Eksperymentalna pedagogia duchowa

mateusz.pl / Jacek Poznański SJ

Jacek Poznański SJ

Eksperymentalna pedagogia duchowa

 

 

Wiara potrzebuje doświadczenia duchowego. Czy jednak zbyt często nie ogranicza się ono do kolekcjonowania pewnego rodzaju przeżyć? Czy intensywne odczucie czegoś bardziej lub mniej określonego wystarcza, aby rozwijać wiarę? Systematycznym sposobem formowania doświadczenia duchowego w kontekście chrześcijańskim są tzw. eksperymenty ignacjańskie. To wywodzący się z tradycji jezuickiej sposób pogłębiania życia duchowego w człowieku, duchowości, która jest zakorzeniona w życiu, wyrasta z życia, i w nim szuka Boga, ucząc rozpoznawać sposoby Jego działania.

Formacja jezuity

Idea eksperymentu związana jest ze specyfiką jezuitów. Założycie, św. Ignacy z Loyoli poszukiwał metody, która pozwalałaby zarówno formatorowi jak i samemu formowanemu w uzasadniony sposób odpowiedzieć na kilka ważnych pytań. Czy dany kandydat na jezuitę jest w stanie praktykować życie duchowe również poza przyjazną klasztorną atmosferą? Na ile ma on w sobie zasobów emocjonalnych, psychicznych, intelektualnych i duchowych, aby być w stanie w ewangeliczny sposób poradzić sobie z różnymi życiowymi sytuacjami? Co więcej, na ile będzie w stanie znaleźć właściwą interpretację, stosowny punkt widzenia, odpowiedni horyzont, z którego nieraz chaotyczne bądź trudne i bolesne rzeczy poukładają się w całość? Czy w takich okolicznościach potrafi żyć owocnie oraz inspirować dobre owoce w życiu innych? Pamiętając o tych pytaniach, Ignacy wprowadził w ramach formacji nowicjackiej metodę (dzisiaj powiedzielibyśmy „innowację pedagogiczną”) opartą na eksperymentach albo próbach. Według historyka duchowości, Josepha de Guiberta SJ, stanowiły one w tamtych czasach bardzo śmiałe, niezwykle nowoczesne podejście. To było radykalne odejście od sposobu formacji we wszystkich ówczesnych zakonach.

Sześć eksperymentów

W nowicjacie przyszli jezuici powinni przejść pięć lub sześć eksperymentów. (Do podobnych prób jezuita wraca już po wielu latach formacji, na tzw. trzeciej probacji). Pierwszą próbą są 30-dniowe Ćwiczenia duchowe, odprawione pod okiem doświadczonego jezuity. Mają one ukształtować uczuciowość, intencjonalność, wolę i rozum oraz ukształtować centralną dla Ignacego zdolność znajdowania Boga we wszystkich rzeczach za pomocą rozeznawania duchów, które jest swego rodzaju odczytywaniem, hermeneutyką życiowego doświadczenia. Druga próba to pokorna i cicha praca przy prostych posługach w szpitalu; trzecia – pielgrzymka w ubóstwie i o żebraczym chlebie w zdaniu się jedynie na Bożą Opatrzność i w zaufaniu jedynie Bogu; czwarta – proste posługi we wspólnocie jezuickiej (zmywanie naczyń, sprzątanie); piąta to nauczanie katechizmu dzieci; a ostatnia, w przypadku kapłanów, dotyczyła głoszenia kazań oraz słuchania spowiedzi. Sam Ignacy zaznacza, że te „próbujące doświadczenia” mogły zawsze być przełożone, zaadoptowane, lub też zastąpione innymi. Podobnie jak w Ćwiczeniach duchowych możliwe jest maksymalne rozeznanie w zastosowaniu i używaniu proponowanych ćwiczeń.

