pobierz z Google Play
czerwiec 2026
7 X niedziela zwykła (Oz 6, 3-6); (Ps 50 (49), 1bcd i 8. 12-13. 14-15); (Rz 4, 18-25); Aklamacja (Łk 4, 18); (Mt 9, 9-13);
8 Poniedziałek X tygodnia zwykłego (1 Krl 17, 1-6);(Ps 121 (120), 1b-2. 3-4. 5-6. 7-8);Aklamacja (Mt 5, 12a);(Mt 5, 1-12);
9 Wtorek X tygodnia zwykłego (1 Krl 17, 7-16);(Ps 4, 2. 3-4a. 4b-5. 7-8);Aklamacja (Mt 5, 16);(Mt 5, 13-16);
10 Środa X tygodnia zwykłego (1 Krl 18, 20-39);(Ps 16 (15), 1b-2a. 4. 5 i 8. 11);Aklamacja (Ps 25 (24), 4b. 5a);(Mt 5, 17-19);
11 Wspomnienie św. Barnaby, apostoła (Dz 11, 21b-26; 13, 1-3);(Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4. 5-6);Aklamacja (Mt 28, 19a. 20b);(Mt 10, 7-13);
12 Piątek - Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (Pwt 7, 6-11);(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 6-7. 8 i 10);(1 J 4, 7-16);Aklamacja (Mt 11, 29ab);(Mt 11, 25-30);
13 Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny (Iz 61, 9-11);(1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd);Aklamacja (Łk 2, 19);(Łk 2, 41-51);

07 czerwca 2026

Niedziela

X niedziela zwykła

Czytania

(Oz 6, 3-6)
Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, i jak deszcz późny, co nasyca ziemię. "Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń"

(Ps 50 (49), 1bcd i 8. 12-13. 14-15)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

Przemówił Pan, Bóg nad bogami,
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
«Nie oskarżam cię za twoje ofiary,
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną».

«Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym,
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia.
Czy będę jadł mięso cielców
albo pił krew kozłów?

Składaj Bogu dziękczynną ofiarę,
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia,
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz».

(Rz 4, 18-25)
Bracia: Abraham wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów, zgodnie z tym, co było powiedziane: "Takie będzie twoje potomstwo". I nie zachwiał się w wierze, choć stwierdził, że ciało jego jest już obumarłe – miał już prawie sto lat – i że obumarłe jest łono Sary. I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się umocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też policzono mu to za sprawiedliwość. A to, że policzono mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas, jako że będzie policzone i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia.

Aklamacja (Łk 4, 18)
Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.

(Mt 9, 9-13)
Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: "Pójdź za Mną!" A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to faryzeusze, mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?” On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: "Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary". Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Do góry

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Wierzymy w Boga, który ożywia umarłych i to, czego nie ma, powołuje do istnienia. Wierzymy, mając nadzieję wbrew nadziei, ponieważ nasza wiara dotyczy zbawienia przez zaufanie Bogu, który wzbudził Jezusa z martwych. Wierzymy Bogu niewidzialnemu, który obiecał, że nie zginiemy, jeśli całą ufność złożymy w Jezusie, który umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święty Robert z Newminster, opat
Święty Robert z Newminster, opat - urodził się w końcu XI wieku lub na początku wieku XII w Crave (Anglia). Pochodził z rodziny niezamożnej, ale udało mu się skończyć studia w Paryżu. Po przyjęciu święceń kapłańskich pracował początkowo w Crave, potem wstąpił do benedyktynów, a następnie w 1135 r. przeszedł do cystersów w opactwie w Fountains. W trzy lata później założył nowe opactwo w Newminster w Nortumbrii, z którego powstało kilkanaście innych. Jako opat Robert był człowiekiem pokuty i wielkiej modlitwy. Odmawiał codziennie cały psałterz - 150 psalmów. Zmarł 7 czerwca 1159 r. Miał szczególną moc nad złymi duchami. Wyleczył wielu opętanych.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorocy byli ludźmi mówiącymi słowami Boga. Pan wybierał i posyłał swojego człowieka, aby inni mogli poznać Bożą wolę i doświadczyć ojcowskiej troski i miłosiernej miłości Stwórcy. Ozeasz jest wśród tych wybrańców Pana postacią wyjątkową. Został zaproszony przez Boga do bycia nie tylko głosem wołającym o sprawiedliwość, ale również żywym znakiem tego, jak kocha Bóg. Ukochany Lud Pana przestał Go szukać. Oblubienica Jahwe znalazła sobie innych bogów. Przymierze łączące Boga i ludzi zostało zranione w samo serce. Miłość Boża jednak się nie poddała. Ozeasz jako człowiek Boga, miał pokazać własnym życiem dramat tej nieszczęśliwej relacji: przerażającą rzeczywistość odstępstwa Izraela i nieustępliwą miłość Jahwe. Z woli Boga ten człowiek dobry i sprawiedliwy miał wziąć za żonę prostytutkę. Mimo jej ciągłych zdrad miał przyjmować ją do domu i wytrwale prowadzić do poprawy życia. Tak Ozeasz stał się znakiem i zaproszeniem, aby ci, którzy już nie szukają Pana, rozpalili w sobie tęsknotę za Nim, i ci, których miłość była jak poranna rosa, nie zwątpili, że mimo wszystko są kochani. Życiem tego niezwykłego człowieka Bóg nie przestaje pukać do ludzkich serc, i wciąż przypominać, że pragnie bardziej miłości, niż ofiar.. Dobrze, że jesteś, Ozeaszu, bo Miłość ciągle nie jest kochana...

Komentarz do psalmu

Prorok nie jedno ma imię. Boże Słowo ludowi wybranemu nieśli również ci, których Pan obdarzył talentem i wrażliwością poetów i muzyków. Psalm dziś śpiewany nosi wyraźne znaki wypowiedzi prorockiej. Modlący się człowiek staje się tym razem ustami Boga. Przez psalmistę przemawia Pan, który upomina swój błądzący lud. Boże Słowa są pełne goryczy. Niemal wyczuwalny jest smutek, bijący z kolejnych wierszy. To pieśń serca, które kocha, a traktowane jest z obojętnością. Ukochany Izrael nie zaniedbuje ofiar – owszem, składa je. Nie o to jednak chodzi w relacji żywym Bogiem, żeby zbywać Go tylko sprawowanym formalnie, bez zaangażowania serca, kultem. Miłość czeka na miłość, a nie na bon do restauracji na samotny posiłek. Bożego serca nie nasycą składane w krwawych darach zwierzęta. Pan chce być pomocą, wybawieniem, miłość pragnie czuć, że kochane serca jej ufają.. Dlatego nie ten, kto złoży więcej na ołtarzu, ale ten, kto jest prawy, zobaczy zbawienie.

