pobierz z Google Play
listopad 2020
22 Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata (Ez 34,11–12.15–17); (Ps 23,1–2a.2b–3.5.6); (1 Kor 15,20–26.28); Aklamacja (Mk 11,10); (Mt 25,31–46);
23 Poniedziałek XXXIV tygodnia zwykłego (Ap 14,1-3.4b-5);(Ps 24,1-2.3-4ab.5-6);(Mt 24,42a.44);(Łk 21,1-4);
24 Wtorek XXXIV tygodnia zwykłego (Ap 14,14-20);(Ps 96,10.11-12.13);(Ap 2,10c);(Łk 21,5-11);
25 Środa XXXIV tygodnia zwykłego (Ap 15,1-4);(Ps 98,1.2-3ab.7-8.9);(Ap 2,10c);(Łk 21,12-19);
26 Czwartek XXXIV tygodnia zwykłego (Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a);(Ps 100,1-2.3.4-5);(Łk 21,28);(Łk 21,20-28);
27 Piątek XXXIV tygodnia zwykłego (Ap 20,1-4.11-21,2);(Ps 84,3-4.5-6a i 8a);Aklamacja (Łk 21,28);(Łk 21,29-33);
28 Sobota XXXIV tygodnia zwykłego (Ap 22,1-7);(Ps 95 (94), 1-2. 3-5. 6-7c);(Łk 21,36);(Łk 21,34-36);

22 listopada 2020

Niedziela

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Czytania

(Ez 34,11–12.15–17)
To mówi Pan Bóg: „Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko, mówi Pan Bóg. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie”. Do was zaś, owce moje, to mówi Pan Bóg: „Oto Ja osądzę poszczególne owce, barany i kozły”.

(Ps 23,1–2a.2b–3.5.6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem:
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów,
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(1 Kor 15,20–26.28)
Bracia: Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

Aklamacja (Mk 11,10)
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie; błogosławione Jego królestwo, które nadchodzi.

(Mt 25,31–46)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie;byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie". Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?". Król im odpowie: "Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: "Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom. Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie". Wówczas zapytają i ci: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?". Wtedy odpowie im: "Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Pan mówi: Co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tych potrzebujących - Mnieście uczynili. Pan oczekuje, że będziemy miłować się wzajemnie tak, jak On nas umiłował. Wiara działa przez miłość, a miłość nie ustaje w czynieniu dobra. Bez czynnej miłości bliźniego oddalamy się od Chrystusa... On ostrzega, że ci, którzy przeszli przez życie w twardym egoizmie, pójdą na wieczną karę...
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święta Cecylia, dziewica i męczennica
była dobrze urodzoną Rzymianką urodzoną na początku III wieku. Według starej tradycji z miłości do Chrystusa złożyła ślub czystości, chociaż rodzice obiecali już jej rękę również dobrze urodzonemu poganinowi Walerianowi. Walerian nawrócił się na chrześcijaństwo i uszanował ślub Cecylii. Wkrótce potem wybuchło prześladowanie. Skazano na śmierć Waleriana. Kiedy namiestnik-sędzia, Almachiusz, dowiedział się, że Cecylia jest chrześcijanką i że zarówno własny majątek, jak i majątek Waleriana rozdała ubogim, kazał ją aresztować. Sędzia, urzeczony jej urodą, błagał ją, by miała wzgląd na swoją młodość i wyrzekła się Chrystusa. Cecylia nie wyrzekła się chrześcijaństwa. Rozgniewany namiestnik kazał ją wtedy ściąć mieczem. Imię św. Cecylii wymieniane jest w Kanonie Rzymskim. Jest patronką chórzystów, lutników, muzyków, organistów, zespołów wokalno-muzycznych.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Jezus Chrystus: Pasterz (pierwsze czytanie i psalm), Król (drugie czytanie) i Sędzia (Ewangelia). Te trzy tytuły chciałbym przypisać do poszczególnych etapów liturgii słowa dzisiejszej niedzielnej uroczystości wieńczącej rok liturgiczny. Żyjemy w świecie mocno indywidualistycznym i świat ten przenika do naszego doświadczenia wiary: pozytywnie – akcentując osobistą relację z Bogiem (inaczej jak miałby być naprawdę „moim” Bogiem); ale i negatywnie – zacierając obiektywność Objawienia (bez której „filtruję” Boga przez siebie i „stwarzam” Go na własne, pokraczne podobieństwo). W tym względzie, pierwsze czytanie pomaga mocniej wkopać to, co pozytywne, i wykorzenić to, co negatywne. Warto, szczególnie, pobyć w ciszy przy dwóch zdaniach. Po pierwsze, Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę; Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisku. Bóg wie „z pierwszej ręki” o tym, co się u mnie dzieje, nie jest zależny ani od mojej relacji o sobie, ani od opinii innych o mnie. Po drugie, Ja dokonam przeglądu moich owiec; Ja osądzę poszczególne owce, barany i kozły. Bóg oczekuje dojrzałej więzi ze mną, nie dziecinnej i „cukierkowatej”, ale opartej na moim wymiernym rozwoju.


Komentarz do psalmu

Obiektywna i osobista relacja z Bogiem-Pasterzem oznacza stopniowe przyjmowanie Jego punktu widzenia. Odczytajmy więc psalm jako propozycję modlitwy rachunkiem sumienia, a może także przygotowania do spowiedzi na koniec roku liturgicznego i początek Adwentu. Niczego mi nie braknie – czy nie „przyssałem się” do jakichś niedoborów i niezaspokojonych potrzeb i pragnień? Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach – czy doceniam wartość tych pastwisk, które już mam, a nie tęsknię do „bardziej zielonych” pastwisk sąsiada czy wyobraźni? Orzeźwia moją duszę – czy na miejsce Boga, któremu zależy na moim odpoczynku, nie wdał się we mnie „demon wydajności” (samowystarczalności, perfekcjonizmu)? Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoją chwałę – czy, ogólnie lub w konkretnych wymiarach, oceniam moje życie z perspektywy własnej wygody i korzyści, czy z perspektywy trwałych wartości (ewangelicznego „skarbu, który jest w niebie”)? Stół dla mnie zastawiasz na oczach mych wrogów – czy bliskie mi jest przenikanie Eucharystii do mojego życia (czerpanie z niej)? Czy tegoroczne pandemiczne dyspensy i transmisje przyjmowałem z ulgą lub obojętnością (zwolnienia z prawnego obowiązku), czy z tęsknotą serca? Zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy – czy modlę się o dobrą śmierć (choćby świadomą ostatnią prośbą „Zdrowaś, Maryjo”)? Czy w obliczu medialnych doniesień o ofiarach koronawirusa, a może znanych z imienia zmarłych, dbam więcej o kontakt z bliskimi? – Pan jest moim Pasterzem o tyle, o ile ja jestem Jego owieczką i barankiem. Ten psalm jest historią o wzajemności.


