12 CZERWCA 2017

Poniedziałek

Dzisiejsze czytania: 2 Kor 1,1-7; Ps 34,2-9; Mt 5,12a; Mt 5,1-12

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Za zasłoną

Dzisiejsze czytania

(2 Kor 1,1-7)
Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do Kościoła Bożego, który jest w Koryncie, ze wszystkimi świętymi, jacy są w całej Achai. Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa. Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga. Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy. Ale gdy znosimy udręki - to dla pociechy i zbawienia waszego; a gdy pocieszani jesteśmy - to dla waszej pociechy, sprawiającej, że z wytrwałością znosicie te same cierpienia, których i my doznajemy. A nadzieja nasza co do was jest silna, bo wiemy, że jak cierpień jesteście współuczestnikami, tak i naszej pociechy.

(Ps 34,2-9)
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy.
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

(Mt 5,12a)
Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.

(Mt 5,1-12)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Nie chcemy być ubodzy, więc Bóg nie może nas ubogacić. Nie chcemy nad sobą płakać, więc Bóg nas nie może pocieszyć. Uciekamy od ciszy, więc Bóg nie może w nas znaleźć dla siebie miejsca. Brudzimy ciągle swe serca, więc nie możemy dostrzec Boga, choć się nam ciągle ukazuje. Gdy nam urągają, odpłacamy tym samym, więc nie nadajemy się jeszcze do królestwa Bożego. Dlaczego robimy wszystko, aby nas nie zaliczono do grona błogosławionych? W ten sposób nigdy nie będziemy szczęśliwi…

Paweł Bieliński, „Oremus” czerwiec 1999, s. 35

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Rzeczywista obecność

Uwielbiam Cię nabożnie, Bóstwo utajone pod osłoną Eucharystii (Adoro te devote)

„A Słowo stało się ciałem” (J 1, 14). Wcielenie Słowa, niewysłowiona tajemnica najłaskawszej miłości Boga, który tak umiłował człowieka, że stał się ciałem dla jego zbawienia, jest w pewnym znaczeniu przedłużone i rozciągnięte na wieki, aż do skończenia czasów, przez sakrament Eucharystii. Bóg nie zadowolił się tym, że dał ludziom raz na zawsze swojego Jednorodzonego, który w łonie Dziewicy przyjął ciało, aby cierpieć i umrzeć za nich na krzyżu, lecz chciał, aby uwiecznił w Eucharystii swoją ofiarę i swoją obecność.

Istotnie, Chrystus jest obecny w Kościele na różne sposoby. Sobór Watykański II uczy, że Chrystus jest obecny „szczególnie w czynnościach liturgicznych”: w celebrowaniu Mszy, w udzielaniu sakramentów, w głoszeniu słowa Bożego, a wreszcie „gdy Kościół modli się” (KL 7). Chodzi tutaj o obecność duchową, lecz rzeczywistą, skuteczną, czynną. Obecność eucharystyczna jednak stoi wyżej jeszcze, ponieważ w Eucharystii Chrystus jest obecny nie tylko w sposób duchowy, lecz także cielesny. „W tym Sakramencie istotnie, w jedyny sposób Chrystus jest obecny cały i wszystek, Bóg i człowiek, substancjalnie i nieprzerwanie. Taka obecność Chrystusa pod postaciami nazywa się rzeczywistą, nie przez wykluczenie, inne jakby nie były rzeczywiste, lecz przez przeciwstawienie” (Euch. Myster. 9). W Eucharystii jest ten Jezus, którego Maryja wydała na świat, a pasterze znaleźli położonego w żłobie. Ten Jezus, jakiego Maryja i Józef widzieli wzrastającym przy sobie, a który oczarowywał i nauczał rzesze, czynił głośne cuda i nazywał się „światłością” i „życiem” świata, a dla zbawienia ludzi umarł na krzyżu, zmartwychwstał i ukazał się Apostołom, Tomaszowi zaś pozwolił włożyć palec w swoje rany; wstąpił do nieba, a teraz siedzi chwalebny na prawicy Ojca i razem z nim zsyła wierzącym Ducha Świętego. O Jezu, Ty jesteś zawsze z nami! Zawsze ten sam, „wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13, 8). Zawsze ten sam na wieki wskutek niezmienności swojej Boskiej Osoby, zawsze ten sam w czasie, przez sakrament Eucharystii.