Komentarz do drugiego czytania

Paweł Apostoł przywołuje świadków prawdy o tym, że to wiara, a nie spełnianie uczynków prowadzi do usprawiedliwienia. Dziś autor Listu do Rzymian przywołuje historię Abrahama. Jego największą zasługą, którą poczytano mu za sprawiedliwość, było zawierzenie nadziei wbrew nadziei. Przedmiotem nadziei było ojcostwo, którego według ludzkich kryteriów Patriarcha nie mógł już doświadczyć. Jego ciało było już „obumarłe”. Równie niezdolne do przekazania życia było łono Sary. Łatwiej było wyjść z rodzinnego domu i z ojczystej ziemi, i uwierzyć, że kiedyś ta ziemia będzie należała do wyruszającego w drogę klanu, który stanie się narodem, niż uwierzyć, że stulatkowie zostaną rodzicami. Abraham dobrze wiedział, że nie ma szans. Natura nie przewidziała rodzicielstwa dla takich ludzi, jak on i Sara. Jednak kiedy usłyszał od Boga, że zostanie ojcem, a ziemię otrzyma potomstwo zrodzone z niego i jego bezpłodnej małżonki, nie odwrócił się od Boga plecami. Uwierzył, że niemożliwe stanie się możliwe, dlatego, że tak mówi Bóg. Boże słowo wystarczy. Ten, który jest prawdą, nie może kłamać i zwodzić. Miłość nie bawi się kochanym sercem w tak okrutny sposób. Nic tak nie boli, jak zawiedziona nadzieja. Nic tak nie buduje, jak niezachwiana wiara, wbrew wszystkiemu, w imię miłości. Tak wierzył, tak kochał, tak ufał Ojciec Abraham. I poczytane mu to zostało za sprawiedliwość.

Komentarz do Ewangelii

W zwięzłych słowach Ewangelia opowiada nam dziś o wielkiej tajemnicy Boga – Jego Miłosierdziu. Mówi o niej najpierw, kiedy opisuje powołanie celnika Mateusza. Wszystko dokonuje się jakby niespodzianie i z dużą dynamiką. Wychodzący z Kafarnaum Jezus widzi siedzącego w „komorze celnej” człowieka. Za spojrzeniem Jezusa idzie wezwanie. Za wezwaniem idzie odpowiedź wołanego. Zdumiewa i jedno i drugie. Jezus zaprasza do wspólnoty uczniów człowieka przez innych wyłączonego ze wspólnoty narodowej, pogardzanego powszechnie kolaboranta okupantów. Jeszcze większe zdziwienie może budzić fakt, że ten zawołany wstaje i idzie za Jezusem. Cud miłosierdzia – zobaczyć człowieka na dnie jego nocy, w „komorze celnej” odstępstwa, chciwości, pożądania…I takiemu człowiekowi powiedzieć: chodź za mną…Cud miłosierdzia – wyrwać się bez zwlekania z ciemności ku światłu, bez odkładania na później, na jutro, na następną okazję… Akt drugi rozgrywa się przy stole, zastawionym dla Jezusa, przy którym znaleźli się miejscowi publiczni grzesznicy. Trudno nam sobie wyobrazić np. kościelnego dostojnika, który przy okazji wizytacji nie zatrzymuje się na obiad u najpobożniejszych mieszkańców, ale szuka wspólnego stołu ze znanymi ze ździerstwa, chciwości, zdrady ideałów ludźmi, a na dodatek kręcą się w pobliżu byłe prostytutki. Przy takim stole siedział Jezus. Nie dziwmy się zdziwieniu i zgorszeniu publicznie sprawiedliwych. Jeszcze nie rozumieli, na czym polega miłosierdzie Boga. Jeszcze musieli się nauczyć, że On daje szansę każdemu ludzkiemu sercu. Im bardziej to serce pogubione, tym bardziej miłosierdzie Boga je ściga… On naprawdę chce bardziej miłosierdzia, niż ofiary… i wciąż powołuje grzeszników, bo ci, usprawiedliwieni Jego łaską, wiedzą, jak wiele im wybaczono.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jarosława Kwiatkowskiego


Do góry

Książka na dziś

Pokonać śmierć. Ksiądz Dolindo Ruotolo o życiu wiecznym

ks. Robert Skrzypczak

Autor prowadzi czytelnika przez mało znane pisma ks. Dolindo, odsłaniając ich znaczenie i zaskakującą aktualność. Pokazuje, jak perspektywa życia wiecznego przenika codzienność – nasze wybory, decyzje i to, komu naprawdę ufamy. Choć tyle uwagi poświęcamy temu, jak dobrze przeżyć życie tutaj, rzadko zastanawiamy się, co czeka nas dalej.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

08 czerwca 2026

Poniedziałek

Poniedziałek X tygodnia zwykłego

Czytania

(1 Krl 17, 1-6)
Prorok Eliasz z Tiszbe w Gileadzie rzekł do Achaba: "Na życie Pana, Boga Izraela, któremu służę! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiem". Potem Pan skierował do niego to słowo: "Odejdź stąd i udaj się na wschód, aby ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły". Poszedł więc, aby uczynić według rozkazu Pańskiego, i podążył, żeby zamieszkać przy potoku Kerit na wschód od Jordanu. A kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem, wodę zaś pił z potoku.

(Ps 121 (120), 1b-2. 3-4. 5-6. 7-8)
REFREN: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Wznoszę swe oczy ku górom:
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana,
który stworzył niebo i ziemię.

On nie pozwoli, by potknęła się twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.

Pan ciebie strzeże,
jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy.
We dnie nie porazi cię słońce
ani księżyc wśród nocy.

Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem,
teraz i po wszystkie czasy.

Aklamacja (Mt 5, 12a)
Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

(Mt 5, 1-12)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami".

Rozważania do czytań

Oremus

W świecie, gdzie liczy się sukces, bogactwo i siła, często nawet szczerze wierzącym trudno jest pojąć sens ośmiu błogosławieństw. Sądzimy, że jeśli nie czujemy się do końca szczęśliwi, to z powodu ubóstwa, niezaradności, doznawanych krzywd, niespełnionych oczekiwań. Otwórzmy więc dziś serca na Boże światło, abyśmy zrozumieli, że szczęścia nie da się sobie wywalczyć na siłę, ale otrzymują je, i to za darmo, ci, którzy decydują się pójść wskazaną przez Jezusa drogą miłości i przebaczenia – nawet gdyby oznaczało to pozorną stratę.

Mira Majdan, „Oremus” czerwiec 2004, s. 29


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W dzisiejszym pierwszym czytaniu wracamy do wydarzeń poprzedzających te, o których słyszeliśmy wczoraj. Prorok Eliasz oznajmia królowi Achabowi, iż w królestwie Izraela zapanuje susza. Ze słów proroka nie możemy wywnioskować, z jakiego powodu Jahwe postanawia zesłać na swój lud tę klęskę. Jeśli jednak cofniemy się do końcówki rozdziału 16. Pierwszej Księgi Królewskiej, wówczas łatwo się domyślić, iż winowajcą jest przede wszystkim sam król. Autor natchniony opisuje go bowiem jako większego odstępcę od Boga, niż wszyscy jego poprzednicy. Nie dość, że wziął za żonę pogańską księżniczkę, to jeszcze wprowadził w swym kraju kult jej bóstw, którym wznosił ołtarze i sam oddawał cześć. Jest wielce prawdopodobne, że również swoim poddanym narzucał kult pogańskich bożków. Jego postępowanie z całą pewnością nie podobało się Jahwe. Zapowiedziana przez Eliasza susza może więc być karą za grzechy odstępstwa i bałwochwalstwa.
Prorokowi natomiast Bóg nakazuje udać się na wschód i ukryć się przy potoku Kerit, skąd będzie mógł pić wodę, pokarm zaś będą przynosiły mu kruki. Eliasz, posłuszny Jahwe, udał się we wskazane miejsce, by tam zamieszkać. Wodę pił z potoku, natomiast kruki przynosiły mu rano chleb, a wieczorem mięso. Bóg troszczy się bowiem o tych, którzy są Mu oddani.

