16 LISTOPADA 2017

Czwartek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Mdr 7,22-8,1; Ps 119,89-90.91 i 130.135 i 175; Łk 21.36; Łk 17,20-25

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Opętanie i egzorcyzmy w praktyce

Dzisiejsze czytania

(Mdr 7,22-8,1)
Jest bowiem w Mądrości duch rozumny, święty, jedyny, wieloraki, subtelny, rączy, przenikliwy, nieskalany, jasny, niecierpiętliwy, miłujący dobro, bystry, niepowstrzymany, dobroczynny, ludzki, trwały, niezawodny, beztroski, wszechmogący i wszystkowidzący, przenikający wszelkie duchy rozumne, czyste i najsubtelniejsze. Mądrość bowiem jest ruchliwsza od wszelkiego ruchu i przez wszystko przechodzi, i przenika dzięki swej czystości. Jest bowiem tchnieniem mocy Bożej i przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego, dlatego nic skażonego do niej nie przylgnie. Jest odblaskiem wieczystej światłości, zwierciadłem bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci. Jedna jest, a wszystko może, pozostając sobą, wszystko odnawia, a przez pokolenia zstępując w dusze święte, wzbudza przyjaciół Bożych i proroków. Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z Mądrością. Bo ona piękniejsza niż słońce i wszelki gwiazdozbiór. Porównana ze światłością - uzyska pierwszeństwo, po tamtej bowiem nastaje noc, a Mądrości zło nie przemoże. Sięga potężnie od krańca do krańca i włada wszystkim z dobrocią.

(Ps 119,89-91.130.135.175)
REFREN: Słowo Twe, Panie, niezmienne na wieki

Twoje słowo, Panie, jest wieczne,
niezmienne jak niebiosa.
Twoja wierność przez pokolenia,
umocniłeś ziemię, by trwała.

Wszystko trwa do dzisiaj według Twoich wyroków,
bo wszelkie rzeczy Ci służą.
Poznanie Twoich słów oświeca
i naucza niedoświadczonych.

Okaż Twemu słudze światło swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.
Niech żyje moja dusza i niech Ciebie chwali,
niech mnie wspierają Twoje wyroki.

(Łk 21,36)
Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

(Łk 17,20-25)
Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: "Oto tu jest" albo: "tam". Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest. Do uczniów zaś rzekł: Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: Oto tam lub: Oto tu. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Często ulegamy pokusie niezdrowej pogoni za nadzwyczajnymi zjawiskami, cudownościami. Tymczasem królestwo Boże „jest pośród nas”. Królestwo Boże to sam Jezus Chrystus zamieszkujący w nas przez dar swego Ducha. Rozwój królestwa Bożego w nas dokonuje się w pokorze, prostocie i uniżeniu, i nie towarzyszą mu jakieś spektakularne zjawiska. Doznają zawodu ci, którzy chcieliby znaków dających stuprocentową pewność w sprawach wiary. Uwierzyć Jezusowi – oznacza zaryzykować swoje życie. Do Boga idziemy drogą zawierzenia, często w ciemności, nie mając innej gwarancji niż Jego słowo, zmartwychwstanie Jezusa oraz świadectwo życia Maryi i świętych.

Maciej Zachara MIC, „Oremus” listopad 2001, s. 66

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Jak złoto w tyglu

„Duszę moją ogarnia wielka trwoga... Zwróć się, o Panie, ocal moją duszę, wybaw mnie przez Twoje miłosierdzie” (Ps 6, 4-5)

Aby osiągnąć ścisłe zjednoczenie z Bogiem, nie wystarczy kierować się wiarą w bezpośrednim obcowaniu z Nim, czyli w modlitwie i kontemplacji tajemnic Bożych, lecz taka postawa musi przepoić całe życie. Całe życie chrześcijanina powinno być drogą wiary czystej i silnej. Właśnie dlatego Bóg wystawia na twardą próbę swoich przyjaciół: pragnie uczynić ich zdolnymi do niezłomnej wiary w Niego. Ileż razy, na przykład, Bóg żądał od Mojżesza aktów ślepej wiary z pominięciem wszelkiego rozumowania i wszelkich możliwości ludzkich: iść do faraona, nakazać mu puścić wolno Żydów i stać się ich przewodnikiem w przedsięwzięciu, które potrafiłoby przerazić nawet olbrzyma, on zaś jest bojaźliwy i brak mu wymowy. „Przez wiarę — mówi św. Paweł — Mojżesz opuścił Egipt, nie uląkłszy się gniewu królewskiego... jakby widział Niewidzialnego” (Hbr 11, 27), A kiedy naród, znajdując się już na pustyni, widzi ścigających Egipcjan, kiedy nie ma pożywienia ani wody i zaczyna szemrać przeciwko Mojżeszowi grożąc mu, on nie upada na duchu, lecz ucieka się do Boga, który nagradza jego wiarę cudami: przejściem suchą nogą przez morze, manną, przepiórkami, wodą żywą wypływającą ze skały. Patriarcha cierpi jednak niezmiernie wskutek ciągłych buntów Izraela i skarży się Bogu: „Nie mogę już sam dłużej udźwignąć troski o ten lud, już mi nazbyt ciąży. Jeśli chcesz tak ze mną postępować, to raczej mnie zabij” (Lb 11, 14-15).

