pobierz z Google Play
listopad 2020
29 I Niedziela adwentu (Iz 63, 16b-17. 19b; 64, 3-7); (Ps 80, 2ac i 3b. 15-16. 18-19); (1 Kor 1, 3-9); Aklamacja (Ps 85, 8); (Mk 13, 33-37);
30 Poniedziałek - Święto świętego Andrzeja Apostoła (Iz 49, 1-6);(Ps 19,2-3.4-5ab);(Rz 10, 9-18);(Mt 4,19);(Mt 4,18-22);
grudzień 2020
1 Wtorek I tygodnia adwentu (Iz 11,1-10);(Ps 72,1-2,7-8,12-13,17);Aklamacja;(Łk 10,21-24);
2 Środa I tygodnia adwentu (Iz 25,6-10a);(Ps 23,1-2a,2b-3,4, 5,6);Aklamacja;(Mt 15,29-37);
3 Czwartek I tygodnia adwentu (Iz 26,1-6);(Ps 118,1 i 8-9,19-21,25-27a);Aklamacja: (Iz 55,6);(Mt 7,21.24-27);
4 Piątek I tygodnia adwentu (Iz 29,17-24);(Ps 27,1,4,13-14);Aklamacja;(Mt 9,27-31);
5 Sobota I tygodnia adwentu (Iz 30,19-21.23-26);(Ps 147,1-2,3-4,5-6);Aklamacja (Iz 33,22);(Mt 9,35-10,1.5.6-8);

29 listopada 2020

Niedziela

I Niedziela adwentu

Czytania

(Iz 63, 16b-17. 19b; 64, 3-7)
Ty, Panie, jesteś naszym Ojcem, Odkupiciel nasz – to Twoje imię odwieczne. Czemu, o Panie, dozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg, tak iż serca nasza stają się nieczułe na bojaźń przed Tobą? Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi i na pokolenia Twojego dziedzictwa. Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił – przed Tobą zatrzęsłyby się góry. Zstąpiłeś: przed Tobą zatrzęsły się góry. Ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, żeby jakiś bóg poza Tobą czynił tyle dla tego, co w nim pokłada ufność. Obyś wychodził naprzeciw tym, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o Twych drogach. Oto Ty zawrzałeś gniewem, bo grzeszyliśmy przeciw Tobie od dawna i byliśmy zbuntowani. My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata. My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze winy poniosły nas jak wicher. Nikt nie wzywał Twojego imienia, nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie. Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami i oddałeś nas w moc naszej winy. A jednak, Panie, Ty jesteś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a Ty naszym Twórcą. Wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich.

(Ps 80, 2ac i 3b. 15-16. 18-19)
REFREN: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubami!
Wzbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twej prawicy,
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

(1 Kor 1, 3-9)
Bracia: Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was. Nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał nas do współuczestnictwa z Synem swoim, Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

Aklamacja (Ps 85, 8)
Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.

(Mk 13, 33-37)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Nie wiemy, w którym dniu nasz Pan przyjdzie, dlatego mamy uważać i czuwać bezustannie... Kiedy czas ten nadejdzie, nie mamy spać zajęci światem, ale gorliwie zajmować się sprawami Królestwa Bożego... Pan przyjdzie, Pan nadchodzi, Jego przyjście jest pewne, Jego przyjście będzie nagłe i potężne... Pan mówi do wszystkich: Czuwajcie! Szczęśliwi, którzy noszą Chrystusa w swoim sercu i zabiegają o Jego sprawy.


Do góry

Patroni dnia:

Święty Saturnin, biskup
był biskupem Tuluzy po 200 roku. Kiedy wybuchło prześladowanie za cesarza Decjusza, poganie wywlekli biskupa na szczyt ratusza i zrzucili go na dół. Działo się to w 250 roku. Już w wieku V na miejscu męczeństwa św. Saturnina był wystawiony ku jego czci kościół. Jego żywot napisał św. Grzegorz z Tours. Jest czczony jako patron od bólu i od chorób głowy.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Adwentową liturgię słowa rozpoczynamy dziś od pięknej, płynącej z głębi serca modlitwy - "Ty, Panie, jesteś naszym Ojcem”. Autor natchniony zwraca się do Boga, dobrego Ojca, mając świadomość, jak kręte są drogi jego i jego narodu, jak pełna grzechu, niewierności i skomplikowania była ich historia.
Trzecia część Księgi Izajasza to słowo Boże skierowane do Izraelitów, którzy powrócili z niewoli babilońskiej i zaczęli odbudowywać zniszczony kraj. Żyli w trudnych warunkach, a nade wszystko widzieli zburzoną świątynię. I mieli świadomość, że przyczyną tego stanu rzeczy był ich grzech – odwrócenie się od Boga Jedynego, który ich wywiódł z Egiptu, ku obcym bożkom, i ku świeckim władcom.
W tej perspektywie Bożego słowa z innym nastawieniem możemy dziś odmówić modlitwę "Ojcze nasz”. U początku Adwentu wołajmy do dobrego Ojca z głębi naszego serca. On zna naszą historię, nasze wewnętrzne pogmatwanie, i wychodzi nam naprzeciw, pełen miłości. Nie zostawia nas samych. On "rozdarł niebiosa i zstąpił" – wtedy, gdy Jezus Chrystus, odwieczny Syn Ojca, stał się człowiekiem. On "rozedrze niebiosa i zstąpi” – w naszej szczerej, nieraz połączonej ze łzami modlitwie, a nade wszystko w naszej adwentowej spowiedzi i w Eucharystii. Uznajmy dzisiaj, że "my jesteśmy gliną, a [Bóg Ojciec] naszym Twórcą”. On ma moc, po raz kolejny, właśnie w tym czasie Adwentu, odnowić nasze życie. Czy Mu na to pozwolimy?


Komentarz do psalmu

"Powróć, Boże Zastępów, wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl”. Jak bardzo potrzebujemy tej łaski odnowy. W dobie ogromnych napaści na winorośl Kościoła z zewnątrz i z wewnątrz, potrzebujemy jako ludzie ochrzczeni z pokorą uznać własną grzeszność, i prosić dobrego Boga, by dał nam łaskę nawrócenia, i by obdarzył nas swoim pokojem.
"Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie”. Kto z nas może wypowiedzieć te słowa i zapewnić Boga, że już nigdy się od Niego nie odwróci? Możemy śpiewać te słowa, modlić się nimi, tak jak w każdej spowiedzi szczerze wyznajemy: "za wszystkie grzechy serdecznie żałuję, i postanawiam poprawę!”. Święty papież Jan Paweł II dodaje nam odwagi: "Zaufanie jest praktycznym wyrazem – możliwym i potrzebnym – nadprzyrodzonej nadziei, która pozwala nam oczekiwać, na mocy Bożych obietnic i zasług Chrystusa Zbawiciela, że Bóg w swej dobroci udzieli nam życia wiecznego oraz łask potrzebnych do jego osiągnięcia. Jest też aktem szacunku, jaki winniśmy okazywać samym sobie, jesteśmy bowiem stworzeniami Boga, który sprawił, że już z samej natury mamy godność wyższą niż całe stworzenie materialne, wyniósł nas do łaski i miłosiernie nas odkupił; zaufanie jest też bodźcem do zaangażowania wszystkich sił tam, gdzie brak zaufania staje się sceptycyzmem i paraliżującą oziębłością” (Jan Paweł II, Przesłanie do uczestników kursu zorganizowanego przez Penitencjarię Apostolską, "L’Osservatore Romano”, wyd. pol., 6/1996, s. 10-22).
Odwagi! Wystarczy nam Bożej łaski! Właśnie ten czas Adwentu jest nam dany na nawrócenie. Panie, "daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili”!


