pobierz z Google Play

16 lipca 2019

Wtorek

Wtorek - wspomnienie obowiązkowe Najświetszej Maryi Panny z Góry Karmel

Czytania: (Wj 2,1-15a); (Ps 69,3.14.30-31.33-34); Aklamacja (Ps 95,8ab); (Mt 11,20-24);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Grób rybaka

Czytania

(Wj 2,1-15a)
Pewien człowiek z pokolenia Lewiego przyszedł, aby wziąć za żonę jedną z kobiet z tegoż pokolenia. Ta kobieta poczęła i urodziła syna, a widząc, że jest piękny, ukrywała go przez trzy miesiące. A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą, i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. Siostra zaś jego stała z dala, aby widzieć, co się z nim stanie. A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, a jej służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk. Ulitowała się nad nim mówiąc: Jest on spośród dzieci Hebrajczyków. Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: Chcesz, a pójdę zawołać ci karmicielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko? Idź - powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna zawołać matkę dziecka. Córka faraona tak jej powiedziała: Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę. Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je. Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz mówiąc: Bo wydobyłam go z wody. W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się ze sobą. I rzekł do winowajcy: Czemu bijesz twego rodaka? A ten mu odpowiedział: Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mię zabić, jak zabiłeś Egipcjanina? Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: Z całą pewnością sprawa się ujawniła. Także faraon usłyszał o tej sprawie i usiłował stracić Mojżesza.

(Ps 69,3.14.30-31.33-34)
REFREN: Ożyje serce szukających Boga

Ugrzązłem w błotnej topieli
i nie mogę znaleźć oparcia,
trafiłem na wodną głębinę
i nurt mnie porywa z sobą.

Lecz ja, o Panie, modlę się do Ciebie
w czasie łaski, o Boże;
wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,
w Twojej zbawczej wierności.

Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia;
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.

Patrzcie się i cieszcie się, ubodzy,
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

Aklamacja (Ps 95,8ab)
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

(Mt 11,20-24)
Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Obchodzimy dziś wspomnienie liturgiczne Najświętszej Marii Panny z góry Karmel. U korzeni tego wspomnienia są pustelnicy, którzy w średniowieczu prowadzili na górze Karmel życie inspirowane przykładem proroka Eliasza i Dziewicy Maryi. Na wiele wieków przed nimi Eliasz zobaczył na górze Karmel obłok zwiastujący deszcz. Tradycja chrześcijańska widziała w tym obłoku symbol Maryi, a góra Karmel została związana z maryjną duchowością karmelitańską. W szczególny sposób odgrywa ona rolę w mistycznych dziełach św. Teresy z Avili, św. Jana od Krzyża i wielu innych przedstawicieli Zakonu Matki Bożej z Góry Karmel. Karmelici naśladują Jezusa Chrystusa, realizując w życiu trzy podstawowe elementy swego charyzmatu: kontemplację, braterstwo i służbę wśród ludzi.

Joanna Woroniecka-Gucza, "Oremus" lipiec 2007, s. 78


Do góry

Patroni dnia:

Święta Maria Magdalena Postel, dziewica

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Zdrowaś Maryjo, „chlubo wielka Izraela, wielka dumo naszego narodu” (Jdt 15, 9)

Maryja jest prawdziwie „chlubą i dumą naszego narodu”, czczoną nie tylko przez Karmelitów, lecz także przez niezliczonych wiernych rozsianych po całym świecie, jako Królowa i ozdoba Karmelu. Jej kult z tego tytułu sięga początków Zakonu Karmelitańskiego, a tradycja wiąże go z białym obłokiem zauważonym ze szczytu góry Karmel, gdy prorok Eliasz błagał Boga, aby położył kres długiej posusze. Ten mały obłok „jak dłoń człowieka” (1 Krl 18, 44) jaki wznosił się z morza i szybko pokrył niebo wielkimi chmurami deszczowymi, był uważany za figurę Najświętszej Panny Maryi, która dając światu Zbawiciela przyniosła ożywiającą wodę laski. „Niebiosa, wysączcie z góry Sprawiedliwego”, śpiewa Kościół w Adwencie podejmując wiersz Izajasza (45, 8). Mistycznym obłokiem, który daje światu Zbawiciela, jest błogosławiona Dziewica, cala święta i pełna łaski, od pierwszej chwili swojego poczęcia niepokalana.

Synowie Jej z upodobaniem stosują do Niej, razem z liturgią, śpiew Proroka: „Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okryj mnie płaszczem sprawiedliwości” (Iz 61, 10). Słowa te to jakby preludium do Magnificat i wyrażają dobrze wdzięczność Najświętszej Dziewicy za przywileje, jakimi Bóg Ją ozdobił przygotowując na Matkę swojego Syna. Z Niej, zaiste, jak w cudownym ogrodzie, „rozpleni się sprawiedliwość” (tamże 11), to jest Jezus błogosławiony, „który stał się dla nas... sprawiedliwością, uświęceniem, odkupieniem” (1 Kor 1,30).

