pobierz z Google Play
luty 2020
16 Niedziela - Szósta Niedziela zwykła (Syr 15, 15-20); (Ps 119 (118), 1-2. 4-5. 17-18. 33-34); (1 Kor 2, 6-10); Aklamacja (Mt 11, 25); (Mt 5, 17-37);
17 Poniedziałek - wspomnienie dowolne świętych Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów NMP (Jk 1, 1-11);(Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76);Aklamacja (J 14, 6);(Mk 8, 11-13);
18 Wtorek - wspomnienie dowolne św. Teotoniusza, zakonnika (Jk 1, 12-18);(Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 18-19);(J 14, 23);(Mk 8, 14-21);
19 Środa - wspomnienie dowolne św. Konrada z Piacenzy, pustelnika (Jk 1, 19-27);(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5);Aklamacja (Ef 1, 17-18) ;(Mk 8, 22-26);
20 Czwartek - wspomnienie dowolne św. Zenobiusza, prezbitera i męczennika (Jk 2, 1-9);(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7);Aklamacja (J 6, 63c. 68c);(Mk 8, 27-33);
21 Piątek - wspomnienie dowolne św. Piotra Damiani, biskupa i doktora Kościoła (Jk 2, 14-24. 26);(Ps 112 (111), 1b-2. 3-4. 5-6);Aklamacja (J 15, 15b);(Mk 8, 34 – 9, 1);
22 Sobota - Sobota - Święto katedry św. Piotra Apostoła (1 P 5, 1-4);(Ps 23, 1-2a. 2b-3. 4. 5. 6);(Mt 16, 18);(Mt 16, 13-19);

16 lutego 2020

Niedziela

Niedziela - Szósta Niedziela zwykła

Czytania

(Syr 15, 15-20)
Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania, a dochowanie wierności zależy od Jego upodobania. Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane. Ponieważ wielka jest mądrość Pana, ma ogromną władzę i widzi wszystko. Oczy Jego patrzą na tych, co się Go boją – On sam poznaje każdy czyn człowieka. Nikomu On nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć.

(Ps 119 (118), 1-2. 4-5. 17-18. 33-34)
REFREN: Błogosławieni słuchający Pana

Błogosławieni, których droga nieskalana,
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim.
Błogosławieni, którzy zachowują Jego napomnienia
i szukają Go całym sercem.

Ty po to dałeś swoje przykazania,
aby przestrzegano ich pilnie.
Oby niezawodnie zmierzały moje drogi
ku przestrzeganiu Twych ustaw.

Czyń dobrze swemu słudze, Panie,
aby żył i przestrzegał słów Twoich.
Otwórz moje oczy,
abym podziwiał Twoje Prawo.

Naucz mnie, Panie, drogi Twoich ustaw,
bym ich przestrzegał do końca.
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa
i zachowywał je całym sercem.

(1 Kor 2, 6-10)
Bracia: Głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie nauczamy, jak zostało napisane: "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują". Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego.

Aklamacja (Mt 11, 25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mt 5, 17-37)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza. Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: „Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Jakże często można usłyszeć mądrych tego świata, którzy odrzucają Boże przykazania twierdząc, iż nie cierpią ograniczeń, że kochają wolność. Gdyby pojęli tajemnicę Bożej mądrości, dostrzegliby, że Dekalog jest darem kochającego Ojca, który nie chce, by Jego dzieciom stała się krzywda. Ale człowiek jest wolny i może wybierać. Jak to czynić, by potem nie żałować? Módlmy się częściej do Ducha Świętego. On bowiem przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego.

ks. Tomasz Bieliński, "Oremus" styczeń/luty 1999, s. 185


Do góry

Patroni dnia:

Święty Daniel, męczennik
nie znamy daty narodzin św. Daniela. Z potrzeby serca z Eliaszem, Izaakiem, Jeremiaszem i Samuelem towarzyszył chrześcijanom, skazanym za wyznawanie wiary na przymusowe roboty w kamieniołomach Cylicji. Gdy wracali stamtąd, zatrzymano ich i u bram Cezarei poddano przesłuchaniom. Jako swoje imiona podali imiona starotestamentowych proroków, a jako miejsce zamieszkania - Jeruzalem niebieskie. W ten sposób chcieli podkreślić, że są nowym Izraelem, narodem wybranym. Gdy poddano ich torturom, aby wydobyć kolejne informacje, odmówili zeznań. Po bezskutecznych namowach, aby wyparli się wiary w Chrystusa, na rozkaz namiestnika Cezarei Palestyńskiej, Firmiliana, zostali ścięci 16 lutego 309 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Błogosławieni, którzy postępują według Prawa Pana (Ps 119, 1)

Wierność prawu Bożemu jest jednym z głównych tematów Starego Testamentu. Interesujące będzie zwrócić uwagę na to, jak święty Autor podkreśla odpowiedzialność człowieka wobec tego obowiązku. „Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania, a dochować wierności zależy od twego upodobania... przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane” (Syr 15, 15. 17). To tak jakby mówił: kto zachowuje prawo Boże będzie żył, a kto odwraca się od niego, wybiera śmierć; zarówno życie jak i śmierć wieczna są następstwem osobistego wyboru. Człowiek jest wolny, dlatego jest odpowiedzialny za swoje czyny. Zło, którego się dopuszcza, poczytane będzie tylko jemu: „Bóg nikomu nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć” (tamże 20).

Miłość i wierność prawu stanowią sprawiedliwość i świętość ludu Izraela. Prawo to jednak nie było jeszcze doskonałe i ludzie pojmowali je zbyt materialnie. Kiedy przyszedł Jezus, powiedział: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić” (Mt 5, 17). Nauczał, że nie wystarczy materialna i zewnętrzna wierność prawu; potrzeba głębszej wierności, wewnętrznej, zobowiązującej umysł i serce. „Słyszeliście, że powiedziano przodkom... a Ja wam powiadam...”; te słowa, które św. Mateusz powtarza aż sześć razy, zapowiadają bardzo istotne uzupełnienia, jakie Jezus wniósł do Prawa. Nie wystarcza, na przykład, nie zabijać; trzeba wystrzegać się również zwykłych słów wyrażających niechęć, pogardę, brak miłości względem bliźniego. Kto chowa gniew lub żal względem brata, to tak, jakby go zabijał w swoim sercu; ten bowiem umarł dla jego miłości, pozbawiony został jego życzliwości i zainteresowania. Nie wystarcza wstrzymać się od zewnętrznych czynów przeciw prawu, należy pozbyć się także myśli i złych pragnień, kto bowiem zgadza się na nie, już zgrzeszył „w sercu swoim” (tamże 28): zabił brata lub popełnił cudzołóstwo, zależnie od przypadku. Wypełnienie z naddatkiem i z doskonałością dawnego prawa polega właśnie na subtelnym zwracaniu uwagi na czystość wewnętrzną duszy i na sprawiedliwość, nie tylko na zewnętrzne postępowanie, które wszyscy zauważają. Polega na głębokim usposobieniu umysłu i serca, znanym Bogu samemu. Również w Starym Testamencie wiele razy prorocy mówili w tym znaczeniu, lecz dopiero Jezus, Mądrość odwieczna, miał ostatecznie udoskonalić prawo. Aby móc je zrozumieć i tak właśnie żyć nim, chrześcijanin powinien przejąć się mądrością Ewangelii, która nie jest mądrością tego świata, lecz „tajemnicą mądrości Bożej” (1 Kor 2, 7): tajemnicą krzyża Chrystusowego. Każdy wierzący powinien ją przeżyć, umierając dla mądrości świata i ciała.

