18 grudnia 2019
Środa
Środa III tygodnia adwentu
Czytania: (Rdz 49, 1a. 2. 8-10); (Ps 72 (71), 1-2. 3-4ab. 7-8. 17); Aklamacja; (Mt 1, 1-17);
Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Książka na dziś: W tym krzyżu jest nasze życie
Czytania
(Rdz 49, 1a. 2. 8-10)
Jakub przywołał swoich synów i powiedział do nich: "Zbierzcie się i słuchajcie, synowie Jakuba, słuchajcie Izraela, ojca waszego! Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew się czai, gotuje do skoku, do lwicy podobny, któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska zabrana spośród jego kolan, aż przyjdzie Ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów!"
(Ps 72 (71), 1-2. 3-4ab. 7-8. 17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie
Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.
Niech góry przyniosą pokój ludowi,
a wzgórza sprawiedliwość.
Otoczy opieką ubogich z ludu,
będzie ratował dzieci biedaków.
Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.
Niech jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.
Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody życzą mu szczęścia.
Aklamacja
Mądrości Najwyższego, która zarządzasz wszystkim mocno i łagodnie, przyjdź i naucz nas drogi roztropności.
(Mt 1, 1-17)
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Esroma; Esrom ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc od Abrahama do Dawida jest w sumie czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
Oremus
Boże Narodzenie kojarzy nam się często z dawnymi, uświęconymi tradycją zwyczajami, lecz od św. Józefa wymagało ono zgody na zupełnie niekonwencjonalne rozwiązanie. Wbrew panującym zasadom miał przyjąć pod swój dach brzemienną Narzeczoną i szanując Jej dziewictwo, stać się ojcem dla Jej Dziecka. I my, oczekując narodzenia Syna Bożego, już dziś otwierajmy swe serca na nowość Jego działania z wiarą, że nie musimy podążać starą koleiną naszych grzechów, lecz możemy współpracować z łaską Tego, który nas przemienia.
Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 67
Patroni dnia:
Św. Auksencjusz
pochodził z Mopsuestii, był na dworze cesarza Licyniusza (306-323) dowódcą jego przybocznej straży. Kiedy wybuchło prześladowanie za cesarza Dioklecjana, a Licyniusz należał do największych wrogów chrześcijaństwa, Auksencjusz zrezygnował z tak zaszczytnej służby, nie ujawniając jednak, że jest chrześcijaninem. Przetrwał szczęśliwie obu prześladowców i poświęcił się służbie Bożej. Około roku 359 został nawet biskupem Mopsuestii. Zmarł w rok po objęciu biskupstwa, dnia 18 grudnia ok. 360 roku.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
SZUKAĆ BOGA W STWORZENIACH
„Mądrości Najwyższego, która urządzasz wszystko mocno i łagodnie, przyjdź i naucz nas drogi roztropności” (Lekc.)
Kiedy Mądrość odwieczna Boga stała się człowiekiem ukazując się światu z obliczem ludzkim, z imieniem Jezusa, Zbawiciela zapowiedzianego od wieków, wielu nie poznało Jej. „Ciemność Jej nie ogarnęła. Przyszła do swojej własności, a swoi Jej nie przyjęli” (J 1, 5–11). Oko przez grzech zaciemnione nie jest zdolne widzieć Chrystusa Syna Bożego, który stał się człowiekiem, by zbawić „swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 21). Umysł zaślepiony przez namiętności jest niezdolny zrozumieć słowo Tego, który jest Słowem Ojca.
