Niedziela
Czytania
(Wj 34, 4b-6. 8-9)
Mojżesz, wstawszy rano, wstąpił na górę, jak mu nakazał Pan, i wziął do rąk tablice kamienne. A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Pana. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: "Pan, Pan, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność". Natychmiast Mojżesz skłonił się aż do ziemi i oddał pokłon, mówiąc: "Jeśli darzysz mnie życzliwością, Panie, to proszę, niech pójdzie Pan pośród nas. Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz nasze winy i nasze grzechy, a uczynisz nas swoim dziedzictwem".
(Dn 3, 52. 53-54. 55-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione jest imię Twoje
pełne chwały i świętości,
uwielbione i wywyższone na wieki.
Błogosławiony jesteś w przybytku Twojej świętej chwały,
uwielbiony i przesławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie swojego królestwa,
uwielbiony i przesławny na wieki.
Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
który zasiadasz na Cherubach,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
(2 Kor 13, 11-13)
Bracia, radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, bądźcie jednomyślni, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami. Pozdrówcie się nawzajem świętym pocałunkiem! Pozdrawiają was wszyscy święci. Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!
Aklamacja (Ap 1, 8)
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.
(J 3, 16-18)
Jezus powiedział do Nikodema: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego".
Rozważania do czytań
Oremus
Niełatwo uznać tajemnicę, która nas przerasta. Aby choć trochę dotknąć prawdy o Trójcy Świętej, potrzeba pokory wobec Boga, którego nie jesteśmy w stanie ogarnąć i pojąć. Przyjmujemy z wiarą, co nam objawia Syn Boży, dajemy się przeniknąć Jego Duchowi: miłości udzielającej się między Osobami Trójcy, czujemy wdzięczność za okazane nam miłosierdzie. Ale bez wiary, bez modlitwy, bez działania łaski - pogubimy się tylko wśród martwych formuł.
Ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" maj 2008, s. 86
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejsza niedziela poświęcona jest tajemnicy Trójcy Przenajświętszej. Wierzymy w jednego Boga w Trzech Osobach – tę prawdę Kościół podaje nam dziś do rozważenia. Nie zawsze jednak była to prawda katechizmowa, a poznawanie Boga dokonywało się w historii stopniowo. Bóg objawiał się ludziom według miary, jaką potrafili przyjąć. I tak dzisiejszy fragment z Księgi Rodzaju mówi o objawieniu na górze Horeb. Mojżesz w uniesieniu chwali Boga wymieniając Jego przymioty: miłosierny, łagodny, nieskory do gniewu, łaskawy, wierny. Mojżesz mówi o Bogu to, co Bóg pozwala mu poznać, czyli to, co widzi i rozumie w objawieniu, ale także to, czego na co dzień w obcowaniu z Bogiem doświadcza. Nie ma tu jeszcze mowy o Trzech Osobach, jest natomiast przekonanie o ogromnej życzliwości Boga względem nas. To ową życzliwość skrywają wszystkie wymienione przymioty i to ona skłoniła Boga, by się nam stopniowo objawiał. To wychylenie Boga ku człowiekowi, pragnienie spotkania i komunii widoczne jest w całym Starym Testamencie, a realizuje się w pełni w Nowym, w objawieniu Osoby Jezusa i potem Ducha Świętego.
Życzliwość Boga daje nam nadzieję pogłębiania osobistej relacji z Nim. I tak jak otworzyła Mojżeszowi możliwość modlitwy wstawienniczej za lud, tak i nas zaprasza do modlitwy za braci.
Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm pochodzi z Księgi Daniela i jest częścią Kantyku Trzech Młodzieńców. Opiewa on potęgę Boga – Stworzyciela i Pana całego świata i jest odpowiedzią na sytuację prześladowania Jego wiernych: czy to prześladowania, w czasie którego Księga Daniela powstała (okres machabejski, III wiek przed Chrystusem), czy to wcześniejszego, o którym opowiada (przesiedlenie babilońskie, VI wiek przed Chrystusem), czy wreszcie każdego, które może się zdarzyć w jakichkolwiek czasach. Z każdego prześladowania Bóg ma moc ocalić swoich wiernych, bo jest większy i jest Panem historii. Tak więc bez względu na kontekst historyczny psalm przekazuje nam zawsze aktualne treści: Bóg jest godzien wszelkiej chwały w swoim imieniu, na tronie swojego królestwa, na sklepieniu nieba, które stworzył, w przybytku (czyli świątyni) i wreszcie w otchłani.
Otchłań, poza wymiarem eschatologicznym, przywołuje także realia naszego ziemskiego życia. Możemy zobaczyć w niej każdą doświadczaną ciemność: grzech, cierpienie, wszelką niesprawiedliwość. We wszystkie te miejsca spogląda Bóg. Głęboka wiara w to, że On jest ze mną w tym, co najtrudniejsze, że jest Panem tej sytuacji (tak jak był z Izraelem w każdym prześladowaniu), pozwala błogosławić i chwalić Go w tych właśnie okolicznościach.
Komentarz do drugiego czytania
Duch Święty wzywa i uzdalnia nas do jedności. Jedność jest wartością, którą w szczególny sposób upodobał sobie Bóg. O jedność swych uczniów, czyli nas, modlił się Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy.
To Boże zabieganie o jedność wynika z życia wewnętrznego samego Boga, czyli z relacji, jakie istnieją między Ojcem, Synem i Duchem Świętym. My, jako stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, powinniśmy odzwierciedlać to wewnętrzne życie Trójcy Przenajświętszej. Jest to największym pragnieniem Boga, ponieważ wie On, że właśnie wtedy jesteśmy szczęśliwi i żyjemy pełnią życia. Wszelkie zakłócenia w tym temacie wynikają z grzechu pychy i jego pochodnych: gniewu, zazdrości, obojętności, egoizmu, złośliwości…
Wyjście naprzeciw Bożemu pragnieniu rozpoczyna się od modlitwy o jedność i pokój oraz (już jako owoc modlitwy) od nawrócenia serca ku bliźnim. To czasem trudny proces, dlatego św. Paweł pisze realistycznie: „Dążcie…” W tym dążeniu Bóg miłości i pokoju zawsze przyjdzie nam z pomocą.
