pobierz z Google Play
lipiec 2026
5 XIV niedziela zwykła (Za 9,9-10); (Ps 145,1-2.8-11.13-14); (Rz 8,9.11-13); (Mt 11,25); (Mt 11,25-30);
6 Poniedziałek XIV tygodnia zwykłego (Oz 2,16.17b-18.21-22);(Ps 145,2-9);(2 Tm 1,10b);(Mt 9,18-26);
7 Wtorek XIV tygodnia zwykłego (Oz 8,4-7.11-13);(Ps 115,3-10);(Mt 4,23);(Mt 9,32-38);
8 Środa XIV tygodnia zwykłego (Oz 10,1-3.7-8.12);(Ps 105,2-7);(Mk 1,15);(Mt 10,1-7);
9 Czwartek XIV tygodnia zwykłego (Oz 11,1.3-4.8c-9);(Ps 80,2-3.15-16);(Mk 1,15);(Mt 10,7-15);
10 Piątek XIV tygodnia zwykłego (Oz 14,2-10);(Ps 51,3-4.8-9.12-13.17);(J 14,26);(Mt 10,16-23);
11 Sobota - Święto św. Benedykta, opata, patrona Europy (Prz 2,1-9);(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11);(Dz 4,32-35);Aklamacja (Mt 19,29);(Mt 19,27-29);

05 lipca 2026

Niedziela

XIV niedziela zwykła

Czytania

(Za 9,9-10)
Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. On zniszczy rydwany w Eframie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki, pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi.

(Ps 145,1-2.8-11.13-14)
REFREN: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.

(Rz 8,9.11-13)
Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha. Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według ciała. Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała - będziecie żyli.

(Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mt 11,25-30)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Jezus nie obiecuje, że zdejmie z nas trud czy ciężar, obiecuje natomiast, że nas pokrzepi, jeśli do Niego przyjdziemy. Czasem, pod wpływem życiowych doświadczeń, wzbraniamy się uznać siebie przed Bogiem za potrzebujących. Próbujemy sami szukać przyczyn i rozwiązań naszych problemów, zamiast zwrócić się do Niego. Jednak aby mogła nastąpić dogłębna zmiana w naszym życiu, potrzebujemy mocy Ducha Świętego, który uzdolni nas do przezwyciężania naszych grzesznych skłonności i ograniczeń. Nie wzbraniajmy przyjść do Jezusa z naszymi ciężarami i potrzebami – On czeka, aby nas pokrzepić.

o. Łukasz Kubiak OP, „Oremus” lipiec 2005, s. 15


Do góry

Patroni dnia:

Święty Antoni Maria Zaccaria, prezbiter i zakonnik
urodził się w Cremonie w grudniu 1502 r. W kilka miesięcy po urodzeniu stracił ojca. Po ukończeniu miejscowych szkół Antoni udał się do Padwy, gdzie studia medyczne uwieńczył doktoratem (1520-1524). Potem powrócił do Cremony i jako człowiek świecki zajął się katechizacją ubogiej młodzieży przy kościele św. Witalisa. Pod kierunkiem dominikanów podjął studia teologiczne. Zajął się biblistyką, patrologią i zgłębianiem pism doktorów Kościoła. W roku 1528 przyjął święcenia kapłańskie. W 1531 r. udał się do Mediolanu i dołączył do oratorium "Wiecznej Mądrości". Pod kierunkiem Antoniego nabrało ono nowego rozmachu. Co więcej, przerodziło się w trzy rodziny zakonne, które poświęcił on św. Pawłowi Apostołów. Największą sławą okrył Antoniego zakon męski, który od kościoła św. Barnaby, przy którym się zawiązał, otrzymał popularną nazwę barnabitów. Zakon zatwierdził papież Klemens VII w 1535 roku. Następne lata Antoni spędził w Mediolanie, gdzie zakładał domy swoich instytucji. Wspierał go biskup Mediolanu, św. Karol Boromeusz, z którym napisał regułę dla swojego zgromadzenia. Antoni wyróżniał się także szczególnym nabożeństwem do Eucharystii. Wbrew przyjętemu i zakorzenionemu wtedy zwyczajowi zachęcał wiernych do częstej, a nawet codziennej Komunii świętej. Wyniszczony pracą apostolską, zmarł w Cremonie, w domu swojej matki, 5 lipca 1539 r., w wieku zaledwie 37 lat.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Na słowa proroka Zachariasza staje przed naszymi oczyma obraz bardzo bogatej w znaczenia Niedzieli Palmowej. I chyba dobrze, że pojawia się on teraz, w innym kontekście liturgicznym. W ten sposób możemy mu się przyjrzeć z większą uwagą, bardziej skoncentrowani na jego mesjańskim wydźwięku.
Bo przecież obietnica pokoju zawarta w tym tekście, nie wypełniła się w pełni podczas pierwszego przyjścia. Można powiedzieć, że wypełniły się raczej zewnętrzne znaki tego proroctwa: rozpoznanie królewskiej godności Jezusa, jego pokora i wjazd do Jerozolimy na osiołku oraz towarzyszący temu wydarzeniu entuzjazm. Niezrealizowana zostaje natomiast obietnica pokoju. Król mesjański według Zachariasza nie tyle pokona wrogów, co odniesie zwycięstwo nad wojną jako taką. Nie zginą wrogowie, lecz sam „łuk wojenny”.
Patrząc na naszą współczesną rzeczywistość, zdajemy sobie sprawę, jak daleko jesteśmy od tego ideału. Dziś wydaje się, że jedynym sposobem zapewnienia pokoju jest uzbrojenie się we współczesne „łuki i rydwany” - czyli rakiety, drony i czołgi. Tylko tak można powstrzymać zakusy agresywnych państw. Ale przecież nie takie jest pragnienie Boskiego Serca. Dlatego ze zwiększoną siłą wołajmy: „Przyjdź królestwo Twoje!”.

Komentarz do psalmu

Psalm responsoryjny zwraca nasz duchowy wzrok w stronę paradoksalnego świata błogosławieństw. Możemy użyć tego terminu dlatego, że błogosławieństwa stoją w sprzeczności z ideałami tego świata, gdzie krzykliwi pokonują cichych, okrutni biorą górę nad miłosiernymi, a zbrukani grzechami nad czystymi. A przecież troską chrześcijanina nie jest to, czy odniesie sukces w tym świecie i w oczach tego świata, ale czy zyska aprobatę w oczach Ojca, który jest w niebie. Jednakże, żeby podobać się Bogu, trzeba czuć, myśleć i działać jak Bóg. W pewnym sensie trzeba być jak Bóg. A nasz Bóg nie jest Bogiem przemocy, ale miłosierdzia, jak o tym pięknie mówią słowa psalmu: „On Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył”.
Niekiedy trudno nam jest naśladować naszego Boga w jego miłosierdziu, które sprawia, że „słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi”, a deszcz zsyła „na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5, 45). Nam trudno jest dawać miłość na kredyt, bo być może nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Ale przecież ktoś w tym świecie powinien być pierwszy w wyciągnięciu ręki do zgody i pierwszym w ofiarnej posłudze. Być może tylko tak uda się przełamać mur wrogości i pretensji. To właśnie zrobił Jezus na krzyżu.