Komentarz do drugiego czytania

W słowach świętego Pawła, które Kościół daje nam do rozważenia u początku Adwentu, warto zwrócić uwagę przynajmniej na dwie sprawy. Po pierwsze, nasze życie jest czuwaniem na przyjście Pana. Ale w tym czuwaniu Bóg nieustannie nas obdarowuje. Apostoł zapewnia nas o tym, że łaska Boża jest wystarczająca: "nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa”. Bóg jest dobrym Ojcem, który nieustannie o nas pamięta. To tak, jakbyśmy mieli Go wśród znajomych, i Jego ikonka dostępności zawsze świeciła się na zielono. Bóg zawsze jest online! Zawsze nam błogosławi. Mamy wszelkie pomoce ku temu, aby nasze życie przeżyć jak najlepiej, aby rzeczywiście dzień po dniu wzrastać w miłości do Boga.
Po drugie, jesteśmy powołani do wspólnoty z samym Bogiem, do współuczestnictwa z Nim. ,,Wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa z Synem swoim”. Nasz udział we wspólnocie z Bogiem zaczął się w momencie naszego chrztu. Ale aktualizuje się zawsze wtedy, gdy przyjmujemy sakramenty. I każda nasza modlitwa jest aktualizacją naszego życia we wspólnocie z Bogiem. Bóg zawsze jest blisko nas, i zaprasza nas do dialogu ze sobą. W niezwykle piękny sposób mówi o tym słynna Ikona Rublowa, przedstawiająca Trójcę Świętą – patrząc na nią, czujemy się jakby zaproszeni, włączeni w krąg życia Ojca, Syna i Ducha Świętego. Co więcej, skoro jesteśmy powołani do "współuczestnictwa z Jezusem Chrystusem”, to znaczy, że jako ludzie będziemy mieli udział w dobrach, które przysługują właśnie Synowi Bożemu – czeka na nas wieczna radość w Jego królestwie. Nasze powołanie chrześcijańskie jest naprawdę wielką sprawą!


Komentarz do Ewangelii

Pan Jezus trzykrotnie w dzisiejszej Ewangelii wzywa nas: "Czuwajcie!”.
Być może nieraz szukamy w naszej religijności jakiejś formy relaksu, odprężenia. Zresztą, przecież pokój – dar Ducha Świętego – jest jednym z owoców dobrej modlitwy. Ale z całą pewnością owocem modlitwy jest także duchowa dyspozycyjność, jeszcze większe oddanie się Bogu i bliźnim, większa gorliwość. Ten pokój, który daje Duch Święty, jest zatem w jakiś paradoksalny sposób także skupieniem. Owocem naszego autentycznego spotkania z Bogiem nie jest jakieś rozpłynięcie się w idylli, ale właśnie czujność serca.
Kiedy podczas modlitwy staram się z uwagą nasłuchiwać Bożego słowa, wyczekuję Bożych natchnień, kiedy uważnym sercem trwam w ciszy przed żywym Bogiem, wówczas także w mojej codzienności jestem wrażliwy na głos drugiego człowieka, na jego wołanie o pomoc, Wtedy umiem wykorzystywać te okazje do miłości, które pojawiają się nieraz niespodziewanie.
Adwent jest czasem czuwania. Papież Benedykt XVI, rozważając przed laty dzisiejszą Ewangelię w swojej homilii na rozpoczęcie Adwentu, mówił: "Czuwać to iść za Panem, wybierać to, co wybrał Chrystus, kochać to, co On ukochał, upodabniać swoje życie do Jego życia; czuwać to przeżywać każdą chwilę w cieniu Jego miłości, nie dając się pokonać nieuniknionym trudnościom i problemom codziennego życia” (Homilia z 30.11.2008 r., [na:] https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/homilie/msza_30112008.html).
Nie bójmy się w tym czasie stracić więcej czasu dla Boga, na czuwanie przed Nim. Nie bójmy się częściej uczestniczyć w pełni w Eucharystii, rozważać słowa Bożego, przychodzić na adorację Najświętszego Sakramentu, na ile nam pozwolą nasze obowiązki. A wtedy nasze modlitewne czuwanie zaowocuje.

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Czas próby. Zachowaj ład serca (CD -MP3 - audiobook)

Bogusław Szpakowski SAC

Autor sesji prowadzi nas do refleksji oraz osobistego wglądu we własne emocje i myśli, które przeżywamy w trudnym czasie pandemii. Zaprasza, aby nie pozostawać ze swoim doświadczeniem w osamotnieniu, ale szczerze dzielić się nim z Bogiem, który jest większy od naszego serca

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

30 listopada 2020

Poniedziałek

Święto świętego Andrzeja Apostoła

Czytania

(Iz 49, 1-6)
Wyspy, posłuchajcie Mnie! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał Mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki Mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I rzekł mi: "Tyś Sługą moim, w tobie się rozsławię". Ja zaś mówiłem: "Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą". A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela. I rzekł mi: "To zbyt mało, iż jesteś mi sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela. Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi".

(Ps 19,2-3.4-5ab)
REFREN: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi

Niebiosa głoszą chwałę Boga,
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi,
noc nocy przekazuje wiadomość.

Nie są to słowa ani nie jest to mowa,
których by dźwięku nie usłyszano:
Ich głos się rozchodzi po całej ziemi,
ich słowa aż po krańce świata.

(Rz 10, 9-18)
Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami do zbawienia. Wszak mówi Pismo: "Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony". Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. "Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony". Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: "Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę". Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: "Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał?" Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa. Pytam więc: Czy może nie słyszeli? Ależ tak: "Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa."

(Mt 4,19)
Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi.

(Mt 4,18-22)
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Każdy z wierzących jest na swój sposób wysłannikiem Chrystusa. Wszyscy chrześcijanie są zobowiązani do rozgłaszania Ewangelii. Wiara bowiem rodzi się w sercach, gdy słuchamy Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Słowo wiary musi znaleźć się w sercu i musi być wyznawane ustami - w taki sposób słowo wiary staje się słowem zbawienia.


Do góry

Patroni dnia:

Święty Andrzej, Apostoł
pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim. Mieszkał ze św. Piotrem, swoim starszym bratem i jego teściową w Kafarnaum. Andrzej był rybakiem. Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela. Pod jego wpływem poszedł za Chrystusem, gdy Ten przyjmował chrzest w Jordanie. Andrzej nie tylko sam przystąpił do Chrystusa; to on przyprowadził do Niego Piotra. W tradycji usiłowano wybadać ślady jego apostolskiej działalności po Zesłaniu Ducha Świętego. Orygenes (+ 254) wyraża opinię, że św. Andrzej pracował w Scytii, w kraju leżącym pomiędzy Dunajem a Donem. Byłby to zatem Apostoł Słowian, których tu właśnie miały być pierwotne siedziby. Według św. Hieronima (+ 421) św. Andrzej miał także pracować w Poncie, w Kapadocji i w Bitynii, skąd udał się do Achai. Według tradycji został ukrzyżowany głową w dół na krzyżu w kształcie litery X około roku 65.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Święty Andrzej Apostoł, którego dziś wspominamy w liturgii, cieszy się w Tradycji Kościoła przydomkiem protokletos – pierwszy powołany. Według Ewangelii św. Jana, był najpierw uczniem Jana Chrzciciela. I właśnie dzięki słowom Jana Chrzciciela, które wskazywały na Chrystusa - "Oto Baranek Boży!” – Andrzej poszedł za Jezusem.
Dzisiejszy fragment Listu do Rzymian mówi właśnie o tym, że wiara rodzi się ze słuchania. "Spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących” (1Kor 1, 21). Skoro tak, to naprawdę ma sens nasze codzienne, cierpliwe rozważanie słowa Bożego, ma sens nasz udział we Mszy świętej, kiedy to słowo jest uroczyście proklamowane. Ale ma także sens nasze świadectwo, nasze głoszenie innym. A celem tego głoszenia jest doświadczenie usprawiedliwienia przez wiarę – człowiek, który wyznaje wiarę w Chrystusa, doświadcza, zupełnie za darmo, przemieniającej mocy Zbawiciela. Jeżeli wierzymy w Chrystusa – a ta przygoda zaczęła się w momencie naszego chrztu – doświadczamy łaski wyzwolenia z grzechu dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu, i jesteśmy uzdolnieni do pełnienia dobrych uczynków.
Wyzwaniem dla nas pozostaje zatem pytanie – cytat z Księgi Izajasza: "Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli?”. Dzisiaj, wśród ludzi, którzy Boga odrzucają, ale w głębi serca bardzo potrzebują, potrzeba naszego odważnego świadectwa: "Oto Baranek Boży!”. Nie bójmy się dzielić z innymi, na różne sposoby, naszą wiarą w to, że właśnie w Jezusie jest nasze zbawienie.