Komentarz do drugiego czytania

Święty Paweł, odpowiadając na wątpliwości Koryntian co do zmartwychwstania umarłych, zostawia nam intrygujące zdanie: Trzeba, ażeby Chrystus królował, „aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy” (tu cytat z mesjańskiego Ps 110, 1). Zwróćmy uwagę na dynamiczną stronę tej myśli: panowanie Jezusa nie bierze się z jednokrotnego faktu intronizacji (jak w przypadku ludzkiego objęcia urzędu: poprzez odbycie przepisanego prawem „obrzędu” – otrzymania podpisu, wręczenia teki, złożenia przysięgi itp. – człowiek zyskuje pełnię kompetencji). Panowanie Jezusa, za to, oznacza stopniowe „wsączanie się” w rzeczywistość Jego stylu bycia (ewangeliczne „zakwaszanie ciasta”). Właśnie dlatego nie chciał On, by Go królem „obwołano”. Pomyśl, przy tym, o tabliczce na Jego krzyżu: Jezus Nazareńczyk, Król Żydowski. Tak, to prawda – i co z tego? Zamiast jednorazowych aktów i „akcyjek”, święty Paweł roztacza przez nami inną wizję: im głębiej wpuścisz w siebie Jezusa – pozwolisz Mu królować – tym bardziej przybliżysz się do Jego i własnego zmartwychwstania. Zmartwychwstanie już się dokonuje: póki pielgrzymujemy – moralnie, a gdy osiągniemy cel – w pełni.


Komentarz do Ewangelii

Arcyważną katechezę, otrzymaną poprzez zdanie z Listu św. Pawła, możemy wprost zastosować do interpretacji fragmentu Ewangelii. W pierwszym okresie Adwentu będziemy nastawiać się na powtórne przyjście Chrystusa (paruzję): ale „nastawiać się” nie oznacza trzymać dla Niego „puste miejsce parkingowe” (czytaj: „nic nie robić”), lecz rozwijać się jako owca posłuszna Pasterzowi (przypominam pierwsze czytanie i psalm). Na ten „przedparuzyjny” wymiar Adwentu zwraca uwagę dzisiejsza Ewangelia, która przedstawia Jezusa jako Sędziego (albo Króla w jego funkcji sądowniczej). On nie tyle „rozlicza”, ile rozpoznaje swoich (bądź lepiej: rozpoznaje „się” w swoich). W tym momencie wychodzą na jaw rzeczywiste granice Jego panowania: dokąd istotnie rozciągnęło się Jego królestwo.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Agenda Liturgiczna Maryi Niepokalanej 2020/2021 tom I

Agenda Liturgiczna Maryi Niepokalanej to Twoja codzienna lektura i systematyczna medytacja nad Słowem Bożym. To również kolejna porcja ciekawych komentarzy biblijno-pastoralnych i lectionarium, które poprowadzi Cię przez kolejne dni roku

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

23 listopada 2020

Poniedziałek

Poniedziałek XXXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Ap 14,1-3.4b-5)
Ja, Jan, ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mających imię Jego i imię Jego Ojca na czołach swoich wypisane. I usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego grzmotu. A głos, który usłyszałem, brzmiał jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy wykupionych z ziemi. Ci Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie. Ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka, a w ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są nienaganni.

(Ps 24,1-2.3-4ab.5-6)
REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Bóg powierza swe zamiary tym, którzy się Go boją,
i objawia im swoje przymierze.

(Mt 24,42a.44)
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

(Łk 21,1-4)
Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki. I rzekł: „Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu. Najwięcej zaś szczęścia jest w dawaniu bez miary... Pan rzekł: Rozdaj wszystko, co masz i pójdź za Mną, a będziesz miał skarb w niebie. Miłość jest dawaniem i rozdawaniem wszystkiego, co posiadamy materialnie i duchowo. Ojciec wydał własnego Syna za nas wszystkich. Ojciec własnego Syna dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święty Klemens I, papież i męczennik
był trzecim następcą św. Piotra (po Linusie i Klecie), a więc czwartym papieżem. Kierował Kościołem w latach 88-97. W edług Tertuliana miał być ochrzczony i otrzymać święcenia kapłańskie z rąk Piotra Apostoła - prawdopodobnie znał także św. Pawła. Tradycja chrześcijańska podaje, że Klemens poniósł męczeńską śmierć w 97 lub 101 r. Prawdopodobnie został wygnany z Rzymu do Chersonezu Taurydzkiego (dzisiejszy Krym), gdzie w kopalniach wśród ok. 2000 chrześcijan-skazańców głosił naukę Chrystusową, za co został skazany przez cesarza na śmierć i wrzucony do Morza Czarnego z kotwicą u szyi.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Przekroczyliśmy wczoraj próg ostatniego tygodnia roku liturgicznego. Przez sześć najbliższych dni będzie nam towarzyszyć Księga Apokalipsy – modlitwę nią proponuję rozpocząć od oswojenia samego terminu, który oznacza po prostu „objawienie”. Z seminaryjnych wykładów o Apokalipsie wbiło mi się do głowy jedno zdanie profesora: „Apokalipsa nie jest do wyobrażania, ale do rozumienia”. Tak też będziemy ją odczytywać: spróbujemy przekroczyć surrealistyczną symbolikę w kierunku sensu; wybujałe emocje do szeregu, wierzący rozum wystąp! Księga Objawienia ma podwójny cel: historyczny i ponadczasowy. Z jednej strony wzmacnia ducha chrześcijan prześladowanych w cesarstwie rzymskim i odmawiających udziału w pogańskim kulcie; z drugiej, wykracza poza tamtą epokę i zapewnia o uniwersalnym zwycięstwie Chrystusa nad złem. Paradoksalnie, Jezus jest tryumfującym Pasterzem, ponieważ najpierw sam jest Barankiem złożonym w ofierze za grzech świata (por. J 1, 29. 36). Podobnie Jego uczniowie: o tyle są mocni w wierze, o ile wytrwale poddają się prześladowaniom. Między Pasterzem-Barankiem a jego owcami panuje jedność – właśnie z nią spotykamy się w dzisiejszym czytaniu. Ta jedność wyraża się we wspólnie wykonywanej pieśni; znamienne, że nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy – wykupionych z ziemi. Spróbuj, moja owieczko i mój baranku, przypomnieć sobie (może zapisać) cierpienia, których doświadczyliście w mijającym roku, wciąż naznaczonym epidemią. Przyjrzyjcie się swoim chorobom, osłabionym więziom, osamotnieniu, zagubieniu duchowemu, nieporadności uczuciowej… Wróćcie pamięcią serca do adoracji krzyża z Wielkiego Piątku (jakkolwiek ją celebrowaliście). W waszych ranach jest Pasterz i Baranek. Czeka na spotkanie z wami.


