pobierz z Google Play

26 października 2018

Piątek

Piątek XXIX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne błogosławionej Celiny Borzęckiej, zakonnica

Czytania: (Ef 4, 1-6); (Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6); (Mt 11, 25); (Łk 12, 54-59);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Różaniec

Czytania

(Ef 4, 1-6)
Bracia: Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

(Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6)
REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
którego dusza nie lgnęła do marności.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

(Mt 11, 25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Łk 12, 54-59)
Jezus mówił do tłumów: "Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak się dzieje. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże chwili obecnej nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne? Gdy idziesz do sprawującego władzę ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie zaciągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni pieniążek".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Znosić siebie nawzajem w miłości; to szanować inność drugiego. Pozwolić bez złości i zazdrości, by wiódł życie według swoich własnych wyborów, dźwigając także ich konsekwencje. Czy tego chcę, czy nie, drugi człowiek wpisany jest w moje życie. Mogę go obdarować dobrem, a mogę mu szkodzić. Ale mogę też zbliżyć się do niego, przekraczając lęk o siebie, a to już pierwszy krok do znoszenia siebie nawzajem w miłości. Strzeżmy się jednak, byśmy nie pozostawali obojętni, gdyż to jest zawsze ukrytą formą nienawiści.

O. Tomasz Zamorski OP, "Oremus" październik 2006, s. 111


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiona Celina Borzęcka, zakonnica
urodziła się 29 października 1833 r. Rodzice zadbali o to, by otrzymała staranne wykształcenie i wychowanie. W 1853 r. wyszła za mąż za Józefa Borzęckiego, właściciela majątku Obrembszczyzna koło Grodna. rodziła czworo dzieci, z których dwoje - Marynia i Kazimierz - zmarło jako niemowlęta. Po śmierci męża, w 1875 r. Celina Borzęcka wyjechała z córkami do Rzymu. Poznała generała zmartwychwstańców, ks. Piotra Semenenkę, który stał się jej spowiednikiem i przewodnikiem duchowym. Pod jego wpływem postanowiła wraz z córką Jadwigą założyć żeńską gałąź zgromadzenia, do którego należał. 6 stycznia 1891 r. Celina i Jadwiga złożyły śluby wieczyste. Dzień ten jest uważany za początek Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania. W 1906 r. Celina przeżyła cios - nieoczekiwanie zmarła jej córka Jadwiga, współzałożycielka zgromadzenia i najbliższa współpracownica. Zmarła w Krakowie 26 października 1913 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

ROBOTNICY NA ŻNIWO

Panie, spraw, abym mógł z Tobą służyć i wydać moje życie na okup za wielu (Mk 10,45)

Robotników ewangelicznych trzeba przygotować. Jezus potwierdził to w sposób bardzo wymowny swoim życiem i swoją nauką. Jest wielką tajemnicą fakt, że On, posłany głosić królestwo Boże, poświęcił trzydzieści lat swojego krótkiego życia ziemskiego na modlitwę, na życie w milczeniu i ukryciu w Nazaret, i tylko trzy lata obrócił na bezpośrednie apostolstwo. A przecież praca nagliła: głoszenie Ewangelii, wychowywanie Apostołów, założenie Kościoła. Lecz Jezus nie spieszył się i zanim rozpoczął swoją posługę, usunął się na pustynię, gdzie spędził czterdzieści dni na poście i nieustannej rozmowie z Ojcem. Podobnie ma się rzecz z Apostołami. Nim zlecił im misję przepowiadania. Pan zatrzymał ich przy sobie, by ich przygotować. Poucza ich i upomina, uczy ich modlitwy, praktyki cnót, życia według wymagań posłannictwa, jakie im zostanie powierzone, i tylko niekiedy, aby nabrali doświadczenia, nakłada na nich jakiś obowiązek bezpośredniego apostolstwa. Na koniec, zanim roześle ich ostatecznie na podbój świata, pragnie, aby wzmocnili swoją duszę karmiąc się Jego Ciałem, patrząc na Jego mękę, wyczekując na modlitwie przyjścia Ducha Świętego.

Kościół idąc tym śladem chce, aby zanim apostołowie pójdą pracować przy żniwie Pana, przygotowywali się nie tylko kulturalnie, lecz także duchowo. Odnośnie do kleryków Sobór mówi: „niech nauczą się żyć w ścisłej i nieustannej łączności z Ojcem przez Syna Jego Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. Niech nauczą się szukać Chrystusa w wiernym rozważaniu słowa Bożego, w czynnym uczestnictwie w świętych tajemnicach Kościoła, a przede wszystkim w Eucharystii i w Bożym oficjum... Niech alumni uczą się żyć według wzoru Ewangelii, umacniać się w wierze, nadziei i miłości, aby praktyką tych cnot wyrobili w sobie ducha modlitwy” (DFK 8). Bez poważnej formacji duchowej żaden apostoł — ani kapłan, ani zakonnik lub świecki — nie potrafi rozwijać skutecznego apostolstwa.

  • O Panie, chcę dawać Ciebie duszom, a dusze Tobie; sobie zaś, biednemu i nędznemu narzędziu, pracę, wyrzeczenie i radości zjednoczenia z Tobą, o umiłowany Mistrzu!... Spraw, abym coraz lepiej widział ścisłe więzy łączące apostolstwo z ofiarą i umartwieniem... Poprzez modlitwę i umartwienie chcę dążyć do zjednoczenia z Tobą w wewnętrznym życiu duszy; przez apostolstwo płynące z modlitwy i umartwienia chcę dążyć do zjednoczenia z Tobą w czynnościach zewnętrznych. Spraw, abym nigdy nie zapominał celu; radosnego zjednoczenia, jeżeli Ty, o Boże... udzielisz mi go, i zjednoczenia w cierpieniu, jeśli tak Tobie się spodoba, o Panie. Lecz w każdym razie zjednoczenie, zażyłość z Tobą we wnętrzu mej duszy i na zewnątrz, poprzez duszę (G. Canovai).
  • Spraw, o Panie, aby modlitwa była dla mnie źródłem światła w posłudze pasterskiej. Nie tylko powinienem nawracać grzeszników, lecz także kierować doskonalszymi duszami na Twoich drogach, powinienem głosić mądrość wśród doskonałych; powinienem być dla nich przewodnikiem na drodze modlitwy, bronić ich przed złudzeniami miłości własnej. Użycz mi więc łaski, abym był solą ziemi, światłością świata, okiem rozjaśniającym całe ciało Kościoła i ustami, które oznajmiają naukę tradycji.
    O, kto mi da takiego ducha modlitwy, który ma wszelką moc nad Tobą, o Boże, a pasterzowi udziela wszystkiego, czego mu brak w stosunku do jego trzody? To duch modlitwy kształtuje nowych apostołów, aby przemienić oblicze ziemi... Życie apostoła polega na nieustannej modlitwie, by Cię miłować i sprawić, abyś był miłowany, Boże mój. Daj, abym żył tym życiem ukrytym z Chrystusem w Tobie, a zakosztuję, jak dobry jesteś. Panie. Wówczas stanę się kolumną Twojego domu, miłością i rozkoszą Kościoła (F. Fénélon).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 359


Do góry

Książka na dziś

Różaniec

Alicja Lenczewska

Matka Boża, objawiając się dzieciom w Fatimie, za każdym razem prosiła je o codzienną modlitwę różańcową. Rozważania spisane przez Alicję Lenczewską stanowią zachętę do odmawiania tej pięknej modlitwy.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.