pobierz z Google Play

13 grudnia 2018

Czwartek

Czwartek II tygodnia adwentu - wspomnienie obowiązkowe św. Łucji, dziewicy i męczennicy

Czytania: (Iz 41,13-20); (Ps 145,1 i 9,10-11,12-13ab); (Iz 45,8); (Mt 11,11-15);

Rozważania: Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Targ zamknięty. Lekcje Hioba. Droga do Zbawienia

Czytania

(Iz 41,13-20)
Ja, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: „Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”. Nie bój się, robaczku, Jakubie, nieboraku, o Izraelu! Ja cię wspomagam, mówi Pan, odkupiciel twój, Święty Izraela. Oto Ja przemieniam cię w młocarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: Ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę. Ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie. Ty natomiast rozradujesz się w Panu, chlubić się będziesz w Świętym Izraela. Nędzni i biedni szukają wody, i nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan, wysłucham ich, nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód w pośrodku nizin. Zamienię pustynię na pojezierze, a wyschniętą ziemię na wodotryski. Na pustyni zasadzę cedry, akacje, mirty i oliwki; rozkrzewię na pustkowiu cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie. Ażeby widzieli i poznali, rozważyli i pojęli wszyscy, że ręka Pana to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał.

(Ps 145,1 i 9,10-11,12-13ab)
REFREN: Pan jest łagodny i bardzo łaskawy

Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

(Iz 45,8)
Niebiosa, spuśćcie sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela.

(Mt 11,11-15)
Jezus powiedział do tłumów: „Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha”.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

O św. Łucji (zm. ok. 304) wiemy tyle, że była dziewicą i męczennicą z czasów prześladowań rzymskich. Legendy, w które obrosło jej życie, jak ta, że została zadenuncjowana przez odrzuconego dla Jezusa wielbiciela, nie mają większej wartości historycznej. Jednak już sam fakt, że słaba dziewczyna znajduje w sobie dość siły, by dla Boga wyrzec się ludzkiej miłości, a nawet pokonać lęk przed śmiercią, pomaga nam uwierzyć, że dzisiejsze słowo o robaczku, z którego Bóg czyni mocarza i zdobywcę swego królestwa, jest czymś więcej niż piękną teorią.

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 51


Do góry

Patroni dnia:

Święta Łucja, dziewica i męczennica
najstarszy żywot św. Łucji pochodzi z V wieku. Była przeznaczona dla pewnego młodzieńca z niemniej szlachetnej rodziny. Kiedy udała się z pielgrzymką na grób św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić zdrowie dla swojej matki, miała się jej ukazać sama św. Agata i przepowiedzieć śmierć męczeńską. Kiedy więc Łucja powróciła do Syrakuz, cofnęła wolę wyjścia za mąż i rozdała majętność ubogim; złożyła także ślub dozgonnej czystości. Wkrótce wybuchło prześladowanie chrześcijan, kandydat do jej ręki zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Kiedy nawet tortury nie załamały bohaterskiej dziewicy, została ścięta mieczem. Działo się to 13 grudnia ok. 304 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

PRZYJDŹCIE DO MNIE

Jak się lituje Ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co Go kochają i szukają (Ps 103, 13)

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię... i znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 28–29). Jezus przyszedł „ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom głosić wolność, uciśnionych odsyłać wolnych” (Łk 4, 18). Zaprasza do siebie wszystkich ludzi, a szczególnie tych, którzy cierpią fizycznie i duchowo i są utrapieni przez trudności życia. On ich pocieszy, wzmocni ich siły, udzieli im pociechy i odpoczynku.

