Niedziela
Czytania
(Mdr 12,13.16-19)
Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie sądzisz niesprawiedliwie, Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo świadomych. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz. Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien być dobrym dla ludzi. I wlałeś synom swym wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.
(Ps 86,5-6.9-10.15-16a)
REFREN: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy
Tyś, Panie, dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.
Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone,
i Tobie, Panie, oddadzą pokłon,
będą sławiły Twe imię.
Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda:
tylko Ty jesteś Bogiem.
Ale Tyś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia,
do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.
Wejrzyj na mnie
i zmiłuj się nade mną.
(Rz 8,26-27)
Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.
Aklamacja
Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.
(Mt 13,24-43)
Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza. Inną przypowieść im powiedział: Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach. Powiedział im inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście! On odpowiedział: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!
Rozważania do czytań
Oremus
Królestwo Boże jest w pierwszej chwili prawie niezauważalne – jak zaczyn w cieście albo ziarnko gorczycy. A jednak ma ono moc przemienić całą rzeczywistość, w której żyjemy. Jego siłą jest sam Jezus Chrystus. On zachęca nas w dzisiejszej przypowieści, abyśmy czekali i byli cierpliwi. To On zatroszczy się o plony, da wzrost ziarnu. Do nas należy pielęgnowanie królestwa, które jest wśród nas. Dokonuje się to przez modlitwę w Duchu Świętym, „gdy bowiem nie umiemy się modlić tak jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami”.
o. Łukasz Kubiak OP, „Oremus” lipiec 2005, s. 79
Patroni dnia:
Święta Makryna Młodsza
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Fragment z Księgi Mądrości, wpisany w liturgię Słowa tej niedzieli, pochodzi z ostatniej, trzeciej części tego skarbu biblijnej literatury dydaktycznej. Autor zamyka swoje dzieło wielkim rozważaniem nad dziejami Ludu Wybranego, widząc w nich swoiste „Boże igrzysko”. Odczytaną dziś perykopę poprzedza refleksja nad grzechami pierwotnych mieszkańców ziemi Kanaan. Nie nawróciła ich cierpliwość i miłosierdzie Boga, więc doświadczyli kary. Boże działania są nieproporcjonalnie delikatne wobec zbrodni, jakich potrafią dopuszczać się ludzie. Istotnie, katalog grzechów przedizraelskich mieszkańców Ziemi Świętej budzi grozę: zaczynając od pełnych obrzydliwości rytów, przez zabijanie dzieci aż po kanibalizm. Wobec tego wszystkiego rozłożone w czasie, nastawione na miłosierdzie działanie Boga, może zadziwiać. Dopuszczający się zła „tylko” utracili daną im wcześniej ziemię. W tym kontekście pojawia się modlitwa uwielbienia Pana – sprawiedliwego Sędziego, który nawet wobec jawnego odrzucania Jego władzy, pozostaje łagodny w wymiarze kary. Słowo dziś dane nam jako światło na drodze życia kończy się wymownym pouczeniem – powinniśmy uczyć się od samego Boga miłosierdzia i cierpliwości. „Sprawiedliwy powinien bowiem miłować ludzi”, na wzór Stwórcy, który każdemu daje nadzieję, że po występkach przyjść może nawrócenie.
Komentarz do psalmu
Psalm, który dziś śpiewamy, odpowiadając na przesłanie o miłosierdziu Boga, zawarte w I czytaniu, chociaż opatrzony jest nagłówkiem przypisującym jego autorstwo Dawidowi, powstał najprawdopodobniej po powrocie Synów Izraela z niewoli babilońskiej. Modlący się w świątyni lewita prosi o ocalenie, odwołując się do Bożej łagodności i licząc na otrzymanie łaski przebaczenia. Powracają motywy, które wcześniej wybrzmiały w perykopie z Księgi Mądrości: oto Bóg jest nieskory do gniewu, łaskawy i miłosierny, a więc skruszony w sercu człowiek może liczyć na Jego zmiłowanie. Mimo tego, że od czasu powrotu Ludu Wybranego znad rzek Babilonu minęło już tyle wieków, serca spontanicznie, w chwilach skruchy lub w czasie niebezpieczeństw, wciąż wołają do Pana tym samym wołaniem: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy, wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną…
Komentarz do drugiego czytania
Czytany dziś fragment Listu do Rzymian przynosi mały traktat o modlitwie. Cały rozdział ósmy pawłowego przesłania dla Kościoła stolicy Imperium jest poświęcony życiu w Duchu Świętym – nowemu życiu, jakie prowadzi wyzwolony z mroku śmierci człowiek, który wcześniej uwierzył i wyznał, że Jezus jest Panem. Duch Święty prowadzi krok po kroku nowonarodzonego w chrzcie człowieka, prowadząc do przekonania, że oto stał się dzieckiem Bożym. Modlitwa, czyli oddech życia wierzącego chrześcijanina, to również dzieło Ducha. Bóg wie, że jesteśmy słabi i nie pozostawia nas samych, kiedy nie potrafimy nawet ubrać w słowa naszego uwielbienia, naszej prośby, naszych wyrazów skruchy. Nie trzeba więc nieustannie biczować się z powodu nieumiejętności stawania przed Panem. Modlitwa nie jest pokazem oratorskiego kunsztu, ale uświadomieniem sobie, że oto Bóg sam mieszka w moim sercu i On sam wie i rozumie mnie lepiej, niż ja znam i rozumiem samego siebie.
