Niedziela
Czytania
(Jr 20, 7-9)
Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: "Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.
(Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9)
REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza
Boże, mój Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą
jak zeschła ziemia łaknąca wody.
Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.
Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.
Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.
(Rz 12, 1-2)
Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.
Aklamacja (Ef 1, 17-18)
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.
(Mt 16, 21-27)
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie". Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku". Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: "Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania".
Rozważania do czytań
Marek Ristau
Słowo Boże jest ogniem spalającym wszystko, co nie pozwala panować Jezusowi ukrzyżowanemu. Słowo czyni nasze ciała ofiarą żywą, świętą i miłą Bogu. Słowo Pańskie odnawia nasz umysł mądrością krzyża i sprawia, że tracimy życie z powodu Chrystusa i Ewangelii. Odtąd w całym postępowaniu nosimy śmierć Jezusa na swoim ciele i śmierć wykonuje swoje dzieło w nas - aby życie Jezusa mogło się przejawiać w nas i przez nas dla innych.
Patroni dnia:
Święta Małgorzata Ward, męczennica
Małgorzata Ward była damą dworu księżnej Whitall w Londynie za panowania królowej Elżbiety I (1558-1603), córki Henryka VIII. Kiedy wybuchło krwawe prześladowanie, które rozpoczął Henryk VIII (1509-1547) przeciwko Kościołowi z zemsty za to, że papież nie chciał uznać rozwodu i jego nieprawej małżonki, Anglia została oderwana od Rzymu. Elżbieta I podtrzymała prześladowanie Kościoła. Do więzienia został wtrącony, w oczekiwaniu na wyrok śmierci, ks. Wilhelm Wattson, znajomy Małgorzaty. Odmówił złożenia przysięgi królowej jako swojemu najwyższemu duchowemu przełożonemu. Pod wpływem tortur kapłan załamał się, ale kiedy został wypuszczony na wolność, żałował tego i głosił publicznie, że złożył przysięgę zmuszony do niej katuszami. Został więc ponownie aresztowany i wtrącony do więzienia. W obawie, by ks. Wilhelm ponownie się nie załamał i nie wyrzekł wiary katolickiej, Małgorzata zaczęła go potajemnie odwiedzać i umacniać w wierze. Kiedy zaś zbliżał się wyrok śmierci, dostarczyła mu sznur, po którym zdołał uciec z wieży więzienia. Małgorzata została natychmiast aresztowana. Poddana została torturom, by wymusić na niej wskazanie miejsca, gdzie ukrywał się kapłan, i by sama także wyparła się wiary. Skazano ją więc na śmierć przez powieszenie. Została stracona 30 sierpnia 1588 r.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Stary Testament jest przepełniony wieloma historiami z życia proroków. Jedne z nich są bardzo cudowne, zawierają opisy niezwykłych wydarzeń, które działy się za sprawą łaski Bożej. Na przykład historia proroka Eliasza, który pokonał fałszywych proroków na górze Horeb. Możemy rnównież znaleźć nadprzyrodzone wizje, jak chociażby wizja świętości Boga ukazana prorokowi Izajaszowi. Jednakże wszystkie historie łączy podobny schemat. Na początku prorok otrzymywał powołanie do konkretnej misji, która zazwyczaj polegała na przypomnieniu Narodowi Wybranemu o potrzebie nawrócenia serca, powrotu do wiary i zaprzestania kultu obcych bogów. Następnie życie proroka było skupione na wzywaniu do nawrócenia, które często wiązało się z bardzo wielkim oporem słuchaczy. Często prorocy doświadczali wygnania i niezrozumienia. Natomiast na końcu ich misji zawsze okazywało się, że mieli rację. Nieraz dokonywało się to już za ich życia, a nieraz dopiero po ich śmierci lud rozumiał Boże przesłanie.
W dzisiejszym czytaniu słyszymy fragment głębokiego dialogu proroka Jeremiasza z Bogiem. Ten bardzo intymny fragment pokazuje jak misja proroka dotykała całej głębi życia powołanego. Prorok z jednej strony jest już zmęczony i bez sił wobec braku skuteczności głoszonych słów. Jednak chęci na nowo przywraca mu coś najcenniejszego. To miłość do Boga, która jest większa niż wszelkie przeciwności. Prorok odzyskuje na nowo sens, gdy spojrzy z perspektywy miłości na to co robi. To ważne pytanie także dla nas – czy nasza codzienna służba i głoszenie Słowa Bożego w codziennych sytuacjach są oparta na miłości, wobec Tego, który to Słowo nam przekazał?
Komentarz do psalmu
Psalm responsoryjny ukazuje wewnętrzne przeżycia proroka. Co ciekawe w treści Psalmu 63 jest odniesienie do ciała. Podmiot liryczny Psalmu jakby wszystkimi władzami i zmysłami chce wielbić Boga. W kolejnych linijkach słyszymy pragnienia duszy, woli, ciała, gestów czy mowy. Dla hebrajczyka, który był pierwszym bezpośrednim odbiorcą słów tego Psalmu, było oczywiste, że człowiek posiadający duszę i ciało jest jednością. Dzisiaj dla nas może to się wydawać nieintuicyjne, bo za sprawą epoki Oświecenia widzimy często niezależność duszy od ciała. Tak jakby ciało miało być robotem, który jest napędzany przez duszę. Dla starotestamentalnych to rozróżnienie nie było widoczne, przez co czytając takie Psalmy jak dzisiejszy warto mieć na uwadze kontekst, w którym powstawał. Może to być także pomocne w życiu duchowym, ponieważ jest to okazja, aby przed Bogiem stawać w całości swojego życia, ze wszystkim co przeżywamy i czego doświadczamy. Jezus Chrystus, który „za sprawą Ducha Świętego stał się człowiekiem, narodził się z Maryi Dziewicy i był do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu” (fragment IV Modlitwy Eucharystycznej, por. Hbr 4,15), jest nam absolutnie najbliższy. Sprawia to, że całym swoim ciałem i duszą możemy z ufnością przychodzić do Niego. Nawet z tak trudnym sprawami o jakich czytaliśmy w wyznaniu proroka Jeremiasza.
Komentarz do drugiego czytania
Także drugie czytanie kieruje nas na temat kondycji człowieka w jego relacji wobec Boga. Porusza jednak szczególny temat poświęcenia się służbie Bożej. Jednakże nie skupia się już, jak to widzieliśmy w poprzedzającym Psalmie, na całościowym oddaniu się Bogu, ale na bardzo ważnej cesze charakterystycznej dla służby Bożej, a mianowicie na rozumności. W jednej z pieśni wielkopostnych z lekką wątpliwością możemy śpiewać „każde cierpienie ma sens…”. Chociaż oczywiście przekaz tych słów prowadzi nas do odkrycia wartości cierpienia, to warto zwrócić uwagę czy w naszym życiu nie ma przypadkiem często cierpienia czy trudności spowodowanych naszą bezrozumnością.
