9 SIERPNIA 2018

Czwartek XVIII tygodnia okresu zwykłego

Święto świętej Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy

Dzisiejsze czytania: Oz 2, 16b. 17b. 21-22; Ps 45, 11-12. 14-15. 16-17; Mt 25, 1-13

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Poradnik Katolika 2019 Ks. Dolindo

Dzisiejsze czytania

(Oz 2, 16b. 17b. 21-22)
To mówi Pan: "Na pustynię chcę ją wyprowadzić i mówić do jej serca. I będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana".

(Ps 45, 11-12. 14-15. 16-17)
REFREN: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie, o domu Twego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem, oddaj mu pokłon.

Córa królewska wchodzi pełna chwały,
odziana w złotogłów,
W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla,
za nią przywodzą do ciebie dziewice, jej druhny.

Wiodą ją z radością i w uniesieniu,
wkraczają do królewskiego pałacu.
Synowie twoi zajmą miejsce twoich ojców,
ustanowisz ich książętami na całej ziemi.

Aklamacja
Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan przygotował dla ciebie na wieki.

(Mt 25, 1-13)
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie”. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam”. Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Edyta Stein (1891-1942) uczennica Krzyża, do której serca Bóg przemówił, a ona uwierzyła Jego miłości tak całkowicie, że sama stała się ofiarą całopalną za swój naród. Od mądrości filozofów doszła do Tego, który jest Mądrością ukrzyżowaną i który poślubił ją sobie przez wierność. Świadectwo męczenników jest bezkompromisowym wołaniem, żebyśmy pośród tylu ważnych dzisiaj spraw nie przeoczyli tej jednej, która jest ważna na wieki.

o. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" sierpień 2006, s. 43

Do góry

 

KTO JEST MOIM BLIŹNIM?

Panie, daj, abym wzrastał i obfitował w miłości dla wszystkich (1 Tes 3, 12)

„Uzasadnieniem miłości bliźniego jest Bóg — mówi św. Tomasz; istotnie, powinniśmy miłować bliźniego ze względu na jego wszczepienie w Boga” (II-a II-ae 25, 1). Znaczy to, że mamy miłować bliźniego ze względu na jego przynależności do Boga, którego jest stworzeniem, dzieckiem; to znaczy też uznawać i miłować Jego prawo do uczestnictwa w odkupieniu, w przynależności do Ciała Mistycznego Chrystusa, prawo do posiadania życia i szczęśliwości wiecznej. Ze względu na ten prosty fakt, że każdy człowiek jest stworzeniem Boga, każdy jest wezwany do posiadania tych dóbr, a jeśli jeszcze ich nie posiada, to miłość teologiczna miłuje Go ze względu na nie, pomagając mu je osiągnąć. Miłość nie jest nigdy tylko sympatią lub afektem ludzkim albo czystą filantropią, lecz jest miłowaniem ze względu na Boga, w odniesieniu do Boga. Tylko tak może być powszechną i obejmować również tych, którzy na nią nie zasługują ani nie są mili, czy tych, którzy są powodem cierpienia, są niewdzięczni, a nawet niekiedy stają się zdrajcami. Czy nie tak właśnie Bóg umiłował ludzi? „Bóg okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5, 8). Bóg nie ociągał się, aby nas umiłować, a Chrystus nie odkładał śmierci za nas, dopóki nie będziemy bez grzechu i nie staniemy się godnymi Jego miłości.

Chrześcijanin, choćby ochrzczony, nie jest dzieckiem Ojca niebieskiego ani bratem Chrystusa, jeśli nie żyje miłością Ojca i Syna. Ta jest miłość Boga, że „On sam pierwszy nas umiłował” (1 J 4, 19), Dlatego miłość chrześcijańska zawsze pierwsza uczyni krok; nie czeka na to, by uprzedzono ją grzecznością czy pobudzono dowodami uszanowania albo też postawą czci lub sympatii. Ta jest miłość Chrystusowa, „że On oddał za nas życie swoje, więc i my także winniśmy oddać życie za braci” (tamże 3,16). Czy to za wiele świadczyć dobrodziejstwa, spieszyć z pomocą, służyć tym, którzy nas nie kochają, i poświęcać się aż do oddania — nie należy tego wykluczać — życia za nich, skoro Chrystus oddał życie za nas, gdy byliśmy umarłymi wskutek grzechu, a może nie byliśmy nigdy Jego prawdziwymi przyjaciółmi?

  • Miłować bliźniego miłością nadprzyrodzoną to miłować Ciebie, Boże mój, w człowieku, a człowieka w Tobie; to miłować Ciebie tylko dla miłości Twojej i miłować także stworzenie z miłości ku Tobie... O dobry Boże! Czyż widząc naszego bliźniego, stworzonego na obraz i podobieństwo Twoje, nie powinniśmy powiedzieć sobie wzajemnie: patrz na to stworzenie, jak jest podobne do Stworzyciela? Czyż nie powinniśmy objąć go w uścisku... i płakać nad nim z miłości? Czyż nie powinniśmy życzyć mu wszystkich i wielkich błogosławieństw? Z jakiego powodu? Z miłości ku niemu? Nie, na pewno nie, albowiem nie wiemy, czy ono samo w sobie jest godne miłości lub nienawiści. Dlaczego więc? Z miłości ku Tobie, o Panie, który je stworzyłeś na obraz i podobieństwo swoje, a zatem uczyniłeś je zdolnym do uczestnictwa w Twojej dobroci, łasce i chwale... Dlatego, o Miłości boska, Ty nie tylko nakazujesz miłować bliźniego, ale sprawiasz i rozlewasz tę miłość w naszych sercach... dlatego, jak człowiek jest Twoim obrazem, tak miłość święta człowieka dla drugiego człowieka jest prawdziwym obrazem niebiańskiej miłości człowieka ku Tobie (św. Franciszek Salezy).
  • O Panie, spraw, abyśmy byli miłosiernymi i nakłaniali serce ku wszystkim nędzom ciała, a jeszcze więcej ku nędzom duszy...
    Polecasz nam miłować całe Twoje ciało, o Jezu; wszystkie Twoje członki zasługują z naszej strony na równą miłość, wszystkie bowiem są Twoje. Lecz jedne są zdrowe, inne zaś chore. Jeśli wszystkie powinny być równo miłowane, członki chore wymagają z naszej strony tysiąckrotnie więcej wszelkich starań niż inne. Zanim namaszczać się będzie inne wonnymi olejkami, naucz nas zatroszczyć się o te, które są poranione, zbite, chore, to znaczy o wszystkich, którzy potrzebują pomocy co do ciała i duszy, przede wszystkim o tych ostatnich, głównie o grzesznikach... daj, abyśmy wierzyli, że możemy wszystkim ludziom bez wyjątku czynić dobrze naszymi modlitwami, pokutami, naszym osobistym uświęceniem (Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 28

Do góry

Książka na dziś

Poradnik Katolika 2019 Ks. Dolindo

Poradnik Katolika 2019 Ks. Dolindo

W Poradniku katolika 2019 zostały zamieszczone następujące informacje i porady: czytania liturgiczne na każdy dzień roku, komentarze św. Jana Pawła II do niedzielnej Ewangelii, tydzień brewiarza itd

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.