  • Z całego serca szukam Ciebie, o Panie; nie daj mi zboczyć od Twoich przykazań. W sercu swym przechowuję Twą mowę, by nie grzeszyć przeciw Tobie. Błogosławiony jesteś, Panie.
    Otwórz moje oczy, abym ujrzał dziwy Twojego Prawa... dusza moja omdlewa tęskniąc wciąż do wyroków Twoich.
    Obrałem drogę wierności pragnąc Twoich wyroków. Lgnę do Twoich napomnień, nie daj mi okryć się wstydem. Biegnę drogą Twoich przykazań, bo czynisz moje serce szerokim.
    Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce. Przysiągłem i postanawiam przestrzegać Twoich sprawiedliwych wyroków (105–106). Niechaj mój język opiewa Twą mowę, bo wszystkie Twoje przykazania są sprawiedliwe. Pragnę Twojej pomocy, o Panie, a Prawo Twoje jest moją rozkoszą (Psalm 119, 10–12. 18–20, 30–32. 172. 174).
  • O, jak słodkie i pożądane jest jarzmo Prawa, jakie Ty, o Panie, nałożyłeś na nas; miłujesz nas bowiem nieskończenie i jesteś godny miłości!... Serce miłujące Cię kocha Twoje przykazania, a im trudniejszych rzeczy wymagają one, za tym milsze je uznaje, albowiem tym więcej podoba się Tobie i większą cześć Ci oddaje. Śpiewa z zapałem hymny radosne, kiedy Ty dajesz mu poznać swoje przykazania... nic nie jest mu tak lekkie i miłe w tym życiu śmiertelnym, jak umiłowany ciężar Twoich przykazań (św. Franciszek Salezy).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 133


Do góry

Książka na dziś

Rozeznawanie snów

Opowiedział jej więc jeden z nich: śniło mu się, że schodził schodami, a potem dostrzegł kaplicę z katafalkiem na środku, zaś wokół trumny honorową wartę. Gdy zapytał jednego z obecnych, kogo wszyscy opłakują, usłyszał: To nasz kochany prezydent padł z ręki mordercy!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

17 lutego 2020

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne świętych Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów NMP

Czytania

(Jk 1, 1-11)
Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w diasporze. Za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach. Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

(Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76)
REFREN: Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Błądziłem, zanim przyszło utrapienie,
teraz jednak strzegę Twego słowa.
Dobry jesteś i dobrze czynisz,
naucz mnie ustaw swoich.

Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś,
bym się nauczył Twoich ustaw.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
niż tysiące sztuk złota i srebra.

Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki,
że dotknąłeś mnie słusznie.
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.

Aklamacja (J 14, 6)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

(Mk 8, 11-13)
Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: "Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu". A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Człowiek niestały, domagający się ciągle nowych znaków i potwierdzeń autentyczności objawienia Bożego, nie pojmie, czym naprawdę jest wiara. Podobny jest do bogatego, który niepokoi się o własne dobra i szuka dla nich coraz to nowych zabezpieczeń. Wiara zaś jest uznaniem własnego ubóstwa duchowego i gotowością do przyjęcia Boga w Jego słowie, nie takim słowie, jakiego byśmy oczekiwali, ale takim, jakie Bóg do nas kieruje.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 69


Do góry

Patroni dnia:

Siedmiu Świętych Założycieli Zakonu Serwitów NMP
Do grona czczonych dziś Założycieli należeli: Aleksy Falconieri, Bartłomiej Amidei, Benedykt Antella, Buonfiglio Monaldi, Gerardino Sostegni, Hugo Lippi-Uguccioni oraz Jan Buonagiunta Monetti.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

OFIARA EUCHARYSTYCZNA

W łączności z ofiarą eucharystyczną przyjmij, o Ojcze, mnie samego jako ofiarę żywą, świętą, Tobie przyjemną (Rz 12, 1)

Sobór Watykański II twierdzi: „Wierni, na mocy swego królewskiego kapłaństwa, współdziałają w ofiarowaniu Eucharystii... Uczestnicząc w Ofierze eucharystycznej, źródle i szczycie całego życia chrześcijańskiego, składają Bogu boską Żertwę ofiarną, a wraz z Nią samych siebie; w ten sposób zarówno przez składanie ofiary, jak i przez komunię świętą wszyscy biorą właściwy sobie udział w czynności liturgicznej” (KK 10–11). To jest najwznioślejsze pełnienie kapłaństwa wiernych, które ściślej łączy ich z Jezusem–Kapłanem, szczególnie „obecnym w Ofierze Mszy świętej; czy to w osobie kapłana... czy też zwłaszcza pod postaciami eucharystycznymi” (KL 7). Wierni uczestnicząc we Mszy świętej łączą się z modlitwą uwielbienia, dziękczynienia, prośby i przebłagania, jaką Chrystus, najwyższy i wieczny Kapłan, zanosi do Ojca. Ponadto łączą się z samą Żertwą ofiarną, nie tylko przez słowa, lecz o wiele więcej przez postawę wewnętrzną. Tę czynność, jaką szafarz wyświęcony na kapłana spełnia na ołtarzu, składając Bogu „ofiarę czystą, świętą i niepokalaną” (1. modl. euch.) wierni mocą swego kapłaństwa duchowego spełniają w głębi serca, łącząc z nią osobistą ofiarę. Sobór święty zachęca właśnie, aby „ofiarując niepokalaną Hostię nie tylko przez ręce kapłana, lecz także razem z nią, uczyli się samych siebie składać w ofierze” (KL 48). Ofiara ta powinna być konkretna i obejmować wszystkie aspekty życia: modlitwę, pracę, obowiązki własnego stanu, cierpienia, przeciwności, wszystkie rzeczy, stające się w ten sposób „duchowymi ofiarami... które w eucharystycznym obrzędzie składane są z pobożnością Ojcu wraz z ofiarą Ciała Pańskiego” (KK 34).

Ofiara eucharystyczna ogarnia w ten sposób i uświęca całe życie wiernego. Uzupełnia to zaś i udoskonala uczestnictwo przy świętym stole, które jeszcze bardziej upodabnia chrześcijan do Jezusa–Kapłana i Żertwy, albowiem „nie co innego sprawia uczestnictwo w ciele i krwi Chrystusa, jak to właśnie, że się przemieniamy w to, co przyjmujemy” (KK 26).