Komentarz do Ewangelii
W formie dłuższej dzisiejsza Ewangelia zawiera aż trzy Jezusowe przypowieści o Królestwie. Z pewnością wszyscy usłyszeliśmy w czasie liturgii pierwszą z nich – opowieść o pszenicy sianej za dnia przez gospodarza i chwaście posianym nocą przez nieprzyjaciela. Znaczenie namalowanego słowem obrazu wyjaśni za chwilę uczniom sam Jezus: siewcą pszenicy jest On sam, rolą jest świat, nieprzyjacielem jest diabeł, chwastem są synowie Złego, zaś czasem żniw jest koniec świata. Wszystko wydaje się więc czytelne. Wciąż jednak zadziwiać może cierpliwość Gospodarza, który pozwala, aby pszenica i chwast rosły razem, nawet jeśli chwast toczy z pszenicą nieustanną walkę na śmierć i życie. Być może powodem cierpliwości Dobrego Siewcy jest fakt, że często trudno jest odróżnić rosnące zboże od rozsianego szkodnika. Po raz kolejny Bóg pragnie powiedzieć każdemu sercu, że czeka na nawrócenie. Liczy na to, że to, co wydawało się chwastem, w czasie żniwa okaże się jednak pszenicą. Być może nasz Pan ma wobec nas więcej wiary i więcej nadziei na przemianę, niż my dajemy sobie sami. Warto więc po Bożemu spojrzeć na pole własnego życia, i póki mamy jeszcze czas, to, co jest chwastem, pokutą i nawróceniem zamienić na pszeniczne ziarno.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego
Książka na dziś
To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
20 lipca 2026
Poniedziałek
Poniedziałek XVI tygodnia zwykłego
Czytania
(Mi 6,1-4.6-8)
Słuchajcie, tego, co Pan powiedział: Stań, prowadź spór wobec gór, niech słuchają pagórki twego głosu! Słuchajcie, góry sporu Pańskiego, nakłońcie uszu, posady ziemi! Oto Pan ma spór ze swym ludem i oskarżać będzie Izraela. Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz Mi! Otom cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli wybawiłem ciebie i posłałem przed obliczem twoim Mojżesza, Aarona i Miriam. Ludu mój, wspomnij, proszę, co zamierzał Balak, król Moabu, a co mu odpowiedział Balaam, syn Beora? Co było od Szittim do Gilgal - żebyś poznał zbawcze dzieła Pańskie. Z czym stanę przed Panem, i pokłonię się Bogu wysokiemu? Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną, z cielętami rocznymi? Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy? Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?
(Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie
„Zgromadźcie Mi moich umiłowanych,
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze”.
Niebiosa zwiastują Jego sprawiedliwość,
albowiem sam Bóg jest sędzią.
„Nie oskarżam cię za twe ofiary,
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę z twego domu cielca
ani kozłów ze stad twoich.
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?
Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem do ciebie podobny?
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie”.
Aklamacja (Ps 95,8ab)
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych lecz słuchajcie głosu Pańskiego.
(Mt 12,38-42)
Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.
Rozważania do czytań
Oremus
Dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi Micheasza obrazuje odwieczny dialog Boga z człowiekiem, czasem zamieniający się w spór. Bóg wyzwala, wybawia, spełnia obietnice, posyła proroków. Człowiek patrzy na dzieła Boga i zastanawia się, czym się może odpłacić. Bóg udziela siebie z miłości, człowiek chce na miłość zasłużyć, chce się wykupić z długu. Ale czy to możliwe? Czy można stanąć wobec Boga jak wobec równego sobie albo, co gorsza, z pustymi rękoma? Jezus pokazuje wyraźnie, że miłość jest Jego darem –nie można na nią zasłużyć, można ją jedynie przyjąć.
Małgorzata Konarska, „Oremus” lipiec 2004, s. 79
Patroni dnia:
Błogosławiony Czesław, prezbiter
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Tak dobrze znamy pieśń „Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił”. Kiedy słyszymy te słowa, pojawia się przed oczyma wielkopostny fiolet i czas wielkopiątkowej adoracji krzyża. Dziś odkrywamy te słowa w kontekście czasu „w ciągu roku”, niemal w środku wakacji, kiedy nie jesteśmy raczej skłonni do pokutnej zadumy. Prorok Micheasz staje jednak przed nami tak, jak kiedyś przed Synami Izraela, i ogłaszał im, że oto Bóg wytacza proces swojemu ludowi. Izrael i Juda są na ławie oskarżonych, a Pan, jak wytrawny prokurator, rozpoczyna swoją mowę oskarżycielską nie od opisu zbrodni, ale od wyliczenia dobrodziejstw, jakie wyświadczył ludziom, którzy okazali się przerażająco wręcz niewdzięczni. Wobec takiego aktu oskarżenia prorok jako zadośćuczynienie proponuje złożenie całopalnych ofiar i obfitych darów w oliwie, a nawet – ofiarę z pierworodnego syna. Bóg nie czeka jednak na całopalenia z baranów i na rozlaną na ołtarzu oliwę. Pragnieniem serca Boga jest powrót ludzi na drogę sprawiedliwości, wierności i szczerej relacji ze Stwórcą. Ofiarą z Pierworodnego jako wynagrodzenie za grzechy ludzi zajmie się sam Bóg, w sposób, którego sam prorok pewnie nawet nie dopuszczał do wyobraźni. Mając pełnię Objawienia Bożej miłości, stojąc wobec Krzyża Pierworodnego Syna, weźmy do serca tę niezwykłą skargę Boga, która dziś wybrzmiewa we wszystkich kościołach świata.
