Niedziela
Czytania
(Dz 2, 14a. 36-41)
W dzień Pięćdziesiątnicy stanął Piotr z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: "Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem". Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca i zapytali Piotra i pozostałych Apostołów: "Cóż mamy czynić, bracia?" Powiedział do nich Piotr: "Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz". W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: "Ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia". Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.
(Ps 23 (22), 1-2ab. 2c-3. 4. 5. 6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego
Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
(1 P 2, 20b-25)
Najdrożsi: To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądził sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.
Aklamacja
Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają.
(J 10, 1-10)
Jezus powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych". Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich, owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości".
Rozważania do czytań
Oremus
Wiele głosów słyszymy wokół. Głos Jezusa. Głos mediów. Głos lęku. Głos własnego interesu. W czyj głos najczęściej się wsłuchujemy? Czyj głos brzmi dla nas swojsko i miło, a czyj obco i zniechęcająco? Żeby znać głos Jezusa, trzeba Go słuchać. Możemy Go nie rozumieć, możemy się z Nim nie zgadzać, możemy się z Nim kłócić, ale nie przestawajmy Go słuchać. Bo jak Go rozpoznamy, gdy będzie nas wołał? On mówi do nas przez Pismo Święte, liturgię, nauczanie Kościoła, modlitwę. Nie marnujmy okazji!
Przemysław Ciesielski OP, "Oremus" kwiecień 2008, s. 86
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Święto Tygodni (Szawuot, gr. pentecoste), obchodzone było pięćdziesiąt dni po Świętach Paschy (Pesach). W czasach biblijnych rolnicy wędrowali do Jerozolimy, aby złożyć ofiary z pierwszych danego roku żniw. Potem podkreślano bardziej związek tego święta z przekazaniem Mojżeszowi na Synaju tablic z Dziesięciorgiem Przykazań i zawarciem Przymierza między Bogiem a Żydami. Opisany w Dziejach Apostolskich (Dz 2,2) huk wichru oraz ogień przypominają dym i odgłosy słyszane pod Górą Synaj. Tym razem jednak Lud Boży zgromadzony z okazji święta w Jerozolimie nie trzymał się z dala od Boga, lecz chwała Boża przyszła do każdego z osobna w postaci języków ognia. Każdy, kto spotyka się z Bogiem, promienieje Jego chwałą – staje się jakby Mojżeszem. Tak właśnie promieniował Bożą mocą św. Piotr. Narastająca wrzawa przyciągała zaciekawionych ludzi, którzy słyszeli apostołów przemawiających ich własnymi językami (można również w tej scenie zobaczyć przeciwieństwo wieży Babel). Piotr, który wcześniej obawiając się o swoje życie trzy razy zaparł się Jezusa i do tego dnia trwał w lęku, teraz głosi Jego Zmartwychwstanie. W swoim pierwszym kazaniu wprost wypomina swoim rodakom, że ukrzyżowali Syna Bożego. Słuchający nie wiedzieli, że Jezus żyje. Kiedy to usłyszeli, tą wieścią „przebili sobie serca”. Te słowa wstrząsnęły nimi do głębi.
Co znaczą dla mnie dzisiaj słowa z Dziejów Apostolskich? Moje życie należy również do historii zbawienia. To ja mam wziąć tę treść słów św. Piotra i „przebić” nią swoje serce. Jestem odpowiedzialna/odpowiedzialny za to, co dane jest mi usłyszeć. Co z tym zrobię? Jeśli przyjmę otwartym sercem prawdę o tym, że Jezus żyje, wówczas przyjmę od Niego Ducha Świętego, zostanę przemieniona/przemieniony jak Mojżesz, jak apostołowie. Potrzebuję zmiany myślenia, wewnętrznej przemiany, by otrzymać ten największy Dar. Dzisiaj na nowo obietnicę tego Daru otrzymuję ja i dzieci moje.
Komentarz do psalmu
W Izraelu wyrazem zamożności było posiadanie stad owiec i kóz. Również dzisiaj widok pasących się stad owiec pod opieką pasterzy jest bardzo charakterystyczny dla krajobrazu Ziemi Świętej. Widok odpoczywających zwierząt zawsze kojarzył się z poczuciem bezpieczeństwa i pięknem. Dlatego wiele razy Izrael jest porównywany do owczarni. W Starym Testamencie tylko cztery razy Bóg nazywany jest wprost Pasterzem, tak jakby ten tytuł był szczególnie zarezerwowany dla zapowiadanego przez proroków Mesjasza, który przyjdzie i poprowadzi Bożą owczarnię. Często w Biblii można znaleźć wołanie o ocalenie całego Ludu Bożego, natomiast słowa Psalmu 23 napisał ktoś, kto miał głęboką świadomość wyjątkowej, osobistej więzi łączącej go z Bogiem. Kiedy modlimy się jego słowami, staje nam przed oczyma obraz Chrystusa – dobrego Pasterza. Jeśli, jak owce, pójdziemy za Nim, karmiąc się w tej drodze przy stole eucharystycznym, to niczego nam nie będzie brakowało. On jest dla nas Pokarmem. W Nim jest odpoczynek, prawda i życie.
Komentarz do drugiego czytania
Jesteśmy powołani do tego, byśmy dobrze czynili. Dobrze, to znaczy zgodnie z wolą Jezusa. Z powodu naszej skażonej grzechem natury, czy tego chcemy czy też nie, jesteśmy poddani cierpieniom, chorobom i śmierci. Chrystus świadomie przyjął cierpienie. To był Jego czyn dla nas. Chrześcijanin, podobnie jak Jezus, powinien to wszystko, co jest trudne, przemieniać w świadomy czyn. Jest ogromna różnica między biernym cierpieniem, a przyjęciem cierpienia. Każda przyjęta trudność, ból, prześladowanie, zwyciężanie zła dobrem może stać się „dopełnieniem braków cierpień Chrystusowych za Jego Ciało, którym jest Kościół” (por. Kol 1,24). Dzieło zbawcze Chrystusa jest doskonałe i kompletne, a „dopełnienie braków” to dawanie wyraźnego świadectwa światu w tym czasie, w którym żyjemy. Cierpienia są nieodłączną częścią zbawczego dzieła Chrystusa, tak więc i my, którzy jednoczymy się z Nim, powinniśmy być gotowi je przyjąć. Takiej próby jednak nie jesteśmy w stanie podjąć w oparciu o nasz własny heroizm. Jesteśmy wezwani do całkowitego zawierzenia Chrystusowi i do stałej gotowości, gdy zajdzie taka konieczność, podjęcia przeciwności, bólu i nawet męki, ale jedynie Jego mocą.
