pobierz z Google Play

04 października 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Franciszka z Asyżu

Czytania: (Ba 1,15-22); (Ps 79,1-2.3-4.5 i 8.9); Aklamacja (Ps 95,8ab); (Łk 10,13-16);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Rożaniec za rodzinę

Czytania

(Ba 1,15-22)
Panu, Bogu naszemu, należy się sprawiedliwość, nam zaś zawstydzenie oblicza, jak to jest obecnie, oraz każdemu człowiekowi ziemi judzkiej: mieszkającym w Jerozolimie, królom, zwierzchnikom, kapłanom, prorokom i przodkom naszym, ponieważ zgrzeszyliśmy przed Panem, nie wierzyliśmy Jemu, nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, by pójść za Jego przykazaniami, które nam dał. Od czasu, kiedy Pan wyprowadził przodków naszych z ziemi egipskiej, aż do dnia dzisiejszego byliśmy niewierni wobec Pana, Boga naszego, byliśmy niedbali w posłuszeństwie na głos Jego. Przylgnęły przeto do nas nieszczęścia i przekleństwa, jakimi zagroził przez Mojżesza, sługę swego, w dniu, w którym wyprowadził przodków naszych z Egiptu, aby nam dać ziemię opływającą w mleko i miód, jak to jest i obecnie. Nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, przekazanemu we wszystkich mowach proroków posłanych do nas. Każdy chodził według zamysłów swego złego serca, służyliśmy bowiem obcym bogom i czyniliśmy zło przed oczami Pana, Boga naszego.

(Ps 79,1-2.3-4.5 i 8.9)
REFREN: Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego

Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa,
zbezcześcili Twój święty przybytek,
Jeruzalem obrócili w ruiny.
Ciała sług Twoich wydali na pastwę ptaków z nieba,
zwierzętom ziemskim ciała Twoich wiernych.

Ich krew rozlali jak wodę wokół Jeruzalem
i nie miał ich kto pogrzebać.
Przedmiotem wzgardy staliśmy się dla sąsiadów,
igraszką i pośmiewiskiem dla otoczenia.

Jak długo, Panie? Czy wiecznie będziesz się gniewał?
A Twoja zapalczywość płonąć będzie jak ogień?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie,
bo bardzo jesteśmy słabi.

Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco,
dla chwały Twojego imienia,
wyzwól nas i odpuść nam grzechy
przez wzgląd na swoje imię.

Aklamacja (Ps 95,8ab)
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

(Łk 10,13-16)
Jezus powiedział: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc we włosiennicy i w popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Święty Franciszek z Asyżu, syn zamożnego kupca, zrezygnował z dostatniego i ustabilizowanego życia, a wybrał głoszenie Ewangelii w ubóstwie i pokucie. Mówimy o nim, że upodobnił się do Chrystusa. Droga do podobieństwa to poznać i zrozumieć słowa Boga, a następnie wyruszyć w drogę, która prowadzi do misterium krzyża. Droga ta obiecuje radość doskonałą, radość w Duchu Świętym, której nikt i nic nie zdoła odebrać.

Błażej Matusiak OP, "Oremus" październik 2008, s. 17


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

BŁOGOSŁAWIENI UBODZY

Panie, udziel mi łaski, abym nie gromadził sobie skarbów na ziemi, lecz w niebie (Mt 6,19. 20)

Jezus rozpoczął głosić Królestwo wymieniając zalety duchowe, potrzebne, by je osiągnąć. Pierwsza dotyczy ubóstwa: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do niech należy Królestwo niebieskie” (Mt 5, 3).

Już w synagodze w Kafarnaum Pan odczytał i zastosował do siebie proroctwo Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie... posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę” (Łk 4, 18). W Starym Testamencie ubogich nie zawsze darzono szacunkiem i uprzejmością, raczej nie liczono się z nimi; bogactwo zaś uważano za znak błogosławieństwa Bożego. Z czasem dopiero ta materialistyczna mentalność zmieniła się tak bardzo, że za szczególny znak opieki Pana nad Jego przyjaciółmi zaczęto uważać ubóstwo: „Nakłoń swe ucho, Panie — śpiewa Psalmista — wysłuchaj mnie, bo jestem nędzny i ubogi” (Ps 86, 1).