Komentarz do psalmu
Refren dzisiejszego psalmu responsoryjnego wydaje się być pokrzepiający. Oto Pan mówi, że ten, kto jest prawy, zobaczy zbawienie. Poszczególne strofy jednak, wybrane z wersetów Psalmu 50, stanowią łącznie wzmocnienie słuchanej w I czytaniu oskarżycielskiej mowy Boga. Oto stają przed Panem Jego umiłowani, a jednak spotkanie, które się rozpoczyna, będzie czasem sądu. Słowo odsłania bez miejsca na niedopowiedzenia hipokryzję ludzi. Bogu nie chodzi o ofiary, które są wciąż składane na ołtarzach, ale pragnie prawdy serc. Żonglują wymienianiem przykazań ci, którzy je notorycznie łamią. Ludzie dopuścili się najcięższego z przewinień: lekceważenia Słowa Pana, grzechu, który zawsze pociągał za sobą poważne konsekwencje. Bóg sam więc staje się jakby lustrem dla ludu: odziera ze złudzeń, że oto można Go kupić za kozły i cielce, i zasłonić Mu oczy dymem z ofiar. Stawanie przed Panem z wdzięcznością w sercu i uczciwe postępowanie – oto prawdziwa droga ocalenia, wytyczona przez Ducha, który prowadził serce i rękę Psalmisty.
Komentarz do Ewangelii
Dwunasty rozdział Ewangelii Mateusza cały jest nabrzmiały sporami Jezusa z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie. Mistrz z Nazaretu jest oskarżany o wszystko: o lekceważenie i łamanie szabatu na wszelkie możliwe sposoby, o działanie mocą Belzebuba, słowem – o jawne bluźnierstwa i oddanie się złym mocom. Pytanie o znak, jakie dziś słyszymy, w tym kontekście jest niemal komplementem. Oponenci Jezusa zdają się mówić: uwierzymy, tylko udowodnij, że masz prawo robić to, co robisz. Odpowiedź wydaje się twarda: ci, którzy oskarżali Jezusa o niejasne zamiary i odstępstwo od ortodoksji wiary, sami są nazwani „plemieniem przewrotnym i wiarołomnym.” Jedynym znakiem, jaki będzie im dany, potwierdzającym autorytet Jezusa, będzie znak Jonasza. Chrystus sam wyjaśnia wszystko, antycypując to, co wkrótce się wydarzy: trzy dni i trzy noce w łonie ziemi, które poprzedzą Jego powtórne ukazanie się, jako zwycięzcy śmierci. Niestety, jak wszystkie poprzednie, również ten znak zostanie odrzucony. Poganie, obcy i nieczyści, którzy, jak niegdyś Niniwici i jak Królowa z Południa, przyjmą zaproszenie do nawrócenia i zadziwią się cudem miłości Boga, potępią plemię niewierne, które nie rozpoznało czasu swego nawiedzenia.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego
Książka na dziś
To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
21 lipca 2026
Wtorek
Wtorek XVI tygodnia zwykłego
Czytania
(Mi 7,14-15.18-20)
Paś lud Twój laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie - pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy! Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.
(Ps 85,2-3.5-8)
REFREN: Okaż nam, Panie, miłosierdzie Twoje
Łaskawym się okazałeś, Panie, dla Twej ziemi,
odmieniłeś los Jakuba,
odpuściłeś winę Twojemu ludowi
i zakryłeś wszystkie jego grzechy.
Odnów nas, Boże, nasz Zbawco,
poniechaj Twego oburzenia na nas.
Czyż będziesz się gniewał na nas na wieki,
czy gniew Twój rozciągniesz na wszystkie pokolenia?
Czyż to nie Ty przywrócisz nam życie,
a lud Twój w Tobie będzie się weselił?
Okaż nam, Panie, łaskę swoją
i daj nam swoje zbawienie.
Aklamacja (J 14,23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy.
(Mt 12,46-50)
Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.
Rozważania do czytań
Oremus
Gdy Matka Jezusa i krewni przychodzą, aby z Nim pomówić, On pokazuje, że więź z uczniami jest dla Niego równie ważna jak więź rodzinna. Nową rodziną Jezusa stają się wszyscy ci, którzy pełnią wolę Ojca. Wśród nich pierwsza jest Maryja, która najpełniej wcielała w życie wolę Boga.
