pobierz z Google Play

05 sierpnia 2019

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Oswalda, króla i męczennika

Czytania: (Lb 11, 4b-15); (Ps 81 (80), 12-13. 14-15. 16-17); Aklamacja (Mt 4, 4b); (Mt 14, 13-21);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Modlitewnik dla kobiet

Czytania

(Lb 11, 4b-15)
Na pustyni Izraelici mówili: "Któż nam da mięsa, abyśmy jedli? Wspominamy ryby, które darmo jedliśmy w Egipcie, ogórki, melony, pory, cebulę i czosnek. Teraz zaś jesteśmy wycieńczeni, nie mamy nic, nie widzimy niczego prócz manny". Manna zaś była podobna do nasion kolendra i miała wygląd bdelium. Ludzie wychodzili i zbierali ją, potem mełli w ręcznych młynkach albo tłukli w moździerzach. Gotowali ją w garnkach lub robili z niej podpłomyki; smak miała taki jak ciasto na oleju. Gdy nocą opadała rosa na obóz, opadała równocześnie i manna. Mojżesz usłyszał, że lud narzeka rodzinami – każda u wejścia do swego namiotu. Wtedy rozpalił się potężnie gniew Pana, a także Mojżeszowi wydało się to złe. Rzekł więc Mojżesz do Pana: "Czemu tak źle się obchodzisz ze sługą swoim, czemu nie darzysz mnie życzliwością i złożyłeś na mnie cały ciężar tego ludu? Czy to ja począłem ten lud w łonie albo ja go zrodziłem, że mi powiedziałeś: „Noś go na łonie swoim, jak nosi piastunka dziecię, i zanieś go do ziemi, którą poprzysiągłem dać ich przodkom”? Skąd wezmę mięsa, aby dać temu całemu ludowi? A przecież przeciw mnie podnoszą skargę i wołają: „Daj nam mięsa do jedzenia!” Nie mogę już sam dłużej dźwigać troski o ten lud, już mi nazbyt ciąży. Skoro tak ze mną postępujesz, to raczej mnie zabij, jeśli darzysz mnie życzliwością, abym nie patrzył na swoje nieszczęście".

(Ps 81 (80), 12-13. 14-15. 16-17)
REFREN: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy

Mój lud nie posłuchał mego głosu,
Izrael nie był Mi posłuszny.
Zostawiłem ich przeto ich twardym sercom,
niech postępują według swych zamysłów.

Gdyby mój lud Mnie posłuchał,
a Izrael kroczył moimi drogami,
natychmiast bym zgniótł ich wrogów
i obrócił rękę na ich przeciwników.

Schlebialiby Panu ci, którzy Go nienawidzą,
a kara ich trwałaby na wieki.
A jego bym karmił wyborną pszenicą
i sycił miodem z opoki.

Aklamacja (Mt 4, 4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(Mt 14, 13-21)
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności". Lecz Jezus im odpowiedział:"Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!" Odpowiedzieli Mu: "Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb". On rzekł:"Przynieście Mi je tutaj". Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść. Jezus pragnie zaspokoić nie tylko duchowe pragnienie słuchających go ludzi, ale także ich fizyczny głód. Także my jesteśmy wezwani do tego, by zaspokajać pragnienia i potrzeby innych ludzi, nawet jeśli sami odczuwamy brak. Czasem też sami potrzebujemy o pomoc. Zgoda na swoje ograniczenia sprawia, że umiemy lepiej dawać i że umiemy dostrzec cud, gdy Jezus pomnaża to niewiele, jakie mamy, nasycając głód wielu ludzi.

O. Michał Mrozek OP, "Oremus" sierpień 2009, s. 14


Do góry

Patroni dnia:

Święty Oswald, król i męczennik
urodził się około 604 r. jako syn Etelfryda, króla Northumbrii. Gdy Brytowie wywołali powstanie, w którym poległ jego ojciec, Oswald musiał uciekać do Szkocji na wyspę Iona (616), gdzie znajdował się klasztor. Tam Oswald zapoznał się z wiarą i przyjął chrzest. Po śmierci Edwina tron objął Caedwall. Wymordował on braci Oswalda: Osryka i Eanfryda. Tyran jednak rządził krajem zaledwie przez rok. Wezwany bowiem przez swoich zwolenników, w 634 r. Oswald wszedł do Northumbrii i pod Hewenfeld zwyciężył Caedwalla. Podanie głosi, że przed bitwą wystawił drewniany krzyż i przy nim skupił swoich rycerzy, modląc się o zwycięstwo krzyża nad pogaństwem. Po wstąpieniu na tron Oswald wprowadził chrześcijaństwo do Northumbrii. Gorliwie w tej misji wspierali go zakonnicy z wyspy Iona. Król sprowadzał z różnych stron kapłanów i zakonników, stawiał kościoły i fundował ośrodki parafialne. Przysłużył się Anglii także tym, że zjednoczył w swoim kraju skłócone dzielnice. Oswald zginął w bitwie pod Maserfield (Shropshire) 5 sierpnia 642 r., poległ w wieku zaledwie 38 lat. Jego ciało porąbano na kawałki, a głowę zawieszono na żerdzi.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NAJWIĘKSZE I PIERWSZE PRZYKAZANIE

Panie, „Twoje przykazanie jest nieskończone. Jakże miłuje Prawo Twoje!” (Ps 119, 96-97)

„Słuchaj, Izraelu: Pan jest naszym Bogiem — Pan jedyny. Będziesz miłował Twojego Boga, Pana, z całego swego serca i z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Pwt 6, 4-5). W ten sposób Mojżesz ogłosił przykazanie miłości Boga. A Jezus, zapytany o pierwsze przykazanie Prawa, powtórzył te same słowa: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” (Mk 12, 30).