Komentarz do Ewangelii
Jezus stał się człowiekiem z miłości do nas. Przyszedł, aby nas zbawić. By jednak Jego dar rzeczywiście zaowocował w człowieku zbawieniem, potrzeba odpowiedzi, potrzeba po prostu wiary. Bóg traktuje nas poważnie i sam chciałby być tak potraktowany. Co to znaczy? To znaczy, że jak On ma osobiste odniesienie do mnie i do ciebie, tak wymaga, by każdy z nas miał osobiste odniesienie do Niego. Każdy za siebie ma zadecydować: tak, wierzę. Wierzę w Jego dobre intencje wobec mnie, w tę nieskończoną miłość, która zawiodła Go aż na krzyż, abym ja nie musiał się tam znaleźć, abym nie był cierpiący i niespełniony na wieki. Wierzę, że Jezus Chrystus, Syn Boży, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej, osobiście pragnie mieć mnie blisko siebie na zawsze.
Wierzę i proszę – mogę prosić – Ducha Świętego, aby umacniał i utwierdzał moją wiarę.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD
Książka na dziś
Poznajcie Anitkę – niezwykle odważną dziewczynkę, w której życiu zaszły ostatnio wielkie zmiany. Jej mama i tata postanowili zamieszkać w osobnych domach, co sprawiło, że w serduszku Anitki pojawił się smutek. Nasza mała bohaterka nie straciła jednak nadziei i postanowiła napisać do Pana Boga bardzo ważny list, prosząc Go o wsparcie.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
01 czerwca 2026
Poniedziałek
Poniedziałek IX tygodnia zwykłego
Czytania
(2 P 1, 2-7)
Najmilsi: Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego. Tak samo Boska Jego moc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się dzięki nim stali uczestnikami Boskiej natury, skoro wyrwaliście się z zepsucia wywołanego na świecie żądzą. Dlatego też właśnie, dołożywszy całej pilności, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość.
(Ps 91 (90), 1-2. 14-15a. 15b-16)
REFREN: Tobie, mój Boże, ufam całym sercem
Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam».
«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał,
a Ja go wysłucham.
I będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem
i ukażę mu moje zbawienie».
Aklamacja (Ap 1, 5)
Jezu Chryste, Ty jesteś Świadkiem Wiernym, Pierworodnym wśród umarłych; umiłowałeś nas i przez krew swoją uwolniłeś nas od grzechów.
(Mk 12, 1-12)
Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych: «Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odprawili z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, i tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego – umiłowanego syna. Posłał go do nich jako ostatniego, bo mówił sobie: „Uszanują mojego syna”. Lecz owi rolnicy mówili między sobą: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”. I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim opowiedział tę przypowieść. Pozostawili Go więc i odeszli.
Rozważania do czytań
Marek Ristau
Syn Boży przyszedł do swojej własności, ale swoi Go odrzucili i ukrzyżowali. Za pierwszym razem przyszedł jako miłosierny i łaskawy zbawiciel, lecz powtórnie pojawi się jako sprawiedliwy sędzia. Kto wierzy w Syna Bożego, ma życie wieczne, kto zaś nie słucha Go, nie ujrzy Królestwa Bożego, lecz gniew Boży ciąży na nim. Zbliża się już koniec wszystkiego, zbliża się dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi.
Marek Ristau
Patroni dnia:
Święty Justyn, męczennik
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Droga siedmiu kroków – tak moglibyśmy nazwać Piotrową receptę na miłość: „[…] dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość”.
Na czym polega chrześcijańska miłość? Na czym polega dążenie do niej? Na czym polega chrześcijańska doskonałość? Na jednym i tym samym – na naśladowaniu Chrystusa. Inaczej nie będziemy mogli dostąpić tego, co teologia prawosławna nie waha się nazwać przebóstwieniem, a o czym św. Paweł pisał w Liście do Rzymian jako o „przyoblekaniu się w Chrystusa” (por. Rz 13,14).
To nie dzieje się, to nie może stać się dzięki naszym własnym siłom. „Żadną miarą!”. Tak, potrzeba nam „całej pilności”, jak napomina nas pierwszy z Apostołów, jednak wszystko zaczyna się w Chrystusie i do Niego zmierza. On umożliwia nam pierwszy z siedmiu kroków ku miłości – wiarę. Być może tak należałoby interpretować „Jego Boską moc”, która „udzieliła nam tego wszystkiego…”. W końcu wiara jest łaską. Łaską przynoszącą pokój.
Komentarz do psalmu
Psalm 91 bez wahania można określić jako psalm ufności. Wskazuje na to zagęszczenie pola semantycznego dotyczącego opieki, obrony, ucieczki, wyzwolenia z przeciwności. Psalmista wprost stwierdzi we fragmencie śpiewanym w liturgii: „Boże mój, któremu ufam”.
Jednak w kontekście czytań dnia inny wątek wydaje się wysuwać na plan pierwszy – poznanie Boga. „Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, / osłonię go, bo poznał moje imię”. Powodem, dla którego Bóg otacza opieką podmiot liryczny Psalmu 91 – a zatem i każdego, kto z wiarą wypowie jego słowa – jest przylgnięcie do Pana oraz poznanie Jego imienia. Jedno jest wynikiem drugiego, drugie jest w jakiś sposób warunkiem pierwszego. Nie poznamy Go, jeśli do Niego nie przylgniemy. Nie uda nam się w pełni przylgnąć do Niego, jeśli Go nie poznamy.
Wyjście z tej pozornej sprzeczności teologia może wytłumaczyć uprzedniością wybrania Bożego – On nas pokochał, dał się poznać, gdy jeszcze byliśmy nieprzyjaciółmi (por. Rz 5,6-11).
Komentarz do Ewangelii
Fragment ewangelii, który czytamy w liturgii, należy do drugiej części Markowego dzieła. Czytelnik już wie, że Jezus jest Mesjaszem, na co autor wskazuje dobitnie wypowiedzią Piotra pod Cezareą Filipową w Mk 8,29. Poznawanie Jezusa było przedmiotem wszystkich poprzednich rozdziałów. Odtąd Jezus rozpoznany przez apostołów jako Chrystus będzie ukazywany w kontekście nadchodzącego cierpienia i męki.
Dlatego nie dziwi przypowieść, w której syn właściciela winnicy zostaje zabity. Opierając się na klasycznym Izajaszowym porównaniu Izraela do winnicy Pańskiej, Jezus proroczo zapowiada swoje odrzucenie i śmierć.
„Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej?” – pyta ustami Przyjaciela, tj. Boga, Izajasz w piątym rozdziale. Co jeszcze miał uczynić Jezus, by go ludzie poznali? To retoryczne pytanie.