Małgorzata Konarska, "Oremus" lipiec 2004, s. 83
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Żegnamy się dziś z Księgą Proroka Micheasza. Zamykająca ją końcowa modlitwa być może powstała już po powrocie z niewoli babilońskiej, lub nawet w czasie samego wygnania, jako dzieło kolejnego posłańca Pana do Jego ludu. Wzmianka o reszcie Izraela i tęsknota za krajobrazami stron rodzinnych wydaje się potwierdzać taki właśnie kontekst podarowanej nam dziś w liturgii perykopy. Do proroctw o mesjańskim Władcy, który narodzi się w Betlejem, i do mów, w których prorok w imieniu Boga upominał się o sprawiedliwość wobec ubogich, dołącza wołanie serca, które poznało gorycz klęski i które już tylko w miłosierdziu Boga może pokładać nadzieję na ratunek i nowy początek po powrocie do ziemi obiecanej ojcu Abrahamowi. Echo tej modlitwy usłyszymy kiedyś w pieśni wyśpiewanej przez nieznaną wówczas nikomu Dziewczynę z Galilei, pod której sercem zaczęło bić serce Boga. Ona również w swoim „Magnificat” wypowie w tym samym prorockim Duchu, że oto Pan, bogaty w miłosierdzie, pamiętający o skruszonych i pokornych sercach, pociesza je, tak, aby wypełniło się Słowo dane Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.
Komentarz do psalmu
Psalm 85, którym modlitewnie odpowiadamy na przesłanie I czytania, prowadzi nas w duchu dziękczynienia za łaskę i miłosierdzie Boga. Psalmista, podobnie jak wcześniej słuchany przez nas Prorok, wyznaje, że Pan jest Bogiem sprawiedliwym, lecz jednocześnie bogatym w przebaczenie. Przebaczenie win jest tym, co najmocniej skłania serca ludzi do powrotu na drogę wierności przykazaniom. Gniew Pana nie może przecież trwać na wieki, a lud, któremu okazane miłosierdzie przywraca życie, może znów wyznawać Boga, który, chociaż nie pozostawia występku bez kary, to jednak wielki jest w przebaczaniu.
Komentarz do Ewangelii
Tłem dla opisywanej dziś przez Ewangelię Mateusza sceny są niewątpliwie oskarżenia wysuwane wcześniej przeciw Jezusowi. Wieści o ekscentrycznych zachowaniach krewnego dotarły do rodziny, stąd wyprawa do Kafarnaum, na którą kuzyni (tak należy rozumieć użyte w tekście słowo „bracia”) zabrali również i Matkę niepokornego Nauczyciela. Tymczasem Mistrz z Nazaretu, na wieść o obecności rodziny, odpowiada w zaskakujący dla wielu sposób. Nakreśla nowy krąg swoich bliskich i ustanawia jako kryterium pokrewieństwa gotowość do pełnienia woli Ojca. Tajemnicą serc Jezusa i Maryi było to, co dla innych mogło być gorszące: oto Ona była jedyną wśród ludzi w sposób doskonały oddaną woli Ojca, zaś Chrystus tymi słowami nie wypierał się Matki, lecz błogosławił Ją. Ona jedna też wiedziała, że Ten, którego narodziny zapowiedział Jej boski posłaniec, z pewnością nie działa w mocy władcy ciemności. Matka i Syn, Prawdziwy Bóg i Niepokalana Służebnica Pańska zjednoczeni jednym pragnieniem serc: wypełnić w doskonały sposób to, co jest wolą Ojca, który jest w Niebie.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego
Książka na dziś
To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Środa
Czytania
(2 Kor 5, 14-17)
Bracia: Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.
(Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9)
REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza
Boże mój, Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą,
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.
Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.
Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.
Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.
Aklamacja (J 20, 11)
Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty.
(J 20, 1. 11-18)
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: "Niewiasto, czemu płaczesz?". Odpowiedziała im: "Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono". Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: "Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?". Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: "Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę". Jezus rzekł do niej: "Mario!". A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: "Rabbuni", to znaczy: "Nauczycielu". Rzekł do niej Jezus: "Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: "Widziałam Pana i to mi powiedział".
Rozważania do czytań
Oremus
Maria Magdalena, którą Jezus uwolnił od siedmiu złych duchów, stała się Jego uczennicą. Towarzyszyła Mu, gdy nauczał, i także potem, podczas Jego ukrzyżowania, śmierci oraz pogrzebu. Dziś spotykamy ją przy pustym grobie Chrystusa. Łzy tak zniekształciły jej widzenie, że patrząc na Jezusa, myślała, że to ogrodnik. Także w naszym życiu rozpacz może doprowadzić do tego, że nie widzimy Boga tam, gdzie On jest ze swoją łaską. Dlatego kiedy oczy naszej duszy nas zawodzą, tak ważne jest wsłuchiwanie się w Jego głos, bo On zna nas doskonale i zawsze zwraca się do nas po imieniu.