Na ten ważny wymiar służby Bożej zwraca uwagę św. Paweł. Służba Boża ma być rozumna, ponieważ rozum jest wielkim darem Bożym, który każdy z nas otrzymał. Za pomocą rozumu poznajemy Boga przez Jego dzieła (por. KKK 36), ponieważ jesteśmy stworzeni na obraz Boży. Oczywiście rozum posiada swoje ograniczenia, gdy zbliża się do odkrycia największych Bożych Tajemnic.
W dzisiejszym fragmencie widzimy, że „rozumna służba Boża” jest także złączona z ofiarą. Biorąc za wzór naszego Pana Jezusa Chrystusa rozumiemy, że pełnienie woli Bożej wiąże się z ofiarą, czyli dobrowolnym użyczeniem swojego życia wobec dobra, do którego zaprasza nas Bóg. Ta ofiara ma być „żywa”, co oznacza, że powinniśmy całe swoje życie składać Bogu, a nie tylko wybrane fragmenty, które nam się podobają. Także ofiara ma być święta, co potwierdza nam, że to nie my jesteśmy pierwsi w relacji z Bogiem. To On w swojej świętości jako pierwszy przychodzi do nas i przez to mamy pewność, że nigdy nas nie zawiedzie, bo wszystko opiera się na Jego autorytecie (por. 2 Tm 2,13). Wreszcie ofiara ma być Bogu miła, co stawia nam pytanie, czy jesteśmy posłuszni Bogu i Jego Objawieniu przekazywanemu przez Kościół.
Choć droga tego, które chce ofiarować się Bogu na Jego służbę może często wydawać się niełatwa, to warto prosić Go o udzielenie cnoty nadziei, która wykracza poza horyzont problemów, a otwiera na życie według wzoru Jezusa Chrystusa.
Komentarz do Ewangelii
Święty Piotr od początku miał szczególną rolę pośród najbliższych apostołów Jezusa. To jego Jezus powołał na początku, a także w jego domu zatrzymał się, gdy dokonywały się pierwsze uzdrowienia w Galilei. Nadał mu nowe imię, które wskazywało na jego szczególną rolę w tworzącym się Kościele. Także jemu udzielił władzy pierwszeństwa pośród innych uczniów. Rola Piotra coraz bardziej wzrastała, co nie było jednak tożsame ze wzrostem jego nawrócenia.
W dzisiejszym fragmencie, który jest umieszczony mniej więcej w połowie od momentu powołania apostołów do czasu wydarzeń paschalnych, Jezus stawia wobec nich bardzo ważne pytanie. Słysząc zapowiedź przyszłych wydarzeń zbawczych, uczniowie muszą opowiedzieć się za lub przeciw Jezusowi. Kończy się powoli czas wielu uzdrowień, niezwykłych cudów i nadprzyrodzonych wydarzeń. Zapowiedź Jezusa można sparafrazować pytaniem „Czy chcesz iść rzeczywiście za mną, godząc się nie tylko na chwilę chwały, ale i na cierpienie? Czy chcesz iść za Mną, nawet wtedy, gdy wszyscy mnie znienawidzą?”. Taka wizja mesjańska Jezusa staje się dla Piotra wielką trudnością. Piotr ma swoją wizję Jezusa, a może także wizję siebie będącego blisko Jego chwały. Mocne słowa Jezusa, a szczególnie wyrażenie „szatanie” (które dosłownie tłumaczy się jako kogoś, kto dzieli, rozprasza), pokazują Piotrowi jego miejsce. Zbawiciel mówi mu dosłownie – „idź za Mnie”, co oznacza, że to Jezus prowadzi Piotra do zbawienia, a nie odwrotnie.
Choć takie słowa dla Piotra mogą być bardzo trudne, to bardzo ważne w tej sytuacji jest to, że Piotr rozmawia z Jezusem. Również dla nas, w różnych trudach podejmowanych dla Jezusa, ważne jest by być z Nim w relacji. Opowiadać Mu na modlitwie o swoim życiu, nawet o najtrudniejszych sprawach.
Warto wspomnieć, że w odpowiedzi Piotra brakuje jednego ważnego elementu. Nie widzi on perspektywy Zmartwychwstania. Natomiast Jezus nigdy nie oddziela zapowiedzi Męki od Zmartwychwstania. To bardzo ważne, by także w naszych modlitwach nigdy nie utracić celu naszego życia, którym jest życie w chwale. Wiemy bowiem dobrze, że Chrystus już pokonał śmierć.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
31 sierpnia 2026
Poniedziałek
Poniedziałek XXII tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 2, 1-5)
Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
(Ps 119 (118), 97-98. 99-100. 101-102)
REFREN: Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie
Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie,
przez cały dzień nad nim rozmyślam.
Przez Twe przykazanie stałem się mędrszym od wrogów,
bo jest ono moim na wieki.
Jestem roztropniejszy od wszystkich, którzy mnie uczą,
bo rozmyślam o Twoich napomnieniach.
Jestem rozważniejszy od starców,
bo zachowuję Twe postanowienia.
Powstrzymuję nogi od wszelkiej złej ścieżki,
aby słów Twoich przestrzegać.
Nie odstępuję od Twoich wyroków,
albowiem Ty mnie pouczasz.
Aklamacja (Łk 4, 18)
Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.
(Łk 4, 16-30)
Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana". Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście". A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: "Czy nie jest to syn Józefa?" Wtedy rzekł do nich: "Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum". I dodał: "Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman". Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.
Rozważania do czytań
Marek Ristau
Wiara Boża powstaje ze słuchania słowa o Jezusie ukrzyżowanym, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą. Jeżeli wiara nie opiera się na mocy Bożej, na Jezusie ukrzyżowanym, nie jest wiarą ku zbawieniu z łaski. Duch i moc towarzyszą jedynie głoszeniu Jezusa ukrzyżowanego. Królestwo Boże, które nie polega na słowach, ale na mocy, objawia się w nas, gdy poznajemy osobiście Jezusa ukrzyżowanego, nasze jedyne zbawienie, jedyne usprawiedliwienie. Duch Pana spoczywa na tych, którzy całą swoją ufność położyli w ukrzyżowanym Jezusie.
Patroni dnia:
Święty Józef z Arymatei
św. Jan Ewangelista, pisze, że Józef z Arymatei "był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami" (por. J 19, 38). Arymatea była niewielkim miasteczkiem, leżącym ok. 50 km na północ od Jerozolimy. Józef z Arymatei był członkiem Sanhedrynu. Św. Łukasz stwierdza, że Józef "nie zgodził się na uchwałę i postępowanie Wysokiej Rady" (por. Łk 23, 51). Ewangeliści Mateusz i Marek, identycznie jak św. Łukasz, stwierdzają, że Józef śmiało poprosił Piłata o ciało Jezusa, kupił płótna, zdjął ciało z krzyża i złożył w grobie, który wykuty był w skale, a przed wejście zatoczył kamień. Mateusz dodaje, że był to grób, który Józef wykuł dla siebie (por. Mt 27, 57-60; Mk 15, 42-46). Według późnośredniowiecznej legendy arcykapłani na wieść o zmartwychwstaniu Jezusa wtrącili Józefa z Arymatei do lochu. Jezus nie zapomniał jednak oddanej Mu przysługi i po swym zmartwychwstaniu miał mu się ukazać w więzieniu. Józefa po kilku latach miał uwolnić z więzienia sam cesarz, który zabrał go do Rzymu.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
W czasach starożytnych Korynt był miastem przepełnionym wieloma kulturami, ponieważ znajdował się na bardzo ważnym szlaku handlowym, który usprawniał podróże morskie między wschodem i zachodem. Oznaczało to również, że jako miasto portowe było przepełnione wszelkimi możliwymi przyjemnościami, które oferował współczesny świat. Od wzniesień religijnych – było tu bowiem bardzo wiele świątyń ku czci wielu mitologicznych bogów, aż do najbardziej przyziemnych i cielesnych. Co gorsza, także wspólnota chrześcijan nie była wolna od wpływu otaczającego jej środowiska. List św. Pawła jest wezwaniem próbującym ratować ówczesną wspólnotę.
