10 STYCZNIA 2017

Wtorek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Hbr 2,5-12; Ps 8,2.5-9; 1 Tes 2,13; Mk 1,21-28

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Droga przemiany i radości

Dzisiejsze czytania

(Hbr 2,5-12)
Nie aniołom Bóg poddał przyszły świat, o którym mówimy. Ktoś to na pewnym miejscu stwierdził uroczyście, mówiąc: Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Wszystko poddałeś pod jego stopy. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci. Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego /są/ wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazywać ich braćmi swymi, mówiąc: Oznajmię imię Twoje braciom moim, w pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał.

(Ps 8,2.5-9)
REFREN: Dałeś Synowi władzę nad swym dziełem

O Panie, nasz Panie,
jak przedziwne jest Twoje imię po całej ziemi!
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów,
uwieńczyłeś go czcią i chwałą.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich,
wszystko złożyłeś pod jego stopy:

Owce i bydło wszelakie
i dzikie zwierzęta,
ptaki niebieskie i ryby morskie,
wszystko, co szlaki mórz przemierza.

(1 Tes 2,13)
Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

(Mk 1,21-28)
W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Pan Jezus uwalnia nas od panowania szatana jako jeden z nas, nasz Brat. Wziął na siebie konsekwencje naszego zła, nasz grzech kosztował Go cierpienie i śmierć. We Mszy świętej sprawujemy pamiątkę Jego męki, śmierci i zmartwychwstania, by pamięć o tym była w nas stale żywa. Zrozumienie, jak cenni jesteśmy w oczach Boga, jest początkiem naszego nawrócenia.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” styczeń 2009, s. 52

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Mistyczne Ciało Chrystusa

Duchu Święty, udziel mi całego bogactwa zrozumienia tajemnicy Chrystusa (Kol 2, 2)

„Ja jestem krzewem winnym, wy — latoroślami” (J 15, 5). Na tych słowach Chrystusa opiera się nauka o Jego Ciele Mistycznym. Zmienia się tylko porównanie: mówi się nie o szczepie, lecz o jednym ciele, którego Jezus jest Głową, a wierzący członkami. Genialne porównanie św. Pawia w innych słowach powtarza więc to, co już powiedział Jezus: „Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem... Wy jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami” (1 Kor 12, 12. 27).

Myśl niewątpliwie jest ta sama: jak te latorośle tworzą jedno z pniem, z którego wyrastają i ciągną te same soki, jak członki ciała ludzkiego tworzą jedno ciało i żyją jednym życiem, tak wierzący wcieleni w Chrystusa tworzą z Nim jedno Ciało i żyją Jego życiem: oto Ciało Mistyczne Chrystusa, „którym — jak uczy św. Paweł — jest Kościół” (Kol 1, 24),

Głową tego Ciała jest Chrystus: „Chrystus Głowa Kościoła i Zbawca Ciała” (Ef 5, 23). Jego ustanowił Ojciec „nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem” (tamże 1, 22–23). Jedno ciało, jedno życie, które z głowy rozchodzi się na poszczególne członki: „Jezus Chrystus sam ożywia Kościół swym boskim życiem, przenika całe ciało boską mocą, a poszczególne członki karmi i utrzymuje... jak szczep winny zrośniętym ze sobą latoroślom daje życie i urodzajność” (O Mist. Ciele Chr.).

Oto jeszcze jedno stwierdzenie, że każdy chrześcijanin żyje w Chrystusie i życiem Chrystusa.

O umiłowany Oblubieńcze i pełne miłości Słowo, Ty zrodziłeś Ciało Kościoła świętego w sposób Tobie jedynie wiadomy i przez Ciebie jedynie rozumiany... Z Krwi swojej utworzyłeś doskonałe Ciało, którego sam jesteś Głową. Jego piękność zachwyca Aniołów, zdumiewa Archaniołów, miłością rozpala Serafinów, Duchy Anielskie podziwiają je, a wszystkie dusze błogosławione niebieskiej Ojczyzny znajdują w niej nasycenie. Sama Trójca Przenajświętsza podoba sobie w nim w sposób dla nas niepojęty (św. M. Magdalena de Pazzi).

Wzdycham do Ciebie, o mój Panie Jezu, i pragnę mieć udział z Tobą i w Tobie, w łasce Twojej tajemnicy Wcielenia... Pragnę zjednoczyć się z Tobą, aby być i żyć w Tobie oraz przynosić owoce jak latorośl złączona ze swym szczepem.
   O mój Panie Jezu, spraw, abym żył i istniał w Tobie, jak Ty żyjesz i istniejesz w Osobie Boskiej! Ty bądź moim wszystkim a ja niech będę cząstką Twego Ciała Mistycznego, jak Człowieczeństwo jest częścią tego złożonego bytu boskiego, istniejącego w dwóch różnych naturach. Spraw, abym był kością z Twoich kości, ciałem z Twego ciała, duchem z Twego Ducha; abym dostąpił skutków świętej modlitwy, jaką zaniosłeś w ostatni dzień swego życia, zanim podjąłeś Krzyż, a kiedy już przemówiłeś do swoich Apostołów, natychmiast zwróciłeś się do Ojca przedwiecznego prosząc Go, abyśmy i my byli jedno, jak Ty jesteś jedno z Nim.
   Rzeczywiście, widzę, jak jestem daleko od Ciebie, od Twego świętego Człowieczeństwa, zważywszy Twoją godność nieskończoną... Mimo wszystko, o Jezu, racz zbliżyć się do mnie i zjednoczyć ze mną, wcielić się we mnie, abym żył i działał w Tobie, abyś mnie prowadził, kierował mną i posiadł mnie (P. de Berulle).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 12

Do góry

Książka na dziś

Droga przemiany i radości

Droga przemiany i radości

bp Zbigniew Kiernikowski

Książka jest zaproszeniem do wejścia na drogę chrześcijańskiego życia. Autor zachęca czytelnika do podjęcia tego trudu korzystając z licznych przykładów z Pisma Świętego. Prowadzi krok po kroku tak, aby każdy mógł pogłębić swoją relacje z Bogiem i miał świadomość dokonywanych codziennie wyborów. Na końcu poszczególnych rozdziałów autor zamieścił również propozycje do osobistej refleksji.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.