Anna Nowak, Gabriela Świrska, Halina Świrska, "Oremus" lipiec 2008, s. 91
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Kościół w Koryncie dla św. Pawła był jedną z najbardziej wymagających wspólnot. Poświęcił on ludziom z tego trudnego, portowego miasta wiele serca i wiele łez. Spory w korynckim Kościele, a jeszcze bardziej wprost naganna moralnie postawa chrześcijan z tej gminy, spowodowała konieczność wyjątkowo mocnych interwencji ze strony Apostoła. Drugi list, pisany po wyjaśnieniu trudnych spraw, jest oceniany jako jedno z najbardziej osobistych pism pawłowych. Czytamy dziś fragment z 5 rozdziału, któremu redaktorzy Biblii Tysiąclecia dali tytuł „Nadzieja Apostoła”. Paweł po raz kolejny zapewnił Koryntian, że jedyną motywacją jego działania jest głoszenie Ewangelii dla zbawienia ludzi. To miłość Chrystusa, a nie miłość własna, wciąż przynagla do nieustannej wędrówki. To pragnienie głoszenia Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana zaprowadziło Apostoła do Koryntu, aby również i tam ludzkie serca mogły narodzić się na nowo i odwrócić od starych grzechów do nowego życia. Tak, jak niegdyś Koryntianie, tak i dziś żyjący uczniowie Chrystusa, wszyscy objęci zostaliśmy tym samym prawem nowego stworzenia, stąd wciąż aktualny pozostaje gorący apel Apostoła, którym zamyka on 5 rozdział 2 Kor: pojednajcie się więc z Bogiem, który, aby ocalić was od grzechu, sam przyjął na siebie jego ciężar i związaną z nim śmierć (Por. 2 Kor 5, 20-21).
Komentarz do psalmu
Śpiewając dziś Psalm 63 – wielki psalm miłości tęskniącej za obecnością Boskiego Oblubieńca, w dniu święta św. Marii Magdaleny, pozwólmy sobie na zobaczenie oczyma wyobraźni, jak modli się tymi słowami Patronka dzisiejszego dnia. Jak musiały brzmieć w jej sercu, w kontekście historii jej życia, słowa o tym że szuka Boga. Jak brzmiały w jej ustach słowa „tęsknię za Tobą jak ziemia łaknąca wody” w tamten poranek zmartwychwstania, kiedy szukała ciała Jezusa, i rozpoznała Go w chwili, kiedy wymówił jej imię… Może warto zabrać ten psalm na wyprawę w głąb własnej historii życia, i pozwolić, aby serce poruszyła tęsknota za Bożą łaską, co cenniejsza jest od życia….
Komentarz do Ewangelii
Scena spotkania Zmartwychwstałego z Marią Magdaleną to jeden z najbardziej wzruszających ewangelicznych obrazów. Ta, którą Jezus uwolnił od pełni zła – od siedmiu złych duchów, pokochała Chrystusa czystą miłością ocalonego od śmierci serca. Trwała przy Nim do końca, odważniejsza od apostołów, którzy uciekli bojąc się cienia krzyża. Była na Golgocie, kiedy ciało Jezusa złożono do grobu. W poranek po szabacie, jak tylko było to możliwe, już biegła tam, gdzie prowadziło ją serce. Jak wielka miłość – tak wielki ból. Nie wiedziała jeszcze, że jej ból zamieni się w radość. Czego nie rozpoznały oczy, widząc ogrodnika, to rozpoznało serce, słysząc wymawiane imię. Tajemnicze „nie zatrzymuj mnie” Jezusa znajduje różne wyjaśnienia. Pozwolił się przecież dotknąć Tomaszowi, i żeby przekonać apostołów o realności zmartwychwstania wręcz kazał się im przekonać przez dotyk, że nie jest duchem. Być może chciał zaprosić Marię Magdalenę do wejścia na nowy poziom relacji – nie trzymaj się już Mnie jak dawnego Nauczyciela – odkryj we mnie uwielbionego Pana.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego
Książka na dziś
To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Czwartek
Czytania
(Ga 2, 19-20)
Bracia: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.
(Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11)
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry
Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.
Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.
Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.
Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci,
ci, co się Go boją, nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zbraknie.
Aklamacja (J 15, 9b. 5b)
Trwajcie w mojej miłości; kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity.
(J 15, 1-8)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.
Rozważania do czytań
Oremus
Święta Brygida (1303-1373), matka św. Katarzyny (Szwedzkiej), pochodziła ze znakomitej rodziny, skoligaconej z dynastią królewską panującą w Szwecji. Głęboka pobożność św. Brygidy kazała jej zaangażować się w sprawy Kościoła zagrożonego rozłamem. Z wielkim poświęceniem zabiegała o powrót papieża z Awinionu do Rzymu. We wszystkim, co robiła, całą ufność pokładała w Bogu; czy to wypełniając do końca powołanie żony i matki, czy też przemierzając Europę z północy na południe w trosce o jedność Kościoła. Jest dla nas przykładem, że tylko kiedy czerpiemy siły z mocy Chrystusa, nasze życie przynosi owoce; jak latorośl czerpiąca soki z winnego krzewu.