Komentarz do Ewangelii
Opisany przez Jezusa obraz jest wzięty z życia pasterskiego w Palestynie. W owczarni mieściły się różne stada należące do różnych pasterzy. Każdy pasterz przychodził do owczarni po swoje stado. Podchodził do wąskiej bramki owczarni i wywoływał swoje stado. Owce, znające głos swojego pasterza, podchodziły do bramki i szły za nim. Zawarta w czytanej dzisiaj Ewangelii parabola podkreśla, że Jezus – Mesjasz jest prawowitym pasterzem, jedynym mającym prawo do owiec (ludzi).
W Starym Testamencie czytamy o wielu prorokach, którzy przychodzili w imieniu Boga i mieli dane od Niego prawo, by prowadzić swój lud. W Nowym Testamencie przychodzi oczekiwany prawdziwy Pasterz – Jezus Chrystus. Jedyny Kapłan. Wszyscy kapłani w Kościele są tylko sakramentalnym uobecnieniem Jedynego Kapłana – pasterze Kościoła są uobecnieniem Jedynego Pasterza. Jezus jest Tym jedynym, który ma prawo do narodu wybranego i do ludzkości.
Podobnie jak instynkt owiec potrafi rozpoznać głos swojego pasterza, tak też w człowieku jest „instynkt” Boży, zdolność dana przez Ducha Świętego, dzięki której rozpoznajemy, co jest w nauce, zasadach życiowych i wyborach Chrystusowe, a co nie. Na tym świecie jest wiele głosów, które czynią zgiełk, jednak wyostrzona miłością, wiernością, modlitwą percepcja duszy dostrzega coś, co różni się od wszystkiego wokół – rozpoznaje głos Pasterza. Od ciągłego nasłuchiwania Jego głosu powstaje spokojna pewność, zdolność rozpoznawania bez trudności, co pochodzi od Niego. Pasterz zaś ma głęboko osobisty stosunek do owiec – woła je po imieniu! Sam człowiek nie zna swojego imienia (siebie), dopóki Chrystus go nie wezwie. To wezwanie płynie do najtajniejszych głębin duszy. Zawołany w ten sposób człowiek staje się naprawdę sobą i zna siebie. Zadaniem owieczki jest usłyszeć i rozpoznać ten głos, który wzywa po imieniu, przyjąć ten intymny stosunek z Nim, pozwolić wyprowadzić się na wolność, a potem wpatrując się w Pasterza wiernie iść za Nim.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Elżbietę Marek
Książka na dziś
Ogród, zasłona i krzyż. Książeczka z zabawami i kolorowanka
"Bardzo dawno temu tu, na tym świecie, był sobie ogród. W ogrodzie tym wszystko było wspaniałe. Świat wypełniały śmiechy, zabawy i radość. Nie działo się tam nigdy nic złego. Nie było nigdy nikogo smutnego. Ale pewnego dnia…"
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
27 kwietnia 2026
Poniedziałek
Poniedziałek czwartego tygodnia okresu Wielkanocnego
Czytania
(Dz 11, 1-18)
Apostołowie i bracia, przebywający w Judei, dowiedzieli się, że również poganie przyjęli słowo Boże. Kiedy Piotr przybył do Jeruzalem, ci, którzy byli pochodzenia żydowskiego, robili mu wymówki. "Wszedłeś do ludzi nieobrzezanych – mówili – i jadłeś z nimi". Piotr więc zaczął wyjaśniać im po kolei: "Modliłem się – mówił – w mieście Jafie i w zachwyceniu ujrzałem jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego z nieba. I dotarł aż do mnie. Przyglądając mu się uważnie, zobaczyłem czworonożne zwierzęta domowe i dzikie, płazy i ptaki podniebne. Usłyszałem też głos, który mówił do mnie: „Zabijaj, Piotrze, i jedz!” Odpowiedziałem: „O nie, Panie, bo nigdy nie wziąłem do ust niczego skażonego lub nieczystego”. Ale głos z nieba odezwał się po raz drugi: „Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił”. Powtórzyło się to trzy razy i wszystko zostało wzięte znowu do nieba. Zaraz potem trzech ludzi, wysłanych do mnie z Cezarei, stanęło przed domem, w którym mieszkaliśmy. Duch powiedział mi, abym bez wahania poszedł z nimi. Razem ze mną poszło też tych sześciu braci. Przybyliśmy do domu owego człowieka. On nam opowiedział, jak zobaczył anioła, który zjawił się w jego domu i rzekł: „Poślij do Jafy i sprowadź Szymona, zwanego Piotrem. On cię pouczy, jak zbawisz siebie i cały swój dom”. Kiedy zacząłem mówić, Duch Święty zstąpił na nich, jak na nas na początku. Przypomniałem sobie wtedy słowa, które wypowiedział Pan: „Jan chrzcił wodą, wy zaś ochrzczeni będziecie Duchem Świętym”. Jeżeli więc Bóg udzielił im tego samego daru co nam, którzy uwierzyliśmy w Pana Jezusa Chrystusa, to jakżeż ja mogłem sprzeciwiać się Bogu?" Gdy to usłyszeli, zamilkli. Wielbili Boga i mówili: "A więc i poganom udzielił Bóg łaski nawrócenia, aby żyli".
(Ps 42,2-3; Ps 43,3-4)
REFREN: Boga żywego pragnie dusza moja
Jak łania pragnie wody ze strumieni,
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Ześlij światłość i wierność swoją,
niech one mnie wiodą.
Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą
i do Twoich przybytków.
I przystąpię do ołtarza Bożego,
do Boga, który jest weselem i radością moją.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
Boże mój, Boże.
Aklamacja (J 10,14)
Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają
(J 10, 11-18)
Jezus powiedział: "Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca".
Rozważania do czytań
o. Mieczysław Łusiak SJ
Jezus ma „konkurencję”
Kogoś trzeba uczynić swoim pasterzem, to znaczy na kimś trzeba się w życiu oprzeć. Każdy na kimś jest oparty. Niektórzy na sobie, inni na mamie czy tacie, inni na kolegach i koleżankach, jeszcze inni na „ludziach z telewizji”, itd. Warto jednak dobrze zastanowić się na kim się opieram w życiu. Czy jest to ktoś mądry? Co już pokazał swoim życiem ten, na kim się opieram?
Jezus stanął wśród wielu potencjalnych pasterzy. Postanowił zmierzyć się z tą wielką konkurencją pasterzy, jaka istnieje w świecie. Bardzo często, niestety, przegrywa – wielu Go nie wybiera. Czy jednak nie jest tak, że ci, u których Jezus przegrał, sami też przegrywają? W każdym razie, ci którzy wybiorą Jezusa, na pewno wygrają. Warto wybrać Jezusa. On gwarantuje „życie w obfitości”, a to oznacza coś więcej niż życie „łatwe i przyjemne”.
o. Mieczysław Łusiak SJ
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
W czytanym dzisiaj fragmencie Dziejów Apostolskich św. Piotr tłumaczy przyjęcie Chrztu św. przez Korneliusza. Religijni Żydzi zdumiewali się, że nie – Żydzi mogą stać się częścią Ludu Bożego, nie stając się najpierw Żydami. Św. Łukasz powtórzył w rozdziale 11 relację św. Piotra z rozdziału 10, ponieważ sprawa była ogromnej wagi. Nakaz Chrystusa udzielania Chrztu św. wszystkim narodom był bezdyskusyjny. Nie był on jednak łatwy do przyjęcia przez chrześcijan żydowskiego pochodzenia, którzy mieli tendencję traktować swoich braci, rekrutujących się z pogan, jako coś niższego i unikali z nimi kontaktów. O znaczeniu, jakie św. Łukasz przywiązywał do opisanego wydarzenia, świadczy ilość miejsca, jakie mu poświęcił w pisanych przez siebie Dziejach Apostolskich.
