pobierz z Google Play

17 kwietnia 2019

Środa

Wielka Środa

Czytania: (Iz 50,4-9a); (Ps 69,8-10.21-22.31.33-34); Aklamacja; (Mt 26,14-25);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Polscy święci. Bohaterki dla dziewcząt

Czytania

(Iz 50,4-9a)
Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył Mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym Mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Blisko jest Ten, który Mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze Mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do Mnie! Oto Pan Bóg Mnie wspomaga. Któż Mnie potępi?

(Ps 69,8-10.21-22.31.33-34)
REFREN: W Twej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie,
hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym,
i cudzoziemcem dla synów mej matki.

Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera
i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.
Hańba złamała me serce i sił mi zabrakło,
czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił,
i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem.

Domieszali trucizny do mego pokarmu,
a gdy byłem spragniony, poili mnie octem.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

Aklamacja
Witaj nasz Królu i Zbawicielu, Ty sam zlitowałeś się nad grzesznymi.

(Mt 26,14-25)
Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu . A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Jezus pełen smutku ogłasza uczniom, że jeden z nich Go zdradzi. Ich reakcja jest zaskakująca: Chyba nie ja, Panie? Apostołowie są przecież tak blisko Jezusa! Czy naprawdę nie wiedzą, na co ich stać, co dzieje się w ich sercach? Nasze oczy automatycznie zwracają się w stronę Judasza. Jednakże Piotr, który z takim przekonaniem zapowiadał, że jest gotów oddać życie za Mistrza, będzie musiał przejść życiową lekcję pokory. W tym momencie nie ma jeszcze istotnej różnicy między Judaszem a Piotrem; zobaczymy ją dopiero wówczas, kiedy jeden z nich nie będzie potrafił przyjąć tej lekcji pokory i sobie przebaczyć.

O. Przemysław Ciesielski OP; Łukasz Kubiak OP, "Oremus" Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 184


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

GODZINA CIEMNOŚCI

„O Panie, zmiłuj się nade mną, uzdrów mnie, bo zgrzeszyłem przeciw Tobie” (Ps 41, 5)

„Zaprawdę powiadam wam: Jeden z was mnie zdradzi” (J 13, 21; Mt 26, 21). Słowa, jakie przytoczył Jan, powtarza Mateusz, dodając inne szczegóły. Nie tylko Piotr pragnął się dowiedzieć, kto jest zdrajcą, także inni tym zaniepokojeni i,, bardzo zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie?” (Mt 26, 22). Nawet Judasz śmiał postawić to samo pytanie. Jezus już go wskazał Janowi pod osłoną gestu: „To ten, dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu” (J 13, 26), na pytanie zaś wszystkich odpowiedział wymijająco: „Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi” (Mt 26, 23). Judasz jednak z cyniczną obojętnością siedzi przy stole jak przyjaciel, choć myśli o zdradzie. Przyjmując bez drgnienia kęs ujawniający go, nie może pozostać ukryty; sam powoduje swoje ujawnienie: „Czy nie ja, Rabbi?”, na co Jezus mu odpowiedział:,, Tak jest, ty” (tamże 25). To, co Mistrz miłosiernie i z delikatnością osłonił, teraz był zmuszony powiedzieć otwarcie. Chociaż Jezus znał koniec Judasza, wybrał go i umiłował jak innych, upominał go także. Słowa, które wypowiedział przed rokiem: „Czyż nie wybrałem was Dwunastu? a jeden z was jest diabłem!” (J 6, 70), były skierowane do niego, dla ostrzeżenia. Podczas Ostatniej Wieczerzy Pan, by go wskazać, posłużył się gestem przyjacielskim; kawałek chleba umoczony i podany miał być milczącym wezwaniem do opamiętania. W ogrodzie oliwnym uczynił ostatni wysiłek, by go wyciągnąć z przepaści, kiedy nie wzdragał się przyjąć zdradzieckiego pocałunku. Lecz Judasz stał się już zdobyczą Złego, któremu oddał się w zamian za 30 srebrników. Jezus zaś zmuszony był oświadczyć: „Syn Człowieczy odchodzi, lecz biada temu człowiekowi przez którego „Syn Człowieczy jest wydany” (Mt 26, 24). Te poważne słowa ukazują we właściwym świetle straszliwą odpowiedzialność zdrajcy. Judasz poszedł za Mistrzem nie z miłości, ale z egoizmu, mając na względzie materialne korzyści. Chciwość uczyniła go złodziejem. Zaczął kraść drobne pieniądze, a potem dla niewielkiej kwoty wydał Pana. Nie interesował się Nim zbytnio, ponieważ nie mógł się spodziewać od Niego ziemskich zysków. Sprawdziły się w ten sposób słowa psalmu: „Nawet mój przyjaciel... który chleb mój jadł, podniósł na mnie piętę” (Ps 41, 10).

