pobierz z Google Play

18 grudnia 2020

Piątek

Piątek III tygodnia adwentu

Czytania: (Sdz 13, 2-7. 24-25a); (Ps 71 (70), 3-4a. 5-6b. 16-17); Aklamacja; (Łk 1, 5-25);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Marek Ristau , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Kolędy góralskie (CD)

Czytania

(Sdz 13, 2-7. 24-25a)
W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pański ukazał się owej kobiecie, mówiąc jej: "Oto teraz jesteś niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich". Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: "Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego, pełne dostojeństwa. Nie pytałam go, skąd przybył, a on nie oznajmił mi swego imienia. Rzekł do mnie: „Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci”". Urodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. Duch Pana zaś począł na niego oddziaływać.

(Ps 71 (70), 3-4a. 5-6b. 16-17)
REFREN: Będę opiewał chwałę Twoją, Boże

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Aklamacja
Korzeniu Jessego, który stoisz jako sztandar narodów, przyjdź nas uwolnić, racz dłużej nie zwlekać.

(Łk 1, 5-25)
Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś już posunęli się w latach. Kiedy Zachariasz według wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł w udziale los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie ofiary kadzenia. Wtedy ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: "Nie bój się, Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu cieszyć się będzie z jego narodzin. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony zostanie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, ich Boga; on sam pójdzie przed Nim w duchu i z mocą Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do rozwagi sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały". Na to rzekł Zachariasz do Anioła: "Po czym to poznam? Bo sam jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku". Odpowiedział mu Anioł: "Ja jestem Gabriel, stojący przed Bogiem. I zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę radosną nowinę. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie". Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, zrozumieli więc, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i kryła się z tym przez pięć miesięcy, mówiąc: "Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Pan przyszedł, aby zbawić swój lud od jego grzechów i dać mu życie w obfitości. Przybył, umarł za wszystkich i dał pokój z Bogiem tym, którzy uwierzyli w imię Jego. Pan, Bóg Izraela, jest Bogiem cudów, Jego chwała wypełnia ziemię. Jezus jest jedyną światłością i nadzieją naszą, On jest zbawieniem naszym.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Św. Auksencjusz
pochodził z Mopsuestii, był na dworze cesarza Licyniusza (306-323) dowódcą jego przybocznej straży. Kiedy wybuchło prześladowanie za cesarza Dioklecjana, a Licyniusz należał do największych wrogów chrześcijaństwa, Auksencjusz zrezygnował z tak zaszczytnej służby, nie ujawniając jednak, że jest chrześcijaninem. Przetrwał szczęśliwie obu prześladowców i poświęcił się służbie Bożej. Około roku 359 został nawet biskupem Mopsuestii. Zmarł w rok po objęciu biskupstwa, dnia 18 grudnia ok. 360 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W dzisiejszym czytaniu znajdujemy obietnicę przyjścia Sprawiedliwego. W Narodzie Wybranym panowało przekonanie, że Mesjasz będzie potomkiem Dawida. Było to bezpośrednio związane z tym, iż to właśnie królowi Dawidowi, jako pierwszemu, Bóg zapowiedział Wybawcę. W ostatnich swych słowach król zaznacza, w czyim imieniu mówi: „Wyrocznia Dawida, syna Jessego, wyrocznia człowieka wyniesionego wysoko, pomazańca Boga Jakuba…” (2 Sm 23, 1).
Wielokrotnie w historii Narodu Wybranego widzimy, jak Bóg zapowiada, co chce uczynić i za każdym razem „dotrzymuje słowa”. On wypełnia wszystkie swoje obietnice. Choć czasem ludowi zdawało się, że Bóg o nich zapomniał, że czas już minął, że nie ma już sprzyjających warunków, to jednak okazywało się, że zadziałał On w odpowiednim czasie i wybrał najlepsze okoliczności. Być może i nam czasem nasuwa się myśl, że Bóg opóźnia się ze swoim działaniem, jednak pamiętajmy: „Bóg czyni wszystko we właściwym czasie” (św. Edyta Stein).
Nie tylko na kartach Starego Testamentu widzimy wierność Boga. Również i dziś Bóg nieustannie chce nam ukazywać, jak bardzo nas kocha, jak wypełnił do końca swoją obietnicę – odkupienia i zbawienia każdego człowieka.
Jaka jest Twoja postawa? Czy oczekujesz spełnienia się obietnicy danej Ci od Pana? Czy wierzysz w jej realizację?


Komentarz do psalmu

Jezus przynosi nam coś, czego w obecnych czasach bardzo potrzebujemy – niesie nam pokój. Codziennie jesteśmy bombardowani mnóstwem negatywnych informacji – zło, nieszczęścia, niesprawiedliwość, cierpienie, ucisk, walki, wojny. Wszystko to przenika do naszych serc, powodując lęki, chroniczny stres, częste podenerwowanie. Jesteśmy przesiąknięci tym, czego słuchamy, oglądamy lub czytamy. Media chcą do nas dotrzeć i wywołać konkretne reakcje.
Jezus przychodzi z pokojem, chce królować w naszych sercach. Jego pokój zabiera lub minimalizuje lęk, pozwala patrzeć w przyszłość z nadzieją, sprawia, że nie poddajemy się przygnębieniu.


Komentarz do Ewangelii

Józef przyjął Maryję i Jej dziecko do swojego domu. Dlaczego tak postąpił? Przecież to nie było jego dziecko. Posłuchał Anioła i był człowiekiem sprawiedliwym. Pan Bóg wybrał go na ziemskiego ojca i opiekuna swego Syna. Bóg wiedział, że będzie on słuchał głosu Pana, że będzie posłuszny Duchowi Świętemu. Aby dobrze zająć się Maryją i Jezusem, Józef wykorzystał to, co było jego wewnętrznym zasobem, bowiem „łaska Boża buduje na naturze”. Józef potrafił owocnie współpracować z ową łaską.
A jakie Twoje mocne strony może wykorzystać Pan Bóg do realizacji dzieł, które zaplanował?

Komentarze zostały przygotowane przez Aleksandrę Mordel


Do góry

Książka na dziś

Kolędy góralskie (CD)

Kapela Górole

Zbiór najpiękniejszych polskich kolę w wykonaniu Kapeli Górole.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.