20 CZERWCA 2017

Wtorek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: 2 Kor 8,1-9; Ps 146,1-2.5-9; J 13,34; Mt 5,43-48

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Święty Paweł - pierwszy po Jedynym

Dzisiejsze czytania

(2 Kor 8,1-9)
Donosimy wam, bracia, o łasce Bożej, jakiej dostąpiły Kościoły Macedonii, jak to w dotkliwej próbie ucisku uradowały się bardzo i jak skrajne ich ubóstwo zajaśniało bogactwem prostoty. Według możliwości, a nawet - zaświadczam to - ponad swe możliwości okazały gotowość, nalegając na nas bardzo i prosząc o łaskę współdziałania w posłudze na rzecz świętych. I nie tylko tak było, jakeśmy się spodziewali, lecz ofiarowały siebie samych najprzód Panu, a potem nam przez wolę Bożą. Poprosiliśmy więc Tytusa, aby jak to już rozpoczął, tak też i dokonał tego dzieła miłosierdzia względem was. A podobnie jak obfitujecie we wszystko, w wiarę, w mowę, w wiedzę, we wszelką gorliwość, w miłość naszą do was, tak też obyście i w tę łaskę obfitowali. Nie mówię tego, aby wam wydawać rozkazy, lecz aby wskazując na gorliwość innych, wypróbować waszą miłość. Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.

(Ps 146,1-2.5-9)
REFREN: Przez całe życie będę chwalił Pana.

Chwal, duszo moja, Pana.
Będę chwalił Pana do końca swego życia,
będę śpiewał mojemu Bogu,
dopóki istnieję.

Szczęśliwy ten, kogo wspiera Bóg Jakuba,
kto pokłada nadzieję w Panu Bogu.
On stworzył niebo i ziemię, i morze,
ze wszystkim, co w nich istnieje.

On wiary dochowuje na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność więźniów.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

(J 13,34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

(Mt 5,43-48)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Idole. Wyznaczają trendy, wywołują zachwyt i podziw. Chcemy pobyć trochę w ich blasku, który jednak nie daje ciepła. A czy Bóg może stać się już nie idolem, ale wzorem dla naszego życia? Poprzeczka jest podniesiona niezwykle wysoko: Miłujcie! Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. Ale nagroda jest na miarę wymagań: „tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie”. Nie przemijający, złudny blask, ale ciepło Ojcowskiego serca. Bądźmy blisko Niego, a On uczyni nasze serca według serca swego.

Jacek Szymczak OP, „Oremus” czerwiec 2009, s. 70

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Jesteście moimi przyjaciółmi

„O Jezu, obym trwał w Twojej miłości” (J 15, 10)

W Słowie wcielonym „przybrana natura nie uległa zniszczeniu... Syn Boży... ludzkimi rękoma pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim kochał sercem” (KDK 22). Syn Boży swoją miłością pokonał wszystkie przestrzenie, stał się jednym z nas, zmieszał się z nami, upodobnił się do nas we wszystkim, prócz grzechu (Flp 2, 7-8; Hbr 4, 15). Raczył dzielić z nami nasze życie i losy: pracował, cierpiał, kochał jak my. Okazał swoją boską miłość poprzez wszystkie objawy miłości ludzkiej: tkliwość, współczucie, przyjaźń aż do łez. Ewangelia ukazuje, jak Jezus pragnął otaczać się dziećmi: „I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je” (Mk 10, 16); jak wzruszył się na widok wdowy opłakującej zmarłego syna i rzekł: „Nie płacz!” (Łk 7,13), a Jego współczucie sprawiło cud. Wzrusza się na widok trędowatych, paralityków, niewidomych, którzy wołają: „Panie, ulituj się nad nami, Synu Dawida!” (Mt 20, 30); wzrusza się na widok tłumu, idącego za Nim od trzech dni, i nie chce go odprawić głodnym. Lituje się nad grzesznikami i nie wzdraga się zasiąść z nimi do stołu. Lituje się nad kobietą cudzołożną, którą odsyła po rozgrzeszeniu, nad kobietą występną, która w domu Szymona rzuciła się do Jego stóp. A gdy ludzie opierają się Jego miłości, Jezus cierpi roniąc łzy; na widok Jerozolimy „zapłakał nad nią, i rzekł: «O, gdybyś i ty poznała w ten dzień to, co służy pokojowi!»” (Łk 19, 41-42).