Usłyszany dziś fragment z drugiego rozdziału uzasadnia, dlaczego Paweł chce pouczyć Koryntian. Opisuje z czego wynika autorytet głoszonych przez niego nauk, co można najkrócej opisać cytując jeden z fragmentów: „nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego” (w.2). Oznacza to, że jego roszczenie do przekazywanych nauk nie wynika z jego mądrości, ale tylko i wyłącznie z jego osobistego poznania Jezusa Chrystusa. Dodanie przymiotnika ukrzyżowanego jeszcze dobitniej wskazuje, że św. Paweł najpierw jest świadkiem, a potem nauczycielem. To także do nas pytanie, na ile dbamy o osobiste poznanie Jezusa przez rozwijanie życia duchowego?
Komentarz do psalmu
Prawo było czymś bardzo ważnym dla każdego wiernego semity. Na pierwszym miejscu znaczyło ono Prawo przekazane Mojżeszowi na Górze Synaj. Nie możemy jednak, analizując tamtą minioną rzeczywistość, patrzeć z dzisiejszej perspektywy na pojęcie prawa, które na pierwszym miejscu ukazuje zazwyczaj charakter jurydyczny. Dzisiejszy świat jako podstawowy wymiar prawa uznaje zbiór reguł i norm do wypełnienia. Co ma czasami tragiczne konsekwencje, gdy potrzeba osądzić sytuację wykraczającą poza normę. Można wtedy utracić pierwszy cel prawa, jakim jest poszukiwanie tego, co komu jest sprawiedliwie należne.
Izraelici nie byli jak my skażeni pozytywistycznym rozumiem prawa, ponieważ dla nich Prawo byłoby przede wszystkim słowem miłującego Boga. Nakazy, które wynikały z Tory były świętością, której pragnął człowiek. Takie rozumienie prawa przedstawia dzisiejszy Psalm. Czy my umiemy pokochać prawa i przykazania, które daje nam Bóg?
Komentarz do Ewangelii
W liturgii rozpoczynamy dziś czytania z Ewangelii według św. Łukasza. Autor prawdopodobnie wywodził się z pogaństwa, a swoją drogę nawrócenia przeżywał u boku św. Pawła. Był przy bardzo wielu wydarzeń jego życia. Jest także autorem Dziejów Apostolskich. Celem dzieła Łukasza było przygotowanie chrześcijan na podjęcie misji ewangelizacyjnej w ówczesnym świecie. Dzieło przepełnione jest wieloma kontekstami, które miały być pomocne w dialogu z niewierzącymi.
Dzisiejszy fragment rozpoczyna działalność misyjną Jezusa. Wcześniejsze rozdziały opowiadały o okolicznościach narodzenia Jezusa, a także o Jego chrzcie i kuszeniu na pustyni. Jego misja zaczyna się w Nazarecie, w miejscu, gdzie był dobrze znany, ponieważ tam dorastał i się wychowywał. Fragment wydarzeń z nazareńskiej synagogi przedstawia dramatyczny kontrast. Z jednej strony Jezus wygłaszający proroctwo, które spełnia się w Nim, powoduje gigantyczną uwagę i skupienie, ale zaraz przeradza się to w zdziwienie, oburzenie a następnie ogromną agresję. Wystąpienie Jezusa ma bardzo wielką wagę, ponieważ konstytuuje treść Jego misji zbawczej. Jednak fakt, że mieszkańcy Nazaretu znają Jezusa staje się przeszkodą w przyjęciu tej treści. Warto zwrócić uwagę, że Jezus jako w pełni człowiek, musiał z pewną trudnością czy zawiedzeniem przyjąć taką reakcję swoich współziomków. To jednak nie powoduje w Nim załamania, ale raczej świadomość konieczności wyszydzenia i znieważenia. Stanowi to pierwszą zapowiedź męki i śmierci Jezusa. Jednak ostatnie zdanie daje także pełną nadziei zapowiedź, że to cierpienie skończy się chwałą. Tak jak przeszedł pośród nich bez szwanku, tak również przejdzie bramy śmierci do zmartwychwstania.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
01 września 2026
Wtorek
Wtorek XXII tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 2, 10b-16)
Bracia: Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko duchem można to zrozumieć. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.
(Ps 145 (144), 8-9. 10-11. 12-13. 14 i 17)
REFREN: Pan sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.
Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.
Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Aklamacja (Łk 7, 16)
Wielki prorok powstał między nami i Bóg nawiedził lud swój.
(Łk 4, 31-37)
Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: "Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga". Lecz Jezus rozkazał mu surowo: "Milcz i wyjdź z niego!" Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: "Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą". I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.
Rozważania do czytań
kardynał Grzegorz Ryś
Komentarze do Ewangelii z książki "Klucz do Ewangelii św. Łukasza" Wydawnictwo M
Tym, co mnie najpierw uderzyło, kiedy otwarłem tę Ewangelię, jest pierwsze zdanie: A potem przyszedł do Kafarnaum. Święty Hieronim, który był człowiekiem niesłychanie wrażliwym na tekst biblijny, tłumaczy to miejsce dokładnie. Tam, gdzie czytamy „przyszedł” albo „udał się”, u św. Hieronima w Wulgacie jest łacińskie descendit, czyli „zstąpił”. Zszedł, zstąpił. Nie udał się, nie poszedł, tylko wybrał drogę, która była traktem schodzenia, uniżenia. Wcześniej u św. Łukasza słowo to występuje w zakończeniu drugiego rozdziału, kiedy jest mowa o dwunastoletnim Jezusie, zstępującym ze świątyni w Jerozolimie do Nazaretu.
Komentatorzy podkreślają, że nie chodzi o topografię, o to, że Nazaret jest niżej niż Jerozolima, tylko o to, że odejście z Jerozolimy do Nazaretu jest czynem wymagającym wielkiej pokory. Nazaret to miejsce, gdzie nic się nie dzieje; miejsce, z którego ludzie najchętniej by uciekli. W czasach Jezusa – mówiąc dosłownie – to była dziura: kilka domostw najczęściej pomieszczonych w tamtejszych grotach. W Nazarecie nic nie ma: nie ma szans do życia i do rozwoju; nie można się niczego nauczyć, nie ma z kim pogadać. Iść z Jerozolimy do Nazaretu to znaczy zstąpić, upokorzyć się, czyli wybrać nie to, co małe, ale to, co najmniejsze.