Komentarz do psalmu

Psalm 19, którego pierwszą część dzisiaj śpiewamy w liturgii, to połączenie dwóch hymnów – o Bogu Stworzycielu i o Bogu Prawodawcy. Ten sam Bóg, który stworzył piękny i zachwycający nas świat, dał też ludziom Prawo, aby wiedzieli, jak na tym świecie dobrze żyć.
Ojcowie Kościoła mówili, że stworzenie jest księgą, która mówi nam o Bogu - "samo stworzenie, liber naturae, także jest częścią tej symfonii na wiele głosów, w której wyraża się jedyne Słowo” (Benedykt XVI, Verbum Domini, 7). Stąd nasza kontemplacja piękna świata jest jak najbardziej pomocna w modlitwie. Otrzymaliśmy też jednak Boże przykazania, a w Jezusie Chrystusie przede wszystkim nowe i największe przykazanie – przykazanie miłości – które są dla nas najlepszą drogą życia.
Człowiek nie będzie szczęśliwy, spełniony, nie odnajdzie właściwej drogi, jeśli będzie próbował żyć wbrew Bożemu prawu. Jeśli, będąc częścią stworzenia, a nawet "koroną stworzenia”, nie podda się temu planowi, który Bóg dla swojego ukochanego stworzenia zamierzył.
W tym kontekście warto przypomnieć, jak rozumiał sprawę relacji sumienia człowieka do Bożego prawa św. Jan Paweł II, wykładając oficjalną naukę Kościoła w encyklice ,,Veritatis splendor”: właśnie wtedy, gdy człowiek okazuje posłuszeństwo Bożemu prawu, wolność ludzka trwa w prawdzie i najpełniej odpowiada ludzkiej godności (por. pkt 41). Co więcej, Bóg traktuje człowieka naprawdę na serio – daje mu udział w swojej Opatrzności: "Bóg powołuje człowieka do uczestnictwa w swojej opatrzności, pragnąc za pośrednictwem jego samego, to znaczy poprzez rozumne i odpowiedzialne zaangażowanie, kierować światem: nie tylko światem natury, ale i światem osób ludzkich” (pkt. 43).


Komentarz do Ewangelii

Słuchamy dziś Ewangelii o powołaniu pierwszych apostołów, wśród nich dzisiejszego patrona, św. Andrzeja. Każda historia powołania, zwłaszcza powołania do szczególnej służby Bogu w Kościele, jest inna. Jednak wszystkie z nich łączą dwa elementy, o których mówi dzisiejsza Ewangelia. Pierwszy, to spojrzenie Jezusa. Jezus "ujrzał dwóch braci” – bo to On wybiera tych, których sam chce, ,,aby z Nim byli i aby mógł ich wysyłać na głoszenie nauki, i aby mieli władzę wyrzucać demony” (Mk 3, 14n). Jezus na każdego z nas patrzy w zupełnie wyjątkowy sposób, patrzy z ogromną miłością. I On ma dla mnie szczególne powołanie, szczególne życiowe zadanie – matki, ojca, księdza, którego nikt inny za mnie nie wypełni. W tłumie dzieci wybiegających ze szkoły mama czy tata bez trudu rozpoznają swoje dziecko – właśnie tak patrzy na każdego z nas Bóg. Dla Niego każdy z nas nie jest częścią tłumu, ale jest kimś wyjątkowym, niepowtarzalnym.
Drugi element, to doświadczenie straty w powołaniu. Apostołowie ,,natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim”. Pójście za Jezusem, Jego drogą, wiąże się zawsze z jakąś formą zostawienia, opuszczenia czegoś, co dotychczas było dla mnie ważne. Jeśli się na to nie zgodzę, będzie mi ciężko iść, a może nawet będzie to zupełnie niemożliwe. Żeby zostać ojcem czy matką, trzeba zgodzić się na to, że tracę święty spokój, bo troska o współmałżonka, a także urodzenie i wychowanie dzieci, naprawdę są wymagające. Żeby zostać księdzem czy siostrą zakonną, trzeba wejść na drogę całkowitego oddania się Chrystusowi oraz posłuszeństwa Kościołowi; trzeba zgodzić się na to, że nie żyję już dla siebie, ale dla królestwa Bożego, i stąd nie mam własnej rodziny. Może właśnie brak odwagi, aby coś stracić, jest przyczyną, że tak wielu ludzi zwleka z podjęciem życiowego powołania?
Pomocą w przyjęciu dzisiejszego słowa może być stara modlitwa ormiańskiego pisarza: "Wraz z wybranymi Jedenastoma – wybrałeś ich dla życia ponadziemskiego – zaprosiłeś mnie razem z nimi, abym wziął udział w życiu doskonałym. Ale ja, ostatni z ludzi – mam bowiem duszę lekkomyślną – zostałem odrzucony jak Judasz, a chociaż nie wydałem Pana, to jednak zupełnie dobrowolnie zdradziłem moją duszę. Błagam Cię za ich wstawiennictwem, abyś mnie znowu postawił na prostej ścieżce wiodącej ku światłu, byś wprowadził w życie to, co jest powiedziane w Słowie, którego oni, z Twojego rozkazu, nas nauczyli” (Nerses Sznorhali, patriarcha i pisarz ormiański [w:] Karmię was tym, czym sam żyję, rok A, Kraków 2013, s. 259).

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Najświętsze Serce (książeczka + DVD)

Znana pisarka Lupe Valdes poszukuje inspiracji do książki i natrafia na tajemniczą historię sprzed lat. Wyrusza do Francji, miejsca tajemniczych objawień, gdzie w szklanej trumnie spoczywa nietknięte przez czas ciało wizjonerki, św. Małgorzaty Alacoque. 300 lat temu Jezus objawił jej swoje... Serce i przekazał 12 obietnic dla ludzi, którzy będą Je czcić.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


01 grudnia 2020

Wtorek

Wtorek I tygodnia adwentu

Czytania

(Iz 11,1-10)
Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się Odrośl z jego korzenia. I spocznie na niej Duch Pana, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pana. Upodoba sobie w bojaźni Pana. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą z modlitwą, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

(Ps 72,1-2,7-8,12-13,17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

Aklamacja
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Łk 10,21-24)
Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli”.

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Jezus mówi, że Ojciec zakrył tajemnice Królestwa Bożego przed mądrymi i uczonymi, a objawił je prostaczkom i maluczkim, bo tak Ojcu się upodobało...Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi... Kto się uniża, będzie wywyższony, a kto się wywyższa, będzie uniżony... Kto jest najmniejszy, ten będzie największy w Królestwie Niebieskim... Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Mądrość Boża jest głupstwem w oczach świata...
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święty Eligiusz, biskup
urodził się w Chaptelat ok. 588-590. Wybrał sobie zawód mennika i złotnika. Król francuski Chlotar II zamówił u niego złoty tron. Sława Eligiusza jako złotnika była tak wielka, że zgłaszano się do niego zewsząd z zamówieniami. To on właśnie miał wykonać grób św. Marcina w Tours i mauzoleum św. Dionizego w Paryżu. Tą drogą Eligiusz doszedł do wielkiego majątku. Żył jednak bardzo skromnie, a swoje dochody poświęcał na cele charytatywne i kościelne. Około roku 632 ufundował opactwo w Solignac, na którego czele stanął św. Remaclus. W roku 633 ufundował podobny klasztor żeński w Paryżu, którego prowadzenia podjęła się św. Aurea. W roku 639 wstąpił do klasztoru, mając już ponad 40 lat. Po dwóch latach nastąpił wakat na urzędzie biskupim w Noyon-Tournai. Zmarł w roku 660.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorok Izajasz to prorok Adwentu. Niemal codziennie, przez wiele kolejnych dni, będziemy słuchać jego słów.
"Wyrośnie różdżka z pnia Jessego”. Jesse był ojcem króla Dawida, stąd prorok Izajasz zapowiada, że pojawi się kiedyś w Izraelu nowy król. Będzie on jednak inny od tych królów, których dotąd miał Izrael. Po pierwsze, spocznie na nim duch Boży – spocznie, czyli będzie mu towarzyszył na stałe, a nie tak, jak królom, sędziom, czy prorokom – okazjonalnie. Nowy król każdego z poddanych, w jego sytuacji, pozna bardzo osobiście; zatroszczy się przede wszystkim o biednych i niesprawiedliwie traktowanych – a tych w czasach Izajasza było wielu. Wreszcie, nowy król przyniesie pokój – taki pokój, jakiego nie był w stanie zaprowadzić żaden władca, pokój mesjański.
Prorok Izajasz nazywany jest Ewangelistą Starego Testamentu – przede wszystkim dlatego, że jego proroctwa spełniły się w Jezusie Chrystusie. To Jezus Chrystus jest pełen Ducha Świętego. To On zna każdego z nas, z całym naszym grzechem, biedą i doświadczeniem niesprawiedliwości. To On przynosi nam pokój – bo On, przez swój krzyż, stał się naszym pokojem (por. Ef 2, 14). On jest w stanie sprawić, że w naszych trudnych relacjach - rodzinnych, koleżeńskich, które często przypominają relacje wilka z owieczką, czy pantery z koźlęciem – zapanuje pokój.
Prośmy dzisiaj Chrystusa, aby udzielał nam swojego Ducha. A owocem Jego działania będzie prawdziwa odnowa naszego życia i naszych relacji.


