pobierz z Google Play

24 listopada 2019

Niedziela

Niedziela - Niedziela zwykła - Uroczystość Chrystusa Króla

Czytania: (2 Sm 5,1-3); (Ps 122 (121), 1-2. 4-5); (Kol 1,12-20); Aklamacja (Mk 11,10); (Łk 23,35-43);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Oczekiwanie. Refleksje na Adwent

Czytania

(2 Sm 5,1-3)
Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu: ”Oto my, kości twoje i ciało. Już dawno, gdy Saul był królem nad nami, ty wyprawiałeś się i powracałeś na czele Izraela. I Pan rzekł do ciebie: "Ty będziesz pasł mój lud, Izraela, i ty będziesz wodzem dla Izraela”. Cała starszyzna Izraela przybyła do króla do Hebronu. I zawarł król Dawid przymierze z nimi wobec Pana w Hebronie. Namaścili więc Dawida na króla nad Izraelem.

(Ps 122 (121), 1-2. 4-5)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
”Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Do niego wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

(Kol 1,12-20)
Bracia: Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała, to jest Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, by w Nim zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego i dla Niego znów pojednać wszystko ze sobą: i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

Aklamacja (Mk 11,10)
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie; błogosławione Jego królestwo, które nadchodzi.

(Łk 23,35-43)
Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: ”Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: ”Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie”. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: ”To jest król żydowski”. Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: ”Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: ”Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. I dodał: ”Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jezus mu odpowiedział: ”Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Król to archaiczne słowo. Kojarzy nam się z bajkami albo z lekcją historii, gdy trudno spamiętać skomplikowane koligacje i daty kolejnych bitew. Jezus jest innym Królem. Nie tylko nie zdobywa, ale nie wybawia nawet sam siebie. Przyszedł, aby dać świadectwo prawdzie (J 18,37). Kiedy zmęczeni naszym zakłamaniem pragniemy wreszcie prawdziwego życia, On uwalnia nas od wszelkiej ułudy grzechu. I wtedy jest Królestwo. Trwa, niewidoczne dla reporterów i komentatorów życia politycznego, bo nie jest z tego świata.

O. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" listopad 2007, s. 110


Do góry

Patroni dnia:

Andrzej Dung-Lac, prezbiter, i Towarzysze
Pierwsi misjonarze, którzy przynieśli wiarę chrześcijańską do Wietnamu, przybyli tam w 1533 r. Ich działalność nie spotkała się z przychylnością władz. Przez kolejne trzy stulecia chrześcijanie byli prześladowani za swoją wiarę. Wielu z nich poniosło śmierć męczeńską, zwłaszcza podczas panowania cesarza Minh-Manga w latach 1820-1840. Zginęło wtedy od 100 do 300 tysięcy wierzących. Andrzej Dung-Lac urodził się około 1795 r. W wieku 12 lat wraz z rodzicami, którzy poszukiwali pracy, przeniósł się do Hanoi. Tam spotkał katechetę, który zapewnił mu jedzenie i schronienie. Nauczywszy się chińskiego i łaciny, sam został katechetą. Został wysłany na studia teologiczne. 15 marca 1823 r. przyjął święcenia kapłańskie. W 1835 r. Andrzej Dung został aresztowany po raz pierwszy. Dzięki pieniądzom zebranym przez jego parafian został uwolniony. Żeby uniknąć prześladowań, zmienił swoje imię na Andrzej Lac i przeniósł się do innej prefektury. 10 listopada 1839 r. ponownie go aresztowano. Został zwolniony z aresztu po wpłaceniu odpowiedniej kwoty. Po raz trzeci aresztowano go i współbraci po zaledwie kilkunastu dniach; trafili do Hanoi. Tam przeszli niezwykłe tortury. Zostali ścięci mieczem 21 grudnia 1839 r. Andrzej był w pierwszej grupie męczenników wietnamskich beatyfikowanych w 1900 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Wspomnij na mnie, Panie, w swym królestwie (Łk 23, 42)

Rok liturgiczny zamyka uroczystość Chrystusa Króla, która jest ogólnym świętem tajemnicy wielkości Bożej i miłości nieskończonej.

W temat wprowadza już pierwsze czytanie (2 Sm 5, 1-3), wspominając namaszczenie Dawida na króla i pasterza Izraelitów, Dawida, który jest proroczą figurą Chrystusa króla i pasterza wszystkich narodów. Temat ten rozwija drugie czytanie (Kol 1, 12-20), w którym św. Paweł wysławia królewską władzę Chrystusa i wylicza najbardziej znamienne Jego tytuły. Chrystus jest królem, ponieważ ma bezwzględne pierwszeństwo wobec Boga i wobec ludzi w porządku stworzenia i odkupienia. „On jest obrazem Boga niewidzialnego” (tamże 15), obrazem doskonałym i widzialnym, objawiającym Ojca: kto Jego widzi, widzi Ojca (J 14, 9). Jest „Pierworodnym wobec każdego stworzenia” (Kol 1, 15), a więc pierwszym w myśli i miłości Ojca, pierwszym przez swoją godność nieskończoną, stawiającą Go ponad wszystkimi stworzeniami, pierwszym, ponieważ „w Nim... przez Niego i dla Niego” (tamże 16) zostały stworzone wszystkie rzeczy, Bóg bowiem powołał je do istnienia przez Niego, swoje odwieczne Słowo. Całe stworzenie należy do Niego; On jest równocześnie Królem, który nim rządzi, oraz Kapłanem, który poświęca i składa ofiarę Ojcu na chwałę. Ponieważ jednak stworzenie zostało splamione grzechem, Chrystus, który je odkupił za cenę swojej krwi, jest także Jego Zbawicielem. Ludzie, których zbawił, stanowią królestwo, Kościół, którego On jest Głową, Oblubieńcem, Pasterzem, Panem. Ponadto przez swoje wcielenie stał się również bratem ludzi, a przez mękę i śmierć „Pierworodnym spośród umarłych” (tamże 15), którzy kiedyś powstaną z Nim — jako „pierwocinami” zmartwychwstałych. Chrystus prawdziwie „ma pierwszeństwo we wszystkim” (tamże) i w Nim człowiek znajduje wszystko: życie, „odkupienie, odpuszczenie grzechów” (tamże 14). I oto spontanicznie wyrywa się z serca hymn wdzięczności Bogu Ojcu, który w Synu swoim raczył stworzyć i odnowić wszystkie rzeczy, dać ludziom życie i zbawienie: „Z radością dziękujemy Ojcu, który... uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna” (tamże 12-13).

