pobierz z Google Play
marzec 2019
17 Druga Niedziela Wielkiego Postu (Rdz 15, 5-12. 17-18); (Ps 27 (26), 1bcde. 7-8. 9abc. 13-14); (Flp 3, 17 – 4, 1); (Mt 17, 5); (Łk 9, 28b-36);
18 Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Cyryla Jerozolimskiego, biskupa i doktora Kościoła (Dn 9, 4b-10);(Ps 79 (78), 5a i 8. 9. 11 i 13);(J 6, 63c. 68c);(Łk 6, 36-38);
19 Wtorek - Wtorek - Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny (2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16);(Ps 89, 2-3. 4-5. 27 i 29);(Rz 4, 13. 16-18. 22);(Ps 84, 5);(Mt 1, 16. 18-21. 24a);
20 Środa - wspomnienie dowolne św. Aleksandry, męczennicy (Jr 18, 18-20);(Ps 31 (30), 5-6. 14. 15-16);(J 8, 12);(Mt 20, 17-28);
21 Czwartek - wspomnienie dowolne św. Mikołaja z Flüe, pustelnika (Syr 6,5-17);(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6);(Łk 8, 15);(Łk 16, 19-31);
22 Piątek - wspomnienie dowolne św. Zachariasza, papieża (Syr 17,1-15);(Ps 105 (104), 16-17. 18-19. 20-21);(J 3, 16);(Mt 21, 33-43. 45-46);
23 Sobota - wspomnienie dowolne św. Turybiusza z Mongrovejo, biskupa (Mi 7, 14-15. 18-20);(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12);(Łk 15, 18);(Łk 15, 1-3.11-32);

17 marca 2019

Niedziela

Druga Niedziela Wielkiego Postu

Czytania

(Rdz 15, 5-12. 17-18)
Bóg, poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: "Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić"; potem dodał: "Tak liczne będzie twoje potomstwo". Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Potem rzekł do niego: "Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność". A na to Abram: "O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?" Wtedy Pan rzekł: "Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę". Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat".

(Ps 27 (26), 1bcde. 7-8. 9abc. 13-14)
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

Usłysz, Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i mnie wysłuchaj.
O Tobie mówi serce moje:
"Szukaj Jego oblicza!"
Będę szukał oblicza Twego, Panie.

Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twego sługi.
Ty jesteś moją pomocą,
więc mnie nie odrzucaj.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

(Flp 3, 17 – 4, 1)
Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone w podobne do swego chwalebnego ciała tą mocą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak trwajcie mocno w Panu, umiłowani!

(Mt 17, 5)
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca: " To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie".

(Łk 9, 28b-36)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim. Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: "Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza". Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: "To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!" W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Bóg zawiera przymierze z Abrahamem i w ten sposób związuje się obietnicą wierności. Na górze Tabor Bóg objawia swoją chwałę, do uczestnictwa w której zaprasza także nas. Jako uczniowie Chrystusa jesteśmy podobni do Abrahama jesteśmy ludźmi obietnicy. Trzeba tylko, abyśmy jak Abraham wyruszyli w drogę. Jeśli zaufamy Bogu i podążymy drogą, na którą On nas zaprasza, doświadczymy przemiany. Idąc nią, upodabniamy się do Tego, w kogo się wpatrujemy. Wpatrujmy się w Jezusa, Jego słuchajmy, a będziemy tacy jak On; bo Bóg jest Bogiem wiernym.

O. Przemysław Ciesielski OP; Łukasz Kubiak OP, "Oremus" Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 47


Do góry

Patroni dnia:

Święty Patryk, biskup
urodził się w Brytanii w 385 rok. Kiedy miał 16 lat, korsarze porwali go do Irlandii. Przez 6 lat był tam pasterzem owiec. W tym czasie nauczył się języka irlandzkiego. Na przypadkowym statku udało mu się zbiec do północnej Francji. Tam kształcił się w dwóch najgłośniejszych wówczas szkołach misyjnych: w Erinsi i w Auxerre. Podjął studium przygotowujące go do pracy na misjach. Był uczniem św. Germana z Auxerre. Gdy w Irlandii zmarł biskup św. Palladiusz postanowiono na jego miejsce wysłać Patryka. Został wyświęcony na biskupa w roku 432 i wysłany do Irlandii. Patryk zastał tam małe grupy chrześcijan, ale stanowiły one wyspy w morzu pogaństwa. Krajem rządzili naczelnicy szczepów i znakomitych rodzin. Kapłani pogańscy zażywali wielkiej powagi. Patryk swoim umiarem i podarkami zdołał większość z nich pozyskać dla wiary. Obchodził poszczególne rejony Zielonej Wyspy, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. Do nawrócenia całej wyspy św. Patryk potrzebował wielu ludzi. Misjonarze na jego apele zgłaszali się tłumnie. Największą wszakże pomocą byli dla niego mnisi. Ostatnie dni swojego życia spędził Patryk w zaciszu klasztornym, oddany modlitwie i ascezie. Utrudzony pracą apostolską, oddał duszę Panu 17 marca 461 w Armagh

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

„Panie, Ty jesteś światłem i zbawieniem moim... nie zakrywaj przede mną swego oblicza” (Ps 27,1.9)

Liturgia dzisiejszej niedzieli jaśnieje blaskami Przemienienia Pańskiego, które jest zapowiedzią Jego zmartwychwstania oraz zadatkiem zmartwychwstania chrześcijanina. Pierwsze czytanie, jako wstępne, opowiada o przymierzu Boga z Abrahamem (Rdz 15, 5-12. 17-18). Bóg, zapowiedziawszy mu po raz trzeci liczne potomstwo: „Spójrz na niebo i policz gwiazdy... tak liczne będzie twoje potomstwo” (tamże 5), ukazuje mu kraj, który stanie się jego własnością. Abraham z pokorną ufnością prosi Boga o zadatek takich obietnic. Pan łaskawie godzi się i zawiera z nim kontrakt według zwyczaju koczowników owych czasów. Abraham przygotowuje ofiarę ze zwierząt, na którą w nocy zstępuje Bóg pod postacią ognia zawierając przymierze: „Potomstwu twemu daję ten kraj...” (tamże 18). Jest to figura nowego i ostatecznego przymierza, jakie kiedyś Bóg uczyni we Krwi Chrystusa. Dzięki niej rodzaj ludzki otrzyma prawo już nie do ojczyzny ziemskiej, lecz do ojczyzny niebieskiej i wiecznej.

