pobierz z Google Play

20 sierpnia 2019

Wtorek

Wtorek - wspomnienie obowiązkowe św. Bernarda, opata i doktora Kościoła

Czytania: (Sdz 6, 11-24a); (Ps 85 (84), 9. 11-12. 13-14); Aklamacja (2 Kor 8, 9); (Mt 19, 23-30);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Ewangelia 2020 (mały format, oprawa miękka)

Czytania

(Sdz 6, 11-24a)
Oto przyszedł Anioł Pański i usiadł pod terebintem w Ofra, które należało do Joasza z rodu Abiezera. Gedeon, syn jego, młócił zboże w tłoczni, aby je ukryć przed Madianitami. I ukazał mu się Anioł Pański." Pan jest z tobą – rzekł mu – dzielny wojowniku!" Odpowiedział mu Gedeon: Wybacz, Panie mój! Jeżeli Pan jest z nami, skąd pochodzi to wszystko, co się nam przydarza? Gdzie są te wszystkie dziwy, o których opowiadają nam ojcowie nasi, mówiąc: „Czyż Pan nie wywiódł nas z Egiptu?” A oto teraz Pan nas opuścił i oddał nas w ręce Madianitów". Pan zaś zwrócił się ku niemu i rzekł do niego: " Idź z tą siłą, jaką posiadasz, i wybaw Izraela z rąk Madianitów. Czyż nie Ja ciebie posyłam?" "Wybacz, Panie mój! – odpowiedział Mu – jakże wybawię Izraela? Ród mój jest najbiedniejszy w pokoleniu Manassesa, a ja jestem ostatni w domu mego ojca". Pan mu odpowiedział: "Ponieważ Ja będę z tobą, pobijesz Madianitów, jakby to był jeden mąż". Odrzekł Mu na to: "Jeżeli darzysz mnie życzliwością, daj mi jakiś znak, że to Ty mówisz ze mną. Nie oddalaj się stąd, proszę Cię, aż wrócę do Ciebie. Przyniosę moją ofiarę i położę ją przed Tobą". A On na to: "Poczekam tu, aż wrócisz". Gedeon, oddaliwszy się, przygotował koźlę ze stada, a z jednej efy mąki przaśne chleby. Włożył mięso do kosza, a polewkę wlał do garnuszka i przyniósł to do Niego pod terebint i ofiarował. Wówczas rzekł do niego Anioł Pański: "Weź mięso i chleby przaśne, połóż je na tej skale, a polewkę rozlej". Tak uczynił. Wówczas Anioł Pański wyciągnął koniec laski, którą trzymał w ręku, dotknął nią mięsa i chlebów przaśnych, i wydobył się ogień ze skały. Strawił on mięso i chleby przaśne. Potem zniknął Anioł Pański sprzed jego oczu. Zrozumiał Gedeon, że to był Anioł Pański, i rzekł: ""Ach, Panie, Panie mój! Oto Anioła Pańskiego widziałem twarzą w twarz!" Rzekł do niego Pan: "Pokój z tobą! Nie bój się niczego! Nie umrzesz". Gedeon zbudował tam ołtarz dla Pana i nazwał go „Pan jest pokojem”.

(Ps 85 (84), 9. 11-12. 13-14)
REFREN: Pan głosi pokój swojemu ludowi

Będę słuchał tego,
co Pan Bóg mówi:
oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom,
którzy się zwracają ku Niemu swym sercem.

Łaska i wierność spotkają się z sobą,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam szczęściem obdarzy,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim,
a śladami Jego kroków zbawienie.

Aklamacja (2 Kor 8, 9)
Jezus Chrystus, będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.

(Mt 19, 23-30)
Jezus powiedział do swoich uczniów:" Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego". Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali:" Któż więc może być zbawiony?" Jezus spojrzał na nich i rzekł: "U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe". Wtedy Piotr rzekł do Niego: " Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?" Jezus zaś rzekł do nich: "Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, aby sądzić dwanaście szczepów Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

W kolekcie z dzisiejszego wspomnienia usłyszymy o św. Bernardzie (1090-1153), iż przejęty gorliwością o Bożą chwałę, płonął jak ogień i oświecał Kościół . Rzeczywiście, był jedną z najwybitniejszych postaci średniowiecza, wielkim mistykiem, kaznodzieją, reformatorem swojego zakonu i doradcą papieży. Do zakonu cystersów wstąpił w 1112 roku, a parę lat później został opatem Clairvaux. Dzięki jego zabiegom cystersi rozprzestrzenili się po całej Europie. W swoich płomiennych naukach szczególnie wiele miejsca poświęcał miłości Bożej oraz poznaniu Chrystusa; miał też głębokie nabożeństwo do Matki Najświętszej. Wiele pisał, pozostawił po sobie traktaty teologiczne, moralne, mistyczne, kazania, listy, utwory i wiersze liturgiczne. Do dziś karmią one dusze chrześcijan; ich fragmenty bywają czytane w modlitwie brewiarzowej, w godzinie czytań.