Komentarz do psalmu

Dzisiejszy psalm antycypuje przesłanie sobotniego fragmentu z Apokalipsy: z jednej strony, do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, świat cały i jego mieszkańcy – Bóg jest wszechobecny, nie ma miejsca ani bytu, do których by On nie miał dostępu; z drugiej strony, pokolenie, które Go szuka na serio, idzie do konkretnego, świętego miejsca (czyli do świątyni w Jerozolimie) oraz stara się zachować ręce nieskalane, serce czyste, a duszę nie przylgniętą do marności. A więc wszechobecny Bóg staje się dostępny poprzez liturgię i moralność. Wiara (osobista), kult (publiczny) i etyka (spójność życia) są połączone wewnętrznie.


Komentarz do Ewangelii

Niedawno Jezus doszedł do Jerozolimy, czym zakończył najdłuższą część Ewangelii wg św. Łukasza (zob. 9, 51 – 19, 27). Początkowo – aż po kres rozpoczętego dziś rozdziału – objawia się w mieście swego przeznaczenia jako Nauczyciel, który, odrzucony, stanie się wreszcie Barankiem paschalnym (zob. Łk 22 – 23). Najpierw więc jerozolimski Jezus dzieli się tym, co ma w obfitości: doskonałym wglądem w sprawy Boskie i ludzkie; na końcu zaś ofiaruje to, czego Bogu „brakuje” i co, zarazem, jedynie Bóg zdaje się doceniać: śmiertelność. Właśnie ten akt zapowiada gest dzisiejszej wdowy (być może zbyt często podkreśla się w tym miejscu, jak to Pan Bóg widzi nasze najdrobniejsze nawet wyrzeczenia, co oczywiście jest prawdą, lecz nie prawdą bieżącego kontekstu). Powinno dać nam do myślenia, że w tak zwięzłym fragmencie Ewangelii aż czterokrotnie – i to na różne sposoby (w grece) – podkreślone zostało ubóstwo kobiety: poprzez epitety: „biedna, w potrzebie” oraz „nędzna, biedna duchowo” (ww. 2 i 3), poprzez najmniejszą do pomyślenia ilość pieniędzy (w. 2) oraz poprzez określenie jej sytuacji jako „niedomagania, defektu, braku” (w. 4). Fakt zaś, że to sam Jezus ją dostrzegł – bądź dosłownie: „rozpoznał, rozeznał” jej serce – nie pozostawia złudzeń, że także ofiarę z Jego „ubóstwa” pojmie jedynie Ojciec. Oraz ci, którzy dołączyli do apokaliptycznego Baranka.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Christus Vincit. Tryumf Chrystusa nad mrokami czasów

bp Athanasius Schneider

W ramach niniejszego, frapującego wywiadu biskup Athanasius Schneider dokonuje trzeźwej i wnikliwej analizy panoszących się w Kościele kontrowersji oraz najbardziej palących kwestii naszych czasów, niosąc jasność i nadzieję znękanym katolikom

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


24 listopada 2020

Wtorek

Wtorek XXXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Ap 14,14-20)
Ja, Jan, ujrzałem: Oto biały obłok, a Siedzący na obłoku, podobny do Syna Człowieczego, miał złoty wieniec na głowie, a w ręku swoim ostry sierp. I wyszedł inny anioł ze świątyni, wołając głosem donośnym do Siedzącego na obłoku: „Zapuść twój sierp i żniwa dokonaj, bo przyszła już pora dokonać żniwa, bo dojrzało żniwo na ziemi”. A Siedzący na obłoku rzucił swój sierp na ziemię i ziemia została zżęta. I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, i on miał ostry sierp. I wyszedł inny anioł od ołtarza, mający władzę nad ogniem, i donośnie zawołał do mającego ostry sierp: „Zapuść twój ostry sierp i poobcinaj grona winorośli ziemi, bo jagody jej dojrzały”. I rzucił anioł swój sierp na ziemię, i obrał z gron winorośl ziemi, i wrzucił je do tłoczni ogromnej Bożego gniewu. I wydeptano tłocznię poza miastem, a z tłoczni krew trysnęła aż po wędzidła koni na tysiąc i sześćset stadiów.

(Ps 96,10.11-12.13)
REFREN: Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
tak świat On utwierdził,
że się nie zachwieje,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech - wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który się zbliża,
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy.

(Ap 2,10c)
Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.

(Łk 21,5-11)
Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: "Ja jestem" oraz: "nadszedł czas". Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Chrystus ostrzega, że im bliżej będzie Jego powtórnego przyjścia, tym więcej pojawi się strasznych znaków na ziemi i wielkich znaków na niebie. Ale zaznacza równocześnie, abyśmy nie trwożyli się z powodu tych kataklizmów i gdy to wszystko zacznie się dziać, nabrali ducha i podnieśli głowy, bo przecież zbliża się nasze wytęsknione odkupienie...