Komentarz do drugiego czytania

„Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka” - te słowa św. Pawła odnoszą się do wszystkich aspektów życia chrześcijańskiego. Bo chociaż niekiedy wydaje nam się, że radzimy sobie z przestrzeganiem przykazań i wypełnianiem chrześcijańskich obowiązków wysiłkiem swojej woli, to jednak do prawdziwego wypełnienia się woli Bożej w naszym życiu dochodzi przede wszystkim pod wpływem niewidzialnego i nie zawsze dla nas zrozumiałego działania Ducha Świętego.
Ta prawda odnosi się w sposób szczególny do realizacji w naszym życiu ducha błogosławieństw. Problem polega na tym, że są one jakby przeciwstawne naturalnym dążeniom ludzkiego serca i sugerują miłosierdzie tam, gdzie według ludzkiego kryterium powinna pojawić się zemsta, czy czystość serca tam, gdzie pojawia się pokusa łatwego, ale nieuczciwego zysku, czy zabronionych przyjemności. Prowadzenie Ducha odnosi się szczególnie do tematu pokoju, o którym mówiło pierwsze czytanie. Kiedyś jeden kapłan prawosławny powiedział od paramilitarnej organizacji kozaków w Rosji: „Strzeżcie się pragnienia wojny! Bo jeżeli wiele osób będzie chciało wojny, to ta wojna wybuchnie”. Tak też się stało. I teraz wielu ludzi cierpi z powodu śmierci czy kalectwa swoich najbliższych. A przecież trzeba było słuchać tamtego głosu mądrego kapłana, który był głosem Ducha Świętego!

Komentarz do Ewangelii

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach rewolucji informatyczno-komunikacyjnej. W nieskończonej ilości kanałów i stron internetowych proponuje się nam wszelkie możliwe treści. Ta rewolucja kwitnie również w środowiskach kościelnych. Mamy dziś dostęp do wszelkiego rodzaju konferencji duchowych, wykładów, czy komentarzy do czytań przygotowanych przez najwybitniejszych profesorów. Już nie trzeba kupować opasłych książek, ani jechać na drugi kraniec Polski, żeby posłuchać kogoś wybitnego. W takim świecie łatwo możemy poczuć się niekompetentni i słabo przygotowani do rozumienia i wyjaśniania prawd wiary, a szczególnie znaczenia słów Pisma Świętego. A przecież w dzisiejszym czytaniu Pan Jezus odkrywa nam niezwykle intrygującą prawdę: są sprawy, których nie można zrozumieć jedynie naturalnym światłem rozumu. Można znać wszystkie starożytne języki, w których została napisana Biblia, można posiadać dyplomy najwybitniejszych uniwersytetów świata, a jednocześnie nie otrzymać od Boga zrozumienia ważnych aspektów objawienia. I na odwrót: można być człowiekiem bardzo prostym, analfabetą i zwykłym robotnikiem, a jednocześnie dysponować swoistym wewnętrznym zmysłem wiary, który prowadzi do wielkich tajemnic Serca Bożego. Nie chodzi o to, żeby pogardzać nauką. Ona jest bardzo ważna. Ale jednocześnie nie wolno nie doceniać Bożego działania w sercach ludzi.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

Jestem w kościele. Maryja. Matka Boża

Publikacja stanowi zaproszenie do zatrzymania się i refleksji nad osobą Matki Bożej szczególnie wybranej, a zarazem bliskiej i zwyczajnej.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

06 lipca 2026

Poniedziałek

Poniedziałek XIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Oz 2,16.17b-18.21-22)
To mówi Pan: Chcę przynęcić niewierną oblubienicę, na pustynię ją wyprowadzić i mówić do jej serca i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana - że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.

(Ps 145,2-9)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
i zwiastuje Twoje potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
i rozpowiadają Twoje cuda.

Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych
i głoszą Twoją wielkość.
Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci
i cieszą się Twą sprawiedliwością.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

(2 Tm 1,10b)
Naszego Zbawiciel, Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię

(Mt 9,18-26)
Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie . Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Rozważania do czytań

Oremus

Prorok Ozeasz ukazuje bezgraniczną, przebaczającą miłość Boga do człowieka. Bóg kocha nas do tego stopnia, że – jak pisał papież Benedykt XVI – miłość obraca się przeciwko Niemu samemu w misterium Krzyża. Eucharystia, która włącza nas w akt ofiarniczy Jezusa, stanowi najwyższy wyraz zjednoczenia Boga i Jego ludu. To tutaj, uleczeni z niewierności przez naszego Pana, zaznajemy duchowej radości bycia ludźmi wolnymi, kochanymi i zdolnymi do odwzajemnienia Jego miłości.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” lipiec 2006, s. 45


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiona Maria Teresa Ledóchowska
urodziła się 29 kwietnia 1863 r. w Loosdorf w Austrii. 21 grudnia 1873 r. została dopuszczona do pierwszej spowiedzi, a 12 maja 1874 r. do pierwszej Komunii świętej. Rodzina każdy dzień kończyła wspólnym pacierzem, a w niedzielę uczestniczyła we Mszy świętej. W 1883 r. Ledóchowscy przenieśli się z Austrii na stałe do Polski, do Lipnicy Murowanej koło Bochni. Maria ucieszyła się z powrotu do Polski. Miała wtedy 20 lat. W zimie 1885 r. zachorowała na ospę i przez wiele tygodni leżała walcząc o życie. Choroba zostawiła ślady na jej twarzy. Organizm był osłabiony, bowiem sześć lat wcześniej Maria Teresa przebyła ciężki tyfus. Ta właśnie choroba uczyniła ją dojrzałą duchowo. W wyniku starań rodziny, cesarz Franciszek Józef I mianował ją damą dworu wielkich książąt toskańskich. Mimo życia na dworze, Maria Teresa prowadziła życie pełne wewnętrznego skupienia. Pewnego dnia Maria Teresa dostała do ręki broszurę kardynała, gdzie przeczytała słowa: "Komu Bóg dał talent pisarski, niechaj go użyje na korzyść tej sprawy, ponad którą nie ma świętszej". To było dla niej światłem z nieba. Znalazła cel swojego życia. Postanowiła skończyć z pisaniem dramatów dworskich, a wszystkie swoje siły obrócić dla misji afrykańskiej. Zerwała stosunki towarzyskie i oddała się wyłącznie sprawie Afryki. Na własną rękę zaczęła wydawać Echo z Afryki (1890). Od roku 1892 Echo z Afryki wychodziło także w języku polskim. W 1894 r. Maria Teresa miała już własną drukarnię. Tu drukowano nadto broszury misyjne, kalendarze, odezwy itp., a potem katechizmy i książeczki religijne w językach Afryki. 9 września 1896 r. Maria Teresa złożyła śluby zakonne na ręce kardynała Hellera, biskupa Salzburga. W 1897 r. kardynał zatwierdził konstytucję przez nią ułożoną dla nowego zgromadzenia zakonnego. W roku 1904 Maria Ledóchowska przeniosła swoją stałą siedzibę do Rzymu. Pod koniec jej życia Echo z Afryki miało ok. 100 000 egzemplarzy nakładu. Maria Teresa zmarła 6 lipca 1922 r. w obecności swoich duchowych córek. 10 lipca złożono jej ciało na głównym cmentarzu rzymskim przy bazylice św. Wawrzyńca.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

„Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca” - te słowa z księgi proroka Ozeasza należą bodajże do najbardziej mistycznych słów całego objawienia biblijnego. To obcowanie Boga z duszą człowieka w tajemniczych warunkach pustyni realizowało się na przestrzeni dziejów w życiu ogromnej rzeszy ludzi. Przykład tego obcowania dał nam nie tylko Mojżesz w pustyni, ale sam nasz Pan Jezus Chrystus, o którym Ewangelia według św. Marka mówi: „Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię” (Mk 1, 12).
Pustynia to miejsce kojarzące się być może z romantycznym pustkowiem, zachodami słońca i rozgwieżdżonym niebem, ale wiemy, że jest to miejsce trudne i stawiające przed śmiałkiem twarde wymagania. Dlatego też niekiedy niełatwe okresy naszego życia zwykliśmy określić tym mianem.
Ten obraz pasuje do patronki dnia dzisiejszego, Matki Afryki, bł. Marii Teresy Ledóchowskiej. Pochodziła z arystokratycznej rodziny, ale wolała wyjść na pustynię współczesnych sobie dramatów ludów Afryki. A pierwszym z nich było niewolnictwo. Nie przeszła obok niego obojętnie i przyłączyła się do walki o godność ludzką. I my również otwórzmy serca na wołanie Pana, które nie ustaje i w nasze dni.

Komentarz do psalmu

„Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca” - takimi słowami zaczynało się dzisiejsze pierwsze czytanie. Głębsze zastanowienie się nad nimi doprowadza nas do wniosku, że często w dyskursie religijnym dominuje język prawa i zagrożeń. Wyjaśniane jest, co jest dozwolone, a co zabronione, co ma dobry wpływ na społeczeństwo, a co jest zagrożeniem. A przecież Biblia pełna jest tekstów pełnych miłości, na które należy zwracać baczną uwagę, bo to właśnie miłość jest w stanie pociągnąć nas do wielkich rzeczy. Kandydat na ołtarze, heroiczny lekarz Friedrich Haas, który w XIX wieku w Moskwie pomógł również wielu Polakom zesłanym na Sybir, napisał kiedyś: „Dokąd mnie prowadzi moja miłość? Sam się sobie dziwię!”. I właśnie o miłości jest dzisiejszy psalm. Bo niby jak Pan Bóg może nas „zwabić”, czyli zachwycić swoją miłością? Czyni to objawiając nam swoją istotę. „Bóg jest miłością”, mówi św. Jan Ewangelista (1J 4, 8). Tę istotę Boga psalmista wyjaśnia w szczegółach: „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył”. Dajmy się uwieść i zwyciężyć tej miłości, i nieśmy ją innym.

Komentarz do Ewangelii

Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy powiedział do apostoła Filipa: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14, 9). Osoba Jezusa jest dla nas źródłem objawienia naszego Boga. Dlatego święty Paweł nazywa Pana Jezusa „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 14). Ważne jest, abyśmy byli tego świadomi. Kiedy zastanawiamy się, jaki jest nasz Bóg, to wtedy z odpowiedzią przychodzi Jezus: Bóg jest taki, jak Ja.
Dziś widzimy Pana Jezusa w kontekście uzdrowienia i wskrzeszenia. Przełożony synagogi przychodzi do Jezusa chyba raczej po pociechę niż po cud. Dlaczego nie przyszedł wcześniej? Któż wie? Być może dlatego, że należał do osób nieprzychylnych Jezusowi. Takie były przecież elity religijne Izraela. Nawet choroba córki nie zmiękczyła jego serca. Dopiero śmierć pokazała mu, że nie ma już w czym pokładać nadziei, bo przyszło nieodwracalne. Ale właśnie wtedy Jezus daje mu nadzieję, bo wyrusza razem z nim do jego domu, wbrew wszelkiej nadziei.
Dzisiejszy psalm responsoryjny podkreślił wiele wspaniałych cech naszego Boga. Niech do tej litanii dojdzie jeszcze i to świadectwo Pana Jezusa, że Bóg w czynieniu dobra nie ustaje i jest w stanie pokonać wszystkich naszych wrogów, ze śmiercią włącznie!

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

Kalendarz Maryjny 2027

Tradycyjnie kalendarium ma czytelną szatę graficzną. Wyraźnie są zaznaczone uroczystości, święta i wspomnienia liturgiczne oraz dni wolne od pracy. W znalezieniu perykop do modlitewnego rozważania słowa Bożego w niedziele, uroczystości i święta pomogą sigla biblijne, a w odmawianiu brewiarza – numery tygodni obowiązujących w danym czasie w liturgii godzin. Ponadto wyróżnione są pierwsze piątki i soboty miesiąca oraz dni, w których obowiązuje post.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


07 lipca 2026

Wtorek

Wtorek XIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Oz 8,4-7.11-13)
To mówi Pan: Synowie Izraela ustanawiali sobie królów, lecz wbrew mojej woli. Książąt mianowali - też bez mojej wiedzy. Czynili posągi ze srebra swego i złota - na własną zagładę. Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się przeciw niemu zapala; jak długo jeszcze nie będą mogli być uniewinnieni synowie Izraela? Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on bogiem; w kawałki się rozleci cielec samaryjski. Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę. Zboże bez kłosów nie dostarczy mąki, jeśliby nawet dało, zabierze ją obcy. Wiele ołtarzy Efraim zbudował, ale mu służą jedynie do grzechu. Wypisałem im moje liczne prawa, lecz je przyjęli jako coś obcego. Lubią ofiary krwawe i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Pan nie ma w tym upodobania. Wspominam wtedy na ich przewinienia i karzę ich za grzechy - niech wrócą znów do Egiptu!

(Ps 115,3-10)
REFREN: Naród wybrany ufa swemu Panu

Nasz Bóg jest w niebie,
czyni wszystko, co zechce.
Ich bożki są ze srebra i złota,
dzieło rąk ludzkich.

Mają usta, ale nie mówią;
mają oczy, ale nie widzą.
Mają uszy, ale nie słyszą;
mają nozdrza, ale nie czują zapachu.

Mają ręce pozbawione dotyku
nogi mają, ale nie chodzą.
Do nich będą podobni ci, którzy je robią,
i każdy, który im ufa.

Ale dom Izraela pokłada ufność w Panu,
On jest ich pomocą i tarczą.
Dom Aarona pokłada ufność w Panu,
On jest ich pomocą i tarczą.

(Mt 4,23)
Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

(Mt 9,32-38)
Przyprowadzono do Jezusa niemowę opętanego. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu! Lecz faryzeusze mówili: Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy . Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Rozważania do czytań

Oremus

Bóg kocha nas i się o nas troszczy, ale pragnie też naszej odpowiedzi miłości. Pragnie, byśmy z miłości do Niego głosili światu prawdę o zbawieniu. Jednak nic nie może zrobić bez nas. Bez naszego zaangażowania, bez naszej odpowiedzi wszechmogący Bóg pozostaje bezradny. Jego ogromna miłość objawia się w szacunku dla naszej wolności. On pragnie dać nam swoją miłość, abyśmy sami także potrafili kochać. Czeka, aby udzielić nam swej łaski, kiedy się do Niego zwrócimy.

