Pytania o wiarę
Wprowadzenie
- Zamierzam przejść na judaizm, ale moja decyzja spotyka się z agresją ze strony rodziców. Moje postępowanie traktują niczym zdradę – jak mam z nimi rozmawiać?
- W wykonywanej przeze mnie pracy, mam do czynienia z promieniotwórczością (bezpośrednio, ale także i pośrednio tj. w sytuacjach, kiedy kontakt z izotopem zależy od dokładności pracy innych). Od niedawna jestem mężatką i chociaż w przyszłości planujemy z mężem powiększyć naszą maleńką rodzinę, zdecydowaliśmy się wspólnie na zastosowanie antykoncepcji. Co w tej sytuacji proponuje nam Kościół?
- Chciałbym zapytać o dogmat nieomylności papieża. Muszę przyznać, że sprawia mi on duże problemy. Jeśli byłby on bowiem prawdą, to czyż Kościół nie powinien być kierowany godnie przez całą historię swojego istnienia? Skąd tak haniebne karty w Jego historii? Dlaczego Jan Paweł II musiał przepraszać za politykę Kościoła przeszłych wieków? Czy to nie oczywiste zaprzeczenie nieomylności papieży? Dlaczego więc uparcie stawia się przed wiernymi przeszkody w postaci takiego dogmatu?
- Dzisiejszy świat i jego zachęta do „wesołego” życia jest szczególnie trudnym wyzwaniem dla osoby wierzącej i starającej się żyć według słów Pana naszego spisanych w Piśmie Świętym. Codzienność „zasiana” jest większymi i mniejszymi upadkami na duchu i grzechami. Czy jest możliwe życie bez grzechu?
- Nurtuje mnie pytanie, na czym polega subtelna różnica między obmawianiem bliźniego (grzech) a komentowaniem, na przykład jego zachowania. Często przecież rozmowy dotykają innych osób. Dyskutując z mężem wspominamy znajomych i sytuacje z nimi związane. Zastanawiamy się, jak my postąpilibyśmy na ich miejscu, czy dokonalibyśmy tych samych wyborów. Nie raz jednak niepokoi mnie wątpliwość, czy podczas takich rozmów nie zaczynam ich „obgadywać”. Gdzie jest więc ta granica?
- Prawo dopuszcza, aborcję w określonych przypadkach. Jeśli jest to pierwsza ciąża to byc może należało by walczyć, ale jeśli jest to trzecia ciąża, to czy aby na pewno należy narażać życie matki, by ratować dziecko, które nie ma szans na normalne życie. Czemu Kościół jest taki bezwzględny?
- Jestem nieochrzczony i odkąd pamiętam zawsze uważałem się za osobę poszukującą. Obecnie z pewnością jestem najbliżej Jezusa niż kiedykolwiek byłem wcześniej i choć szczerze mówiąc jeszcze czegoś brakuję bym autorytatywnie stwierdził, że Wierzę to chciałbym zrobić kolejny krok i rozpocząć przygotowania do przyjęcia chrztu. Zadam więc konkretne pytanie: Ile trwa i na czym technicznie polega katechumenat chrzcielny?
- Mam pytanie, dotyczące Sakramentu Pokuty. Dosyć często zdarza mi się po spowiedzi odczuwać „niedosyt”, jeśli chodzi o odpowiednie przedstawienie swoich grzechów. Mianowicie wydaje mi się czasami, że wyznając je zmniejszyłem nieco ich kaliber...
- Od jakiegoś czasu zaprząta mi głowę fragment tekstu jednej z pieśni „przyjdź do mnie Jezu, Przyjdź i nie spóźniaj się”. Przecież Jezus jest cały czas blisko nas, to On kołacze a my mamy posłyszeć głos i otworzyć Mu, więc dlaczego tu jest „nie spóźniaj się”?
- Co się stało z żoną św. Piotra? – A cóż to za przewrotne pytanie? Sam bym tak zareagował, gdyby nie lektura fragmentu Ewangelii św. Marka. „Teściowa Szymona”? Któż to taki? Jak teściowa, to i żona. Idąc tym tropem można i innych apostołów podejrzewać o małżeństwo. No dobrze, przecież nie było wtedy Kościoła, albo właśnie się tworzył; nie było wiec celibatu. Co zatem wiemy o tej sprawie? Co stało się z zona/zonami po powołaniu apostołów?
- Bardzo lubię śpiewać Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o genezie tego nabożeństwa, zachęcić dzieci do tej modlitwy. W Historii Kościoła w Polsce (pod red. B. Kumora i Z. Obertyńskiego, Pallotinum 1974) przeczytałam, że już w XII wieku śpiewano w Polsce Godzinki o Najświętszej Maryi Pannie (pisał o tym Gall Anonim). Czyżby to były TE SAME Godzinki – co wydaje się mało prawdopodobne, chociaż podobno modlitwa Pod Twoją obronę ma ponad tysiącletnią historię. Bardzo proszę o napisanie o historii Godzinek lub podanie źródła, gdzie mogę takie informacje znaleźć...