Na Taborze (Ewangelia: Łk 9, 26-36) Bóg wobec Jezusa przemienionego angażuje się raz jeszcze wobec ludzi, ukazując im umiłowanego Syna: „To jest Syn mój wybrany, Jego słuchajcie!” (tamże 35). Daje Go im jako Nauczyciela, lecz na Kalwarii odda Go jako Żertwę. Św. Łukasz wyraźnie twierdzi, że Przemienienie miało miejsce na górze, gdy Jezus się modlił: „Wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe” (tamże 29). Jezus pozwolił, aby Jego Bóstwo na moment oświeciło Jego ludzką postać, oczom zachwyconych uczniów ukazuje się takim, jakim jest: „Odblaskiem chwały Ojca i odbiciem Jego Istoty” (Hbr 1, 3). Pragnieniem sprawiedliwych Starego Testamentu oraz świętych Nowego było oglądać oblicze Boga: „Będę szukał oblicza Twego, Panie. Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy” (ps. respons). Lecz kiedy Bóg udziela takiej łaski, trwa ona tylko przelotną chwilę i ma na celu, jak widzenie na Taborze, umocnić wiarę i dodać odwagi do niesienia krzyża. Obok Pana przemienionego ukazują się dwaj ludzie: Mojżesz i Eliasz; pierwszy przedstawia prawo, drugi proroków. Jezus przyszedł udoskonalić prawo, a nauczanie proroków uzupełnić i proroctwa zrealizować. Obecność tych dwóch osobistości dowodzi ciągłości między Starym a Nowym Testamentem, a ich rozmowa zapowiada mękę Jezusa: „Mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie” (Łk 9, 31). Jak Mojżesz i Eliasz cierpieli i byli prześladowani dla sprawy Boga, również i Jezus będzie musiał cierpieć. Widzenie więc chwały jest połączone z rozmową o męce: dwa różne, lecz nie przeciwne aspekty jednej tajemnicy wielkanocnej Chrystusa, śmierć i zmartwychwstanie krzyż i chwała.

Drugie czytanie (Flp 3, 17-4, 1) jest gorącą zachętą do niesienia z miłością krzyża Chrystusowego, by stać się kiedyś uczestnikami Jego chwały. „Wielu postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem” (tamże 18). Apostoł skarży się na chrześcijan oddających się przyjemnościom ziemskim, rozkoszom cielesnym, kierujących serce jedynie ku rzeczom ziemskim. A oto uderzenie skrzydła, które przyzywa widzenie Taboru: „Nasza ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała” (tamże 20-21). Przemienienie chrześcijanina będzie pełne dopiero w życiu wiecznym, lecz tutaj na ziemi już się rozpoczęło przez chrzest; łaska Chrystusowa jest zaczynem, który od wewnątrz przemienia i przekształca chrześcijanina na podobieństwo Pana, byle tylko zgodził się nieść krzyż razem z Nim.

  • Panie, szukam Twojego oblicza, oblicza Twojego pożądam. A wiec, Panie Boże mój, pouczaj teraz moje serce, gdzie i jak mam Cię szukać, gdzie i jak mogę Cię znaleźć. Panie, jeśli nie jesteś tutaj, gdzie mam Cię szukać nieobecnego? A następnie jeśli jesteś wszędzie, dlaczego nie widzę Cię obecnego? Niewątpliwie Ty mieszkasz w światłości niedostępnej... Kto mnie poprowadzi i wprowadzi do niej, abym tam Cię zobaczył?...
    Panie, naucz mnie szukać Cię i ukaż mi się, gdyż Cię szukam. Nie mogę Cię szukać, jeśli Ty mnie nie pouczysz, i nie mogę Cię znaleźć, jeśli Ty mi się nie objawisz. O Panie, spraw, abym szukał pragnąc Cię, abym pragnął szukając Cię, abym Cię znalazł kochając Cię, abym Cię kochał znajdując Cię (św. Anzelm).
  • Teraz płaczmy i teraz módlmy się! Płacz jest znakiem nędznych, a modlitwa potrzebujących. Przeminie modlitwa i nastąpi chwała; przeminie płacz, a nadejdzie radość. Tymczasem więc, gdy przeżywamy dni próby, niech nie ustaje nasza modlitwa do Ciebie, o Boże, zwracająca się z jedyną prośbą. Spraw, abyśmy nie przestawali zwracać się do Ciebie z tą prośbą, dopóki nie osiągniemy jej skutku, dzięki Twojej łasce i Twojemu przewodnictwu.
    Proszę tylko o jedno, modląc się tak długo, płacząc i wzdychając proszę tylko o to jedno... mówiło do Ciebie serce moje: szukałem Twojego oblicza, oblicza Twojego, Panie, będę szukał. O jedno tylko prosiłem Panie, i tego nie przestanę szukać: oblicza Twojego (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 279


Do góry

Książka na dziś

Ora Et Pokora. Drabina św. Benedykta

Augustine Wetta OSB

Pochodzący z piątego wieku przewodnik autorstwa świętego Benedykta oferuje doskonałe antidotum na współczesną epidemię stresu i depresji, przytłaczające tak wielu współczesnych młodych i dorosłych. Jednak język Reguły świętego Benedykta jest średniowieczny, zaś jej najbardziej namiętnymi zwolennikami są klauzurowi mnisi i mniszki.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

18 marca 2019

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Cyryla Jerozolimskiego, biskupa i doktora Kościoła

Czytania

(Dn 9, 4b-10)
O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całej ludności kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na naszych twarzach, naszych królów, naszych przywódców i naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Ale Pan, Bóg nasz, jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

(Ps 79 (78), 5a i 8. 9. 11 i 13)
REFREN: Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Czy wiecznie będziesz się gniewał?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie,
gdyż bardzo jesteśmy słabi.

Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco,
dla chwały Twojego imienia;
wyzwól nas i odpuść nam grzechy
przez wzgląd na swoje imię.

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody,
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

(J 6, 63c. 68c)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego.

(Łk 6, 36-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Zestawienie pierwszego czytania z Ewangelią pozwala wysnuć następujący wniosek: tam gdzie człowiek z głębi skruchy i bólu oskarża samego siebie (widząc własną niewierność i kłamstwa); tam Bóg go usprawiedliwia. Doświadczenie to, stając się naszym udziałem, może nauczyć nas powściągliwości w ocenie bliźnich. Sąd zostawmy Bogu w poczuciu pokory, ze świadomością, jak bardzo sami jesteśmy dłużnikami Jego miłosierdzia.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 53


Do góry

Patroni dnia:

Święty Cyryl Jerozolimski
urodził się około 315 roku w Jerozolimie. Pochodził z rodziny chrześcijańskiej. Zwyczajem pobożnych rodzin od młodości zaprawiał się w ascezie chrześcijańskiej w jednym z klasztorów Palestyny. Z rąk biskupa Jerozolimy, św. Makarego, przyjął święcenia diakonatu (334), a z rąk jego następcy, św. Maksyma, otrzymał święcenia kapłańskie (344). Po śmierci Maksyma na stolicę jerozolimską został wybrany właśnie Cyryl. Trzykrotnie był zsyłany na wygnanie z powodu zdecydowanej postawy wobec arian. Brał udział w Soborze Konstantynopolitańskim I w roku 381, który biskupom Konstantynopola przyznał pierwsze miejsce po Rzymie. Cyryl pożegnał ziemię dla nieba daleko od diecezji (na trzecim wygnaniu) 18 marca 386 roku, gdy miał ok. 71 lat życia, w tym 38 lat pasterzowania za sobą.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

BYLIŚMY BUNTOWNIKAMI

Panie, spraw, abym zachował ścieżkę swą w czystości, przestrzegając słów Twoich (Ps 119, 9)

„Panie... zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań” (Dn 9, 4-5). To wyznanie, jakie Daniel uczynił Bogu w imieniu narodu izraelskiego, jest zawsze aktualne. Ludzie wszystkich czasów mogą je powtarzać i dodawać za Prorokiem: „Nie słuchaliśmy głosu Pana, naszego Boga, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi” (tamże 10).

