pobierz z Google Play

04 czerwca 2020

Czwartek

Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Czytania: (Rdz 22, 9-18); (Ps 40 (39), 7-8a. 8b-9. 10-11b. 17); Aklamacja (Flp 2, 8-9); (Mt 26, 36-42);

Rozważania: Oremus , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Bóg. Wszystko, co chcesz wiedzieć i nie boisz się o to zapytać

Czytania

(Rdz 22, 9-18)
Gdy Abraham i Izaak przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego, Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: "Abrahamie, Abrahamie!" A on rzekł: "Oto jestem". Anioł powiedział mu: "Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna". Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę „Pan widzi”. Stąd to mówi się dzisiaj: "Na wzgórzu Pan się ukazuje". Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: "Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to, a nie odmówiłeś Mi syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu".

(Ps 40 (39), 7-8a. 8b-9. 10-11b. 17)
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: "Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo
mieszka w moim sercu".

Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.
Sprawiedliwości Twej nie kryłem w głębi serca,
głosiłem Twoją wierność i pomoc.

Niech się radują i weselą w Tobie
wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy,
niech zawsze mówią: "Pan jest wielki".

Aklamacja (Flp 2, 8-9)
Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.

(Mt 26, 36-42)
Jezus z uczniami przyszedł do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do nich: "Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę". Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną". I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami: "Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!" Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe". Powtórnie odszedł i tak się modlił: "Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!"

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Wraz z całym Kościołem w Polsce przeżywamy dziś ustanowione w 2013 roku święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Przypomina nam ono przede wszystkim o tym, że Jezus jest naszym Pośrednikiem u Ojca. On samego siebie złożył w ofierze, by nas wykupić z niewoli grzechu i dać nam zbawienie. Dzięki ofierze Jego Ciała i Krwi uzyskaliśmy śmiały przystęp do Boga, którego możemy nazywać Ojcem. Każda Eucharystia uobecnia Jego ofiarę, a nasze serca skłania ku temu, byśmy także siebie samych uczynili wieczystym darem dla Boga. Wzbudźmy więc w naszych sercach na nowo pragnienie oddania się Bogu i uczyńmy ten dar miłym Mu przez złączenie go z ofiarą Syna Bożego.

Ks. Leszek Poleszak SCJ, "Oremus" czerwiec 2014, s. 66


Do góry

Patroni dnia:

Święty Franciszek Caracciolo, prezbiter

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Czytanie z Księgi Rodzaju, opisujące doświadczenie Abrahama, który słyszy, że ma poświecić syna, budzi niepokój i wątpliwości w każdym stuleciu – jak Bóg może chcieć takiej ofiary? Dlaczego tak straszne polecenie? Jak mamy to dziś rozumieć?
To straszna sytuacja – syn, upragniony i ukochany, dziedzic i duma rodziny ma zostać poświęcony. Jak zrezygnować z marzeń, na które się długo czekało? Tu chodziło o ludzkie pragnienia, ale też o sprawy wiary: przecież sam Bóg obiecał potomstwo. Dlaczego Bóg daje Syna, a potem odbiera? Czy teraz wszystko odwołane?
W tej sytuacji znajdzie się Maryja. Obiecany Syn, którego poczęła z Ducha Świętego, któremu podporządkowała życie osobiste, małżeńskie, rodzinne – teraz ma na Jej oczach umrzeć śmiercią straszną, a Ona może tylko Mu bezradnie towarzyszyć lub uciec… tu chodzi o jedynego, ukochanego Syna, ale także o Jej wiarę, przekonanie, że Bóg Ją prowadził, dał Jej Syna. Co Ona teraz ma myśleć, w co wierzyć? Jak pogodzić miłość do Syna z wiarą w Ojca, który dał Syna i teraz Go w straszny sposób zabiera?
Kosztowna była wiara Abrahama i Maryi. Oboje wytrwali – i oboje odzyskali synów. To są wydarzenia sprzed tysięcy lat, ale niepokojąca myśl pozostaje – i my możemy stanąć w sytuacji, gdy będzie się wydawało, że Bóg zabiera wszystko, co dał.


