Niedziela
Czytania
(Iz 22, 19-23)
Tak mówi Pan do Szebny, zarządcy pałacu: "Gdy strącę cię z twego urzędu i przepędzę cię z twojej posady, tego dnia powołam sługę mego, Eliakima, syna Chilkiasza. Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce; on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. Wbiję go jak kołek na miejscu pewnym; i stanie się on tronem chwały dla domu swego ojca".
(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 6 i 8bc)
REFREN: Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki
Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.
I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.
Zaprawdę Pan jest wzniosły,
patrzy łaskawie na pokornego,
pyszałka zaś dostrzega z daleka.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.
(Rz 11, 33-36)
O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.
Aklamacja (Mt 16, 18)
Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.
(Mt 16, 13-20)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" A oni odpowiedzieli: "Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków". Jezus zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.
Rozważania do czytań
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Wydawać by się mogło, że skoro w tę swoistą intrygę pałacową – zastąpienie Eliakimem Szebny na stanowisku zarządy pałacu – wmieszał się Pan, to nowy urzędnik musi okazać się nienaganny. Tymczasem tak nie jest, bo już w następnych wersetach (pominiętych przez lekcjonarz) przeczytamy: „Na nim [= Eliakimie] zawieszą całą chlubę jego domu ojcowskiego – młode pędy i odrośle – wszystkie drobne naczynia, od czarek do wszelakich dzbanów. W ów dzień, mówi Pan Zastępów, kołek wbity na miejscu pewnym nie wytrzyma, lecz złamie się i spadnie [sic!], a cały ciężar, który na nim wisiał, roztrzaska się. Albowiem Pan powiedział!” (Iz 22, 24-25). Tak to okazuje się, że także w wymiarze nadprzyrodzonym pozostaje w mocy rozróżnienie między urzędem a urzędnikiem (instytucją a jej funkcjonariuszem). Nie inaczej będzie z Szymonem Piotrem z dzisiejszej Ewangelii: fakt przekazania mu – wraz z Apostołami – władzy „kluczy królestwa niebieskiego” nie ochroni go przed zaparciem się Mistrza. Analogicznie rzecz się ma z szafowanymi przez nich oraz ich następców sakramentami: „Podczas gdy gwarancja ta [= mocy Ducha Świętego] jest dana w aktach sakramentalnych, tak że nawet grzeszność szafarza nie może stanowić przeszkody dla owocu łaski, to jednak istnieje wiele innych działań, na których pozostają ślady jego ludzkich cech, nie zawsze będące znakiem wierności Ewangelii, a przez to mogące szkodzić apostolskiej płodności Kościoła” (KKK 1550).
Komentarz do psalmu
W kontekście Eliakima oraz apostołów i szafarzy Kościoła, wyłuskajmy z psalmu następujący werset: „Pan patrzy łaskawie na pokornego, pyszałka zaś dostrzega z daleka”. Poprośmy, by rozróżnienie między urzędem, a urzędnikiem zakotwiczało się najpierw u samych urzędników…
Komentarz do drugiego czytania
Choć co do zasady drugie czytania w niedziele okresu zwykłego biegną własnym rytmem, bez umyślnej zbieżności tematycznej z resztą tekstów biblijnych, tym razem tak właśnie się dzieje. Słyszymy dziś hymn o przedziwnej mądrości Boga, którym święty Paweł podsumowuje passus Listu do Rzymian poświęcony tajemnicy odstępstwa większości Izraela od Jezusa, przez co jednak „zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich [= żydów] pobudzić do współzawodnictwa” (Rz 11, 11). Tu także wybrańcy nie doskoczyli do poprzeczki swego wyboru: wybrani, by utworzyć Lud Boży, z którego wyjdzie Zbawiciel świata… sami w większości Go nie wybrali. „Czyż [jednak] Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą!” (Rz 11, 1). Analogicznie nie odrzuca Bóg samego szafarstwa w Kościele, mimo odstępstw szafarzy.
Komentarz do Ewangelii
Co Apostołowie mogą sami z siebie? To samo, co „ludzie”: dostrzec w Jezusie jedynie proroka pokroju Jana Chrzciciela, Eliasza i Jeremiasza. Lecz kim On właściwie jest? Nieprzenikniona to tajemnica. W końcu Bóg jest niepojęty, a Jego niepojętość domaga się religijnego uszanowania, czyli uczczenia i adorowania w duchu zdrowej bojaźni. Wierzę, że przynajmniej ślad takiej postawy serca Jezus dostrzegł dziś w Apostołach, a teraz przychodzi moment, by na tej glebie posiać nowe ziarno, o które w ciszy własnego serca poprosił Ojca. A Ojciec wysłuchał – jakże by inaczej! – i posłał Szymonowi ich Ducha, by „przy Jego pomocy powiedzieć: «Panem jest Jezus!»” (por. 1 Kor 12, 3): „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego!”; a żeby Piotr nie miał pysznych złudzeń, że to „Duch daje życie, a ciało na nic się nie zda” (por. J 6, 33), słyszy: „Nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie”. Pragnę, byśmy dziś na nowo spostrzegli i utwierdzili się w tym spostrzeżeniu, że ten ukryty dialog Jezusa z Ojcem – dialog życiodajny, bo dający Ducha – dokonuje się nadal w sakramentach sprawowanych przez następców Apostołów i nas, księży, ich współpracowników: „Tę posługę, którą posłani przez Chrystusa czynią i dają na mocy daru Bożego to, czego nie mogą uczynić i dawać sami z siebie, tradycja Kościoła nazywa «sakramentem»” (KKK 875).
