pobierz z Google Play

12 grudnia 2018

Środa

Środa II tygodnia adwentu - wspomnienie dowolne Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe

Czytania: (Iz 40,25-31); (Ps 103,1-2,3-4,8.10); ; (Mt 11,28-30);

Rozważania: Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Eucharystia

Czytania

(Iz 40,25-31)
„Z kimże byście mogli Mnie porównać, tak, żeby Mi dorównał?” — mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie uchyli. Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: „Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo me przed Bogiem przeoczone?” Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Pan to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona. On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy; lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.

(Ps 103,1-2,3-4,8.10)
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i uleczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.


Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

(Mt 11,28-30)
Jezus przemówił tymi słowami: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Trudno czasem przyjść do Boga, kiedy sumienie wyrzuca nam popełnione zło lub po prostu jesteśmy z siebie niezadowoleni. Wciąż mamy poczucie, że powinniśmy najpierw dobrym życiem zasłużyć sobie na Jego miłość. Tymczasem Kościół modli się dziś o doświadczenie pocieszającej obecności niebieskiego Lekarza, Jezusa Chrystusa, który odpuszcza grzechy, pomnaża siły, daje ukojenie duszom. On sam w Ewangelii zaprasza do siebie utrudzonych i obciążonych, obiecując im pokrzepienie. Idźmy więc z radością na spotkanie Pana.

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 46-47


Do góry

Patroni dnia:

Święty Finian
urodził się około 470 roku w Myshall (Irlandia). Finian od dzieciństwa poznawał wiarę chrześcijańską, przez długi czas był wychowankiem biskupa Fortcherna z Trim, ucznia św. Patryka. Młody Finian wyjechał do Francji, gdzie w słynnym klasztorze św. Marcina w Tours zapoznał się z zachodnim życiem monastycznym. Potem wyjechał na studia do Walii. Studiowanie zajęło mu ponad 30 lat. Około roku 520 wrócił do rodzinnej Irlandii. W ojczyźnie natychmiast zajął się pracą ewangelizacyjną oraz budową kościołów i zakładaniem klasztorów. Jest uważany za jednego z największych ojców irlandzkiego monastycyzmu. Zmarł 12 grudnia między 549 a 552

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Gdybyś znała dar Boży!

„Śpiewajcie dla Pana, błogosławcie Jego imię, z dnia na dzień głoście Jego zbawienie” (Ps 96, 2)

„Oto Pan przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę... podobnie pasterz pasie swoją trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie” (Iz 40, 10–11). Oto wspaniały obraz Boga, który z mocą przychodzi uwolnić Izraela, i drugi obraz, pełen słodyczy i łagodności obraz Pana prowadzącego swój lud z czulą troską, jaką ma pasterz dla swojej trzody. Obraz ten był tak bardzo drogi dawnym prorokom, że posługiwali się nim, by wyrazić miłość Boga ku Izraelowi. Również Jezus posłużył się tym obrazem i zastosował go do siebie. Dobry pasterz zostawia „dziewięćdziesiąt dziewięć owiec na górach i idzie szukać tej, która się zabłąkała”, chce bowiem, „żeby nie zginęło ani jedno z tych małych” (Mt 18, 12. 14). Jezus, jako dobry pasterz odda życie za swoje owce, miłuje i zna ludzi, każdego człowieka z osobna, i pragnie z każdym nawiązać ścisłą zażyłość, taką jaka istnieje między Nim a Ojcem Jego (J 10, 14–15). Nikt, nawet najmniejszy, nie zostanie zapomniany. Pan chce zgromadzić przy sobie wszystkich ludzi nie tylko po to, by ich zbawić, lecz także by im ofiarować swoją przyjaźń i dopuścić ich do ścisłej zażyłości z sobą. Do wszystkich kieruje wielką obietnicę: „Jeśli Mnie kto miłuje... Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać” (J 14, 23).

Izrael posiadał wielki przywilej obecności Boga wśród swojego ludu. Bóg towarzyszył mu na pustyni, opiekował się nim na polu walki, prowadził powracającego z niewoli babilońskiej, założył swoje mieszkanie w arce świętej, a później w świątyni jerozolimskiej. Nowemu Izraelowi Jezus wyraźnie objawia przywilej niepomiernie większy: zamieszkiwanie Trójcy Świętej w tych, którzy Go miłują. Bóg nie tylko jest pasterzem czy obrońca, który prowadzi, pociesza, opiekuje się i zbawia swój lud, lecz jest również przyjacielem, gościem, który pragnie założyć swoje mieszkanie w sercu człowieka i żyć z nim w ścisłej zażyłości.

  • O Panie mój i Dobro moje! — nic mogę wspominać o tej tajemnicy bez leź i bez wielkiej radości duszy mojej! Dopóki nie popełnimy winy, możemy cieszyć się towarzystwem Twoim, jak i Ty znajdujesz te radość, przebywając z nami, sam bowiem powiedziałeś, iż rozkoszą Twoją jest mieszkać z synami człowieczymi! O Panie mój, jak to być może? Zawsze jest dla mnie niewypowiedzianą pociechą, kiedy słyszę to powiedzenie. Czy to być może, Panie, by znalazła się taka dusza, która by zrozumiawszy, że Ty znajdujesz rozkosz dla siebie w przebywaniu z nią, ponownie obrażała Cię i zapomniała o tylu tak wielkich laskach i dowodach miłości Twojej, o której nie może wątpić, bo widzi jasno w samej sobie jej działanie? Niestety tak jest, o Panie! Ja jestem tą duszą, bo nic raz, ale wiele razy obrażałam Cię... z tej niewdzięczności nieskończona dobroć Twoja już wywiodła nieco dobrego, i im większe było zło, tym wspanialej jaśnieje wielkie dobro miłosierdzia Twego! O, jakże słuszny mam powód wysławiać na wieki to Miłosierdzie Twoje! Panie, daj mi łaskę, abym je mogła wysławiać na wieki (św. Teresa od Jezusa: Życie 14, 10).
  • Boże mój, jestem przejęty, chciałbym powiedzieć: „Odejdź ode mnie, Panie, bom człowiek grzeszny”, jednak nie wypowiadam tego, o nic!, lecz coś przeciwnego: „Zostań z nami, o Panie, ponieważ noc się zbliża”. Pozostaję w nocy grzechu, a światło zbawienia może przyjść tylko od Ciebie. Pozostań, o Panie, ponieważ jestem grzesznikiem; jestem przejęty widząc wszystkie niedoskonałości, jakie w każdej godzinie czy chwili nieustannie popełniam wobec Ciebie... Ty jesteś we mnie, a ja przed Tobą i w Tobie, od rana do wieczora i każdej chwili, popełniam niedoskonałości i biedy bez liku, w myślach, słowach i uczynkach...
    To właśnie przeszkadzało mi przez długi czas szukać Ciebie w sobie samym, by uwielbiać Cię i stanąć u Twoich nóg. Byłem przejęty, kiedym słyszał Ciebie we mnie, tak bliskiego mojej nędzy i moim niezliczonym niedoskonałościom (Ch. De Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 75


Do góry

Książka na dziś

Eucharystia

Bp Robert Barron

Wykorzystując Słowo Boże i teksty ojców Kościoła, ale też źródła historyczne, filozoficzne oraz dzieła literackie i filmowe, w oryginalny sposób pokazuje czytelnikowi podstawy i znaczenie Eucharystii jako świętego posiłku, ofiary i realnej obecności Jezusa.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.