Grzech nieposłuszeństwa wobec Boga, Jego prawd, Jego przedstawicieli, jest grzechem najczęściej popełnianym i mało uwzględnianym. A jednak człowiek nie osiągnie zbawienia inaczej jak na drodze posłuszeństwa. Tą drogą szedł Syn Boży: „Zstąpiłem z nieba nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał” (J 6, 38). Przyjmując dobrowolnie wolę Ojca, który Go ofiarował za zbawienie świata, zgodził się poddać tym wszystkim, którzy zastępowali Ojca; godnym lub niegodnym, żydom lub poganom, kapłanom czy też urzędnikom państwa rzymskiego.

Jest w stylu Boga rządzić ludźmi przez innych ludzi, będących uczestnikami Jego władzy. „Każdy niech będzie poddany władzom sprawującym rządy nad nimi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga” (Rz 13, 1). Wszelki bunt wobec prawowitej władzy, wszelki pozór anarchii, „przeciwstawia się porządkowi Bożemu” (tamże 2). Dlatego nie tylko z pobudek społecznych, lecz i w sumieniu chrześcijanin powinien okazywać „uległość wobec słusznych praw i szacunek prawnie ustanowionej władzy” (DB 19; zob. KDK 74).

Z większą jeszcze słusznością dotyczy to Pasterzy trzody, o których Jezus powiedział: „Kto was słucha. Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi” (Łk 10, 16). Pod tym względem Sobór Watykański II zachęca wszystkich wiernych, aby „z chrześcijańskim posłuszeństwem stosowali się ochoczo do tego, co postanawiają Pasterze, reprezentujący Chrystusa, jako nauczyciele i kierownicy w Kościele... idąc w tym za przykładem Chrystusa, który przez swe posłuszeństwo aż do śmierci otworzył wszystkim ludziom błogosławioną drogę wolności synów Bożych” (KK 37).

  • Panie, Boże wielki i straszliwy, Ty dochowujesz przymierza i okazujesz miłosierdzie tym, co Cię kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Byliśmy nieposłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu... Tobie, Panie, należy się sprawiedliwość, nam nas wstyd na twarzach... bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan zaś, nasz Bóg, jest miłosierny i okazuje przebaczenie, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu...
       Teraz, Boże nasz, wysłuchaj modlitwy Twojego sługi i jego błagań; rozjaśnij swe oblicze nad świątynią, która leży zniszczona, ze względu na siebie samego, Panie! Nakłoń, mój Boże, swego ucha i wysłuchaj! Otwórz swe oczy i zobacz nasze spustoszenie... nie na podstawie naszej sprawiedliwości zanosimy swe modlitwy przed Ciebie, ale ufni w Twoje wielkie miłosierdzie. Usłysz, Panie! Odpuść, Panie, miej na uwadze i działaj! (Daniel 9, 4-9. 17-19).
  • O, jakże słodka i chwalebna jest ta cnota posłuszeństwa, zawierająca w sobie wszystkie inne cnoty! Poczęła i zrodziła ją miłość. Na niej ugruntowana jest skała najświętszej wiary. Ona jest królową: kto ją poślubia, nie czuje żadnego zła, zaznaje spokoju i ciszy. O nią rozbiją się wszystkie fale rozszalałego morza. Żadna burza nie może jej dosięgnąć... kto ją posiada, nie odpłaca nienawiścią za zniewagi, bo chce być posłuszny wiedząc, że rozkazano mu przebaczać. Nie przygnębia go niedostatek, bo posłuszeństwo nauczyło go pragnąć tylko Ciebie, Panie, który możesz, umiesz i chcesz spełniać pokój i ciszę...
       O posłuszeństwo, które żeglujesz bez trudu i przybijasz do przystani zbawienia bez niebezpieczeństwa! Upodabniasz mnie do Słowa, Jednorodzonego Syna Bożego; płyniesz w łodzi najświętszej wiary, gotowe raczej cierpieć niż uchybić posłuszeństwu dla Słowa i sprzeniewierzyć się Jego nauce! (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 282


Do góry

Książka na dziś

Święta Rito, skuteczna odrędowniczko!

Hubert Wołącewicz

Bądź pozdrowiona, chwalebna Święta Rito. Ty, która teraz jesteś w niebie wraz z Panem naszym, Jezusem Chrystusem. Proszę cię gorąco, byś raczyła o mnie pamiętać. Wyjednaj mi u Boga tę łaskę, bym swoje doczesne sprawy zawsze wypełniał/-a ku chwale Bożej i ku pożytkowi mojej duszy.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


19 marca 2019

Wtorek

Wtorek - Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

Czytania

(2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16)
Pan skierował do Natana następujące słowa: „Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: To mówi Pan: "Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki”.

(Ps 89, 2-3. 4-5. 27 i 29)
REFREN: Jego potomstwo będzie trwało wiecznie

Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami Twą wierność będę głosił
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
"Na wieki ugruntowana jest łaska",
utrwaliłeś swoją wierność w niebiosach.

"Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia".

"On będzie wołał do Mnie: „Tyś jest Ojcem moim,
moim Bogiem, Opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwałe z nim będzie moje przymierze".

(Rz 4, 13. 16-18. 22)
Bracia: Nie od wypełnienia Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. I stąd to dziedzictwo zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich, jak jest napisane: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych, i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: „takie będzie twoje potomstwo”. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.

(Ps 84, 5)
Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, będą Ciebie wychwalali na wieki.

(Mt 1, 16. 18-21. 24a)
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Pismo Święte niewiele mówi o św. Józefie i nie odnotowuje ani jednego jego słowa. Mimo to jest on bardzo pięknym świadkiem wiary; kimś, kto potrafi wyrzec się swoich własnych życiowych planów, aby oddać się całym sobą odkrywaniu i wielkodusznemu pełnieniu woli Boga. Św. Józef to jeden z ubogich Pana. Sercem wyczekiwał przyjścia królestwa Bożego, a Bóg w przedziwny sposób wypełnił jego pragnienie, powierzając mu opiekę nad Mesjaszem i Jego Matką. W ten sposób hojnie wynagrodził św. Józefa juz tu, na ziemi, bowiem udział w Bożym dziele jest już sam w sobie zapłatą ze strony Boga.

Maciej Zachara MIC, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 90-91


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

„Oto sługa roztropny i wierny, którego Pan ustanowi! głową swojej rodziny” (Ant. na wejście)

Liturgia dzisiejsza ku czci św. Józefa ukazuje jasno cechy tego pokornego i cichego człowieka, który zajął pierwszoplanowe miejsce przy włączeniu Syna Bożego w historię. Potomek Dawida — „syn Dawida” jak go nazywa Ewangelia (Mt 1, 20) — łączy on Chrystusa z tym pokoleniem, z którego Izrael oczekiwał Mesjasza. Przez pokornego cieślę z Nazaretu wypełnia się w ten sposób proroctwo uczynione Dawidowi: „Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Tron twój będzie utwierdzony na wieki” (2 Sm 7, 16; I czytanie). Józef nie jest naturalnym ojcem Jezusa, ponieważ nie dał Mu życia, lecz jest ojcem dziewiczym, który z polecenia Bożego wypełnia względem Jezusa misję prawną: nadaje Mu imię, włącza Go do rodu, opiekuje się Nim, stara się o Jego utrzymanie. A ta styczność, tak zażyła, z Jezusem wynika z jego zaślubin z Maryją.