Komentarz do psalmu

Psalm 72 to modlitwa za rządzących. To przepiękna modlitwa za króla – aby dokonywał sprawiedliwych sądów, aby troszczył się w odpowiedni sposób o ubogich, aby jego panowanie objęło cały kraj. Nie jest zatem niczym nowym, że nieraz w naszych kościołach odmawiamy modlitwę ks. Piotra Skargi "Boże, rządco i Panie narodów”, a podczas Modlitwy powszechnej modlimy się o mądrość dla tych, którzy sprawują władzę. Oni naprawdę potrzebują naszej modlitwy!
Izrael, który sam domagał się niegdyś, aby mieć króla takiego, jak mają inne narody (por. 1Sm 8, 5), oczekiwał jednak o wiele lepszego władcy. Takiego, który spełni pragnienia, których nie byłby w stanie zrealizować żaden człowiek. Oczekiwał Króla – Mesjasza, którego "panowanie jest wiecznym panowaniem” (por. Dn 7, 14).
Te pragnienia spełnił Jezus. Jego panowanie trwa w Kościele. On jest Panem dziejów, On jest, był i przychodzi (por. Ap 1, 8). I to imieniem Jezusa Chrystusa, którym jesteśmy naznaczeni, mamy się wzajemnie błogosławić. Ostatecznie przecież najlepsze życzenia, jakie możemy komuś złożyć, to mu błogosławić, to błogosławić mu w imię Jezusa Chrystusa.
Warto, żebyśmy zwrócili uwagę na wszystkie momenty w liturgii, zwłaszcza podczas Mszy świętej, kiedy kapłan nas błogosławi. To szczególny moment łaski, moment, kiedy błogosławi nam sam Trójjedyny Bóg, najlepszy z królów.


Komentarz do Ewangelii

W dzisiejszej Ewangelii odsłania się przed nami w jakimś stopniu tajemnica całej Trójcy Przenajświętszej. Wyjątkowa jest relacja Jezusa z Ojcem w Duchu Świętym. W Trójcy świętej nieustannie trwa dialog miłości. Pociąga nas, w jakiś niezwykły sposób, ta radość Jezusa, o której pisze święty Łukasz. My też chcielibyśmy, w głębi naszych serc, rozradować się w Duchu Świętym, doświadczyć mocy Jego działania.
I Jezus włącza nas w ten odwieczny dialog miłości, w życie Trójcy Świętej – już we chrzcie. Bóg objawia swoją naukę tym, którzy są jak małe dzieci. Nie chodzi o tych, którzy są infantylni. Chodzi o tych, którzy, zgodnie z całą nauką Pisma świętego, przyjmują pouczenia mądrości, którzy dają się Bogu kształtować, i wzrastają w poznaniu Jego samego.
"Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie”. Grozi nam to, że przyzwyczaimy się do tego, że znamy Jezusa, że wiara nam spowszednieje. Potrzebujemy nawrócenia! Mamy to szczęście poznać naukę Jezusa, mamy szczęście być w Kościele, mamy szczęście dostępu do sakramentów świętych. Adwent to dobry czas, by znów zrobić pogłębiony rachunek sumienia, by zapytać się szczerze, czy naprawdę dobrze wypełniamy nasze życiowe powołanie, czy naprawdę walczymy o świętość.
Radość Jezusa w Duchu Świętym była możliwa dlatego, że On sam był namaszczony Duchem Świętym. W kontekście tych słów warto, abyśmy dzisiaj wrócili szczególnie do naszego sakramentu bierzmowania. Wtedy zostaliśmy, podobnie jak przy chrzcie, namaszczeni olejem krzyżma, i pozostało w naszych duszach niezatarte znamię Ducha Świętego. Otrzymaliśmy pełnię Jego darów, aby rozwijać w sobie Boże życie, aby nasze chrześcijańskie świadectwo było wyraziste. Podziękujmy dziś Bogu za ten sakrament, a w nasz rachunek sumienia włączmy także pytanie, czy sakramentem bierzmowania żyjemy na co dzień.

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Apokalipsa. Księga miłosierdzia

Maria Miduch

Uchyl drzwi, za którymi czeka Bóg. Czy wiesz, jak brzmią pierwsze słowa, które wypowiada Bóg do człowieka w Księdze Apokalipsy? „Przestań się lękać!” (Ap 1,17). Bóg wie, że różnie możemy patrzeć na tajemnicze objawienie, jakie otrzymał Jan

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


02 grudnia 2020

Środa

Środa I tygodnia adwentu

Czytania

(Iz 25,6-10a)
W owym dniu: Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarzy wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody. Raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

(Ps 23,1-2a,2b-3,4, 5,6)
REFREN: Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

Aklamacja
Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

(Mt 15,29-37)
Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając ze sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: „Żal Mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze”. Na to rzekli Mu uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić takie mnóstwo?” Jezus zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem i parę rybek”. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Jezus jest mistrzem i nauczycielem, cudotwórcą i uzdrowicielem. On bez przerwy nauczał i bez przerwy uzdrawiał i wypędzał demony. Jego zbawienie przynosi życie wieczne, wolność, zdrowie i błogosławieństwo. Przez wiarę i cierpliwość, spełniają się w naszym życiu wszystkie Jego obietnice. On zawsze działa, gdy ufamy i wierzymy zgodnie z wolą Ojca objawioną w Słowie Bożym. Królestwo Boże nie polega na słowie, ale na mocy.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiony Karol de Foucauld, prezbiter
urodził się 15 IX 1858 r. w katolickiej, arystokratycznej rodzinie w Strasburgu. 6 lat później umarła Jego matka, a pięć miesięcy później ojciec. Wychowaniem Karola i jego młodszej siostry zajmował się dziadek Karol Morlet, pułkownik w stanie spoczynku. W sierpniu 1874 roku zdał maturę. Wstąpił do szkoły jezuitów w Paryżu. Odszedł od religii, sprawiał problemy w szkole, z której został usunięty po 2 latach. 3 lutego 1878 roku umarł jego dziadek i opiekun. Wstąpił do szkoły kawalerii w Saumur.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorok Izajasz w obrazie wyśmienitej uczty opisuje przyszłą radość całego świata, zgromadzonego na górze Syjon. A trzeba powiedzieć, że w tamtym czasie uczta – wspólny, uroczysty posiłek przy stole - był wyrazem szczególnej bliskości i zażyłości ludzi. Przypomnijmy sobie nasze wspólne momenty świętowania przy stole w gronie rodziny i przyjaciół – a Pan daje nam o wiele więcej! Cała historia zbawienia pokazuje, jak Bóg, właśnie poprzez ucztę, zaprasza ludzi do wspólnoty ze sobą: po zawarciu przymierza na Synaju (por. Wj 24, 9-11); podczas Ostatniej Wieczerzy Jezusa z Apostołami (J 13,1nn); wreszcie Chrystus każdego z nas zaprasza do wspólnoty stołu ze sobą, podczas ofiary Eucharystycznej: "Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” (Ap 3, 20).
Dzisiejsze proroctwo Izajasza to słowo ogromnej pociechy dla nas. Nadejdzie dzień, kiedy Pan Bóg otrze każdą moją łzę, kiedy zdejmie hańbę ze swego ludu, kiedy nie będzie już śmierci. Potrzebujemy dzisiaj, kiedy jeszcze doświadczamy łez, hańby i śmierci, zaufać słowom Zbawiciela: "Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni” (Mt 5, 4).
Każda Eucharystia jest przedsmakiem uczty niebieskiej. Oto modlimy się też w dzisiejszej Kolekcie mszalnej: "Panie nasz Boże, mocą Twojej łaski przygotuj nasze serca, abyśmy byli godni wziąć udział w uczcie wiecznego życia, i mogli otrzymać pokarm niebieski z rąk Jezusa Chrystusa, gdy przyjdzie w chwale”.