  • O Jezu, zbytnia była Twoja dobroć względem zatwardziałego ucznia!... Chociaż nie wyjaśniasz mi bezbożności zdrajcy, jestem przeniknięty bezgranicznie Twoją najsłodszą łagodnością, o Baranku Boży. Ta łagodność została nam dana za wzór... Oto tutaj, o Panie, powiernik, który zdawał się być tak ściśle z Tobą złączony. Twój doradca i przyjaciel, człowiek, co jadł Twój chleb, a w czasie świętej uczty pożywał z Tobą słodkie pokarmy, przygotował na Ciebie zamach nieprawości. A mimo to... Ty, najłagodniejszy Baranku... nie wahałeś się nadstawić grzesznym ustom, aby w godzinie zdrady pocałowały Cię... Nie odmówiłeś mu niczego, by dać mu wszystko, co by mogło złamać upór złego serca.
    Jak wielu, dobry Jezu, jest takich, którzy Cię uderzają! Uderza Cię Ojciec Twój, Tobie bowiem nie przebaczył, lecz wydał Cię jako ofiarę za nas wszystkich. Uderzasz sam siebie, wydając na śmierć swoja, duszę, tę, której nikt od Ciebie wziąć nie może bez Twojej woli. Ponadto uderza Cię uczeń, zdradzając Cię pocałunkiem. Uderza Cię Żyd kopnięciami i szturchańcami. Uderzają Cię poganie biczami i gwoźdźmi. Oto ile osób, ile upokorzeń, ilu oprawców!
    A iluż masz zdrajców! Ojciec niebieski wydal Cię za nas wszystkich; a Ty wydałeś sam siebie, jak śpiewa z radością św. Paweł:,, Umiłował mnie i wydał samego siebie za mnie”. Tu zamiana jest istotnie cudowna! Pan wydał samego siebie za sługę. Bóg za człowieka, Stworzyciel za stworzenie, niewinny za grzesznika (św. Bonawentura).
  • Najłaskawszy Panie mój, jak mam Ci dziękować, że znosisz mnie, chociaż zgrzeszyłam tysiąc razy gorzej niż Judasz? Uczyniłeś go swoim uczniem, mnie zaś oblubienicą i córką... O Jezu mój, ja Cię zdradziłam nie jeden raz jak on, lecz tysiąc razy i nieskończone razy...
    Kto Cię ukrzyżował? Ja. Kto Cię biczował przy słupie? Ja. Kto Cię ukoronował cierniami? Ja. Kto Cię napoił octem i żółcią? Ja. Panie mój, Ty wiesz, dlaczego mówię Ci, że uczyniłam to wszystko? Bo zobaczyłam... w Twojej światłości, że o wiele więcej udręczyły Cię i zasmuciły ciężkie grzechy, jakie popełniłem, niż ci wszyscy, którzy Ci zadali te męki (bł. Kamila z Varano).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I,
str. 405


Do góry

Książka na dziś

Polscy święci. Bohaterki dla dziewcząt

Barbara Żołądek

Każda Polka może być dumna ze swojego kraju! Na naszej ziemi żyło wiele znanych kobiet, których dokonania, odkrycia naukowe czy dobro, jakie po sobie zostawiły, przetrwały do naszych czasów. Wśród wspaniałych, godnych naśladowania Polek, znajdują się także polskie święte i błogosławione, wspaniałe bohaterki dla wszystkich dziewcząt!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.