W starożytności autorzy dysponowali bardzo ograniczoną pod względem ilości miejsca możliwością wypowiedzi na piśmie. Konieczna była wręcz brutalna selekcja tekstu, ponieważ wydarzeń, które można by było opisać, było mnóstwo. Materiałem używanym do pisania były zwoje papirusu. Najdłuższe zwoje miały około 93 metrów długości – na takim papirusie mogły zmieścić się Dzieje Apostolskie. Św. Łukasz musiał przeprowadzić staranną selekcję tekstu i wybrać do zapisu rzeczy najważniejsze. Pisząc o wydarzeniach związanych z Korneliuszem musiał uznać je za tak ważne, że dwukrotnie opisał je w całości. Postąpił słusznie. My dzisiaj nie zdajemy sobie sprawy, jak niewiele brakowało, aby duszpasterstwo stało się jeszcze jedną odmianą judaizmu. Do czasu opisanych wydarzeń w zasadzie wszyscy chrześcijanie pochodzili z Żydów. Św. Piotr był bardzo religijnym, przestrzegającym Prawa Żydem, dlatego był wiarygodnym świadkiem wydarzenia w Cezarei w domu Korneliusza. Oprócz św. Piotra było tam jeszcze sześciu świadków, którzy poświadczali prawdziwość jego relacji (w Biblii jest mowa o dwóch lub trzech świadkach koniecznych do potwierdzenia prawdy). Opisane wydarzenie uczy nas szacunku do każdego człowieka. „Bóg nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie” (Dz 10,34-35). Dla Niego wszyscy jesteśmy Jego dziećmi o równej godności i wielkich perspektywach osiągnięcia świętości.
Komentarz do psalmu
Człowiek jest na ziemi taką małą zabłąkaną wśród wielu różnych głosów i fałszywych wezwań owieczką. W głębi serca poszukuje bezpieczeństwa, prawdy i miłości. Psalm 42 pięknie wyraża tę myśl, że człowiek nie znajduje spokoju i ukojenia, dopóki nie spocznie w Bogu nie tylko po śmierci, ale właśnie „dzisiaj” na drodze kontemplacyjnego z Nim zjednoczenia. Nasza słabość i maleńkość przyzywa potężne Boże moce: „Głębia przyzywa głębię hukiem Twych potoków”(Ps 42,8).
Komentarz do Ewangelii
Jezus mówi o sobie otwarcie, że jest dobrym Pasterzem. To emfatyczne stwierdzenie wskazuje na Jezusa jako na jedynego, prawdziwie dobrego Pasterza. Ten Pasterz jest wyjątkowy, ponieważ On oddaje życie za swoje owce. A owce są Jego własne! Jest jedynym, który stawi czoła wilkowi i uratuje je. Pasterz jest związany z owcami szczególną miłością, która sprawia, że osoba staje się własnością osoby. Te owce to zarówno Izrael jak i inne ludy i narody, które poczują się pociągnięte ku jedności z Nim. Człowiek jest na świecie jakby owcą szukającą prawdy, szczęścia, pokoju i często nie może tego znaleźć. Głęboką i niekiedy ukrytą jego potrzebą jest pragnienie posiadania przewodnika, pasterza, nauczyciela, opiekuna. I choć jest wiele fałszywych głosów wzywających by iść za nimi, żaden nie przekonuje. To są głosy tych, którzy nie wchodzą przez „bramę”, bo nie przychodzą w imię Jezusa i nie są przez Niego posłani. Kto nie przychodzi w Jego imieniu, jest złodziejem i zbójcą. Taki odciąga człowieka od Jezusa, przywłaszcza go sobie i odbiera mu życie. Tylko Jezus daje życie w obfitości. Kto ma Jezusa i wszystko czyni w Nim i przez Niego, temu niczego nie zabraknie. Duszpasterze, którzy czynią wszystko w Jezusie i przez Jezusa, zawsze znajdą właściwą paszę dla swych owiec. Pasterz musi stoczyć walkę z wilkiem o swoje owce, bo wie, że nikt inny ich nie obroni. Więź między Nim a owcami musi być oparta na takim wzajemnym poznaniu, jakie jest między Ojcem i Synem (por. J, 14 -15). Jedna owczarnia i jeden pasterz to obraz Kościoła, do którego powołani są wszyscy ludzie. Tu z otwartym sercem czeka na nich Pasterz. Z paraboli o pasterzu Jezus przechodzi do rzeczywistości i mówi o sobie jako władcy życia. Dla nas śmierć jest koniecznością. Dla Jezusa to wolny czyn ofiarny. Zmartwychwstanie również. Chrześcijanin zjednoczony z Jezusem może Go i w tym naśladować.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Elżbietę Marek
Książka na dziś
Mój mały modlitewnik. Maryjo, mamo w niebie
Ten modlitewnik to cicha i serdeczna rozmowa z Maryją, która - jak najlepsza mama - zna dziecięce radości, lęki, pytania i łzy. To zaproszenie dla dzieci do wejścia w świat rozmyślań, opowieści i doświadczeń, które przeżywała Matka Boża. Każda modlitwa prowadzi dziecko przez różne stany serca: od ciszy i zamyślenia, przez, współczucie i potrzebę pomocy, aż po radość i uważność
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
28 kwietnia 2026
Wtorek
Wtorek czwartego tygodnia okresu Wielkanocnego
Czytania
(Dz 11, 19-26)
Ci, których rozproszyło prześladowanie, jakie wybuchło z powodu Szczepana, dotarli aż do Fenicji, na Cypr i do Antiochii, głosząc słowo samym tylko Żydom. Niektórzy z nich pochodzili z Cypru i Cyreny. Oni to po przybyciu do Antiochii przemawiali też do Greków i opowiadali Dobrą Nowinę o Panu Jezusie. A ręka Pańska była z mini, bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana. Wieść o tym doszła do uszu Kościoła w Jerozolimie. Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką liczbę dla Pana. Barnaba udał się też do Tarsu, aby odszukać Pawła. A gdy znalazł, przyprowadził go do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.