Do góry

Patroni dnia:

Andrzej Dung-Lac, prezbiter, i Towarzysze
Pierwsi misjonarze, którzy przynieśli wiarę chrześcijańską do Wietnamu, przybyli tam w 1533 r. Ich działalność nie spotkała się z przychylnością władz. Przez kolejne trzy stulecia chrześcijanie byli prześladowani za swoją wiarę. Wielu z nich poniosło śmierć męczeńską, zwłaszcza podczas panowania cesarza Minh-Manga w latach 1820-1840. Zginęło wtedy od 100 do 300 tysięcy wierzących. Andrzej Dung-Lac urodził się około 1795 r. W wieku 12 lat wraz z rodzicami, którzy poszukiwali pracy, przeniósł się do Hanoi. Tam spotkał katechetę, który zapewnił mu jedzenie i schronienie. Nauczywszy się chińskiego i łaciny, sam został katechetą. Został wysłany na studia teologiczne. 15 marca 1823 r. przyjął święcenia kapłańskie. W 1835 r. Andrzej Dung został aresztowany po raz pierwszy. Dzięki pieniądzom zebranym przez jego parafian został uwolniony. Żeby uniknąć prześladowań, zmienił swoje imię na Andrzej Lac i przeniósł się do innej prefektury. 10 listopada 1839 r. ponownie go aresztowano. Został zwolniony z aresztu po wpłaceniu odpowiedniej kwoty. Po raz trzeci aresztowano go i współbraci po zaledwie kilkunastu dniach; trafili do Hanoi. Tam przeszli niezwykłe tortury. Zostali ścięci mieczem 21 grudnia 1839 r. Andrzej był w pierwszej grupie męczenników wietnamskich beatyfikowanych w 1900 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Wczorajszy zabity i dlatego zwycięski Baranek przedstawiony jest dzisiaj analogicznie jako Syn Człowieczy mający na głowie złoty wieniec, a w ręku ostry sierp. Ta sama symbolika: zmartwychwstanie, paradoksalnie, ma swoje źródło w śmierci. I to samo przesłanie: nie ma komunii ze Zmartwychwstałym bez komunii z Ukrzyżowanym. Nie warto, moja owieczko i mój baranku, chować ran przed Jezusem – warto się właśnie nimi w Niego wtulić. Jesteśmy delikatnie, acz jednoznacznie ośmielani, by pobyć dziś w mrocznym, a zarazem świetlistym, miejscu: tłoczni Bożego gniewu, tożsamej ze żniwem (zapuszczaniem sierpa). Te rolnicze obrazy symbolizują usprawiedliwienie dokonujące się na krzyżu, a uobecnianie w Eucharystii i codziennym darze z siebie. Obawiam się jednak, że wielu z nas krzyż i Eucharystia nadal trapią, może wręcz zniechęcają, mając się nijak do życia. Co gorsza, niejeden z nas chciałby sam otworzyć sobie oczy na ten związek, podczas gdy jest to owocem przyjętej łaski. Proście więc dziś o nią, a ja opowiem wam pokrótce, co się wtedy stanie: wtedy wasze serce pojmie, że sednem ofiary Baranka (Syna Człowieczego) nie jest wcale tłocznia – czyli męka człowieka – ale miłość Boga; nie chodzi o to, co Jezus „wytłoczył” z siebie – ludzkie cierpienie – ale o to, co Jezus w nie „wtłoczył”. A wtłoczył właśnie Boską miłość. Żywa świadomość tego – ulokowana nie w głowie, ale w sercu – naprawdę zmienia wszystko!


Komentarz do psalmu

Utwór ten znów się zbiega z Apokalipsą – tym razem w jej ogólnym przesłaniu „objawiania” („apokalipsa”) Pana, który już się zbliża. Modląc się ze zrozumieniem Księgą Objawienia, wzrasta w nas pragnienie pełnego „nasiąknięcia” Panem – psalmicznym sprawiedliwym sądem. Tym sposobem, nabieramy sił na rozpoczynający się w niedzielę Adwent, którego pierwsza część właśnie wychyla się ku drugiemu przyjściu Jezusa na ziemię (czyli paruzji). Już teraz więc prośmy o dobre wejście w nowy rok liturgiczny. W kolejne dni zaś, na podstawie psalmów, będziemy uszczegóławiać tę prośbę.


Komentarz do Ewangelii

Od dziś, w naszej modlitwie 21. rozdziałem Ewangelii św. Łukasza, praktycznie do końca tygodnia będziemy medytować nad mową Jezusa o zniszczeniu Jerozolimy i jej świątyni. Podobnie do Księgi Objawienia, mamy w związku z tym zarówno uwzględniać historię, jak i przekraczać ją ku ponadczasowości. Zobaczmy, że taka postawa w ogóle leży u podstaw chrześcijaństwa: stworzony świat mówi o Bogu obecnym w nim (immanencja), ale pozostającym jednocześnie poza (transcendencja); tekst Pisma Świętego jest źródłem Objawienia (natchnienie), ale nie jesteśmy „religią księgi” (Słowem Bożym par excellence jest Osoba, Chrystus); człowieczeństwo Jezusa jest narzędziem zbawienia, ale dlatego, że poprzez nie działa Jego bóstwo (sakramentalność); Kościół ma konieczny wymiar widzialny (instytucja), ale działający na takiej zasadzie, jak wcielony Syn Boży (znów: sakramentalność)… W duchu tej równowagi – historyczności i ponadczasowości – odczytajmy kluczowe zdanie fragmentu: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Módlmy się nim o przenikliwość: o stąpanie twardo po ziemi wraz z sercem zanurzonym w wieczności.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Dwanaście słów. Owoce Ducha Świętego

ks. Jan Twardowski

Miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć i łaskawość, uprzejmość, łagodność (czyli cichość i skromność), opanowanie. Wielu widzi w nich cechy dobrego człowieka. Cechy ze wszech miar pożądane. Święty Paweł natomiast twierdzi, że to owoce obecności i działania Ducha Świętego w nas

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


25 listopada 2020

Środa

Środa XXXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Ap 15,1-4)
Ja, Jan, ujrzałem na niebie znak inny, wielki i godzien podziwu: siedmiu aniołów trzymających siedem plag ostatecznych, bo w nich się dopełnił gniew Boga. I ujrzałem jakby morze szklane, pomieszane z ogniem, i tych, co zwyciężają Bestię i obraz jej, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, mających harfy Boże. A śpiewają pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka w słowach: „Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu, Panie, Boże wszechwładny. Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, o Królu narodów. Któż by się nie bał, o Panie, i Twego imienia nie uczcił? Bo Ty sam jesteś Święty, bo przyjdą wszystkie narody i padną na twarz przed Tobą, bo słuszne Twoje wyroki stały się jawne”.