Maryja nie zachowuje zazdrośnie dla siebie niezwykłych darów, jakimi została ubogacona, lecz dzieli się nimi z wszystkimi ludźmi; wszystkim dala swojego Jezusa i wszystkich pragnie przyodziać w swoje „szaty zbawienia”, swoim „płaszczem sprawiedliwości”, czyli w szaty łaski i świętości, jakie wysłużył Syn. Takie jest znaczenie szkaplerza, szaty Matki Bożej z Góry Karmel, wyraźnego symbolu Jej macierzyńskiego działania na korzyść tych wszystkich, którzy Ją czczą i obierają za szczególną swoją patronkę.

  • O Matko nasza, jak jesteś mila Panu! Zasłużyłaś sobie, by być Mu najbliższą, co więcej, najściślej z Nim zjednoczoną! Jak wielka laskę znalazłaś u Niego! On mieszka w Tobie, a Ty w Nim; Ty Go okrywasz, a On Ciebie okrył. Ty okrywasz Go swoim ciałem, a On okrywa Cię chwałą swojego majestatu. Ty okrywasz słońce obłokiem, a sama jesteś przyobleczona w słońce...
       Teraz, o Matko miłosierdzia, padając pokornie do Twoich stóp, ufając Twojej najczulszej i najczystszej miłości, wzywamy Cię pobożnymi modlitwami jako naszą pośredniczkę u Chrystusa, Słońca sprawiedliwości. W Twoim świetle możemy oglądać Światłość i zasłużyć, przez Twoją przyczynę, na łaskę Tego, który umiłował Cię ponad wszystkie stworzenia i okrył Cię płaszczem chwały, koronując diademem piękności. Ty jesteś pełna łaski, pełna niebieskiej rosy oparta na swoim Umiłowanym, przepełniona rozkoszami. Daj pożywienie dzisiaj Twoim ubogim, o Pani! Również oni jak szczenięta mogą jeść jakąś okruszynę... i przyłożyć usta do Twojego przeobfitego dzbana (św. Bernard).
  • O Maryjo, jesteś wzorem dusz wewnętrznych, dusz, które Bóg wybrał, aby żyły wewnątrz, w głębi przepaści bezdennej. W jakim pokoju i skupieniu zbliżałaś się do wszystkiego i spełniałaś wszystko! Nawet rzeczy zwyczajne przebóstwiałaś! We wszystkim i przez wszystko trwałaś w adoracji daru Bożego. To jednak nie przeszkadzało Ci, kiedy zachodziła potrzeba, udzielać się na zewnątrz, by praktykować miłość.
       O Maryjo, Królowo Dziewic, jesteś również Królową męczenników, lecz miecz przeszył Twoje Serce. W Tobie wszystko dokonuje się wewnątrz!... Jak jesteś piękna, kiedy Cię podziwiam podczas długiego Twojego męczeństwa, tak pogodna w swoim majestacie, tchnącym równocześnie mocą i słodyczą. Nauczyłaś się dobrze od samego Słowa, jak powinni cierpieć ci, których Ojciec wzywa, aby się stali ofiarami, ci, których postanowił włączyć w wielkie dzieło odkupienia, których „poznał i przeznaczył, aby się stali podobnymi do Chrystusa” ukrzyżowanego z miłości.
       Ty trwasz tam, u stóp krzyża, mężna i heroiczna, a Mistrz mówi do mnie: „Oto Matka twoja”. W ten sposób dal mi Ciebie za matkę. Teraz, gdy już powrócił do swojego Ojca i postawił mnie na swoim miejscu na krzyżu, abym „cierpiała w moim ciele to, czego nie dostaje Jego męce za Jego Ciało, którym jest Kościół”, Ty, o Dziewico najświętsza pozostajesz jeszcze tam, aby mnie nauczyć cierpieć jak On, by mi wyrazić, dać słyszeć ten ostami śpiew Jego duszy, którego nikt, poza Tobą, nie mógł pojąć (W. Elżbieta od Trójcy Św.: Pierwsze Rekolekcje 10, 1; Ostatnie Rekolekcje 15).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 518


Do góry

Książka na dziś

Grób rybaka

Paweł Lisicki

Mogłoby się wydawać, że Bazylika Świętego Piotra zajmowała miejsce na mapie Rzymu od zawsze. Tymczasem dwa tysiące lat temu na Wzgórzu Watykańskim rozciągały się gaje, parki, pastwiska i nieużytki. Na tym terenie zginął śmiercią męczeńską wraz z innymi wyznawcami Chrystusa Apostoł Kefas. Najprawdopodobniej został pochowany w zwykłej jamie wygrzebanej w ziemi.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.