(Ps 87 (86), 1a i 2 i 3a. 4-5. 6-7)
REFREN: Wszystkie narody, wysławiajcie Pana
Na świętych górach Jego miasto:
umiłował Pan bramy Syjonu
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie,
Miasto Boże.
Wymienię Egipt i Babilon wśród tych, co mnie znają
oto Filistea, Tyr i Etiopia.
nawet taki kraj tam się narodził.
O Syjonie powiedzą: "Każdy człowiek urodził się na nim,
a Najwyższy sam go umacnia".
Pan zapisuje w księdze ludów:
"Oni się tam narodzili".
I tańcząc śpiewać będą:
"Wszystkie moje źródła są w tobie".
Aklamacja (J 10, 27)
Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.
(J 10, 22-30)
Obchodzono w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: "Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie". Rzekł do nich Jezus: "Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mojego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy".
Rozważania do czytań
o. Mieczysław Łusiak SJ
Bóg naprawdę o nas dba
Aby być „z owiec Jezusa” trzeba zgodzić się na przynależność do Niego, a to zakłada poddanie się Jemu. Nie oznacza to, że mamy wyłączyć własną wolę. Chodzi o uznanie wyższości Boga nad nami, także w pewnych konkretnych decyzjach.
To właśnie stanowi częsty powód braku wiary Jezusowi: że nie chcemy być od nikogo zależni. Ale to jest niemożliwe – zawsze jesteśmy od kogoś zależni. Chodzi więc o to, aby być zależnym od kogoś, kto naprawdę o nas dba, jak dobry pasterz, a nie od kogoś, kto nie przejmuje się specjalnie naszym losem.
o. Mieczysław Łusiak SJ
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Kościół w Antiochii, całkowicie greckim, ludnym i bogatym mieście, był pierwszym kościołem lokalnym złożonym głównie z pogan. Nazwa wspólnoty pochodzi od nazwy miasta, ponieważ nie było podziału między chrześcijanami mieszkającymi w jego obrębie. Korneliusz był pierwszym poganinem ochrzczonym wraz ze swoim domem w Cezarei. W Antiochii mieszkali głównie Grecy. Do Greków mówiono najpierw o Panu Jezusie i Jego Zmartwychwstaniu, a nie o spełnieniu obietnic mesjańskich, ponieważ oni nie znali ksiąg prorockich. Można zauważyć związek między nawróceniem poganina Korneliusza, które było wydarzeniem o wielkim znaczeniu, a założeniem kościoła w Antiochii. W Antiochii mamy do czynienia już nie tylko z pojedynczym nawróceniem, ale i założeniem wspólnoty głównie rekrutującej się z pogan. Można zauważyć takie trzy ważne etapy głoszenia Ewangelii. Najpierw Filip głosił ją Samarytanom, czyli pół – Żydom (ludność żydowska zmieszana z babilońską), następnie Kościół przyjął Korneliusza, który go sam szukał. Wreszcie Kościół wyszedł z Ewangelią do pogan. Cypryjczycy i Cyrenejczycy głosili Dobrą Nowinę Grekom. Barnaba, który był człowiekiem pojednawczym, wnoszącym pokój (wcześniej stanął po stronie Pawła), został wysłany do Antiochii. Zdumiewające, że właśnie tam powstała wielka wspólnota poza Jerozolimą! Barnaba wyruszył do Tarsu, by odszukać Pawła, a potem przez cały rok razem nauczali „wielką rzeszę” ludzi. Żydzi – Judejczycy, mówili o chrześcijanach pogardliwie, nazywając ich Galilejczykami, Nazarejczykami czy ubogimi. Traktowali ich jako kolejną żydowską sektę, biedotę z północy mówiącą ze śmiesznym akcentem. Nazwa chrześcijanie również była ironiczna. Powstała w Antiochii, choć sami chrześcijanie nazywali tam siebie „uczniami”, „braćmi” czy też „świętymi”. Z czasem żydowscy i nie żydowscy wierzący nauczyli się z dumą nosić tę nazwę i tak jest do dziś.
Komentarz do psalmu
Celem modlitwy jest budzić ufność i nadzieję w Bogu. Chociaż historyczne doświadczenie Jeruzalem jest sprzeczne z tonem śpiewanej dzisiaj pieśni, to jednak słowa jej mają perspektywę uniwersalną. Opisana w Psalmie 87 wędrówka ludów zaczyna się od Syjonu. Tu znajduje się początek wszystkich narodów jedynie dlatego, że jest miastem wybranym przez Boga. Prymat tego miejsca wynika jedynie z miłości, jaką Bóg je obdarzył. Z Bożej miłości wynika jego uniwersalizm, który rodzi prawdziwe braterstwo między ludźmi pochodzącymi z różnych narodów (Egipt, Babilon, Tyr, Etiopia, Palestyna…). W spisie ludności Jeruzalem są umieszczone wszystkie narody ziemi. Trzykrotnie powtórzona prawna formuła: „Tam się narodził” potwierdzała, że dana osoba pochodziła z określonego miasta i cieszyła się wszystkimi jego prawami cywilnymi.
Psalm 87 antycypuje chrześcijańską tradycję: św. Paweł pisze o „górnym Jeruzalem”, które „cieszy się wolnością (…) i jest naszą matką” oraz więcej ma dzieci niż ziemskie Jeruzalem (por. Ga 4,26-27), Apokalipsa zaś opiewa „Jeruzalem zstępujące z nieba od Boga” (Ap 21,2.10). To „Kościół powszechny jest miejscem, w którym zgromadzeni są wszyscy sprawiedliwi i osiąga swe chwalebne dopełnienie w końcu wieków” (KK, 2).
Jeruzalem to „miasto matka”, w którym był obecny sam Pan (por. So 3,14-18). Chrześcijaństwo sławi też Maryję jako żywy Syjon, ponieważ nosiła w swoim łonie i zrodziła wcielone Słowo, które odrodziło i zgromadziło dzieci Boże i zarazem wciąż odradza i gromadzi kolejne Boże dzieci.