(Ps 98,1.2-3ab.7-8.9)
REFREN: Dzieła Twe wielkie i godne podziwu

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje,
krąg ziemi i jego mieszkańcy.
Rzeki niech klaszczą w dłonie,
góry niech razem wołają z radości.

W obliczu Pana, który nadchodzi,
bo przychodzi osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie
i ludy według słuszności.

(Ap 2,10c)
Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.

(Łk 21,12-19)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Życie Mistrza powtarza się w życiu uczniów... Świat nienawidzi i prześladuje uczniów Jezusa. Dzieje chrześcijaństwa to dzieje męczenników... Jezus powiedział: Z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Każdy wierzący jest jak owca między wilkami...


Do góry

Patroni dnia:

Alojzy Quattrocchi i Maria Corsini
pierwsza beatyfikowana para małżeńska. Maria Ludwika Corsini urodziła się we Florencji 24 czerwca 1884 roku. Wielką rolę w jej wychowaniu, a później w kształtowaniu jej dzieci, odegrali dziadkowie. Ukończyła szkołę handlową. Wyróżniała się nieprzeciętną inteligencją. Podobnie jak mąż, Maria działała w Akcji Katolickiej i innych stowarzyszeniach, oddawała się także pracy charytatywnej, zwłaszcza opiece nad chorymi. Urodziła 4 dzieci. Zmarła 14 lat po mężu, w roku 1965. Przeżyła 81 lat. Alojzy Beltrame Quattrocchi urodził się w Katanii 12 stycznia 1880 roku. Po ukończeniu nauki został adwokatem. Obejmował coraz to wyższe, prestiżowe stanowiska w instytucjach państwowych. W 1939 roku odrzucił propozycję objęcia urzędu adwokata generalnego. Zaraz po wojnie wraz z żoną, Marią Corsini, zaangażował się w ruch "Odrodzenie chrześcijańskie" oraz "Front rodzinny". Zmarł w Rzymie 9 listopada 1951 roku. Maria i Alojzy byli rodzicami czworga dzieci: Filipa (1906 r.), Stefanii (1908 r.), Cezarego (1909 r.) i Enrichetty (1914 r.). W uroczystości beatyfikacji uczestniczyło ich troje dzieci: 95-letni Filip (ksiądz Tarcisio), 92-letni Cezar (ojciec Paolino, trapista), 87-letnia Enrichetta. Brakowało Stefanii (siostry Cecylii, benedyktynki) zmarłej w 1993 r. Enrichetta wybrała życie samotnej konsekrowanej osoby świeckiej.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Moja owieczko i mój baranku, możecie dziś się przerazić: słyszycie wszak o plagach ostatecznych dopełniających gniew Boga; do waszej wyobraźni dobija się obraz rozognionego morza; wzdrygacie się pewnie na myśl o Bestii… Takie oszołomienie jest zupełnie na miejscu, pozwólcie sobie na nie, nie zgrywajcie chojraków. Mam nadzieję, że – jak dzieci – instynktownie odwrócicie się od tych makabrycznych zwid i wpadniecie w ramiona zwycięzców, i usłyszycie ponad waszymi głowami pieśń Mojżesza i Baranka. To ważny duchowy moment: zło świata przeraża i paraliżuje; jest skandalem – jak może tak długo ostawać się przed Bogiem?! Jeżeli w ostatnich dwóch dniach przemogliście się i wtuliliście wasze rany w ukrzyżowane serce Baranka, po nastałej wtedy uldze (może łzach) przychodzi wyrzut: „Dlaczego?! Dlaczego cierpię: dlaczego tak, dlaczego w ogóle...?!”. Przerażenie złem ustępuje miejsca zgorszeniu nim – tąpnięciu wiary. Ponownie, otwierając wasze rozgoryczone serca przed Barankiem, postarajcie się wsłuchać w dzisiejszą pieśń. Mowa w niej o dziełach – godnych podziwu, o drogach – sprawiedliwych i wiernych, o wyrokach – słusznych. Bóg usprawiedliwia zły świat przedziwnie, bo od wewnątrz. Nic na to nie poradzimy, nie wyperswadujemy Mu tego. Możemy albo przerazić się i zgorszyć, albo dołączyć do śpiewających zwycięzców. Nie, nie na siłę. W swoim tempie. Ale na bazie głębokiej decyzji serca.


Komentarz do psalmu

Podobnie jak wczoraj, mamy do czynienia z motywem sprawiedliwego (słusznego) sądu nad światem, wymierzanego przez nadchodzącego Pana. Dziś jednak dołącza się do tego wątek paradoksu: zbawienie, czyli wierność Pana wobec domu Izraela, dokonuje się poprzez sprawiedliwość objawioną na oczach pogan. Potraktujmy to jako wskazówkę, jak mamy nastawić się na przyszłotygodniowy Adwent: przez dobrowolnie wyrażoną gotowość do bycia zaskoczonym przez Pana.


Komentarz do Ewangelii

Założę się, że mało kto z nas – sam z siebie – ze zjawiska prześladowań wyprowadziłby wniosek o sposobności do składania świadectwa. A to właśnie stąd wzięło się zrównanie terminów „świadek” i „męczennik” (gr. marturion). Podobnie, mało kto z nas, w jednakowych okolicznościach, postanowiłby sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. A to właśnie stąd – z zawierzenia zamiast zabezpieczenia – wzięli się pierwsi święci. Wreszcie, mało kto z nas, przyprawiony o śmierć, obstawałby jednak przy tym, że włos mu z głowy nie spadł. A to właśnie stąd wzięło się zmartwychwstanie pierworodnego Świadka i Męczennika – z oddania się w ręce Ojca. Dobro ze zła może wyprowadzić jedynie Bóg i, bynajmniej, nie oczekuje, że Go zaczniemy w tym wyręczać. Czego zaś oczekuje od nas, to wytrwałości, czyli elementu składowego cnoty męstwa, która nie polega na tym, by się nie bać, lecz, by – właśnie bojąc się, nieraz śmiertelnie – rozumnie moderować własny lęk.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Żyć Bogiem. Adwent, Boże Narodzenie