Joanna Woroniecka-Gucza, "Oremus" lipiec 2007, s. 51


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiony Benedykt XI, papież
Mikołaj Boccasini urodził się w 1240 r. w Trevisio. Młodzieniec w 1254 r. wstąpił do dominikanów i wybił się szybko zaletami umysłu i ducha. Szybko został przeorem klasztoru, a potem prowincjałem dominikanów. Następnie został wybrany generałem zakonu. W 1303 r. Mikołaj został wybrany papieżem. Niezbyt często się zdarza, żeby wybór został dokonany - jak w tym przypadku - już w pierwszym głosowaniu. Postanowił wtedy doprowadzić do zgody między potężnym rodem Colonnów a nie mniej potężnym i ambitnym Filipem Pięknym. Odwołał wszystkie klątwy rzucone na Filipa przez poprzednika. Zdjął także ekskomunikę nałożoną przez Bonifacego VIII na dwóch kardynałów z rodu Colonna. Nie przywrócił im jednak godności kardynalskiej ani skonfiskowanych posiadłości, czego się spodziewali, co w konsekwencji doprowadziło do rozruchów w Rzymie. Rzym rozdzierany walkami między rodami nie zapewnił papieżowi bezpieczeństwa i spokoju. Benedykt XI w kwietniu 1304 r. przeniósł się więc do Perugii. W czasie swego pontyfikatu wzmocnił rolę kolegium kardynalskiego, którego rady zasięgał. Na Stolicy Apostolskiej zasiadał niecały rok (od 27 października 1303 roku do 7 lipca 1304 roku). Jego ciało znajduje się w pięknym grobowcu w kościele św. Dominika w Perugii.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Ustrój starożytnego Izraela można określić jako „teokrację z charyzmatycznym przywództwem”. Naród nie ustanawiał praw, nie wybierał też przywódców, ani nie mieli oni prawa dziedziczenia tronu. Życie biegło według reguł objawionych Mojżeszowi na górze Synaj, a przywództwo nad całością było powierzane Bożym wybrańcom jak Gedeon czy Samuel.
Taka charyzmatyczna struktura nie jest jednak chyba łatwa do zaakceptowania, bo wymaga ciągłej otwartości wiary, a przecież człowiek bardziej niż żyć w niepewności wiary, woli oddać się prowizorycznej stabilizacji, jaką oferują struktury. W ten sposób pojawili się w Izraelu królowie. Decyzję o zmianie systemu z Boskiego na ludzki Pan Bóg skomentował w swoich słowach skierowanych do Samuela: „Nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą” (1 Sm 8, 7).
W naszej codzienności również spotykamy się z sytuacjami niepewności jutrzejszego dnia, zagrożeniami poważnych konfliktów rodzinnych, czy nagłych chorób. Nie jest nam łatwo przechodzić przez takie chwile. Ale to właśnie wtedy jesteśmy wezwani do wiary w Boże prowadzenie i opiekę. I to właśnie wtedy nie bójmy się wierzyć!

Komentarz do psalmu

Psalm responsoryjny przywołuje zjawisko bałwochwalstwa. Kiedy czytamy teksty o przypisywaniu drewnianym posążkom właściwości boskich, to na naszych ustach pojawia się uśmiech pobłażliwości. Jesteśmy raczej przekonani, że my popaść w tak prymitywne bałwochwalstwo nie jesteśmy w stanie.
Ale przecież powinniśmy zdać sobie sprawę, że przecież nie tylko o martwe rzeźby tu chodzi, ale o wszystkie dobra ziemskie, które odciągają nas od transcendencji rzeczywistości Bożej. I tu otwiera się cały wachlarz możliwości. Bo przecież pod byle pretekstem pojawiają się w naszym życiu siły nie mające wiele wspólnego z zaufaniem do Boga: nasza samowystarczalność, rywalizacja o dobra materialne lub te związane z prestiżem lub emocjami. Przyjrzyjmy się, czy przypadkiem nie zazdrościmy komuś, czy nie pragniemy posiadać tego, co dla nas nieosiągalne? To wszystko są w pewnym sensie owe bezduszne i martwe idole. I nie dlatego, że są drewniane, ale dlatego, że nie mogą nam dać życia, tak jak to czyni Bóg, który daje nam życie doczesne i obiecał nam życie wieczne w swojej szczęśliwości. Wiarę w tę obietnicę należy odnawiać ciągle na nowo.

Komentarz do Ewangelii

Głoszenie Ewangelii ma w sobie pewien paradoks. Kojarzy się bowiem z zasiewem. W przypowieści o siewcy mamy możliwość prześledzenia losu ziarna słowa w różnych sytuacjach: braku zainteresowania, braku stałości, zagłuszenia troskami, a wreszcie plonu, który jednak jest różnej jakości (30, 60 i 100 ziaren zebranych za jedno wsiane).
W dzisiejszej Ewangelii sprawa wygląda zupełnie inaczej. Pan Jezus zaprasza do modlitwy nie tyle o „siewców”, co o „żniwiarzy”. Ludzie nie są przedstawieni jako puste pola, czekające na zasiew, ale jak dojrzałe łany, czekające na zbiór. Dlaczego tak się dzieje? Powinniśmy mieć świadomość, że ludzie dojrzewają do wiary nie tylko w Kościele. Nie raz słyszeliśmy o wspaniałych nawróceniach ludzi, którzy żyli daleko od Boga. Choć znajdowali się daleko, to jednak słowo w jakiejś formie do nich przenikało i dojrzewało w nich do przyjęcia wiary. Tak dzieje się na przestrzeni historii. I to jest podstawą spokoju u chrześcijan. Bo gdzieś wśród nas żyją i dziś zabłąkane Marie Magdaleny, skoncentrowani na swoich pieniądzach Mateusze, czy prześladujące Kościół Szawły. Żyją wśród nas i jeszcze nie wiedzą, że dojrzeli już do wiary, i że ta wiara przyjdzie!

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

Pakt ze Stwórcą. Historia niekończącego się zaufania (CD-audiobook)

Peter van Meijl SDS

Pakt ze Stwórcą to „dokument serca” bł. Jordana. To jego przymierze, umowa z Bogiem. Zainspirowały go biblijne pakty z Bogiem: Noego, Abrahama, Mojżesza, proroków. „Pakt” pełnił dla niego rolę „rewizji życia”, rachunku sumienia, był narzędziem całkowitego wyrzeczenia. Regularne odnawianie „Paktu” pomagało mu odnawiać wierność w przyjaźni z Bogiem, gorliwość w życiu duchowym i w zadaniach do wykonania. Czy mam swój „pakt z Bogiem”? Jaką rolę odgrywa on w moim życiu?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


08 lipca 2026

Środa

Środa XIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Oz 10,1-3.7-8.12)
Izrael był jak dorodny krzew winny, przynoszący wiele owoców: lecz gdy owoc jego się mnożył, wzrastała liczba ołtarzy; im lepiej działo się w kraju, tym wspanialsze budowano stele. Ich serce jest obłudne, muszą pokutować! On ich ołtarze rozwali i stele powywraca. Powiedzą wtedy: My nie mamy króla, bośmy się Pana nie bali - zresztą, cóż nam król pomoże? Upadnie Samaria, a król jej jest niby piana na powierzchni wody. Zniszczone będą wyżyny Bet-Awen - grzech Izraela. Ciernie i osty wyrosną na ich ołtarzach. Wtedy powiedzą górom: Przykryjcie nas! a wzgórzom: Padnijcie na nas! Posiejcie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie miłość; karczujcie nowe ziemie! Nadszedł czas, by szukać Pana, aż przyjdzie, by sprawiedliwości was nauczyć.