Bóg, miłość nieskończona, wiecznie szczęśliwy sam w sobie, nie potrzebuje miłości ludzi, a jednak jej pragnie. Jest Bogiem i kochając człowieka stworzył w nim miłość, uczestnictwo w swojej miłości nieskończonej. Miłość ta jest „Jego”, należy do Niego; jest o nią zazdrosny, pragnie jej, broni i nakazuje ją. Miłość, która zstąpiła od Boga do człowieka, powinna od człowieka wznieść się do Boga. Dlatego Jezus ukazał przykazanie miłości nie tylko jako pierwsze, lecz jako największe ze wszystkich: „Nie ma innego przykazania większego od tego” (tamże 31). Nie ma większego — ze względu na to, co należy się Bogu, a także ze względu na szczęśliwość człowieka. Człowiek żyje w miłości Boga: Jego miłość stworzyła go, utrzymuje go w istnieniu, „powołuje [go] łaskawie do uczestnictwa z sobą w życiu i w chwale, rozlewa hojnie swą boską dobroć i rozlewać jej nie przestaje... osiągając równocześnie i własną chwalę, i naszą szczęśliwość” (DM 2). Człowiek odczuwa palącą potrzebę miłości Boga; pragnie, aby Bóg go miłował i aby on miłował Boga: jest to kwestia jego życia i jego szczęśliwości wiecznej. „Stworzyłeś nas dla siebie, o Panie, i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie” (św. Augustyn: Wyznania I, 1, 1). Nic tak nie wielbi Boga, jak dobrowolna miłość Jego stworzenia, lecz równocześnie nic tak nie uszlachetnia człowieka i nie czyni go tak szczęśliwym, jak miłość jego Boga. Przykazanie miłości jest ośrodkiem życia chrześcijańskiego; chrześcijanin, o wiele bardziej niż pobożny Izraelita, powinien mieć je wypisane na sercu i wypełniać to, co mówi Pismo: „Wpoisz je twoim synom, będziesz o nim mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu” (Pwt 6,7).

  • Ty wiesz, mój Boże, że zawsze moim pragnieniem było Ciebie jedynie miłować, że innej chwały nie szukam. Miłość Twoja uprzedzała mnie od dzieciństwa, wzrastała wraz ze mną, a teraz jest przepaścią, której głębokości zmierzyć nie zdołam. Miłość przyciąga miłość, toteż, mój Jezu, moja wzlatuje ku Tobie; chciałaby wypełnić przepaść, która ją przyciąga, ale niestety! Nie jest to nawet kropla rosy zagubiona w oceanie!... By kochać Ciebie tak, jak Ty mnie miłujesz, trzeba mi zapożyczyć Twojej własnej miłości; jedynie wtedy znajdę ukojenie.
       Oto wszystko, czego Ty, Jezu, żądasz od nas; nie potrzebujesz wcale naszych dzieł, lecz jedynie naszej miłości, ponieważ Ty sam oświadczyłeś, że nie potrzebujesz nam mówić, gdybyś łaknął, nie obawiałeś się żebrać o trochę wody u Samarytanki. Pragnąłeś... lecz mówiąc: daj mi pić, domagałeś się miłości od swego biednego stworzenia, Ty, Stwórca świata. Pragnąłeś miłości... czuję to teraz więcej niż kiedykolwiek: ty, o Jezu, jesteś spragniony; od zwolenników świata doznajesz tylko niewdzięczności i obojętności, a pomiędzy swymi uczniami mało znajdujesz serc, które by oddały Ci się bez zastrzeżeń i rozumiały całą czułość Twojej nieskończonej miłości (św. Teresa od Dzieciątka Jezus: Dzieje duszy, r. 11, Rps C, fo 34v — 35r;r. 9, Rps B. fo1v)
  • Miłość Twoja, o Panie Jezu Chryste, jest źródłem życia, i dusza nie może żyć nie pijąc z niego, a nie może się napić, jeśli nie jest przy samym źródle, czyli przy Tobie, który jesteś źródłem całej miłości.
       O źródło prawdziwej miłości, które nigdy nie przestajesz tryskać, lecz zawsze orzeźwiasz, oto ja, nędzny grzesznik przygnieciony wielkim ciężarem moich występków, odczuwam wielkie pragnienie miłości, ponieważ zbyt oddaliłem się od Ciebie, źródła żywego. Racz więc spojrzeć na mnie łaskawie i doprowadzić mnie do siebie, źródła miłości, abym pił wodę Twojej miłości tak wielkiej; niechaj ją piję i niech mnie ona orzeźwia i niech kosztuję jej słodyczy i jej smaku; a duszę moją niech obmyje i oczyści z wszelkiej zmazy grzechu, aby oczyszczona z wszelkiej winy podobała się Tobie, służyła ci i żyła z Tobą w miłości na wieki wieków, bez końca (R. Giordano).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 16


Do góry

Książka na dziś

Modlitewnik dla kobiet

Małgorzata Rogalska

Wybór najpiękniejszych modlitw dla kobiet. Zarówno do codziennego odmawiania jak i w wyjątkowych i ważnych chwilach życia.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.