Gabriel od św. Magdaleny OCD

By móc rozmawiać serdecznie z Bogiem, trzeba nawiązać z Nim łączność. Do tego pomaga „przygotowanie", polegające na stawieniu się w obecności Bożej i skierowaniu do Niego swych myśli. Chcąc przekonać się o miłości Boga ku nam, obieramy za temat rozważania jakąś prawdę wiary

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


26 listopada 2020

Czwartek

Czwartek XXXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a)
Ja, Jan, ujrzałem anioła zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła. I głosem potężnym tak zawołał: „Upadł, upadł Babilon — stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego odrazę”. I jeden potężny anioł dźwignął kamień wielki jak kamień młyński i rzucił w morze, mówiąc: „Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie. I głosu harfiarzy, śpiewaków, flecistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy. I żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie. I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać. I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody”. Potem usłyszałem jak gdyby głos donośny wielkiego tłumu w niebie mówiącego: „Alleluja. Zbawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego, bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe, bo osądził Wielką Nierządnicę, co znieprawiała nierządem swym ziemię, i zażądał by poniosła karę za krew swoich sług”. I rzekli powtórnie: „Alleluja”. A dym jej wznosi się na wieki wieków. I mówi mi: „Napisz: "Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka”.

(Ps 100,1-2.3.4-5)
REFREN: Błogosławieni wezwani na ucztę

Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie,
służcie Panu z weselem.
Stawajcie przed obliczem Pana
z okrzykami radości.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył,
jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

(Łk 21,28)
Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

(Łk 21,20-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni. Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Przy końcu świata, ziemia stanie się miejscem kataklizmów, przyprawiających narody o wielki lęk i trwogę - bo moce niebios poruszą się... Wówczas wszyscy ujrzą Chrystusa, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. Pan przyjdzie po wierzących w Niego, aby wprowadzić ich do domu Ojca, gdzie mieszkań wiele. Gdzie Pan jest na wieki, tam i my będziemy.


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiony Jakub Alberione, prezbiter
urodził się 4 kwietnia 1884 roku w San Lorenzo di Fossano (Włochy). W wieku 16 lat wstąpił do seminarium w Albie. W 1907 roku przyjął święcenia kapłańskie. Jako jeden z pierwszych ludzi w Kościele zaczął na szeroką skalę wykorzystywać druk do głoszenia Ewangelii. Już w 1914 roku założył szkołę drukarską, a z zespołu wychowawców i nauczycieli stworzył wspólnotę zakonną - Towarzystwo św. Pawła. Pierwszym zadaniem, jakie Jakub pozostawił swym następcom, było rozpowszechnianie Pisma świętego. Sam nie tylko świetnie znał Biblię, ale był w niej "zanurzony". Jakub zmarł 26 listopada 1971 roku w Rzymie.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Babilon, czyli Wielka Nierządnica, to historyczny kryptonim pogańskiego Rzymu, ale i ponadczasowe określenie bezbożności i grzechu. Mówiąc bez ogródek: ich przeznaczeniem jest upadek, to przesądzone, kropka. Taka perspektywa czasami – nie zawsze – pomaga chrześcijanom przeżywać cierpienie: zło ma swoją „datę przydatności”. Obok tego obiektywnego znaczenia, dzisiejsze czytanie stawia przed wami, moja owieczko i mój baranku, alternatywę: wyżywanie się na złu albo pielęgnowanie chwalebnego przeznaczenia. Zauważcie, że we fragmencie ewidentnie dominuje opis dogorywającej Wielkiej Nierządnicy – tego, czego w Babilonie, wielkiej stolicy, już nie będzie: śpiewaków, fletnistów, terkotu żaren, światła lampy itd. Tymczasem, spoza tej „pożogi” nieśmiało przezierają promienie powołania chrześcijańskiego: Alleluja… Błogosławieni wezwani na ucztę Godów Baranka! W tle nierządu (czyli sprzeniewierzenia się wierze) nabiera kształtów małżeństwo (czyli wierność Bogu). To właśnie wasze powołanie: do tak bliskiej, intymnej więzi z Bogiem. W tym miejscu Księga Objawienia podejmuje motyw przewijający się zwłaszcza u proroków Starego Testamentu, w przypowieściach i autoprezentacji Jezusa oraz w listach św. Pawła: jesteśmy poślubieni Bogu! Oto więc i wasz wybór: skupić się na złu do wyrugowania, które i tak legnie w gruzach, czy skupić się na dobru, którego pomnażanie siłą rzeczy zahaczy się o wyplenianie zła – ale pójdzie dalej? Jeżeli wczoraj wyrzucaliście Barankowi, że dopuścił w waszym życiu takie czy inne cierpienie, On dziś zdaje się was pytać, dlaczego pozwoliliście się temu cierpieniu omamić – zamiast skupić się na miłości, która potrafi przecież działać poprzez cierpienie? Tak, jak w Jego przypadku…


Komentarz do psalmu

Nie wiemy, w jakiej kondycji – wewnętrznej i zewnętrznej – zastanie nas Adwent, choć możemy wnioskować na podstawie teraźniejszości. Wraz z apokaliptyczną zachętą do akcentowania dobra (miłości), dostajemy dziś psalmiczne przypomnienie o tym, że Pan jest dobry i że jesteśmy Jego własnością. Na tej bazie prośmy o przeżywanie Adwentu w wolności serca: która uwzględnia wspomnianą kondycję, lecz opiera się na solidniejszym od niej fundamencie.


Komentarz do Ewangelii

Fragment, który kontynuuje mowę apokaliptyczną Jezusa, niezwykle zbiega się z pierwszym czytaniem i psalmem. Podobnie do czytania, w urywku Ewangelii dominują akcenty katastroficzne – lecz ważniejszy jest „pierwiosnek” nadchodzącego Syna Człowieczego. Podobnie do psalmu zaś (mówiącego o tym, że Pan jest dobry), otrzymujemy zapewnienie o tym, że zbliżające się nasze odkupienie dotrze do nas skutecznie. Choć więc może nas zdumiewać – zastanawiać, intrygować, peszyć – otwartość Jezusa, z jaką odsłania los świata, pamiętajmy, że On pierwszy doświadczył takiej otwartości od Ojca, którego wolę postanowił spełnić. On nas zawsze wyprzedza w drodze do Jerozolimy (zob. Mk 10, 32): czy tej ewangelicznej w gruzach, czy tej apokaliptycznej Nowej.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Święta Rodzina

Adam Bujak, ks. Waldemar Chrostowski

W czasach, kiedy rodzina przeżywa swój największy w dziejach kryzys, gdy jest zewsząd brutalnie atakowana przez nowe ateistyczne trendy i ideologie, najlepszą jej obroną jest przedstawienie pewnego – niezachwianego – wzoru wiary, nadziei i pokoju

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


27 listopada 2020

Piątek

Piątek XXXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Ap 20,1-4.11-21,2)
Ja, Jan, ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony. I ujrzałem trony, a na nich zasiedli sędziowie, i dano im władzę sądzenia, i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego, i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi i nie wzięli znamienia na czoło swe ani na rękę. Ożyli oni i tysiąc lat królowali z Chrystusem. Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. I ujrzałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów. I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga, jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia. I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma. I Miasto Święte, Jeruzalem Nowe, ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża.