Mniej retorycznym będzie to, o powody niewiary ludzi, którzy chcieliby uwierzyć, a nie potrafią.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Mateusza Krawczyka
Książka na dziś
"Książka ta porusza sprawy, które wydają mi się najważniejsze, gdy chodzi o wiarę w Boga. Być może nie znajdziesz wszystkiego, czego szukasz - uznasz, że cały szereg zagadnień jest ujętych zbyt skrótowo, lakonicznie, że pozostaje zbyt wiele niedomówień, pytań bez odpowiedzi. Albo może będzie wręcz odwrotnie: znajdziesz partie, które uznasz za niepotrzebne, bo już ci wiadome.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
02 czerwca 2026
Wtorek
Wtorek IX tygodnia zwykłego
Czytania
(2 P 3, 12-15a. 17-18)
Najmilsi: Oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo, płonąc, pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was znalazł bez plamy i skazy – w pokoju, a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną. Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen.
(Ps 90 (89), 2 i 4. 10. 14 i 16)
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką
Zanim narodziły się góry,
nim powstał świat i ziemia,
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.
Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt,
osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.
A większość z nich to trud i marność,
bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.
Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło,
a Twoja chwała nad ich synami.
Aklamacja (Ef 1, 17-18)
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.
(Mk 12, 13-17)
Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: "Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?" Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: "Czemu wystawiacie Mnie na próbę? Przynieście mi denara; chcę zobaczyć". Przynieśli, a On ich zapytał: "Czyj jest ten obraz i napis?" Odpowiedzieli Mu: "Cezara". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga". I byli pełni podziwu dla Niego.
Rozważania do czytań
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Rozmowa Jezusa z faryzeuszami i herodianami na temat podatku dla Cezara to nie tylko genialna ucieczka przed polityczną pułapką, ale przede wszystkim głębokie pouczenie o tym, czyje imię i obraz nosimy w głębi swojego serca. Pytanie o to, czy wolno płacić podatek, miało na celu postawienie Jezusa w sytuacji bez wyjścia. Jednak On przenosi dyskusję z poziomu ziemskich rozliczeń na poziom tożsamości duchowej człowieka.Wskazując na monetę, Jezus pyta o obraz i napis. Dla faryzeuszów, których cała religijność opierała się na Pismach i Prawie, było wezwaniem do rachunku sumienia z ich własnej przynależności do Boga. Skoro denar należy do Cezara, bo nosi jego podobiznę, to człowiek – stworzony na obraz Boga – w całości i nieodwołalnie należy do swojego Stwórcy. Jezus demaskuje w ten sposób ludzką skłonność do traktowania wiary jak transakcji wymiennej, w której próbujemy „kupić” sobie przychylność niebios za cenę wypełniania suchych przepisów. Tymczasem życie z Bogiem to relacja oparta na wolności i autentycznej przyjaźni, a nie system podatkowy czy handlowy.
Bywa przecież, że w naszej religijności zachowujemy się jak goście drogiego hotelu tego świata, gdzie za wszystko trzeba płacić, podczas gdy w domu Ojca czeka na nas miejsce przygotowane z darmowej miłości. A Jezus przecież mówi, że synowie królestwa są wolni i nie muszą płacić za miłość Ojca, ponieważ zostali już wykupieni drogocenną krwią Baranka.
Porównałbym nasze życie do mennicy, w której to trudne doświadczenia, a niekiedy bolesne uderzenia losu, działają jak stempel mincerza wybijający w naszej duszy podobieństwo do Chrystusa.
Największą niesprawiedliwością, jaką możemy wyrządzić sobie samym, jest wymazanie obrazu Boga w naszym wnętrzu i zastąpienie go kultem mamony lub własnego ego. Jeśli nie odnajdę w sobie tego Boskiego zapisu, moje życie pozostanie jedynie marnym groszem rzuconym w błoto doczesności. Tylko ten, kto oddaje się Bogu, odzyskuje pokój, którego żaden Cezar nie może ani dać, ani nie może odebrać.
o. Marcin ciechanowski OSPPE
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Nasza wiara jest i zawsze była wiarą eschatologiczną – patrzącą na rzeczy ostateczne, rzeczy końca. Pierwsi chrześcijanie oczekiwali końca świata jeszcze za swojego życia, to dlatego św. Paweł musiał ganić Tesaloniczan za zaprzestanie pracy i bezczynne trwanie w nadziei szybkiego przyjścia Pana. My z kolei, w XXI w., czasami zapominamy o tym, że koniec może nastąpić w każdej chwili i niekiedy zanadto troszczymy się o doczesne planowanie życia.
To dlatego napomnienie Piotra pozostaje równie aktualne, jak dwa tysiące lat temu, choć być może powód należałoby odwrócić – nie oczekiwanie końca, a jego brak; nie przyspieszanie, a pozorne spowalnianie dnia Paruzji. „Umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was znalazł bez plamy i skazy”. Szukanie z wypiekami na twarzy znaków końca – płonącego nieba, spadających gwiazd czy wojen, trzęsień ziemi, które przywoła Apokalipsa św. Jana – mija się z naszym powołaniem. Tak, zawsze powinniśmy czekać, ale w pokoju, z nadzieją, bo – pisze św. Piotr – „cierpliwość Pana” jest dla nas zbawienna. Któż jest gotowy na ostatni dzień swojego życia?
Komentarz do psalmu
Piotrowe „Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności!” znajduje swoje odbicie w Psalmie 90. Słowa pieśni Izraela i naszej kontrastują wieczność Boga z naszą przemijalnością i kruchością. Czymże jest osiemdziesiąt lat wobec wieczności?
„Trud i marność” kolejnych wersetów rozbrzmiewa w tej mądrościowej części Ps 90. W odpowiedzi na Koheletowe vanitas vanitatum znajdujemy dalej wyraz wiary Izraela, dla którego radowanie się i cieszenie ograniczało się do tu i teraz. Wiara w życie po śmierci, wiara w wieczność z Bogiem była na końcu długiej drogi, do której nieliczne, bo nie wszystkie, gałęzie judaizmu musiały jeszcze dojść.
W centrum myśli śpiewanego w liturgii psalmu pozostaje wieczność Boga i Jego opieka nad człowiekiem, jakkolwiek marny by czasami był i jakkolwiek marnie by się niekiedy zachowywał.
Komentarz do Ewangelii
Co należy do Boga? Retoryka faryzeuszów, podstępna i przebiegła, nie wystarcza, by pochwycić Jezusa na błędnej odpowiedzi. Pan zręcznie jej unika – bowiem na pytanie faryzeuszów nie mógł odpowiedzieć „tak”, nie mógł też powiedzieć „nie”.