(Ps 105,2-7)
REFREN: Zawsze szukajcie Bożego oblicza

Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy,
rozsławiajcie wszystkie Jego cuda.
Szczyćcie się Jego świętym imieniem,
niech się weseli serce szukających Pana.

Rozważajcie o Panu i Jego potędze;
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.

Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem;
Jego wyroki obejmują świat cały.

(Mk 1,15)
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

(Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Rozważania do czytań

Oremus

Przedziwny jest nasz Bóg: nie chce ofiar, ołtarzy, całopaleń. Objawił nam siebie, stając się człowiekiem w Jezusie Chrystusie. On także dziś nam zwiastuje: "Bliskie jest królestwo Boże". Nie jest ono podobne do królestw ziemskich, lecz jakie jest? Jezus, ukazując nam oblicze Boga, odkrywa przed nami, czym jest przestrzeń Bożego życia. Nowina o niebie - Bożym królestwie - jest nowiną o pełni miłości i dobra. Drogę do niego otwiera nam jedyna ofiara złożona przez Jezusa, którą uobecniamy podczas tej Eucharystii.

Małgorzata Konarska, "Oremus" lipiec 2004, s. 32


Do góry

Patroni dnia:

Święty Jan z Dukli, prezbiter
urodził się w Dukli około roku 1414. Według miejscowej tradycji Jan miał już od młodości prowadzić życie pustelnicze w pobliskich lasach u stóp góry zwanej Cergową. Nie znamy przyczyn, dla których Jan opuścił pustelnię i wstąpił do franciszkanów konwentualnych, zapewne w pobliskim Krośnie, w latach 1434-1440. Po skońćzeniu studiów został powołany na urząd kaznodziei, oraz przełożonego klasztoru: w Krośnie i we Lwowie. Jan z Dukli obserwował życie bernardynów i umacniał się ich gorliwością. Postanowił do nich wstąpić. Do roku 1517 franciszkanie konwentualni i obserwanci mieli wspólnego przełożonego generalnego. Jednak przejście z jednego zakonu do drugiego poczytywano zawsze za rodzaj dezercji. Ojciec Jan musiał więc być dobrze znany, skoro przyjęto go bez wahania. Chociaż o. Jan był wtedy już starszy, przeżył u obserwantów jeszcze 21 lat. Krótki czas przebywał w Poznaniu, by następnie powrócić do ukochanego Lwowa i tam spędzić resztę życia. Tu powierzono mu funkcję kaznodziei i spowiednika. Jan oddał Bogu ducha w konwencie lwowskim 29 września 1484 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorok Ozeasz działał w epoce dobrobytu w Izraelu. Pisze o swoich czasach następujące słowa: „Im większy dobrobyt w kraju, tym wspanialsze budowano stele”. Ma przy tym na myśli kamienne słupy, stawiane na cześć innych bóstw. I tu pojawia się wielki paradoks ducha religijnego. Ludzie żyjący w dobrobycie często zapominają o Bogu, dystansują się od praktyk religijnych, a nawet stają się wrogami religii. Dopiero kiedy przychodzą gorsze dni, kiedy cierpienie lub niepowodzenie zapuka do drzwi, to przypominają sobie, że rzeczywistość doczesna nie jest ostateczna i zaczynają szukać czegoś głębszego, stają się otwarci na wiarę.
Ale czy taka przemiana nie powinna dokonać się właśnie wtedy, kiedy jest nam dobrze, kiedy nie mamy dużych problemów? Jakże piękne jest świadectwo ludzi, którzy mówią: „Byłem z rodziną na pięknych wakacjach i po smacznej kolacji, patrząc na zachód słońca przyszła do mojego serca łaska nawrócenia”. Opowieści o nawróceniach są zgoła inne: Byłem chory, byłem na dnie, wszystko w życiu się posypało - takie treści dominują w świadectwach nawróconych.
Dlatego doceńmy naszą szczęśliwą codzienność! Dziękujmy za proste rzeczy! Za to, że jestem zdrowy, że mogę pracować, że zrobiłem coś dobrego! Jakże piękne jest dziękczynienie za codzienność!

Komentarz do psalmu

Psalm responsoryjny zaprasza nas do oddania Bogu chwały w naszej codzienności. Często przyjmujemy codzienność jako coś, co nam się „należy”. A wszelkie niepowodzenia w prostych z pozoru sytuacjach wybijają nas z rytmu. A przecież to właśnie w codzienności powinniśmy szukać pereł do dziękczynienia. Psalmista mówi: „Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, rozsławiajcie wszystkie Jego cuda. Szczyćcie się Jego świętym imieniem, niech się weseli serce szukających Pana”.
Niekiedy można spotkać opinię, że dziękczynienie to stan, który przychodzi spontanicznie wobec jakiejś wielkiej łaski, która nas spotkała. Dziękczynienie, które nie ma tego spontanicznego i radosnego charakteru, może być uważane za drugorzędne i nie posiadające jakości tego pierwszego. A przecież dziękczynienie to swego rodzaju obowiązek, który mamy wypełnić bez względu na uczucia. Do wypełnienia tego obowiązku trzeba podejść z całą odpowiedzialnością. Dopiero bowiem w naszym staraniu o powody dziękczynienia i wdzięczności odkrywamy prawdziwe perły Bożego działania w naszym życiu - nie to, co wywołuje naszą spontaniczną radość, ale to, co jest rzeczywistym działaniem Boga w naszym życiu.

Komentarz do Ewangelii

Ewangelia o wyborze i posłaniu dwunastu uczniów doskonale wpisuje się w hasło programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce na rok 2026: „Uczniowie-misjonarze”. Określenia „wybór-posłanie” odpowiadają pojęciom „uczeń-misjonarz”. Wybór można rozpatrywać w kategoriach wyróżnienia, swego rodzaju przywileju. Jak wiemy, Jezusowi towarzyszyło wielu ludzi, a wybrał właśnie tych dwunastu. Jeszcze po zmartwychwstaniu nie brakowało tych, którzy towarzyszyli Jezusowi „przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami” (Dz 1, 21), jak powiedział Piotr o Macieju w Wieczerniku.
Z drugiej strony, pójście za głosem Bożego wezwania, czy to jako osoba konsekrowana, czy jako świecki, zaangażowany w misję Kościoła, to zawsze dar z siebie, poświęcenie swoich małych czy dużych życiowych planów dla dobra Królestwa Bożego. Niekiedy może nam się wydawać, że mamy niewiele do zaoferowania, i szukamy wymówki, że może inni są lepsi, gorliwsi i zdolniejsi. Ale tu właśnie kryje się tajemnica Bożego wezwania. Tylko Bóg wie, dlaczego powołuje te, a nie inne osoby, bo On najlepiej wie, do czego jesteśmy zdolni z jego wszechmocną pomocą. Takie było doświadczenie zarówno apostołów, jak i pokoleń misjonarzy i misjonarek na przestrzeni dziejów. Niech to doświadczenie wybrania i posłania w sile Ducha Świętego stanie się również i naszym udziałem!