Komentarz do psalmu

Dzisiejszy psalm, podobnie jak pierwsze czytanie, potwierdza fakt, iż Bóg troszczy się o wszystkich, którzy są Mu wierni. Wszelka pomoc pochodzi wyłącznie od Niego. Psalmista porównuje Boga nawet do cienia, który praktycznie jest złączony nierozerwalnie z człowiekiem – tak też On nie odstępuje człowieka ani w ciągu dnia, ani w nocy i będzie go chronił nieustannie.

Komentarz do Ewangelii

Dzisiejszą Ewangelię stanowi początek Kazania na Górze. Jezus widząc tłum, wszedł na górę. Z jednej strony po to, aby być lepiej słyszanym, z drugiej jednak strony musimy pamiętać, że góra – szczególnie w Ewangelii Mateuszowej – jest miejscem ważnych wydarzeń. Tak jest i w tym przypadku, gdyż Jezus zamierza objawić tu w sposób szczególny samego Boga. Jezus jawi się też w tej scenie jako najprawdziwszy nauczyciel, na wzór nauczycieli żydowskich – zasiadający w centrum, otoczony dwoma kręgami słuchaczy: uczniów, będących najbliżej Niego oraz tłumu, który został u podnóża góry. Ogólnie rzecz biorąc, tematyka Kazania na Górze będzie oscylować wokół tematów dotyczących wypełniania starotestamentalnego Prawa kierując się miłością. Mowę tę Jezus rozpoczyna od ośmiu błogosławieństw.
Termin „błogosławieni”, gr. makarioi, często tłumaczy się jako „szczęśliwi”; chodzi tu jednak o szczęście w dosłownym tego słowa znaczeniu, a nie o chwilową przyjemność. Dlatego nie powinien dziwić fakt, iż błogosławieństwa są streszczeniem Jezusowej Ewangelii o królestwie Bożym. Najpierw ukazuje warunki, jakie należy spełnić, by je osiągnąć; otrzymać je mogą zatem: ubodzy w duchu, cisi, pragnący sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca i wprowadzający pokój. Błogosławieństwa ukazują także Boga, który w swej nieprzebranej miłości, interweniuje w chwilach ucisku, smutku czy prześladowania człowieka. Za znoszenie tych wszystkich doświadczeń, każdy otrzyma nagrodę w niebie.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin


Do góry

Książka na dziś

Męskie rekolekcje. O Dawidzie, Józefie i Zacheuszu

ks. Tomasz Kostecki

Męskie rekolekcje ks. Tomasza Kosteckiego to zapis doświadczenia duchowych spotkań skierowanych do mężczyzn poszukujących sensu, wspólnoty i głębi życia. Inspiracją do ich powstania było konkretne pytanie: gdzie dziś mężczyzna może rozmawiać o Bogu, wierze i swoim wnętrzu bez lęku i wstydu?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


09 czerwca 2026

Wtorek

Wtorek X tygodnia zwykłego

Czytania

(1 Krl 17, 7-16)
Potok, przy którym ukrywał się Eliasz, wysechł, gdyż w kraju nie padał deszcz. Wówczas Pan skierował do niego to słowo: "Wstań! Idź do Sarepty koło Sydonu i tam będziesz mógł zamieszkać, albowiem kazałem tam pewnej wdowie, aby cię żywiła". Wtedy wstał i zaraz poszedł do Sarepty. Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Zawołał ją i powiedział: "Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił". Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał za nią i rzekł: "Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba!" Na to odrzekła: "Na życie Pana, Boga twego! Już nie mam pieczywa – tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy". Eliasz zaś jej powiedział: "Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i swemu synowi zrobisz potem. Bo tak mówi Pan, Bóg Izraela: Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię". Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz powiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się, zgodnie z obietnicą, którą Pan wypowiedział przez Eliasza.

(Ps 4, 2. 3-4a. 4b-5. 7-8)
REFREN: Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie

Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi, Boże,
który wymierzasz mi sprawiedliwość.
Tyś mnie wydźwignął z utrapienia,
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.

Jak długo będą ociężałe wasze serca, mężowie?
Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa?
Wiedzcie, że godnym podziwu
czyni Pan swego wiernego.

Pan mnie wysłucha,
gdy będę Go wzywał.
Zadrżyjcie i już nie grzeszcie,
rozważcie na swych łożach i zamilknijcie.

Wielu powiada: "Któż nam szczęście ukaże?"
Wznieś ponad nami, Panie, światłość Twojego oblicza!
Więcej wlałeś radości w moje serce
niż w czasie obfitych plonów pszenicy i wina.

Aklamacja (Mt 5, 16)
Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego.

(Mt 5, 13-16)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie".

Rozważania do czytań

o. Marcin Ciechanowski OSPPE

Bycie solą ziemi, - to obraz do nadawania smakowi naszemu istnieniu, które bez Boga staje się jedynie pokarmem bez smaku, jałowym i pozbawionym głębi. Sól chroni przed rozkładem, jaki niesie ze sobą grzech, niszczący autentyczność relacji ze Stwórcą. Jeśli chrześcijanin traci tę więź, staje się emigrantem własnego istnienia, niezdolnym do pełnienia swojej misji w świecie.
Światło, którym mamy emanować, nie pochodzi z nas samych, lecz jest odbiciem oblicza Chrystusa, który jaśnieje w duszy jak słońce. Jesteśmy niczym „kawałki zwierciadła”, które mają za zadanie przechwytywać blask Bożej miłości i wysyłać go dalej, ku innym. Nie wolno ukrywać tego światła pod korcem lęku, wstydu czy ulegania opiniom świata, ponieważ zakopywanie daru łaski jest duchową stratą porównywalną do zmarnowania otrzymanego talentu.
Aby lampa naszego życia nie zgasła w ciemnościach nocy, potrzebujemy oliwy intymnej zażyłości z Jezusem na modlitwie i w sakramentach. Miasto położone na górze, - to obraz życia przejrzystego, pozwalającego innym dostrzec Boga działającego nas. Nasze dobre czyny nie mogą służyć budowaniu własnej chwały, ale niech będą jak pieluszki słowa Bożego, którymi owijamy drugiego człowieka. W świecie pełnym osamotnienia, możemy być znakiem nadziei tylko wtedy, gdy jego życie, promieniuje blaskiem zmartwychwstania a każdy mały odruch dobroci jest inwestycją w wieczność, sprawiającą, że ludzie patrząc na nas, mogą odnaleźć drogę do Ojca, w którego źrenicach jesteśmy zapisani na zawsze.
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dzisiejsze pierwsze czytanie jest kontynuacją wczorajszego, w którym Jahwe polecił Eliaszowi zamieszkać przy potoku Kerit. Po pewnym czasie jednak, ze względu na panującą suszę, potok ten wysechł. Wtedy Bóg nakazał prorokowi udać się do Sarepty Sydońskiej i zamieszkać u pewnej wdowy. Zastanawiać może fakt, dlaczego Bóg posyła go do pogan, a nie do Izraela. Pan Jezus podczas swego przemówienia w synagodze w Nazarecie także dotknie tego problemu, ukazując swoim rodakom, że prorocy nigdy nie byli mile widziani w swojej ojczyźnie (zob. Łk 4,24-27), gdyż prawda Boża, którą głosili, była zbyt niewygodna.
Eliasz, posłuszny Bogu, wyruszył więc do kraju Fenicjan, do Sarepty. Wchodząc do miasta spotkał ową wdowę, gdy zbierała drewno. Poprosił ją o trochę wody. Kobieta pospieszyła, by usłużyć przybyszowi, on jednak poprosił ją jeszcze o kawałek chleba. Wówczas ona, wzywając niejako na świadka swojej prawdomówności samego Boga, odpowiedziała, że nie ma już chleba, tylko „garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce” (17,12). Z tego, co jej zostało, zamierza właśnie przyrządzić ostatni posiłek dla siebie i swojego syna, a później czekać już tylko na śmierć głodową. Prorok polecił jej więc uczynić to, co zamierzała; najpierw jednak, z ciasta, które przygotuje, ma zrobić mały placek dla niego, gdyż Jahwe, na którego przed chwilą sama się powołała, sprawi, że dzban mąki i baryłka oliwy nie wyczerpią się aż do dnia, kiedy skończy się susza. Kobieta zaufała Bogu i Eliaszowi i uczyniła tak, jak jej polecił. Prorok pozostał u niej; Bóg natomiast dotrzymał obietnicy, którą złożył kobiecie przez proroka Eliasza, nie opuszcza bowiem nigdy tych, którzy w nim pokładają ufność.

