pobierz z Google Play

12 marca 2020

Czwartek

Czwartek II Tygodnia Wielkiego Postu

Czytania: Jr 17, 5-10; (Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6); (Łk 8, 15); (Łk 16, 19-31);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: O rzeczach ważnych

Czytania

Jr 17, 5-10
Tak mówi Pan: "Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną. Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców. Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne – któż je zgłębi? Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków"

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6)
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

(Łk 8, 15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

(Łk 16, 19-31)
Jezus powiedział do faryzeuszów: "Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Trudno było uwierzyć bogatemu człowiekowi z dzisiejszej Ewangelii, że jego największym skarbem jest Łazarz, żebrak leżący u bram jego domu. Nawet go nie zauważył. A przecież szczęście było tak blisko. Prawdziwe szczęście, gdy serce człowieka przestaje być zamknięte w swoim małym świecie bogactwa i sukcesów, a staje się otwarte, współczujące, wreszcie widzi drugiego. Nie ma większego bogactwa niż takie wyzwolenie. Ten skarb jest blisko nas, właśnie dzisiaj.

O. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" Wielki Post; Triduum Paschalne 2007, s. 62


Do góry

Patroni dnia:

Święty Maksymilian, męczennik
urodził się około 274 roku, pochodził z Numidii. Był synem legionisty Pabiusza Wiktoryna. Mając 21 lat został powołany do wojska. Przekonany, zgodnie z powszechnym wówczas poglądem, że służba ta jest sprzeczna z życiem chrześcijanina, stanowczo jej odmówił. Został za to skazany na śmierć przez ścięcie mieczem 12 marca 295 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Bardzo często słyszymy słowa: oby zdrowie było! Wyrażamy w ten sposób przekonanie, że człowiek zdrowy i silny jest w stanie zarobić na swoje utrzymanie i poradzić sobie w życiu codziennym. Tymczasem Pan Bóg przez proroka Jeremiasza pokazuje, że przeklęty jest ten, kto liczy tylko na własne siły, odwracając się od Najwyższego. Nasze zdrowie jest zależne nie tylko od naszych starań, ale także od Bożej łaski. Osoba, która liczy tylko na własne możliwości, nie dostrzega szczęścia, które może dać tylko Stwórca. Prorok porównuje ją do dzikiego krzaka na pustyni – uschnie on bardzo szybko, kiedy tylko zabraknie wody, która jest symbolem Bożej łaskawości. Człowiek zaś, który pokłada ufność w Bogu, jest jak drzewo zasadzone nad strumieniem. Nawet w czasie suszy będzie miało dużo wilgoci. Tak samo człowiek bogobojny zawsze będzie wydawał owoc, nawet w niesprzyjających okolicznościach. Jahwe ostrzega także w tym proroctwie przed zdradliwymi myślami. Serce bowiem w Starym Testamencie to ośrodek myślenia i siedziba rozumu. Nerki zaś są symbolem sumienia. Tylko Bóg zna w pełni myśli i czyny człowieka, za dobre wynagrodzi, za złe – ukarze.


Komentarz do psalmu

Psalm 1 ukazuje dwie drogi życia: postępowanie według Bożych przykazań i drogę występku oraz grzechu. Człowiek postępujący pierwszą z tych dróg porównany jest do drzewa rosnącego nad płynącą wodą – nie boi się suszy, utrzyma zielone liście. Grzesznik porównany jest do plew, które rozwiewa byle powiew wiatru. Tak samo człowiek sprawiedliwy – będzie żył na wieki, a grzesznik zginie jak rozwiane plewy.


Komentarz do Ewangelii

Ewangelia pokazuje ważną prawdę: istnieje piekło, do którego idą dusze grzeszników oraz niebo, do którego idą dusze ludzi sprawiedliwych. Po śmierci nie można przejść z piekła do nieba ani na odwrót, gdyż zionie między nimi ogromna przepaść. Biedakowi łatwiej jest się zbawić, niż bogatemu, albowiem biedak nie ma nic, do czego mógłby się przywiązać na tym świecie, bogacz zaś jest przywiązany do swego bogactwa. Nie dostrzega przez to napomnień, lekceważy Boże przykazania do tego stopnia, że nawet, jeśli ktoś z umarłych ostrzegłby go, to nie uwierzyłby.

Komentarze zostały przygotowane przez Ks. Tadeusza Siewko


Do góry

Książka na dziś

O rzeczach ważnych

arcybiskup Grzegorz Ryś

„Bóg dzisiaj do nas mówi: wierzę w was. Wierzę w przyszłość świata, którą wy tworzycie. Nie aniołom Bóg powierzył przyszły świat, ale wam (…). Macie w sobie taką wiarę, jaką Bóg ma co do was? Wygląda na to, że dzisiaj w Polsce nikt tej wiary nie ma!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.