Bogna Paszkiewicz, "Oremus" sierpień 2008, s. 94-95


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MIŁOŚĆ I PRAWDA

Daj mi, o Panie, nieobłudną miłość bratnią, abym gorąco miłował moich braci (1 P 1, 22)

Miłość „nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą” (1 Kor 13, 6). Oto dwa przymioty, których nie można oddzielać, ponieważ sprawiedliwość zakłada prawdę i odwrotnie, a niesprawiedliwość jest oszukiwaniem samego siebie, zdradą lub przynajmniej złudzeniem, że się żyje w prawdzie.

W Bogu miłość i prawda utożsamiają się bez reszty, ponieważ w Nim wszystko jest miłością i wszystko jest prawdą. Słowo ukazał Jan jako „światłość prawdziwą, która oświeca każdego człowieka” (1, 9); nie jako światło zimne, lecz jako światło, które jest płomieniem miłości, ponieważ „Bóg jest miłością” (1 J 4, 16). A światłość prawdziwą, czyli prawdę Bożą, przyniósł na świat Syn Boga przez posługę swojej miłości.

Bóg, ponieważ miłuje człowieka, stawia go w prawdzie i prowadzi do dobra. Miłość i dobroć względem bliźniego „nie mają nas bynajmniej czynić obojętnymi na prawdę i dobro. Przeciwnie, sama miłość przynagla uczniów Chrystusowych, aby głosić wszystkim ludziom zbawczą prawdę” (KDK 28). Ta nauka Soboru Watykańskiego II jasno ukazuje, że nigdy nie wolno zdradzić prawdy pod pozorem miłości. Zresztą nie byłaby prawdziwa miłość, która nie prowadziłaby do prawdy. Lecz równocześnie nie można narzucać prawdy siłą; trzeba raczej mieć cierpliwość, by z wielką miłością i stopniowo, przez akty miłości, torować drogę światłu. Trzeba również „odróżniać błąd, który zawsze winno się odrzucać, od błądzącego, który wciąż zachowuje godność osoby, nawet jeśli uległ fałszywym czy mniej ścisłym pojęciom religijnym” (tamże). Św. Paweł zachęca głosić „prawdę w miłości” (Ef 4, 15); obrona prawdy nie powinna nigdy obracać się na niekorzyść miłości. Nawet mimo różnicy sądów, wierni powinni zawsze starać się „w szczerej rozmowie oświecać się nawzajem, zachowując miłość jedni względem drugich i zatroskani przede wszystkim o dobro wspólne” (KDK 43). Pogodzić miłość i prawdę nie zawsze jest łatwo z powodu ograniczoności człowieka, lecz jest to cel, do którego należy dążyć ze spojrzeniem zwróconym na Boga. On jest prawdą i miłością i przez miłość prowadzi człowieka do prawdy i dobra.

  • O Panie, kiedy będę widziała bliźniego grzeszącego, będę usprawiedliwiała jego intencję, która jest ukryta i nie można jej zobaczyć, a nawet gdybym widziała jasno tę intencję jako fałszywą i złą, spraw, abym umiała tłumaczyć pokusę, od której żaden śmiertelnik nie jest wolny.
       Jeśli zaś ktoś będzie mi mówił o błędach bliźniego, ja, Panie mój, nie będę go słuchała i powiem mu, aby się modlił za niego i błagał Boga, abym ja sama pierwsza się poprawiła. Wytknę raczej bliźniemu błąd, jaki popełnia, niż gdybym miała mówić o nim z innymi, zamiast bowiem poprawić go, popełnia się wiele innych i cięższych niż te, o których się mówi (św. M. Magdalena de Pazzi).
  • O Panie, spraw, abym kochał grzesznika i współczuł mu, ale nie kochał jego grzechu, lecz karcił grzech z miłości ku niemu. Kiedy kocham chorego, zwalczam jego gorączkę, bo broniąc gorączki nie kochałbym chorego. Będę więc mówił mojemu bratu prawdę bez niedomówień. Tak, śmiało i jasno powiem mu to, co jest prawdą, lecz aż do chwili skarcenia będę trwał w cierpliwości wobec niego. Sprawiedliwy, gdy karci grzesznika, znosi z miłością jego grzechy, ponieważ miłość wszystko znosi. Będę karcił, o Panie, tak, będę karcił, lecz gdy z miłości będę stosował surowość, niech nie oddala się z mojego serca łagodność. Któż bardziej litościwy od lekarza, który używa noża? Lituje się, kiedy musi ciąć i rozcina, lituje się, gdy musi przypalać i przypala. Nie jest to jednak okrucieństwo. Nie ma litości względem rany, byle tylko wyzdrowiała osoba, ponieważ oszczędzając ranę zgubiłby osobę. Udziel mi również łaski, o Panie, abym kochał na wszelki sposób brata, który zgrzeszył, i nie wyrzucał z mojego serca miłości ku niemu, a równocześnie, jeśli zachodzi potrzeba, umiał go karcić (zob. św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 80


Do góry

Książka na dziś

Ewangelia 2020 (mały format, oprawa miękka)

Propozycja dla tych, którzy chcą zaprosić Boga i Jego słowo do swojego życia. I pragną robić to świadomie, systematycznie, zgodnie z rytmem roku liturgicznego. A tym samym chcą pełniej poznać Chrystusa i Jego naukę, znaleźć inspirację do przemiany własnego życia oraz wzbudzić w sobie tak potrzebną w takich razach refleksję

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.