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Patroni dnia:
Święta Róża z Limy, dziewica
Izabela Flores urodziła się w Limie, stolicy Peru, 20 kwietnia 1586 r.Od młodości odznaczała się głęboką wiarą i pobożnością. Róża była dumą i radością rodziców, pełna miłości i posłuszeństwa. Jako dziecko złożyła Bogu ślub dozgonnej czystości. Rodzice za wszelką cenę chcieli ją wydać za bogatego człowieka. Ona jednak stanowczo odmówiła. W dwudziestym roku życia wstąpiła do Trzeciego Zakonu św. Dominika. Jako tercjarka nadal pozostawała w domu rodzinnym, zajmując osobny domek z ogródkiem. Zwiększyła swoje posty i umartwienia, modlitwy, czuwania, surowe pokuty i wyrzeczenia. Róża żyła niezwykle surowo. Praktykowała najrozmaitsze pokuty i umartwienia. W nagrodę za takie życie cieszyła się poufnym przestawaniem ze swoim Aniołem Stróżem i Matką Bożą. Przez piętnaście lat doświadczała zupełnego opuszczenia. Nie odczuwała żadnego pociągu do modlitwy, żadnej pociechy ani poczucia bliskości Boga. Ostatnie trzy lata życia spędziła u małżonków Gonzaleza della Maza i Marii Uzategui, którzy darzyli ją pełną miłością. W ich domu zmarła w wieku 31 lat, 24 sierpnia 1617 r., w dniu, który przepowiedziała.
Książka na dziś
Błogosławcie! Krótki kurs oddychania Bożym powietrzem
Życie biologiczne zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym tlen. Życie nadprzyrodzone zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym Boże błogosławieństwo. Książeczka ks. Tomasza Ważnego przekonuje, że kroczenie drogą błogosławieństwa jest proste jak wdech i wydech i pozwala dotrzeć na szczyt.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Poniedziałek
Czytania
(Ap 21, 9b-14)
Anioł tak się do mnie odezwał: "Chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka". I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte, Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu. Miało ono mur wielki a wysoki, miało dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy. A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka.
(Ps 145, 10-11. 12-13ab. 17-18)
REFREN: Niech wierni Twoi sławią Twe królestwo
Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.
Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.
Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.
Aklamacja (J 1, 49b)
Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela.
(J 1, 45-51)
Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: "Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu". Rzekł do niego Natanael: "Czyż może być co dobrego z Nazaretu?" Odpowiedział mu Filip: "Chodź i zobacz". Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: "Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu". Powiedział do Niego Natanael: "Skąd mnie znasz?" Odrzekł mu Jezus: "Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym". Odpowiedział Mu Natanael: "Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!" Odparł mu Jezus: "Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: „Widziałem cię pod drzewem figowym?” Zobaczysz jeszcze więcej niż to". Potem powiedział do niego: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego".
Rozważania do czytań
Oremus
Spotkanie Jezusa z Natanaelem, utożsamianym przez Kościół z Apostołem Bartłomiejem; było wyjątkowe. Mesjasz wypowiada do swojego przyszłego ucznia pochwałę, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Zbawiciel nigdy nie przedkładał kurtuazji ponad prawdę. Zwracając się do nas, wie, jakie mamy słabości, i na jakie pokusy jesteśmy narażeni. Pójście za Nim to obranie właściwego kierunku życia, wejście na drogę do odnalezienia głębokiego sensu swego istnienia. To także przygotowanie do apostolstwa. Wyznajmy więc dziś, jak Natanael, że Chrystus jest naszym Panem!
Michał Piotr Gniadek, "Oremus" sierpień 2007, s. 110
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Wydaje się, że pierwsze czytanie najlepiej jest interpretować w ścisłej łączności z Ewangelią – w niej, Bartłomiej-Natanael, zachwycony znajomością swego serca przez Jezusa, słyszy od Niego zapowiedź: „Zobaczysz jeszcze więcej niż to”. Czy może być coś większego od bycia poznanym przez Boga?! Wiele osób zatrzymuje się na tym aspekcie swojej modlitwy: „Jezus mnie zna do głębi! «Przenikasz i znasz mnie, Panie…» (por. Ps 139 [138], 1)”. Tymczasem czytanie z Apokalipsy pozwala poszerzyć tę perspektywę, „ukościelnić” ją, by tak rzec. Oto jej autor – podczas niedzielnej liturgii – „doznaje zachwycenia” (zob. Ap 1, 10) i otrzymuje szereg wizji, których treścią jest Kościół, czyli „Chrystus pośród nas” (por. Kol 1, 27). Dzisiejsze końcowe wizje objawiają Kościół jako „Oblubienicę, Małżonkę Baranka” i zarazem „Miasto Święte – Jeruzalem [Nowe]”. Pobrzmiewają tu starotestamentalne teksty prorockie, personifikujące Izraela z jego świątynią jako kobietę umiłowaną przez Boga. Skoro więc i ja, i Ty – jak Bartłomiej-Natanael – jesteśmy osobiście rozpoznani przez Pana, to zmienia się także więź między nami, stajemy się organiczną jednością, o której mówią dzisiejsze obrazy apokaliptyczne. Zauważmy przy tym, że zarówno Bartłomiej-Natanael, jak i autor Apokalipsy pozwolili Jezusowi i aniołowi poprowadzić się w wierze dalej. Pozwólmy i my!
