pobierz z Google Play

17 czerwca 2019

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Alberta Chmielowskiego, zakonnika

Czytania: (2 Kor 6,1-10); (Ps 98,1-4); Aklamacja (Ps 119,105); (Mt 5,38-42);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Kościół po Amoris laetitia

Czytania

(2 Kor 6,1-10)
Bracia: Napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: „W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą”. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia. Nie dając nikomu sposobności do zgorszenia, aby nie wyszydzono naszej posługi, okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, nocnych czuwaniach i w postach, przez czystość i umiejętność, przez wielkoduszność i łagodność, przez objawy Ducha Świętego i miłość nieobłudną, przez głoszenie prawdy i moc Bożą. Przez oręż sprawiedliwości zaczepny i obronny, wśród czci i pohańbienia, przez dobrą sławę i zniesławienie. Uchodzący za oszustów, a przecież prawdomówni, niby nieznani, a przecież dobrze znani, niby umierający, a oto żyjemy, jakby karceni, lecz nie uśmiercani, jakby smutni, lecz zawsze radośni, jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko.

(Ps 98,1-4)
REFREN: Pan Bóg okazał ludziom swe zbawienie

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

Aklamacja (Ps 119,105)
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce.

(Mt 5,38-42)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb". A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Patron dnia dzisiejszego, św. Albert Chmielowski (ur. 1845), walczył w Powstaniu Styczniowym, gdzie odniósł poważne rany, następnie w Niemczech i Francji studiował inżynierię, a także malarstwo; które przybliżyło go do tajemnicy Boga. Mając prawie 40 lat, został tercjarzem franciszkańskim. Dochodami ze sprzedaży swoich obrazów wspomagał nędzarzy i bezdomnych, w których rozpoznał oblicze Boga. Po pewnym czasie zrezygnował z malowania i całkowicie poświęcił się służbie najbiedniejszym. Swoich naśladowców uczył być dobrym jak chleb. Stając dziś na uczcie Chrystusa, prośmy o podobnie wrażliwe spojrzenie na drugiego człowieka jak to, którym został obdarzony św. Brat Albert.

Jacek Szymczak OP, "Oremus" czerwiec 2009, s. 73-74


Do góry

Patroni dnia:

Święty Albert Chmielowski, zakonnik

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MODLITWA POWSZECHNA

„Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę... i w Tobie mam zawsze nadzieję” (Ps 25, 1. 5)

Chrześcijanin jest z powołania wezwany do łączności i dialogu z Bogiem: łączność i dialog, które są wymianą życia i miłości, wylaniem serca człowieka w serce Boga; modlitwą poufną, milczącą i głosem, który wznosi się do nieba; pragnieniem i poszukiwaniem Pana; błaganiem, westchnieniem, jękiem, hymnem chwały i dziękczynienia, prośbą o przebaczenie. Nie ma nic bardziej osobistego, wolnego, nic spontaniczniejszego niż modlitwa, która staje się stopniowo normalnym oddechem życia chrześcijańskiego, urzeczywistniając w ten sposób wielki obowiązek, „by modlić się zawsze i nie ustawać” (Łk 18, 1). Już w Starym Testamencie posiadamy w psalmach najpiękniejsze przykłady tego nieustannego podnoszenia serca do Boga: „Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam... Gdy wspominam Cię na moim posłaniu, myślę o Tobie podczas moich czuwań” (Ps 63, 2. 7). „A ja wołam do Boga... wieczorem, rano i w południe, narzekam i jęczę, a głosu mego On wysłucha” (Ps 55, 18); lub „Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę, mój Boże, Tobie ufam” (Ps 25, 1-2). Sam Jezus modlił się słowami psalmów, które odmawiał zwykle według zwyczaju żydowskiego. Posłużył się nimi nawet na krzyżu, wyrażając tu w słodkim wezwaniu Ojca szczególną cechę swojej duchowości: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23, 46). Jezus wiele razy podkreślał konieczność nieustannej modlitwy: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe... wskutek trosk doczesnych... czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie” (Łk 22, 34. 36).

„A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego?” (Łk 18, 7). Św. Paweł bardzo głęboko przyswoił sobie tę naukę i przekazuje ją wiernym: „Przy każdej sposobności módlcie się w duchu. Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście” (Ef 6, 18). „Nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was” (1 Tes 5, 16).

  • Spraw, o Panie, aby mój duch wznosił się do Ciebie i bym nieustannie myślał o własnych winach z żalem i postanowieniem poprawy...
    Daj mi, o Panie, serce tak czujne, aby żadna próżna myśl nie mogła mnie oderwać od Ciebie, serce szlachetne, którego by żadna niegodna namiętność nie zwiodła, serce prawe, by go żadna zła intencja nie splamiła, serce mocne, by nie załamało się w ucisku, serce wolne, by nie pozwoliło się zwyciężyć żadnej złej namiętności.
    Udziel mi, o Panie, Boże mój, rozumu, by Cię poznawać, miłości, aby Cię szukała, mądrości, aby Cię znajdowała, obcowania, które by się Tobie podobało, wytrwałości, która by czekała na Ciebie z ufnością, nadziei, która by w końcu Cię posiadła (iw. Tomasz z Akwinu).
  • Zaprawdę godne to jest, abyśmy Tobie składali dziękczynienie, piękne, abyśmy Ciebie wychwalali, Ojcze święty, jedyny Boże, żywy i prawdziwy. Ty jesteś przedwieczny i trwasz na wieki mieszkając w niedostępnej światłości.
    Tylko Ty jesteś dobry i jako jedyne źródło życia, powołałeś wszystko do istnienia, aby napełnić wszystkie swoje stworzenia dobrami i uszczęśliwić je jasnością Twojej chwały.
    Stoją przed Tobą niezliczone zastępy Aniołów, którzy służą Tobie dniem i nocą, a wpatrzeni w chwałę Twojego oblicza nieustannie cześć Tobie oddają. Łącząc się z nimi, również my stając się głosem całego stworzenia, z radością wysławiamy Cię śpiewając: Święty, święty, święty Pan, Bóg wszechświata. Niebo i ziemia są pełne chwały Twojej. Hosanna na wysokości (Mszał Polski: prefacja czwartej modlitwy eucharystycznej).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 223


Do góry

Książka na dziś

Kościół po Amoris laetitia

Kościół – od co najmniej pół wieku – poddaje się gwałtownemu procesowi niezrozumiałych zmian. W ostatnich latach dotknęły one niemal wszystkich dziedzin życia duchowego i moralnego. Zebrane w tej publikacji artykuły, wywiady i komentarze przywołują synodalną debatę o małżeństwie

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.