Joanna Woroniecka-Gucza, "Oremus" lipiec 2007, s. 107
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
List do Galatów jest, obok Listu do Rzymian, wielkim traktatem o usprawiedliwieniu, które dokonuje się nie mocą uczynków, nie na podstawie tego, co ludzie wypracują sami wysiłkiem woli, wypełniając przepisy Prawa, lecz jest bezinteresownym darem miłości Boga do ludzi. To ofiara Ukrzyżowanego usprawiedliwia czyli czyni sprawiedliwymi tych, którzy z natury byli obciążeni ciążeniem ku niesprawiedliwości. Paweł doświadczył tej prawdy niezwykle osobiście. Pragnął być doskonały mocą uczynków zgodnych z Prawem i przekonał się, że prowadzi to do śmierci. Spotkanie z Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym zmieniło życie Apostoła. Woła dziś do Galatów, których judaizujący chrześcijanie próbowali przekonać do zachowywania mojżeszowych zapisów, że on sam – apostoł, ojciec ich wiary, „dla Prawa umarł przez Prawo, aby żyć dla Boga.” W tym kontekście pojawia się jedno z najgłębszych pawłowych wyznań: „już nie ja żyję, żyje we mnie Chrystus”. Tak dzieje się z każdym, kto zrozumiał moc wolności, jaką daje przyjęcie sercem Ewangelii o Jezusie Chrystusie – prawdziwym Bogu i prawdziwym Człowieku. Od Godziny Golgoty, od ukrzyżowania i zmartwychwstania, już nie szabaty i święta, już nie obrzezanie i składanie ofiar z baranków, ale krew Chrystusa usprawiedliwia serce, które wraz z Jezusem pozwoli się przybić do krzyża.
Komentarz do psalmu
Psalm 34, śpiewany dziś jako modlitewna refleksja i odpowiedź na Słowo z I czytania, w zamyśle redaktora Psałterza miałby pochodzić od króla Dawida i wpisywać się w szczególny moment historii jego życia – kiedy uciekał przed Saulem aż do schronienia się przed niebezpieczeństwem u Filistynów. Wydawać by się mogło, że w tak dramatycznej chwili pojawi się modlitwa pełna bólu i trwogi, z prośbą o ratunek. Tymczasem mamy do czynienia z tekstem, który jest modlitwą uwielbienia i zaufania. W oryginale tekst jest skomponowany w bardzo wyrafinowany sposób – kolejne wersety rozpoczynają się od następujących po sobie liter alfabetu hebrajskiego. W kontekście dzisiejszej liturgii wydaje się, że można wysnuć z tego następujące wnioski: nawet na życiowych zakrętach, a może przede wszystkim wtedy, towarzyszy nam Boża Opatrzność, i nawet dom nieprzyjaciół Pan może uczynić miejscem schronienia, co poświadcza nie tylko historia Dawida ale i życie Patronki dnia dzisiejszego. Można również, modląc się tym psalmem, doświadczyć mocy nieoczywistej prawdy, że właśnie uwielbienie Boga sprawia, że każde doświadczenie, w sposób szczególny to bolesne, nabiera nowego światła i sensu, kiedy serce powie: dziękuję Ci, Boże, prowadź mnie, ufam Tobie.
Komentarz do Ewangelii
Janowa Ewangelia zaprasza do Wieczernika. Jezus zaprasza uczniów do trwałego zjednoczenia z Nim. Obraz Chrystusa – winnego krzewu, i Ojca, który troszczy się o to, aby latorośle przynosiły jak najobfitszy owoc, ma uzmysłowić apostołom, jak ścisły łączy ich związek z Mistrzem i Nauczycielem. Słowo przygotowuje ich jednocześnie na to, że praca nad oczyszczeniem serc-latorośli będzie trwać. Uczniowie zostali oczyszczeni dzięki Słowu Jezusa. To samo Słowo pozwoli im dalej trwać i przynosić owoc. Los winorośli, która odrzuca oczyszczenie, jest godny pożałowania. Odpada od winnego krzewu, usycha i jest przeznaczona na spalenie. Kluczem do życia jest więc życie Słowem. Łączność z Jezusem sprawia, że życie staje się owocodajne. Uczniowie więc mogą prosić Ojca – Ogrodnika, o cokolwiek chcą, aby pomnożyć owoc Słowa, w którym trwają. Ostatecznie bowiem Syn, który jest winnym krzewem, Ojciec, który oczyszcza, i Duch, który sprawia owocowanie, doznają chwały, kiedy ludzkie serca żyją pełnią życia zakorzenionego w ofiarnej Miłości.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego
Książka na dziś
To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
24 lipca 2026
Piątek
Piątek XVI tygodnia zwykłego
Czytania
(Jr 3,14-17)
Pan mówi: "Wróćcie, synowie wiarołomni, bo jestem Panem waszym i przyjmę was, po jednym z każdego miasta, po dwóch z każdego rodu, by zaprowadzić na Syjon. I dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie. A gdy się rozmnożycie i wydacie liczne potomstwo na ziemi w owych dniach – mówi Pan – nikt nie będzie już mówił: Arka Przymierza Pańskiego! Nikt już nie będzie o niej myślał ani jej wspominał, ani odczuwał jej braku, ani też nie uczyni nowej. W tym to czasie Jerozolima będzie się nazywała Tronem Pana. Zgromadzą się w niej wszystkie narody w imię Pana i nie będą już postępowały według zatwardziałości swych przewrotnych serc."