Komentarz do psalmu
Do apokaliptycznych figur „Oblubienicy” i „Miasta” psalmista dołącza obraz „królestwa”, w czym zbiega się z okrzykiem Bartłomieja-Natanaela z Ewangelii: „Ty jesteś Królem Izraela!”. A „królestwo” to także obraz Kościoła: „Kościół jest Królestwem Chrystusa już teraz obecnym w misterium” (KKK 763). Warto zafundować sobie w tym kontekście prywatną katechezę nt. rzeczywistości Kościoła w zamyśle Bożym, sięgając do naszego Katechizmu (751-758), by uchwycić wspólny mianownik tych i innych jeszcze obrazów.
Komentarz do Ewangelii
Czwarta Ewangelia zaczyna się i kończy subtelnym zapewnieniem, że wiarę w Jezusa przyjmuje się i wyznaje we wspólnocie, czyli w Kościele. Najpierw jest to dzisiejszy Bartłomiej-Natanael, który odmawia uwierzeniu na słowo Filipa; na końcu jest to Tomasz, który odmawia uwierzeniu na słowa dziesięciu braci apostołów. Do obu z nich Jezus wyciąga rękę indywidualnie: Bartłomiejowi-Natanaelowi mówiąc o tajemniczym „figowcu”, Tomaszowi zaś odsłaniając rany po gwoździach i włóczni. Tym samym, Jezus potwierdza to, co wcześniej przekazała im wspólnota Kościoła. Ponadto, obu apostołom Jezus zaleca poszerzenie perspektywy: Bartłomiej-Natanael ma nie poprzestawać na wierze na bazie znaku owego „figowca”, Tomasz zaś ma nie poprzestawać na wierze na bazie znaku widzenia ran; pierwszy słyszy: „Zobaczysz jeszcze więcej niż to!”, a drugi: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. Zastanówmy się, czy nasza wiara jest dość wspólnotowa, kościelna, a także, czy cierpliwie czekamy, aż nasi „Bartłomieje-Natanaele” i „Tomasze” dołączą do naszej wiary.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Książka na dziś
Błogosławcie! Krótki kurs oddychania Bożym powietrzem
Życie biologiczne zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym tlen. Życie nadprzyrodzone zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym Boże błogosławieństwo. Książeczka ks. Tomasza Ważnego przekonuje, że kroczenie drogą błogosławieństwa jest proste jak wdech i wydech i pozwala dotrzeć na szczyt.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
25 sierpnia 2026
Wtorek
Wtorek XXI tygodnia zwykłego
Czytania
(2 Tes 2, 1-3a. 14-17)
W sprawie przyjścia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i naszego zgromadzenia się wokół Niego prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakby już nastawał dzień Pański. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi. Po to wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu. Sam zaś Pan nasz, Jezus Chrystus, i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam wiecznego pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi w każdym działaniu i dobrej mowie.
(Ps 96 (95), 10. 11-12. 13)
REFREN: Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię
Głoście wśród ludów,
że Pan jest królem.
On świat tak utwierdził, że się nie zachwieje,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.
Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.
Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy.
Aklamacja (Hbr 4, 12)
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.
(Mt 23, 23-26)
Jezus przemówił tymi słowami: "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie zaniedbywać. Ślepi przewodnicy, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta".
Rozważania do czytań
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
W listach św. Pawła łatwo jest przeoczyć kluczowy przyimek – „w” (po gr. en). Posłuchajmy autorów fachowego komentarza: „Przyimek en, «w», z dopełnieniem «Chrystus» pojawia się 165 razy w listach Pawłowych (włączając en Kyriō, «w Panu», i en auto, «w nim»). (…) Najczęściej en Christō wyraża ścisłą więź Chrystusa z chrześcijaninem – włączenie, które oznacza symbiozę dwóch osób. (…) Znaczenia zwrotu nie powinno się ograniczać do wymiaru przestrzennego, bowiem często oznacza on dynamiczny wpływ wywierany przez Chrystusa na chrześcijanina, który został w Niego włączony. Chrześcijanin staje się w ten sposób członkiem całego Chrystusa – Ciała Chrystusowego” (R. Brown, J. Fitzmyer, R. Murphy [red.], Katolicki komentarz biblijny, Vocatio, Warszawa 20133, 88:117 i 121, str. 2172n). Także dzisiejszy fragment zawiera ten przyimek, i to dwukrotnie niczym klamrę: na początku („Paweł, Sylwan i Tymoteusz do Kościoła Tesaloniczan «w» Bogu, Ojcu naszym, i [«w»] Panu Jezusie Chrystusie!”) i na końcu (parafrazując: „Abyście zostali uwielbieni «w» Nim, naszym Panu Jezusie Chrystusie”). Pobądźmy dziś przy tym tajemniczym przyimku „w”, który u św. Pawła funkcjonuje jak dziurka od klucza, przez którą możemy spojrzeć na misterium Kościoła, tajemnicę naszego wszczepienia w Chrystusa…
Komentarz do psalmu
Jako uzasadnienie wyższości Pana, Boga Izraela, nad „wszystkimi bogami pogan”, psalmista podaje prawdę wiary o stworzeniu aniołów: „Pan stworzył niebiosa” – czyli świat czystych duchów, do których (gdyby nawet istnieli) musieliby zaliczać się tamci pogańscy bogowie (zob. KKK 326). W kontekście komentarza do pierwszego czytania, dodajmy tu kolejne uzasadnienie: „Wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą, Pan zaś stworzył…” – Kościół. „Kościół nie jest tylko jakimś zgromadzeniem wokół Chrystusa, lecz jest on zjednoczony w Nim, w Jego Ciele” (KKK 789). Tylko Bóg tak potrafi! My, co najwyżej, potrafimy założyć jakąś sprawnie funkcjonującą organizację albo zadbać o dobry klimat we wspólnocie.