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

O zarządzaniu w Piśmie Świętym

Nakładem Towarzystwa Naukowego Franciszka Salezego oraz Wydawnictwa Salezjańskiego ukazała się publikacja naszych biblistów: ks. prof. Stanisława Janowskiego i ks. prof. Dariusza Sztuka. Nowa książka nosi tytuł: „O zarządzaniu w Piśmie Świętym” i została pomyślana jako refleksja nad szeroko pojętym zarządzaniem, o którym w księgach zarówno Starego Testamentu jak i Nowego Testamentu na próżno szukać systematycznego wykładu. Jednak z racji na zawartą w Biblii narrację o realizacji Bożego planu zbawienia i jego urzeczywistnianiu poprzez konkretnych bohaterów

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


09 lipca 2026

Czwartek

Czwartek XIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Oz 11,1.3-4.8c-9)
Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go. Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności. Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu i Efraima już więcej nie zniszczę, albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja - Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać.

(Ps 80,2-3.15-16)
REFREN: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Zbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

(Mk 1,15)
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

(Mt 10,7-15)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was! Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.

Rozważania do czytań

Oremus

W dzisiejszych czytaniach biblijnych Bóg przekonuje nas o swojej obecności w naszym życiu, o swojej czułości i trosce, o miłości przejawiającej się nieustannie i na wiele sposobów. Dlaczego więc tak trudno nam niekiedy pojąć, że Bóg troszczy się o nas? Dlaczego powątpiewamy w Jego bliskość? Widzimy rzeczywistość inaczej niż Bóg; nie widzimy wszystkiego... W obliczu ludzkiego niedowidzenia pozostaje ufność słowom Pisma: święty Bóg przychodzi nie po to, aby niszczyć i zatracać, lecz aby chronić i umacniać to, co zasadziła Jego prawica (por. Ps 80,16).

Anna Nowak, Gabriela Świrska, Halina Świrska, „Oremus” lipiec 2008, s. 43


Do góry

Patroni dnia:

Święta Weronika Giuliani, dziewica
urodziła się 27 grudnia 1660 r. w Mercatello, w zamożnej rodzinie Mancini. Kiedy miała zaledwie 5 lat, umarła jej matka. Pragnąc oddać się Panu Jezusowi całkowicie na służbę jako żertwa ofiarna za grzechy ludzkie, wbrew woli ojca wstąpiła do kapucynek w Citta di Castello (1677). W klasztorze przeszła wszystkie stopnie w hierarchii: od furtianki, kucharki, szatniarki, piekarki, zakrystianki, mistrzyni nowicjuszek aż po urząd ksieni. W kontakcie z siostrami była życzliwa, wobec siebie - wymagająca i surowa. urowa dla siebie, była delikatna i zatroskana o siostry, zwłaszcza chore. Umiała rozbudzić tak wielkiego ducha gorliwości, że siostry rywalizowały ze sobą w obserwancji zakonnej. Cierpiała wiele nie tylko z powodu zadawanych sobie pokut, ale z powodu często nawiedzających ją dolegliwości i chorób. Do tych jednak fizycznych cierpień doszły o wiele boleśniejsze cierpienia duchowe: oschłości, stany opuszczenia i osamotnienia duchowego. W 1694 roku Weronika przeżyła mistyczne zaręczyny i zaślubiny z Chrystusem. Dnia 5 kwietnia 1697 roku, w Wielki Piątek, otrzymała dar stygmatów. Po długiej i bardzo bolesnej chorobie Weronika zmarła 9 lipca 1727 r. w 67. roku życia.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Bóg wspomina początki narodu wybranego i swoją głęboką miłość do niego od pierwszych chwil jego istnienia. Odwołuje się przy tym do jednego z najsilniejszych obrazów ludzkiej egzystencji - miłości rodzicielskiej do niemowlęcia.
I od razu należy zaznaczyć, że Izrael swoją postawą reprezentuje jakby odwrotną stronę tej miłości, czyli niewdzięczność skoncentrowanej na swoich egoistycznych celach dorosłej osoby, nieświadomej uczuć rodzicielskich. Ta niewdzięczność nas boli i gorszy, ale jest w jakimś stopniu zrozumiała - dorosła jednostka nie ma przecież świadomości siebie samej jako niemowlęcia i zaczyna głębiej rozumieć miłość rodzicielską, kiedy sama musi zmierzyć się z wyzwaniem wychowania dzieci.
W szerszym kontekście ten obraz możemy odnieść do źródła naszego istnienia. Współczesny człowiek często traci szerszą perspektywę swojego pochodzenia z woli i pragnienia Stwórcy, przypisując swoje pochodzenie procesom naturalnym. Dlatego należy wracać do rozmyślania o Bogu Stwórcy, który jest naszym Bogiem Ojcem i to On podnosi nas do swego policzka jak niemowlę. To, że straciliśmy świadomość tej wielkiej miłości, podobnie jak dorośli nie mają świadomości swojego niemowlęcego wieku, wcale tej miłości nie umniejsza ani nie wpływa na jej istnienie i intensywność.

Komentarz do psalmu

O ogromnym znaczeniu świadomości genezy naszego istnienia świadczy również psalm responsoryjny, a szczególnie słowa: „Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, latorośl, którą umocniłeś dla siebie”. Izrael w trudnych chwilach zaczyna rozpaczliwie szukać oparcia w Bogu, który zawarł z nim przymierze na Synaju. W ten sposób wraca do swoich początków i zdaje sobie sprawę, że jest narodem szczególnym, wybranym, stworzonym i strzeżonym przez Boga. To prawda, że nie zawsze kultywował tę pamięć. Często dla doraźnych celów skłaniał się ku lokalnym bóstwom kananejskim, czy ku kultom popularnym w regionie. Królowie również nie strzegli przymierza. Sam wielki król Salomon przez sojusze polityczne ściągnął do Jerozolimy wiele kultów swoich żon. Również w życiu społecznym chciwość brała często górę nad solidarnością, pogoń za przyjemnością odsuwała przykazania na dalszy plan. I dopiero cierpienie sprawiło, że naród zadał sobie elementarne pytania: Kim jesteśmy? Skąd pochodzimy? Co nas czeka w przyszłości, jeśli Bóg nie zlituje się nad nami w naszej bezsilności?
A czy nie lepiej zadawać sobie te pytania nie w obliczu cierpienia, ale w obliczu szczęścia?

Komentarz do Ewangelii

Uczniowie wysłani przez Jezusa na misję głoszenia Dobrej Nowiny o przybliżeniu się królowania Boga zostają wyposażeni w możliwość czynienia cudów, podobnie jak czynił to Jezus. Czynienie cudów nie jest próbą swego rodzaju wypełnienia luki w niedoskonałych usługach służb medycznych. To są znaki królestwa Bożego. Dlatego na przykład w Ewangelii według św. Jana są nazywane tym właśnie imieniem - znaki. Mają one skłonić ludzi do wiary w prawdziwość przepowiadanego słowa. Jeden z uzdrowionych przez Jezusa ludzi tak argumentuje na korzyść Jezusa: „Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic czynić” (J 9, 33).
Jezus przewidział jednak również cud dla samych uczniów-misjonarzy, aby i oni wzrastali w wierze. A tym cudem ma być ich sytuacja materialna. Zamiast wyposażyć ich we wszystkie potrzebne środki, On raczej stara się pozbawić ich materialnego zabezpieczenia: „Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski”. Dla uczniów znakiem prawdziwości ich działania będzie skuteczność głoszonego słowa i Boża opieka w ich kruchym położeniu osób zależnych materialnie od adresatów przesłania. Nie mając nic, nie będą jednocześnie cierpieć z powodu głodu, chłodu i pragnienia.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

Tradycja kontemplacyjna chrześcijańskiego Wschodu

eorge A. Maloney SJ

Czym jest „nieustanna modlitwa”? Czy współczesny człowiek może osiągnąć harmonię ze Stwórcą i z samym sobą? W jaki sposób otwierać się na bliskość Boga?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


10 lipca 2026

Piątek

Piątek XIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Oz 14,2-10)
To mówi Pan: Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana! Mówcie do Niego: Przebacz nam całą naszą winę, w ten sposób otrzymamy dobro za owoc naszych warg. Asyria nie może nas zbawić - nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić "nasz Boże" do dzieła rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota. Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja nań spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc. Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy.