Co należy do Boga? Na to pytanie każdy z uczonych żydowskich odpowie z łatwością – wszystko. Również życie człowieka. W ten sposób wszechwładza Boga wobec naszych ludzkich małości – oczekiwania rychłego końca świata, chęci odsunięcia dnia Paruzji jak najdalej, krótkości życia itd. – jawi się w swoim prawdziwym majestacie.
On, Jezus, staje się przedmiotem podziwu – jako doskonały rabbi, dla tych, którzy nie wierzą. Dla wierzących zaś jako Syn Ojca.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Mateusza Krawczyka
Książka na dziś
Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusa – związane z objawieniami św. Małgorzaty Marii Alacoque i praktyką pierwszych piątków miesiąca – przypomina Kościołowi o miłości Zbawiciela do ludzi, Jego gotowości do przebaczenia, ale także o potrzebie wynagrodzenia za grzechy. Z kolei kult Niepokalanego Serca Maryi – szczególnie podkreślony w orędziach fatimskich – to wyraz czci dla tajemnicy czystości i macierzyństwa Matki Zbawiciela, zawsze złączonej z Sercem Jej Syna.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
03 czerwca 2026
Środa
Środa IX tygodnia zwykłego
Czytania
(2 Tm 1, 1-3. 6-12)
Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, posłany dla głoszenia życia obiecanego w Chrystusie Jezusie, do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana! Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem, gdy nieustannie cię wspominam w moich modlitwach w nocy i we dnie. Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie od nałożenia moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą! On nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami. Ukazana zaś została ona teraz przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który zniweczył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię. Jej głosicielem, apostołem i nauczycielem ja zostałem ustanowiony. Z tej właśnie przyczyny znoszę i to obecne cierpienie, ale za ujmę sobie tego nie poczytuję, bo wiem, komu zawierzyłem, i jestem pewny, że mocen On jest ustrzec mój depozyt aż do owego dnia.
(Ps 123 (122), 1b-2)
REFREN: Do Ciebie, Boże, wznoszę moje oczy
Do Ciebie wznoszę oczy, który mieszkasz w niebie.
Jak oczy sług są zwrócone na ręce ich panów,
jak oczy służebnicy na ręce jej pani,
tak oczy nasze ku Panu, Bogu naszemu,
dopóki się nie zmiłuje nad nami.
Aklamacja (J 11, 25a. 26)
Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.
(Mk 12, 18-27)
Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i pytali Go w ten sposób: "Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat pojmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę, a umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją pojął za żonę i też zmarł bez potomstwa; tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła także kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę". Jezus im rzekł: "Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co się zaś tyczy umarłych, że zmartwychwstaną, to czy nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzewie, jak Bóg powiedział do niego: „Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”? Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie".
Rozważania do czytań
Oremus
Chrześcijaństwo nie jest teorią filozoficzną. Ten sam Bóg, który udziela ducha "trzeźwego myślenia", daje nam także ducha "mocy i miłości", napełnia łaską i pokojem. Nie będźmy więc jak saduceusze, którzy szukali w religii tylko rozwiązania problemów intelektualnych. Oby ta Eucharystia stała się dla nas spotkaniem z żywym Jezusem, który wyjaśnia wśtpliwości, wykazuje błędy, ale przede wszystkim objawia swoją moc, rozpalając w nas na nowo pragnienie służenia Bogu i wszystkie charyzmaty, którymi On nas obdarzył.
Mira Majdan, "Oremus" czerwiec 2004, s. 7
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
„Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem […]” – słyszymy słowa św. Pawła w czytaniu z Drugiego Listu do Tymoteusza. „Jak moi przodkowie”? Czy to nie powinno w nas wzbudzić wątpliwości? Czyż służba żydów Bogu przed przyjściem Chrystusa nie różniła się jakościowo od służby Pawła i innych chrześcijan Bogu po Jego Wcieleniu i objawieniu Siebie?
Tak, różni się w tak wielu aspektach, że aż trudno je wszystkie wymienić. Przyjście Jezusa zmieniło świat, zburzyło wiele sposobów myślenia, dało wejrzenie i doświadczenie niedoświadczalnego. A jednak jest ciągłość historii zbawienia. Paweł służy Bogu tak, jak jego przodkowie – z czystym sumieniem dając świadectwo prawdzie. Jak wiele mocy, trzeźwego myślenia i miłości wymagało od Izraela powiedzieć na głos: „Jest jeden Bóg”, gdy świat go otaczający wznosił ołtarze licznym bogom?
On, Bóg, wezwał Pawła, tak jak wezwał jego przodków. On ustanowił Pawła, tak jak wielu proroków przed nim, głosicielem Dobrej Nowiny. Ale tym razem tej – pisanej wielką literą – o życiu i o nieśmiertelności, o tym, że śmierć poniosła porażkę. Ostatecznej Dobrej Nowiny, bo historia zbawienia się wypełniła. Innej nie będzie.
Komentarz do psalmu
Śpiewana w liturgii pierwsza część krótkiego, bo jedynie czterowersowego, Psalmu 123 zdaje się mieć zadanie, które można by określić jako kierunkowe. Każdy z czterech stychów, w których wspomniane są oczy, dopełniony jest kierunkiem, w którym powinny być one zwrócone. Psalm 123 to jeden z tzw. psalmów wstępowania lub psalmów pielgrzymów, lub jeszcze psalmów stopni, które Izraelici śpiewali w trakcie pielgrzymowania do Jerozolimy. Tym bardziej kierunkowanie oczu, a zatem i myśli, i wreszcie czynów ku Bogu jest tu w pełni zrozumiałe.
Fragment z psalmy responsoryjnego wychodzi od jednostki – „wznoszę”, przechodzi jednak szybko w liczbę mnogą „oczy nasze”. Pielgrzymka Izraela do Jerozolimy w czas świąteczny to wydarzenie całego Narodu. W dwóch paralelnie skomponowanych porównaniach z drugiego i trzeciego stychu widzimy zarówno mężczyznę, jak i kobietę – sługę i służebnicę. Nikt nie zostaje pominięty, każdy członek wspólnoty ukierunkowanej i wciąż ukierunkowującej się na Boga znajdzie dla siebie odniesienie. I choć to tylko porównanie, to jednak rysuje subtelnie, choć dobitnie naszą pozycję wobec Boga – jesteśmy Jego sługami, co wypowiedział w pierwszym czytaniu w odniesieniu do samego siebie Paweł Apostoł.