Ubodzy, ku którym Bóg skłania się z miłością, a których Jezus nazywa błogosławionymi, to ci, którzy nie tylko godzą się ze swoim losem wydziedziczonych, lecz czynią z niego środek, by zbliżyć się do Pana z pokorą i ufnością, jedynie od Niego oczekując wszelkiego dobra dla siebie. Do ich liczby należy Matka Boża, co więcej, jak mówi Sobór, „Ona zajmuje pierwsze miejsce wśród ubogich Pana i pokornych, którzy z ufnością oczekują od Niego zbawienia i dostępują go” (KK 55). Zwyczajne ubóstwo materialne nie jest jednak równoznaczne z tym usposobieniem wewnętrznym, jakie Jezus pragnie widzieć w swoich uczniach. Kto w ubóstwie nie przestaje żalić się, narzeka na swój stan, a może chowa nienawiść i zazdrość względem posiadających więcej, nie jest ubogim w duchu. Pan pragnie ubóstwa pokornego i zadowolonego, jak to, które obrał święty Franciszek dla siebie i swoich synów, a praktykował Jan XXIII z tak wielką prostotą nawet w czasie swojego pontyfikatu. Ubóstwo materialne jest cenne w oczach Boga, jeśli odwraca się i odrywa od dóbr ziemskich, uznaje własną nędzę — nie tylko materialną, lecz także duchową, i dlatego uwalnia serce od zarozumiałości, wynoszenia się i pychy. Wówczas ubóstwo staje się uległością wobec Boga, otwiera Mu serce człowieka, Bóg zaś ze swej strony otwiera człowiekowi swoje Królestwo.

  • O Panie, spraw, abym zrozumiał, jak wielki pokój i bezpieczeństwo posiada serce, które nie pragnie żadnej rzeczy na tym świecie. Istotnie, jeśli serce moje pragnie otrzymać dobra doczesne, nie może być ani spokojne, ani bezpieczne, stara się bowiem posiadać to, czego nie ma lub nie stracić tego, co posiada. Gdy w przeciwnościach spodziewa się powodzenia, to w powodzeniu lęka się przeciwności i nawałnica lęków rzuca nim nieustannie tu albo tam. Lecz jeśli Ty, o Boże, udzielisz łaski mojej duszy, aby przywiązała się mocno do pragnienia ojczyzny niebieskiej, będzie mniej wzburzona wskutek zamieszania pochodzącego od rzeczy doczesnych. Spraw, aby we wszelkich niepokojach zewnętrznych chroniła się ona w tym swoim pragnieniu jak w najgłębszym ukryciu, przywiązywała się do niego nie pozwalając się z niego usunąć, by wznosiła się ponad wszystkie rzeczy zmienne i w ciszy swojego pokoju niech pozostaje w świecie i poza światem (św. Grzegorz Wielki).
  • O Jezu, pierwszym Twoim towarzyszem na ziemi było ubóstwo dobrowolne, nieustanne, doskonałe, najwyższe... Chciałeś żyć i być ubogim we wszystkich rzeczach doczesnych... Ze wszystkich rzeczy tego świata raczyłeś przyjąć tylko ostateczną nędzę, braki, głód i pragnienie, zimno i gorąco, wielki trud, twardość i surowość. Chciałeś żyć jako ubogi u krewnych i przyjaciół, ubogi we wszelką miłość doczesną... na koniec ogołociłeś się z siebie samego; stałeś się ubogim w swoją moc i mądrość oraz chwałę. Boże nie stworzony i uczłowieczony, Boże wcielony i umęczony, raczyłeś ukazać się i żyć na tym świecie jak człowiek ubogi, bez żadnej potęgi, skończony i najniższy, bez chwały, pozbawiony wszelkiej mądrości ludzkiej. O niedocenione ubóstwo! O ubóstwo wygnane... z tego świata przez ludzi wszelkiego stanu! Gdzie można znaleźć człowieka, który by mógł się chlubić, że należy do tak doskonałego towarzystwa? Szczęśliwy ten człowiek, który pokutując może doznawać radości w tym towarzystwie, od chwili gdy Ty, o Chryste, raczyłeś przyjąć na siebie ubóstwo jako środek nauczania (bł. Aniela z Foligno).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 268


Do góry

Książka na dziś

Rożaniec za rodzinę

ks. Rafał Olchawski

Różaniec to doskonała modlitwa wstawiennicza, którą możemy objąć wszystkie codzienne sprawy naszych rodzin. W dobie kryzysu rodziny tym bardziej potrzebna jest taka modlitwa. Oddajemy więc do rąk Czytelników rozważania czterech części różańca – radosnej, bolesnej, chwalebnej i światła

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.