(Ps 51,3-4.8-9.12-13.17)
REFREN: Usta me będą głosić Twoją chwałę

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,
naucz mnie tajemnicy mądrości.
Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,
obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

(J 14,26)
Duch Święty was wszystkiego nauczy, przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

(Mt 10,16-23)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.

Rozważania do czytań

Oremus

Tyle razy mogliśmy tego doświadczyć: Bóg zdejmuje z nas ciężar winy, niewierności, grzechów i upadków. A mimo to wciąż zdarza nam się zapominać, że On jest Bogiem dobrym, zbawiającym, uwalniającym i szukamy zbawienia gdzie indziej. Odpowiedź Boga nieustannie brzmi: "Wróć, uleczę twoją niewierność". W Jego sercu zawsze oczekuje nas miłosierdzie. I zawsze jest najlepszy czas, aby do Niego powrócić.

Małgorzata Konarska, "Oremus" lipiec 2004, s. 38


Do góry

Patroni dnia:

Święty Antoni Peczerski, opat
Pochodził z grodu Lubecz nad Dnieprem, leżącego na północ od Kijowa. Urodził się w roku 963 (lub 983). Jako młody człowiek zapoznał się z życiem zakonnym na górze Athos. Tam złożył śluby zakonne i przyjął imię Antoni. Po powrocie na Ruś zajął pieczarę w pobliżu Kijowa, w której wiódł surowe życie pustelnika. Mnich stał się sławny w okolicy. Po pewnym czasie zaczęli gromadzić się wokół niego uczniowie. Z ich pomocą powiększył pieczarę i urządził w niej cerkiew. Dał tym samym początek Ławrze Pieczerskiej (Peczorskiej), najsłynniejszemu klasztorowi na Rusi. Kiedy życie wspólnoty było w miarę zorganizowane, mianował igumena, a sam usunął się do osobnej groty, której nie opuszczał przez 40 lat. Po radę przychodzili tam nie tylko mnisi, ale przybywała licznie także ludność ziem ruskich, prosząc o modlitwę, dzięki której chorzy odzyskiwali zdrowie. Za wstawiennictwem Antoniego działy się liczne cuda. Zmarł 10 lipca (lub 27 maja) 1073, mając prawdopodobnie 90 lat.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dramatyczna księga proroka Ozeasza kończy się obietnicą pięknej przyszłości po nawróceniu się Izraela. Naród zda sobie w końcu sprawę, że nie warto było sprzedawać swojego pięknego dziedzictwa zawartego w przymierzu z Bogiem za nieokreślone gwarancje bezpieczeństwa ze strony Asyrii. Zawiodło również zaufanie pokładane we wspaniałych koniach bojowych, co w przyzwyczajonym do osiołków Izraelu było swego rodzaju nowinką. Dopiero w wierności przymierzu poczują swoją prawdziwą siłę witalną, będą puszczać korzenie, kwitnąć, rozrastać się i owocować. Aby zrozumieć właściwą drogę, naród musiał dojrzeć. Niestety było to dojrzewanie w tyglu cierpienia. W końcu jednak udaje mu się odpowiedzieć na podstawowe pytanie: „Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył?”. Pytanie odwołuje się do najwyższych ideałów mądrości i rozumu, które są również wymieniane jako pierwsze dary Ducha Świętego (zob. Iz 11, 2). Okazuje się jednak, że ta wzniosła wiedza wcale nie jest daleka od człowieka. Prorok odpowiada: „Drogi Pana są proste”, a potykają się na nich ci, którzy niepotrzebnie tę prostotę komplikują. O to właśnie modlił się nasz kapłan-poeta, Jan Twardowski: „Żeby móc tak nareszcie uprościć, jedną miłość wybrać z wielu miłości”.

Komentarz do psalmu

„Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie, naucz mnie tajemnic mądrości” - te słowa mogą być kontynuacją poprzedniego rozmyślania. Psalm 51 to psalm pokutny „par excellence”. Król Dawid dał nam w nim bardzo szczery i mądry przykład wewnętrznej przemiany człowieka. Znowu pojawiają się tu słowa o jakiejś ukrytej prawdzie, którą chcielibyśmy zgłębić, a która wydaje się pozostawać poza naszym zasięgiem. Wszystko jednak zmienia się, kiedy pozwalamy Duchowi Świętemu doprowadzić siebie do pełnej prawdy. A ta prawda, jak to już powiedział św. Paweł, nie ma „nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości” (1Kor 2, 4). Bo jest to prawda szczerości względem siebie, Boga i bliźnich. I to właśnie poza nią zaczynają się różne knowania, manipulacje, intrygi, itp. Bo bez wątpienia najprzebieglejsze na świecie są ludzkie wady. Dla spełnienia swoich zachcianek ludzie są w stanie wymyślać najbardziej nieprawdopodobne kłamstwa i wspinać się na niebotyczne wysokości swoich intelektualnych możliwości. Bóg jest jednak w zupełnie przeciw położnej stronie od takich postaw. Warto, abyśmy zawsze o tym pamiętali.

Komentarz do Ewangelii

Misja głoszenia Dobrej Nowiny o królowaniu Boga paradoksalnie natrafia na radykalny opór słuchaczy. Jezus jest w pełni świadom tej sytuacji i w otwartych słowach mówi o niej uczniom. Są oni zatem przygotowani na taką ewentualność. Jednocześnie Mistrz daje im środki do obrony w sytuacjach zagrożenia. Podobnie jak środki materialne na przeprowadzenie misji, środki obrony wydają się zaskakująco skromne. Nie mam mowy o sile, czy jakiejś zaskakującej Bożej interwencji. Uczniowie mają wykazać się roztropnością i prostotą. Te właśnie cechy stanowić będą tło, na którym doskonale widać kłamstwo i przewrotność tych, którzy będą ich atakować. Jednocześnie na czas prześladowania będą oni wyposażeni w szczególną łaskę mówienia właściwych słów we właściwym czasie. Za przykład spełnienia się tego proroctwa niech posłuży zachowanie się piątki męczenników salezjańskich z Drezna. Na kilkanaście minut przed wykonaniem kary śmierci zaczęli oni śpiewać pieśni religijne. Strażnik więzienny w gniewie krzyczał, że nie wolno tego robić. Ale co może być zabronione 15 minut przed śmiercią? Jak bezradnie brzmiały jego buńczuczne zakazy wobec powagi chwili!
Również i my, w naszych dyskusjach o Bogu, zaufajmy tej obietnicy Pana Jezusa. Być może słowa wypowiedziane pod natchnieniem przyniosą daleko lepszy efekt, niż najwymyślniejsze argumenty?