Komentarz do psalmu

Pierwsze słowa psalmu są pełną nadziei modlitwą skierowaną do Boga. Psalmista prosi o zmiłowanie i wysłuchanie tej modlitwy. Następnie napomina tych, których serca są zatwardziałe wobec Boga – podobnie, jak Izraelitów za czasów proroka Eliasza – a miła im jest marność tego świata. Nakazuje im zejść z drogi grzechu i nawrócić się do Boga, gdyż tylko On jest źródłem prawdziwego szczęścia i radości.

Komentarz do Ewangelii

W dzisiejszym fragmencie Kazania na Górze Pan Jezus odwołuje się do dwóch metafor: soli i światła. „Solą ziemi” i „światłem świata” nazywa swoich uczniów, tych, którzy Go słuchają i realizują Jego naukę w swoim życiu.
W tradycji Starego Testamentu i judaizmu sól posiadała wszechstronne zastosowanie. Jednym z nich było dodawanie jej do każdej składanej Bogu ofiary (Kpł 2,13; zob. także Ez 43,24). Można ją zatem odbierać jako metaforę ducha ofiary, którym także powinni odznaczać się uczniowie Jezusa, służąc w ten sposób światu. Solą oczyszczano również wodę niezdatną do picia, a także konserwowano pokarmy (co zresztą stosuje się jeszcze do dziś). W takim kontekście sól jest metaforą czystości i nieskażoności, którymi to cnotami powinni odznaczać się wyznawcy Jezusa. Dość niejednoznaczne jest jednak sformułowanie dotyczące utraty smaku przez sól. Może chodzić tu o jakieś jej zanieczyszczenie, przez co staje się bezużyteczna. Wtedy nadaje się jedynie „na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi” (5,13b). Może to stanowić przestrogę dla tych, którzy nie będą wypełniać swym życiem nauki Jezusa.
Bardziej zrozumiała wydaje się być metafora światła, które utożsamiane jest – najogólniej rzecz biorąc – ze wszystkim, co dobre. Termin „światło” odnosił się nawet do samego Boga oraz do Jezusa (por. Mt 4,16). Chrześcijanie mają więc zanieść to Boże światło całemu światu. Podobnie, jak miasto wznosi się na górze, aby było widoczne, tak też światło zapala się po to, aby postawić na świeczniku, a nie po to, by je zakryć, aby nie było widoczne. Na wzór tych dwóch obrazów światło, które chrześcijanie posiadają w sobie, musi się wyrażać na zewnątrz; muszą dawać świadectwo innym poprzez konkretne czyny, aby dzięki nim również ci, którzy dotąd nie znali czy nie wierzyli w Boga, mogli Go wychwalać.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin


Do góry

Książka na dziś

Wprowadzenie do modlitwy uwolnienia

Neal Lozano

Książka stanowi wprowadzenie do modlitwy uwolnienia według modelu 5 kluczy, która pomogła już tysiącom osób na całym świecie doświadczyć wolności w Chrystusie. Publikacja niesie nadzieję osobom uwięzionym w duchowej opresji, a zarazem stanowi zachętę dla świeckich liderów, księży i biskupów do zapewnienia im skutecznej pomocy.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


10 czerwca 2026

Środa

Środa X tygodnia zwykłego

Czytania

(1 Krl 18, 20-39)
Achab rozesłał polecenie wszystkim Izraelitom i zgromadził proroków na górze Karmel. Wówczas Eliasz przybliżył się do całego ludu i rzekł: "Jak długo będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli Jahwe jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu!" Na to nie odpowiedzieli mu ani słowa. Wtedy Eliasz przemówił do ludu: "Tylko ja sam ocalałem jako prorok Pański, proroków zaś Baala jest czterystu pięćdziesięciu. Wobec tego niech nam dadzą dwa młode cielce. Oni niech wybiorą sobie jednego cielca i porąbią go oraz niech go umieszczą na drwach, ale ognia niech nie podkładają! Ja zaś oprawię drugiego cielca oraz umieszczę na drwach i też ognia nie podłożę. Potem wy będziecie wzywać imienia waszego boga, a następnie ja będę wzywać imienia Pana, aby się okazało, że ten Bóg, który odpowie ogniem, jest naprawdę Bogiem". Cały lud, odpowiadając na to, zawołał: "Dobry pomysł!" Eliasz więc rzekł do proroków Baala: "Wybierzcie sobie jednego młodego cielca i zacznijcie pierwsi, bo was jest więcej. Następnie wzywajcie imienia waszego boga, ale ognia nie podkładajcie!" Wzięli więc cielca i oprawili go, a potem wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: "O Baalu, odpowiedz nam!" Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi. Zaczęli więc tańczyć, przyklękając przy ołtarzu, który przygotowali. Kiedy zaś nastało południe, Eliasz szydził z nich, mówiąc: "Wołajcie głośniej, bo to bóg! Więc może jest zamyślony albo zajęty, albo udaje się w drogę. Może on śpi, więc niech się obudzi!» Potem wołali głośniej i kaleczyli się według swojego zwyczaju mieczami oraz oszczepami, aż się pokrwawili. Kiedy już południe minęło, oni jeszcze prorokowali aż do czasu składania ofiary pokarmowej. Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi, ani też dowodu uwagi. Wreszcie Eliasz przemówił do ludu: "Przybliżcie się do mnie!" A oni przybliżyli się do niego. Po czym naprawił rozwalony ołtarz Pański. Eliasz wziął dwanaście kamieni według liczby pokoleń potomków Jakuba, któremu Pan powiedział: "Imię twoje będzie Izrael". Następnie ułożył kamienie na kształt ołtarza ku czci Pana i wykopał dokoła ołtarza rów o pojemności dwóch sea ziarna. Potem ułożył drwa i porąbawszy młodego cielca, położył go na tych drwach i rozkazał: "Napełnijcie cztery dzbany wodą i wylejcie na całopalenie oraz na drwa!" Potem polecił: "Wykonajcie to drugi raz!" Oni zaś to wykonali. I znów nakazał: "Wykonajcie trzeci raz!" Oni zaś wykonali to po raz trzeci, aż woda oblała ołtarz dokoła i napełniła też rów. Następnie w porze składania ofiary pokarmowej prorok Eliasz wystąpił i rzekł: "O Panie, Boże Abrahama, Izaaka oraz Izraela! Niech dziś będzie wiadomo, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja, Twój sługa, na Twój rozkaz to wszystko uczyniłem. Wysłuchaj mnie, o Panie! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Panie, jesteś Bogiem i Ty znów nawracasz ich serca". A wówczas spadł ogień od Pana i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł, jak i też pochłonął wodę z rowu. Cały lud to ujrzał i padł na twarz, a potem rzekł: "Naprawdę Pan jest Bogiem! Naprawdę Pan jest Bogiem!"