Komentarz do Ewangelii
Tak to wygląda, jakby Żydzi – przywódcy izraelscy oczekiwali oświadczenia Jezusa, że nie jest Mesjaszem. Tylko to przyniosłoby im spokój. Wypowiedź Jezusa przedłużała męczący dla nich stan zawieszenia. Oni nie szukali prawdy, mieli swój „ułożony” świat. Żadne słowa nie pomogą, jeśli nie ma dyspozycji do wiary – wola jest nastawiona negatywnie, a przez to i umysł zaciemniony. By usłyszeć Pasterza, trzeba być Jego owcą – mieć zdolność usłyszenia głosu Syna Bożego. Słowa Jezusa są zrozumiałe dla Jego „owiec”, ale cuda powinny być czytelne dla wszystkich. Faryzeusze trwali jednak uparcie w postawie niewiary, która nie rozumie nawet zewnętrznych znaków. Jezus przeciwstawił im wewnętrzną więź zrozumienia, jaka istnieje pomiędzy Nim – dobrym Pasterzem, a Jego własnymi owcami. Oddanie się Jemu jest równoznaczne z całkowitą przynależnością do Ojca, ponieważ powiedział, że „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”(J 10,30). Tymi słowami Jezus powiedział Kim jest. Jezus nie żądał od przywódców izraelskich i kapłanów rzeczy niemożliwej, chociaż dla monoteizmu żydowskiego przyjęcie Jezusa było po ludzku niemożliwe. Wskazywał im jednak drogę do wiary: trzeba się bez szemrania zastanowić nad cudami, które czynił Ojciec dla potwierdzenia posłannictwa Syna. Taka dyspozycja duszy, połączona z pragnieniem poddania się Bogu, otwiera umysł człowieka na pouczenia Boże, a wolę na pociągnięcie przez Boga, z czego rodzi się wiara. Jezus również od nas nie żąda rzeczy niemożliwej. Łaska Ojca gotowa jest współdziałać z dobrą wolą człowieka i zrodzić w sercu cud wiary, który jest początkiem życia wiecznego.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Elżbietę Marek
Książka na dziś
Wierz i czytaj. Rozmowy o literaturze i wierze
Jedyna książka, w której Święci Piotr i Paweł spotykają się z Victorem Frankensteinem, a Adam i Ewa z Wilhelmem z Baskerville. Literacka podróż od stalinowskiej Moskwy po amerykańskie Południe czasów Wielkiego Kryzysu, od płonącego Rzymu i prześladowań chrześcijan po ogarnięty dżumą Oran. Klasyka literatury na nowo odczytana w rozmowach profesora Ryszarda Koziołka i dominikanina Romana Bieleckiego, którzy w znanych historiach szukają nieoczywistych inspiracji teologicznych i pokazują, że literatura może być narzędziem do obsługi duszy.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Środa
Czytania
(1 J 1, 5-2, 2)
Najmilsi: Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg
jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim
współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z
prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy
mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z
wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i
nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy
odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie
zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki. Dzieci moje, piszę wam
to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika
wobec Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za
nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.
(Ps 103, 1-2. 3-4. 8-9. 13-14. 17-18)
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana
Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.
On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.
Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.
Wie On, z czegośmy powstali,
pamięta, że jesteśmy prochem.
Łaska zaś Boga jest wieczna dla Jego wyznawców,
a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza
i pamiętają, by spełniać Jego przykazania.
Aklamacja (Mt 11, 25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom
(Mt 11, 25-30)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i
ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je
prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi
Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i
ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was
pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i
pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest
słodkie, a moje brzemię lekkie".
Rozważania do czytań
o. Mieczysław Łusiak SJ
Bóg jest coraz bardziej obecny na ziemi
Jezus „został uniesiony do nieba”. Nie oznacza to jednak, że odszedł od swoich uczniów. Nadal bowiem „współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły”. Patrząc na to, co dzieje się po Wniebowstąpieniu Jezusa należy wręcz powiedzieć, że On poszedł do Nieba, aby jeszcze bardziej z nami być. Tak: ziemskie życie Boga w postaci zwykłego człowieka nie było szczytem obecności Boga na ziemi. To dopiero teraz jest ten szczyt! Można wręcz odnieść wrażenie, że Bóg w historii świata nieustannie nasila swoją obecność i swoje działanie. To jest nauka płynąca z tajemnicy Wniebowstąpienia.
o. Mieczysław Łusiak SJ
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
W święto św. Katarzyny ze Sieny czytamy w Liturgii Słowa fragment Pierwszego Listu św. Jana Apostoła, będącego naocznym świadkiem życia Jezusa. Apostoł, będąc przepełniony bliskością Boga, pragnie dzielić się tym doświadczeniem z innymi. Dzisiaj dzieli się nim z nami. Zapewnia nas, że Bóg jest światłością i zaprasza każdego z nas do chodzenia w tej światłości. Jednak chodzenie w światłości nie oznacza bezgrzeszności. Gdyby tak było, nie potrzebowalibyśmy oczyszczenia z grzechu. Chodzenie w światłości oznacza życie w prawdzie o sobie, w tym uznania swojego grzechu. Dopiero wtedy, gdy jesteśmy świadomi swojego grzechu, możemy poddać się oczyszczeniu przez krew Jezusa. Zaprzeczanie swojej grzeszności skazuje na życie w ciemności, czyli brak udziału w życiu Chrystusa.
Apostoł prosi, abyśmy nie grzeszyli, jednak, gdy zgrzeszymy, nie jesteśmy skazani na rozpacz, bo Jezus już ofiarował Siebie za nas i nie tylko za nas, ale również za grzechy tych, którzy są wokół nas. Niech więc ich grzech nas nie gorszy, ale niech będzie zachętą do modlitwy i działania, aby pomóc im zbliżyć się do światłości.
Święta Katarzyna Sieneńska chodziła w światłości i robiła wiele, aby innych do tej światłości wprowadzić. Słowa listów, które miała odwagę wysyłać do tych, którzy wówczas kierowali Kościołem, były pełne troski o jedność Chrystusowego Kościoła. Jej rozeznanie sytuacji nie wynikało z wiedzy, lecz z codziennego życia w bliskości z Bogiem.
Komentarz do psalmu
Psalmista zachęca siebie samego do wielbienia Boga. W tym celu uświadamia sobie wszelkie dobro, którego od Boga doświadcza, a jednocześnie swoją kruchość i niewierność. Uznanie przed Bogiem swojej ułomności skutkuje ujawnieniem się Jego dobroci. Przedstawienie swoich chorób pozwala doświadczyć, że On „leczy wszystkie choroby”. „Wie On, z czegośmy powstali, pamięta, że jesteśmy prochem” i właśnie dlatego „obdarza cię łaską i zmiłowaniem”. Bóg nie jest taki jak my, On jest „nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy”. Wysławiając Boga, uznając swoją słabość, otwieramy się na Jego dobrodziejstwa, których On nikomu nie skąpi. „Łaska Pana jest wieczna dla Jego wyznawców.”
Komentarz do Ewangelii
W dzisiejszym fragmencie Ewangelii spotykamy Pana Jezusa publicznie modlącego się do Ojca: „Wysławiam Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom…” Uczestniczymy w tak intymnym akcie, jakim jest modlitwa Pana Jezusa. Niech te słowa staną się naszą modlitwą zarówno wtedy, gdy czujemy się prostaczkami i widzimy świat takim, jakim on jest, jak i wtedy, gdy wydaje się nam, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy i wszystko wiemy najlepiej. Może zwłaszcza w tym drugim przypadku. Taka modlitwa pozwoli nam otworzyć się na łaskę pokory. Nie czujmy się jednak wtedy odtrąceni, bo już w następnych słowach Pan Jezus zaprasza nas do siebie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” Gdy odpowiemy na to zaproszenie, On pomoże nam zobaczyć, czy przypadkiem nie trudzimy się niepotrzebnie, wydatkując wysiłek na sprawy niewarte naszego wysiłku, zaśmiecające nasz umysł i serce, a wtedy na sprawy Boże nie mamy już siły ani chęci. Znalezienie właściwych proporcji pomiędzy różnymi zaangażowaniami sprawi, że będziemy żyć w harmonii z Bogiem, ze sobą i z ludźmi. Doświadczymy prawdziwości słów Pana Jezusa: „…słodkie jest moje jarzmo, a brzemię lekkie.”
