16 KWIETNIA 2018

Poniedziałek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Dz 6, 8-15; Ps 119 (118), 23-24. 26-27. 29-30; J 6, 22-29

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Adnotacje 1988-2014

Dzisiejsze czytania

(Dz 6, 8-15)
Szczepan, pełen łaski i mocy, działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi zwanej synagogą Wyzwoleńców oraz Cyrenejczyków i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, przystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał. Podstawili więc ludzi, którzy zeznali: "Słyszeliśmy, jak on wypowiadał bluźnierstwa przeciwko Mojżeszowi i Bogu". W ten sposób podburzyli lud, starszych i uczonych w Piśmie. Przybiegli, porwali go i zaprowadzili przed Sanhedryn. Tam postawili fałszywych świadków, którzy zeznali: "Ten człowiek nie przestaje mówić przeciwko temu świętemu miejscu i przeciwko Prawu. Bo słyszeliśmy, jak mówił, że Jezus Nazarejczyk zburzy to miejsce i pozmienia zwyczaje, które nam Mojżesz przekazał". A wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego, podobną do oblicza anioła.

(Ps 119 (118), 23-24. 26-27. 29-30)
REFREN:Błogosławieni słuchający Pana

Chociaż zasiadają możni, przeciw mnie spiskując,
Twój sługa rozmyśla o Twoich ustawach.
Bo Twe napomnienia są moją rozkoszą,
moimi doradcami Twoje ustawy.

Wyjawiłem Ci moje drogi, a Ty mnie wysłuchałeś,
naucz mnie swoich ustaw.
Pozwól mi zrozumieć drogę Twych przykazań,
abym rozważał Twoje cuda.

Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa,
obdarz mnie łaską Twojego Prawa.
Wybrałem drogę prawdy,
pragnąc Twych wyroków.

(Mt 4, 4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(J 6, 22-29)
Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: "Rabbi, kiedy tu przybyłeś?" W odpowiedzi rzekł im Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec". Oni zaś rzekli do Niego: "Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?" Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: "Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Między elementarnymi potrzebami życiowymi, a głodem Boga rodzi się swoiste napięcie, bywa, że i konkurencja. Zaspokoić głód chleba, dachu nad głową, a potem bez żadnego ryzyka podążyć za Bogiem? Chrystus wyzwala nas z takiego myślenia i nie chce pozwolić na takie przywiązanie do Niego, które zależy od sytości żołądka. Boga można bowiem wybrać tylko ze względu na Niego samego.

o. Tomasz Zamorski OP, "Oremus" Okres Wielkanocny 2009, s. 59

Do góry

 

Z JEZUSEM

Panie, Ty jesteś moim pasterzem; Ty orzeźwiasz moją dusze (Ps 32, 1.3)

Chrystus — ośrodek modlitwy i kultu liturgicznego, powinien być również ośrodkiem modlitwy osobistej., Ja jestem drogą i prawdą, i życiem — oświadczył Jezus — nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” (J 14, 6). Bóg, chcąc przyprowadzić ludzi do przyjaźni z sobą, raczył posłużyć się swoim Boskim Synem. I my, jeśli chcemy iść do Boga, winniśmy postępować tą samą drogą; szukać Chrystusa, przywiązać się do Niego — naszego Pośrednika, Mistrza, Odkupiciela.

Św. Teresa rozprawiając o modlitwie pisze: „Sposób trzymania się stale w obecności Chrystusa Pana pożyteczny jest w każdym stanie i jest środkiem niezawodnym do szybkiego postępu” (Ż. 12, 3). Ta rada ma znaczenie zarówno dla początkujących, jak i dla doświadczonych, bo Jezus dla wszystkich jest Mistrzem, przewodnikiem, a także ośrodkiem modlitwy. Jest Mistrzem: „Nauczyciel jest i woła cię” (J 11, 28); tylko On ma słowa życia wiecznego. On w czasie modlitwy poucza swoich przyjaciół, objawia im siebie samego oraz tajemnice Boże: „Oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15, 15). Uczy modlić się do Ojca niebieskiego w skrytości, wielbić Go we wnętrzu serca „w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Udziela wody żywej, która gasi pragnienie i rozpala miłość Bożą: „O gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: «Daj mi się napić», prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej” (tamże 10). „On — kończy św. Teresa — wspiera, ducha dodaje, i nigdy nie zawiedzie, On przyjaciel prawdziwy... nie inaczej możemy podobać się Bogu i nie inaczej Bóg postanowił użyczać nam wielkich łask, jak tylko przez to najświętsze człowieczeństwo Chrystusa, w którym, jak sam powiedział, dobrze sobie upodobał... przez tę bramę trzeba nam wchodzić, jeśli chcemy, aby Boski Majestat objawiał nam tajemnice swoje” (Ż. 22, 6). Istotnie, sam Jezus oświadczył: „Ja jestem bramą: jeżeli ktoś wejdzie przeze mnie, będzie zbawiony — wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę” (J 10, 9). Kto obiera Chrystusa za przewodnika swej modlitwy, idzie drogą bardzo pewną i może powiedzieć z Psalmistą: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach, prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć. Orzeźwia moją duszę” (Ps 23, 1-3).