Tutaj kupisz książkę: "Klucz do Ewangelii św. Łukasza"
Patroni dnia:
Święta Dulcelina
urodziła się około r. 1214 w Digne. Po śmierci matki przeniosła się z ojcem do Hyeres, gdy tymczasem jej brat, bł. Hugo z Digne, przywdział habit franciszkański. Za jego radą założyła pierwszy dom beginek. Były to pobożne niewiasty, często wdowy, które nie tworzyły zgromadzenia zakonnego, ale pragnęły realizować ideały św. Franciszka. Około 1250 r. Dulcelina przeniosła się do Marsylii i tam założyła drugi dom beginek. Przeżyła w nim dwadzieścia ostatnich lat swego życia. W kościele franciszkanów doznawała wówczas licznych ekstaz. Zmarła w czasie ostatniej ze swoich ekstaz, 1 września 1274 r.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Teologia chrześcijańska podaje dwie kluczowe cechy jakie możemy powiedzieć o Bogu, czyli transcendencja i immanentność. Pierwsza wyjaśnia, że Bóg przekracza nas i jest od nas doskonalszy. Mamy nadzieję Go poznać, takiego jakim jest w pełni chwały (por. 1 J 3,2), ale nigdy nie będzie dla nas w pełni pojmowalny. Druga cecha mówi o tym, że Bóg przenika wszystko, to znaczy, że nie ma przestrzeni, w rozumieniu materialnym czy duchowym, która byłaby dla Niego niedostępna. Oczywiście, nie oznacza to, że nie mamy wolnej woli w działaniu, ponieważ zawsze możemy być zamknięci na działanie Boga.
Dzisiejszy fragment opowiada właśnie o drugiej cesze – immanencji. To cecha szczególnie przypisywana działaniu Ducha Świętego. Jego dzieło, które opisuje Paweł jest dwoiste. Z jednej strony Duch Święty jest Duchem samego Boga, co oznacza, że zna Go doskonale. Nic nie jest przed Nim ukryte, gdyż sam Duch jest Bogiem. Natomiast pojawia się tu druga bardzo piękna informacja dla nas. Jako chrześcijanie posiadamy w sobie tego Ducha. On uzdalnia nas do poznania Boga nie tylko na zasadzie faktów i wydarzeń. Daje nam możliwość zobaczenia w wydarzeniach zbawczych działanie Boga, co najbardziej przejawia się w zrozumieniu sensu krzyża i zmartwychwstania.
Komentarz do psalmu
Psalm 145 jest rodzajem pieśni pochwalnej. Jako adresata przepięknej inwokacji można ukazać miłosiernego Boga, a w interpretacji chrystologicznej Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Pomocne w interpretacji tego psalmu jest wyobrażenie sobie jakby był on śpiewany przez poddanych wobec króla. Wszystko działoby się w pałacu królewskim przepełnionym poddanymi. Pieśń wznosiłaby serca do swojego króla. Wyśpiewywane słowa byłyby streszczeniem najpiękniejszych cech króla. Przy takim królu wzrastałoby także poczucie godności jaką mają poddani.
Takim królem jest nasz Dobry Bóg. Sprawiedliwy Król, który zawsze chce dobra swoich poddanych i jest wierny na wieki.
Komentarz do Ewangelii
Cudowne działania Jezusa mają uwiarygadniać Jego naukę. Szczególnie na początku Jego działalności było ich wiele. Wzrastała przez to popularność Jezusa w Galilei. W dzisiejszym opisie cudu wyrzucenia złego ducha warto zauważyć dwie rzeczy.
Po pierwsze, to wydarzenie w piękny sposób pokazuje jak Bóg troszczy się o człowieka. Opętany był całkowicie poddany działaniu ducha nieczystego. Działanie Jezusa objawia Jego miłosierne Serce. Stanowczo przerywa mękę bezbronnego człowieka. Zły duch jest bezbronny wobec mocy Jezusa i nie wyrządza człowiekowi zupełnie żadnej szkody.
Także warto zwrócić uwagę na słowa ducha nieczystego. Można powiedzieć, że jest na swój sposób wierzący. Objawia przecież podwójną naturę Jezusa Chrystusa – człowieka i Boga. Jednak Zbawiciel przerywa to wyznanie. Objawienie chwały Bożej bowiem, nie będzie ujawnione przez słowa demona, ale przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Także dzisiaj wiele razy możemy słyszeć: „jestem wierzący”, „jestem pewien, bo mi tak powiedział Bóg” etc. Warto wobec siebie i innych zadać pytanie: „czy takie wyznanie pokrywa się rzeczywiście z czynami i decyzjami w życiu, które świadczą o wierności nauce Chrystusa?”
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
02 września 2026
Środa
Środa XXII tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 3, 1-9)
Nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie. Mleko wam dawałem, a nie pokarm stały, bo byliście słabi; zresztą i nadal nie jesteście mocni. Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? Skoro jeden mówi: "Ja jestem Pawła", a drugi: "Ja jestem Apollosa", to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg. Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę. My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś – uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą.
(Ps 33 (32), 12-13. 14-15. 20-21)
REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana
Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Pan spogląda z nieba,
widzi wszystkich ludzi.
Patrzy z miejsca, gdzie przebywa,
na wszystkich mieszkańców ziemi.
On, który serca wszystkich ukształtował,
który zważa na wszystkie ich czyny.
Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce,
ufamy Jego świętemu imieniu.
Aklamacja (Łk 4, 18)
Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.
(Łk 4, 38-44)
Po opuszczeniu synagogi Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała uzdrowiona i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: "Ty jesteś Syn Boży!" Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: "Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo po to zostałem posłany". I głosił słowo w synagogach Judei.
Rozważania do czytań
kardynał Grzegorz Ryś
Komentarze do Ewangelii z książki "Klucz do Ewangelii św. Łukasza" Wydawnictwo M
Jezus w synagodze uzdrawia opętanego człowieka i idzie prosto do rodzinnego domu Szymona, który później zwać się będzie Piotrem. Był to dom wielorodzinny: tam mieszkał Szymon ze swoją rodziną i pewnie też jego brat Andrzej ze swoją.
Tym sposobem ich siedlisko stało się pierwszym kościołem w Kafarnaum. Rodzina prosiła Jezusa, żeby uzdrowił teściową Szymona. Uzdrowieńcza moc Chrystusa jednaka jest zarówno w synagodze podczas liturgii wspólnotowej, jak i w domu prywatnym, w rodzinnym spotkaniu jeden na jeden. Szczególne słowo Jezusa zdolne jest pomóc każdemu, także tym, którzy nie mogą przyjść na Eucharystię. Pan jest mocny w domu. Jego moc i tu, i tu bierze się z tego samego. W tych dwóch epizodach Łukasz pokazuje bardzo pięknie, że Chrystus i w synagodze, i w domu uzdrawia słowem. To bardzo szczególna moc Jego słowa…
Pan Jezus w Łukaszowej Ewangelii nie wyciąga ręki, wypowiada jedynie słowo. Rozkazał gorączce i ona poszła. Jakaż wielka moc słowa! O jakości naszego spotkania z Jezusem decyduje przede wszystkim to, na ile potrafimy Jego słowo przyjąć. Słuchamy słowa w liturgii i ono w nas działa, ale doświadczenie słuchania słowa możemy przeżyć również w domu. Pismo jest kluczem. Sięgam po nie i Jezus do mnie mówi.
