pobierz z Google Play

28 stycznia 2022

Piątek

Piątek III tydzień zwykły

Czytania: (2 Sm 11,1-4a.5-10a.13-17.27c); (Ps 51,3-4.5-6ab.6cd-7.10-11); Aklamacja (Mt 11,25); (Mk 4,26-34);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Marek Ristau , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: O wojnie, o postępie i o końcu świata

Czytania

(2 Sm 11,1-4a.5-10a.13-17.27c)
Na początku roku, gdy królowie zwykli udawać się na wojny, Dawid wyprawił Joaba i swoje sługi wraz z całym Izraelem. Spustoszyli oni ziemię Ammonitów i oblegali Rabba. Dawid natomiast pozostał w Jerozolimie. Pewnego wieczora Dawid, podniósłszy się z posłania i chodząc po tarasie swego królewskiego pałacu, zobaczył z tarasu kąpiącą się kobietę. Kobieta była bardzo piękna. Dawid zasięgnął wiadomości o tej kobiecie. Powiedziano mu: „To jest Batszeba, córka Eliama, żona Uriasza Chetyty”. Wysłał więc Dawid posłańców, by ją sprowadzili. Kobieta ta poczęła, posłała więc, by dać znać Dawidowi: „Jestem brzemienna”. Wtedy Dawid wyprawił posłańca do Joaba: „Przyślij do mnie Uriasza Chetytę”. Joab posłał więc Uriasza do Dawida. Kiedy się Uriasz stawił u niego, Dawid wypytywał się o powodzenie Joaba, ludu i walki. Następnie rzekł Dawid Uriaszowi: „Wstąp do swojego domu i umyj sobie nogi”. Uriasz opuścił pałac królewski, a za nim niesiono dar ze stołu króla. Uriasz położył się jednak u bramy pałacu królewskiego wraz ze wszystkimi sługami swojego pana, a nie poszedł do własnego domu. Przekazano wiadomość Dawidowi: „Uriasz nie wstąpił do swego domu”. Dawid zaprosił go, aby jadł i pił w jego obecności, aż go upoił. Wieczorem poszedł Uriasz, położył się na swym posłaniu między sługami swojego pana, a do domu swojego nie wstąpił. Następnego ranka napisał Dawid list do Joaba i posłał go za pośrednictwem Uriasza. W liście napisał: „Postawcie Uriasza tam, gdzie walka będzie najbardziej zażarta, potem odstąpicie go, aby został ugodzony i zginął”. Joab obejrzawszy miasto, postawił Uriasza w miejscu, o którym wiedział, że walczyli tam dzielni żołnierze nieprzyjacielscy. Ludzie z miasta wypadli i natarli na Joaba. Byli zabici wśród ludu i sług Dawida; zginął też Uriasz Chetyta. Postępek, jakiego dopuścił się Dawid, nie podobał się Panu.

(Ps 51,3-4.5-6ab.6cd-7.10-11)
REFREN: Zmiłuj się, Boże, bo jesteśmy grzeszni

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość swoją
i grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku
i prawy w swoim sądzie.
Oto urodziłem się obciążony winą
i jako grzesznika poczęła mnie matka.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,
niech się radują kości, które skruszyłeś.
Odwróć swe oblicze od moich grzechów
i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Aklamacja (Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mk 4,26-34)
Jezus mówił do tłumów: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu”. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją zrozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Słowo Boże rośnie i rozszerza się i nic nie jest w stanie powstrzymać jego wzrastania - bo to Bóg daje wzrost. My siejemy i podlewamy, ale tylko Bóg daje wzrost i Słowo Boże rozchodzi się po całym świecie. Królestwo Boże jest niezniszczalne. Niebo i ziemia przeminą, ale Królestwo Boże, które tu na ziemi było najpierw małe jak ziarnko gorczycy, będzie trwać na wieki - jako wielkie Królestwo rządzone przez Króla królów, Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święty Tomasz z Akwinu
urodził się w Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. jego ojciec był rycerzem. W wieku 5 lat rodzice oddali go do opactwa na Monte Cassino. Z niewyjaśnionych przyczyn opuścił on klasztor i udał się do Neapolu, gdzie studiował na tamtejszym uniwersytecie. Chciał wstąpić do dominikanów ale jego rodzina się na to nie zgadzała. Z tego powodu miał nawet dwuletni areszt domowy. Jednak Tomasz nie poddał się i został dominikaninem. Przełożeni wysłali go na studia do Rzymu, a stamtąd około roku 1248 do Kolonii. Tam spotkał wielkiego uczonego Alberta Wielkiego, który mówił o młodym Tomaszu: „Nazywamy go niemym wołem, ale on jeszcze przez swoją naukę tak zaryczy, że usłyszy go cały świat”. W Kolonii Tomasz przyjął święcenia kapłańskie. Wysłano go do Paryża by tam wykładał na Sorbonie. Zadziwiał wszystkich jasnością wykładów, wymową i głębią. Po 7 latach wyjechał do Włoch gdzie na kapitule generalnej został mianowany kaznodzieją. W roku 1274 papież bł. Grzegorz X zwołał do Lyonu sobór powszechny. Zaprosił także Tomasza z Akwinu. Tomasz jednak, mając 48 lat, po krótkiej chorobie zmarł w drodze na sobór w opactwie cystersów w Fossanuova dnia 7 marca 1274 roku