(Ps: Jr 31,10-12ab.13)
REFREN: Pan nas obroni, tak jak pasterz owce
Słuchajcie, narody, słowa Pańskiego,
głoście je na wyspach odległych i mówcie:
"Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie nad nim czuwał jak pasterz nad swym stadem".
Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu
i rozradują się błogosławieństwem Pana.
Wtedy dziewica rozweseli się w tańcu
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.
Aklamacja (Łk 8,15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.
(Mt 13,18-23)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny."
Rozważania do czytań
Oremus
"Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli kto usłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną". Tak naprawdę zatem punktem wyjścia w naszej drodze do Boga nie są nasze wysiłki ani zasługi, tylko uważne wsłuchiwanie się w głos Pana. To Jezus "odwieczne Słowo Boga, które do nas przychodzi", to On sam sprawia, że możemy porzucić dawne grzechy, nałogi i przyzwyczajenia i prowadzić nowe życie.
ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" lipiec 2006, s. 114
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Jeremiasz to jedna z najbardziej tragicznych postaci wśród proroków. Młody kapłan świątyni w Jerozolimie, na wyraźne życzenie Pana bezżenny, powołany aby nieść Słowo Boże do ludu w schyłkowym okresie istnienia Królestwa Judy. Oglądał na własne oczy upadek Jerozolimy i zniszczenie Świątyni. Cierpiał wewnętrzny ból i rozterki. Chciał nieść błogosławieństwo – musiał głosić przekleństwo jako karę za odstępstwo. Chciał budować i sadzić – musiał wyrywać i niszczyć. Nadzieję widział dopiero w przyszłości, kiedy buntowniczy i bałwochwalczy lud nawróci się wreszcie i powróci do Pana. Na te czasy zarezerwowane zostało Słowo, którego dziś słuchamy. Wiarołomni synowie powrócą, i nie będą już skupiać się wyłącznie na zewnętrznych oznakach kultu, lecz zrozumieją, że Bóg odbiera cześć od czystych serc, Jemu oddanych. Sama Jerozolima otworzy również swe bramy i stanie się celem pielgrzymek ludzi ze wszystkich narodów – uniwersalizm, którego nie byli w stanie zrozumieć i przyjąć współcześni Proroka. Słowo wypowiedziane przez Jeremiasza znalazło swoje ostateczne wypełnienie w chwili narodzin Kościoła – nowego Ludu Bożego. Już nie Arka Przymierza, ale Bóg sam, mieszkający pośród swego Ludu, uczynił z wielu narodów jedną rodzinę, pielgrzymującą zgodnie przez ziemię w stronę Niebieskiego Jeruzalem.
Komentarz do psalmu
Psalm responsoryjny dziś nie został wzięty z biblijnego Psałterza, lecz został spleciony z wybranych wersetów 31 rozdziału Księgi Izajasza. Modlimy się słowami pełnymi nadziei i pocieszenia, zapowiadającymi pełną pokoju mesjańską przyszłość. Po mrokach czasu upadku i niewoli przychodzi duchowe odrodzenie. Nie jest ono jednak owocem ludzkich wysiłków. To Pan zamienia smutek w radość i to On czuwa nad zgromadzonymi na nowo owcami, które wcześniej rozproszył. Sercom, które to zrozumieją, pozostaje tylko roztańczyć się do rozbrzmiewającej na nowo pieśni o Bożym Miłosierdziu.
Komentarz do Ewangelii
Słuchamy dziś, jak sam Jezus wyjaśnia znaczenie przypowieści o siewcy. Ziarno Słowa rzucane jest na glebę ludzkich serc. Losy ziarna zależą od tego, gdzie trafi. Owocowanie Słowa zależy od odpowiedzi serca, które je przyjmuje. Ludzie–drogi, ludzie-skały, ludzie- ciernie czynią Słowo bezowocnym. Nie przyniesie ono plonu tam, gdzie wciąż jest pogoń za wiatrem, gdzie całą uwagę absorbują troski doczesne, gdzie serce skamieniało i zamknęło się w sobie. Dopiero ten, kto nie tylko słucha Słowa, ale potrafi się przy nim zatrzymać i zrozumieć, staje się zdolny do przynoszenia plonów. Nie da się owocować będąc wciąż w biegu. Ciernie trosk potrafią odebrać moc nawet boskiemu pocieszeniu, jeśli człowiek skupi się wyłącznie na własnym bólu bądź na własnych potrzebach doczesnych. Żeby słuchać i zrozumieć, trzeba ziarnu dać szansę nie tylko na to, aby dotknęło przelotnie serca, ale i na to, aby się w sercu mogło przyjąć, zakorzenić, obumrzeć i wreszcie przynieść plon. Ile zasłuchania, ile ofiarowania – tyle owoców przyniesie w życiu człowieka Boży siew.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego
Książka na dziś
To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Sobota
Czytania
(2 Kor 4, 7-15)
Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, wedle którego napisano : „Uwierzyłem, dlatego przemówiłem”, my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.
(Ps 126(125),1-2ab.2cd-3.4-5.6)
REFREN: Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości
Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.
Mówiono wtedy między poganami:
„Wielkie rzeczy im Pan uczynił”.
