26 SIERPNIA 2018

Niedziela XXI tygodnia okresu zwykłego

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

Dzisiejsze czytania: Prz 8, 22-35; Ps 48, 2-3ab. 9. 10-11. 13-15; Ga 4, 4-7; J 2, 1-11

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Uzdrawiająca moc Maryi

Dzisiejsze czytania

(Prz 8, 22-35)
To mówi Mądrość Boża: "Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, przed swymi czynami, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał ani źródła, co wodą tryskają, i zanim góry stanęły. Poczęta jestem przed pagórkami, nim ziemię i pola uczynił, początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich. Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie. Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana".

(Ps 48, 2-3ab. 9. 10-11. 13-15)
REFREN: Tyś wielką chlubą naszego narodu

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały
w mieście naszego Boga.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie,
radością jest całej ziemi.

Cośmy słyszeli, to zobaczyliśmy
w mieście Pana Zastępów,
w mieście naszego Boga;
Bóg je umacnia na wieki.

Rozważamy, Boże, Twoją łaskawość
we wnętrzu Twojej świątyni.
Jak imię Twe, Boże, tak i chwała Twoja
sięga po krańce ziemi.
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

Obejdźcie dokoła Syjon,
policzcie jego wieże.
By powiedzieć przyszłym pokoleniom,
że Bóg jest naszym Bogiem na wieki.

(Ga 4, 4-7)
Bracia: Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: „Abba, Ojcze”. A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

(Łk 1, 28)
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.

(J 2, 1-11)
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

To jest naprawdę święta góra. Obojętnie, czy zobaczymy ją w telewizji, czy staniemy u jej stóp utrudzeni pieszą wędrówką. Zawsze jest dla nas znakiem Bożej opieki, miejscem, gdzie dzieją się rzeczy doniosłe, nawet gdy zna je tylko nasze serce. I możemy być daleko, ale ona jest i my wiemy, że jest, że Bóg zostawił nam znak, że pamięta, że czuwa nad nami. Maryja modli się tam z nami i za nas i wciąż mówi: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie".

o. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" sierpień 2006, s. 120

 

„Panie, Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli” (J 6, 68-69)

Wybór Boga i wierność względem Niego są dzisiaj tematem pierwszego i trzeciego czytania.

Kiedy naród żydowski przeszedł przez Jordan i miał wejść do ziemi obiecanej, Jozue postawił przed nim dylemat: albo zbratać się z bałwochwalcami, albo wybrać Pana (Joz 24, 1-2a. 15-18). Innymi słowy: albo Bóg, albo bóstwa. Odpowiedź jest jednomyślna: „Dalekie jest to od nas, abyśmy mieli opuścić Pana, a służyć bóstwom obcym!... My chcemy służyć Panu, bo On jest naszym Bogiem” (tamże 16. 18). Niestety, w praktyce jak to już miało miejsce w przeszłości, Izrael nie przestanie wahać się między wiernością Bogu a bałwochwalstwem. Teoretycznie mówiąc, wybór został dokonany: naród uznaje, że tylko Pan jest jego Bogiem, i jeśli później wielu, a nawet większość, sprzeniewierzy się, pozostanie zawsze „reszta”, która wytrwa w wierności. Jest to upomnienie wzywające do zastanowienia się, że nie wystarczy wybrać Boga jeden tylko raz w Życiu, lecz trzeba odnawiać każdego dnia własny wybór pamiętając, że nie można służyć Bogu i równocześnie zasadom świata, próżnościom jego i kaprysom, które właśnie są bożkami.