W analogiczny sposób człowiek, który nie ma serca czystego i jasnego spojrzenia, nie jest zdolny rozpoznać Boga, rozpoznać Chrystusa w Jego braciach. „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8). Będą Go oglądać bez zasłony w ojczyźnie wiecznej, lecz zaczynają oglądać Go przez wiarę również tutaj na ziemi, nie tylko w Nim samym i w Jego tajemnicach, lecz także w Jego dziełach, w Jego stworzeniach. „Tylko, przez światło wiary — uczy Sobór — i rozważanie słowa Bożego można zawsze i wszędzie poznawać Boga, w którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy (Dz 17, 28), w każdym wydarzeniu szukać Jego woli, widzieć Chrystusa we wszystkich ludziach, czy to bliskich, czy obcych” (DA 4). To światło mądrości pozwala odkryć Boga w każdym wydarzeniu życia i w każdym stworzeniu i ukazując Chrystusa we wszystkich braciach, przemienia głęboko stosunki z bliźnim. Oko zamiast zatrzymywać się na stronie czysto ludzkiej stworzeń, na nieuniknionym ograniczeniu i błędach mniej lub więcej uderzających, spogląda na to, co w ludziach objawia Boga. W ten sposób człowiek wznosi się ponad wszystkie rasy czy narodowości, partie czy klasy społeczne, ponad wszelkie różnice między sympatycznymi i niemiłymi, przyjaciółmi czy też nie, wierzącymi czy niewierzącymi, i w każdym bliźnim widzi, szanuje i kocha obraz Boga, odszukuje i rozpoznaje oblicze Chrystusa. Nawet ten, kto żyje z dala od Boga i może buntuje się przeciw Niemu, pozostaje zawsze Jego stworzeniem i dzieckiem, jeśli nic przez łaskę, to przynajmniej dzięki powołaniu do łaski; jest zawsze bratem Chrystusa, jeśli nie faktycznym, to przynajmniej z prawa, ponieważ również dla niego Chrystus stal się człowiekiem, umarł i zmartwychwstał. Stosunki z ludźmi przemieniają się wówczas w obcowanie z Bogiem. Obcować z nimi znaczy obcować z Chrystusem, a służyć braciom to służyć Jezusowi.
- O Panie, nasz Panie, jak przedziwne Twe Imię po wszystkiej ziemi!... Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym syn człowieczy, że się nim zajmujesz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od Boga, uwieńczyłeś go chwałą i czcią, obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich, złożyłeś to wszystko pod jego stopy. Panie, Boże nasz, jak przedziwne Twe Imię po wszystkiej ziemi! (Psalm 8, 2. 5–10).
- Boże mój, daj mi łaskę, abym widział tylko Ciebie w stworzeniach, abym się nigdy na nich nie zatrzymywał ani nie zatapiał się w ich piękności materialnej czy duchowej, tak jakby ona była ich własnością, lecz tylko jak w odblasku Twoim. Spraw, abym się wzniósł ponad zasłonę... i abym tak pomijając wszelkie pozory, mógł oglądać Ciebie, Byt istotny, posiadający w całej pełni życie, a cząstkę jego wlewający w stworzenie, które mi się podoba...
Zatrzymywać się na stworzeniach to niedelikatność i niewdzięczność, nadużycie zaufania, ponieważ Ty udzielasz im piękności, a mnie dajesz odczuwać ich urok tylko po to, abym Ciebie widział, abyś mnie mógł pociągnąć do siebie, pobudzić do wdzięczności za Twoją dobroć i do miłowania Twojej piękności. W ten sposób wzywasz mię, abym sit; wznosił aż do Twojego tronu i dusze moją złożył Ci w adoracji, w kontemplacji ekstatycznej, wdzięczności... Niechże wiec moje obcowanie będzie jedynie w niebie, bo oglądanie ziemi pozwala mi tylko domyślać się Twojej piękności i Twojej czułości...
Stworzenia, w których podziwiam odblask Twoich doskonałości i które oświecił mały Twój promień, o Słowo nieskończone, są poza mną, oddalone, oderwane ode mnie. Lecz Ty, Boże mój, dobroci, miłości nieskończona i istotna, jesteś we mnie, obejmujesz mię i całego napełniasz (Ch. de Foucauld).
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 116
Książka na dziś
Siostra Cecylia od Najśw.Oblicza, Karmelitanka Bosa, żyła zaledwie 43 lata, z czego 19 w klasztorze w Santa Fe. Zmarła w 2016 r. na nowotwór języka i płuc. Jej uśmiech przykuł uwagę mediów społecznościowych całego świata. Jednak to nie uśmiech wart jest naśladowania, lecz usposobienie serca i umysłu.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.