- Jak można rozpoznać swoje powołanie, czy do życia w samotności, czy w małżeństwie, czy wreszcie do powołania zakonnego? Czy w modlitwie powinnam szukać odpowiedźi na to pytanie, jeśli tak to w jaki sposób?
- Moje pytanie jest bardzo proste: czytałam wiele razy, że uroczystość Wniebowstąpienia została przeniesiona na niedzielę, ale w mojej parafii było w tym roku obchodzone we czwartek. Czy zatem obchodzi się je dwa razy, czy może różnie w różnych parafiach? Czy uczestniczenie we Mszy św. było w ten czwartek obowiązkowe?
- Nigdy nie zdradziłem żony z inną kobietą. Kocham ją a ona mnie. Jednak nigdy nie zdradziłem żony z inną kobietą. Kocham ją a ona mnie. Niedawno z racji prowadzenia przez mnie strony internetowej poznałem pewną kobietę. Ona też ma męża i go kocha. Po kilkutygodniowej, bardzo szczerej i osobistej korespondencji, narodziło się między nami uczucie, najpierw przyjaźni, a teraz chyba miłości...
- Moim znajomym urodziło się dziecko w 6 miesiącu ciąży i racji zagrożenia życia zostało ochrzczone tzw. chrztem z wody. Czy teraz kiedy skończyło rok i stan zdrowia jest już dobry może być udzielony chrzest – no właśnie jaki, czy taki jak normalnie w kościele?
Czekamy na Twoje pytanie, napisz: pow@mateusz.pl.
Wprowadzenie
Komputer stwarza niewyobrażalne dotąd możliwości komunikowania się. Daje prawie
nieograniczona możliwość stawiania pytań i poszukiwania odpowiedzi. Ta wielość
pytań, z jednej strony, może stwarzać wrażenie chaosu, z drugiej zaś, otwiera nas na
doświadczenie drugiego człowieka. Okazuje się bowiem, ze niekiedy to, co dla nas jest
oczywiste, dla kogoś innego stanowi problem. Bywa tez tak, ze pytanie sformułowane przez
inna osobę otwiera przed nami jakiś nowy horyzont, którego istnienia nawet nie
przeczuwaliśmy. Być może - z pewnego punktu widzenia - pytania są ważniejsze od
odpowiedzi. Wszak dobrze sformułowane pytanie to klucz do sukcesu. Ale nawet najlepsze
pytanie, jeśli pozostaje naprawdę pytaniem, domaga się choćby prób odpowiedzi.
Opisana wyżej sytuacja wydarza się szczególnie tam, gdzie chodzi nie o jakieś
teoretyczne lub techniczne problemy, ale o nasze życie: nadzieje, miłość i lęk,
świat uczuć i osobowych relacji. Nieodłączną częścią tego bogactwa ludzkiej
egzystencji jest fakt, ze jesteśmy istotami religijnymi. Szukamy tego, co ponad..., co
pozwoliłoby nam uchwycić w pełni sens naszego istnienia. Pytamy się o Boga.
Wielu z nas stawia sobie to pytanie w odniesieniu do chrześcijaństwa,
w centrum którego znajduje się osoba Jezusa Chrystusa. Wielu odnajduje te osobę we
wspólnocie Kościoła katolickiego. Nie oznacza to, ze przestajemy szukać roszcząc
sobie prawo do posiadania prawdy. Nie! wciąż jesteśmy w drodze: wątpimy, zmagamy się,
chcemy doświadczać i rozumieć więcej.
Dla tych wszystkich, którzy tego właśnie chcą, otwieramy to forum: "Pytania o
Wiarę". Zapraszamy do zadawania pytań. Ważne jest, aby były to pytania otwarte,
to znaczy takie, które naprawdę oczekują na odpowiedz. Chodzi o pytania, pod którymi
nie kryje się chęć zaatakowania kogoś lub czegoś. Mamy nadzieje, ze każde pytanie
będzie mogło zostać przekazane osobie kompetentnej, która - w miarę możliwości -
postara się na nie odpowiedzieć. Nie oznacza to, ze po jednej stronie będziemy mieli
"prostaczków", a po drugiej "doktorów od wszystkiego". Wszak pytania
są naprawdę niejednokrotnie ważniejsze od odpowiedzi, a odpowiadający może wiele się
nauczyć od tego, który zadaje pytanie. Zapraszamy zatem do formułowania problemów
dotyczących naszej wiary (lub niewiary), naszych wątpliwości rodzących się w
spotkaniu z chrześcijaństwem, z Kościołem, z Biblia, z sobą samym...
"Pytania o Wiarę" są dla wszystkich, którzy szukają Boga lub
doświadczają, ze są szukani przez Niego. Dla tych wszystkich, którzy chcą szukać
razem, również w internecie. Czekamy na listy: pow@mateusz.pl
Tomasz Kot SJ