Na zakończenie długiego przemówienia o ”chlebie Życia” (J 6, 61-70) również Jezus stawia swoich słuchaczy przed wyborem: albo iść za Nim przyjmując tajemnicę Jego Ciała i Krwi danych ludziom na pokarm, albo odejść od Niego. Nie tylko Żydzi zgorszyli się Jego słowami, także „wielu spośród Jego uczniów” szemrało: „trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (tamże 60). A Jezus, zamiast zmienić sposób mówienia, podkreśla konieczność wiary: „Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (tamże 63-64). Nie należy więc gorszyć się lub rozprawiać, trzeba wierzyć. Bez wiary, bez Ducha Świętego, który oświeca i ożywia, nawet tajemnica Ciała Chrystusowego może pozostać „ciałem”, które nic nie pomaga duchowi i nie daje życia. Bez wiary człowiek może słyszeć Chrystusa mówiącego o ciele i krwi, może widzieć chleb i wino, lecz nie zrozumie wielkiej rzeczywistości ukrytej w tych słowach i w tych znakach. Nie należy zbyt pochopnie potępiać tych, którzy nie wierzą; trzeba raczej współczuć i modlić się, aby ludzie otwarli się na dar wiary, jakiego Bóg hojnie udziela, i nie odrzucali go stawiając ponad niego swoje krótkowzroczne, czysto przyrodzone rozumowania. Z powodu tego odrzucenia „wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło” (tamże 66). Zadziwiające, że Pan nie czyni nic, aby ich zatrzymać, lecz zwracając się do Dwunastu pyta: „Czyż i wy chcecie odejść?” (tamże 67). Tajemnica Chrystusa jest jedna i niepodzielna: albo się ją przyjmuje całkowicie, albo odrzucając jej jeden szczegół, zaprzecza się wszystkiemu. Ani współczucie dla niewierzących, ani pragnienie pociągnięcia braci oddalonych nie może usprawiedliwić pomniejszenia tego, co Jezus powiedział w odniesieniu do Eucharystii. Nikt więcej niż On nie umiłował ludzi i nie pragnął ich zbawienia; jednak wolał stracić „wielu” uczniów raczej, niż złagodzić chociażby jedno ze swoich słów. Kto wybrał Chrystusa, może tylko odpowiedzieć jak Piotr: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga” (tamże 68-69). Trzeba w duchu bojaźni pamiętać, że Judasz oderwał się od Mistrza właśnie przy tej sposobności; zapowiedz Eucharystii stała się punktem porównania prawdziwości wyboru Chrystusa nie tylko ze strony ludu, lecz także uczniów i Apostołów. W taki sposób wiara będzie trwała poprzez wieki, odróżniając prawdziwych uczniów Chrystusa.

  • Boże, Ty jednoczysz w dążeniu do Ciebie serca Twoich wiernych, daj swojemu ludowi miłować to, co nakazujesz, dążyć do tego, co obiecujesz, abyśmy wśród zmienności świata tam wznieśli nasze serca, gdzie są prawdziwe radości (Mszał Polski: kolekta).
  • Przez wiarę, o Panie, łączymy się z Tobą, pojmowanie zaś ożywia nas. Spraw, abyśmy pierwej wiarą się łączyli z Tobą, by przez nią pojmowanie się ożywiło. Kto się nie łączy z Tobą, sprzeciwia się Tobie; kto zaś sprzeciwia się Tobie, nie wierzy. Czy ten, kto nie wierzy, może być ożywiony? Odwraca się on od promieni światła, które powinno go przeniknąć; nie odwraca od Niego oczu, lecz umysł dlań zamyka... Spraw, o Panie, abym wierzył i ducha otworzył; niechaj otworzę, a będę oświecony.
    Do kogo pójdziemy, jeżeli odstąpimy od Ciebie? „Ty masz słowa życia wiecznego”... Dajesz nam życie wieczne udzielając nam Ciała i Krwi Twojej. „A myśmy uwierzyli i poznali...” Uwierzyliśmy i poznaliśmy; gdybyśmy bowiem pierwej poznali, a potem chcieli uwierzyć, nie moglibyśmy mieć ani poznania, ani wiary. A w co uwierzyliśmy i co poznaliśmy? To, „żeś Ty jest Chrystus Syn Boga”, czyli iż Ty jesteś życiem wiecznym i że w Twym Ciele i Krwi dajesz to, czym Ty jesteś (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 100

Do góry

Książka na dziś

Uzdrawiająca moc Maryi

Uzdrawiająca moc Maryi

ks. Adam Rybicki

Fizyczna przemoc pozostawia rany widoczne, ale o wiele trwalsze są te, które psychologowie nazywają emocjonalnymi - ukryte, które nieraz wiele lat żyją w formie przetrwalnikowej, aby w pewnym momencie się ujawnić, rzutują one na wiele sfer funkcjonowania człowieka.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.