Tutaj kupisz książkę: "Klucz do Ewangelii św. Łukasza"
Patroni dnia:
Święta Beatrycze z Silvy, dziewica
- urodziła się w miejscowości Ceuta w Portugalii w 1424 r. Należała do rodziny arystokratycznej. Jej bratem był bł. Amadeusz z Portugalii, franciszkanin. W wyniku intryg dworskich Beatrycze musiała uciec z dworu Jana II Kastylijskiego i schronić się w klasztorze dominikańskim w Toledo. Spędziła w tym mieście 30 lat, mieszkając w klasztorze cysterek. Pod wpływem objawienia Matki Bożej, która poprosiła o założenie nowego zgromadzenia. W ten sposób w 1484 r. w Toledo powstał nowy zakon Sióstr Franciszkanek od Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanych także koncepcjonistkami. Beatrycze zmarła 9 sierpnia 1490 r. w Toledo, w sześć lat po założeniu zakonu. Jest patronką więźniów.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Drogę wiary można jak najbardziej porównać do rozwoju dziecka. Jeżeli spojrzymy na chrzest jako nowe narodzenie, to wówczas pierwsze lata wzrostu wiary są jakby dzieciństwem. Należy pamiętać, że w czasach wczesnochrześcijańskich wielu dorosłych nawracało się i przyjmowało chrzest. Choć w naszych czasach jeszcze jesteśmy przyzwyczajeni do chrztu dzieci, to jednak coraz bardziej wzrasta ilość chrztów przyjmowanych przez dorosłych. W tym kontekście, Paweł zwraca uwagę na proces rozwoju wiary we wspólnocie korynckiej. Nie jest to niestety dobra ocena, ponieważ zwraca uwagę, że nie postępują w wierze, pozostając cały czas „ludźmi cielesnymi”. Ich słabość objawia się w podziale wspólnoty i braku jedności. Jak dalej czytamy jest to spowodowane poczuciem przynależności do nauczycieli, którzy przekazywali im wiarę. Paweł zwraca im uwagę na bardzo ważną rzecz. Każdy głosiciel nauki chrystusowej jest tylko przekazicielem wiary, a nie jej posiadaczem. Warto dodać, że w skrajnym przypadku, głosiciele wiary bywali nawet uznawani za samych bogów, co wydarzyło się w Listrze. Paweł i Barnaba zostali przez pogan okrzyknięci Hermesem i Zeusem.
Głosiciel wiary może skupić na sobie, mimo że przekazuje Bożą naukę. Zwróćmy uwagę czy czasem, nie wierzymy różnym osobom bardziej ze względu na ich walory niż na to co głoszą. Stanowi to także ostrzeżenie dla wszystkich, którzy są odpowiedzialny za przekaz wiary. Można to sprawdzić zadając sobie pytanie, czy bez danego świadka wiary, nadal pozostawałbym wierny nauce Chrystusowej?
Komentarz do psalmu
Pierwszeństwo Boga wśród wspólnoty rozwija dzisiejszy Psalm. Pierwszym spoiwem, które łączy jej członków, czasem bardzo od siebie po ludzku oddalonych, jest sam Bóg. Warto wziąć za przykład chociażby Apostołów Jezusa, którzy byli tak bardzo różni. Gdyby nie Jezus, prawdopodobnie nigdy nie stworzyliby tak niezwykłej społeczności. Do takiego Boskiego wymiaru warto powracać, zwłaszcza, gdy przychodzi kryzys i zagubienie tożsamości. Gdy pojawiają się we wspólnocie pytanie: co tak naprawdę nas łączy? Dla kogo tu jesteśmy? Gdy w centrum jest Bóg, to możemy być pewni Jego opieki i pomocy. W wymownych słowach podkreśla to dzisiejszy Psalm: Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie. Pan spogląda z nieba, widzi wszystkich ludzi.
Komentarz do Ewangelii
Publiczna działalność Jezusa rozpoczęła się od wielu uzdrowień i cudownych zdarzeń. To ważne potwierdzenie Jego Boskości, która objawia się właśnie w takich wydarzeniach. Jednakże uzdrowienia nie są celem samym w sobie. Rolą Jezusa nie jest zabranie nam wszystkich cierpień i przeciwności. Gdyby tak było to nie byłby wówczas potrzebny krzyż, ponieważ każda trudność byłaby cudownie rozwiązana. Jednakże, nie takie rozwiązanie wybrał Jezus. Nie taka jest logika Bożego odkupienia.
Dzisiejszy fragment Ewangelii skupia nas na pewnej relatywności cudownego działania Jezusa. Widzimy to na dwóch przykładach. Pierwszy, bardziej subtelny, można dostrzec w czynności, którą wykonała teściowa Szymona Piotra. Po uzdrowieniu nie skupi a się na świętowaniu czy przesadnym celebrowaniu, ale powraca do obowiązków domowym. Co oznacza, że celem uzdrowienia jest powrót do sił, które wcześniej zostały utracone. Jest to bardziej prowiant na drogę niż nagroda. Natomiast drugi przykład, to modlitwa Jezusa na pustynnym miejscu i odejście z Kafarnaum. Jego decyzje jasno ukazują priorytety. Cudowne działania nie dzieją się bez modlitwy, bo to ona przygotowuje i usprawnia człowieka na przyjęcie woli Bożej, niezależnie jaka by ona nie była. Gdyby Jezus pozostał w Kafarnaum, Ewangelia nie dotarłaby dalej. Dalsze działanie w tym miejscu, mogłoby wręcz osłabić powagę Jezusa, który stałby się bardziej codziennym uzdrowicielem, niż Zbawicielem.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
03 września 2026
Czwartek
Czwartek XXII tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 3, 18-23)
Bracia: Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: "On udaremnia zamysły przebiegłych" lub także: "Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców". Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga.
(Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6)
REFREN: Pańska jest ziemia i co ją napełnia
Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.
Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?v
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
którego dusza nie lgnęła do marności.
On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.
Aklamacja (Mt 4, 19)
Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi.
(Łk 5, 1-11)
Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: "Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!" A Szymon odpowiedział: "Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci". Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: "Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym". I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił". I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.
Rozważania do czytań
kardynał Grzegorz Ryś
Komentarze do Ewangelii z książki "Klucz do Ewangelii św. Łukasza" Wydawnictwo M
Najważniejszym powołaniem w życiu chrześcijanina jest bycie uczniem.
Fragment Ewangelii, który przeczytaliśmy, nie mówi o powołaniu pierwszych biskupów z papieżem na czele. Jezus nie chodzi po brzegu jeziora Genezaret, żeby znaleźć przyszłego papieża. On tam szuka swoich pierwszych uczniów. Zobaczcie: Jezus mówi do tłumu, który ciśnie się Doń, żeby słuchać. Wszyscy, tylko nie Szymon. Coś niezwykle ważnego dzieje się tuż obok, a on, jak gdyby nigdy nic, płucze sobie sieci i w ogóle nie jest zainteresowany. To dość częsty początek: jestem w tłumie ludzi, którzy słuchają Jezusa, ale mało mnie to obchodzi, zajmuję się swoimi sprawami.