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Pierwsze czytanie mszalne czyni nas świadkami oczywistego dla wszystkich upadku Dawida.
To, co zwróciło moją uwagę w podanym przez Kościół do refleksji fragmencie Drugiej Księgi Samuela, jest pominięcie w opisie grzesznego postępowania króla Izraela zachowania Uriasza, którego uczciwość wobec Dawida była tak głęboko wyryta w jego sercu, że nawet upojony winem, nie odstąpił od zasad stosowanych podczas wojny ( 2 Sm 11, 9-13). Ta decyzja Kościoła uwrażliwia nas wszystkich na fakt, że grzech, aby został zauważony i rozpoznany, nie musi być zestawiony z prawością ludzi otaczających grzesznika. Nieprawość, gnieżdżąca się w naszym wnętrzu, wyraźnie objawia swą obecność. Czy jednak chcemy ją zauważyć? Czy nie uciekamy przed uznaniem własnej winy?
Jakże często dostrzegamy w sobie tendencje do usilnego wyszukiwania okoliczności łagodzących. Chcemy udowodnić Bogu?… sobie?…, że nasze postępowanie wcale nie jest najgorsze, bo ta lub inna osoba czyni jeszcze gorsze rzeczy. Jednak czy to nas usprawiedliwi w oczach Pana Wszechrzeczy, Tego, który wie i widzi wszystko? Mój grzech jest grzechem nie tylko wtedy, gdy znajduję się wśród świętych, doskonałych, bo jest w pierwszym rzędzie obrazą Boga Najczystszego, Najświętszego (jak przypomina o tym w adhortacji Reconciliatio et paenitentia nr 18 św. Jan Paweł II).
A zatem, wsłuchując się w podany nam przez Kościół opis grzechu Dawida, poczujmy się wezwani do tego, by badać swoje sumienie szczerze i bez oglądania się na innych. Bowiem tylko wtedy zdołamy naprawdę dostrzec zło, które oddziela nas od Trzykroć Świętego Boga. Tylko wtedy będziemy mogli wejść na drogę prawdziwej skruchy i pokuty. Tylko wtedy otworzymy się na łaskę autentycznego nawrócenia, które zbliży nas do Boga, czekającego na nas ze swoim niekończącym się nigdy miłosierdziem.


Komentarz do psalmu

Psalm 51 wspaniale ukazuje ludzką skruchę. Objawia potworność grzechu wobec świętości Boga i właśnie w Jego nieskazitelności znajduje źródło nadziei na uleczenie ran, zadanych własnej duszy. Warto zwrócić uwagę na to, że psalmista wyznając swą winę, nie koncentruje się na niej. Staje się ona dla niego jakby odskocznią. Dzięki niej znajduje drogę do Boga miłosiernego. Nie przygnębienie, ale ufność, zdanie się na Pana, który jest mocen przemienić nasze serca, świadczy o prawdziwej pokorze psalmisty. Zwraca się on do pełnego łaskawości Uświęciciela, który może na nowo wprowadzić go na drogi prawdy i autentycznej, czystej, świętej miłości, a nie grzesznych miłostek wszelkiego rodzaju.
W tym psalmie możemy odnaleźć i dla siebie wzór zbliżania się do Boga po każdym naszym upadku. Czy zechcemy zaufać? Czy mimo świadomości swoich grzechów, odważymy się prosić o radość i wesele mimo konsekwencji popełnionego grzechu?


Komentarz do Ewangelii

Słowa dzisiejszej Ewangelii są zaskakujące. Jezus wprowadza swych słuchaczy w zadziwiającą tajemnicę królestwa Bożego, które rozwija się niezależnie od zaangażowania człowieka. Czy jest to zaproszenie do bezczynności? Nie wydaje się, żeby tak było. Przyjrzyjmy się wnikliwie przedstawionemu naszym oczom obrazowi. Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię… Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa… A zatem, by królestwo niebieskie mogło w nas wzrastać, potrzeba wysiłku, który przygotuje glebę naszych serc, aby przyjęła Boże ziarno. To przygotowanie jest naszym obowiązkiem. Ono potrzebne jest przede wszystkim nam samym. Dzięki podjętej pracy nad ukształtowaniem własnego wnętrza, otwieramy się na Boga, który hojny jest w dawaniu, ale nie chce przymuszać do przyjmowania Jego darów. Trud, który podejmujemy, rozbudza w nas tęsknotę za ujrzeniem wyniku naszego zaangażowania. Nie lękajmy się jej, bowiem tęsknota za Bogiem, za nieskończonością, którą Stwórca ubogacił nas już przy stworzeniu, pozwala Mu dalej w nas działać. Czy umiemy troszczyć się o naszą tęsknotę za Panem? Czy chcemy ją rozwijać, kształcić, pomnażać? Jeśli tak, to czekajmy cierpliwie, bo czy śpimy, czy czuwamy, we dnie i w nocy ziarno królestwa będzie kiełkować i rosnąć. Jeśli nie pozwolimy naszej tęsknocie zagasnąć, ujrzymy dojrzały plon w czasie, który wybierze sam Bóg.

Komentarze zostały przygotowane przez s. Ewę Marię od Męki Pańskiej OCD


Do góry

Książka na dziś

O wojnie, o postępie i o końcu świata

Włodzimierz Sołowjow

„Trzy dialogi «O wojnie, o postępie i o końcu świata» są zdumiewająco prorocze. Sołowjow pozostaje tu wierny swojej wierze w ostateczny triumf chrześcijaństwa” (…). Nabrawszy przezorności pod wpływem historycznej tragedii, która pochwyciła w swym uścisku niezliczonych mieszkańców naszej planety

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.