  • Umiłowałeś nas, o Panie Jezu Chryste, Miłości niezgłębiona, ogromem swojej miłości; dla nas stałeś się człowiekiem; uniżyłeś samego siebie, aby nas wywyższyć, pochyliłeś się ku nam, aby nas podnieść. Ogołociłeś się ze swojego majestatu, aby napełnić nas swoją boskością; zstąpiłeś do nas, abyśmy wstąpili do Ciebie.
    Ani ojciec, ani matka, ani przyjaciele, ani ktokolwiek inny nie miłuje nas tak, jak Ty, o Panie, który nas stworzyłeś...
    Jakie to szczęście i jakie dobro pożądania godne, odczuwać potęgę Twojej miłości, o Panie Jezu Chryste, który każdego dnia oświecasz naszego ducha promieniami wielkiego żaru miłości, leczysz rany duszy, rozjaśniasz tajemnice serca, posilasz i rozgrzewasz duszę napełniając ją krzepiącą słodyczą!
    O, jak słodka i miłosierna jest łaskawość i delikatność Twojej miłości, o Panie Jezu Chryste, dawco tej miłości, jaką cieszą się ci, co niczego prócz Ciebie nie miłują ani nie szukają, ani nawet nie pragną o tym myśleć.
    Ty nas zapraszasz, porywasz i pociągasz do swojej miłości uprzedzając nas, tak wielka jest bowiem moc Twojej miłości (R. Giordano).
  • O Chryste, Ty nie jesteś jedną prawdą wśród innych prawd. Ty jesteś Prawdą, a wszystko, co jest prawdziwe na tym świecie, jest Tobą. Ty nie jesteś jakąś miłością wśród innych miłości. Ty jesteś Miłością, która oczyszcza, uświęca, jednoczy — nie umniejsza, lecz dopełnia wszystkie miłości prawdziwe. Ty nie jesteś jednym spośród wielu środków, którego by można używać obok innych, wątpiąc o jego skuteczności... jesteś drogą, a równocześnie prawdziwym kresem, jesteś życiem...
    Ach, Panie! Cóż robiłbym bez Ciebie, skoro Ty wszystko zagarnąłeś we mnie, bo jesteś tym, co istnieje we mnie najbardziej ukryte, bo jesteś moją wielkością, moim życiem, moim wszystkim.
    O Chryste, wyznaję, że jesteś jedynym moim Panem na wieki. Biada mi, gdybym chciał ofiarować moje serce i ducha innemu mistrzowi! Nie ma bowiem innych nauczycieli dla człowieka i innych miłości prócz Miłości.
    Oto masz wszystkie moje możliwości, wszystkie moje talenty, jakimi rozporządzam... nie chce ukrywać niczego przed Tobą, niczego Ci odbierać, niczego wycofywać... wszystko Tobie oddaje... ta więź między nami jest więzią osoby z osobą, miłości z miłością, z tym jedynym pragnieniem, aby nie stawiać granic miłości... miedzy nami wszystko jest na śmierć i życie (P. Lyonnet).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 483

Do góry

Książka na dziś

Adnotacje 1988-2014

Adnotacje 1988-2014

KIKO ARGÜELLO

Zapiski prowadzone przez Kiko Argüello – jednego z inicjatorów Drogi Neokatechumenalnej, wspólnoty ważnej dla Kościoła na całym świecie. Pokazują jej historię i przeżycia zwykłego człowieka, który doznaje łaski rozmowy z Bogiem, zmaga się ze swoimi słabościami i wielbi Stwórcę. Lektura cenna nie tylko dla członków neokatechumenatu. Inspirację znajdą tu ci, którzy poszukują swojej ścieżki do Pana. Czytanie można rozpocząć w dowolnym momencie i kolejności – umożliwiają to krótkie formy literackie, hymny pochwalne i psalmy, pisane przez Kiko na przestrzeni lat.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.