Komentarz do Ewangelii
Wcześniej, w ramach Kazania na Górze, Jezus uczył o zdrowym kierownictwie duchowym: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku! Wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata!” (Mt 7, 3-5). Dzisiejszy fragment możemy potraktować jako uzupełnienie tamtych słów: wówczas obłuda dotyczyła zabierania się za oczyszczanie innych bez uprzedniego przećwiczenia tego na sobie – obecnie, obłuda oznacza rozliczanie siebie i innych z zewnętrznych aktów religijności z pominięciem dyspozycji serca („Przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!”); wówczas grzeszono jednostronnością – obecnie, niespójnością („Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna strona stała się czysta!”). Pamiętajmy przy tym, że Jezusowi nie chodzi ani o zobojętnienie na moralną kondycję bliźniego, ani o pominięcie widzialnej strony religijności. Jezus chce naprawiać i przywracać ład tak między nami, jak i wewnątrz nas samych („To należało czynić, a tamtego nie zaniedbywać!”).
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Patroni dnia:
Święta Maria od Jezusa Ukrzyżowanego
Miriam Baourdy, zwana także Małą Arabką, urodziła się 5 stycznia 1846 r. w Abellin, pod starożytną Ptolemaidą, w Galilei. Gdy Maria miała trzy lata, straciła rodziców. Na wychowanie zabrał ją wtedy wuj. W dwunastym roku życia przynaglano ją już do małżeństwa, ale wybroniła się przed nim i złożyła ślub czystości. Poszukując pracy, dotarła do Marsylii, gdzie została służącą.
W 1865 r. wstąpiła do józefitek, ale te - widząc, że Maria doznaje ekstaz i jest stygmatyczką - skierowały ją do karmelu w Pau. W 1870 r. razem z innymi wyjechała do Indii, aby w Mangalore założyć nowy klasztor. Do Francji wróciła z tych samych powodów, dla których józefitki oddały ją karmelitankom. W roku 1875 Maria zaczęła realizować dzieło swych dawnych marzeń: założenie karmelu w Betlejem. Zainicjowała ponadto nowy klasztor w Nazarecie. Miriam zmarła 26 sierpnia 1878 r. w Betlejem.
Książka na dziś
Błogosławcie! Krótki kurs oddychania Bożym powietrzem
Życie biologiczne zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym tlen. Życie nadprzyrodzone zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym Boże błogosławieństwo. Książeczka ks. Tomasza Ważnego przekonuje, że kroczenie drogą błogosławieństwa jest proste jak wdech i wydech i pozwala dotrzeć na szczyt.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Środa
Czytania
(Prz 8, 22-35)
To mówi Mądrość Boża: "Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, przed swymi czynami, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał ani źródła, co wodą tryskają, i zanim góry stanęły. Poczęta jestem przed pagórkami, nim ziemię i pola uczynił, początek pyłu na ziemi.Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich. Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie. Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana".
(Ps 48, 2-3ab. 9. 10-11. 13-15)
REFREN: Tyś wielką chlubą naszego narodu
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały
w mieście naszego Boga.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie,
radością jest całej ziemi.
Cośmy słyszeli, to zobaczyliśmy
w mieście Pana Zastępów,
w mieście naszego Boga;
Bóg je umacnia na wieki.
Rozważamy, Boże, Twoją łaskawość
we wnętrzu Twojej świątyni.
Jak imię Twe, Boże, tak i chwała Twoja
sięga po krańce ziemi.
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.
Obejdźcie dokoła Syjon,
policzcie jego wieże.
By powiedzieć przyszłym pokoleniom,
że Bóg jest naszym Bogiem na wieki.
(Ga 4, 4-7)
Bracia: Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: „Abba, Ojcze”. A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.
Aklamacja (Łk 1, 28)
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.