(Ps 16 (15), 1b-2a. 4. 5 i 8. 11)
REFREN: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem

Zachowaj mnie, Boże,
bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana:
"Ty jesteś Panem moim".

Wszyscy, którzy idą za obcymi bogami,
pomnażają swoje udręki.
Nie będę wylewał krwi w ofiarach dla nich,
nie wymówią ich imion moje wargi.

Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście
po Twojej prawicy.

Aklamacja (Ps 25 (24), 4b. 5a)
Naucz mnie, Boże, chodzić Twoimi ścieżkami, prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń.

(Mt 5, 17-19)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".

Rozważania do czytań

Oremus

Wobec zalewu zła ogarnia nas czasami bezradność. Tymczasem zdecydowana postawa jednego człowieka - proroka Eliasza, który nie oglądając się na innych, postanowił służyć Bogu - wyrywa z bierności cały lud izraelski. Jezus obiecuje dziś także nam, że ten, kto zdecyduje się wypełniać Boże przykazania, również te najmniej popularne - nie pozostanie bez nagrody. Być może już tu, na ziemi, a na pewno w przyszłym życiu będzie cieszyć się szczęściem tych, którzy dzięki jego świadectwu zawołali: "Naprawdę Pan jest Bogiem!".

Mira Majdan, "Oremus" czerwiec 2004, s. 36


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dzisiejsza perykopa, zaczerpnięta z Pierwszej Księgi Królewskiej, jest chyba jednym z lepiej znanych opowiadań starotestamentalnych. Król Achab, na polecenie Eliasza, zwołał na górze Karmel zgromadzenie Izraela. Prorok kazał wówczas zebranym zdecydować się, komu chcą służyć: Jahwe czy Baalowi? Aby ułatwić Izraelitom wybór, wyzywa na wyjątkowy pojedynek proroków Baala, których zgromadziło się wówczas na Karmelu czterystu pięćdziesięciu. Zarówno Eliasz, jak i prorocy pogańscy mają złożyć w ofierze młodego cielca i wzywać imienia swojego Boga; ten, który odpowie ogniem, okaże się prawdziwym Bogiem. Lud przystał na tę propozycję. Pierwsi do składania ofiary przystąpili prorocy Baala. Przygotowali cielca i zaczęli modlić się, aby zechciał przyjąć ich ofiarę. Gdy ich modły i tańce nie przynosiły rezultatu, Eliasz szydził z ich poczynań. Zaczęli więc jeszcze żarliwiej wołać do swego bóstwa i kaleczyć się rytualnie, co było charakterystyczne dla wielu kultów pogańskich. Ale i to nie przyniosło żadnego skutku. Wtedy Eliasz, po uprzednim naprawieniu ołtarza, ułożył dwanaście kamieni – na znak dwunastu pokoleń Izraela, gdyż ta ofiara miała być odnowieniem przymierza ludu z Jahwe – wykopał rów wokół ołtarza i przygotował cielca. Na koniec kazał trzykrotnie wlać wodę do rowu i polać stos ofiarny. W szczególnej godzinie składania ofiary pokarmowej zaczął modlić się do Jahwe, by lud Izraela zrozumiał na nowo, że tylko On jest Bogiem. Wówczas spadł z nieba ogień, który strawił zarówno ofiarę, jak i kamienie oraz wodę. Wtedy cały lud upadł na twarz i uznał w Jahwe jedynego Boga.

Komentarz do psalmu

Dzisiejszy psalm wyraża ufność pokładaną w Jahwe. On jest jedynym dobrem i najbezpieczniejszym schronieniem. Ci, którzy czczą obce bóstwa, przysparzają sobie cierpień, gdyż sami siebie pozbawiają relacji z jedynym Bogiem. Psalmista wyznaje natomiast, że dla niego Jahwe jest najważniejszy, jest bowiem „częścią dziedzictwa” (16,5). Dlatego też jego los jest zabezpieczony, bo Pan jest zawsze przy nim i da mu wieczną radość po swojej prawicy (zob. 16,11).

Komentarz do Ewangelii

W dzisiejszej ewangelii Pan Jezus, kontynuując Kazanie na Górze, mówi o wypełnianiu Prawa. Sformułowanie „Prawo i Prorocy” w Ewangelii Mateusza oznacza całość objawienia biblijnego. Pan Jezus nie znosi zatem tego, co się dokonało, ale to wypełnia, to znaczy urzeczywistnia to, co było w tym objawieniu zapowiedziane; dokonuje tego swymi czynami i nauczaniem, a zwieńcza to dzieło ofiarą krzyżową. Co więcej, Jezus podkreśla, że ani jedna „jota” – najmniejsza litera alfabetu hebrajskiego, ani jedna „kreska” – najmniejszy znak tegoż alfabetu, nie zostaną w Prawie zmienione, dopóki nie zostanie w całości wypełnione. Czyli nawet najdrobniejszy szczegół Prawa nie zostanie unieważniony; pozostanie ono ważne do końca czasów.
Mistrz ostrzega także, aby nie lekceważyć żadnego, nawet najmniejszego przykazania, gdyż niezachowywanie któregokolwiek z nich, a co gorsza – uczenie w ten sposób innych – doprowadzić może do utraty królestwa Bożego. Wypełnianie natomiast wszystkich przykazań i nauczanie w ten sposób zapewnia udział w królestwie Bożym.
Może się wydawać, iż fragment ten ma charakter judaistyczny; nie możemy jednak zapominać, że ewangelista Mateusz kieruje swoje dzieło do chrześcijan pochodzących z judaizmu, dlatego stara się przekazywać im nauczanie Jezusa językiem najbardziej dla nich zrozumiałym.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin


Do góry

Książka na dziś

Przygotujcie się na Wielki Ucisk i na Erę Pokoju

John Leary

W oparciu o Pismo Św. i współczesne przepowiednie, opis wydarzeń, jakie mogą nastąpić (jeśli nie będzie pokuty i nawrócenia) w niedalekiej już przyszłości. Publiczne ujawnienie się Antychrysta. Powstanie Rządu Światowego i jego upadek. Pouczenie, dlaczego i jak należy uniknąć przymusowego przyjęcia znaku Bestii. Po przeczytaniu tej książki każdy będzie wiedział, jak zachować się wobec osoby Antychrysta, aby uniknąć wiecznego potępienia (bestseller!).