Przyswajanie życia Jezusa

Ignacjańskie próby posiadają swoją szczególną wewnętrzną strukturę i dynamikę: Nowicjusz (lub probanista) porusza się od intymności, wewnętrzności i samotności, do zaangażowania w służbę innym; od głębokiej modlitwy, która ma wyczulić na znajdowanie Boga we wszystkim, do doświadczenia i praktyki pokory, samozaparcia, ubóstwa, służebnej posługi. Według Michaela Buckley’a SJ eksperymenty te w swoisty sposób odwzorowują życie i posługę Jezusa. Zostały ułożone przez Ignacego w ten sposób, aby pomóc jezuicie coraz bardziej upodabniać się do Jezusa: przede wszystkim kształtować w nim postawę służby na Jego wzór. Ignacy był przekonany, że „jedynie poprzez konkretne doświadczenia pracy dla Boga i z Bogiem może człowiek nauczyć się, jak Bóg działa w życiowych sytuacjach” (H. Gray SJ). Chodziło przy tym o uczenie się odkrywania Boga ciągle na nowo, bo On jest Deus semper maior, zawsze większy i inny. Jezuita uczy się tego z życiowego doświadczenia.

Doświadczenie duchowe w eksperymencie ignacjańskim nie jest czymś ulotnym, zbiorem przeżyć. Jest to przedłużony proces, który angażuje całą osobę i mobilizuje ją do uczenia się z życia. Daje poznanie, które jest zakorzenione w rzeczywistości i nie opiera się wyłącznie na subiektywnym przeżyciu. Wprowadza człowieka w świadomy kontakt z czymś realnym, co nie redukuje się do „ja”.

Ignacjańska pedagogia

Obecnie w edukacji szkolnej zachęca się często nauczycieli do wprowadzania innowacji lub eksperymentów pedagogicznych. Takie innowacje to „nowe rozwiązania programowe, organizacyjne lub metodyczne mające na celu poszerzenie lub modyfikację realizowanych w szkole lub placówce celów i treści kształcenia, wychowania lub opieki albo poprawę skuteczności działania szkoły” – jak definiuje to jedno z Kuratoriów oświaty. Terminem eksperyment pedagogiczny, określa się natomiast „działania służące podnoszeniu skuteczności kształcenia w szkole, w ramach których są modyfikowane warunki, organizacja zajęć edukacyjnych lub zakres treści nauczania, prowadzone pod opieką jednostki naukowej”. Dużo zależy tu od działalności innowacyjnej nauczyciela, opartej na jego inwencji twórczej i kreatywności. W takich sprzyjających warunkach pedagogiczny eksperyment o ignacjańskim charakterze mógłby być dobrym uzupełnieniem np. katechezy jako przekazywania wiedzy i sposobem formowania doświadczenia duchowego. Modelowym przykładem służą programy MAGIS (magis2016.org) przygotowywane przez jezuitów dla ok. 2 tysięcy osób z całego świata w tygodniu poprzedzającym Światowe Dni Młodzieży. Ale można też myśleć o eksperymencie w mniejszej skali. W zarysie, polegałby on na tym, że wybiera się z myślą o młodzieży jakieś kilkudniowe zaangażowanie (np. w ramach rekolekcji), coś co byłoby realnym doświadczeniem życiowym: spotkania kogoś, pomocy komuś; coś co wzbudzałoby emocje, refleksje: pobyt w historycznym miejscu, pomoc ludziom ubogim, wędrowanie w górach. To doświadczenie należy w przemyślany sposób połączyć z odpowiednio dobranymi tekstami do modlitwy. Zwłaszcza chodzi tu o biblijną medytację oraz refleksyjne i modlitewne indywidualne podsumowanie dnia. Wspólna msza święta oraz wieczorne dzielenie dopełniają całości.

Nasze życie może stać się duchowym ćwiczeniem. Eksperymenty nie są niczym innym jak sytuacjami, które ludzie zazwyczaj spotykają w swoim życiu. Istotna rzeczy polega na tym, by uczynić te doświadczenia źródłami życia duchowego.

Jacek Poznański SJ

Tekst ukazał się w lipcowym wydaniu miesięcznika Posłaniec Serca Jezusowego 7(2016) www.poslaniec.co.