  • We wszystkim i przez wszystko śpiewamy Tobie, błogosławimy Cię, dzięki Ci składamy, Panie, i wyznajemy Ciebie, Boże nasz.
    Przez tego Najświętszego Nauczyciela również my, którzy zostaliśmy uznani za godnych służyć Twojemu najświętszemu ołtarzowi, nie wskutek naszych zasług, nic bowiem nie uczyniliśmy dobrego na ziemi, lecz z Twojej dobroci i dzięki Twojemu niewyczerpanemu miłosierdziu, ośmielamy zbliżyć się do Twojego ołtarza, ofiarując Ci sakrament Ciała i Krwi Najświętszego Twojego Chrystusa...
    Wszyscy, którzy uczestniczymy w jednym chlebie i w jednym kielichu, możemy być złączeni jedni z drugimi w jednym Duchu Świętym, a nikt z nas niech nie uczestniczy w Najświętszym Ciele i Krwi Twojego Chrystusa na swój sąd i potępienie, lecz spraw, abyśmy dostąpili miłosierdzia i laski ze wszystkimi Świętymi, którzy od początku podobali się Tobie (św. Bazyli).
  • Wejrzyj z miłością, o Boże, na ofiarę, którą sam przygotowałeś swojemu Kościołowi, i spraw, aby wszyscy, którzy będą spożywali ten sam chleb i pili z jednego kielicha, zostali przez Ducha Świętego złączeni w jedno ciało i stali się w Chrystusie żywą ofiarą ku Twojej chwale (Mszał Polski: czwarta modlitwa eucharystyczna).
  • Podczas Przeistoczenia i Komunii będę składał siebie w ofierze z wielką miłością Tobie, mój Panie, mówiąc Ci z serca z głębokim uszanowaniem, że jak Ty ofiarujesz się Ojcu za mnie i dla mojego zbawienia, tak ja pragnę złożyć się w ofierze cały Twojemu Boskiemu Majestatowi i oddać wszystkie moje siły na służbę Twojego Królestwa.
    Panie, pokrusz mnie jak Chleb Twojego sakramentu, naginaj i wciągaj mnie, jeśli to jest konieczne, w tryby Twojej woli, bylebym tylko pozostał w łączności z Hostią pokruszoną w Kielichu, moim źródle jedynego pokoju (G. Canovai).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 140


Do góry

Książka na dziś

Modlitewnik Nieplanowane, 280 dni modlitwy za życie zagrożone

Modlitewnik ten i akcja, którą propaguje, to owoc głośnego filmu Nieplanowane. Będąc pod jego wrażeniem, wielu widzów pytało, co dalej możemy zrobić dla sprawy życia. Modlitewnik. Nieplanowane jest odpowiedzią. W jednej ze scen filmu główna bohaterka przyznaje, że

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


18 lutego 2020

Wtorek

Wtorek - wspomnienie dowolne św. Teotoniusza, zakonnika

Czytania

(Jk 1, 12-18)
Błogosławiony mąż, który oprze się pokusie: gdy zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi: «Bóg mnie kusi». Bóg bowiem ani nie podlega pokusie do zła, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani! Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

(Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 18-19)
REFREN: Błogosławiony, kogo Ty pouczasz

Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie,
i pouczasz swoim prawem,
aby mu dać wytchnienie
w dniach nieszczęśliwych.

Pan nie odpycha swojego ludu
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości,
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

A kiedy myślę: "Moja noga się chwieje",
wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie.
Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje,
Twoja pociecha orzeźwia mą duszę.

(J 14, 23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

(Mk 8, 14-21)
Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!" A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: "Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?" Odpowiedzieli Mu: "Dwanaście". "A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?" Odpowiedzieli: "Siedem". I rzekł im: "Jeszcze nie rozumiecie?"

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Podczas gdy uczniów pochłania troska o to, że zabraknie im chleba, Jezus ostrzega ich przed kwasem faryzeuszów i kwasem Heroda. Ta przestroga nie dotyczy obawy o to, by uczniom wystarczyło pożywienia. Sięga ona głębi duszy i ma ich uchronić przed obłudą i przewrotnością. Podobnie św. Jakub przestrzega uczniów przed złem rodzącym się w sercu, a zarazem wychwala Boga, który przez zaczyn słowa prawdy czyni nas jakby pierwocinami Jego stworzeń.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 72


Do góry

Patroni dnia:

Święty Teotoniusz, zakonnik
urodził się ok. 1080 r. w Ganfei w Hiszpanii. Był siostrzeńcem biskupa Kresconiusza z Coimbry w Portugalii. Tam też zdobył wykształcenie i został archiprezbiterem Viseu. Okazał się być zdolnym kaznodzieją, wiodącym życie święte i surowe. Porzucił godność archiprezbitera, aby móc udać się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Po powrocie na nowo podjął pracę w Viseu. W każdy piątek Teotoniusz miał zwyczaj odprawiać uroczystą Mszę w intencji dusz cierpiących w czyśćcu. Po Mszy odbywała się procesja na cmentarz, w której brało udział bardzo wielu mieszkańców; zbierane w tym czasie jałmużny Teotoniusz przeznaczał na pomoc ubogim. Po powrocie z powtórnej pielgrzymki do Ziemi Świętej przyłączył się do Tellusa, który w Coimbrze ufundował nowy klasztor augustianów. Teotoniusz został jego przeorem. Orędownictwu Teotoniusza król przypisywał zwycięstwo nad wrogami i powrót do zdrowia; w ramach wdzięczności zgodził się na prośbę Teotoniusza i uwolnił wszystkich uwięzionych przez siebie chrześcijan mozarabskich. Teotoniusz zmarł w 1166 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

POKUTA

„O Panie, odwróć oblicze swe od moich grzechów i wymaż wszystkie moje przewinienia” (Ps 51, 11)

Jezus mówiąc o grzesznej niewieście, oświadcza: „odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała” (Łk 7, 47). Im bardziej żal za grzechy jest złączony z miłością, im bardziej z niej wypływa, tym lepiej usposabia duszę do nieograniczonego i obfitego przebaczenia. „Miłość zakrywa wiele grzechów” (1 P 4, 8) do tego stopnia, że akt żalu doskonałego, czyli pochodzącego z miłości ku Bogu, może wyjednać usprawiedliwienie nawet poza sakramentem. To jednak nie znaczy, że sakrament jest zbyteczny lub że można go pominąć, ponieważ Bóg chce, aby wszystkie grzechy ciężkie zostały wyznane. Zresztą, jak naucza św. Tomasz, nie ma prawdziwego żalu bez zamiaru spowiadania się, przynajmniej wewnętrznie sformułowanego. A poza tym któż mógłby być pewny, że odczuwa żal doskonały za swoje grzechy, a więc że otrzymał przebaczenie? Sakrament natomiast, pomagając penitentowi udoskonalić skruchę, zapewnia go o przebaczeniu Bożym oraz o odzyskaniu Bożej przyjaźni. Na tym polega wielka wartość sakramentu pokuty, w którym działa Chrystus, nawracając grzesznika i ożywiając go swoją łaską.