(Ps 84,3-4.5-6a i 8a)
REFREN: Oto przybytek Pana Boga z ludźmi

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich.
Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo,
gdzie złoży swe pisklęta:
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, królu mój i Boże.

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
nieustannie Ciebie wielbiąc.
Szczęśliwi, których moc jest w Tobie;
mocy im będzie przybywać.

Aklamacja (Łk 21,28)
Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

(Łk 21,29-33)
Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: „Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Badamy znaki czasu. Badamy znaki końca świata. Chrystus rzekł, że gdy zobaczymy te wszystkie wydarzenia, które zapowiedział, mamy być pewni, że nadejście Królestwa Bożego jest bliskie, że On jest blisko, we drzwiach! Czekamy w pokoju Bożym na realizację wszystkich znaków zbliżania się końca świata, bo niebo i ziemia przeminą, ale Jego słowa nie przeminą na wieki.

Do góry

Patroni dnia:

Święty Wirgiliusz, biskup
urodził się w Irlandii. Był benedyktynem. Około 740 r. opuścił ojczyznę, aby dotrzeć do Ziemi Świętej. Zarządzał biskupstwem w Salzburgu i był opatem klasztoru św. Piotra. W 755 r. przyjął sakrę biskupią. Irlandzki misjonarz zmarł między 781 a 784 rokiem w Salzburgu. Jest patronem Salzburga i Austrii.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dzisiejszy urywek Księgi Objawienia proporcjami treści przypomina wczorajszy: oblubieńczy (małżeński) wątek Miasta Świętego, Nowego Jeruzalem (nowego nieba i nowej ziemi) wydaje się niemal przesłonięty przez wątki złowrogiej Czeluści (Śmierci i Otchłani), Smoka-Węża-Bestii (Diabła i Szatana) oraz ściętych świadków (męczenników). Być może zapytacie mnie, dlaczego te proporcje są tak zachwiane? „A, włączcie telewizor i otwórzcie Internet!”, odpowiem wam. „Tam to dopiero są zachwiane proporcje między relacjonowaniem dobra i zła”. Co ważne, wasze wczorajsze opowiedzenie się po stronie dobra – decyzja o tym, by to je akcentować w obliczu natarczywości i krzykliwości zła – bynajmniej tego nie zmieni. Gdy wy będziecie obcować z dobrym i zwycięskim Barankiem w waszych sercach, świat i tak będzie gromadził się pod sztandarem zła: czy to ulegając mu, czy krytykując je. W tym miejscu zauważmy, jak bardzo Apokalipsa współgra z przekazem Ewangelii o „Ojcu, który widzi w ukryciu” (zob. Mt 6, 4. 6. 18), aż do ofiary Jezusa, czyli miłości w przebraniu krzyża. Dziś więc, moja owieczko i mój baranku, zafundujcie sobie ćwiczenie odwrotne do poniedziałkowego: przejrzyjcie dopełniający się rok liturgiczny pod kątem intymnych spotkań z Bogiem i człowiekiem. Leczy nas i spaja wewnętrznie nie tylko wtulanie się w Baranka ranami, ale również przypominanie chwil czułości. To trochę jak oglądanie albumu ze zdjęciami albo przeglądanie komunikatora internetowego: gdy odtwarzamy drogę, którą z kimś już przeszliśmy, utwierdzamy się na niej i prosimy o „dalej”. W ten sposób okazuje się również, że będąc wciąż mieszkańcami nieczystego Babilonu, jesteśmy już obywatelami oblubieńczego Nowego Jeruzalem – Miasta Świętego. Doprawdy, już nastały nowe niebo i nowa ziemia!


Komentarz do psalmu

Każdy z nas potrzebuje pocieszenia – i każdy na swoją miarę. Jednym z nas więc będzie dziś bliżej do pocieszenia Apokalipsy z jej „wizjonerskim” odwołaniem się do Nowego Jeruzalem; innym, z kolei, będzie bliżej do pocieszenia psalmu z jego „spuszczeniem z tonu” – przekonywaniem się o Bożej opiece poprzez prostą obserwację przyrody: „Skoro w świątyni jerozolimskiej nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo, gdzie złoży swe pisklęta, to co dopiero ja, rozumny człowiek, obraz Boży i dziecko Boże!”. W tym duchu – uzupełniając wczorajszą prośbę o wolność od zastawanej kondycji – módlmy się o przeżywanie Adwentu w szczerości serca. Bez zawyżania i bez zaniżania poprzeczki. Tak… akurat.


Komentarz do Ewangelii

Najpierw ufa się osobie, a potem polega się na jej słowie. Wiara wyprzedza rozumienie – rozumienie dopiero bierze się z wiary. Takie podwójne przesłanie pomału wyłania się z naszej tygodniowej mowy Jezusa. Zarówno poznać lato z obserwacji samych pąków, jak i wywieść królestwo Boże z samych wydarzeń katastroficznych – to sprawa wiary w prawdę słów Jezusa. Tę zaś wyzna się o tyle, o ile wcześniej zaufało się Jemu samemu. Toteż zanim przyprawimy się o ból głowy, roztrząsając słowa, spróbujmy – w akcie adoracji – przylgnąć do Osoby. To wzajemna bliskość – a nie samotne poznanie – otwiera oczy na głębszy, Boży sens rzeczywistości.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Mystagogia Benedicti. Objawienie Pańskie

Benedykt XVI

"Poruszające homilie, rozważania przed niedzielną modlitwą Anioł Pański, katechezy oraz przemówienia do wiernych i osób konsekrowanych wyrastają z dojrzałej i mądrej wiary Benedykta XVI. W jej centrum zawsze znajduje się Jezus Chrystus

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


28 listopada 2020

Sobota

Sobota XXXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Ap 22,1-7)
Anioł Pański ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców, wydające swój owoc każdego miesiąca, a liście drzewa służą do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już odtąd nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego na ich czołach. I odtąd już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków. I rzekł mi: „Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi się stać niebawem. A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi”.