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


11 czerwca 2026

Czwartek

Wspomnienie św. Barnaby, apostoła

Czytania

(Dz 11, 21b-26; 13, 1-3)
W Antiochii wielka liczba ludzi uwierzyła i nawróciła się do Pana. Wieść o tym doszła do uszu Kościoła w Jerozolimie. Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką rzeszę dla Pana. Udał się też do Tarsu, aby odszukać Szawła. A kiedy go znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami. W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon, zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: "Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem". Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich.

(Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4. 5-6)
REFREN: Pan Bóg objawił swoją sprawiedliwość

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy.
Przy trąbach i przy głosie rogu,
na oczach Pana, Króla, się radujcie.

Aklamacja (Mt 28, 19a. 20b)
Idźcie i nauczajcie wszystkie narody. Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

(Mt 10, 7-13)
Jezus powiedział do swoich apostołów: "Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was»".

Rozważania do czytań

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W dzisiejszym pierwszym czytaniu Kościół prezentuje nam postać Barnaby. Wyznawcy Chrystusa, którzy dotarli do Antiochii nad Orontesem, przyczynili się do licznych nawróceń jej mieszkańców. Kiedy dowiedzieli się o tym członkowie Kościoła jerozolimskiego, a z pewnością także Apostołowie, wówczas postanowiono wysłać tam Barnabę. Św. Łukasz nazywa go „człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary” (11,24). Barnaba ucieszył się tym, co zastał w Antiochii, widział bowiem wręcz działanie łaski Bożej. Sam zresztą umacniał nowych członków Kościoła i zachęcał do wytrwania przy Chrystusie. Dzięki niemu nawróciło się jeszcze więcej mieszkańców tego miasta. Wreszcie udał się do Tarsu w poszukiwaniu Szawła i zabrał go ze sobą do Antiochii, gdzie przez rok nauczali tamtejszą wspólnotę. Ważnym wydarzeniem związanym z Antiochią jest fakt, iż to właśnie tam po raz pierwszy nazwano wyznawców Chrystusa chrześcijanami.
Poza Barnabą i Szałem nauczycielami tamtejszego Kościoła byli także: Szymon zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen. Podczas publicznego nabożeństwa Duch Święty upomniał się o Barnabę i Szawła, aby podjęli dzieło, do którego On sam ich powołał. Wtedy, po uprzednim poście i modlitwie, pozostali nauczyciele włożyli na nich ręce i wyprawili w pierwszą podróż misyjną. Ten gest nałożenia rąk jest różnie interpretowany. Niektórzy widzą w nim sakrę biskupią, inni błogosławieństwo lub przekazanie specjalnego uprawnienia do zakładania nowych wspólnot kościelnych. Niemniej jednak są tu widoczne pierwsze zręby obrzędów liturgicznych.

Komentarz do psalmu

Dzisiejszy psalm jest pieśnią pochwalną na cześć Jahwe za Jego cuda, a zwłaszcza za zbawienie, które ukazał całemu światu. Psalmista wzywa do wychwalania Go za to, iż okazał sprawiedliwość, dobroć i wierność Izraelowi. Wzywa do wielkiej radości z dzieł Jahwe i do wyrażania Mu wdzięczności śpiewem, przy wtórze różnych instrumentów.

Komentarz do Ewangelii

Dzisiejsza Ewangelia jest fragmentem tzw. mowy misyjnej Pana Jezusa (10,5-16). Posyła On swoich uczniów na głoszenie Dobrej Nowiny o królestwie Bożym, dając im jednocześnie wskazówki, jak mają postępować. Oprócz głoszenia Ewangelii mają – podobnie, jak ich Mistrz – dokonywać znaków, które będą potwierdzały ich naukę; mają zatem uzdrawiać chorych, wskrzeszać umarłych, oczyszczać trędowatych i wypędzać złe duchy (10,8a). Zdolność dokonywania tych dzieł została im dana, dlatego też oni nie mogą zatrzymać jej wyłącznie na własny użytek, ale powinni dzielić się tym darem z ludźmi, do których zostali posłani, nie czerpiąc przy tym żadnych zysków materialnych.
Pan Jezus zakazuje im również zabierać czegokolwiek na drogę: torby, drugiej sukni, sandałów i laski (10,10). Jest oczywiste, że właśnie te przedmioty są w drodze wręcz niezbędne. Jednak ubóstwo i brak troski o rzeczy codzienne ma uwiarygodnić przed ludźmi posłannictwo misjonarzy. Po przybyciu do jakiejś miejscowości sami muszą znaleźć sobie miejsce godne zatrzymania, czyli innymi słowy człowieka, który chętnie ich ugości. Taka jego postawa będzie wskazywała również jego otwarcie na orędzie, z którym przybyli apostołowie. Gdy już znajdą gościnny dom, mają w nim pozostać aż do momentu wyruszenia w dalszą drogę. Ich działalność ma się rozpocząć właśnie od tego domu. Wchodząc do niego, powinni wypowiedzieć pozdrowienie. Takie powitanie było zwykle związane z życzeniem pokoju. Sam Jezus niejednokrotnie używał formuły „Pokój wam” (zob. np.: Łk 24,36; J 20,19). Po tym pozdrowieniu i reakcji gospodarzy mieli rozpoznać, czy są oni gotowi na przyjęcie tak wielkiego daru i Dobrej Nowiny, z którą przybyli.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin


Do góry

Książka na dziś

Quizy dla małych geniuszy

Gareth Moore

Czy jesteś gotowy na prawdziwe wyzwanie? W tej książce znajdziesz 80 quizów. Każdy z nich będzie gimnastykował twój umysł. Wszystkie główkołamacze podzielone zostały na trzy poziomy trudności. Możesz więc zacząć od tych najłatwiejszych, by stopniowo przechodzić do tych bardziej skomplikowanych.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


12 czerwca 2026

Piątek

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

Czytania

(Pwt 7, 6-11)
Mojżesz mówił do ludu: "Ty jesteś narodem poświęconym Panu, Bogu twojemu. Ciebie wybrał Pan, Bóg twój, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością. Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym przodkom. Wyprowadził was mocną ręką i wybawił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla egipskiego. Uznaj więc, że Pan, Bóg twój, jest Bogiem, Bogiem wiernym, zachowującym przymierze i miłość do tysiącznego pokolenia względem tych, którzy Go miłują i strzegą Jego praw, lecz który odpłaca każdemu z tych, co Go nienawidzą, niszcząc ich. Nie pozostawia bezkarnie tego, kto Go nienawidzi, odpłacając jemu samemu. Strzeż przeto poleceń, praw i nakazów, które ja tobie polecam dzisiaj wypełniać".

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 6-7. 8 i 10)
REFREN: Bóg jest łaskawy dla swoich czcicieli

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Dzieła Pana są sprawiedliwe,
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi,
swoje dzieła synom Izraela.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

(1 J 4, 7-16)
Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli ktoś wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. My poznaliśmy i uwierzyliśmy miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

Aklamacja (Mt 11, 29ab)
Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca.

(Mt 11, 25-30)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie".