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i ogarnęła nas radość.
Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją,
żać będą w radości.
Idą i płaczą
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością
niosąc swoje snopy.
Aklamacja (J 15, 16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.
(Mt 20, 20-28)
Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: "Czego pragniesz?". Rzekła Mu: "Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie, jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Odpowiadając Jezus rzekł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?". Odpowiedzieli Mu: "Możemy". On rzekł do nich: "Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował". Gdy dziesięciu pozostałych to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym. Na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".
Rozważania do czytań
Oremus
Pragnienie sukcesu, uznania, dążenie do władzy są niewątpliwie czymś ludzkim i wcale nie nowym. Współczesny świat, podobnie jak w czasach Jezusa, za niezbędny warunek sukcesu uznaje posiadanie władzy i pieniędzy. Nawet Apostołowie nie byli wolni od takiego sposobu myślenia i pragnień, mimo że słuchali nauki Jezusa o uniżeniu i służbie jako drodze do prawdziwej wielkości. Dzięki cierpliwej miłości swego Mistrza w końcu jednak zrozumieli, co znaczy być pierwszym przez służbę, cierpienie i śmierć w imię Jezusa. Św. jakub jako pierwszy z Apostołów oddał życie za Chrystusa, ścięty mieczem w Jerozolimie na rozkaz Heroda Agryppy I, ok. 44 roku.
Joanna Woroniecka-Gucza, "Oremus" lipiec 2007, s. 114-115
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Powraca w liturgii Słowo z 2 Listu do Koryntian, tym razem za sprawą święta św. Jakuba, apostoła. Św. Paweł dzieli się z nami doświadczeniem, które było udziałem każdego z głosicieli Ewangelii. To przede wszystkim doświadczenie obdarowania połączone ze świadomością własnej słabości. Nosimy skarb, ale jesteśmy zaledwie glinianymi naczyniami. To, co czyni przepowiadanie skutecznym, to zjednoczenie z Chrystusem w tajemnicy Jego Męki. To wszystko dla dobra uczniów, którzy ze świadectwa Posłańców Słowa otwierają się na nowe życie, zwłaszcza wtedy, kiedy widzą, jak Apostołowie umieją dla Chrystusa i dla nich obumierać. Tak oto, jak pisze Paweł, nawet jeśli głoszący przeżywa śmierć, to w słuchaczach działa Życie. Tajemnica skutecznego głoszenia do dziś pozostaje ta sama. Autentyczni świadkowie Jezusa, złączeni z Nim w tajemnicy Krzyża, często aż do męczeńskiej śmierci, jak na początku dziejów Kościoła tak i dziś najmocniej pociągają serca do wiary, że ostatnim słowem, jakie Bóg ma dla człowieka jest zmartwychwstanie.
Komentarz do psalmu
Od czasów Psalmisty wiele pokoleń odnalazło się w prawdzie słów, które dziś stają się naszą modlitwą odpowiedzi na Boże przesłanie. Wiele najpiękniejszych i najbardziej wartościowych dzieł rodziło się i rodzi we łzach. Początki każdego dobra bywają trudne. Tajemnica ziarna, które musi obumrzeć, żeby przynieść plon, powraca i powtarza się w czasie. Nie od razu widać żniwo. Nie od razu można się cieszyć owocami trudu, jaki włożyło się w przygotowanie gleby i siew. Cierpliwość, która niesie w sobie również gotowość na cierpienie, zostaje jednak nagrodzona. Ci, którzy zapłakali nad początkiem, będą mogli cieszyć się radością żniwiarzy niosących do spichlerzy wieczności obfity plon posianej przez całe życie miłości i ofiary.
Komentarz do Ewangelii
Na pierwszy rzut oka scena opisana w dzisiejszej Ewangelii nie stawia Patrona dnia, św. Jakuba, w najlepszym świetle. Wprawdzie nie on sam, lecz jego matka, zwraca się do Jezusa z prośbą o specjalne miejsce u boku Mesjasza-Króla, lecz wydaje się, że apostoł specjalnie nie protestuje – wręcz przeciwnie, deklaruje, że chętnie wypije z kielicha, z którego ma pić Jezus. Nie wie, o co prosi, ale w prośbie swej jest wyjątkowo wytrwały. Dla Jezusa jest to okazja, żeby wszystkich swych najbliższych uczniów wprowadzić w logikę Królestwa Bożego. On sam jest pośród nich jak Ten, który służy. Oni sami mają być u początku wspólnoty, którą nie będzie rządzić prawo silniejszego lecz reguła miłości wzajemnej i wzajemnej służby. Jakub i Jan zaczną to rozumieć, kiedy Jezus umyje im nogi i kiedy poda im do picia kielich z winem, które stało się Jego krwią. Przeżyć jeszcze będą musieli dramat własnej słabości i zwątpienia, aby po poranku Zmartwychwstania i po dniu Pięćdziesiątnicy stanąć wreszcie w gotowości do oddania życia z miłości i za Miłość. I z czasem dopełni się godzina, kiedy będą sami pić z tego samego kielicha, z którego pił ich Mistrz i Nauczyciel.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego
Książka na dziś
To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.