Sobór zachęca wiernych, „by sercem skruszonym poddawali swe grzechy Kościołowi w sakramencie pokuty tak, aby z dnia na dzień coraz bardziej nawracali się do Boga” (DK 5). Na mocy swego kapłaństwa wierni nie tylko są biernym podmiotem sakramentów, lecz są także ich sprawcami w tym znaczeniu, iż współdziałają w ich urzeczywistnieniu. Odnośnie do spowiedzi współdziałanie polega właśnie na tym, aby „poddać sercem skruszonym swoje grzechy Kościołowi”, to znaczy przygotować materię sakramentu. Spełnia się to nie tylko przez konieczną spowiedź z grzechów ciężkich, lecz także przez dowolną, a bardzo polecenia godną — z grzechów powszednich. W każdym wypadku wierny, świadomy własnej odpowiedzialności wobec sakramentu, powinien zbliżać się do niego z sercem naprawdę skruszonym. Tylko w ten sposób otrzyma pomoc, aby „z dnia na dzień coraz bardziej nawracać się do Boga”, a każda spowiedź stanie się krokiem naprzód na drodze do całkowitego nawrócenia.

  • Duszo moja, jeśli zgrzeszyłaś i jesteś zraniona, oto twój Bóg, twój Lekarz, gotowy uleczyć cię. Jego wszechmoc pozwala Mu odpuścić ci w jednej chwili wszystkie twoje grzechy. Jego dobroć i miłosierdzie skłaniają Go, aby ci przebaczył.
    Może się lękasz, On bowiem jest twoim sędzią; lecz ufaj, duszo moja, bo chociaż On jest twoim sędzią, jest także twoim obrońcą. Jest twoim obrońcą, aby cię tłumaczyć i usprawiedliwić, jeśli tylko żałujesz; jest twoim sędzią nie po to, aby cię potępić, lecz aby cię zbawić, jeśli się upokarzasz. Jego miłosierdzie jest nieskończenie większe niż wszystkie twoje nieprawości. A mówię ci to nie dlatego, abyś trwała w grzechu stając się niegodna Jego miłosierdzia, lecz abyś uciekając od złego nie rozpaczała o Jego łaskawości i przebaczeniu (bł. Ludwik Blozjusz).
  • O najukochańszy Panie Jezu Chryste... Ty posiadasz dobroć tak wielką i niewysłowioną, że stale nas miłujesz miłością uprzedzającą. Ukazujesz się i wychodzisz naprzeciw temu, kto Cię szuka, a Twoja niepojęta miłość ogarnia nawet nieprzyjaciół. Nikogo nie odrzucasz, nikim nie gardzisz, lecz wszystkich wzywasz i przyjmujesz po przyjacielsku, z wyjątkiem tych, którzy wskutek swojego grzechu, mimo i wbrew Twojej woli, zatwardziali w buncie oddalają się od Ciebie. Nawet wówczas Twoje miłosierdzie jest nieskończone i tak obfite, że czekasz na pokutę tych, którzy żyją nędznie w grzechu, a niekiedy, chociaż pozostają buntownikami, zmuszasz ich do powrotu.
    Racz więc wspomóc mnie, o najmiłosierniejszy Panie Jezu Chryste, ogniu i światło Miłości; rozpal i oświeć moje twarde i zbuntowane serce Twoją miłością, abym przy Twojej pomocy, dla Ciebie żałował za swoje grzechy, nieprawości, czynił za nie godną pokutę i z sercem czystym, pokornym i kochającym, spełniał gorliwie uczynki miłe Tobie. Niech Twoja łaska uprzedza mnie, niechaj będzie obecna i niech mi towarzyszy, bym żył w Twojej miłości, a w końcu otrzymał z Twojego miłosierdzia życie wieczne, by miłować Cię w chwale (R. Giordano).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 144


Do góry

Książka na dziś

Rachunek sumienia dla dzieci

Stanisław Drozdowski MIC

Znakomita pomoc w przygotowaniu do sakramentu pokuty. Niezbędna przed pierwszą i każdą kolejną spowiedzią. Napisana przystępnie książeczka wyjaśnia przebieg i znaczenie poszczególnych części sakramentu. Ksiądz Stanisław Drozdowski, doświadczony spowiednik

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


19 lutego 2020

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Konrada z Piacenzy, pustelnika

Czytania

(Jk 1, 19-27)
Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. Gniew bowiem męża nie wypełnia sprawiedliwości Bożej. Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś tylko przysłuchuje się słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do męża oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo. Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje, nie powściąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw. Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca jest taka: opiekować się sierotami i wdowami w ich utrapieniach i zachować siebie samego nieskażonym wpływami świata.

(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5)
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie,
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu.

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi,
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom,
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

Aklamacja (Ef 1, 17-18)
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania

(Mk 8, 22-26)
Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: "Czy coś widzisz?" A gdy ten przejrzał, powiedział: "Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa". Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał on zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: "Tylko do wsi nie wstępuj!"

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Opisane w dzisiejszej Ewangelii uzdrowienie niewidomego nie dokonuje się od razu, ale stopniowo Jezus w kolejnych etapach przywraca mu pełnię widzenia. Podobnie przyjęcie słowa Bożego, o którym mówi św. Jakub w swoim Liście, nie dokonuje się natychmiast. Nie wystarczy usłyszeć słowo, trzeba je jeszcze przyjąć do swego życia, rozważać i wytrwale wprowadzać je w czyn. Wtedy dopiero zaczynamy patrzeć na świat oczami Ewangelii.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 76


Do góry

Patroni dnia:

Święty Konrad z Piacenzy, pustelnik
urodził się około roku 1290 w zamożnej, włoskiej rodzinie. W roku 1313 w czasie polowania rozpalił ognisko dla wypłoszenia zwierzyny i wywołał pożar. Nie zdawał sobie sprawy, jaką klęskę żywiołową wywoła tym czynem. Namiestnik Piacenzy, Galeazzo Visconti, skazał na śmierć przypadkowo przyłapanego w lesie człowieka, podejrzanego o umyślny pożar lasu. Gdy Konrad się o tym dowiedział, natychmiast zgłosił się do namiestnika i wyznał swoją winę. Wynagrodził też pieniężnie wyrządzoną miastu szkodę. Oddał na ten cel cały swój majątek. Wydarzenie to stało się przełomem religijnym w życiu jego i małżonki, która wstąpiła do klasztoru klarysek w Piacenzy. Konrad natomiast zaczął prowadzić żywot wędrownego ascety. Wstąpił w 1315 r. do III zakonu św. Franciszka. Jako pielgrzym pokutny nawiedził wiele sanktuariów Italii. Osiadł w 1343 r. jako pustelnik w dolinie Noto koło Syrakuz na Sycylii, gdzie wiódł życie pełne wyrzeczenia. Miał dar prorokowania. Zmarł 19 lutego 1351 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

KOŚCIELNE ZNACZENIE POKUTY

O Jezu, który miłujesz Kościół jak swoją oblubienicę i wydałeś samego siebie, aby go uświęcić (Ef 5, 25–26), spraw, abym ja nie szpecił przez grzech dzieła Twojego