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej
Książka na dziś
Biblia i chrzest. Źródło zbawienia
Woda w Piśmie Świętym symbolizuje życie, śmierć, czystość, a w jednej z najsłynniejszych biblijnych opowieści – drogę do wolności. Isaac A. Morales OP opisuje – nierozerwalnie związany z wodą – chrzest. Pokazuje, że to nie tylko obrzęd, lecz także zanurzenie w tajemnicy nowego życia, uczestnictwo w królewskim kapłaństwie Chrystusa. Autor sięga do Starego i Nowego Testamentu, ojców Kościoła i bogactwa liturgii, dzięki czemu czytelnik ma szansę głębiej zrozumieć łaski płynące z sakramentu chrztu – źródła chrześcijańskiego życia.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
30 kwietnia 2026
Czwartek
Czwartek czwartego tygodnia okresu Wielkanocnego
Czytania
(Dz 13, 13-25)
Odpłynąwszy z Pafos, Paweł i jego towarzysze przybyli do Perge w Pamfilii, a Jan wrócił do Jerozolimy, odłączywszy się od nich. Oni zaś przeszli przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli. Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich i powiedzieli: "Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu". Wstał więc Paweł i skinąwszy ręką, przemówił: "Słuchajcie, Izraelici i wy, którzy boicie się Boga! Bóg tego ludu izraelskiego wybrał ojców naszych i wywyższył lud na obczyźnie w ziemi egipskiej i wyprowadził go z niej mocnym ramieniem. Mniej więcej przez czterdzieści lat znosił cierpliwie ich obyczaje na pustyni. I wytępiwszy siedem szczepów w ziemi Kanaan oddał im ziemię ich w dziedzictwo, mniej więcej po czterystu pięćdziesięciu latach. I potem dał im sędziów aż do proroka Samuela. Później poprosili o króla, i dał im Bóg na lat czterdzieści Saula, syna Kisza z pokolenia Beniamina. Gdy zaś jego odrzucił, powołał Dawida na ich króla, o którym też dał świadectwo w słowach: „Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowieka po mojej myśli, który we wszystkim wypełni moją wolę”. Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa. Przed Jego przyjściem Jan głosił chrzest nawrócenia całemu ludowi izraelskiemu. A pod koniec swojej działalności Jan mówił: „Ja nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach”.
(Ps 89 (88), 2-3. 21-22. 25 i 27)
REFREN: Na wieki będę sławił łaski Pana
Na wieki będę śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami będę głosił Twą wierność
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś: "Na wieki ugruntowana jest łaska",
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.
"Znalazłem Dawida, mojego sługę,
namaściłem go moim świętym olejem,
by ręka moja zawsze przy nim była
i umacniało go moje ramię.
Z nim moja wierność i łaska,
a w moim imieniu jego moc wywyższona.
On będzie wołał do Mnie: „Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, opoką mego zbawienia”.
Aklamacja
Trzeba by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.
(J 13,16-20)
Kiedy Jezus umył uczniom nogi, powiedział im: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować. Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę. Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że Ja jestem. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał".
Rozważania do czytań
o. Mieczysław Łusiak SJ
Musimy przejść to samo co Jezus
Kiedy Jezus mówi, że sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał, ma na myśli, że nie powinniśmy oczekiwać, że będzie nam w życiu lżej niż Jemu i że nie musimy starać się kochać tak jak On. Jezus przyszedł na świat między innymi po to, by przetrzeć nam szlak. Ale szlak ten nie jest usłany różami, a właściwie może jest, tyle że nie samymi jej płatkami, lecz także kolcami. Nie powinno więc być dla nas zaskoczeniem, że spotyka nas to samo co Jezusa. Każdy z nas musi przejść coś podobnego do tego, co przeszedł Jezus, tyle że w wydaniu specjalnie przygotowanym pod nas.
o. Mieczysław Łusiak SJ
Patroni dnia:
Św. Pius V, papież
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Czytamy dzisiaj o wydarzeniach podczas pierwszej wyprawy misyjnej św. Pawła. Można by stwierdzić, że była to pierwsza szeroko zakrojona akcja ewangelizacyjna. Brała w niej udział ekipa złożona z sześciu osób. Grupa ta była bardzo zróżnicowana: Szymon Niger (imię rzymskie), Manaem, który wychowywał się na dworze Heroda, Lucjusz z Cyreny (północna Afryka), Barnaba i jego krewny Jan – Marek i Paweł – Żyd z Tarsu w Cylicji, wykształcony rabin. Niestety Jan – Marek opuścił ekipę przed bardzo trudną i niebezpieczną wyprawą do Antiochii (może zdezerterował). Grupa ta nie powstała na skutek pomysłu i planu człowieka. Podczas publicznej modlitwy i postu sam Duch Święty polecił, aby Szaweł i Barnaba rozpoczęli dzieło, do którego On sam ich wyznaczył. Bardzo ważne jest kierowanie się wolą Bożą a nie własną. To wskazówka dla każdego chrześcijanina, aby więcej czasu poświęcać na rozeznawanie. Wszelkie dzieła: te maleńkie w oczach ludzkich i te wielkie, jedynie wtedy są naprawdę owocne, jeśli wypływają z Bożego natchnienia, a nie czynności własnej. Ciekawe, że od wydarzenia związanego z magiem Bar-Jezusem św. Łukasz nazywa Apostoła Narodów Pawłem, a nie Szawłem. Tak więc cała ekipa przez Perge powędrowała do Antiochii (3600 stóp n.p.m.) Droga była bardzo niebezpieczna – musieli przejść przez pasma gór Taurus, gdzie grasowali liczni bandyci i rozbójnicy. W Antiochii poszli do Synagogi, gdzie mieli już gotowe audytorium do głoszenia Dobrej Nowiny. Byli tam Żydzi i prozelici najbardziej przygotowani do słuchania i zrozumienia słowa Bożego – można wyciągnąć wniosek, że ewangelizację najlepiej zaczynać od miejsc, gdzie są ludzie jakoś przygotowani na przyjęcie Ewangelii. Mało efektywne jest na początku pójście do wszystkich. Nie trzeba męczyć sąsiada czy rodziny, ale warto pójść na spotkanie modlitewne, integracyjne i tam zarzucić „wędkę” (temat). Najlepiej zacząć od ludzi, którzy chcą się spotykać, by mówić o Bogu.