Komentarz do Ewangelii
Nie dość jeszcze skupione są oczy uczonych w piśmie i saduceuszów na Bogu. Nie dość jeszcze dokładnie widzą kierunek, w którym powinni patrzeć. Zamiast wpatrywać się w prawdę zawartą w słowach Pisma, oni szukają w nich kazusów, którymi mogliby podchwycić Jezusa na słowie. Nie udaje się im. Ale tym razem Jezus nie uniknie odpowiedzi. Powie wprost, nawet jakby z irytacją, że są w błędzie. Ba, zapyta tych, co studiują Pisma, czy nie czytali w księdze Mojżesza fragmentu o krzewie winnym. Musimy uświadomić sobie, jak mocne i pełne nagany są te słowa Jezusa. Oni czytali, ale nie rozumieli.
Jak zatem rozumieć Pisma? Jak rozumieć, jeśli nasz umysł jest tak ograniczony, że czasem nawet nie wiemy, w którym kierunku zwrócić swoje oczy? Jezus daje odpowiedź – dzięki Niemu samemu. Choć grecki termin δύναμις (czyt. dynamis) posiada szeroki kontekst zarówno w świecie judaistycznym, jak i hellenistycznym, a także wreszcie na zazębiającej granicy tych dwóch, to po raz pierwszy pada u Marka podczas uzdrowienia kobiety chorującej na krwotok (por. Mk 5,30). „Moc Boga” działająca w Chrystusie sprawia cuda. Niezrozumienie Pisma zostaje zatem zestawione z niezrozumieniem „mocy Boga”, która działa w Chrystusie, która wreszcie będzie Jego mocą (por. Mk 13,26).
Jak zatem rozumieć Pisma? Jest to możliwe w Chrystusie. Akt hermeneutyczny dotyczący Pisma Świętego będzie dziełem Chrystusa, który sprawia cud wobec naszego umysłu pozostającego dotąd w błędzie. Jeśli tylko wzniesiemy nasze oczy w dobrym kierunku.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Mateusza Krawczyka
Książka na dziś
Legendy pod skrzydłami Aniołów
LEGENDY BIORĄ SIĘ Z SZEPTU ANIOŁÓW WOKÓŁ OSÓB, MIEJSC I ZDARZEŃ. Ileż wydarzeń, ludzi, budowli zniknęło z ziemi, nie zachowało się w historii, a przetrwało w barwnej legendzie. A ileż historii o świętych! Bo słowo „legenda” wzięło się od takich opowieści. Trzeba się wsłuchać w ducha dziejów i w szepty Aniołów, którzy się tam krzątali i snują te opowieści jak echa.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Czwartek
Czytania
(Pwt 8, 2-3. 14b-16a)
Mojżesz powiedział do ludu: "Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu: czy strzeżesz Jego nakazu, czy też nie? Utrapił cię, dał ci odczuć głód, żywił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie, bo chciał ci dać poznać, że nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana. Nie zapominaj o Panu, Bogu twoim, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. On cię prowadził przez pustynię wielką i straszną, pełną wężów jadowitych i skorpionów, przez ziemię suchą, bez wody, On ci wyprowadził wodę ze skały najtwardszej. On żywił cię na pustyni manną, której nie znali twoi przodkowie".
(Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20)
REFREN: Kościele święty, chwal swojego Pana
Chwal, Jeruzalem, Pana,
wysławiaj twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich
i błogosławi synom twoim w tobie.
Zapewnia pokój twoim granicom
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia,
a szybko mknie Jego słowo.
Oznajmił swoje słowo Jakubowi,
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów,
nie oznajmił im swoich wyroków.
(1 Kor 10, 16-17)
Bracia: Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba.
Aklamacja (J 6, 51ab)
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.
(J 6, 51-58)
Jezus powiedział do Żydów: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata". Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: "Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?" Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki".
Rozważania do czytań
Oremus
Aby nie popaść w rutynę, w obojętność wobec cudu i łaski Eucharystii, ciągle musimy rozpoznawać, że w niej uobecnia się nasz Pan, który przez swoją Ofiarę wyprowadził nas z niewoli. Dziś wpatrujemy się w tajemnicę, która bezpośrednio nas dotyczy. Bóg, którego naturą jest miłość, czyli dawanie siebie, przez Komunię świętą chce nas uzdalniać do tego samego. Przyjmując Jezusa, wchodzimy we wspólnotę z Nim, ale i ze wszystkimi, którzy Go przyjmują - zaczynamy na nich patrzeć tak jak On.
Ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" maj 2008, s. 102
Patroni dnia:
Święty Franciszek Caracciolo, prezbiter
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
„Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem […]” – słyszymy słowa św. Pawła w czytaniu z Drugiego Listu do Tymoteusza. „Jak moi przodkowie”? Czy to nie powinno w nas wzbudzić wątpliwości? Czyż służba żydów Bogu przed przyjściem Chrystusa nie różniła się jakościowo od służby Pawła i innych chrześcijan Bogu po Jego Wcieleniu i objawieniu Siebie?
Tak, różni się w tak wielu aspektach, że aż trudno je wszystkie wymienić. Przyjście Jezusa zmieniło świat, zburzyło wiele sposobów myślenia, dało wejrzenie i doświadczenie niedoświadczalnego. A jednak jest ciągłość historii zbawienia. Paweł służy Bogu tak, jak jego przodkowie – z czystym sumieniem dając świadectwo prawdzie. Jak wiele mocy, trzeźwego myślenia i miłości wymagało od Izraela powiedzieć na głos: „Jest jeden Bóg”, gdy świat go otaczający wznosił ołtarze licznym bogom?
On, Bóg, wezwał Pawła, tak jak wezwał jego przodków. On ustanowił Pawła, tak jak wielu proroków przed nim, głosicielem Dobrej Nowiny. Ale tym razem tej – pisanej wielką literą – o życiu i o nieśmiertelności, o tym, że śmierć poniosła porażkę. Ostatecznej Dobrej Nowiny, bo historia zbawienia się wypełniła. Innej nie będzie.
Komentarz do psalmu
Śpiewana w liturgii pierwsza część krótkiego, bo jedynie czterowersowego, Psalmu 123 zdaje się mieć zadanie, które można by określić jako kierunkowe. Każdy z czterech stychów, w których wspomniane są oczy, dopełniony jest kierunkiem, w którym powinny być one zwrócone. Psalm 123 to jeden z tzw. psalmów wstępowania lub psalmów pielgrzymów, lub jeszcze psalmów stopni, które Izraelici śpiewali w trakcie pielgrzymowania do Jerozolimy. Tym bardziej kierunkowanie oczu, a zatem i myśli, i wreszcie czynów ku Bogu jest tu w pełni zrozumiałe.