Komentarz do psalmu

To naturalne, że gdy deklarujemy uczucia, jako potwierdzenie naszych intencji często składamy prezenty. W rodzinie, wśród przyjaciół czy wyrażając komuś wdzięczność lub szacunek, przynosimy symboliczne dary. Psalm nawiązuje do tego zwyczaju - mówi o składanych dawniej Bogu ofiarach, dziś wiemy, że nie one są potrzebne, choć składano je z wiarą i często w bardzo dobrych intencjach.
Prorocy i psalmiści często przypominali – najważniejsze jest to, co mieszka w sercu, wokół czego krążą myśli. Bogu nie chodzi o składane hojne prezenty, ale także nie o przymus posłuszeństwa, które z niechęcią dostosuje się do wymagań. Sami czujemy, że nie na tym polega miłość czy przyjaźń. W pracy też nie sprawdzi się niezaangażowany pracownik.
Autor psalmu deklaruje, że spełnianie woli Boga jest jego radością. To już nie tylko posłuszeństwo, to utożsamienie się z Bożymi nakazami i zasadami. Prawo Boże zostało przyjęte nie tylko umysłem, ale też sercem. Psalm pokazuje radość z Bożej obecności i pragnie jej dla wszystkich, którzy szukają Boga i Jego pomocy – także dla nas dzisiaj. Te słowa zastosował do siebie Syn Boży. To w Nim spełniły się najbardziej. Jego radością była jedność z Ojcem i ludźmi – ale też dlatego, pełniąc Wolę Ojca, stał się największym darem dla Ojca i dla nas wszystkich.


Komentarz do Ewangelii

Gdy uczniowie mogli być dumni – byli blisko słynnego Nauczyciela i Cudotwórcy. Dobrze znaleźć się koło kogoś, kto jest podziwiany i chwalony. Splendor Jezusa spadał też na nich. Sytuacja, w której to On potrzebuje obecności, wspólnej modlitwy, zrozumienia, musiała być dla nich zaskakująca i zupełnie nowa. Poznali Go przecież jako mocnego Mistrza, który umie zgromić faryzeuszy, daje sobie radę z saduceuszami, robi świetne wrażenie i cieszy się wielkim szacunkiem. Zapewniał, że jest jedno z Ojcem, sam uczył uczniów modlitwy, tak wiele mówił o potrzebie ufności. A teraz wydaje się, że sam przeżywa trudności na modlitwie i potrzebuje wsparcia.
Także dla nas to czytanie może być zaskakujące. Jezus, który wyrzucał złe duchy, spełniał prośby i uzdrawiał, tu wydaje się osłabiony, zmęczony, bardzo ludzki w swych obawach i cierpieniu, przewidując to, o czym przecież sam uprzedzał uczniów. Tu właśnie Zbawiciel doświadcza tego, co chyba każdy z nas: mamy dobre chęci, ale nasze ciało nie nadąża za naszymi planami, pragnieniami. Duch ochoczy, ale ciało mdłe. Gdy przeżywamy nasze rozterki, osłabienie, obawy przed tym, co ma nadejść, możemy wspomnieć Jezusa, patrząc na tych, którzy nas nie rozumieją, wspomnieć apostołów. Jezus rozumie nas, a my – trochę też Jezusa?

Komentarze zostały przygotowane przez dr Monikę Waluś


Do góry

Książka na dziś

Bóg. Wszystko, co chcesz wiedzieć i nie boisz się o to zapytać

Roberta Vinerba

Kim jest Bóg? Czy naprawdę istnieje? Jeśli jesteśmy wobec siebie szczerzy, doskonale wiemy, że zapytani „Kim jest Bóg?” nie jesteśmy w stanie udzielić ostatecznej odpowiedzi, przynajmniej jeśli mamy na myśli jasną, precyzyjną i w pełni wiarygodną odpowiedź.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.