(Ps 95 (94), 1-2. 3-5. 6-7c)
REFREN: My ludem Pana i Jego owcami

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Bo Pan jest Bogiem wielkim,
wielkim królem nad wszystkimi bogami.
W Jego ręku głębiny ziemi, szczyty gór do Niego należą.
Jego własnością jest morze, które sam stworzył,
i ziemia, którą ulepiły Jego ręce.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

(Łk 21,36)
Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

(Łk 21,34-36)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma przyjść, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Chrystus wzywa do odrzucenia wszelkich zniewoleń i troski o byt, aby nasze serca były wolne i gotowe na dzień Jego przyjścia, bo inaczej ten dzień nas zaskoczy i spadnie jak potrzask... Przyjdzie on bowiem znienacka na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi... Mamy czuwać, modląc się w każdym czasie, aby uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić i stanąć przed Synem Człowieczym. Szczęśliwi ci, których Pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.


Do góry

Patroni dnia:

Święty Stefan Młodszy, męczennik
urodził się w Konstantynopolu między rokiem 713 a 715. W młodym wieku wstąpił do klasztoru. Został przełozonym mnichów na górze św. Auksencjusza. Podczas sporów o cześć świętych obrazów opowiedział się po stronie obrońców dotychczasowego kultu. Tym samym naraził się na prześladowanie przez cesarza Konstantyna V Kopronima. W czerwcu 762 r. zażądano od niego podpisania dokumentów nielegalnego synodu, który zebrał się w 754 r. w Hieria, by potępić oddawanie czci obrazom. Gdy odmówił, zamknięto go w klasztorze, a następnie zesłano na wygnanie. Po 2 latach przewieziono go do więzienia w Konstantynopolu. Spędził tam 11 miesięcy. Zmarł w więzieniu w 764 r., dotkliwie pobity przez pochlebców cesarza.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Lekcjonarz nadaje czytaniu bardzo trafny tytuł: „Wizja raju”. Rzeczywiście, po części jesteśmy w ogrodzie, nowym Edenie, co sugeruje drzewo życia. Z drugiej strony, jesteśmy w starożytnym Mieście – o tyle specyficznym, że pozbawionym świątyni (zob. Ap 21, 22), ponieważ Pan Bóg świeci bezpośrednio nad jego mieszkańcami (zob. Ap 21, 23). Ta przyrodniczo-miejska symbolika ma dobrze nam znane praktyczne przełożenie: ona opisuje liturgię obrazowaną przez wodę życia, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Tym, co łączy niebo z ziemią – Boga z ludźmi – jest właśnie liturgia: najpierw ta, która dokonała się w Jezusie, a teraz ta, która dokonuje się w Kościele. Liturgia to inaczej człowieczeństwo Jezusa, które stało się sakramentem zbawienia. Po wniebowstąpieniu zaś, by tak rzec, „osobiste” człowieczeństwo Jezusa przeszło w mistyczność Kościoła, który swoimi siedmioma znakami udostępnia łaskę. Chrześcijaństwo jest objawioną religią wcielenia: Bóg jest wszędzie, to prawda, ale z tego nie wynika, że tak samo się wszędzie udziela. Bóg usprawiedliwia w nas to, co przyjął we wcieleniu (czyli człowieczeństwo) – i o tyle, o ile spotykamy się z Nim tak, jak we wcieleniu (czyli też po ludzku). Pośrednictwo znaków – liturgicznych sakramentów – jest więc nieodzowne. Niech to będzie naszą ostatnią katechezą: czytaniami z Apokalipsy, czyli „objawienia”, kończymy dzisiaj nie „jakiś tam” rok (umowny okres o charakterze religijnym), ale rok liturgiczny. Moja owieczko i mój baranku, strzeżcie słów proroctwa tej księgi.


Komentarz do psalmu

W ostatni dzień roku liturgicznego próbujemy nadal odczytać psalm w kluczu przygotowania do Adwentu. Po pierwsze, prośmy o poszerzenie spojrzenia – odnotujmy liczbę mnogą: przyjdźcie…, stańmy…, przyjdźcie…, klęknijmy… Na przyjście nadchodzącego Jezusa nie będziemy oczekiwać „w pojedynkę”, ale razem: może bardziej w duchu (wewnętrznej świadomości Kościoła), a może także w „realu” (na przykład zamknięci w kwarantannie, ale modlący się wspólnie). Po drugie, prośmy o pokorę i skruszone serce: Pan jest Bogiem wielkim, wielkim Królem, a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku – dlatego uwielbiajmy Go, padając na twarze, klęknijmy przed Panem.


Komentarz do Ewangelii

Jezus kończy swą apokaliptyczną mowę realistycznym i pedagogicznym akcentem: kontemplacja jest owocem dojrzałości moralnej. Nadto, kontemplacja – tutaj: czujność autentycznie rozmodlonego serca – pozwoli uniknąć (dosłownie: „uciec” od) dziejowych katastrof i stanąć przed Synem Człowieczym. Przy czym, mówimy tu o poziomie wnętrza: „uniknąć” raczej nie oznacza „wymknąć się” im, ale „uodpornić się” na ich oddziaływanie. Dzięki temu, serce przestaje się miotać, a ważniejsze od tego, „co” się przeżywa, staje się to, „z kim” się przeżywa. „Katastrofa, apokalipsa, zagłada…?” – „Dobrze. Przeżyjmy to. Razem z Nim”.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Pokój wewnętrzny w 9 dni

o. Jacques Philippe

Czy współczesny człowiek może odnaleźć wewnętrzny pokój niezależnie od tego, co dzieje się w jego życiu? Czy możemy spoglądać w przyszłość z nadzieją, zdystansowani wobec trosk codzienności? Łaską, o którą będziemy prosić podczas tych rekolekcji, jest przyjęcie pokoju Bożego do naszych serc

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.