Szymon nie był w najlepszym humorze tego dnia. Całą noc pracował i nic nie złowił. Wydaje mu się, że jego praca jest bezowocna, że nie ma sensu. Powinien się teraz cieszyć z tego, że ma ryb od groma, za chwilę je sprzeda i życie będzie się dalej toczyć, ale nie, nic takiego nie ma. Płucze sieci, pewnie klnie pod nosem i widzi masę ludzi, która się tłoczy koło Jezusa, ale nic go to nie obchodzi.
Naraz Jezus bardzo skraca ten dystans. Wsiada do łódki Szymona, nie przestając nauczać zgromadzonych na brzegu. Rybak teraz zaczął słuchać – pewnie z grzeczności – bo głupio ignorować kogoś, kto przemawia do innych z twojej własnej łódki.
Tutaj kupisz książkę: "Klucz do Ewangelii św. Łukasza"
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Wspólnota koryncka przeżywała konflikty związane z przynależnością do konkretnych świadków wiary, o czym słyszeliśmy wczoraj. Ich błędem było przewartościowanie samego głoszącego w porównaniu z nauką, którą głosił. W dzisiejszym fragmencie św. Paweł porusza temat przywiązania człowieka do innych ludzi oraz także do rzeczy.
To może być dobrą okazją do zastanowienia się nad tematem własności prywatnej, która przez wieki była bardzo różnie rozumiana w filozofii. Od skrajnego liberalizmu, gdzie własność prywatna ma wartość bezwzględną, aż po skrajny komunizm, gdzie taka własność w ogóle nie istnieje. Św. Paweł kładąc fundamenty pod przyszłe nauczanie społeczne Kościoła wskazuje bardzo ważny aspekt pojęcia własności. Co możemy odczytać z tych słów? Paweł zwraca uwagę Koryntianom, aby na pierwszym miejscu nie stawiali pojęcia, że coś jest „moje” albo „twoje”. Ukazuje, że jako wspólnota posiadają wszystko, ponieważ Bóg im wszystko ofiarował. Komponuje się to z poleceniem Boga wobec pierwszych rodziców: „Czyńcie sobie ziemię poddaną” (Rdz 1,28). W Bożej logice jesteśmy przez Boga obdarowani. Oczywiście, możemy posiadać własność prywatną, która zdobywamy przez uczciwą pracę. Niemniej jednak istnieją sytuacje, gdy taka własność staje się relatywna, gdy ktoś inny potrzebuje bardziej daru Bożego. Świadomość obdarowania może nam bardzo pomóc wobec różnych pragnień posiadania dóbr.
Komentarz do psalmu
Psalm 24 rozwija temat własności i relacji człowieka do dóbr, które posiada. Oczywistym jest, że Bóg jako stworzyciel jest pierwszym właścicielem tego co stworzył. Jednakże, warto wznieść się trochę ponad logikę posiadania, ponieważ może ona bardzo ograniczyć nasze zaufanie do Boga. Psalm ten charakteryzuje człowieka, który jest wolny od takiej logiki. Czym się charakteryzuje? „Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom”. Czyste ręce to obraz uczciwego działania. Chrześcijanin jest zaproszony do świadczenia o przykazaniach pośród codziennego życia. Nie ma wówczas rozdźwięku między wyznawaną wiarą i czynami. Czyste serca to obraz hojności i otwartości na różne sytuacje. Między innymi na takie, gdy po ludzku wydaje się coś być niesprawiedliwe. Hojność i wykroczenie poza własny interes to przejaw dobroci Bożej, która może się objawić w naszych czynach. Wreszcie wolność od skłonności do marności jest zaproszeniem do niezatrzymywania się tylko na ziemskiej perspektywie, ale w każdej sytuacji szukania Bożego spojrzenia.
Komentarz do Ewangelii
W tej dobrze znanej Ewangelii warto zwrócić uwagę na to co dzieje się z Szymonem Piotrem. W tych z pozoru zwykłych okolicznościach dnia codziennego Jezus zaprasza Szymona i apostołów do dwukrotnego odbicia od brzegu. Pierwszym jest odbicie „nieco dalej”. Z tego miejsca Jezus rozpoczyna naukę skierowaną do ludzi na brzegu. To bardzo wymowny obraz, bo Szymon może wówczas spojrzeć na ludzi tak jak spoglądał Jezus. Można wręcz powiedzieć, że niejako przenikają się nawzajem te spojrzenia. Już to mogło zachwycić Piotra, ponieważ za chwilę przystaje na kolejną propozycję Jezusa by zarzucić sieci, która jest niejako drugim odbiciem od brzegu. Jednakże należy pamiętać, że całe wydarzenie dzieje się w ciągu dnia, gdy nie ma już dobrej pory na łowienie ryb. Wobec nocnej porażki z kiepskim połowem, propozycja Jezusa wobec Szymona może brzmieć absurdalnie.
To drugie odbicie od brzegu, czyli wypłynięcie na głębię, jest obrazem świadomej decyzji zaufania Jezusowi. Tak jak pierwsze mogło polegać na zwykłej ciekawości czy fascynacji, to drugie staje się już poważnym opowiedzeniem się za Jezusem. Gdyby nie było cudownego połowu, Szymon mógłby wystawić się na pośmiewisko. Także wypłynięcie na głębię mogło skończyć się tragedią, gdy po całej nocy wypływają na bardzo zmienne pogodowo jezioro Galilejskie.
Cudowny połów kończy się dwoma wnioskami. Szymon odkrywa wezwanie do nawrócenia wobec swojej grzeszności, ale także słyszy niezwykle piękne słowa powołania do pójścia za Chrystusem. Czy ja w moim życiu widzę takie momenty, gdy Jezus mnie zaprasza do wyjścia poza swoją logikę myślenia? Do pójścia za Nim?
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
04 września 2026
Piątek
Piątek XXII tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 4, 1-5)
Bracia: Niech uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamysły serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę.
(Ps 37 (36), 3-4. 5-6. 27-28b. 39-40)
REFREN: Zbawienie prawych pochodzi od Pana
Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę,
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło,
a prawość twoja jak blask południa.
Odstąp od złego i czyń dobro,
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje
i nie opuszcza swych świętych.
Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką.
Aklamacja (J 8, 12)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.
(Łk 5, 33-39)
Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa: "Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, podobnie też uczniowie faryzeuszów; natomiast Twoi jedzą i piją". A Jezus rzekł do nich: "Czy możecie nakłonić gości weselnych do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli". Opowiedział im też przypowieść: "Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: „Stare jest lepsze”.
Rozważania do czytań
kardynał Grzegorz Ryś
Komentarze do Ewangelii z książki "Klucz do Ewangelii św. Łukasza" Wydawnictwo M
Ów tekst porusza kilka istotnych spraw. Po pierwsze: przeciwnicy Jezusa nie rozumieją Jego postępowania i zachowują się jak starszy brat z przypowieści o synu marnotrawnym.