Komentarz do psalmu

Psalm 23 warto mieć zawsze pod ręką – założony obrazkiem w Piśmie Świętym, zaznaczony w aplikacji telefonu. Bo to słowo, które przypomina nam, zwłaszcza wtedy, gdy jest nam trudno, że Pan Bóg naprawdę jest Dobrym Pasterzem – On zna mnie, a ja mam iść za Nim (por. J 10, 27). To słowo o Bogu, z którym mogę przejść każdą ciemną dolinę, nie lękając się zła, bo On jest ze mną! On poprowadzi mnie właściwą drogą, nawet wtedy, gdy ja się gubię i już nie wiem, którędy iść. Ten psalm to rozmowa psalmisty z Bogiem o jego doświadczeniach życia, o jego osobistej historii, w której przekonał się, że naprawdę może zaufać dobremu Bogu. Bo z Bogiem niczego mu nie brakuje.
Jednocześnie, to słowo, które wskazuje nam kierunek. Jako chrześcijanie musimy mieć ciągle przed oczami cel. Po co żyję? Po co się modlę? Po co kocham, pracuję, cierpię…? Naszym celem jest niebo! Po wieczne czasy zamieszkam u Pana – jeśli tylko pójdę tą drogą, którą On mi wskazuje.
W dzisiejszej liturgii ten psalm śpiewamy przede wszystkim w kontekście tajemnicy Eucharystii – Bóg zastawia dla nas stół, namaszcza głowę olejkiem, napełnia kielich po brzegi. To biblijne obrazy dostatku i błogosławieństwa. Bóg zachowuje się wobec nas jak gościnny gospodarz, który przyjmuje strudzonego wędrowca, nakrywa dla niego stół, zgodnie ze wschodnim zwyczajem namaszcza głowę pachnącym olejkiem. Tak podjęty gość może czuć się bezpiecznie wobec gróźb ze strony wszelkich przeciwników.
Kiedy przychodzimy na Mszę świętą, Bóg zaprasza nas, żebyśmy poczuli się właśnie jak goście u dobrego gospodarza. Bo to nie my działamy, nie nasza aktywność sprawia cud Eucharystii. To Bóg sam ofiarował się za nas na krzyżu, On wydał się za nas, i On karmi nas swoim ciałem. Do Niego możemy przyjść z naszym znękaniem ze strony wrogów, do Niego w Eucharystii się uciekać, kiedy już nie wiemy, jak dalej żyć. I za każdym razem, gdy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, dokonuje się cud – znów czujemy się jak owce na ramionach pasterza, i możemy być spokojni co do dalszej drogi.


Komentarz do Ewangelii

Dzisiejsza Ewangelia bardzo wyraźnie pokazuje, że Panu Jezusowi nie są obce nasze ludzkie potrzeby. On sam stał się w pełni człowiekiem – z wyjątkiem doświadczenia grzechu – i On w pełni może powiedzieć, że rozumie to, co ludzkie. "On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (Vaticanum II, Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym, Gaudium et spes, 22).
Rozważając dzisiejszą Ewangelię, z jednej strony możemy się odnaleźć w postawie tych, którzy coś otrzymują od Jezusa – najpierw w postawie chorych na różne choroby, których Jezus uzdrowił, a potem tłumu, który jest nakarmiony chlebem na pustyni.
Z drugiej, jesteśmy też zaproszeni do czegoś więcej - aby wejść w logikę daru z siebie, niejako pomóc Panu Jezusowi w dokonaniu cudu. Słyszymy przecież, że tych wszystkich chorych ktoś inny do Jezusa przyniósł - "położyli ich u Jego stóp, a On ich uzdrowił”. Takim "kładzeniem ludzi u stóp Jezusa” jest bez wątpienia nasza modlitwa za innych – u początku modlitwy zostawiamy wszystkie nasze intencje, bliskie nam osoby u stóp Jezusa. A potem patrzymy na Niego, skupiamy się na Nim, słuchamy Jego słowa, i pozwalamy, żeby to On działał. Oddajemy tych wszystkich ludzi Jemu.
Podobnie, nim Jezus rozmnożył chleb, poprosił uczniów, aby oddali Mu wszystko, co mieli – choć było to naprawdę niewiele. Inicjatywa rozmnożenia chleba wychodzi od Jezusa - to On jest pełen miłosierdzia i współczucia dla ludzi: "Żal mi tego ludu!”. Ale Chrystus zaprasza też uczniów, by stali się pośrednikami między Nim a tłumem, by nie byli tylko biernymi obserwatorami. I słowa opisujące to, co robił Jezus, nie są bez znaczenia – On "odmówił modlitwę dziękczynną” – eucharistesas – a więc zapowiedział to, co od Ostatniej Wieczerzy dokonuje się na wszystkich ołtarzach świata. Ze współczucia Boga, z całkowitego oddania się Chrystusa ludziom, rodzi się Eucharystia. Każdego dnia możemy mieć udział w tym największym z cudów, w największej bliskości Boga na ziemi.
I w każdej Mszy świętej jesteśmy zaproszeni do postawy zaangażowania, daru z siebie, aby Eucharystia naprawdę była w naszym życiu owocna. Podczas przygotowania darów kapłan wlewa do kielicha wino i kroplę wody, co symbolizuje bóstwo i człowieczeństwo Jezusa, ale może być także symbolem naszej, ludzkiej ofiary, którą włączamy w ofiarę Boga-Człowieka. A potem kapłan wzywa nas: "módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec wszechmogący” – to moment, abyśmy na ołtarzu złożyli cały nasz trud miłości, wszystkie prace, cierpienia. W Eucharystii Chrystus chce to wszystko przemienić!

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Jezu, ratuj!

Joanna Bątkiewicz - Brożek

Odkąd lepiej poznaliśmy życie i cuda ojca Dolindo Ruotolo, zastanawiamy się, w jaki sposób ten skromny i kruchy fizycznie kapłan znosił codzienne krzyże, ból, zniewagi i niesprawiedliwe oskarżenia. Joanna Bątkiewicz‑Brożek, autorka bestsellerowej biografii ojca Dolindo, w najnowszej książce rozważa wypełnione cierpieniem życie kapłana z Neapolu

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


03 grudnia 2020

Czwartek

Czwartek I tygodnia adwentu

Czytania

(Iz 26,1-6)
W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w ziemi judzkiej: „Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło. Podepcą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich”.

(Ps 118,1 i 8-9,19-21,25-27a)
REFREN: Błogosławiony, idący od Pana

Wysławiajcie Pana, bo jest dobry,
bo łaska Jego trwa na wieki.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w człowieku.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w książętach.

Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości,
wejdę przez nie i podziękuję Panu.
Oto jest brama Pana,
przez nią wejdą sprawiedliwi.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą.

O Panie, Ty nas wybaw,
O Panie, daj nam pomyślność.
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy was z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem !
I daje nam światło.

Aklamacja: (Iz 55,6)
Szukajcie Pana, gdy Go można znaleźć, wzywajcie Go, gdy jest blisko.