Fragment z psalmy responsoryjnego wychodzi od jednostki – „wznoszę”, przechodzi jednak szybko w liczbę mnogą „oczy nasze”. Pielgrzymka Izraela do Jerozolimy w czas świąteczny to wydarzenie całego Narodu. W dwóch paralelnie skomponowanych porównaniach z drugiego i trzeciego stychu widzimy zarówno mężczyznę, jak i kobietę – sługę i służebnicę. Nikt nie zostaje pominięty, każdy członek wspólnoty ukierunkowanej i wciąż ukierunkowującej się na Boga znajdzie dla siebie odniesienie. I choć to tylko porównanie, to jednak rysuje subtelnie, choć dobitnie naszą pozycję wobec Boga – jesteśmy Jego sługami, co wypowiedział w pierwszym czytaniu w odniesieniu do samego siebie Paweł Apostoł.
Komentarz do Ewangelii
Nie dość jeszcze skupione są oczy uczonych w piśmie i saduceuszów na Bogu. Nie dość jeszcze dokładnie widzą kierunek, w którym powinni patrzeć. Zamiast wpatrywać się w prawdę zawartą w słowach Pisma, oni szukają w nich kazusów, którymi mogliby podchwycić Jezusa na słowie. Nie udaje się im. Ale tym razem Jezus nie uniknie odpowiedzi. Powie wprost, nawet jakby z irytacją, że są w błędzie. Ba, zapyta tych, co studiują Pisma, czy nie czytali w księdze Mojżesza fragmentu o krzewie winnym. Musimy uświadomić sobie, jak mocne i pełne nagany są te słowa Jezusa. Oni czytali, ale nie rozumieli.
Jak zatem rozumieć Pisma? Jak rozumieć, jeśli nasz umysł jest tak ograniczony, że czasem nawet nie wiemy, w którym kierunku zwrócić swoje oczy? Jezus daje odpowiedź – dzięki Niemu samemu. Choć grecki termin δύναμις (czyt. dynamis) posiada szeroki kontekst zarówno w świecie judaistycznym, jak i hellenistycznym, a także wreszcie na zazębiającej granicy tych dwóch, to po raz pierwszy pada u Marka podczas uzdrowienia kobiety chorującej na krwotok (por. Mk 5,30). „Moc Boga” działająca w Chrystusie sprawia cuda. Niezrozumienie Pisma zostaje zatem zestawione z niezrozumieniem „mocy Boga”, która działa w Chrystusie, która wreszcie będzie Jego mocą (por. Mk 13,26).
Jak zatem rozumieć Pisma? Jest to możliwe w Chrystusie. Akt hermeneutyczny dotyczący Pisma Świętego będzie dziełem Chrystusa, który sprawia cud wobec naszego umysłu pozostającego dotąd w błędzie. Jeśli tylko wzniesiemy nasze oczy w dobrym kierunku.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Mateusza Krawczyka
Książka na dziś
„Jezus Chrystus naszą nadzieją” to jubileuszowy cykl katechez zapoczątkowany przez papieża Franciszka i kontynuowany przez papieża Leona XIV. Podążając za słowem Bożym, rozważają oni życie Jezusa od Jego narodzin aż do śmierci i zmartwychwstania.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
05 czerwca 2026
Piątek
Piątek IX tygodnia zwykłego
Czytania
(2 Tm 3, 10-17)
Najmilszy: Ty poszedłeś śladami mojej nauki, sposobu życia, zamierzeń, wiary, cierpliwości, miłości, wytrwałości, prześladowań, cierpień, jakie mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem – a ze wszystkich wyrwał mnie Pan! I wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i innych w błąd wprowadzając. Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo jest przez Boga natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do wychowania w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
(Ps 119 (118), 157 i 160. 161 i 165. 166 i 168)
REFREN: Obfity pokój miłującym Prawo
Wielu mnie prześladuje i nęka,
nie uchylam się od Twoich napomnień.
Istotą Twojego słowa jest prawda
i każdy Twój sprawiedliwy wyrok jest wieczny.
Możni prześladują mnie bez powodu,
moje serce lęk czuje przed Twoimi słowami.
Obfity pokój dla miłujących Twoje Prawo,
i nigdy się nie potkną.
Czekam, Panie, na Twoją pomoc
i spełniam Twe przykazania.
Przestrzegam Twoich postanowień i napomnień,
bo wszystkie moje drogi są przed Tobą.
Aklamacja (J 14, 23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.
(Mk 12, 35-37)
Jezus, nauczając w świątyni, zapytał: "Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”. Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?" A liczny tłum chętnie Go słuchał.
Rozważania do czytań
Oremus
"Wielki tłum chętnie Go słuchał" - mówi Ewangelia. Przyjście na Mszę Świętą w pierwszy piątek miesiąca jest z naszej strony aktem dobrej woli. Czy jednak chętnie posłuchamy tego, co Bóg ma nam dziś do powiedzenia? W czerwcu Kościół w szczególny sposób wskazuje na otwarte Serce Jezusa, na Jego miłość do każdego z nas, przekonując, że On naprawdę jest godzien naszego zaufania i szacunku. "Wiesz, od kogo się nauczyłeś" - przypomina Paweł Tymoteuszowi. Czy i my mamy świadomość, kim jest Ten, który za chwilę do nas przemówi?
Mira Majdan, "Oremus" czerwiec 2004, s. 16
Patroni dnia:
Święty Bonifacy
urodził się około 673 r. w
Dewonshire, w Anglii. Jako młody człowiek wstąpił do zakonu benedyktynów w
opactwie Exeter. Święcenia kapłańskie otrzymał około 30. roku życia. Zaraz
po święceniach opat wyznaczył mu funkcję kierownika szkoły w Nursling. Po
jakimś czasie udał się na misje do Niemiec i Holandii. Szybko musiła
wrócić do klasztoru z powodu wojny. Wtedy umarł opat Winbrech i mnisi
wybrali Bonifacego na opata. Jedna, krótko po tym (718 rok) wyjechał na
misje do Niemiec. Tam pracował u boku św. Willibrorda. W krótkim czasie
miał ochrzcić kilka tysięcy germańskich pogan. Bonifacy udał się potem
ponownie do Hesji, gdzie w roku 722 założył klasztor benedyktyński w
Amoneburgu. Potem został mianowany przez papieża Grzegorza II biskupem i
przysłano mu z Anglii licznych i gorliwych misjonarzy. Kolejny papież
Grzegorz III mianował go arcybiskupem. Kolejny Papież św. Zachariasz
zlecił Bonifacemu zreformowanie kościoła we Francji.
