29 KWIETNIA 2017

Sobota

Święto św. Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i doktora Kościoła

Dzisiejsze czytania: 1J 1,5-2,2; Ps 103,1-4.8-9.13-14.17-18; Mt 11,25; Mt 11,25-30

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Żarty do kazań (i nie tylko) na każdy dzień

Dzisiejsze czytania

(1J 1,5-2,2)
Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki. Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.

(Ps 103,1-4.8-9.13-14.17-18)
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan lituje się nad tymi, którzy się Go boją.

Jak ojciec lituje się nad dziećmi.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.
Wie On, z czegośmy powstali,
pamięta, że jesteśmy prochem.

Łaska zaś Boga jest wieczna dla Jego wyznawców,
a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza
i pamiętają, by pełnić Jego przykazania.

(Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mt 11,25-30)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

„Jesteś Tym, który jest. Ja, jestem tą, której nie ma” – dla św. Katarzyny (1347-1380) to zdanie jest próbą odnalezienia siebie przed Bogiem. To prawda maluczkich, którzy całą swoją siłę czerpią od Stwórcy. Paradoks polega na tym, że to „nie-bycie” staje się mocą bycia. A Katarzyna, doświadczając swojej słabości, ma siłę i mądrość, by wpływać na możnych tego świata i twardo stąpać po ziemi.

o. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 66

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Zażyłość z Bogiem

O Panie, nie nazwałeś nas sługami, lecz przyjaciółmi (J 15, I5)

l.

Każda forma modlitwy jest spotkaniem człowieka z Bogiem, a w miarę jak modlitwa pogłębia się, spotkanie staje się bardziej zażyłe, staje się prawdziwą łącznością „z Ojcem i Synem Jego, Jezusem Chrystusem” (1 J 1, 3). Św. Teresa od Jezusa widzi modlitwę w takiej oto perspektywie: „Modlitwa wewnętrzna — mówi — nie jest to nic innego, jak poufne i przyjacielskie obcowanie z Bogiem i wylana, po wiele razy powtarzana, rozmowa sam na sam z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje” (Ż 8, 5). Modlitwa nie jest samotnym rozmyślaniem duszy pozostającej tylko ze swoimi myślami, lecz jest zjednoczeniem. Modlący się ma w swojej samotności towarzystwo Boga, a obcując z Nim poufale, rozważa, modli się, wierzy, kocha. Zwykle należy rozpoczynać od jakiegoś pobożnego rozważania, które by stanowiło podporę dla myśli i ożywiało świadomość miłości Boga w taki sposób, aby duch mógł się skupić, a wola czuła się pobudzona do miłowania. Modlący się, doszedłszy w ten sposób do centrum modlitwy, obcuje serce przy sercu z Bogiem. Zależnie od natchnienia łaski i stanu ducha, modlitwa taka rozwinie się w poufną i samorzutną rozmowę, w czasie której człowiek będzie wyrażał swoją wdzięczność, pragnienie odwzajemnienia się miłości Bożej; lub też będzie przedkładał Panu swoją nędzę i potrzeby, prosił o przebaczenie, powierzał Mu swoje trudności, wzywał Jego pomocy, przedstawiał Mu swoje postanowienia. Od czasu do czasu przerwie rozmowę, aby nadsłuchiwać wewnętrznie, odczuć natchnienia i poruszenia łaski, przez które Bóg do niego przemawia, daje mu zrozumieć swoje tajemnice, pociąga go do siebie, pobudza do dobrego. Kiedy zaś spostrzeże, że myśl jego zaczyna błądzić a wola stygnąć, powraca do rozważania, jednak na tyle tylko, na ile potrzeba, by wzniecić miłość i ożywić pobożność. W ten sposób, przeplatając rozmowę przerwami milczenia, chwilami rozważania czy też modlitwy ustnej, odmawianej powoli i ze czcią, modlący uczy się obcować „sam na sam” z Bogiem i „nawiązywać z Nim tę szczególną przyjaźń”, jaką jest modlitwa (Ż 8, 6).

Panie Jezu, otom ja ze swoimi małostkami i szaleńczymi pragnieniami: okaż mi swoją łaskawość i pomoc; potrzebuje Twojej nieskończonej dobroci: zapomnij, że byłem złym przyjacielem. Pragnę nawiązać z Tobą nową przyjaźń, niechaj w niej wszystko będzie wspólne: przyjaźń na życie i śmierć.
Daj mi serce nowe, wierne, pokorne jak serce Twojej Matki, gorące i nieujarzmione jak serce Pawła.
Matko najmilsza, wyjednaj mi u Jezusa, abym został zrehabilitowany... niechaj nie odmawia mi swojej łaski i siły. Matko, spraw, abym był wspaniałomyślny: skoro przyjmujesz moją ofiarę, przemień także moje serce...
Jezu, spraw, abym był gotowy na to wszystko, czego zażąda ode mnie Twoja przyjaźń.
Oddać wszystko dla przyjaźni z Tobą, Jezu. Ja i Jezus. Wszystko inne jest marnością. Wyrzekłem się wszystkiego. Nie jest to tylko czcze słowo (P. Lyonnet).

Boże mój, Ty uczysz nas, że modląc się nie jesteśmy obowiązani odmawiać modlitw ustnych, lecz że wystarcza rozmawiać z Tobą wewnętrznie, w modlitwie myślnej. Nie jest nawet konieczne mówić do Ciebie wewnętrznie, wypowiadając słowa w czasie tej modlitwy, dość trwać w miłości u Twoich stóp, oddając się kontemplacji i wyrażając na kolanach przed Tobą... podziw, współczucie, oddanie się, pragnienia Twojej chwały... miłość i gorące pragnienia oglądania Cię, na koniec wszystkie uczucia, jakimi natchnie nas miłość. Modlitwa tak żarliwa, chociaż bez słów, jest wspaniała... a polega, jak mówi św. Teresa, nie na tym, by mówić dużo, lecz na tym, by kochać gorąco; to właśnie wynika również z Twoich słów....
O Jezu, spraw, abym umiał miłować i praktykować każdego dnia tę sam na sam poufną modlitwę, w czasie której nikt nas nie widzi prócz naszego Ojca niebieskiego, bo jesteśmy sami i tylko z Nim... poufna i rozkoszna rozmowa pozwalająca wylewać nasze serce swobodnie z dala od ludzkich spojrzeń (Ch. De Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 472

Do góry

Książka na dziś

Żarty do kazań (i nie tylko) na każdy dzień

Żarty do kazań (i nie tylko) na każdy dzień

ks. Rafał Jarosiewicz

Książka, na którą spoglądasz (bo nie wiem, czy ją trzymasz, czy leży przed tobą), jest codzienną dawką dowcipu znalezionego w necie lub zasłyszanego w zwykłych rozmowach, a opatrzonego komentarzem, którego celem jest naprowadzanie na dobro z dużej litery „D”. Wierzę, że roztropne korzystanie z niniejszego zbioru pomoże zrozumieć niejedną prawdę biblijną i będzie pomocnym i radosnym przykładem w prowadzeniu innych do Boga poprzez dowcip. Ks. Rafał Jarosiewicz

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.