(Mt 7,21.24-27)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Na nic zda się modlitwa, na nic pobożność i objawy mocy, jeśli nie pełnimy woli Ojca, który jest w niebie. Wolę Ojca pełni tylko ten, kto słucha słów Jezusa i wykonuje je. Taki buduje na skale, podoba się Ojcu i wejdzie do Królestwa Bożego. Jezus nie przyszedł, abyśmy Go podziwiali, ale słuchali i wykonywali Jego twardą naukę, idąc za Nim wąską drogą pośród ucisków, utrapień i prześladowań.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święty Franciszek Ksawery, prezbiter
urodził się 7 kwietnia 1506 r. na zamku Xavier (Hiszpania). Jego ojciec był doktorem uniwersytetu w Bolonii, prezydentem Rady Królewskiej Navarry. Po uzyskaniu stopnia magistra przez jakiś czas wykładał w College Domans-Beauvais, gdzie zapoznał się z św. Piotrem Faberem (1526), zaś w kilka lat potem (1529) ze św. Ignacym Loyolą. Niebawem zamieszkali w jednej celi. Dnia 15 sierpnia 1534 roku na Montmartre w kaplicy Męczenników wszyscy trzej przyjaciele oraz czterej inni towarzysze złożyli śluby zakonne, poprzedzone ćwiczeniami duchowymi pod kierunkiem św. Ignacego. O trzymał święcenia kapłańskie 24 czerwca 1537 roku. Franciszek Ksawery wyjechał do Portugalii w celach ewangelizacyjnych. 7 kwietnia 1541 roku, zaopatrzony w królewskie pełnomocnictwa oraz mandat legata papieskiego, wyruszył na misje do Indii. W 1547 roku Franciszek zdecydował się na podróż do Japonii. Potem powrócił do Indii (1551). Potem ruszył do Chin jednak utrudzony podróżą i zabójczym klimatem zmarł w nocy z 2 na 3 grudnia 1552 na wyspie Sancian.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Słyszymy dziś hymn proroka Izajasza, opiewający potężne miasto, będące schronieniem i oparciem. To wizja końca czasów – to miasto, przypominające warowne i obronne święte miasto Jeruzalem, jest ostatecznie dziełem samego Boga. To Bóg daje swojemu ludowi bezpieczeństwo, On jest skałą. I ważna jest odpowiedź ludu na działanie Boga - Izajasz mówi też o tych, którzy są sprawiedliwi, dochowują wierności, których charakter jest stateczny.
Być może właśnie najtrudniejszą rzeczą w naszym życiu wiary jest postawa stałości – jestem wierny Bogu nie tylko wtedy, kiedy wszystko rozumiem, kiedy wszystko idzie po mojej myśli, kiedy jest mi wygodnie. Chodzi o to, bym okazał męstwo także wtedy, gdy mnie to kosztuje, gdy trzeba stoczyć bitwę, albo dłuższy czas iść w ciemności. Bóg jest zawsze wierny, i oczekuje także naszej wierności. Jedna z modlitw brewiarzowych to prośba o to, "abyśmy wśród zmiennych kolei życia w Bogu znajdowali oparcie”.
Jesteśmy w pierwszej części Adwentu, w której Kościół kieruje naszą uwagę przede wszystkim ku powtórnemu przyjściu Chrystusa – ku Paruzji, kiedy dokona się ostateczne zwycięstwo Boga, i kiedy dokona się Sąd Ostateczny. Dla tych, którzy zaufali Bogu, oparli się na Nim w tym życiu, ten sąd nie jest źródłem lęku, ale – jak uczy papież Benedykt – źródłem nadziei. Choć tu, na ziemi, doświadczamy niesprawiedliwości i cierpienia, to przyjdzie taki moment, kiedy Bóg ostatecznie zadośćuczyni – w najlepszy możliwy sposób – wszelkiej sprawiedliwości (por. Spe salvi, pkt. 41-48).


Komentarz do psalmu

Psalm 118 to szczególny psalm w Tradycji Kościoła. Niegdyś Żydzi odmawiali go podczas wszystkich większych świąt; śpiewano go zwłaszcza podczas wieczerzy paschalnej. A potem odniesiono go do samego Chrystusa, który sam wszedł w doświadczenie śmierci i grobu, i wyszedł z niego pełen chwały.
W kontekście pierwszego czytania, dziś naszą uwagę zwraca przede wszystkim motyw wejścia przez "bramę sprawiedliwości”. Prośba psalmisty o otwarcie bram wiązała się z liturgią i wejściem do świątyni jerozolimskiej, do której nie każdy mógł wejść; trzeba było spełnić odpowiednie warunki, być człowiekiem sprawiedliwym. I stróżowie świątyni na tę prośbę psalmisty odpowiadają otwarciem bram – wówczas może on złożyć ofiarę dziękczynną Bogu za to, że dał mu doświadczyć zwycięstwa. Bóg jest tym, na którym można całkowicie polegać, który nie jest – tak jak ludzie – zawodny, ale zawsze wierny, zawsze miłosierny wobec człowieka.
Tym, który wszedł już nie do świątyni ludzkiej, ale do niebieskiego przybytku, i nie z krwią zwierząt, lecz przez własną krew, jest Chrystus (por. Hbr 9, 11nn). I każda Eucharystia uobecnia to wydarzenie Paschy Chrystusa – Jego przejścia do Ojca.
Wreszcie, chodzi o to, aby każdy z nas pozwolił się Chrystusowi przeprowadzić przez tę "bramę sprawiedliwości”. Sami z siebie jesteśmy niesprawiedliwi i grzeszni, ale uznając naszą grzeszność i ufając Jego miłosierdziu, zawsze otrzymujemy, za cenę Jego krwi, a jednocześnie zupełnie za darmo i bez naszych zasług - dar nowego życia.
Adwent to czas dany nam po to, aby przygotować się także na ostateczne przyjście Chrystusa, kiedy On przyjdzie, aby swoich wybranych wprowadzić do wiecznego przybytku. To czas na to, aby jednoznacznie odrzucić to, co jest niesprawiedliwością, i by w naszym sercu dokonała się Pascha. Do tego zaprasza nas Eucharystia, podczas której otwierają się dla nas bramy nieba.


Komentarz do Ewangelii

Pan Jezus przedstawia nam dziś dwie postawy – człowieka rozsądnego i człowieka głupiego. Rozsądny, to ten, który słucha słów Chrystusa i pełni wolę Bożą. Głupi – to ten, który, owszem, słucha nauki, ale nie wprowadza jej w życie. O jaką naukę chodzi?
Dzisiejsza Ewangelia to zwieńczenie Kazania na Górze, które zaczyna się od Ośmiu Błogosławieństw. To programowa nauka Jezusa, to reguła życia dla Jego uczniów. Warto do tych słów, choćby o miłości nieprzyjaciół, o roli modlitwy, postu i jałmużny, zaglądać częściej, niż do naszej ulubionej strony internetowej.
I Pan Jezus mówi dzisiaj przede wszystkim nie do tych, którzy są z dala od Kościoła, którzy Ewangelii w ogóle nie słuchają. On mówi do nas, którzy codziennie ją czytamy, którzy często jesteśmy w kościele. Bo grozi nam ogromne niebezpieczeństwo – możemy słuchać, ale nie wypełniać. Możemy deklarować wiarę - "Panie, Panie!”, możemy nawet prorokować, wyrzucać demony i dokonywać cudów..., a nie wypełniać w swoim własnym życiu nauki Jezusa.
Jedno jest pewne – przyjdą wichry i przyjdą burze. Przyjdą trudności w naszym życiu. Przyjdą momenty, kiedy trzeba będzie jednoznacznie odpowiedzieć Bogu i sobie na pytanie – czy chcę być wierny nauce Jezusa? Właśnie ja, teraz, czy wybieram życie w zgodzie z przykazaniami? Wtedy właśnie sprawdza się moje bycie "człowiekiem roztropnym”.
To kolejne adwentowe światło dla nas – żeby nasze starania nie pozostały tylko na poziomie rozumowych deklaracji, ale żeby coś drgnęło w nas, żebyśmy – z pomocą łaski Bożej – zaczęli lepiej żyć.

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Ostrzeżenie. Świadectwa i proroctwa o oświeceniu sumień

Christine Watkins

Czym jest oświecenie sumień? Czy już niedługo doświadczymy małego sądu zapowiadanego przez wielu świętych? Jak będzie wyglądało ostrzeżenie? Ludzie żyją dziś tak, jakby Bóg nie istniał. W pogoni za karierą, zyskiem i przyjemnościami zapominają o tym, że każdy z nas będzie sądzony za swoje postępowanie. Kiedy to nastąpi?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


04 grudnia 2020

Piątek

Piątek I tygodnia adwentu

Czytania

(Iz 29,17-24)
To mówi Pan Bóg: „Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i powodują odprawę sprawiedliwego z niczym. Dlatego tak mówi Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: "Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela». Duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie”.