Cały dialog toczy się w domu Mateusza Lewiego, którego Jezus powołał i nawrócił, a tamten w podzięce wyprawił Mu wielką ucztę i kiedy Chrystus raduje się z nawróconym celnikiem i ludźmi jemu podobnymi, faryzeusze przystępują do Niego i pytają, jak może jeść i pić. Są właśnie owym starszym synem z przypowieści o synu marnotrawnym, który odmawia wejścia na ucztę, jaką Ojciec przygotował dla młodszego, który wrócił z dalekich krain i był już umarły, a teraz znów żyje (Łk 15,24). Pretensja faryzeuszy jest Jezusowi zupełnie obca i niezrozumiała.
Nie pojmuje On postawy ludzi, którzy nie umieją się cieszyć z nawrócenia swojego brata. My także, niestety, często umiemy być równie pamiętliwi. Tym, którzy w życiu się pogubili, potrafimy po latach wypominać przeszłe upadki, zamiast po prostu cieszyć się bezgranicznie z ich przemiany i zmartwychwstania. Pada zatem pytanie: czy mamy w sobie radość z nawrócenia grzesznika, który jest naszym bratem?
Tutaj kupisz książkę: "Klucz do Ewangelii św. Łukasza"
Patroni dnia:
Święta Rozalia, dziewica
urodziła się na zamku Olivella w pobliżu Bergamo ok. 1130 roku, jako córka księcia Sinibalda. Kiedy rodzice przynaglali ją do małżeństwa, uciekła z pałacu do groty na pobliską górę i tam zamieszkała jako pustelnica, prowadząc życie pełne pokuty i wyrzeczeń. Po pewnym czasie zmieniła miejsce pobytu, przenosząc się w okolice Monte Pellegrino pod Palermo. Nieprzyzwyczajona do surowego życia, zmarła młodo, prawdopodobnie w 1165 lub 1170 r. W roku 1624 przypadkowo odkryto relikwie św. Rozalii. Odtąd zaczął się jej kult. Podanie głosi, że podczas znalezienia relikwii miała ustać zaraza, która wówczas nękała miasto Palermo i całą okolicę. Dlatego odtąd św. Rozalia jest wzywana jako patronka chroniąca od zarazy.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Podporządkowywanie się władzy i panującym zasadom jest czymś zazwyczaj oczywistym w społeczności ludzkiej. Co więcej jest to obowiązek, który powinien spełniać każdy chrześcijanin. Co jednak, gdy posłuszeństwo wiąże się z łamaniem sumienia? Kiedy prawa nie są sprawiedliwe i zaprzeczają godności człowieka?
Św. Paweł w dzisiejszym fragmencie przedstawia refleksję na temat posługi szafarza, czyli tego kto jest odpowiedzialny za przekazywanie sakramentów i Słowa Bożego. Dokładniej wskazuje na jego odpowiedzialność przed swoim sumieniem, władzą ludzką i samym Bogiem. W rozważaniach Pawła, które mają stać się inspiracją dla korynckiej wspólnoty, widać hierarchię wobec punktów odniesienia przed chwilą wymienionych. Bóg jest najwyżej w hierarchii. Wszystko jest poddane Jego sądowi. Żadna inna władza nie może być wyżej niż samo Prawo Boże. Kolejnym wskaźnikiem dla Pawła jest sumienie, które jest sądem rozumu, który każdy otrzymał od Boga. W jego świetle rozpoznaje się to, co jest dobre i co złe. Podporządkowanie sumieniu jest kluczowe dla każdej podjętej decyzji. Jednakże sąd sumienia musi być zawsze dokonywany w świetle Prawa Bożego i nie może go przekraczać. Na ostatnim miejscu Paweł umieszcza odniesienie ludzkie. Nie oznacza to, że miałby się nie podporządkowywać władzy czy wskazaniom innych ludzi. Jednakże dokonuje tego pamiętając o właściwej kolejności wcześniejszych punktów odniesienia.
Komentarz do psalmu
Czy Bóg jest dobry tylko dla tych którzy są mu posłuszni i spełniają Jego nakazy? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Często widzimy najróżniejsze konfiguracje możliwych odpowiedzi. Najczęściej najtrudniejsze do zrozumienia są sytuacji, gdy ktoś stara się być poddanym Bożym Prawom, a spotyka go nieszczęście. Choć pojawiają się też wątpliwości czy nawet oburzenie, gdy widać powodzenie kogoś lekceważącego Przykazania. Psalm 37 porusza relację Bożego błogosławieństwa i prawości człowieka. Cała treść jest przepełniona jednym przekazem – posłuszeństwo Bogu daje Jego błogosławieństwo. Inspirując się tym tekstem, na powyższe wątpliwości można odpowiedzieć w następujący sposób. Najważniejszym punktem odniesienia dla człowieka powinna być relacja z Bogiem. Wzrasta ona, gdy zbliżamy się do Boga przez Jego Prawa i Przykazania. W takiej perspektywie, błogosławieństwo, które często błędnie mylimy z błogim stanem przyjemności i życia bez problemów, jest zawsze obecne. Można wówczas żyć w licznym cierpieniu, ale będąc w stanie łaski, czyli blisko Boga, jesteśmy pewni Jego błogosławieństwa. W teorii brzmi to bardzo pięknie, ale często jest trudne do zaakceptowania. Niemniej jednak, wiara pomaga nam przyjąć, że tak rzeczywiście jest. Nie dzieje się to automatycznie i nagle, ale to długi proces przyjmowania Bożych Przykazań i wzrastania w pewności, że Bóg jest blisko nas, niezależnie od tego co się dzieje.
Komentarz do Ewangelii
„Z gębą jak cmentarz świata nie zbawisz”, mawiał o. Leon Knabit OSB. Często zarzuca się katolikom, że nasza wiara jest bardzo smutna i opiera się tylko na niewolniczym spełnianiu przykazań. Nie oceniając prawdziwości czy fałszywości takich sądów warto dziś chwilę zastanowić się nad tym, co powoduje we mnie nauka Chrystusa, a także w jaki sposób dzielę się nią w życiu codziennym.
W dzisiejszej Ewangelii zarzut faryzeuszów nie jest czymś niedorzecznym. Oczywistym jest, że nowopowstająca wspólnota uczniów Jezusa, w której byli też uczniowie Jana Chrzciciela, będzie porównywana do wspólnoty Jana. Tę sytuację Jezus wykorzystuje, aby zwrócić uwagę na bardzo ważny aspekt życia przenikniętego Ewangelią.