„Jak w jednym ciele mamy wiele członków — mówi św. Paweł — podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami” (Rz 12, 5). Dzięki solidarności łączącej wszystkich wierzących w Chrystusa tak ściśle, że tworzą w Nim jedno ciało, zarówno dobro, jak i zło każdego jest dobrem lub ziem wszystkich. Grzech rani Chrystusa — Głowę Ciała Mistycznego, a jako zniewaga Boga, rani również członki tego samego Ciała, jeśli szkodzi duchowo lub materialnie braciom. Każdy grzech, nawet najbardziej ukryty i osobisty, pociąga za sobą następstwa niszczycielskie dla wspólnoty, zmniejsza w niej bowiem poziom łaski, cnoty, świętości, zwiększa zaś ciężar nędz utrudniających drogę do Boga. Jak jeden tylko akt miłości pomnaża miłość całego Kościoła, tak też jeden brak miłości pomniejsza ją. Następnie, bardzo często grzech szkodzi bliźniemu w sposób bardziej bezpośredni z powodu wykroczeń przeciw sprawiedliwości, szczerości, miłości, poszanowaniu osoby i rzeczy drugiego. To wymaga odpowiedniego wynagrodzenia, a sakrament pokuty zaradza temu bądź to dlatego, że kapłan jako przedstawiciel Boga, a zarazem i Kościoła przebacza grzech w imieniu Boga i Kościoła, a zatem także wspólnoty, bądź też dlatego, że nakładając pokutę sakramentalną poucza penitenta, w jaki sposób powinien bliźniemu wynagrodzić krzywdę.

W każdym wypadku penitent powinien przystępować do tego sakramentu z sumieniem kościelnym, wspólnotowym, czyli nie tylko ze względu na nawrócenie, postęp i zbawienie osobiste, lecz także ze względu na dobro braci, pragnąc wynagrodzić zło wyrządzone im przez własne grzechy i starać się, aby wnieść do społeczności i do Kościoła taki wkład świętości, do jakiego jest obowiązany na mocy chrztu. Kościół jaśnieje wobec ludzi i pociąga ich do Boga w miarę swojej świętości. Lecz jest on więcej lub mniej święty, zależnie od świętości jego dzieci; więcej lub mniej potrzebuje oczyszczenia, zależnie od ich win i braków. Każdy wierny powinien starać się, by nie pomnażać własnych grzechów, aby z ich powodu nie oskarżano Kościoła; dlatego nie może przestać „podejmować pokuty i odnowienia” (KK 8). Tak jak może, powinien się starać, aby Kościół był, jak tego Chrystus pragnie, „bez skazy czy zmarszczki... lecz święty i nieskalany” (Ef 5, 27).

  • Wyznajemy Ci, Boże, że miłujesz ludzi, przedstawiamy Ci naszą słabość, błagając Cię, abyś stał się naszą silą. Przebacz nam dawne grzechy, odpuść winy minionego czasu, uczyń z nas nowe stworzenia. Uczyń swoje sługi czystymi i nieskalanymi. Poświęcamy Ci się: przyjmij nas, o Boże prawdy, przyjmij swój lud i zgładź jego wszystkie winy, spraw, aby żył w prawości i niewinności. Niechaj wszyscy zaliczeni do grona aniołów, będą wybranymi i świętymi (Preghiere dei primi cristiani 183).
  • Proszę Cię teraz, Ojcze, abyś się zlitował nad światem i świętym Kościołem swoim. Błagam Cię, abyś sam spełnił to, o co mi każesz prosić. Och, ja nieszczęsna, jakiż ból dla duszy mojej, że sama jest przyczyną wszelkiego zła! Zlituj się nad światem, wejrzyj na sługi Twoje i spełnij ich pragnienia...
    O wieczny Ojcze, słudzy Twoi wzywają Twej litości, odpowiedz im więc! Wiem, że miłosierdzie Twoje jest tak boskie, że nie możesz go odmówić nikomu, kto o nie prosi. Pukają do bramy Twej Prawdy, Jednorodzonego Syna Twojego...
    Otwórz więc, odemknij, skrusz serca zatwardziałe Twych stworzeń, nie dla tych, co nie pukają, lecz dla Twojej nieskończonej dobroci, dla miłości sług Twoich, którzy pukają błagając Cię za nich... O co proszą? O krew Chrystusa, Twe) Prawdy, który jest bramą! Krwią tą zmyłeś nieprawość i zmazałeś plamę grzechu Adama. Ta krew jest nasza, bo uczyniłeś nam z niej kąpiel. Nie możesz, nie zechcesz odmówić jej temu, kto Cię o nią prosi. Daj więc owoc tej krwi Twym stworzeniom. Połóż na wadze cenę krwi Syna Twego, aby diabli piekielni nie mogli porwać Twych owieczek. Och, jesteś dobrym Pasterzem i dałeś nam Pasterza prawdziwego, Jednorodzonego Syna Twego, który na rozkaz Twój oddał życie za swe owieczki i obmył je swoją krwią. O tę krew proszą Cię zgłodniali słudzy Twoi u tej bramy. Przez tę krew błagają Cię, abyś zlitował się nad światem i rozkwiecił na nowo święty Kościół wonnymi kwiatami dobrych i świętych pasterzy (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 147


Do góry

Książka na dziś

Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński

Izabela Kozłowska, Małgorzata Pabis

Oto widzimy jak na naszych oczach kolejny wielki Polak trafia na ołtarze. Aby przybliżyć, a wielu młodym ludzi przedstawić postać Prymasa Tysiąclecia przygotowaliśmy publikację kardynale Stefanie Wyszyńskim, która przedstawia jego życie, opisuje dokonania a przede wszystkim wskazuje Jego Wielkość oraz ważność w dziejach kościoła i naszej ojczyzny

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


20 lutego 2020

Czwartek

Czwartek - wspomnienie dowolne św. Zenobiusza, prezbitera i męczennika

Czytania

(Jk 2, 1-9)
Bracia moi, niech wiara wasza w Pana naszego, Jezusa Chrystusa uwielbionego, nie ma względu na osoby. Bo gdyby przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek przystrojony w złote pierścienie i bogatą szatę i przybył także człowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato przyodzianego i powiecie: "Ty usiądź na zaszczytnym miejscu", do ubogiego zaś powiecie: "Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego", to czy nie czynicie różnic między sobą i nie stajecie się sędziami przewrotnymi? Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują? Wy zaś odmówiliście ubogiemu poszanowania. Czy to nie bogaci uciskają was bezwzględnie i nie oni ciągną was do sądów? Czy nie oni bluźnią zaszczytnemu Imieniu, które wypowiedziano nad wami? Jeśli przeto zgodnie z Pismem wypełniacie królewskie Prawo: "Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego", dobrze czynicie. Jeżeli zaś kierujecie się względem na osobę, popełniacie grzech, i Prawo potępi was jako przestępców.

(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7)
REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Aklamacja (J 6, 63c. 68c)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego.

