pobierz z Google Play

09 lutego 2019

Sobota

Sobota - wspomnienie dowolne św Apoloni, dziewicy i męczennicy

Czytania: (Hbr 13, 15-17. 20-21); (Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6); (J 10, 27); (Mk 6, 30-34);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Misja

Czytania

(Hbr 13, 15-17. 20-21)
Bracia: Przez Jezusa składajmy Bogu ofiarę pochwalną nieustannie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej pomocy, gdyż raduje się Bóg takimi ofiarami. Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać z tego sprawę. Niech to czynią z radością, a nie wzdychając, bo to nie byłoby z korzyścią dla was. Bóg zaś pokoju, który na mocy krwi przymierza wiecznego wyprowadził spomiędzy zmarłych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego, Jezusa, niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście wypełnili Jego wolę; niech sprawi w was, co miłe jest w Jego oczach, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków. Amen.

(Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mk 6, 30-34)
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: "Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco". Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Bycie apostołem nie polega na ciągłym działaniu. Jezus ustanowił Apostołów najpierw po to, aby Mu towarzyszyli, a dopiero potem, aby mógł ich posyłać do posługi głoszenia i uzdrawiania (zob. Mk 3,14). Bardzo potrzebne są momenty wyłączenia się z zewnętrznej aktywności i odejścia na pustynię, aby przebywać w obecności Jezusa. Za przykładem Apostołów na pustynię odchodzi także wielu innych ludzi. Będą oni mogli wraz z Apostołami odpocząć i przyjąć pokarm słowa Jezusa.

Ks. Maciej Zachara MIC, "Oremus" luty 2007, s. 15


Do góry

Patroni dnia:

Święta Apolonia, dziewica i męczennica
urodziła się w Aleksandrii (nie znamy daty narodzin). Pod koniec 248 lub na początku 249 wybuchło wielkie prześladowanie Kościoła. Fragment listu św. Dionizego „Apolonia była już podeszła wiekiem. A jednak poganie, nie patrząc na to, rzucili się na nią, zmiażdżyli jej szczęki i powybijali wszystkie zęby. Następnie tłum rozszalały żądzą krwi rozpalił stos przed miastem i zagroził Świętej, że spali ją żywcem, jeśli nie będzie złorzeczyć Chrystusowi. Na to Święta poprosiła o chwilę do namysłu, a potem gotowa na ofiarę, sama rzuciła się w ogień i spłonęła". Jej heroiczny czyn był także zachętą dla chrześcijan, by dla Chrystusa byli gotowi na wszelkie ofiary.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

SAKRAMENTY

O Boże, który łaską nas zbawiłeś, spraw, aby ona zrodziła w nas dobre czyny (Ef 2, 5. 10)

Chrystus uczynił Kościół — „powszechny sakrament zbawienia” (KK 48), dzięki któremu ludzie dochodzą do Boga — skarbnicą sakramentów, przez które wierni stają się uczestnikami życia samego Chrystusa.

Sakramenty są równocześnie dziełem Chrystusa, będącego ich sprawcą i ożywicielem, i dziełem Kościoła, który jest ich skarbnicą i szafarzem. Mają one dwojaką przyczynę: jedna, niewidzialna, to działanie Chrystusa, który jest „obecny mocą swoją w sakramentach tak, że gdy ktoś chrzci, sam Chrystus chrzci” (KL 7). Druga, widzialna, to czynność zewnętrzna Kościoła udzielającego sakramentu przez kapłana, który spełnia obrzęd. Działanie Chrystusa jest elementem istotnym, bez niego sakramenty nie mogłyby być ani narzędziem, ani przekaźnikiem łaski. Wierny, przyjmując je powinien być głęboko przejęty niewidzialną rzeczywistością, której są skutecznymi znakami. Jezus poprzez sakramenty sam działa w człowieku, udzielając mu swojego życia lub pomnażając je w nim. „W ciele tym (Jego Mistycznym Ciele) życie Chrystusowe rozlewa się na wierzących, którzy przez sakramenty jednoczą się w sposób tajemny i rzeczywisty z Chrystusem” (KK 7). Lecz także czynność Kościoła jest nieodzowna, ponieważ Jezus chciał połączyć swoje pośrednictwo w życiu człowieka z sakramentami do tego stopnia, aby ich udzielanie zapewniło chrześcijanina o niewidzialnej Jego czynności. To dowodzi głębokiej nierozerwalnej łączności między Jezusem a Kościołem. Chce On posługiwać się pomocą zewnętrzną Kościoła w dziele uświęcenia ludzi, ale sobie zastrzega moc ożywiania i doprowadzenia do skutku tego dzieła. Kościół to wyraża, gdy błogosławiąc wodę chrzcielną modli się: „O Boże, Ty przez znaki sakramentalne dokonujesz mocą cudów zbawienia” (Wigilia Wielkanocna).

  • O Boże, najwyższy Ojcze wierzących, Ty rozlewając łaskę przybrania na całym okręgu ziemi, pomnażasz liczbę dzieci obiecanych... daj Twojemu ludowi godnie uczestniczyć w łasce Twojego powołania.
       O Boże, wieczna światłości, Ty jesteś niezmienny w swej potędze, wejrzyj łaskawie na tajemnicę Twojego Kościoła, prowadź dzieło zbawienia ludzkości do końca, wedle swego odwiecznego planu; niech cały świat ujrzy i pozna, że to, co upadło — powstaje, co zestarzało — odradza się, i że wszystko powraca do nieskazitelności w Kościele, dzięki Temu, który jest początkiem wszystkich rzeczy, Jezus Chrystus, nasz Pan (Mszał Polski: Modlitwy Wigilii Wielkanocnej).
  • Cóż większego może być, jak wysławiać Twoją potęgę, o Panie? Ty zburzyłeś bramy piekieł i wprowadziłeś do nieba człowieka upadłego przez zazdrość szatana...
       Błogosławione źródło, które wypłynęło z Twego boku i pochłonęło ogrom naszych grzechów. A ze świętych ołtarzy udzielasz odrodzonym potrzebnego pożywienia na życie wieczne (zob. Sakramentarz Gelazjański).
  • O najsłodszy, dobry Jezu! Ojcze światłości, od którego pochodzi wszelki dobry datek i wszelki dar doskonały. Wejrzyj łaskawie na nas, wyznających Ci naprawdę, że nic bez Ciebie nie możemy uczynić. Zapłaciłeś za nas cen? wykupu, pozwól nam więc, chociaż niegodni jesteśmy takiej ceny, abyśmy się poddali Twojej łasce całkowicie, doskonale i we wszystkim: tak abyśmy upodobnieni do obrazu Twojej męki odzyskali również ten, który straciliśmy grzesząc, obraz Twojego Bóstwa, mocą naszego Pana. Amen (św. Bonawentura).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 103


Do góry

Książka na dziś

Misja

Robert Bolt

Przejmująca historia o wierze i dramatycznych wyborach napisana przez autora scenariusza kultowego filmu. XVIII wiek. Łowca niewolników Rodrigo Mendoza po zabójstwie brata popełnionym w porywie gniewu, chcąc odpokutować zbrodnię, zwraca się do Boga

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.