Mając 80 lat, po raz trzeci udał się na misje do Fryzji. Kiedy jednak
dotarł do miasta Dokkum, został napadnięty przez pogan i wraz z 52
Towarzyszami 5 czerwca 754 roku zamordowany.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Drugi List do Tymoteusza pozwala nam poznać różne doświadczenia wiary, widzimy nauczyciela i ucznia, który od niego się uczył i ma prawo go naśladować w wierze, wytrwałości, miłości, cierpliwości, niezłomnych także w trudnym czasie i przykrych sytuacjach. Nauczyciel wierzy swemu uczniowi, opowiada o swych przeżyciach, wzmacnia go, chwali i zachęca do dalszego wysiłku.
Także nasze czasy cenią nauczycieli. W internecie, czasopismach, książkach zawsze znajduje się naprawdę dużo porad na każdy temat i znajdują one ciągle nowych czytelników, chętnych oprzeć się na nich. Mamy także wielu chętnych, by stać się nauczycielami wiary. Autor Listu wskazuje na źródło, na którym się sam opiera i radzi oprzeć się także uczniowi, skoro się rozstali i kontakt ich jest rzadszy – na Pismo Święte, uczące mądrości, jako najlepszą odpowiedź na pytania i wątpliwości wiary, natchnione i skuteczne do przekonywania, poprawiania się i wychowywania, prowadzące do doskonałości, która pozwala znaleźć się dobrze w każdej sytuacji. Co ciekawe, czyni to mocno i wyraźnie, choć jednocześnie sam jest przekonany, że jego uczeń już od najmłodszych lat bardzo dobrze zna Pismo Święte. Najwyraźniej uznaje je za warte stałego, nieustannego czytania na nowo, przemyślenia, noszenia w sercu. Nie chodzi o zwykłą wiedzę…
Komentarz do psalmu
Psalm pokazuje nam sytuację sprzed tysięcy lat, a jednak nie wydaje się nam ona dziwna ani nieznana. Autor nie opowiada szczegółów, ale wiemy, że musiał znajdować się w przykrym i nadzwyczaj trudnym położeniu, otoczony kilkoma wrogami, mającymi duże wpływy w jego środowisku. Czuje się przez nich prześladowany, w dodatku bezradny i bezbronny, nie pisze o pomocy przyjaciół i być może nie ma się, na kim oprzeć.
Autor psalmu jednak nie traci wiary i ufności w Boże panowanie i moc, wcale nie zarzuca Bogu bezczynności ani braku opieki – przeciwnie, wyznaje, że Pan jest sprawiedliwy i mocny. Wierzy Bogu i zachowuje pokój serca, tak bardzo, że nawet nie prosi wprost o pomoc, jest jej pewny. Zapowiada wręcz, że czeka na wsparcie Boże, trzymając się wytrwale Bożych przykazań, przestrzegając wszelkich napomnień religijnych. Psalmista bez wyrzutów czy żalu uznaje, że trzeba żyć według prawa Bożego także w trakcie niepowodzeń i trudności – wiary w Boga nie kojarzy wyłącznie z czasem sukcesów i powodzenia. Słowa psalmu nie zdradzają strachu – przeciwnie, pokój Boży wypełnia serce modlącego się, a najwyższym autorytetem jest Słowo Boże. To modlitwa w przeciwnościach człowieka silnej wiary, który wie, że w życiu bywają trudne, niekiedy nawet długie chwile, ale nie zmienia wtedy swoich wyborów.
Komentarz do Ewangelii
Wielu ludzi słuchało Jezusa w różnych miejscach, także w świątyni, zadawali Mu pytania, słuchali odpowiedzi, a On wyjaśniał im nauczanie Proroków, Psalmy i wyjaśniał plany Boże zbawienia człowieka. Przy okazji wskazywał im na błędy uczonych w Piśmie, sięgając do ich interpretacji biblijnych, komentował zapowiedzi przyjścia zapowiedzianego Mesjasza i wyjaśniał, kim będzie. Ludzie wierzyli, że Wybawiciel pojawi się w rodzie Dawida, więc Jezus nawiązywał do tych proroctw.
Ewangeliści zapewniają nas, że ludzie chętnie Go słuchali, nie tylko z racji cudownych wydarzeń, ale także ze względu na Jego mądrość. Wiemy jednak, że tłumy, które za Nim chodziły i towarzyszyły Mu razem z uczniami, nie dochowały tej wiedzy i wiary w czasie Męki Pańskiej. Samo zainteresowanie proroctwami i ciekawymi przemówieniami niekoniecznie oznacza przyjęcie w wierze Jezusa i zaangażowania życia, potrzebny jest już następny, decydujący krok.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Monikę Waluś
Książka na dziś
Niniejsza książka stanowi pierwsze nowożytne tłumaczenie na język polski tego XIII-wiecznego dzieła, uznanego za zabytek literatury średniowiecznej.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
06 czerwca 2026
Sobota
Sobota IX tygodnia zwykłego
Czytania
(2 Tm 4, 1-8)
Najmilszy: Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, oraz na Jego pojawienie się i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie! Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.
(Ps 71 (70), 8-9. 14-15b. 16-17)
REFREN: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość
Pełne Twojej chwały były moje usta,
sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary,
nie opuszczaj, gdy siły ustaną.
Ja zaś będę zawsze ufał
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
Aklamacja (Mt 5, 3)
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
(Mk 12, 38-44)
Jezus, nauczając rzesze, mówił: "Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok". Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: "Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie".
Rozważania do czytań
Oremus
Często sądzimy innych, a sami jesteśmy uzależnieni od ich osądów. W ich oczach innych ludzi chcemy wyglądać dobrze. W dzisiejszej Ewangelii uboga wdowa wrzuca do skarbony wszystko, co ma. Nie robi tego ze względu na ludzi. Tylko Jezus, który zna jej serce i wielką hojność, widzi jej czyn. Jedynie to, jak On widzi nasze serca, słowa i czyny, powinno być dla nas ważne. Uczy nas tego Maryja - poprzez swoje ukryte i pokorne życie.
Wspólnota Emmanuel, "Oremus" czerwiec 1998, s. 26-27
Patroni dnia:
Święty Norbert, biskup
urodził się około 1080 r. w Nadrenii w znakomitej
rodzinie. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem, kiedy Norbert był jeszcze
chłopcem, został mianowany kanonikiem w Xanten. Niedługo potem przeniósł
się do Kolonii, gdzie wychowywał się i kształcił pod okiem ojca na dworze
metropolity. W 1115 r. podczas burzy omal nie zginął od pioruna.
