16 MAJA 2017

Wtorek

Święto św. Andrzeja Boboli, kapłana i męczennika

Dzisiejsze czytania: Ap 12,10-12a lub 1Kor 1,10-13.17-18; Ps 34,2-9; J 17,20-26

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Modlitewnik św. Andrzej Bobola

Dzisiejsze czytania

(Ap 12,10-12a)
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!

lub

(1Kor 1,10-13.17-18)
A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa. Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.

(Ps 34,2-9)
REFREN: Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto biedak zawołał i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

(J 17,19)
Za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni

(J 17,20-26)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu modlił się tymi słowami: Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Po męczeńskiej śmierci ciało św. Andrzeja Boboli (1591-1657) odwiedzali zarówno katolicy, jak i bracia prawosławni, wierząc w orędownictwo świętego kapłana. Wygląda na to, że działalność misjonarza Polesia nie zakończyła się z chwilą męczeństwa. Jego zmumifikowane ciało, wystawiane na pokaz w komunistycznych muzeach na znak tryumfu nad religią, wbrew intencji władz przyciągało pielgrzymów i było dla nich znakiem nadziei. A wędrówka jego relikwii przez Moskwę i Rzym z powrotem do Polski stanowi swoisty znak tęsknoty Polaków za Bogiem, który jest źródłem wolności.

Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 138

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Wiara Maryi

Błogosławiona jesteś, o Maryjo, uwierzyłaś bowiem, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana (Łk 1, 45)

„Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że wypełni się to, co Ci oznajmiono od Pana” (Łk 1, 45). Pochwała, z jaką zwróciła się do Maryi Elżbieta, nie przestaje rozbrzmiewać w całym Kościele. Wielka jest wiara Najświętszej Dziewicy, bo uwierzyła bez wahania w orędzie Anioła, zapowiadającego Jej rzeczy przedziwne i niezwykłe. Uwierzyła, stała się posłuszną i, jak zauważa Sobór przytaczając słowa dawnych Ojców, przez wiarę i posłuszeństwo „stała się przyczyną zbawienia zarówno dla siebie, jak i dla całego rodzaju ludzkiego... Co związała przez niewierność dziewica Ewa, to dziewica Maryja rozwiązała przez wiarę” (KK 56). Maryja uwierzyła słowu Boga, że stanie się matką bez naruszenia dziewictwa. Uwierzyła, choć tak bardzo pokorna, że stanie się prawdziwie matką Boga i że owoc Jej żywota będzie prawdziwym Synem Najwyższego. Uwierzyła mocno w to, co Jej zostało objawione, nie zwątpiła ani na chwilę w plan, który obalał cały naturalny porządek rzeczy: dziewica matką, stworzenie matką Stworzyciela. Uwierzyła, kiedy Anioł mówił do Niej, lecz trwała też w wierze, kiedy odszedł, a Ona znalazła się w upokarzających warunkach, jak każda inna niewiasta, która ma się stać matką. „Dziewica — mówi Św. Bernard — tak mała we własnych oczach, niemniej była wielkoduszną w wierze w obietnicę Bożą. Uważała się za biedną służebnicę, a jednak nie miała nigdy najmniejszej wątpliwości co do swego powołania, do tej niepojętej tajemnicy, do tej przedziwnej zamiany i niezbadanego misterium: uwierzyła mocno, że ma się stać prawdziwą matką Człowieka-Boga”.

Matka Boża uczy nas wierzyć w nasze powołanie do świętości, do zażyłości z Bogiem, i wierzyć w nie nie tylko wtedy, kiedy Bóg nam je objawia jasno przez wewnętrzne światło, lecz również kiedy światło gaśnie, kiedy znajdujemy się w ciemnościach, w trudnościach, które usiłują nas pokonać i zniechęcić. Bóg jest wierny; jeśli daje powołanie, to dlatego, bo chce je urzeczywistnić, lecz żąda zdania się na Niego ze ślepą ufnością.

O Dziewico najdostojniejsza... Jesteś błogosławioną, boś uwierzyła, jak powiedziała Twoja krewna Elżbieta; jesteś błogosławiona, bo ściągnęłaś i zamknęłaś w swoim łonie Zbawiciela. Ale jeszcze więcej jesteś błogosławiona, boś usłyszała Jego słowo i zachowywałaś je; jesteś stokroć błogosławiona, gdyż cudownie potrafiłaś łączyć w sobie te osiem błogosławieństw, jakie Syn Twój głosił na Górze. Ty byłaś uboga duchem i Twoim jest królestwo niebieskie; byłaś cichą i posiadasz ziemię żyjących; wcześnie zaczęłaś płakać nad nędzą świata i jesteś pocieszona; odczuwałaś głód i pragnienie sprawiedliwości, teraz zaś jesteś syta; byłaś miłosierna i dostąpiłaś miłosierdzia; czyniłaś pokój i dlatego w całej pełni jesteś córką Boga; byłaś czystego serca, a teraz widzisz jasno Boga; cierpiałaś prześladowanie dla sprawiedliwości, a teraz do Ciebie należy królestwo niebieskie, jako do najwyższej Królowej wszystkich jego mieszkańców.
O Królowo, raduję się z Tobą, bo jesteś ubłogosławiona tak wielkimi tytułami. O, gdyby wszystkie narody na świecie nawróciły się do Twego Syna i nazwały Cię błogosławioną z wielką wiarą, przez Twoje pośrednictwo mogłyby się stać wszystkie błogosławione, naśladując na ziemi Twoje życie, by potem radować się Twoją chwałą w niebie! (L. da Potne).

O Maryjo, wierząc słowom Anioła, który zapewnił Cię, że pozostając dziewicą staniesz się matką Pana, przyniosłaś światu zbawienie. Twoja wiara otworzyła ludziom raj...
O Najświętsza Dziewico, Ty posiadałaś większą wiarę niż wszyscy ludzie i wszyscy aniołowie. Widziałaś swego Syna w stajni w Betlejem, a wierzyłaś, że jest Stworzycielem świata. Widziałaś uciekającego przed Herodem, a nie przestałaś wierzyć, że jest Królem królów. Widziałaś, jak się rodził, a wierzyłaś, że jest wieczny. Widziałaś Go ubogim, potrzebującym pokarmu, a wierzyłaś, że jest Panem wszechświata. Widząc Go leżącego na sianie, wierzyłaś, że jest wszechmocny. Widziałaś, że nie mówił, a uwierzyłaś, że jest Mądrością nieskończoną. Widziałaś Go w czasie śmierci wzgardzonym i ukrzyżowanym, lecz chociaż w innych wiara się chwiała, Ty byłaś zawsze mocna w wierze, że On jest Bogiem...
O Dziewico najświętsza, dla zasług Twojej wielkiej wiary wyjednaj mi łaskę żywej wiary: „O Pani, przymnóż nam wiary!” (św. Alfons: Uwielbienia Maryi II, 3, 4).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 545

Do góry

Książka na dziś

Modlitewnik św. Andrzej Bobola

Modlitewnik św. Andrzej Bobola

Św. Andrzej Bobola został ogłoszony przez Jana Pawła II patronem Polski w 2002 r. Patronuje również diecezjom: warszawskiej, łomżyńskiej, białostockiej, drohiczyńskiej oraz kolejarzom. Zginął w okrutnych cierpieniach z rąk Kozaków w 1657 roku, a jego ciało do dziś nie uległo rozkładowi i spoczywa w Kościele o.o. Jezuitów w Warszawie. Modlitewnik zawiera życiorys i świadectwa licznych cudów po jego śmierci oraz przepowiednie odzyskania niepodległości Polski.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.