  • Te dwa fakty: uwolnienie i przeniesienie żywo potwierdza wzruszającym epizodem o dobrym łotrze dzisiejsza ewangelia (Łk 23, 35-43). Jezus wisi na krzyżu; nad Jego głową umieszczono, na pośmiewisko i potępienie., tytuł Jego władzy królewskiej: „To jest król żydowski’’ (tamże 38). Starszyzna i żołnierze drwili z Niego: „Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie” (tamże 37). Nawet jeden ze złoczyńców, „których powieszono” blisko Niego, urąga Mu; drugi natomiast, przejęty bojaźnią, bierze Go w obronę: „My... odbieramy słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”, a zwracając się do Jezusa mówi: „Wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (tamże 41-42). Jest to złoczyńca, lecz wierzy w Boga i boi się Go, przyznaje się do winy i przyjmuje karę za swoje występki. Wiara oświeca go; pierwszy ze wszystkich uznaje królewską władzę Jezusa, którą wyśmiali i odrzucili kapłani i przywódcy ludu; uznaje ją nie wobec Chrystusa chwalebnego, lecz upokorzonego i umierającego na szubienicy. Wiara jego została nagrodzona: „Zaprawdę powiadam ci: dziś ze Mną będziesz w raju” (tamże 43). Prosił na przyszłość, a otrzymał natychmiast, „dziś”. Nie musi czekać; Jezus już odpokutował za niego i wysłużył mu łaskę przebaczenia, której dostąpił, bo wyraził skruchę połączoną z wiarą. Tak z wysokości krzyża Chrystus pociąga do siebie ludzi. Jest dobrym pasterzem, który zbawia owcę zabłąkaną, ojcem przyjmującym marnotrawnego syna, Królem zaprowadzającym swoje królestwo mocą miłości i za cenę swej krwi. Kto wierzy i ufa Mu, usłyszy kiedyś: „Dziś ze Mną będziesz w raju”.
  • Niech zawsze i wszędzie będzie Tobie dziękczynienie. Panie, Ojcze święty, wszechmogący wieczny Boże. Ty namaściłeś olejem wesela Jednorodzonego Syna Twojego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, wiekuistego Kapłana i Króla wszechświata, aby dopełnił tajemnicy odkupienia rodzaju ludzkiego, ofiarując siebie samego na ołtarzu Krzyża jako niepokalaną ofiarę pojednania; i aby poddawszy swej władzy wszystkie stworzenia, przekazał nieskończonemu Majestatowi Twojemu wieczne i powszechne królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju (Mszał Polski: prefacja).
    O duszo moja, ty jesteś świątynią! O mój Boże, niechaj ona będzie Twoim królestwem! Jestem i chcę być Twoim podwładnym, panuj nade mną jak król! Jeśli kiedyś oddaliłem się od Ciebie, jeśli miałem nieszczęście buntować się przeciw Tobie, to dlatego, o mój Boże, że Cię nie znalem.
    O Dobroci nieskończona, nie zniechęcasz się ani małodusznością, ani buntowniczą moją naturą; żądasz ode mnie tylko żywej wiary i woli posłusznej, kierującej się wiarą i pobudzonej Twoją miłością. Wierzę, o Panie, chcę wierzyć, wspomóż moje niedowiarstwo. Zatryumfuj nad moim oporem. Ty podbijasz mnie, wiem o tym, jedynie po to, by mnie miłować. Poddać się Tobie, to znaczy pozwolić się miłować Tobie, zostawić Ci wolność, abyś urzeczywistnił we mnie, choćby nawet wbrew mojej woli, moje szczęście. Rozporządzaj mną, o Panie, zniszcz przeszkody sprzeciwiające się we mnie panowaniu i zwycięstwu Twojej miłości” (D. Mercier).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 495


Do góry

Książka na dziś

Oczekiwanie. Refleksje na Adwent

Michael D. O'Brien

Zbiór esejów adwentowych autorstwa jednego z najwybitniejszych kanadyjskich pisarzy i artystów malarzy. Opowieści wzruszające, chwytające za serce, ale nie sentymentalne. Pełne nadziei wynikającej z Bożego przyjścia na świat, wdzięczności za nie, przekonujące, że zło na świecie skazane jest na porażkę.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.