Trudno nieraz znieść niektóre doświadczenia i nie czuć się zmiażdżonym czy nie kierować jęków do Boga. Bóg nie potępia, rozumie je, spieszy z pomocą swoim sługom na tyle, aby mogli dalej iść wyznaczoną im drogą, lecz nie zaprzestaje doświadczeń. Owszem, dla Mojżesza np. nawet się wzmagają. Bóg, miłując go do tego stopnia, że rozmawia z nim „twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem” (Wj 33, 11) i objawia mu swoją chwałę (tamże 18-23), jest bardzo wymagający względem niego i kiedy raz zabrakło mu ufności, zapowiada mu, że nie wejdzie do Ziemi Obiecanej (Lb 20, 12).

Poprzez cierpienia życia Bóg pomnaża i umacnia wiarę swoich przyjaciół, aby przylgnęli do Niego całkowicie, a to, czego im nie daje tutaj, na ziemi, zachowuje na wieczność.

O Panie, to nie tylko zasłona ukrywa Cię przede mną, lecz mur nieprzenikniony. Jak to jest ciężkie po tym, gdy odczuwałam Ciebie tak blisko! Lecz jestem gotowa pozostać w tym stanie tak długo, jak się Tobie będzie podobało pozostawić mnie w nim, o mój Umiłowany, wiara bowiem mówi mi, że Ty jesteś jeszcze i zawsze przy mnie... Ciebie tylko szukam... Dopomóż mi więc ość do Ciebie przez czystą wiarę... Nigdy nie odczuwałam tak bardzo mojej nędzy, nigdy nie widziałam się tak nędzną, lecz ta nędza bynajmniej mnie nie zniechęca, owszem, zbliża mnie do Ciebie i sądzę, że właśnie z powodu mojej słabości miłujesz mnie tak bardzo, bo tylu łask mi udzieliłeś!... Udziel również innym duszom wszelkich słodyczy i pociech swoich, aby pociągnąć je do siebie. A mnie ciemność do Ciebie zbliża (bł. Elżbieta od Trójcy Św.: List 47).

Panie, nie każ mnie w Twoim gniewie i nie karz mnie w Twej zapalczywości... Bo winy moje przerosły moją głowę, gniotą mnie jak ciężkie brzemię. Cuchną, ropieją me rany na skutek mego szaleństwa. Jestem zgnębiony, nad miarę pochylony, przez cały dzień chodzę smutny... Przed Tobą, Panie, żadne me pragnienia i wzdychania nie są ukryte. Serce się we mnie trzepoce: moc mnie opuściła, zawodzi nawet światło moich oczu. Przyjaciele moi i sąsiedzi stronią od mojej choroby i moi bliscy stoją z daleka... A ja nie słucham – jak głuchy jestem i jak niemy co ust nie otwiera... Tobie ufam, o Panie, Boże mój, nie bądź daleko ode mnie! Spiesz mi na pomoc, zbawienie moje – o Panie! (Psalm 38, 2.5-7. 10-16. 22-23).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 446

Do góry

Książka na dziś

Opętanie i egzorcyzmy w praktyce

Opętanie i egzorcyzmy w praktyce

W Piśmie Świętym jest opisany przypadek, w którym Jezus wypędza demony z Gerazeńczyka. Pan Jezus jest pierwszym, a w istocie rzeczy jest jedynym egzorcystą, bo jako Bóg ma władzę nad wszelkim stworzeniem. Mocy rozkazywania złym duchom udzielił apostołom. Dlatego jeśli oni wyrzucają złe duchy przez modlitwę Kościoła, to tylko siłą i obecnością Ducha Świętego.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.