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

Wakacyjne łamigłówki. Gimnastyka umysłu dla.młodszych i starszych

Gareth Moore

Lato! Wakacje! Czas odpoczynku i dobrej zabawy, wylegiwania się na plaży, ale czasem też dłużących się podróży i deszczowych wieczorów

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


11 lipca 2026

Sobota

Święto św. Benedykta, opata, patrona Europy

Czytania

(Prz 2,1-9)
Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania; ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności swe serce; jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów, to bojaźń Pana zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego wychodzą wiedza i roztropność; dla prawych On chowa swą pomoc, On jest tarczą dla żyjących uczciwie. On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność i każdą dobrą ścieżkę.

(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11)
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci,
gdyż bogobojni nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zabraknie.

(Dz 4,32-35)
Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

Aklamacja (Mt 19,29)
Kto porzuci wszystko dla Ewangelii, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.

(Mt 19,27-29)
Piotr powiedział do Jezusa: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?” Jezus zaś rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”.

Rozważania do czytań

Oremus

Św. Benedykt, opat (ok. 480-547), założyciel klasztoru na Monte Cassino, jest twórcą reguły zakonnej, która stała się podwaliną życia monastycznego w całej Europie Zachodniej. Reguła benedyktyńska zaleca roztropność i umiar w modlitwie, pracy i spoczynku. Wskazuje drogę do świętości realizowaną przez panowanie nad sobą, pokorę, posłuszeństwo. Benedyktyni mieli ogromny wpływ na rozwój kultury duchowej i materialnej naszego kontynentu. Paweł VI ogłosił św. Benedykta patronem Europy, a obecny papież, Benedykt XVI, obierając sobie imię świętego, potwierdził aktualność jego dzieła i przesłania.

Joanna Woroniecka-Gucza, "Oremus" lipiec 2007, s. 54-55


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Księgi mądrościowe w Biblii przypisywane są królowi Salomonowi, najsłynniejszemu z mędrców Starego Testamentu. Jego mądrość była przede wszystkim darem od Boga, jak o tym świadczy Pierwsza Księga Królewska w rozdziale 3. Nasz dzisiejszy tekst z księgi Przysłów operuje terminami właściwymi dla świata mądrości: Mądrość, roztropność, rozsądek, zrozumienie, poznanie, wiedza. Te wszystkie terminy są do pewnego stopnia modyfikacjami nazw darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu i wiedzy (który nazywany jest też darem umiejętności). Dla autorów biblijnych mądrość jest zatem darem. W naszym świecie mądrość jest raczej owocem długiego i często nie prostego doświadczenia. Prawdziwa mądrość łączy te dwa podejścia. O ile bowiem doświadczenie życiowe uczy nas bardzo wielu rzeczy, to bez otwarcia się na transcendencję Boga zawsze pozostanie ono w jakimś stopniu ślepe i ułomne, przez co będzie to mądrość ograniczona. Prawdziwa mądrość to ta, która oświeca życiowe doświadczenie wizją Bożego świata. Dlatego właśnie Pismo Święte mówi, że początkiem mądrości jest bojaźń Boża, czyli szacunek dla moralnego kodu, które w stworzeniu założył sam Stwórca.

Komentarz do psalmu

Ograniczona percepcja Bożego świata ma dla człowieka bardzo poważne konsekwencje: skazani jesteśmy na pomoc kogoś, kto widzi i wie więcej od nas. Taka jest właśni funkcja Bożego objawienia. Bo to Pan Bóg daje nam tę pełną perspektywę, bez której pozostajemy ograniczeni i do pewnego stopnia ślepi, chociażbyśmy nawet buńczucznie oznajmiali, że wszystko wiemy i wszystko widzimy.
Tę kondycję ludzkiego rodu doskonale rozumiał psalmista, który tak modli się w dzisiejszym psalmie: Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem. Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, i uwolnił od wszelkiego ucisku.
To ważne, aby odkryć i uznać w sobie człowieka ograniczonego i niedoskonałego. Taka postawa otwiera nas na radosną relację z miłującym Bogiem, ale również stoi u początków właściwych relacji z naszymi bliźnimi, bo czyni nas bardziej wyrozumiałymi i hojnymi dla tych, którzy dzielą nasz ziemski los.

Komentarz do drugiego czytania

Jedną z pięknych cech charakterystycznych Słowa Bożego jest to, że nie pozostawia ono chrześcijan „w spokoju”. Być może przez jakiś czas w jakimś kontekście historycznym ludzie nie realizują wskazówek zawartych w Słowie Bożym, ale w końcu pojawia się charyzmatyczny człowiek, który jednak zaczyna podążać za przykładem Pana Jezusa, czy pierwszych chrześcijan. I tak chyba należy rozumieć los dzisiejszego czytania z Dziejów Apostolskich. Pierwsi chrześcijanie starali się żyć wspólnotą dóbr. Później z tą wspólnotą różnie bywało, aż pojawiło się życie monastyczne, które po dziś dzień stara się wrócić do tego nieprostego przecież ideału. Wymaga on bowiem umiejętnej rezygnacji z osobistych ambicji i prób materialnego zabezpieczenia. I być może w tym właśnie należy upatrywać jednej z przyczyn kryzysu powołaniowego w naszym dzisiejszym Kościele. Bo czy w naszym społeczeństwie ceniony jest ideał ubóstwa i wspólnoty posiadania? Wydaje się, że nie. Dlatego potrzebujemy i dzisiaj charyzmatycznych osób, jak patron dzisiejszego dnia, św. Benedykt, które pokażą nam, że ograniczanie naszych materialnych potrzeb ma wielkie znaczenie dla naszego duchowego wzrostu.

Komentarz do Ewangelii

Wyrzeczenie i ubóstwo nie jest dziś chyba w modzie. Owszem, wyrzeczenie dla osiągnięcia jakiegoś celu sportowego, czy podróżniczego jest bardziej zrozumiałe. Jednak wyrzeczenia dla królestwa Bożego już nie tak bardzo. Bierze się to z pewnością z utraty perspektywy wieczności, czy wyczucia transcendencji.
Apostołowie też mieli problem z tą perspektywą, bo chcieliby od zaraz zapewnić efekty swojego wyrzeczenia: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?”. Pan Jezus otwiera przed nimi szerszy świat: „Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały”.
Tak, prawdziwe owoce naszego pójścia za Jezusem i jakichkolwiek wyrzeczeń, jeśli były one z tym związane, widać dopiero w wieczności. Nie każdy jest w stanie zawierzyć tej prawdzie. A nawet ci, którzy twierdzą, że jej zawierzyli, nie zawsze potrafią wytrwać w chwili próby, kiedy spotykają się z brakiem wdzięczności czy nagrody za swoje doczesne wysiłki.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

Zdrowie ze św. Hildegardą 2027 - Terminarz

Wiedza medyczna świętej mniszki Hildegardy z Bingen jest imponująca. Lecznicza moc ziół nie miała przed nią tajemnic. Kalendarz prezentuje zaledwie część jej bogatego dorobku w tej dziedzinie, dorobku, który, odkrywany w ostatnich dziesięcioleciach, zdumiewa skutecznością naturalnych sposobów na rozmaite problemy zdrowotne.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.