(J 2, 1-11)
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Rozważania do czytań
Oremus
Częstochowskie sanktuarium jest miejscem bardzo mocno związanym z dziejami naszej Ojczyzny. W nim znajduje się cudowna ikona Czarnej Madonny, która była świadkiem, a zarazem uczestnikiem bolesnej i chwalebnej historii Polski. W dzisiejszą uroczystość za wstawiennictwem Maryi zanosimy przed tron Bożej Opatrzności nasze troski i nadzieje. Wraz z Nią wypraszamy potrzebne łaski. Od Niej uczymy się kochać Tego, który stał się Odkupicielem wszystkich ludzi. Maryja, wskazując na Chrystusa, mówi do nas: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie".
Michał Piotr Gniadek, "Oremus" sierpień 2007, s. 121
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejsze czytanie maluje przed nami portret Mądrości spersonifikowanej jako wierna i odwieczna Towarzyszka Boga, obecna przy Jego dziełach niczym żona, która trwa przy mężu w jego pracy. Ten zachwycający portret ma wydźwięk moralny: Mądrość chce podzielić się swym Boskim Małżonkiem, pragnie udzielić do Niego dostępu i zaprosić czytelników Księgi do ich domu – dlatego wzywa: „Więc teraz słuchajcie mnie! Nie odrzucajcie przestrogi!”. Jest jasne, że taki wydźwięk czytania mamy przenieść na Maryję z Ewangelii z Jej wezwaniem do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek [mój Syn] wam powie!”. Zauważmy jeszcze, że zarówno posłuszeństwo Mądrości, jak i posłuszeństwo Maryi bierze się z zafascynowania, zauroczenia wręcz Nimi – nie siły woli („Zrobię to!”), lecz siły relacji („Zrobię to ze względu Ciebie”). To ważne i dla osobistego wychowania moralnego, i osobistej pobożności maryjnej.
Komentarz do psalmu
Dzisiejszy Psalm wydaje się bardziej odpowiadać Izajaszowemu wariantowi pierwszego czytania – dominują w nim bowiem paralelne wątki „miasta Boga/Pana Zastępów”, „świętej góry”, „świątyni” i „Syjonu”. Warto tym bardziej zaakcentować, że wspomniane wątki mają wartość drugorzędną i pomocniczą: „miasto Boga” objawia Jego „wielkość godną wielkiej chwały”; „święta góra” wzbudza „radość” z tytułu zamieszkującego nią Pana; „świątynia” jest miejscem „rozważania łaskawości Boga”; „wieże Syjonu” zaś motywują do przekazywania wiary w Boga „przyszłym pokoleniom”. Także symbolizowana pod tymi figurami Maryja, którą wszakże „błogosławić będą wszystkie pokolenia” (Łk 1, 48), postrzega siebie jako aż i tylko „Służebnicę Pana” (Łk 1, 38), która niesie Go innym: w łonie, poleceniu z Kany, testamencie z krzyża…
Komentarz do drugiego czytania
Mam to zdanie wypisane na rewersie jednego z moich obrazków prymicyjnych: „Nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem”. Awers zaś przedstawia prosty rysunek serca wpisanego w krzyż (wykonany przez mojego ówczesnego bliskiego kolegę seminaryjnego). Dla mnie to kwintesencja dzisiejszego czytania: „usynowienie” przez „wykupienie”, czyli właśnie serce na krzyżu. Lecz nie jest to kwintesencja oczywista, bez łaski nie dorysowalibyśmy serca do krzyża ani krzyża do serca: nie na darmo więc św. Paweł wzmiankuje tu o roli Ducha Świętego, który dowodzi, że jesteśmy synami, odtwarzając w naszych sercach modlitwę Jezusa do Boga: „Abba, Ojcze!”. W bliźniaczym tekście Listu do Rzymian, Apostoł pokazuje jeszcze, że to wołanie do Ojca rozgrywa się zwłaszcza w chwili „uśmiercania popędów ciała” (zob. Rz 8, 13-15). A zatem serce na krzyżu jest świadectwem wzajemności: serce Jezusa zstępuje do nas z krzyża, by na powrót nas na krzyż wciągnąć i tam dokonać naszego oczyszczenia tak, byśmy żyli wolni od nieuporządkowanych namiętności – jako synowie w Synu, przybrane dzieci Boże.
Komentarz do Ewangelii
Na scenie czwartej Ewangelii Maryja pojawia się dwukrotnie – dziś, w Kanie Galilejskiej, i wraz z umiłowanym uczniem pod krzyżem; za każdym razem Jezus tytułuje Ją uogólnioną apostrofą: „Niewiasto (Kobieto)”. Dla nas, czytelników, jest to czytelny znak łączności tych dwóch epizodów, wzajemnego oświetlania się. Dzisiejsza „woda, która stała się winem”, dyskretnie i nadobficie uzupełniającym jego „brak” na weselu, zapowiada „krew i wodę”, które wypłyną z boku przebitego włócznią. Dzisiejsze „wesele”, na które „zaproszono także Jezusa i Jego uczniów”, zapowiada apokaliptyczne „gody Baranka” (Ap 19, 7), zainicjowane właśnie na krzyżu. Wreszcie, sama „Niewiasta (Kobieta)” z tych dwóch epizodów to my, Kościół, który przegląda się w Maryi jak w ikonie: raz spragnionej zbawienia (w Kanie), a raz nim nasycanej (pod krzyżem). Do tej misteryjnej rzeczywistości mamy dostęp w czasie każdej Eucharystii: polecenie Jezusa do sług („Zaczerpnijcie i zanieście…!”) rozlega się przecież podczas każdego przeistoczenia („Bierzcie i jedzcie…! Bierzcie i pijcie…!”). Przechowajmy w sercu pamięć o tej łączności w czasie dzisiejszej uroczystej Mszy świętej.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Książka na dziś
Błogosławcie! Krótki kurs oddychania Bożym powietrzem
Życie biologiczne zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym tlen. Życie nadprzyrodzone zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym Boże błogosławieństwo. Książeczka ks. Tomasza Ważnego przekonuje, że kroczenie drogą błogosławieństwa jest proste jak wdech i wydech i pozwala dotrzeć na szczyt.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
27 sierpnia 2026
Czwartek
Środa XXI tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 1, 1-9)
Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, co na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was. Nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa z Synem swoim, Jezusem Chrystusem, Panem naszym.
(Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-)
REFREN: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.
Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
i zwiastuje Twe potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
i rozpowiadają Twoje cuda.
Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych
i głoszą wielkość Twoją.
Przekazują pamięć o wielkiej Twej dobroci
i cieszą się Twą sprawiedliwością.
Aklamacja (Mt 24, 42a. 44)
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
(Mt 24, 42-51)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów".
Rozważania do czytań
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
W dzisiejszym Pierwszym Liście do Koryntian – jeszcze bardziej niż w poniedziałkowym Drugim Liście do Tesaloniczan – zaznacza się teologiczna jędrność tak drogiego dla Pawła przyimka „w”. Słyszymy bowiem o Koryntianach, że są „uświęceni «w» Jezusie Chrystusie” i że „została im dana łaska «w» Chrystusie Jezusie”, i że to „«w» Nim zostali wzbogaceni we wszystko” – czego finałem jest konstatacja o „powołaniu ich [przez Boga] do współuczestnictwa z Synem swoim, Jezusem Chrystusem, Panem naszym”. Tak, słowo „współuczestnictwo” oddaje pojęciowo sens przyimka „w”, jako że „współuczestnictwo” to w greckim oryginale Listu koinónia, czyli nasza „komunia”. Co istotne, komunia pionowa w Chrystusie-Głowie przekłada się na komunię poziomą z Ciałem Chrystusa, czyli Kościołem (o czym mówi także inny Apostoł, św. Jan, w swoim Pierwszym Liście: „Mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem”). Dlatego też święty Paweł jednym tchem mówi również o „powołaniu do świętości wespół ze wszystkimi, co na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”, i zaraz precyzuje: „ich i naszego Pana” – przez „współuczestnictwo” właśnie.
Komentarz do psalmu
Zwróćmy uwagę na podkreślaną przez psalmistę pokoleniową „sztafetę” przekazywania wiary: „Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła… Przekazują pamięć o wielkiej Twej dobroci…”. Zauważmy przy tym – w kontekście poprzedzającego czytania – że tym „dziełem” i „dobrocią” Boga jest nie tylko indywidualna komunia z Jezusem-Głową, lecz również wzajemna komunia dokonana w Jego Ciele. Zastanówmy się, w jakim stopniu przekazano nam wiarę integralnie, i w jakim stopniu my ją integralnie dalej przekazujemy.
Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsze Jezusowe wezwanie do „czujności” – a więc wyczekiwanie na Jego paruzję, czyli powtórne przyjście – ma dwa aspekty: „czuwać” to po pierwsze skupić uwagę na „Synu Człowieczym”, czyli Jezusie; po drugie zaś, „czuwać” to skupić uwagę na „służbie”, której „we właściwym czasie rozdaje się żywność”. Tym dwóm aspektom odpowiada dwojaka miłość do Boga, o jakiej uczy teologia moralna: pierwsza nosi nazwę miłości aktualnej i dokonuje się na modlitwie, gdy bezpośrednio, tu i teraz, człowiek obcuje z Bogiem; druga nosi nazwę miłości habitualnej, czyli permanentnej, i dokonuje się w szeroko pojętym życiu, gdy człowiek kieruje się do Boga za pośrednictwem swoich czynności. Obrazem tych dwóch odcieni czujności i miłości jest relacja małżeńska: raz małżonkowie trwają przy sobie bezpośrednio, rozmawiając ze sobą o sobie i współżyjąc seksualnie, innym razem małżonkowie trwają przy sobie pośrednio, wykonując coś na rzecz domu. Jak uczył Sługa Boży o. Jacek Woroniecki OP, profesor teologii moralnej: „Miarą indywidualnej doskonałości każdej duszy chrześcijańskiej jest właściwe wydozowanie w swym życiu miłości aktualnej i habitualnej, harmonijne zespolenie ich z sobą i przeniknięcie się wzajemne. (…) Modlitwy więc powinno być tyle w życiu, aby ogólny poziom miłości wciąż wzrastał i aby się ona bardziej zakorzeniała w duszy” (J. Woroniecki, Pełnia modlitwy, Warszawa 2018, cz. I, rozdz. I, str. 25 i 27).