O Jezu, ponieważ jesteś zawsze z nami w Najświętszej Eucharystii, spraw, abyśmy byli zawsze z Tobą, my, którzy dotrzymujemy Ci towarzystwa u stóp tabernakulum, i abyśmy nie stracili z własnej winy ani jednej chwili, jaką spędzamy przed Tobą... Ty, nasz Umiłowany, nasze wszystko, jesteś tam, wzywasz nas, abyśmy Ci dotrzymywali towarzystwa. Czy pozostaniemy wiec obojętni lub pójdziemy spędzać gdzie indziej nawet choćby jedną z tych chwil, które pozwalasz nam spędzać u Twoich stóp?...
   W Najświętszej Eucharystii Ty jesteś cały prawdziwie żywy, o mój umiłowany Jezu. Tak prawdziwie, jak byłeś nim w domu Świętej Rodziny w Nazaret, w domu Magdaleny w Betanii, jak byłeś wśród swoich Apostołów... tak samo jesteś tutaj, o mój Umiłowany, o moje wszystko! O, spraw, abyśmy nigdy nie zapominali o Twojej obecności w świętej Eucharystii, ani na chwilę, w tym czasie, który pozwalasz nam spędzić z sobą (Ch. de Foucauld).

Panie mój, gdybyś nie ukrywał tak wielkości swojej, któż by się odważył przystąpić do Ciebie i tyle razy taką nędzną i skalaną duszę łączyć z takim niewysłowionym Majestatem? Bądź błogosławiony, Panie, Boże mój! Niechaj wielbią Cię aniołowie i wszystko stworzenie, iż tak stosujesz dary swoje do miary ułomności naszej, aby od korzystania z tej łaski najwyższej nie odstraszała nas wielka Twoja potęga. Słaby i nędzny człowiek nie śmiałby nigdy zbliżyć się do Ciebie.
   O Boże, skarbie ubogich, jak przedziwnie zaradzasz potrzebom dusz naszych! Zamiast odkrywać skarby swoje wszystkie naraz, odsłaniasz je powoli i stopniowo. Gdy widzę taki Majestat wspaniały, ukryty pod nikłymi postaciami Hostii, wtedy ustaje dusza moja z podziwu nad taką wielką mądrością. Mimo licznych łask, jakie mi uczyniłeś i nie przestajesz czynić, o Panie, nie potrafiłabym również zbliżyć się do Ciebie i przyjąć Cię, gdybyś mi Ty sam nie dodawał siły i odwagi, dzięki którym nie mogę się powstrzymać, by nie głosić Twoich zmiłowań i nie wieścić donośnym głosem Twoich wielkich cudów (św. Teresa od Jezusa: Życie 38, 19. 21).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 249

Do góry

Książka na dziś

Za zasłoną

Za zasłoną

Carver Alan Ames

Z całą pewnością nie przyszedłem tu, żeby wam mówić, jak macie postępować. Nie mam takiego prawa. (…) Chciałbym się tylko z wami podzielić wskazówkami danymi z nieba. Tak jak pomogły one mnie, podobnie mogą pomóc i wam w waszej wierze i waszym życiu. Fragment Współczesny mistyk, Carver Alan Ames, który doświadcza objawień i jest świadkiem niezwykłych cudów, od wielu lat dzieli się świadectwem spotkania żywego Boga. Zawarte w tej książce refleksje to listy oraz przemówienia wygłoszone przez autora bestsellera Oczami Jezusa w wielu krajach świata. Ames dzieli się doświadczeniem potęgi Bożej miłości, mocy sakramentu pojednania, wartości małżeńskiej bliskości, a także rozważa korzenie zła dotykającego ludzi we współczesnym świecie. Podpowiada, w jaki sposób najpełniej adorować Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie, jak działają w naszym życiu Aniołowie i czym są niebo oraz piekło.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.