Rozważania do czytań

Oremus

Serce najprostszy i dla każdego zrozumiały znak miłości, która jest istotą Boga. Jezus niecofający się przed cierpieniem, wierny aż do śmierci, objawia prawdę o Bogu, przełamuje nasz irracjonalny lęk i opór przed Nim. Nieraz wolimy poczekać ze zbliżeniem się do Niego, aż pozałatwiamy swoje trudne sprawy. Tymczasem to właśnie naśladowanie pokornego Zbawiciela może okazać się wyzwoleniem ze smutku i zamknięcia.

Ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" czerwiec 2008, s. 133-134


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławieni męczennicy Antoni Julian Nowowiejski
Błogosławionych 108 męczenników z czasów II wojny światowej - Każda z tych osób wykazała się niezwykłym heroizmem wiary: są w tym gronie biskupi - pasterze, którzy woleli zginąć, aniżeli zostawić swoją owczarnię; siostry i księża ratujący Żydów; teściowa, która oddała swe życie za synową w ciąży; zakonnik, który za posiadanie różańca, a potem odmowę sprofanowania go został zmasakrowany i utopiony w kloace; księża i alumni dzielący się w obozie koncentracyjnym jedyną kromką chleba ze współwięźniami; duchowny, który zginął za to, że nie wydał Gestapo komunistów

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W Słowie Bożym kończącego się tygodnia wielokrotnie pojawiał się motyw miłości jako kluczowy do zrozumienia Bożego przesłania. Dziś znajdujemy tego kolejne potwierdzenie. Izrael słucha słowa, które wyjaśniało powód szczególnego wybrania i powołania. Bóg zwracając swoje oczy na Synów Abrahama nie brał pod uwagę ani liczebności, ani siły militarnej, ani politycznego znaczenia. Wręcz przeciwnie. Spojrzenie Pana spoczęło na ludzie najmniejszym, najsłabszym, bez znaczenia wśród potęg ówczesnego świata. Bóg wybrał Izraela powodowany miłością. Pan ujął się za swoim ludem i wyprowadził go z niewoli Egiptu, bo miłość nie może znieść cierpienia kochanej osoby. Miłość w zamian nie oczekuje też niczego, poza wzajemnością. Odpowiedzią ludzi na miłość Boga może być miłość wyrażona czynem – przestrzeganiem przykazań. Nowy Lud Boży łączą ze Stwórcą i Zbawicielem takie same więzi. Bóg przebaczając grzechy pokazuje nie na księgę rachunkową, ale na serce. Wydobywając z niewoli grzechu, ratując z ciemności i pokus, którymi nęka szatan – przeciwnik, „duchowy faraon”, jak mówili o nim Ojcowie Kościoła, Bóg nie przestaje nas prosić o jedno: odpowiedz miłością na miłość. Nie deklaracjami. Czynem.

Komentarz do psalmu

Psalm 103, którym dziś się modlimy, w Biblii Paulistów nosi tytuł „Ojcowska dobroć Boga”. Komentatorzy nazywają go „jedną z pereł Psałterza”. Otwierające ten psalm słowa modlitwy uwielbienia jednoznacznie przywołują w modlitewnej pamięci Magnificat Maryi. Serca modlące się tymi słowami widzą i cenią dobrodziejstwa Boga. Pierwszym i najważniejszym jest przebaczenie grzechów i darowanie win. Boża miłosierna miłość dźwiga z łoża cierpienia, ratuje życie, uzdrawia z chorób. Chociaż Pan ma prawo do ukarania naszych win, Jego sprawiedliwością jest miłosierdzie. Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości skarbnico, przebłaganie za grzechy nasze, dla nieprawości naszych starte – módl się za nami!

Komentarz do drugiego czytania

Przy otwartym Sercu Jezusa słuchamy słów zapisanych ręką Umiłowanego Ucznia. Serce prowadzi serce. W języku biblijnym „serce” to nie tyle siedlisko uczuć, co miejsce podejmowania najważniejszych decyzji. Sercem się poznaje i wybiera. Serce wędruje drogami sprawiedliwości bądź nieprawości. Serce decyduje o życiu bądź śmierci. Człowiek, który doświadczył tego, że jest kochany, może poznać, że sam jest zdolny do miłości i wybrać miłość jako drogę życia. Apostoł Jan powtarza nam dziś pierwsze i najważniejsze przykazanie: miłujmy Boga, miłujmy się wzajemnie. Miłość Boga nie jest tylko pięknym słowem. Jak każda prawdziwa miłość, również ta boska urealnia się czynem. Największym czynem miłości Boga było oddanie się za ludzi, stanie się ofiarą przebłagalną za grzechy. Jak człowiek może odpowiedzieć na taką miłość? Ludzkie serce nie ma boskiej władzy – człowiek nie może zbawić człowieka. Człowiek może jednak kochać człowieka, i w ten sposób pomóc drugiemu odkryć i przeżyć miłość samego Boga. I tak staje się życiem najpiękniejsza z prawd: kto trwa w miłości – trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

Komentarz do Ewangelii

Słowo Boże odsłania dziś przed nami niezwykle intymny moment z życia Jezusa. Możemy być świadkami modlitwy Syna, wypowiadanej do Ojca w Duchu. Jezus wypowiada błogosławieństwo tych, którzy są zdolni pojąć Boże tajemnice. Drzwi do tego poznania nie otwiera ludzka mądrość i roztropność. Sekrety Królestwa poznają „prostaczkowie” – ludzie serca prostego. Serce proste to nie jest serce nieroztropne i niemądre. Serce proste jest ciche i pokorne. Wie, że samo z siebie nie jest w stanie poznać Boga. Nie może własnymi siłami zdobyć tego, co można tylko otrzymać jako dar. I w konsekwencji pozwala się obdarować. Ciężar staje się lekki, brzemię słodkie. Serce proste nie walczy więc samo z ciężarami, których nie może unieść. Wie, że może z ufnością przyjść do Serca Boga. Tam znajdzie siły i pocieszenie. Człowiek cichy i pokorny wie, że przy jarzmie codzienności nie staje sam – dźwiga je razem ze Zbawicielem. Dla ludzi przyzwyczajonych do tego, że sami wiedzą najlepiej, dla serc przypisujących sobie boską mądrość i niebiańskie zasługi, taka wiedza, rodząca się z pokory i cichości, nie jest interesująca. Nie po raz pierwszy okazuje się, że Pan rozprasza zamiary pyszniących się zamysłami serc swoich, a wywyższa pokornych. Można tylko prosić – Panie, uczyń serca nasze według serca swego.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jarosława Kwiatkowskiego


Do góry

Książka na dziś

Nowe gry umysłowe dla małych geniuszy

Gareth Moore

Ten oryginalny i opatrzony zabawnymi ilustracjami tomik zawiera 101 gier umysłowych, zupełnie nowych, wciągających, ciekawych i skierowanych do wszystkich małych bystrzaków (10-latków i starszych). Młodzi amatorzy łamigłówek znajdą tu gry obrazkowe, gry logiczne, gry słowne, gry matematyczne, gry ćwiczące pamięć, różne rodzaje sudoku i

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


13 czerwca 2026

Sobota

Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

Czytania

(Iz 61, 9-11)
Plemię narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana. Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów.