Kiedy przeczytano, jak to było w zwyczaju, urywek z Prawa i Proroków, starsi zwrócili się do przybyłych gości, by powiedzieli jakieś słowo „zachęty dla ludu”. Wówczas Paweł rozpoczął mowę (podobną do mowy Szczepana) skierowaną do potomków judaizmu. Przedstawił krótko całą historię Izraela – historię zbawienia, aby słuchający zrozumieli, że Jezus Chrystus jest wypełnieniem wszystkich obietnic i tęsknot Ludu Wybranego. Życie każdego z nas jest taką małą historią zbawienia i warto spojrzeć na jego wydarzenia przez pryzmat Bożego działania, aby umacniać się w wierze i nadziei w trudach życia.
Komentarz do psalmu
Psalmista przypomina obietnicę daną przez Najwyższego Dawidowi. Przymierze Boga z Jego ludem jest trwałe, niezmienne, ponieważ oparte jest na Bożej stałości, niezmiennej miłości i zbawczej mocy miłosiernego Boga. Wyśpiewana dzisiaj treść wyroczni dotyczy przymierza między Bogiem a Dawidem i jego rodem. Psalm powstał wówczas, gdy królestwo Judy było zagrożone. Jego miasta były równane z ziemią przez wroga. Trudno było śpiewającym wówczas ten psalm Izraelitom znaleźć powiązanie między obietnicą daną przez Boga, a niewolą babilońską. Bóg jednak ogarnia całą ludzkość i jej historię, patrzy szerzej i dalej. Od czasów przesiedlenia Izraelici odczytywali go w kontekście mesjanistycznym, natomiast już w czasach starożytnych Kościół odnosił jego proroctwo do Chrystusa, w którym wypełniły się wszystkie Boże obietnice dla nas.
Pan Bóg zawsze jest wierny swoim obietnicom. Nie wycofuje się, jak niekiedy robią to ludzie. Jest zaangażowany i niezmiennie kochający. Jest skałą zbawienia, która daje nam oparcie i siłę do przeciwstawienia się nieprzyjacielowi, czyli wszystkiemu, co niszczy nasze człowieczeństwo.
Komentarz do Ewangelii
Czytany dzisiaj fragment Ewangelii według św. Jana, co jest ważne, następuje po umyciu nóg uczniom, czego oni do końca nie zrozumieli. Pan przykazał apostołom, aby panował wśród nich duch służby, a nie wywyższania się. Judasz był towarzyszem prawie całej działalności publicznej Jezusa. Doświadczał wraz z innymi uczniami wielu niebezpieczeństw i kryzysów. Jezus chciał, aby uczniowie uwierzyli, że zdrada Judasza, jak i wszystko, co nastąpi potem, nie jest jakimś fatum, tylko przewidzianym przez Boga obrotem spraw. Wyjaśniał im, korzystając ze swej wszechwiedzy, że nadchodząca godzina ciemności nie jest kryzysem, ale realizacją planów zbawienia. Czwarta Ewangelia nie zagłębia się w rozważania psychologiczne związane ze zdradą Judasza. Można wnioskować, że zdrada, niezależnie od innych czynników, związana jest z zamknięciem na Boży głos i „mowę” wydarzeń. Fakt, że Pan Bóg jest wszystkowiedzący i zna przyszłość, nie oznacza, że popycha On człowieka, jak marionetkę, do określonego działania. Jest to tajemnica Bożej wszechwiedzy, która nie ingeruje w wolność człowieka. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje własne czyny. Chrystus zapowiedział też, że Jego przyjście będzie przedłużone przez wysłanych (wybranych) przez Niego ludzi (por. J 13,20).
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Elżbietę Marek
Książka na dziś
Uciekamy się pod Twój płaszcz. Modlitwy maryjne na czas walki duchowej
Publikacja zawiera modlitwy maryjne zaczerpnięte z bogatej tradycji Kościoła katolickiego będące nieocenioną pomocą w codziennej walce duchowej.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
01 maja 2026
Piątek
Piątek czwartego tygodnia okresu Wielkanocnego
Czytania
(Dz 13,26-33)
Kiedy Paweł przybył do Antiochii Pizydyjskiej, przemówił w synagodze: „Bracia, synowie rodu Abrahama i ci spośród was, którzy się boją Boga! Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jerozolimy i ich przełożeni nie uznali Jezusa i potępiając Go wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. A gdy wykonali wszystko, co o Nim było napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę co do obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: "Ty jesteś moim Synem, Jam Ciebie dziś zrodził”.
(Ps 2,6-11)
REFREN: Tyś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem
„Przecież to Ja ustanowiłem swojego króla
na Syjonie, świętej górze mojej”.
Wyrok Pański ogłoszę:
On rzekł do Mnie: „Ty jesteś moim Synem,
Ja Ciebie dziś zrodziłem.
żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody
i krańce ziemi w posiadanie Twoje.
żelazną rózgą będziesz nimi rządził,
jak gliniane naczynie ich skruszysz”.
A teraz, królowie, zrozumcie,
nauczcie się, sędziowie ziemi.
Służcie Panu z bojaźnią,
ze drżeniem całujcie Mu stopy.
Aklamacja (J 14,6)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.
(J 14,1-6)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”. Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.
Rozważania do czytań
Oremus
Pragniemy prawdy, a świat karmi nas reklamą, polityką i tendencyjną informacją. Szukamy drogi, a świat zamiast drogowskazów podsuwa nam fałszywych proroków. Tęsknimy za życiem, a świat proponuje nam wysepki rozrywki na cmentarzu cywilizacji. Człowiekowi szarpanemu przez kłamstwo, strach i śmierć, człowiekowi, który wykorzeniony, bez domu i ojczyzny błąka się po świecie pogubiwszy drogi, Chrystus mówi dzisiaj Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Mówi to jako Pan i Nauczyciel, ale w każdym Jego słowie obecna jest braterska miłość i troska.