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Książka na dziś
Błogosławcie! Krótki kurs oddychania Bożym powietrzem
Życie biologiczne zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym tlen. Życie nadprzyrodzone zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym Boże błogosławieństwo. Książeczka ks. Tomasza Ważnego przekonuje, że kroczenie drogą błogosławieństwa jest proste jak wdech i wydech i pozwala dotrzeć na szczyt.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
28 sierpnia 2026
Piątek
Czwartek XXI tygodnia zwykłego
Czytania
(1 Kor 1, 17-25)
Bracia: Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: "Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę". Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego świata? Czyż nie uczynił Bóg mądrości świata głupstwem? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawiać wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków – Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.
(Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 10-11)
REFREN: Pełna jest ziemia łaskawości Pana
Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.
Pan udaremnia zamiary narodów,
wniwecz obraca zamysły ludów.
Zamiary Pana trwają na wieki,
zamysły Jego serca przez pokolenia.
Aklamacja (Łk 21, 36)
Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.
(Mt 25, 1-13)
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: "Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».
Rozważania do czytań
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Św. Paweł niedwuznacznie dziś sugeruje, że „mądrość słowa zniweczyłaby Chrystusowy krzyż”. To intrygująca teza, bynajmniej nie intuicyjna i nie oczywista – tym bardziej we wspomnienie św. Augustyna, uczonego retora, który po nawróceniu i wyświęceniu na biskupa całą swą erudycję zaprzągł do obrony, wyjaśniania i szerzenia wiary chrześcijańskiej. O co więc chodzi Pawłowi? Pierwszy List do Koryntian komponuje w Efezie, podczas trzeciej podróży misyjnej. Do samego Koryntu zawitał wcześniej, tuż po wizycie w Atenach, gdzie na Areopagu wspiął się na oratorskie wyżyny, zaliczając przy tym sromotną porażkę ewangelizacyjną: „Jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: «Posłuchamy cię o tym innym razem»” (Dz 17, 32). Wydaje się, że po tym zajściu w Apostole coś się przeobraziło – może nie tyle w samym stylu głoszenia, ile towarzyszącej mu mentalności – coś, co scementowało się właśnie w późniejszym Koryncie. W języku teologicznym powiedzielibyśmy, że chodzi tu o prawdę, że to Bóg jest motywem wiary: nie wierzymy w Niego na mocy zastosowanej argumentacji, tylko ze względu na Jego objawienie (identycznie jest z nadzieją i miłością). To dlatego w dalszym ciągu Paweł pisze, że „spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawiać wierzących”. Także Augustyn w swych licznych kazaniach nie stwarzał wiary u słuchaczy, lecz dyspozycję do jej przyjęcia.
Komentarz do psalmu
Psalmista stwierdza, iż „każde dzieło Pana jest godne zaufania” – po analizie pierwszego czytania wiemy już, że Bóg nie „działa” po to, by uwiarygodnić się przed nami, lecz po to, by pobudzić nas do wiary. Przy tym, psalmista ma rzecz jasna na myśli „dzieła” tryumfalne, wielkie i chwalebne; inaczej św. Paweł, dla którego „dziełem” Bożym jest „Chrystus ukrzyżowany – zgorszenie dla Żydów, a głupstwo dla pogan”. Warto dziś podziękować za uzdolnienie nas do wiary w Niego; to przecież każdorazowy, indywidualny dar Boga: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał…” (J 6, 44).
Komentarz do Ewangelii
Na pierwszy rzut oka, w porównaniu do wczorajszej przypowieści o dwóch sługach, dobrym i złym, Jezus nie mówi dziś nic nowego, tylko wzywa do analogicznej czujności za pomocą przypowieści o pannach jednakowo dwojakich: „roztropnych i nierozsądnych”; i tamci, i te są zaskakiwani – odpowiednio – przez pana i oblubieńca, co dla nas oznacza ograniczony czas kształtowania siebie, przerywany przez śmierć. Aż chciałoby się sparafrazować przysłowie: „Jak sobie pościelesz [przez życie], tak się wyśpisz [po śmierci]”. Odnotujmy jednak subtelny dodatek w bieżącym fragmencie: podczas gdy wczoraj między sługami nie dochodziło do żadnej komunikacji, dzisiejsze panny wchodzą w dialog („Użyczcie nam swej oliwy!” – „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć…”). To dla nas wskazówka, by raz skapitalizowanego zysku, czyli osiągniętego stopnia miłości, nie roztrwonić ani przez bezbożność, czyli brak modlitwy, ani przez bigoterię, czyli „zamadlanie” życia. W związku z takim dwojakim ryzykiem, ten sam o. Woroniecki pisał, że „w myśl tej prawdy, że kto nie idzie naprzód, ten się cofa, nie wystarcza tylko utrzymywać się w miłości habitualnie przez powstrzymywanie się od grzechów, ale trzeba w niej wzrastać i rozwijać się, tak iżby promieniować dobrem wokoło siebie. Modlitwy więc powinno być tyle w życiu, aby ogólny poziom miłości wciąż wzrastał i aby się ona bardziej zakorzeniała w duszy” (J. Woroniecki, Pełnia modlitwy, Warszawa 2018, cz. I, rozdz. I, str. 27).