(Mk 8, 27-33)
Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: "Za kogo uważają Mnie ludzie?" Oni Mu odpowiedzieli: "Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków". On ich zapytał: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Odpowiedział Mu Piotr: "Ty jesteś Mesjasz". Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: "Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Odrzucenie, pogarda i hańba to niepojęta droga Syna Człowieczego do objawienia chwały Bożej. To tak niezwykła tajemnica, że Piotr słysząc jej zapowiedź, nie mógł się z nią pogodzić. Pójście za Chrystusem wymaga wyrażenia zgody na krzyż we własnym życiu, uczy też rozpoznawać go w życiu innych. Uczeń Chrystusa potrafi zobaczyć swego Pana w każdym człowieku ubogim, odrzuconym i zapomnianym. Dostrzega w życiu własnym i innych ślad Jezusa idącego ścieżkami ludzkiego życia, przez odrzucenie i pogardę śmierci do wiecznej chwały.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 79-80


Do góry

Patroni dnia:

Święty Zenobiusz, prezbiter i męczennik
nie znamy daty narodzin św. Zenobiusza. Według relacji Euzebiusza z Cezarei „Zenobiusz, najlepszy z lekarzy, śmierć poniósł wśród strasznych męczarni, zadawanych mu w boki". Stało się to około 310 roku. Według tej relacji św. Zenobiusz miał ponieść śmierć męczeńską wraz ze swoim biskupem w Antiochii Syryjskiej

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

CNOTA POKUTY

Panie, obym ukrzyżował ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami (Ga 5, 24)

Kościół „nalega przede wszystkim, aby praktykowano cnotę pokuty przez wytrwałą wierność obowiązkom własnego stanu, przez przyjmowanie trudności wynikających z własnej pracy oraz ze współżycia z ludźmi, przez cierpliwe poddanie się utrapieniom życia ziemskiego oraz dotkliwej niepewnością jaka je ogarnia” (Paweł VI), To jest najbardziej doniosła i uświęcająca pokuta, nie zależy bowiem od wyboru osobistego, lecz od woli Boga, który dla każdego stworzenia przeznacza i wybiera to, co bardziej odpowiada, aby wynagrodzić grzech i osiągnąć świętość. W życiu każdego człowieka jest zawsze pewna miara cierpienia, wystarczającego, aby stał się świętym, byle tylko przyjął ją sercem pokornym i uległym.

Lecz ponadto Kościół „zachęca wszystkich chrześcijan bez różnicy, aby odpowiedzieli na przykazanie Boże pokuty jakimś aktem dobrowolnym, oprócz wyrzeczeń, jakich wymaga trud codziennego życia” (tamże 11). Te dobrowolne akty wykazują dobrą wolę wiernego, szczere pragnienie nawrócenia, świadomość obowiązku wynagrodzenia przez wielkoduszną i czynną miłość za zniewagi wyrządzone Bogu, za opór stawiany Jego nieskończonej miłości. Jeśli następnie do tego wszystkiego dołączy się gorętsza miłość ku Bogu oraz bliźniemu, skłaniająca chrześcijanina do czynienia pokuty również za grzechy drugich, to staje się on podobny do Chrystusa, który wziął na siebie i pokarał w swoim niewinnym ciele grzechy całej ludzkości. Naśladując w ten sposób Mistrza, chrześcijanin nie będzie żył już dla siebie samego, lecz dla Tego, który go umiłował i wydał samego siebie za niego. Będzie żył również dla braci, „uzupełniając w swoim ciele to, czego nie dostaje cierpieniom Chrystusowym... za Ciało Jego, którym jest Kościół” (Paweł VI). W ten sposób pokuta, rozpoczęta pokornym aktem skruchy i wynagrodzenia za własne grzechy, zakończy się aktem gorącej miłości, upodabniającym wierzącego do ukrzyżowanego Chrystusa i jednoczącym go ściśle z Nim w cierpieniu dobrowolnie podjętym dla zbawienia braci.

Pokuta staje się w ten sposób wspaniałym dziełem apostolskim, posiadającym niezastąpioną wartość, ponieważ niektórych zwycięstw nie można odnieść nie płacąc własną osobą. „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, a jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 24).

  • Panie, gdybyś był żądał ofiary, niewątpliwie złożyłbym ją. Lecz Ty nie pragniesz ofiar. Więc czyż nic nie złożę Ci w ofierze? Czy dojdę tak do Ciebie? A w jaki sposób przebłagam Cię? Składając ofiarę; niewątpliwie posiadam w sobie to, co mogę Ci ofiarować. Nie będę przygotowywał darów poza sobą... nie będę szukał poza sobą zwierzęcia na całopalenie: posiadam w sobie żertwę na ofiarowanie. O Boże, ofiarą dla Ciebie jest duch skruszony, Ty nie pogardzisz sercem skruszonym i upokorzonym... wiem, że jesteś Najwyższy; jeśli ja będę się wynosił, Ty się oddalisz; jeśli się upokorzę, Ty zbliżysz się do mnie. Kiedy składano na ołtarzu całe zwierzę, aby je ogień strawił, nazywało się to całopaleniem. Niech mnie strawi całego Twój boski ogień, i opanuj mnie całkowicie... niech boski ogień Twojej mądrości o Panie, ogarnie nie rylko moją duszę, lecz także moje ciało, aby zasłużyło na nieśmiertelność (św. Augustyn).
  • Panie mój i Boże mój, jak bardzo potrzebuję Ciebie, ja, tak nędzny, abym rozmiłował się w pokucie i poznał to wszystko, co nierozerwalnie łączy się z miłością ku Tobie!
    Niech mi wystarczy wiedzieć, że pełniłeś pokutę przez całe życie w ukryciu i publicznie, że pościłeś w czasie świętego postu i umarłeś na krzyżu! Niechaj wystarczy mi Twój przykład, abym praktykował pokutę ze wszystkich sił, bez żadnej innej pobudki, jak tylko z czystej miłości i prostej potrzeby naśladowania Cię, upodobnienia się do Ciebie oraz uczestniczenia w Twoim życiu, a głównie w Twoich cierpieniach! A jeżeli kocham Cię tak mało, że Twój przykład nie wystarcza mi, czy nie mam wskazań Twoich? „Czyńcie pokutę... kiedy oblubieńca nie będzie już więcej, będą pościć”.
    Spraw, o Boże mój, abym Ci składał w duchu ofiary, na cześć Twoją, wszystkie moje myśli, słowa i uczynki w ciągu dnia, moje poruszenia, mój byt, i błagam Cię, aby wszystko było przed Tobą miłą i wonną ofiarą; wówczas stanę się nieustanną żertwą a moja ofiara trwać będzie w każdej chwili, przez cały dzień (zob. Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 151


Do góry

Książka na dziś

Wszystko skończy się zmartwychwstaniem

Ks. Wojciech Węgrzyniak

Ksiądz Wojciech Węgrzyniak – niezrównany biblista i rekolekcjonista – prowadzi nas na Golgotę, proponując rozważania, które w efekcie każdemu z nas okryją prawdę o nieskończoności Bożego miłosierdzia.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


21 lutego 2020

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Piotra Damiani, biskupa i doktora Kościoła

Czytania

(Jk 2, 14-24. 26)
Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy sama wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: "Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę na podstawie moich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą. Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym? Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. I tak wypełniło się Pismo, które mówi: "Uwierzył przeto Abraham Bogu i policzono mu to za sprawiedliwość", i został nazwany przyjacielem Boga. Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary. Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.