(Ps 27,1,4,13-14)
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu
przez wszystkie dni życia,
Abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

Aklamacja
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Mt 9,27-31)
Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”. Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”? Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”. Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Wołamy uporczywie o zmiłowanie Boże, ponieważ wiemy, że Jezus zdobył już dla nas każdą łaskę. On mówi do nas: Czy wierzycie, że mogę to uczynić? My zaś odpowiadamy : Tak, Panie, Ty wszystko możesz! Wówczas On działa i według wiary naszej dzieje się nam. Jego Boski dotyk sprawia cuda i zmienia wszystko. Możemy Go prosić o cokolwiek, cały czas, bo On jest Dobrym Pasterzem, który zapewnia nam obfite życie i niczego nam nie brakuje.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święta Barbara, dziewica i męczennica
urodziła się w drugiej połowie II wieku. Była piękną córką bogatego poganina Dioskura z Heliopolis w Bitynii. Ojciec wysłał ją na naukę do Nikomedii. Tam zetknęła się z chrześcijaństwem. Prowadziła korespondencję z wielkim filozofem i pisarzem Orygenesem z Aleksandrii. Pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Ojciec dowiedziawszy się o tym, pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór dziewczyny, uwięził ją w wieży. Jej zdecydowana postawa wywołała w nim wielki gniew. Przez pewien czas Barbara była głodzona i straszona, żeby wyrzec się wiary. Potem wydał ją sędziemu, który ją torturował. Sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem. Barbara poniosła męczeńską śmierć w Nikomedii (lub Heliopolis) ok. 305 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W Starym Testamencie kraina Libanu uchodziła za zamożną, obfitującą w potężne cedry. Gdy Izajasz głosił swoje proroctwo, kraina ta była spustoszona, przede wszystkim z powodu najazdów asyryjskich. Pan Bóg dozwolił na to, by Liban – symbolizujący pychę ludzkiej władzy w Izraelu, został upokorzony.
I właśnie w tej sytuacji narodu Izajasz głosi nadzieję na przemianę tego spustoszonego terenu – najpierw w ogród, a potem w las! Jeżeli w naszym życiu doświadczamy wypalenia, czujemy wewnętrzną pustkę, to nie jest to sytuacja beznadziejna w oczach Boga. On zawsze patrzy na nas z nadzieją. "Głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widziały”. Adwent jest nam dany po to, aby w tym momencie życia, w jakim teraz jesteśmy, na nowo otworzyć serce na słowo Boże, na przemieniającą moc Chrystusa. Pan chce otwierać nasze oczy.
Jednak, aby nasze oczy doświadczyły światła, musimy przejść przez doświadczenie ciemności. Wielcy mistycy Kościoła, tacy jak św. Jan od Krzyża, mówili o doświadczeniu wiary pośród ciemności, jako o właściwej drodze człowieka do zjednoczenia z Bogiem. Ogromna tęsknota za Bogiem, której doświadcza człowiek, wiąże się także z cierpieniem. Co więcej, nie chodzi o szukanie pocieszeń i własnego zadowolenia w życiu duchowym, ale właśnie o zgodę na to, co trudne, co jest krzyżem. Dlatego św. Jan od Krzyża daje nam drogowskaz: "Niechaj ci wystarczy Chrystus ukrzyżowany, z Nim cierp i odpoczywaj, a pozbędziesz się wszystkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych” (Słowa światła i miłości, 91 - Pisma mniejsze [w:] św. Jan od Krzyża, doktor Kościoła, Dzieła, Kraków 2014, s. 130).


Komentarz do psalmu

Psalmista uwielbia Boga, który jest światłością, ale z klimatu psalmu możemy wyczuć, że sam przeżywa wewnętrzne ciemności. W takiej sytuacji tym bardziej potrzeba jednoznacznie oprzeć się na Zbawicielu. Tym cenniejszy jest wówczas akt wiary: jeśli wierzę Bogu, "kogo miałbym się lękać? Przed kim miałbym czuć trwogę”?
Sami z siebie nie mamy światła. Nie jesteśmy światłem i zbawieniem sami dla siebie. Potrzebujemy, aby Bóg nas oświecił, aby On wskazał nam drogę. Wymownie uczy nas tego przepiękna liturgia Rorat. Przychodzimy na Mszę świętą w ciemności, przed wschodem Słońca, jakby wprost z doświadczenia naszego życia. Niesiemy w rękach jedynie małe światełko lampionu – niczym naszą wiarę. Potem, w trakcie liturgii, śpiewamy radosne Chwała na wysokości Bogu, kiedy zapalają się światła w kościele, a Boże światło w tajemniczy sposób dotyka naszych serc. I wychodzimy z Mszy świętej w porze jutrzenki, symbolizującej Najświętszą Maryję Pannę, która jak gwiazda poranna poprzedza nadejście wschodzącego Słońca – Jezusa Chrystusa. Wychodzimy, umocnieni Bożym światłem, i z nim możemy iść w codzienność.


Komentarz do Ewangelii

Można zauważyć, że uzdrowienie niewidomych w dzisiejszej Ewangelii dokonuje się w trzech etapach.
Najpierw Jezus "przechodził”, i dwaj niewidomi zaczęli Mu "towarzyszyć” - To jakby moment powołania; zresztą właśnie tym słowem często Ewangelia opisuje powołanie. To pójście za Jezusem wiąże się też z wiarą w Jezusa – niewidomi nazywają Go "Synem Dawida”, a więc wierzą, że to On jest oczekiwanym, nowym królem Izraela, że jest Mesjaszem.
Drugim etapem jest wejście niewidomych razem z Jezusem do domu. To doświadczenie bliskości, szczególnego spotkania ze Zbawicielem, wejście w przyjaźń z Nim. I wtedy Jezus pyta ich o wiarę. Chodzi o wiarę, która poprzedza uzdrowienie. U niewidomych jest to wiara modlitewna, związana z powtarzanym przez nich wcześniej wezwaniem, które w Tradycji Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, przyjęło formę modlitwy nieustannej, Jezusowej: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną, grzesznikiem!”. Chrystus zaprasza do tego, by zaufać Mu w ciemno, bez kalkulacji, właśnie wtedy, gdy doświadczamy ciemności, gdy po ludzku nie widzimy, sami jesteśmy bezradni. Uznajemy swoją niemoc wobec Niego i wyznajemy wiarę w to, że to w Nim właśnie jest moc, a nie w nas.
I wtedy może dokonać się uzdrowienie – trzeci etap. Jezus, otwierając oczy niewidomym, daje im nowe spojrzenie na rzeczywistość. To właśnie sprawia wiara, dająca nam przystęp do Boga – pozwala inaczej patrzeć na siebie samych, Pana Boga i innych ludzi.
Dzisiaj to my, tak jak niewidomi, możemy doświadczyć mocy działania Jezusa. A to dokonuje się w Kościele. Odzyskanie wzroku jest możliwe dzięki przyjęciu Ewangelii. Ile razy otwieramy na modlitwie Pismo Święte, dajemy się oświecić Chrystusowi – i odzyskujemy prawdziwe spojrzenie na Boga, siebie i innych ludzi, spojrzenie wiary. Ile razy przyjmujemy Najświętszy Sakrament, oczy naszej duszy otwierają się – widzimy i żyjemy inaczej. Wtedy jesteśmy światłem także dla świata – dla tych ludzi, którzy często pozostają w ciemności.
O takiej wierze mówi papież Franciszek w encyklice "Lumen fidei”: "Wiara rodzi się w spotkaniu z Bogiem żywym, który nas wzywa i ukazuje nam swoją miłość, miłość nas uprzedzającą, na której możemy się oprzeć, by trwać niezłomnie i budować życie. Przemienieni przez tę miłość, otrzymujemy nowe oczy, doświadczamy, że jest w niej zawarta wielka obietnica pełni i kierujemy spojrzenie w przyszłość. (…) że wiara nie mieszka w mroku; jest ona światłem dla naszych ciemności” (pkt 4).

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Skarb w glinianym naczyniu. Autobiografia

Abp Fulton J. Sheen

Arcybiskup Fulton J. Sheen to jeden z najbardziej znanych hierarchów XX wieku. Jego niezwykła charyzma każdego tygodnia gromadziła przed odbiornikami radiowymi i te­ lewizyjnymi trzydzieści milionów ludzi. Był pierwszym biskupem, który otrzymał nagrodę Emmy, autorem po­ nad sześćdziesięciu książek

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


05 grudnia 2020

Sobota

Sobota I tygodnia adwentu

Czytania

(Iz 30,19-21.23-26)
To mówi Pan Bóg, Święty Izraela: Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło Bóg okaże ci łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci. Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój nauczyciel już nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: „To jest droga, idźcie nią!”, gdybyś zboczył na prawo lub na lewo. On użyczy deszczu na twoje zboże, którym obsiejesz rolę, a chleb z urodzajów gleby będzie soczysty i pożywny. Twoja trzoda będzie się pasła w owym czasie na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została przewiana opałką i siedlaczką. Przyjdzie do tego, iż po wszystkich wysokich górach i po wszystkich wzniesionych pagórkach znajdą się strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy upadną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca stanie się siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni, w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.

(Ps 147,1-2,3-4,5-6)
REFREN: Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu
słodko jest Go wychwalać.
Pan buduje Jeruzalem,
gromadzi rozproszonych z Izraela.