Józef jest człowiekiem „sprawiedliwym” (Mt 1, 19), jemu została powierzona misja dziewiczego oblubieńca najwspanialszej istoty wśród stworzeń i misja dziewiczego ojca Syna Najwyższego. On jest „sprawiedliwy” w całym znaczeniu słowa wyrażającego doskonałą cnotę, świętość. Jest to zatem sprawiedliwość, która ogarnia całą istotę poprzez doskonałą czystość serca i życia, przez całkowite, przylgnięcie do Boga, do Jego woli. A to wszystko w ramach życia niezwykle pokornego, ukrytego, ale jaśniejącego wiarą i miłością. „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Rz 1, 17); a Józef, „sprawiedliwy” w całym tego słowa znaczeniu, żyje doskonale tą cnotą.

Drugie czytanie (Rz 4, 13. 1618. 22) bardzo tu stosownie mówi o wierze Abrahama, ukazując ją jako typ i figurę wiary Józefa. Abraham uwierzył „wbrew nadziei” (tamże 18), że stanie się ojcem licznego potomstwa, i nie przestał w to wierzyć nawet wówczas, kiedy z posłuszeństwa rozkazowi Bożemu miał złożyć w ofierze jedynego syna. Józef wobec niepojętej tajemnicy macierzyństwa uwierzył słowu Anioła: „z Ducha Świętego jest, co się w Niej poczęło” (Mt 1, 20), i stłumiwszy wszelkie wątpliwości posłuchał jego rozkazu: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki” (tamże). Jeszcze bardziej niż Abraham musiał wierzyć w to, co po ludzku mówiąc było nie do pomyślenia: macierzyństwo dziewicy, wcielenie Syna Bożego. Przez swą wiarę i posłuszeństwo zasłużył sobie, że te wielkie tajemnice dokonały się pod jego dachem.

  • Głoś, o Józefie... cuda, które oglądały twoje oczy. Widziałeś Dzieciątko spoczywające na łonie Dziewicy; adorowałeś Je z magami; oddałeś chwałę Bogu razem z pasterzami według słów Anioła. Proś Chrystusa Boga, aby zbawił nasze dusze...
    Głoś, o Józefie... cuda, które oglądały twoje oczy. Widziałeś Dzieciątko spoczywające na łonie Dziewicy; adorowałeś Je z magami; oddałeś chwałę Bogu razem z pasterzami według słów Anioła. Proś Chrystusa Boga, aby zbawił nasze dusze...
    Byłeś posłuszny rozkazom Bożym; napełniony czystością nie znającą równej sobie, o święty Józefie, zasłużyłeś sobie otrzymać za oblubienicę tę, która jest czysta i niepokalana między niewiastami; byłeś stróżem tej Dziewicy, gdy Ona zasłużyła sobie stać się przybytkiem Stworzyciela...
    Ty poprowadziłeś z miasta Dawidowego do Egiptu Dziewicę czystą, podobną do tajemniczej chmury kryjącej w swoim łonie Słońce sprawiedliwości... O Józefie, sługo niepojętej tajemnicy.
    Opiekowałeś się roztropnie, o Józefie, Bogiem, który stał się dzieckiem w ciele; służyłeś Mu jak jeden z Jego aniołów; On cię natychmiast oświecił, a ty przejąłeś w siebie Jego duchowe promienie. O Święty, serce, i dusza twoja jaśnieją blaskiem światłości. Ten, co jednym słowem stworzył niebo, ziemię i morze, nazywany był synem cieśli, synem twoim, przedziwny Józefie. Zostałeś ustanowiony ojcem Tego, który nie ma początku i który uwielbił cię jako sługę tajemnicy, przewyższającej wszelki rozum.
    Jak cenna była twoja śmierć w obliczu Pana, o święty Józefie. Poświęcony Panu od dzieciństwa, byłeś stróżem świętym błogosławionej Dziewicy i śpiewałeś razem z Nią hymn pochwalny: „Każde stworzenie niech błogosławi Pana i wywyższa Go po wieki wieczne. Amen” (hymn Kościoła greckiego)

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 631


Do góry

Książka na dziś

Post jako praktyka duchowa

W książce zebrano zbiór tekstów 9 ojców Kościoła: św. Augustyna, św. Bazylego Wielkiego, Tertuliana, św. Asteriusza z Amazji, Marka Eremitę, Św. Piotra Chryzologa, Pseudo-Euzebiusza z Aleksandrii, Pseudo-Jana Chryzostoma i Afrahata.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


20 marca 2019

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Aleksandry, męczennicy

Czytania

(Jr 18, 18-20)
Niegodziwi rzekli: "Chodźcie, uknujemy zamach na Jeremiasza! Bo przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go językiem, nie zważajmy wcale na jego słowa!" Usłysz mnie, Panie, i słuchaj głosu moich przeciwników! Czy złem za dobro się płaci? A oni wykopali dół dla mnie. Wspomnij, jak stawałem przed Tobą, aby się wstawiać za nimi, aby odwrócić od nich Twój gniew.

(Ps 31 (30), 5-6. 14. 15-16)
REFREN: Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu.

Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego,
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
"Trwoga jest dokoła!"
Przeciw mnie się gromadzą,
zamierzając odebrać mi życie.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: "Ty jesteś moim Bogiem".
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

(J 8, 12)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

(Mt 20, 17-28)
Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: "Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie". Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: "Czego pragniesz?" Rzekła Mu: "Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". On rzekł do nich: "Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Od dzieciństwa życie uczy nas, że trzeba się o siebie zatroszczyć. Warto mieć wpływowych znajomych. Egzamin egzaminem, ale lepiej wszystko wcześniej pozałatwiać. Uczymy się kontrolować życie i nie ufać nikomu poza sobą. Czasem, jak matce synów Zebedeusza, zdarza się nam coś załatwiać z Bogiem i zupełnie Go nie słuchać. Nic dziwnego, słyszymy tylko siebie. A to właśnie ze słuchania Boga rodzi się pełna zaufania relacja, która pozwala mówić: W Twoim ręku są moje losy.

O. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" Wielki Post; Triduum Paschalne 2007, s. 59


Do góry

Patroni dnia:

Święta Aleksandra, męczennica
nieznany daty urodzin Aleksandry, która pochodziła z Ancyry w Galacji. Miała odmówić udziału w procesji z posążkami Artemidy i Ateny. Podczas wyznania wiary w Chrystusa została skazana na śmierć. Przez długo czas była torturowana ale nie wyparła się wiary. Utopiono ją w bagnach, w pobliżu rodzinnego miasta, ok. 300 lub 310 r. wraz z sześcioma innymi kobietami, które wcześniej ślubowały dziewictwo i żyły poszcząc i pełniąc dobre uczynki.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

CHWAŁA CHRZEŚCIJANINA

„Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Ga 6, 14)

„Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 20, 18-19). To już trzeci raz Jezus zapowiada uczniom swoją mękę i również teraz nie jest zrozumiany. Pierwszy raz energicznie zaprotestował Piotr, drugi raz trzej umiłowani nie zrozumieli znaczenia słów Pana i nie mieli odwagi „zapytać Go o nie” (Łk 9, 45); trzeci raz mówi o swej męce, gdy Jakub i Jan przez usta swej matki skierowali doń zarozumiałą prośbę: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie” (Mt 20, 21). Jezus zapowiada swą mękę, wzgardę, która Go czeka, śmierć hańbiącą, Apostołowie zaś troszczą się o zapewnienie sobie pierwszych miejsc. Do tego zawsze zmierza pycha, odziedziczona po grzechu pierworodnym: człowiek chce się wyróżnić, wywyższyć we wszystkich dziedzinach, nie wyłączając religijnej. Aby zrozumieć prawdę, ci ludzie muszą zobaczyć swojego Mistrza dosłownie „wyszydzonego, ubiczowanego, ukrzyżowanego”, a potem zmartwychwstałego, jak On sam zapowiedział. Na razie Jezus ich upomina: „Czy możecie pić kielich, który ja mam pić?” W ten sposób powtarza się lekcja dana na Taborze: nie można dojść do chwały nie idąc wąską drogą krzyża. A oto jeszcze druga: nie można bez pokory zrozumieć, a tym mniej żyć tajemnicą krzyża. Dla tego, kto zmierza do zaszczytów, do powodzenia i chwały świata, krzyż jest powodem zgorszenia, nieprzyjacielem zagrażającym jego szczęściu i ograniczającym wolność. Człowiek pyszny, chcąc być nieograniczonym panem własnego życia, buntuje się wobec jakiegokolwiek cierpienia fizycznego lub moralnego, przeszkadzając mu wywyższać się według swego pragnienia. A wtedy z apostoła może stać się nieprzyjacielem krzyża Chrystusowego. Tylko pokorni są zdolni, jak Jezus, ugiąć ramiona pod ciężarem krzyża, przyjąć jak On zniewagi, upokorzenia, krzywdy. Tylko w nich krzyż dokona tego dzieła oczyszczenia i zniszczenia grzechu, które przygotowuje człowieka do zmartwychwstania z Chrystusem.

  • O Synu Ojca Przedwiecznego, Jezu Chryste, Panie nasz, prawdziwy Królu wszystkiego stworzenia! Cóż pozostawiłeś odchodząc z tego świata, cośmy, spadkobiercy Twoi, po Tobie odziedziczyli? Cóż Ty posiadałeś, Panie mój, prócz cierpień, boleści i zelżywości, nie mając nawet w srogim konaniu śmiertelnym innego loża jeno twarde drzewo krzyża? I nam więc, Boże mój, którzy pragniemy być prawdziwymi synami Twymi i nie zrzekać się dziedzictwa Twego, nie godzi się uciekać od cierpienia. Herbem Twoim pięć ran Twoich!... A te rany powinny być i naszym godłem, jeśli mamy odziedziczyć Chrystusowe królestwo! Nie używaniem wczasów, rozkoszy, honorów i bogactw ma się nabywać to królestwo, które On nabył takim wylaniem krwi swojej! (św, Teresa od Jezusa: Księga fundacji 10, 11).
       Boże mój, spraw, abym uważał się zawsze za sługę wszystkich, sługę ich duszy i ciała, czyniąc im jak najwięcej dobrego; sługą przez posłuszeństwo, kiedy tylko będę mógł to uczynić; sługą przez zajmowanie ostatniego miejsca... Sługą nie dlatego, aby mi służono, lecz abym ja służył zarówno sobie samemu jak innym; a można to zawsze czynić, jakikolwiek obowiązek się spełnia. Ty sam to pokazałeś, bo będąc Bogiem, nauczycielem i Panem, umiałeś być pośród Apostołów jak ten, który służy...
       Spraw, abym i ja oddal moją duszę, jak Ty oddałeś swoją, i razem z Tobą, na odkupienie za wielu... przez modlitwę, pokutę, przykład, obcowanie Świętych... jeśli się Tobie podoba, także przez męczeństwo, przez wszystkie ofiary jakich zechcesz zażądać ode mnie w każdej chwili mego życia. Składam Ci te ofiary na większą chwałę Twoją... i w posłuszeństwie woli Twojej na uświęcenie ludzi... O Boże mój, jestem Twoim sługą i Twoim niewolnikiem: moim pokarmem jest czynić Twoją wole... Czyń ze mną wszystko, co Ci się podoba, na Twoją chwałę, na pociechę Twojego Serca... na odkupienie za wielu... (Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 289


Do góry

Książka na dziś

Adoracja w rodzinie

o. Mateo Crawley-Boevey

O duchu wynagrodzenia, jakim powinno tchnąć Dzieło Adoracji Nocnej, najlepiej świadczą słowa twórcy Ruchu, wyrażone w jednej z jego Odezw: Nalegam, jak w poprzednich moich wezwaniach, na krucjatę Adoracji Nocnej w Ognisku Rodzinnym.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


21 marca 2019

Czwartek

Czwartek - wspomnienie dowolne św. Mikołaja z Flüe, pustelnika

Czytania

(Syr 6,5-17)
Miła mowa pomnaża przyjaciół, a język uprzejmy pomnaża miłe pozdrowienia. Żyjących z tobą w pokoju może być wielu, ale gdy idzie o doradców, [niech będzie] jeden z tysiąca! Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj! Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku. Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźni i wyjawia wasz spór na twoją hańbę. Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie wytrwa on w dniu twego ucisku. W powodzeniu twoim będzie jak [drugi] ty, z domownikami twymi będzie w zażyłości. Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem. Od nieprzyjaciół bądź z daleka i miej się na baczności przed twymi przyjaciółmi. Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana. Zdobywanie mądrości. Kto się boi Pana, dobrze pokieruje swoją przyjaźnią, bo jaki jest on, taki i jego bliźni.

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6)
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

(Łk 8, 15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

(Łk 16, 19-31)
Jezus powiedział do faryzeuszów: "Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Trudno było uwierzyć bogatemu człowiekowi z dzisiejszej Ewangelii, że jego największym skarbem jest Łazarz, żebrak leżący u bram jego domu. Nawet go nie zauważył. A przecież szczęście było tak blisko. Prawdziwe szczęście, gdy serce człowieka przestaje być zamknięte w swoim małym świecie bogactwa i sukcesów, a staje się otwarte, współczujące, wreszcie widzi drugiego. Nie ma większego bogactwa niż takie wyzwolenie. Ten skarb jest blisko nas, właśnie dzisiaj.

O. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" Wielki Post; Triduum Paschalne 2007, s. 62


Do góry

Patroni dnia:

Święty Mikołaj z Flüe, pustelnik
urodził się w 1417 r. w Flüe (Szwajcaria). Mikołaj początkowo zamierzał poświęcić się wyłącznie służbie Bogu. Wstąpił do benedyktynów w Engelberg. Ostatecznie jednak wrócił do świata, a nawet za radą rodziców wstąpił w związek małżeński. Z Dorotą Wyss miał 10 dzieci: 5 synów i 5 córek. W latach 1433-1460 Mikołaj pełnił służbę wojskową w randze oficera. Po kampanii wojennej, za zezwoleniem małżonki i zabezpieczywszy odpowiednio rodzinę, ponownie wstąpił do klasztoru reformowanych benedyktynów. We śnie otrzymał jednak napomnienie, że wolą Bożą jest, aby w rodzinnych stronach jako pustelnik budował i zachęcał do bogobojnego życia swoich współziomków. Dlatego założył w Ranft w pobliżu Flüe mały domek i kapliczkę, gdzie modlitwę łączył z uczynkami pokutnymi. Sława pustelnika zaczęła ściągać do niego ciekawych i pobożnych. Korzystał z każdej okazji, by mówić o Panu Bogu i o konieczności zbawienia swojej duszy. Dopóki nie otrzymał własnego kapelana, chodził na Mszę do pobliskiego miasteczka, gdzie księdzem był jego syn. Był jednym z najwybitniejszych mistrzów medytacji i mistyków u schyłku średniowiecza. Obdarowany został niezwykłymi charyzmatami - przez 19 lat jego pożywieniem była wyłącznie Eucharystia. Zmarł 21 marca 1487 roku po krótkiej, ale bolesnej chorobie.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

WŁAŚCIWE MIEJSCE

Panie, Ty badasz serca i oddajesz ludziom stosownie do ich postępowania (Jr 17, 10).

„Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku... a od Pana odwraca swe serce!” (Jr 17, 5). Człowiek pyszny, zadowolony z siebie i zamknięty dla Boga, nie zajmuje się Nim, nie może więc dostąpić błogosławieństw Bożych. Jeremiasz przyrównuje go do drzewa zasadzonego w ziemi jałowej, nieurodzajnej. Będzie cieszył się życiem i powodzeniem może przez wiele lat, lecz w pewnej chwili runie jego wielkość, a chwała zamieni się w płacz. Bogacz z przypowieści ewangelicznej (Łk 16, 19-31), który świetnie się bawił, podczas gdy biedny Łazarz leżał u jego bramy, przedstawia to bardzo dobrze. Jezus nie potępia go z powodu posiadania wielkich bogactw, lecz dlatego, że złożył w nich swoje serce i w używaniu ich widział najwyższe swoje dobro, zapominając całkowicie o Bogu i o bliźnim, „Nie okażesz twardego serca ani nie zamkniesz swej ręki przed ubogim swym bratem” (Pwt 15, 7), mówi Pan. Lecz człowiek ten, pogardzając Bogiem i Jego prawem, nie ma odrobiny litości dla żebraka, który czeka na próżno chcąc się nasycić tym, co spada z jego stołu. Z chwilą śmierci los się odwraca: bogacz zostaje pogrążony w wiecznych mękach, żebrak zaś podniesiony do szczęśliwości bez końca. Przypowieść jest praktycznym komentarzem „błogosławieństw” ubogich, głodnych, plączących, do których należy królestwo Boże, ponieważ oni będą nasyceni i pocieszeni (Łk 6, 20-21). Komentarzem takim jest również „biada”, jakie Chrystus skierował przeciwko szczęśliwym: „Biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie” (tamże 24-25).

Przy innej okazji Jezus powiedział, że bogacze mogą się zbawić tylko z wielką trudnością (Łk 18, 24-25); bardzo często bowiem bogactwo rodzi pychę, z niej zaś pochodzi bezbożność względem Boga i zatwardziałość serca względem bliźniego. Rzadko można znaleźć pokornego bogacza. Pokorny w bogactwach i zaszczytach jest tylko ten, kto rozumie ich marność, buduje swoje życie na Bogu, uważając się za zwykłego zarządcę dóbr, jakie Opatrzność mu zwierzyła, aby dzielił się nimi z braćmi znajdującymi się w potrzebie.

  • Przeklęty mąż, który pokłada nadzieje w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie. Nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście. Wybiera miejsce spalone na pustyni, ziemie słoną i bezludną.
       Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą. Nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście. Także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców.
       Serce człowieka któż zgłębi? Tylko Ty, Panie, badasz serca, by oddać człowiekowi stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków (zob. Jeremiasz 17, 5-10).
  • O Panie, chcę zastanowić się nad sobą, na co zasłużyłem ja, grzesznik? Ja, który Tobą gardziłem? Tylko na karę; nic innego nie przychodzi mi na myśl, tylko kara wieczna. Widzę dobrze to, co mi się należało, i to, co mi dałeś, a dałeś darmo. Udzieliłeś mi, grzesznikowi, przebaczenia, usprawiedliwienia, dałeś mi miłość, miłość Bożą, abym w niej spełniał wszystkie uczynki dobre; na dodatek dasz mi życie wieczne, towarzystwo aniołów: a to wszystko dzięki miłosierdziu. Niechaj nigdy nie chełpię się moimi zasługami, bo one są Twoimi darami! Boże mój, miłosierdzie moje.
       Spraw, abym wglądnął do mego serca i wyznał Tobie. Nie mam nic, co by się mogło podobać Tobie, z wyjątkiem tego, co mam od Ciebie; to, co mam od siebie, nie podoba się Tobie. Kiedy zastanawiam się nad tym, co mam, cóż mam, czego bym nie otrzymał? A jeślim to otrzymał, dlaczego się chlubię, jakbym nic otrzymał?... Z siebie nie byłem zdolny nic innego uczynić jak tylko zgubić się, i teraz nie umiałbym odnaleźć Ciebie, gdybyś Ty, któryś mnie stworzył, nie przyszedł mnie szukać (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 293


Do góry

Książka na dziś

Droga światła ze św. Ojcem Pio

Droga Światła schematem przypomina znane wszystkim nabożeństwo Drogi Krzyżowej. W czasie Drogi Światła rozważamy jednak nie mękę i śmierć Zbawiciela, a Jego Zmartwychwstanie, spotkania z uczniami, wniebowstąpienie i zesłanie Ducha Świętego

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


22 marca 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Zachariasza, papieża

Czytania

(Syr 17,1-15)
Pan stworzył człowieka z ziemi i znów go jej zwróci. Odliczył ludziom dni i wyznaczył czas odpowiedni oraz dał im władzę nad tym wszystkim, co jest na niej. Uczynił ich groźnymi dla wszystkiego stworzenia, aby panowali nad zwierzętami i ptactwem. Przyodział ich w moc podobną do swojej i uczynił ich na swój obraz. Dał im wolną wolę, język i oczy, uszy i serca zdolne do myślenia. Napełnił ich wiedzą i rozumem, o złu i dobru ich pouczył. Położył oko swoje w ich sercu, aby im pokazać wielkość swoich dzieł. Imię świętości wychwalać będą i wielkość Jego dzieł opowiadać. Postawił przed nimi wiedzę i prawo życia dał im w dziedzictwo. Przymierze wieczne zawarł z nimi i objawił im swoje prawa. Wielkość majestatu widziały ich oczy i uszy ich słyszały okazałość Jego głosu. Rzekł im: "Trzymajcie się z dala od wszelkiej niesprawiedliwości". I dał każdemu przykazania co do bliźniego. Przed Nim są zawsze ich drogi, nie skryją się przed Jego oczami.

(Ps 105 (104), 16-17. 18-19. 20-21)
REFREN: Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Pan przywołał głód na ziemię
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża:
Józefa, którego sprzedano w niewolę.

Kajdanami ścisnęli mu nogi,
jego kark zakuto w żelazo,
aż się spełniła jego przepowiednia
i poświadczyło ją słowo Pańskie.

Król posłał, aby go uwolnić,
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem,
władcą całej posiadłości swojej.

(J 3, 16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(Mt 21, 33-43. 45-46)
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: "Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?" Rzekli Mu: "Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze". Jezus im rzekł: "Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce". Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Rozważania do czytań

Oremus

Jestem przygotowany na odrzucenie - wydaje się mówić Bóg w dzisiejszej liturgii słowa. Objawia się w jakiejś niewyobrażalnej bezbronności. Wie, że do serca człowieka nie można dotrzeć siłą. Wiary i zaufania nie da się wymusić. Stąd ta przedziwna strategia Bożej miłości. Jego bezbronność świadczy o sile Jego pragnienia i o szacunku, z jakim traktuje każdego z nas. Trzeba się uczyć prawdziwej pokory, żeby w naszym silnym świecie nie przeoczyć bezbronnego Boga.

Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" Wielki Post 2007, s. 67


Do góry

Patroni dnia:

Święty Zachariasz, papież
nie znany daty narodzin Zachariasza, który był grekiem, ale urodzonym we Włoszech. Możliwe, że współpracował ze św. Grzegorzem III i był diakonem, którego podpis figuruje na synodzie rzymskim w roku 732. 3 grudnia 741 roku został wybrany na stolicę Piotrową. Zachariasz był ostatnim z papieży tzw. wschodnich, który zwrócił się do cesarza o zatwierdzenie swojego wyboru. Łagodnością i życzliwością zjednał sobie lud Italii, cesarza i sąsiadów. Utrzymywał dobre stosunki z Konstantynopolem. Zawarł pokój z Longobardami, odzyskując część ziem i jeńców. Kiedy zaprzyjaźniony król Ratchis utracił tron, przyjął go do siebie. Zawarł sojusz z Frankami oraz udzielił poparcia Pepinowi Małemu. Zachariasz odrestaurował i upiększył wiele kościołów. Przeniósł swoją siedzibę z Palatynu do Lateranu i powiększył tamtejszy pałac. Zmarł w Rzymie po 11 latach pontyfikatu 15 marca 752 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

WINNICA PAŃSKA

„Obmyj mnie, o Panie, zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego” (Ps 51, 4)

Jak Jeremiasz, prorok prześladowany przez swój naród, tak i Józef Hebrajczyk prześladowany przez braci jest obrazem Mesjasza cierpiącego. Liturgia wielkopostna, wspominając bolesne koleje tych postaci biblijnych, pragnie pomóc wiernym, aby zrozumieli głębiej tajemnice Chrystusa i lepiej pojęli ogrom złości ludzkiej, a to w celu swego zbawiennego nawrócenia. W smutnej przygodzie Józefa wybija się zazdrość braci, którzy postanawiają uwolnić się od młodzieńca „snowidza” zabijając go. Powstrzymani od zbrodni przez litość jednego z nich, na koniec sprzedają go „za dwadzieścia sztuk srebra” (Rdz 37, 28), Cena niewiele niższa od tej, za jaką kilka wieków później umówi się Judasz, by oddać Jezusa w ręce Synedrium. Również Chrystus będzie przedmiotem zazdrości i nienawiści swoich braci. Mieszkańcy Nazaretu pierwsi będą Go usiłowali ukamienować, apostoł Go sprzeda, a ziomkowie, których obsypał tak wielkimi dobrodziejstwami, ukrzyżują Go. Sam Jezus streścił tę smutną historię w przypowieści o złych dzierżawcach winnicy, którzy dwukrotnie zabili sługi gospodarza, a za trzecim razem zabili syna. Naród wybrany, powołany do zbawienia jako pierwszy, nie tylko odrzucił i pozabijał proroków wysłanych przez Boga, lecz tak samo odniósł się do Syna Bożego.

Pycha, zazdrość, chciwość, nienawiść — to namiętności, które taką rolę odegrały w spisku przeciw Józefowi, lecz jeszcze większą — przeciwko Jezusowi. Z tymi namiętnościami łączy się zatwardziałość serca, odrzucenie łaski. Takimi namiętnościami i występkami splamili się nie tylko Żydzi; każdy człowiek powinien rozpoznać w sobie ich zarodek, a może, niezbyt rzadko, nawet najgorsze ich skutki. Wielki Post zachęca do szczerego zbadania sumienia, by odkryć nie tylko winy teraźniejsze, lecz to wszystko — namiętności, występki, skłonności — co może doprowadzić do grzechu i co wymaga nawrócenia.

  • Przyjdź, o Panie Jezu! Zniszcz wszelkie zgorszenie w tym Twoim królestwie, jakim jest moja dusza, i panuj w niej, bo masz do tego prawo. Oto zjawia się chciwość i dopomina się o swoje miejsce we mnie; nadętość, i chce mnie opanować; pycha, i chce być królową; lubieżność, i woła: tutaj ja rządzę; ambicja, obmowa, zazdrość, gniew walczą z sobą we mnie, aby przekonać się, komu oddam pierwszeństwo. Ze swej strony staram się opierać, ile tylko mogę, walczę, dopóki tchu mi starczy; wzywam Cię, Jezu, mój Panie, bronię się dla Ciebie, bo uznaję, że należę do Ciebie. Pragnę, abyś Ty był moim Bogiem i moim Panem, i wołam: nie mam innego króla prócz Pana Jezusa!
       Przyjdź więc, o Panie, rozprosz tych nieprzyjaciół swoją potęgą i króluj we mnie, boś Ty mój Król i mój Bóg (św. Bernard).
  • Ty jesteś bogaty w łaskę i miłosierdzie, oczyść wszystkich grzeszników z ich win. Oczyść mnie hyzopem, zlituj się nade mną! Daj mi łaskę w swoim miłosierdziu, jak dałeś ją celnikowi i jawnogrzesznicy. O Chryste, który gładzisz winy grzeszników i przyjmujesz wszystkich pokutujących, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, zbaw mnie w swoim miłosierdziu...
       Grzechy moje przygniotły mnie do ziemi i strąciły w dół z wysokości, na której się znajdowałem. Zostałem strącony w ruinę jak w przepaść. Któż może mi wrócić moją pierwszą piękność jak nie Ty, o najmędrszy Stworzycielu, który utworzyłeś mnie na początku na swój obraz i podobieństwo? Z własnej woli stałem się wspólnikiem szatana i niewolnikiem grzechów. Uwolnij mnie, Panie, w swoim miłosierdziu, miej litość nade mną!...
       Usłyszałem, jak Twoja łaska mówi do grzeszników: wołajcie, a będę was słuchał, pukajcie, a otworzę wam. Wołam jak grzesznica z Ewangelii, błagam jak celnik i syn marnotrawny. Zgrzeszyłem przeciw niebu i przeciw Tobie!
       O Zbawicielu, uwolnij również duszę moją z grzechów, bo winy moje pobudziły Cię do gniewu; zlituj się nade mną w swoim miłosierdziu (Preghiere dei primi cristiani 274).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 296


Do góry

Książka na dziś

Przyszłość wiary. Refleksje teologiczne

Benedykt XVI - kard. Joseph Ratzinger

Nawet wśród ludzi wierzących szerzy się poczucie, które mają zapewne pasażerowie tonącego statku: wierzący pytają siebie, czy wiara chrześcijańska ma jeszcze przyszłość i czy w wyniku duchowego rozwoju nie stała się już przestarzała.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


23 marca 2019

Sobota

Sobota - wspomnienie dowolne św. Turybiusza z Mongrovejo, biskupa

Czytania

(Mi 7, 14-15. 18-20)
Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. "Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukażę mu dziwy". Któryż bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości. Wrzucisz w morskie głębiny wszystkie ich grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.

(Łk 15, 18)
Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie".

(Łk 15, 1-3.11-32)
W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi". Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: "Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”.

Rozważania do czytań

Oremus

Bóg upodobał sobie miłosierdzie i dlatego nawet odrzucony i opuszczony przez człowieka nie przestaje go kochać. Taki jest ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym. To dlatego w ogóle możliwa jest zmiana w naszym życiu, dlatego możliwy jest ten Wielki Post, bo Ktoś na nas czeka i nie traci nadziei, nawet gdy nam jej brakuje. Czy pomyśleliśmy kiedykolwiek sobie w ten sposób? Nie jest ważne to, co było, ale to, że jesteśmy wyczekiwani. Bóg Ojciec za nami tęskni.

Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" Wielki Post 2007, s. 72


Do góry

Patroni dnia:

Święty Turybiusz z Mongrovejo, biskup
urodził się 16 listopada 1531 roku w rodzinie szlacheckiej w Mayorga (Hiszpania). Studiował prawo w Salamance i Valladolid. Był tak zdolnym prawnikiem, że król Hiszpanii Filip II powierzył mu w 1573 r. obowiązki głównego sędziego inkwizycji w Grenadzie, choć nigdy tej funkcji nie pełnił człowiek świecki. W 1579 roku został również z nadania króla biskupem Limy w Peru, które była wówczas kolonią hiszpańską. Turybiusz usiłował odwoływać się od tej decyzji. W końcu jednak przyjął święcenia kapłańskie i jako arcybiskup wyjechał do Peru. W ogromnej, prawie misyjnej diecezji próbował uporządkować życie religijne, podnieść poziom intelektualny i moralny kleru. Bronił praw miejscowej ludności. Żeby lepiej się z nimi porozumiewać, nauczył się lokalnych dialektów. W 1583 r. zwołał synod prowincjonalny, w roku 1591 założył w Limie seminarium duchowne, pierwsze w Ameryce. Ochrzcił i bierzmował ponad pół miliona Indian, przemierzając przy tym setki kilometrów swojej diecezji o powierzchni ponad 450 tys. km kwadratowych. Był człowiekiem modlitwy. Prowadził życie pełne umartwienia. Zmarł podczas pasterskiej wizytacji w Saña (Wicekrólestwo Peru) 23 marca 1606 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

OJCIEC I SYNOWIE

„Ojcze, zgrzeszyłem... Już nie jestem godzien nazywać sit Twoim synem” (Łk 15, 2!)

„Któryż Bóg podobny Tobie, który odpuszczasz występek... nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie?” W ten sposób Micheasz uwielbia Pana i prosi Go: „Ulituj się znowu nad nami, zetrzyj nasze nieprawości i wrzuć w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy” (Mi 7, 18-19). Starodawna modlitwa ukazuje nam głębokie pojęcie miłosierdzia Bożego; Ewangelia jednak pogłębia je bardziej, wyjaśniając je w szczególnie wymowny sposób przez przypowieść o synu marnotrawnym.

Przypowieść ukazuje, że kiedy człowiek szczerze żałuje za grzechy, choćby one były najcięższe — opuszczenie domu ojcowskiego, życie rozwiązłe, bezbożność i pogarda wszelkiego prawa — Bóg je gładzi i zapomina jak rzeczy, które się depcze nogami lub rzuca w głębinę morską. Bóg stworzył człowieka wolnym, a kiedy ten, jak syn marnotrawny, na znak niezależności i buntu oddala się i idzie używać życia według swej woli, nie zmusza go do dobrego, nie zatrzymuje go siłą, lecz wyczekuje, nie przestając go kochać. Podobnie jak ojciec z przypowieści, zaledwie go spostrzega na drodze powrotnej, wybiega mu naprzeciw; co więcej, uprzedza sam powrót, budząc w jego sercu wyrzuty i skruchę, te owoce jego łaski. A kiedy winowajca, idąc za natchnieniem wewnętrznym i postanawiając zmienić życie, przygotowuje się do pokornego i szczerego wyznania swego grzechu, natychmiast Bóg go przyjmuje i raduje się nim; przywraca mu prawa syna, odziewa go swoją łaską, dopuszcza do przyjaźni z sobą: „Ten mój syn był umarły, a znów ożył” (Łk 15, 24). Bóg raduje się życiem człowieka, raduje się widząc, jak przechodzi ze śmierci grzechu do życia łaski, jak wraca do Jego miłości, jedynego źródła życia i radości.

Przypowieść mówi o niezmierzonym miłosierdziu Boga względem człowieka grzesznego, lecz mówi również o przygotowaniu grzesznika, aby mógł dostąpić miłosierdzia. Syn marnotrawny zastanawia się nad sobą, uznaje własne winy, żałuje za nie, postanawia z nimi skończyć, wrócić do swego ojca i wyznać mu swój grzech; wie, że jest niegodny, aby został przyjęty jako syn, a jednak wraca ufając w dobroć ojcowską. Podobnie spowiedź sakramentalna przyniesie owoce, jeśli poprzedzi ją i towarzyszyć jej będzie skrucha, postanowienie nawrócenia się, pokora skruszonego serca oraz ufność w miłosierdzie Boże.

  • Któryż Bóg podobny Tobie? Ty oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek... nie żywisz gniewu na zawsze, boś upodobał sobie miłosierdzie. Ulitujesz się znowu nad nami, zetrzesz nasze nieprawości i wrzucisz w morskie głębokości wszystkie nasze grzechy. Okaż swoją wierność... swoją łaskawość, co przysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów (Micheasz 7, 18—20).
  • Kim byłem i jakim byłem? Czy choć jeden mój czyn był dobry, a jeśli nie czyn, to słowo, a jeśli nie słowo, to pragnienie? Ty zaś, Panie, jesteś dobry i miłosierny, a dłoń Twoja przyszła z pomocą pogrążonemu w otchłani śmierci i wygarnęła z dna mego serca bezmiar zepsucia. Rzecz cała polegała na tym, że nie chciałem teraz tego, czego chciałem przedtem, a pragnąłem tego, co było Twoją wolą.
       Będę Cię kochał, Panie, i dzięki Ci składał, i wyznawał imieniu Twojemu, ponieważ odpuściłeś mi tyle złych i niegodziwych uczynków moich. Łasce Twojej i miłosierdziu Twojemu przypisuję to, żeś jak lód stopił grzechy moje. Łasce Twojej przypisuję i to, że wielu złych rzeczy nie popełniłem; czegóż bowiem nie byłem zdolny uczynić ja, skoro ukochałem nawet taki występek, który mi żadnej korzyści nie przynosił. I wyznaję, że wszystko zostało mi odpuszczone — i to zło, jakie popełniłem z własnej chęci, i to — czego dzięki Tobie nie popełniłem.
       Któż z ludzi świadom swojej własnej słabości śmie własnym siłom przypisywać czystość i niewinność swoją, aby mniej kochał Ciebie, jak gdyby mniej mu było potrzebne miłosierdzie Twoje, przez które darowujesz grzechy nawracającym się ku Tobie?... Niech raczej tym więcej Ciebie miłuje, ponieważ widzi, że kto mnie z tak wielkiej niemocy grzechów moich uwolnił, ten jemu w tak wielką niemoc grzechów nie pozwolił się uwikłać (św. Augustyn: Wyznania IX, l, 1; II, 7, 15).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 300


Do góry

Książka na dziś

Gdy odmawiasz Ojcze nasz…

Jerzy Zieliński OCD

"Ojcze nasz" pojawia się na ustach wierzącego człowieka wielokrotnie w ciągu dnia: w modlitwie osobistej, we Mszy świętej, podczas odmawiania różańca czy brewiarza. Przy tej częstotliwości umknąć może uwadze modlącego się, z jakimi treściami ma tak naprawdę do czynienia.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.