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Książka na dziś
Błogosławcie! Krótki kurs oddychania Bożym powietrzem
Życie biologiczne zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym tlen. Życie nadprzyrodzone zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym Boże błogosławieństwo. Książeczka ks. Tomasza Ważnego przekonuje, że kroczenie drogą błogosławieństwa jest proste jak wdech i wydech i pozwala dotrzeć na szczyt.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
29 sierpnia 2026
Sobota
Wspomnienie męczeństwa św. Jana Chrzciciela
Czytania
(Jr 1, 17-19)
Pan skierował do mnie następujące słowa: Przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać."
(Ps 71, 1-2. 3-4a. 5-6. 15ab i 17)
REFREN: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość
W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.
Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.
Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem,
Ciebie zawsze wysławiałem.
Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
Aklamacja (Mt 5, 10)
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
(Mk 6, 17-29)
Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: "Proś mię, o co chcesz, a dam ci". Nawet jej przysiągł: "Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa". Ona wyszła i zapytała swą matkę: "O co mam prosić?" Ta odpowiedziała: "O głowę Jana Chrzciciela". Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: "Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela". A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.
Rozważania do czytań
Oremus
Nie lękaj się, mówi Pan do proroka, Ja jestem z Tobą . Św. Jan Chrzciciel pokładał wielką ufność w Bogu. Z odwagą głosił Jego orędzie. Prawość i świętość Jana poruszała sumienia największych grzeszników. Ale serce króla Heroda, zaślepione przez namiętności, nie chciało otworzyć się na prawdę. Wydało wyrok na jej głosiciela. Męczeńska śmierć stała się dla chrześcijan zapowiedzią, że wierność Chrystusowi może być okupiona najwyższą ofiarą. Dziś wciąż potrzeba odważnych świadków Ewangelii.
Michał Piotr Gniadek, "Oremus" sierpień 2007, s. 133
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
W poczcie proroków Starego Przymierza, w który wpisuje się św. Jan Chrzciciel, szczególne miejsce zajmuje Jeremiasz. Jako jedyny, podobnie jak Jan, nie ożenił się i nie miał dzieci – w wymiarze duchowym, to znak ambiwalentny: z jednej strony, objawia piękno Izraela, dla którego jedynym Mężem i Ojcem winien być Bóg; z drugiej strony, objawia krnąbrność Izraela, który porzucił swego Boskiego Męża i wyrzekł się swego Boskiego Ojca. W wymiarze ludzkim zaś, bezżenność i bezdzietność Jeremiasza i Jana to znak bezbronności – brak im małżonki, która byłaby im jak „płodny szczep winny w zaciszu domu” (por. Ps 128 [127], 3), oraz dzieci, które byłyby im „jak strzały w ręku wojownika” (por. Ps 127 [126], 4). Bezżenność i bezdzietność proroków domaga się konsekracji, która oznacza oddzielenie i powierzenie: oddzielenie od normalnego trybu życia i powierzenie Bogu. Właśnie dlatego w dzisiejszym czytaniu prorok słyszy zarówno wezwanie do gotowości podjęcia się karkołomnej misji, jak również zapewnienie o bliskości Pana: „Przepasz biodra…! Oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną…! Będą walczyć przeciw w tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem, by cię ochraniać!”.
Komentarz do psalmu
Tam, gdzie dzisiaj kończy się czytanie, zaczyna się psalm – i to nie tylko strukturalnie (jak zawsze w ramach Liturgii Słowa), lecz przede wszystkim tematycznie. Oba teksty bowiem tworzą swoisty dialog: wezwaniu do męstwa z czytania („Nie lękaj się ich…!”), odpowiada rozwijające się wyznanie psalmu – raz w formie twierdzeń, raz w formie próśb i błagań, raz w formie wspomnień, raz w formie deklaracji… Warto włożyć je także w serce i usta Jana Chrzciciela, osadzonego w więzieniu Heroda niby w celi śmierci…
Komentarz do Ewangelii
Spójrzmy, jak męczeństwo Jana otwiera przestrzeń do wypełnienia się tego, co jego ojciec, Zachariasz, przepowiedział niegdyś o swoim synu: „A ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego, gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi” – drogę krzyża przygotowując także własnym ścięciem; „Jego ludowi dasz poznać zbawienie przez odpuszczenie grzechów…” – chcąc także zbawić występek Heroda, Herodiady i jej córki; „dzięki serdecznej litości naszego Boga, z jaką nawiedzi nas z wysoka Wschodzące Słońce, by oświecić tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju” (Łk 1, 76-79) – owszem, pragnąc objąć oświeceniem i pokojem także tę trójkę. Lecz to wszystko nie zadzieje się automatycznie ani z przymusu. Dopóki Herod i mu podobni będą w swej moralności uparcie wybiórczy, a nie obiektywni – będą wierni jednej „przysiędze i biesiadnikom”, nie szanując innej przysięgi i biesiadników (przysięgi małżeńskiej Herodiady i Filipa oraz ich biesiadników weselnych) – dopóty proroctwo Zachariasza nad Janem się nie spełni.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Książka na dziś
Błogosławcie! Krótki kurs oddychania Bożym powietrzem
Życie biologiczne zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym tlen. Życie nadprzyrodzone zawdzięczamy oddychaniu powietrzem zawierającym Boże błogosławieństwo. Książeczka ks. Tomasza Ważnego przekonuje, że kroczenie drogą błogosławieństwa jest proste jak wdech i wydech i pozwala dotrzeć na szczyt.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.