Dzisiaj ludzie, porwani gorączką działania, wydają się jakby niezdolni zatrzymać się, a jednak ich duch ogromnie potrzebuje orzeźwiającego wytchnienia. Nie chodzi tutaj o odpoczynek, który rozleniwia, lecz o odpoczynek w samotności, milczeniu i modlitwie, są to bowiem nieodzowne warunki, aby odnaleźć siebie samych i spotkać się z Bogiem. Jezus zaprasza i powołuje do tego odpoczynku, sam na sam w ścisłej zażyłości z Nim: „Pójdźcie osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco” (Mk 6, 31). Bez tych chwil wytchnienia daremnie by człowiek usiłował żyć najprostszym, elementarnym życiem wewnętrznym. Wszelka działalność, chociaż doniosła i nagląca, powinna utrzymywać się w pewnych granicach i zostawić wystarczający czas dla najwyższej działalności — modlitwy. Te chwile są święte i nie mogą być obrócone na nic innego, aby nie narazić się na ryzyko zmarnowania własnego życia duchowego. Tutaj mają zastosowanie wielkie słowa Jezusa: „Starajcie się raczej o królestwo Boże” (Łk 12, 31). Królestwo Boże jest już, pod pewnym względem, w sercu chrześcijanina, który stał się mieszkaniem Trójcy Przenajświętszej. Lecz tego królestwa nie można odkryć bez chwil ucieczki od wszystkiego i od wszystkich, by skupić się w milczeniu i samotności, na poufnej modlitwie i osobistej rozmowie z Bogiem.

  • Boże mój, Trójco, którą uwielbiam, pomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie samej, abym mogła zamieszkać w Tobie nieporuszona i spokojna, jakby dusza moja była już w wieczności. Oby nic nie mogło zamącić mojego pokoju i nic wyprowadziło mnie z Ciebie, o moje niezmienne Dobro. Lecz niech każda chwila pogrąża mnie coraz bardziej w głębię Twojej tajemnicy. Uspokój moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje umiłowane mieszkanie i miejsce swego spoczynku; obym tam nigdy nie zostawiła Cię samego, lecz abym tam była cała, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała poddana Twojemu stwórczemu działaniu (bł. Elżbieta od Trójcy Świętej: Trójca Św. w moim życiu).
  • O Panie, gdybyśmy starali się często pamiętać o Tobie, Boski Gościu, który mieszkasz we wnętrzu naszym, niepodobna by nam było oddawać się tak namiętnie rzeczom tego świata, w porównaniu bowiem z tym, co posiadamy w samych sobie, okazałyby się poziome i niskie.
    A jednak u mnie nic zawsze tak było. Wiedziałam dobrze, że mam duszę, lecz nie rozumiałam jej ceny ani kto w niej mieszka, marności życia bowiem jak przepaska zasłaniały mi oczy i nic nic widziałam. Gdybym wówczas była znała tę prawdę, tak jak dzisiaj ją znam, że w tym małym pałacu duszy mojej mieszka tak wielki Król, pewnie nic byłabym Cię tak często zostawiała samego, lecz przynajmniej niekiedy dotrzymywałabym Ci towarzystwa i byłabym pilniej starała się o to, by Cię nie obrażać. Jakiż to dziw niepojęty, widzieć Ciebie, Boże mój, bo mogąc swoją wielkością wypełnić więcej niż tysiące światów, zamykasz się w takim ciasnym przybytku!... Ty jesteś Panem świata i możesz czynić, co zechcesz, lecz dla miłości, jaką nas miłujesz, przystosowujesz się do miary naszej... Gdy zechcesz, możesz według swego upodobania rozszerzyć ten ciasny pałac duszy. Ważne dla nas jest to, abyśmy Ci _go cały oddali, wyrzucając z niego wszystko, abyś Ty mógł umieszczać tam lub usuwać zeń, co zechcesz, jak w swojej własności (św. Teresa od Jezusa: Droga doskonałości 28, 10–12).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 79


Do góry

Książka na dziś

Targ zamknięty. Lekcje Hioba. Droga do Zbawienia

Adam Szustak OP

Od wieków próbujemy handlować z Bogiem. „Panie, wysłuchaj mnie… Widzisz, jak bardzo się staram. Co jeszcze mam zrobić, aby zasłużyć na Twoje błogosławieństwo?” – Kto z nas choć raz nie odbył takiej rozmowy z Bogiem? A co, jeśli Boga wcale nie obchodzi jakie ofiary mu składasz…

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.