pobierz z Google Play

01 lipca 2020

Środa

Środa XIII tygodnia zwykłego

Czytania: (Am 5,14-15.21-24); (Ps 50,7-12.16-17); Aklamacja (Am 5,14); (Mt 8,28-34);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Miłość. Małżeństwo. Rodzina (książeczka+CDMP3)

Czytania

(Am 5,14-15.21-24)
"Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami, tak jak to mówicie. Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro! Wymierzajcie w bramie sprawiedliwość! Może ulituje się Pan, Bóg Zastępów, nad Resztą pokolenia Józefa. Nienawidzę waszych świąt i brzydzę się nimi. Nie będę miał upodobania w waszych uroczystych zebraniach. Bo kiedy składacie Mi całopalenia i wasze ofiary, nie znoszę tego, a na ofiary biesiadne z tucznych wołów nie chcę patrzeć. Idź precz ode Mnie ze zgiełkiem pieśni twoich, i dźwięku twoich harf nie chcę słyszeć. Niech sprawiedliwość wystąpi jak woda z brzegów i prawość niech się wyleje jak niewysychający potok!"

(Ps 50,7-12.16-17)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał
i będę świadczył przeciw tobie, Izraelu.
Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.
Nie oskarżam cię za twe ofiary,
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.

Nie przyjmę z twego domu cielca
ani kozłów ze stad twoich.
Bo do Mnie należy cała zwierzyna w lasach,
tysiące zwierząt na moich górach.

Znam wszystkie ptaki na niebie,
moim jest wszystko, co porusza się po polach.
Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym,
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia.

Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie

Aklamacja (Am 5,14)
Ze swej woli zrodził nas Ojciec przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

(Mt 8,28-34)
Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: "Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?" A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy zaczęły Go prosić: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń». Rzekł do nich: "Idźcie!" Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach. Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

W dzisiejszej Ewangelii obserwujemy zadziwiającą zbieżność między wołaniem opętanych a zachowaniem mieszkańców kraju Gadareńczyków: zarówno ci pierwsi, jak i drudzy nie chcą mieć z Jezusem nic wspólnego. Choć – jak mówi Ewangelista – całe miasto wyszło Mu na spotkanie, to jednak wcale nie po to, aby Go przyjąć. Gromadząc się na Eucharystii, pragniemy, by nasze spotkanie z Jezusem nie było tylko pozorne. Z wiarą przyjęta Komunia Święta sprawia, że wspólnie z Nim „szukamy dobra, a nie zła”.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” lipiec 2006, s. 22


Do góry

Patroni dnia:

Św. Otton z Bambergu, biskup

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dzisiejsze czytanie z Księgi Amosa należy do grupy mów proroka zawierających groźby przeciw Izraelowi. Słowa te w takim samym stopniu dotyczą nas, żyjących w XXI wieku, jak Izraelitów z VIII w. przed narodzeniem Chrystusa. Bóg mówi przez Proroka, że ocalona będzie od zagłady niewielka „Reszta” Izraela, czyli ci, którzy są Mu posłuszni. Nikogo nie ocali formalna, rytualna pobożność. Bóg brzydzi się formalizmem w sprawowaniu kultu, rozbudowaną, może nawet piękną, formą bez treści. Chodzi Mu o prawdziwe przylgnięcie serca do Niego, co nie oznacza tu tylko uczuciowego odniesienia do Boga, lecz gorliwe zabieganie o życie zgodne z przykazaniami religijno - moralnymi. Rozum oświecony przez wiarę i wola prowadzą nas do autentycznej religijności. Mamy obowiązek odnawiania naszego umysłu, byśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania. Postępowanie ludzi, odrzucające prawo Boże, a tworzące własne „normy”, sprowadza śmierć zarówno duchową jak i fizyczną na indywidualne osoby oraz całe narody i cywilizacje. Uczy nas tego cała ludzka historia, jeśli spojrzymy na nią pod tym kątem. Do każdego człowieka i pokolenia powraca jak fala pokusa, która zniszczyła szczęście pierwszych ludzi: „Będziecie jak Bóg”. Tak to prawda, że będziemy do Niego podobni, ale tylko ci, którzy idą drogą posłuszeństwa Bożemu Słowu – oni będą w niebie Jego rodziną.


Komentarz do psalmu

W Psalmie 50 zawarta jest ta sama myśl, co w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Bóg zwraca się do nas tutaj bardzo osobiście. Może brzmi to dla nas niemiło, ale On przypomina nam, że nie możemy zasypiać duchowo, tylko powinniśmy czuwać nad naszym sercem, mieć systematyczny wgląd w siebie, żeby nasza religijność nie stała się mechaniczna, a Pan Bóg nie był przez nas traktowany jak bożek, który handluje łaską: im więcej mu damy, tym bardziej będzie sprzyjał naszej woli. On tego nie chce!
W psalmie mamy nie tylko krytykę fałszywego postępowania, ale również wskazówkę jak iść przez życie. Jest to droga nieustannego dziękczynienia za wszystko, co daje nam Bóg i bezinteresownego wypełniania Jego woli.


Komentarz do Ewangelii

Ewangelia dzisiejsza zawiera wiele głębokich myśli. To samo Słowo Boże przemawia do nas wciąż na nowo, na co innego zwrócimy uwagę w zależności od sytuacji, w której jesteśmy. Na pewno uświadomienie sobie, że Jezus i tylko On uwalnia człowieka od demonów i wszelkiego grzechu, otwiera nas na coraz większe zaufanie do Niego. Stajemy się zdolni do wdzięczności. Jest jeszcze inna myśl zawarta w dzisiejszej Ewangelii. O tym mówił Jan Paweł II. A mianowicie trzeba bardziej być niż mieć. Ważniejsze jest bycie w relacji do Boga i ludzi niż posiadanie. Mieszkańcy Gadary, kiedy zobaczyli cud uzdrowienia duchowego opętanego człowieka, zamiast dziękować Jezusowi i radować się, że ten człowiek, ich współbrat, został uratowany, przede wszystkim zmartwili się, że stracili świnie (według Żydów stworzenia nieczyste). Przestraszyli się, że być może stracą jeszcze więcej tych hodowanych przez siebie zwierząt. Czy drugi człowiek, jego prawdziwe dobro, jego uwolnienie od grzechu i zła, jest dla nas ważniejszy niż dobra, które zgromadziliśmy, niż nasze „świnie”? Ile jesteśmy w stanie z siebie dać, by uratować bliźniego? Jezus oddał życie.

Komentarze zostały przygotowane przez Elżbietę Marek


Do góry

Książka na dziś

Miłość. Małżeństwo. Rodzina (książeczka+CDMP3)

Jacek Pulikowski

Oto cztery godziny i czterdzieści cztery minuty o małżeństwie i rodzinie z autorem, który nawet na zagmatwane pytania niestrudzenie poszukuje jasnych odpowiedzi: Tak – tak, nie – nie. Swoje zdecydowane poglądy na sprawy małżeńskie potrafi rzetelnie uzasadnić

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.