(Ps 112 (111), 1b-2. 3-4. 5-6)
REFREN: Radość znajduję w Bożych przykazaniach

Błogosławiony człowiek, który służy Panu
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrobyt i bogactwo będą w jego domu,
a jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze.
On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych,
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.

Aklamacja (J 15, 15b)
Nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

(Mk 8, 34 – 9, 1)
Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: "Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi". Mówił im także: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Pójście za Jezusem to droga trudnego wyrzeczenia, które polega na ciągłym odnawianiu zawierzenia Jezusowi i na wyrażaniu tego zawierzenia w konkretnych czynach, zwłaszcza wobec ludzi słabych i ubogich. Wtedy, jak przy ofierze Abrahama, wiara przeżywana w sercu przeplata się z konkretnym czynem, który ją potwierdza i ucieleśnia.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 83


Do góry

Patroni dnia:

Święty Piotr Damiani, biskup i doktor Kościoła
urodził się w 1007 roku w Rawennie. Wychowywał się u starszego brata Damiana (jego rodzice wcześnie zmarli). Gdy Damian zauważył, że Piotr jest bardzo zdolny oddał go na studia do Rawenny, a następnie do Faenzy i Parmy. Po przyjęciu święceń kapłańskich Piotr został wykładowcą w jednej ze szkół parafialnych. Po jakimś czasie udał się na pustkowie, a potem do klasztoru benedyktynów-eremitów. Został mnichem, a następnie w 1043 r. opatem eremu kamedulskiego w Fonte Avellana. Piotr tał się doradcą wielu klasztorów i kierownikiem duchowym wielu uczniów, którzy garnęli się do niego. Piotr Damiani był przyjacielem kolejnych cesarzy: Ottona III i Henryka IV, doradcą papieży: Klemensa II, Damazego II, Leona IX i Stefana II. Ten ostatni mianował go w 1057 r. biskupem Ostii i kardynałem. W 1067 r. otrzymał pozwolenie na powrót do Fonte Avellana i zrzekł się diecezji Ostii. Jednak nadal w razie konieczności służył papieżowi pomocą. W drodze powrotnej z Monte Cassino zachorował i w nocy z 22 na 23 lutego 1072 r. zmarł niespodziewanie w klasztorze benedyktynów w Faenzy i w ich kościele został pochowany.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NAMASZCZENIE CHORYCH

Przez to święte namaszczenie, Panie, w swoim nieskończonym miłosierdziu, odpuść mi wszystkie grzechy moje (RR)

„Przez święte namaszczenie chorych i modlitwę kapłanów cały Kościół poleca chorych cierpiącemu i uwielbionemu Panu, aby ich podźwignął i zbawił, a nadto zachęca ich, aby łączyli się dobrowolnie z męką i śmiercią Chrystusa” (KK 11). Kościół zajmuje się z macierzyńską troską swoimi dziećmi chorymi, a udzielając świętego namaszczenia modli się o ich zbawienie, a właściwie o „pełne zdrowie duszy i ciała” (RR). Św. Tomasz poucza, że namaszczenie chorych jest jakby „wykonaniem”, czyli udoskonaleniem oczyszczenia duszy, które wiernego przygotowuje, aby wszedł do chwały. Jego szczególnym skutkiem jest właśnie „łaska Ducha Świętego, a namaszczenie usuwa resztki grzechu, podnosi i umacnia duszę chorego, pobudzając go do wielkiej ufności w miłosierdzie Boże, tak że znosi on łatwiej cierpienia choroby i opiera się skuteczniej pokusom szatańskim” (Sobór Trydencki). Bez wątpienia święte namaszczenie ma także moc „gładzić grzechy powszednie i śmiertelne, kiedy chory żałując za nie nie może się z nich wyspowiadać” (św. Pius X); jednak właściwa temu sakramentowi łaska nie polega na tym, co w istocie przynależy sakramentowi pokuty. Gładzi jednak ostatnie następstwa grzechu, lecząc duszę z wszelkiej choroby oraz osłabienia, jakie spowodowały grzechy już odpuszczone przez spowiedź, i odpuszczając także należną za nie karę. Podobnie jak bierzmowanie udoskonala skutki chrztu, tak też namaszczenie chorych doskonali skutki pokuty. Wierny, który przyjmuje ten sakrament z gorliwością, jest gotowy, kiedy Bóg wezwie go do siebie, przejść z wygnania ziemskiego wprost do chwały wiecznej, bez zatrzymywania się w czyśćcu. Jest to najcenniejszy skutek dla duszy spragnionej ostatecznego spotkania, którego dostępuje dzięki nieskończonemu miłosierdziu Jezusa Zbawiciela. Jeśli zaś choroba się przedłuża, łaska sakramentu wspomoże chorego w znoszeniu cierpień z większym poddaniem się i natchnie go, by „łączył się dobrowolnie z męką i śmiercią Chrystusa, przysparzając dobra Ludowi Bożemu” (KK 11). Święte namaszczenie upodabnia chorego do Jezusa cierpiącego, czyniąc go uczestnikiem Jego męki dla własnego uświęcenia i na pożytek całego Kościoła.

  • Panie, zmniejszyłeś nasz lęk przed śmiercią; uczyniłeś z kresu naszego życia początek prawdziwego życia. Każesz odpoczywać naszym ciałom tylko przez jakiś czas; potem obudzisz je głosem trąby ostatecznej.
    Chcąc nas zachować, powierzasz nas ziemi ukształtowanej swoimi rękami: odbierzesz jej nasze śmiertelne szczątki, by zamienić je na piękno nieśmiertelne.
    Aby zbawić nas od przekleństwa grzechu, stałeś się za nas przekleństwem i grzechem... przygotowałeś nam zmartwychwstanie, gdy przekroczyłeś bramy piekieł i zniszczyłeś przez swoją śmierć tego, który panował nad śmiercią.
    Tym, którzy się lękają, dałeś znak Krzyża, by zniweczyć przeciwnika i zapewnić nam życie, o Boże wieczny; Tobie zostałam złożona w ofierze od łona mojej matki; o Boże, Ciebie umiłowałam ze wszystkich moich sil...
    Postaw przy moim boku Anioła światłości, aby mnie prowadził do miejsca ochłody, skąd wypływa źródło, w którym mogę ugasić pragnienie, tam gdzie przebywają święci ojcowie, o Mistrzu... oddałeś raj człowiekowi, który został ukrzyżowany z Tobą, a prosił o przebaczenie.
    Wspomnij także na mnie w swoim królestwie, bo jestem z Tobą ukrzyżowana, bo dręczyłam moje ciało bojaźnią przed Tobą i wzbudzałam w sobie trwogę przed Twoim sądem. Niech mnie nie oddziela otchłań od Twoich wybranych!... Nic pamiętaj już grzechów moich! Jeśli zgrzeszyłam wskutek słabości mojej natury słowem, uczynkiem lub myślą, przebacz mi, ponieważ masz moc odpuszczania grzechów na ziemi. Kiedy zostanie mi zabrana szata mojego ciała, niech dusza moja znajdzie się bez winy. Owszem, jeszcze więcej: racz ja przyjąć w swoje ręce bez winy i zmazy, jako ofiarę miłą Tobie (św. Makryna).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 155