Wydarzenie to spowodowało zmianę jego życia. Wstąpił do benedyktynów w
Siegburgu, podejmując pokutę i modlitwę. Wyrzekł się godności i majątków
kościelnych. W opactwie otrzymał święcenia kapłańskie. Norbert przemierzał
miasta Galii, wzywając do pokuty i zmiany obyczajów. Przecenił jednak
swoje możliwości fizyczne: nadmierny wysiłek tak go osłabił, że był bliski
śmierci. Powrócił więc do Kolonii. W Premontre roku 1121 Norbert w
uroczystość Bożego Narodzenia wraz z 40 swymi towarzyszami złożył
uroczysty ślub oddania się apostolskiej pracy nad reformą obyczajów kleru
i wiernych. Tak powstał zakon Kanoników Regularnych Ścisłej Obserwy o
popularnej nazwie norbertanów. Około roku 1129 Norbert powrócił do
Niemiec. Został arcybiskupem Moguncji, gdzie pracował nad odnową Kościoła.
Przy końcu życia, widząc, że nie może sprawować dwóch ważnych funkcji:
przełożonego generalnego swojego zakonu i metropolity, w roku 1128 zrzekł
się przełożeństwa w zakonie. Norbert zmarł 6 czerwca 1134 r. w Magdeburgu.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Choć rozumiemy, że Drugi List do Tymoteusza był pisany do konkretnej osoby, możemy go czytać jako cenne wskazówki dla nas po ponad tysiącu lat. To rady dla głoszących Ewangelię, nauczających wiary, duchowych przewodników.
Możemy odnieść wrażenie, że tak samo jak setki lat temu, tak i dziś nauczanie wiary nie jest łatwym ani przyjemnym zadaniem. Autor listu zaleca, by być gotowym w każdej chwili i o każdej porze do czuwania, głoszenia Ewangelii, odpowiadania na pytania, wychwytywania błędów innych w sprawach wiary, nawet pouczania ich i korygowania. Brzmi to dość radykalnie, jednak dodatkowo zalecenia te wzmacnia przypomnienie – sprawdzianem dobrego nauczyciela wiary jest jego cierpliwość, a owocem prawdziwej nauki wiary będzie wzmocnienie na duchu. Powołanie nauczyciela Ewangelii nie oznacza więc życia łatwego i spokojnego, autor listu zaznacza wręcz, że wiąże się ono z niewygodą i niebezpieczeństwem, a także niechęcią wielu słuchaczy, którzy sami sobie wybierają nauczycieli, jacy im pasują.
List zakłada dobre intencje, zdecydowanie jak i wytrwałość Tymoteusza, do której jeszcze zachęca. To niekrótki List, poświęcony wzmacnianiu wiary wierzącego, wspieraniu powołania powołanego, przypominający obowiązki nauczycielowi zaangażowanemu w pracę. Może czasem za mało wspieramy i pouczamy siebie samych?
Komentarz do psalmu
Psalmy zazwyczaj poruszają sprawy istotne, ale ten będzie chyba aktualny w każdym stuleciu i w każdym pokoleniu. Wielu ludzi mogłoby powiedzieć o sobie, że w jakimś okresie swego dzieciństwa lub młodości, w każdym razie będąc jeszcze w pełni sił, przeżywali głęboko swą wiarę, przeżywali mocne uczucia religijne, starali się żyć pobożnie i z całym przekonaniem mówili o swej miłości do Boga. Jeśli czas ten był spokojny, bez wielkich niepokojów i zagrożeń, w zdrowiu i powodzeniu, to wyznawanie wiary mogło wydawać się oczywiste i nie napotykać wielkich trudności.
Jednak inaczej być może w czasie mniejszych sukcesów i malejących sił. Wzrastające trudności wpływają też na uczucia, może się pojawić poczucie rozczarowania. Psalmista przewiduje ten czas, widzi jego możliwość i prosi o odczucie obecności Bożej także w starości, gdy możliwości człowieka się zmieniają, słabnie jego odporność i trzeba więcej wsparcia i pomocy. To modlitwa człowieka, który coraz bardziej realnie ocenia nadchodzący czas, a jednocześnie nie traci ufności, że nowa epoka życia będzie także doświadczeniem mocy Bożej w nowej formie. Ta wierna sprawiedliwość Boża niesie otuchę i nadzieję modlącemu się – także my możemy przyjąć ten psalm, gdy będzie nam rzeczywiście potrzebny, jako swoją modlitwę.
Komentarz do Ewangelii
Jezus nie miał złudzeń co do ludzi, realistycznie oceniał ich zachowanie i sposób bycia. Zauważał, że wielu pobożnych zwraca mocno uwagę na swój wygląd, poczucie swej ważności, uznanie, pochwały i zaszczyty (także publiczne), wyraz swej duchowości. Oczywiście sam Jezus modlił się długo, bywał doceniany, pozdrawiany i witany z wielkim szacunkiem i poważaniem. To też przydarza się wielu szanowanym i sławnym osobom. Jednak wielka to różnica, czy coś wydarza się przy okazji, czy też jest zamierzonym celem. Ci, którzy traktują swą wiarę jako sposób na osiągnięcie sukcesu, wyróżnienie się, wzmocnienie ważności swej osoby, właściwie traktują ją jak sposób na zyskanie uznania, na otrzymanie czegoś w zamian za swą wiarę od ludzi.
Ewangelista potwierdza, że Jezus przyglądał się ludziom wnikliwie. Zauważył kogoś, na kogo mało kto zwróciłby uwagę – skromnie ubraną wdowę, która składa na świątynię dar obiektywnie niewielki, nie budzący podziwu. Jednak Syn Boży wie, że jest to wielka ofiara – ona przyniosła wszystko, co mogła, to dar z całego serca.
W geście tym widać jej zaufanie w Opatrzność Bożą, ale również w uważność samego Boga, który doceni ten dar, pozornie mały. To drobne wydarzenie to także dla nas pociecha – Jezus widzi wszystkie nasze starania, nawet niedostrzegalne dla innych.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Monikę Waluś
Książka na dziś
Wciągająca, prawdziwa historia Jima Maxima jest dowodem na to, że cuda wciąż się zdarzają – i że zwycięstwo osiąga się dzięki mocy Boga – bez względu na to, jak wiele przeciwności losu stoi na twojej drodze. A Jim miał przed sobą ogromne trudności – uzależniony od alkoholu, nałogowy narkoman zmagający się z poczuciem własnej bezwartościowości, uciskany przez demony, balansujący na krawędzi śmierci po ciężkim wypadku…
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.