(1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja dzięki Panu się wznosi,
rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuk mocarzy się łamie,
a słabi przepasują się mocą.
Za chleb najmują się syci, a głodni odpoczywają,
niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
by go wśród możnych posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Aklamacja (Łk 2, 19)
Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, zachowałaś słowa Boże i rozważałaś je w sercu swoim.

(Łk 2, 41-51)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz On im odpowiedział: "Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca»? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.

Rozważania do czytań

Oremus

Niepełnym byłoby uczczenie Serca Jezusa, gdybyśmy nie oddali dziś hołdu Sercu, pod którym począł się Zbawiciel. W dzisiejszej Ewangelii widzimy Serce Maryi, która szuka Syna, szuka Boga. To poszukiwanie wypełniało całe Jej życie. Ucz nas, Maryjo, szukania Boga sercem, tak byśmy znajdując Go, wciąż nie przestawali Go szukać.

Jacek Szymczak OP, "Oremus" czerwiec 2009, s. 85-86


Do góry

Patroni dnia:

Święty Antoni z Padwy
Ferdynand Bulonne urodził się w Lizbonie w 1195 r. Pomiędzy 15. a 20. rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych św. Augustyna. W roku 1219 otrzymał święcenia kapłańskie. Potem wstąpił do franciszkanów i zmienił swoje imię na Antoni. Zapalony duchem męczeńskiej ofiary, postanowił udać się do Afryki, by tam oddać swoje życie dla Chrystusa. Jednak plany Boże były inne. Antoni zachorował śmiertelnie i musiał wracać do ojczyzny. W roku 1221 odbywała się w Asyżu kapituła generalna nowego zakonu. Antoni udał się tam i spotkał się ze św. Franciszkiem (+ 1226). Po skończonej kapitule oddał się pod władzę brata Gracjana, prowincjała Emilii i Romanii, który mu wyznaczył erem w Montepaolo w pobliżu Forli. Po kilku latach został wędrownym kaznodzieją. Kiedy powrócił do Italii, na kapitule generalnej został wybrany ministrem (prowincjałem) Emilii i Mediolanu. Antoni obdarzony był wieloma charyzmatami - miał dar bilokacji, czytania w ludzkich sumieniach, proroctwa. W roku 1230 na kapitule generalnej zrzekł się urzędu prowincjała. Był zupełnie wycieńczony, zachorował na wodną puchlinę. Opadając z sił, zatrzymał się w klasztorku w Arcella, gdzie przy śpiewie O gloriosa Virginum wieczorem w piątek, 13 czerwca 1231 roku, oddał Bogu ducha mając zaledwie 36 lat.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Bóg mówi dziś do nas głosem proroka Izajasza. Słuchamy trzeciego z proroków, który ukrył się za tym imieniem. Działał w czasie, kiedy synowie Judy wrócili z wygnania i znad rzek Babilonu przywędrowali znów nad znajomy brzeg Jordanu. Doświadczenie niewoli poszerzyło serce Izraela. Lud Wybrany zrozumiał, że może być narzędziem, dzięki któremu inne narody poznają prawdziwego Boga. To ulubiona droga Boga – w stronę serca człowieka wędruje on najchętniej i najczęściej posługując się świadectwem, sercem, miłością drugiego człowieka. Patrząc dziś na Maryję i ciesząc się z Jej wybrania, możemy odkryć, jak bardzo sami jesteśmy kochani, i do jakiej radości zaprasza nas Bóg. Maryja, Oblubienica strojna w Boże klejnoty, okryta szatą zbawienia i płaszczem sprawiedliwości zaprasza, żeby wejść razem z Nią do radości Boga. Jak Izrael wobec narodów, tak Maryja wobec nas staje się znakiem: tak, jak Boża miłość owocowała zbawieniem w Jej historii, tak może owocować również w nas – miłością, radością, sprawiedliwością i pokojem. Tak proroctwo sprzed wieków staje się nie tylko pieśnią z przeszłości ale również przepowiednią nadziei na dziś i na przyszłość.

Komentarz do psalmu

Razem z Anną, matką proroka Samuela, śpiewamy dziś Panu pieść chwały. Podobnie, jak wczorajszy Psalm 103, również dzisiejszy tekst, wzięty z 1 Księgi Samuela, powróci echem w modlitwie Maryi. Widzimy w ten sposób, jak splata się ze sobą i uzupełnia przesłanie obydwu Testamentów. Nowy naprawdę jest ukryty w Starym, a Stary naprawdę wyjaśnia się w nowym. Modlitwa Anny jest pełna radości. Wyróżnia ją też to samo przesłanie, które stanie się myślą przewodnią Magnificat. Bóg, kiedy wchodzi zdecydowanie w ludzką historię, dokonuje prawdziwej rewolucji. Optyka Nieba nie zgadza się z optyką ziemi. Potężni nie mogą liczyć na swoją potęgę, nasyceni zachowują się jak głodni, to, co wydawało się martwe – ożywa, a to, co miało rozkwitać – ginie. Dzieje się tak dlatego, że to Pan jest dawcą życia i błogosławieństwa. To On – to Bóg, nie pieniądze, nie władza, nie posiadane dobra, lecz Pan podnosi lub uniża. Może uczynić księciem siedzącego w błocie nędzarza. Może pewnego siebie władcę uczynić żebrakiem, tęskniącym za kawałkiem chleba. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Szczęśliwy, kto zrozumie i przyjmie Boże spojrzenie na ludzki świat.

Komentarz do Ewangelii

Opowiadanie o zgubieniu Jezusa i odnalezieniu Go w sprawach Ojca powraca w dniu wspomnienia serca Maryi. To serce – czułe, wrażliwe, pełne łaski, gotowe wypełnić do końca wolę Ojca, również miało swoje chwile próby. Jeśli Maryja i Józef mogli stracić z oczu Jezusa, oznacza to, że może On zniknąć z pola widzenia każdemu bez wyjątku. Jak wszystko, co jest nam dane w Bożym Słowie, również ten epizod „jest po coś”. Uczy nie tylko o tym, że można Boga zgubić. Uczy też, gdzie go można znaleźć. I mówi, jaka postawa pozwala człowiekowi Boga, który gdzieś zniknął, spotkać na nowo. „Z bólem serca szukaliśmy ciebie” mówi Jezusowi Maryja… Jej serce musiało być naprawdę przeszyte bólem. Nie tylko wyrzutem sumienia, poczuciem niedopełnienia obowiązku czuwania…bólem serca szukaliśmy Ciebie… Jeśli Bóg naprawdę zniknął człowiekowi z oczu, to drogę do Niego wskaże na nowo serce. Poprowadzi gotowość do pełnienia woli Ojca. Syn jest przecież tam – w sprawach Ojca. Bóg czeka na mnie w świątyni codziennych obowiązków, w sanktuarium żmudnego wypełniania mojego powołania. Chciało by się iść z pielgrzymami, śpiewać radosne pieśni, wracać do znajomych miejsc… Ale jeśli Jego nie ma – to trzeba szukać: sercem, tam, gdzie wypełnia się wola Ojca.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jarosława Kwiatkowskiego


Do góry

Książka na dziś

Przepowiednie Ojca Klimuszki

Ojciec Klimuszko zostal obdarzony nadzwyczajnym darem widzenia wydarzeń bliskich i odleglych w czasie, nie tylko prywatnych, ale też takich, które dotyczyły osób znanych lub mówiły o losach Polski i świata.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.