Do góry

Książka na dziś

Miłosierdzie opowiadane dzieciom

Bruno Ferrero

Jeśli jesteśmy miłosierni, jesteśmy podobni do Boga. To takie wzniosłe, ale i zwyczajne. Każdy dzień daje wiele możliwości, aby okazać miłosierdzie. Miłosierdzie to Boży styl życia. Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich bohaterowie uczą, co należy czynić, aby

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


22 lutego 2020

Sobota

Sobota - Święto katedry św. Piotra Apostoła

Czytania

(1 P 5, 1-4)
Najmilsi: Starszych, którzy są wśród was, proszę ja, również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić: paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada. Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.

(Ps 23, 1-2a. 2b-3. 4. 5. 6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów. Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(Mt 16, 18)
Ty jesteś Piotr - Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.

(Mt 16, 13-19)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Jezus mówi do nas swoich uczniów, jak żyć najbliżej Niego. Zaprasza nas, abyśmy zostawili wszystko, co przeszkadza nam bardziej kochać Boga, siebie i innych. Słowa o zaparciu się samego siebie nie pozostawiają miejsca na wątpliwości. Tylko ten, kto gotów jest stracić dla Jezusa swoje życie, zyskuje je, a droga do zmartwychwstania i życia prowadzi przez krzyż i ogołocenie. Byśmy mieli siłę pójść tą drogą, Pan staje się dla nas w Eucharystii pokarmem miłości.

Małgorzata Konarska, "Oremus" luty 2003, s. 87


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Namaszczenie chorych

Przez to święte namaszczenie, Panie, w swoim nieskończonym miłosierdziu, odpuść mi wszystkie grzechy moje (RR)

Święty Jakub pisze: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana” (5, 14). Te słowa zapowiadają sakrament chorych, którego zadanie wyjaśnił Sobór Watykański II: „Namaszczenie chorych nie jest sakramentem przeznaczonym tylko dla tych, którzy znajdują się w ostatecznym niebezpieczeństwie utraty życia. Odpowiedni zatem czas przyjęcia tego sakramentu jest wówczas, gdy dla wiernych zaczyna się niebezpieczeństwo śmierci z powodu choroby lub starości” (KL 73). Bardzo ważne wyjaśnienie, ponieważ nieznajomość tego sakramentu i lęk niepokojący chorych często byty powodem, że odkładano go do ostatnich chwil, kiedy wierny był już nieprzytomny i niezdolny do przyjęcia go z pożytkiem. Trzeba zatem przypominać, że namaszczenie chorych ma na celu nie tylko zbawić duszę, lecz także i ciało, a zarazem sprawić ulgę oraz uświęcić cierpienia fizyczne i moralne. Kościół sprawując ten święty obrzęd modli się: „Prosimy Cię, nasz Odkupicielu, ulecz słabości tego chorego... oddal od niego wszystkie cierpienia duszy i ciała, aby dzięki Twojemu miłosierdziu nabrał sił i powrócił do pełnienia swoich obowiązków” (RR). Jezus, który w czasie swojego ziemskiego życia uzdrawiał wielu chorych, może to czynić również przez sakrament, w którym nieustannie sam działa swoją wszechmocą. Nie można jednak przez to powiedzieć, że święte namaszczenie powinno zawsze przywrócić zdrowie; nastąpi to tylko wówczas, kiedy tak postanowi Bóg dla większego dobra duchowego chorego. Gdyby namaszczenie przyjmowano z żywą wiarą, ten skutek niewątpliwie nie byłby tak rzadki. „Modlitwa pełna wiary — mówi św. Jakub — będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie” (5, 15). Najbardziej odpowiednim usposobieniem do przyjęcia tego sakramentu jest połączona z wiarą pobożność (św. Tomasz), po łacinie devotio, czyli wewnętrzna ofiara wiernego, który oddaje się, poświęca Bogu bez zastrzeżeń, składając w Jego ręce zdrowie duszy i ciała.

Panie, zmniejszyłeś nasz lęk przed śmiercią; uczyniłeś z kresu naszego życia początek prawdziwego życia. Każesz odpoczywać naszym ciałom tylko przez jakiś czas; potem obudzisz je głosem trąby ostatecznej.
   Chcąc nas zachować, powierzasz nas ziemi ukształtowanej swoimi rękami: odbierzesz jej nasze śmiertelne szczątki, by zamienić je na piękno nieśmiertelne.
   Aby zbawić nas od przekleństwa grzechu, stałeś się za nas przekleństwem i grzechem... przygotowałeś nam zmartwychwstanie, gdy przekroczyłeś bramy piekieł i zniszczyłeś przez swoją śmierć tego, który panował nad śmiercią.
   Tym, którzy się lękają, dałeś znak Krzyża, by zniweczyć przeciwnika i zapewnić nam życie, o Boże wieczny; Tobie zostałam złożona w ofierze od łona mojej matki; o Boże, Ciebie umiłowałam ze wszystkich moich sił...
   Postaw przy moim boku Anioła światłości, aby mnie prowadził do miejsca ochłody, skąd wypływa źródło, w którym mogę ugasić pragnienie, tam gdzie przebywają święci ojcowie, o Mistrzu... oddałeś raj człowiekowi, który został ukrzyżowany z Tobą, a prosił o przebaczenie.
   Wspomnij także na mnie w swoim królestwie, bo jestem z Tobą ukrzyżowana, bo dręczyłam moje ciało bojaźnią przed Tobą i wzbudzałam w sobie trwogę przed Twoim sądem. Niech mnie nie oddziela otchłań od Twoich wybranych!... Nic pamiętaj już grzechów moich! Jeśli zgrzeszyłam wskutek słabości mojej natury słowem, uczynkiem lub myślą, przebacz mi, ponieważ masz moc odpuszczania grzechów na ziemi. Kiedy zostanie mi zabrana szata mojego ciała, niech dusza moja znajdzie się bez winy. Owszem, jeszcze więcej: racz ja przyjąć w swoje ręce bez winy i zmazy, jako ofiarę miłą Tobie (św. Makryna).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 153


Do góry

Książka na dziś

Kto Tu rządzi

Jadwiga Pulikowska, Jacek Pulikowski

Czy to prawda, że trud jest wpisany w każde małżeństwo? Czy w relacjach damsko-męskich sprawdza się powiedzenie, że najlepszą obroną jest atak? Jak do siebie mówić, żeby się nie ranić? Sprawdź, co w tej kwestii radzi niekwestionowany autorytet w dziedzinie relacji małżeńskich i komunikacji, szczęśliwy mąż, ojciec i dziadek, czyli Jacek Pulikowski.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.