Serce Chrystusa zna także najdelikatniejsze uczucie przyjaźni ludzkiej: Żydzi widząc, jak Jezus płacze nad śmiercią przyjaciela, Łazarza, mówią: „Oto jak go miłował!” (J 11 36); a Jan, ulubieniec, który doświadczył tkliwej przyjaźni Chrystusa, kiedy ma mówić o sobie, ukrywa się używając czułego określenia: „uczeń, którego Jezus miłował” (J 13, 23). Kiedy w wigilię swojej męki Pan powie: „Miłujcie się wzajemnie” (J 15, 12), uczniowie będą mogli kierować się miarą rzeczywistą, konkretną, stwierdzoną, przeżytą — miłością Mistrza.

Panie, Ty jesteś właśnie tym, kogo bardzo mi brakowało, i nigdy bym nie ośmielił się mieć tej nadziei, że będę Cię posiadał, wiedząc, jak jesteś wspaniały. Czyż mogłem myśleć, że będę mówił do Boga, tak jak mówię do człowieka?
A oto Ty jesteś Bogiem, który żyje jak człowiek... O objawienie Boga światu... O Boże, Jezu Chryste, by poznać Cię, nie potrzebuję już dręczyć się; najlepszą rzeczą jest być prawdziwie człowiekiem. Ponieważ przyjąłeś moją naturę, nie ma nic ludzkiego, co nie mogłoby stać się moją religią, to jest więzią z Tobą.
Przychodzę do Ciebie z moim sposobem myślenia, gdyż teraz, by poznać Boga, który stał się człowiekiem, najlepszą rzeczą jest posiadać oczy ciała i rozum ludzki. Przychodzę do Ciebie kochając na swój sposób, o Serce święte, którego uderzenia odmierzają miłość zgodnie z moim sercem... Przychodzę do Ciebie jak do swego brata, i w każdym człowieku — co za cud! — czczę Boga. Przychodzę do Ciebie cierpiąc na swój sposób, o Ukrzyżowany, którego krwi zakosztowała ziemia, a ludzie słyszeli jęki i sprzeciw...
Przychodzę do Ciebie modląc się, jak umiem, Ty bowiem masz usta, by mi odpowiadać, bo miałeś matkę, niewiastę ziemską, tak jak ja ją miałem...
Przychodzę do Ciebie z moimi grzechami, o Baranku Boży, który przyszedłeś wziąć je na siebie i zgładzić (P. Lyonnet).

O Panie mój, jak wielka jest dobroć Twoja! Bądź błogosławiony na wieki, niech Cię chwalą wszystkie stworzenia! Tak nas umiłowałeś, że z wszelką prawdą możemy mówić, że już nawet na tym wygnaniu raczysz udzielać się i obcować z duszami. Nawet dla cnotliwych i sprawiedliwych to obcowanie jest wielką Twoją hojnością i wspaniałomyślnością godną Ciebie, Panie mój, który gdy dajesz, dajesz po Bożemu! O szczodrobliwości nieskończona Boga mojego, jakże wspaniałe są dzieła Twoje! Zdumiewa się nad nimi, ktokolwiek oderwał się od wszystkiego, by lepiej zrozumieć prawdę. A jednak te wielkie łaski czynisz nawet tym duszom, które Cię ciężko obrażały!... Doprawdy rozum ustaje! I dalej postąpić nie mogę, kiedy o tym myślę. Bo i gdzież postąpiłabym, kiedy każdy mój krok byłby krokiem wstecz? Nie wiem, jak mam Ci dziękować za takie wielkie łaski (św. Teresa od Jezusa: Życie 18, 3).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 281

Do góry

Książka na dziś

Święty Paweł - pierwszy po Jedynym

Święty Paweł - pierwszy po Jedynym

ks. Marian Królikowski

Jezus Pan stanął na drodze do Damaszku, którą kroczył Paweł: faryzeusz zaślepiony gniewem i żądzą zabijania chrześcijan. Gdy Bóg staje na drodze człowiekowi, pojawia się dar i możliwość nawrócenia: to niepowtarzalna chwila łaski której nie wolno odrzucać. Paweł, olśniony boskim światłem, bez wahania przeszedł na stronę Jezusa Ukrzyżowanego i poszedł za Nim, nigdy już nie zawracając. Żył i pracował dla Chrystusa. Dla Niego cierpiał i umarł. Apostoł mówi: zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa (Flp 3,12), który przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy. Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą (1 Tm 1,15n). Dzięki łasce Bożej Paweł stał się synem Bożym w Chrystusie: pierwszy po Jedynym. Droga duchowa, którą przeszedł św. Paweł, jest także naszą drogą, albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie (Rz 11,32).

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.