On leczy złamanych na duchu
i przewiązuje im rany.
On liczy wszystkie gwiazdy
i każdej nadaje imię.

Nasz Pan jest wielki i potężny,
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych,
karki grzeszników zgina do ziemi.

Aklamacja (Iz 33,22)
Pan naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym królem, On nas zbawi.

(Mt 9,35-10,1.5.6-8)
Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Jezus nauczał, zwiastował Królestwo Niebieskie, uzdrawiał wszelką chorobę, litował się nad ludem... Żniwo jest tak wielkie, a robotników tak mało, któż pójdzie za Panem żniwa? On tym, którzy pójdą, daje moc do głoszenia Ewangelii, moc uzdrawiania, wskrzeszania, wyganiania demonów... Pan mówi: Darmo wzięliście, darmo dawajcie.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święty Saba Jerozolimski, prezbiter
urodził się w 439 r. w Mutalasce koło Cezarei Kapadockiej. Od ósmego roku życia przebywał w klasztorze jako oblat. Kiedy miał 18 lat, udał się do Palestyny, aby tam połączyć się z mnichami klasztoru Theoktistos. Potem udał się do klasztoru położonego w pobliżu Morza Martwego. Za zezwoleniem opata zamieszkał w 469 r. w skalnej grocie jako pustelnik, a jedynie w soboty i w niedziele przychodził do klasztoru, aby wieść życie wspólne i uczestniczyć w liturgii. Kilka lat później zamieszkał w jednej z grot w pobliżu potoku Cedron (Jerozolima) w 478 r. Z czasem zgromadzili się wokół niego uczniowie. W 483 r. wystawił kościół, a dokoła cele mnichów, których liczba doszła do kilkuset. W wieku 48 lat przyjął święcenia kapłańskie. Zostawić w Palestynie 7 klasztorów dużych, 8 mniejszych i 3 hospicja dla pielgrzymów. W sporach doktrynalnych Saba opowiedział się za nauką Soboru Chalcedońskiego. Jest autorem "Typikonu" - księgi regulującej przebieg całorocznej liturgii. Została ona przyjęta przez cały Kościół Wschodni. Zmarł w klasztorze Mar Saba 5 grudnia 532 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Czy Pan Bóg słyszy moją modlitwę? Czy nie jest głuchy na mój płacz? Mogą się w nas rodzić takie pytania, zwłaszcza, jeśli modlimy się dłuższy czas, i gdy doświadczamy trudności. I słowo Boże zapewnia nas: "Ledwie [Pan] usłyszy, odpowie ci”. Nie zawsze wprost, nie zawsze wyraźnymi słowami. On sam znajdzie drogę do twojego serca. Przez wydarzenia, przez innych ludzi. Bóg nigdy nie jest obojętny na nasze wołanie, gdy wołamy do Niego z wiarą i ufnością. Przed Nim żadna ludzka modlitwa nie jest zapomniana.
Prorok Izajasz mówi o Bogu, który jest nam naprawdę życzliwy. Pomagają nam to zrozumieć różne obrazy z dzisiejszego czytania. Bóg jest jak dobry nauczyciel, który przysiada się do ucznia, pomaga zrozumieć to, co trudne, i wskazuje właściwy kierunek rozwoju.
Z kolei zapowiedź obfitego deszczu to najlepsze błogosławieństwo dla mieszkańców pustynnej Ziemi Świętej trudniących się uprawą roli i hodowlą zwierząt. Ulewny deszcz to obraz ogromnej hojności Boga i troski o swój lud, czyli o nas. I choć nieraz myślimy o Panu Bogu, który jakoś skąpi nam swojej łaski, to On zawsze daje w nadmiarze - daje nam "więcej, niż prosimy czy rozumiemy” (por. Ef 3, 20).
Wreszcie, Bóg jest najlepszym lekarzem – On "opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach”. Bo to właśnie w ranach Pana Jezusa jest nasze uzdrowienie! (por. Iz 53, 5)


Komentarz do psalmu

"Dobrze jest śpiewać psalmy Bogu, słodko jest Go wysławiać!”. Popularne są dziś wieczory uwielbienia. Ale przecież każda Eucharystia to wielkie uwielbienie, jakie Chrystus składa Ojcu – poprzez swoją ofiarę - i nas również w tę ofiarę włącza. Święty Ireneusz, jeden z pierwszych Ojców Kościoła i obrońców Kościoła, uczył nas: "chwałą Boga jest człowiek żyjący”.
Ile razy, niezależnie od naszego nastroju, wzbudzamy w sobie szczerą chęć uwielbienia Boga, nasze serce rośnie – powstajemy z duchowego letargu, wznosimy się ku dobremu Bogu, nie skupiamy się już na sobie, nie popadamy w rozpacz. Dobrze jest śpiewać psalmy Bogu! To też szczególny przywilej, który wiąże się z modlitwą Liturgii Godzin – brewiarzem, odmawianą z obowiązku przez osoby duchowne i konsekrowane, a przez wielu świeckich z pobożności. Kilka razy dziennie jesteśmy przez Kościół wezwani do tego, by oddać Bogu chwałę. Za co? Po prostu za to, że jest. Bo On jest godzien chwały.


Komentarz do Ewangelii

Gdy Izrael nie znajdywał pomocy i obrony u swoich przywódców, którzy mieli być pasterzami, sam Bóg obiecał być ich pasterzem. I posłał Dobrego Pasterza – Jezusa, który lituje się nad każdym z nas. On nie dziwi się i nie zniechęca naszymi chorobami i biedami, ale nas zbawia. "Chrystus nie szukał tego, co było dogodne dla Niego, ale jak napisano: urągania tych, którzy Tobie urągają, spadły na Mnie” (Rz 15, 3).
Niezwykłe jest to, że Pan Jezus nie chciał działać w pojedynkę. Spodobało Mu się, aby wybrać Dwunastu, a potem powoływać kolejnych ludzi, których On sam sobie wybrał, i włączać ich w swoje jedyne kapłaństwo. "W Jego imieniu odnawiają oni Ofiarę, przez którą odkupił ludzi, i przygotowują dla Twoich dzieci ucztę paschalną. Otaczają oni miłością Twój lud święty, karmią go słowem i umacniają sakramentami. Poświęcając swoje życie dla Ciebie i dla zbawienia braci, starają się upodobnić do Chrystusa i składają Tobie świadectwo wiary i miłości” (Prefacja na Mszę Krzyżma). Właśnie przez sakramentalną posługę kapłanów, każdy z nas dzisiaj, we wspólnocie Kościoła, może doświadczyć miłosierdzia i miłości, której źródłem jest Chrystus.
Dzisiejsza Ewangelia to też szczególna prośba Jezusa do nas. Nieraz ktoś prosi nas o modlitwę i wtedy w jakiejś formie staramy się na tę prośbę odpowiedzieć. A dzisiaj prosi nas o modlitwę sam Pan! On pragnie, abyśmy modlili się o nowe powołania, o świętych kapłanów, siostry zakonne, misjonarzy. W świecie pogrążonym w ciemności potrzeba Bożych świadków. A Pan Bóg daje powołania tam, gdzie ludzie rzeczywiście ich pragną, gdzie gorliwie się o nie modlą.
Święty Jan Paweł II zostawił nam taką modlitwę: "Panie Jezu, który powołujesz tego kogo zechcesz, wezwij wielu z nas do pracy dla Ciebie, do pracy z Tobą. Ty, który swoim słowem oświeciłeś tych, których powołałeś, oświeć nas darem wiary w Ciebie. Ty, który wsparłeś powołanych w trudnościach, pomóż przezwyciężyć nasze trudności młodzieży współczesnej. A jeśli powołujesz któregoś z nas, aby poświęcić go w całości dla siebie, niech od samego początku Twoja miłość rozpali to powołanie i pozwoli mu wzrastać i wytrwać aż do końca. I niech się tak stanie. Amen”.

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Życie. Instrukcja obsługi

ks. Piotr Pawlukiewicz

Jedyna instrukcja obsługi, którą naprawdę musisz przeczytać! „Ksiądz Piotr Pawlukiewicz jak nikt inny potrafił poruszyć słowem, dotykając najodleglejszych zakamarków naszych serc. Teraz, w nigdy nie publikowanych, bardzo osobistych tekstach, z lekkim przymrużeniem oka bierze na warsztat najważniejsze dla nas tematy

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.