Faryzeusze widzieli zewnętrzny znak pobożności uczniów, który w przypadku wspólnoty Jana był oczywisty i bardzo przekonujący. Modlitwa i post to podstawowe środki w drodze nawrócenia i wzrostu w wierze. Jednakże Faryzeusze wpadają w pułapkę oceny wierzących według ich czynów. Jest to bardzo niesprawiedliwy sąd, ponieważ nie daje całego obrazu człowieka. Na holistyczne podejście w spojrzeniu na człowieka wiary zwraca uwagę Jezus. Wiara nie jest jedynie listą czynności do wykonania, nawet tych najpobożniejszych, ale przede wszystkim przemianą całego życia. To oznacza, że człowiek rodzi się na nowo w wierze, jak usłyszał od Jezusa Nikodem („Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.” J 3,7). Skutkiem nowego narodzenia jest kompletnie nowe życia, które zmienia się w każdej sferze. Z tego powodu jest oczywiste, że gdy Jezus jest pośród uczniów i w ich obecności dokonuje niezwykłych rzeczy, to jest to czas radości. Za chwilę potem przyjdzie czas smutku i próby, ale nie teraz. Najważniejsze jest by życie duchowe było spójne z życiem codziennym. Stanie się to wówczas świadectwem dla innych, że życie z Bogiem jest piękne, a nie smutne oraz prawdziwe i nieodrealnione.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
05 września 2026
Sobota
Sobota XXII tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 4, 6-15)
Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami. Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i wzbudzamy odrazę we wszystkich aż do tej chwili. Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć – jako moje najdroższe dzieci. Choć mielibyście bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie.
(Ps 145 (144), 17-18. 19-20. 21)
REFREN: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają
Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.
Spełnia wolę tych, którzy cześć Mu oddają,
usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą.
Pan strzeże wszystkich, którzy Go miłują,
lecz zniszczy wszystkich występnych.
Niech usta moje
głoszą chwałę Pana,
a wszystko, co żyje,
niech wielbi Jego święte imię
na zawsze i na wieki.
Aklamacja (J 14, 6)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
(Łk 6, 1-5)
W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami. Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: "Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?" Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: "Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać". I dodał: "Syn Człowieczy jest Panem także szabatu".
Rozważania do czytań
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejszy fragment Listu do Koryntian to bardzo emocjonalne i przejmujące wołanie św. Pawła. Dotychczas poruszał w liście konkretne problemy, które powodowały kryzys wspólnoty, natomiast teraz odnosi się już wyłącznie do świadectwa swojego życia. Te słowa mają poruszyć Koryntian, by umieli wznieść się ponad wszystkie spory i waśnie, które przysłaniają im Chrystusa. Wiele cierpień, których doświadczył Paweł podczas podróży apostolskiej mają teraz na celu uautentycznić jego posługę. Apostoł nie jest tylko mędrcem, który daje cenne wskazówki, ale tym, który rzeczywiście je realizuje w swoim życiu. Wyliczając kolejne przeciwności nie chce jednak żalić się przed Koryntianami ani szukać przesadnego współczucia. Nie liczy także na ich zawstydzenie. Świadczy o tym przykład błogosławieństw podobnych do tych wygłoszonych w Kazaniu na Górze. Zamiast zła, które go spotkało (złorzeczenie, prześladowania, spotwarzania), ukazuje dobro (błogosławieństwo, znoszenie, dobre słowo). Ostatnim słowem zachęty jest poruszenie relacji ojcowskiej, którą ma Paweł z Koryntianami. Jako założyciel wspólnoty dba o nich jak o własne dzieci. Na wzór św. Pawła możemy dziś zadać sobie pytanie, czy wobec nam powierzonych osób jesteśmy tylko nauczycielami czy raczej świadkami?
Komentarz do psalmu
Trud pielgrzymki czy innego rodzaju wędrówki jest dobrą okazją, aby bardziej zrozumieć na czym polega relacja z Bogiem. Każda droga ma to do siebie, że jest nieprzewidywalna. Nie da się nigdy do końca wszystkiego przewidzieć. Z jednej strony to trudne, ale także bardzo piękne. Pozwala bardziej zaufać, że nie tylko ja sam czuwam nad moją drogą. Zawsze znajdą się pomocni ludzie, którzy dodadzą aż nadto.
Tak też jest z relacją z Panem Bogiem. Psalm nas zapewnia, że Bóg słyszy wołanie swoich dzieci i jest przy tych, którzy Go miłują. Nie daje jednak od razu wszystkich darów, ale stopniowo ich udziela. Ważne, by jednak zdecydować się na wyruszenie na tę drogę. Dalej Pan wszystkim się zajmie.
Komentarz do Ewangelii
Kolejny dzień słyszymy Ewangelię, w której Jezus rozbija dotychczasowe schematy faryzeuszów. Fragment o zrywaniu kłosów jest okazją, aby zastanowić się nad celowością różnych czynności. Dobrym przykładem, choć o trochę innej logice niż w Ewangelii, są czynności liturgiczne podczas Mszy świętej. W czasie niej widzimy wiele gestów, które z pozoru mogą wydawać się bez sensu. Po co na przykład okadzać ołtarz, gdy dym i zapach zaraz znikną? Albo jaki sens ma obmycie rąk przez kapłana, gdy robi się to bez mydła, bo przecież nic tak naprawdę się nie umywa? Może brzmi to trochę karykaturalnie, ale ma nam to pomóc zrozumieć jedną bardzo ważną rzecz. To, co czynimy wobec Pana Boga ma zawsze jakiś cel. W liturgii symbole i gesty mają na celu skupić naszą uwagę na głębszym znaczeniu dokonywanych czynności. Jak w wymienionych przykładach – uczczenie Boga przez rozbudzenie naszych zmysłów kadzidłem albo obraz czystego serca w obmyciu rąk. Przykład z Ewangelii pokazuje również temat celowości. Brak pracy w czasie szabatu miał na celu, aby zaoszczędzony czas poświęcić na odpoczynek i chwalenie Boga. Jak byłoby to możliwe podczas głodu w drodze? Sam znak mijałby się z celem. Pomyślmy czy w naszym życiu także często nie skupiamy się nad samymi czynnościami, zapominając o ich właściwym celu.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Patroni dnia:
Święta Matka Teresa z Kalkuty
urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w Skopje (dzisiejsza Macedonia) w rodzinie albańskiej. Mając 18 lat Agnes wstąpiła do Sióstr Misjonarek Naszej Pani z Loreto i wyjechała do Indii. Składając pierwsze śluby zakonne w 1931 r., przyjęła imię Maria Teresa od Dzieciątka Jezus. Sześć lat później złożyła śluby wieczyste. W 1946 r. zetknęła się z wielką biedą w Kalkucie i postanowiła założyć nowy instytut zakonny, który zająłby się opieką nad najuboższymi. W 1948 r., po 20 latach życia zakonnego, postanowiła opuścić mury klasztorne. Chciała pomagać biednym i umierającym w slumsach Kalkuty. 7 października 1949 r. nowe zgromadzenie zostało zatwierdzone przez arcybiskupa Kalkuty Ferdinanda Periera na prawie diecezjalnym. Otrzymała wiele nagród i odznaczeń międzynarodowych, m.in. Pokojową Nagrodę Nobla w 1979 r. Dzięki temu wiele krajów otworzyło drzwi dla sióstr. Obecnie w ponad 560 domach w 130 krajach pracuje prawie 5 tys. sióstr. Gałąź męska zgromadzenia liczy ok. 500 członków w 20 krajach. Strojem zakonnym sióstr jest białe sari z niebieskimi paskami na obrzeżach. Matka Teresa zmarła w opinii świętości w wieku 87 lat na zawał serca w domu macierzystym swego zgromadzenia w Kalkucie 5 września 1997 r.
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.