Ks. Michał Kozak MIC, "Oremus" kwiecień 2010, s. 103
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Słyszymy dzisiaj dalszy ciąg mowy św. Pawła do Żydów i prozelitów zgromadzonych w synagodze w Antiochii Pizydyjskiej. Paweł wiedział, do kogo mówi. Może to być wskazówką dla ewangelizatorów, aby poznać ludzi i ich problemy, zanim będzie się im głosić Boże słowo. Św. Paweł zdawał sobie sprawę, że zgromadzeni w synagodze znają lepiej lub gorzej historię prowadzenia Ludu Wybranego przez Boga. Mimo to jeszcze raz przedstawia skrót dziejów zbawienia – opowiada o najważniejszych wydarzeniach i obietnicach Bożych (wyprowadzenie z niewoli, prowadzenie przez pustynię do Kanaanu, obdarowanie ludu sędziami, prorokami, królami, kończąc na wielkim królu Dawidzie), a przede wszystkim o zapowiedzi posłania na świat Zbawiciela. Robi to w celu ogłoszenia prawdy o Jezusie Chrystusie, potomku Dawida – Synu Bożym, który nas odkupił. Wreszcie św. Paweł głosi najważniejszą w całych Dziejach Apostolskich prawdę o tym, że Jezus, którego zabito, zmartwychwstał, że On żyje i to właśnie w Nim wypełniły się wszystkie obietnice dane ojcom. Prawda ta do tego stopnia poruszyła serca słuchających, że prosili Pawła, aby za tydzień znowu mówił o tym samym. I przyprowadzili ze sobą „całe miasto”. Czy nas również głęboko porusza i ożywia prawda o Zmartwychwstaniu Jezusa? Czy dla nas jest to życiodajna prawda? Jezus wziął na siebie wszystkie nasze winy, zaniósł je na drzewo krzyża. Jest dla nas „skałą zbawienia”, Kimś mocnym, stabilnym, Kimś kochającym i niewycofującym się z relacji z nami, nieobrażającym się jak ludzie i to nawet bliscy. Jest żywą Osobą, która zamieszkuje nasze wnętrze, a my jakże często o tym nie wiemy, my tego „nie czujemy”. Musimy wciąż na nowo odbywać podróż w ciszy, w uważności, całkowitym, bez zastrzeżeń oddaniu siebie Bogu, by poczuć w sobie życie, miłość i moc Zmartwychwstałego. A potem? Potem rodzi się w sercu mocny imperatyw, by mówić o Nim wszystkim tym, którzy chcą słuchać.
Komentarz do psalmu
Psalm 2. przypomina nam, ludziom chwiejnym i wątpiącym, Kto jest Panem historii. Łatwo nam o tym zapomnieć, obserwując przywódców narodów. Wydaje się, że ci silniejsi rozdają karty i nic ich nie powstrzyma przed realizowaniem swoich planów. Bardzo się jednak mylą. Prędzej czy później (według naszego rozumienia upływu czasu) zobaczą ich fiasko. Jedyny, który zostanie w pełni zrealizowany, to plan potężnego i miłującego nas Boga. Ziemski czas jest nam dany, byśmy poznawali Boga, mocno do Niego przylgnęli i Jemu oddawali chwałę.
Komentarz do Ewangelii
Chrystus zapowiada, że stanie się uczestnikiem chwały, jaką Syn ma odwiecznie od Ojca. Ta chwała zaczyna się teraz, gdy rozpoczyna się tajemnica nowego zmartwychwstałego człowieka żyjącego w Bogu. Jezus mówi o przyjęciu ludzi do Bożego domu, rodzinnego domu Ojca – tutaj każdy znajdzie przez Niego przygotowane miejsce. Każdy chrześcijanin będzie zakotwiczony w Niebie, gdzie ma przygotowane mieszkanie i „zameldowanie”. Jezus mówi też o powtórnym Przyjściu, którego celem będzie porwanie do Bożego domu Jego przyjaciół (J 14,3). A więc mamy już dom – Trójca Święta jest domem i Rodziną człowieka. W związku z tym jakoś wytrzymamy tę tułaczkę na ziemi. Jezus wskazuje też drogę do tego celu – przedziwną drogę. Tą drogą jest On sam. On jest drogą, a jednocześnie celem – prawdą i życiem. Jezus nie podaje szczegółowego przepisu na doskonałość. Nie znajdziemy tu skomplikowanego programu. Wystarczy ukochać Go, przylgnąć do Niego, oddać Mu siebie i…wyrzec się wszystkiego, aby Go posiąść, a w Nim mieć pełnię prawdy, życia i poznania Ojca.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Elżbietę Marek
Książka na dziś
Dwa serca. Odkryj moc sakramentu małżeństwa
Czy wiara może przyjść nam z pomocą, abyśmy byli jak dwa serca, które podróżują razem, w jednym celu, aby uczynić życie piękniejszym? „Dwa serca” ks. Ricardo Reyes Castillo to zapis burzliwych emocji, wątpliwości i odkryć kobiety, która zderza się z rzeczywistością życia małżeńskiego i rodzinnego. Książka pokazuje, jak wiara i sakrament małżeństwa mogą pomóc małżonkom pokonywać trudności, zbliżać się do siebie i odnajdywać sens w codziennych wyzwaniach.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Sobota
Czytania
(Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab)
Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów - i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca.
(Ps: Jdt 13,18-20)
REFREN: Tyś wielką chlubą naszego narodu
Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi.
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg,
Stwórca nieba i ziemi.
Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
Niech Bóg to sprawi,
abyś była wywyższona na wieki.
(Kol 1,12-16)
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
Aklamacja (J 19,27)
Jezus powiedział do ucznia: Oto Matka twoja, i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
(J 19,25-27)
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Rozważania do czytań
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Czytamy dzisiaj centralny rozdział Apokalipsy św. Jana. Księga ta wyraźnie mówi nam o tym, że Maryja jest Matką wszystkich idących za Jezusem – jest naszą duchową Matką. Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości, że chodzi tu o Maryję, kiedy mówi o Niewieście (nie znamy innej kobiety, która porodziłaby Jezusa). Trzeba jednak zaznaczyć, że tekst Apokalipsy jest wielowarstwowy. Figura Niewiasty oznacza zarówno „resztę Izraela”, Kościół – Nowy Izrael, jak i w podstawowej, dosłownej warstwie oznacza Niewiastę – matkę Zbawiciela, a więc Maryję. Istotne jest to, że te znaczenia są równoległe, a nie alternatywne: słowo „Niewiasta” z Apokalipsy zawiera wszystkie te znaczenia. Maryja należała do Ludu Bożego zarówno Starego jak i Nowego Przymierza, a więc jest typem „reszty Izraela”. Wpisuje się to w zadanie Maryi jako „wykonawczyni zadania powierzonego dawnemu Izraelowi, jako wzoru nowego Ludu Bożego. Maryja jest typem Kościoła (por Marialis cultus). Taka alternatywna konstrukcja znaczeń występuje w Biblii dość często (przykładem może być historia niewierności Izraela z Księgi Ozeasza). Również w czytanym dzisiaj fragmencie najważniejszy jest Syn Niewiasty – Mesjasz. Maryja zawsze wskazuje na Jezusa i prowadzi do Niego. Jesteśmy Jej duchowym potomstwem, o ile należymy do tych, co „strzegą przykazań i mają świadectwo Jezusa”. Oddawajmy należną Jej cześć (jako Matce, a nie jako Bogu). Czy to czynimy?
Komentarz do psalmu
Śpiewamy dzisiaj fragment z Księgi Judyty. Judyta była odważną niewiastą judzką, która w sytuacji śmiertelnego zagrożenia swego ludu miała ufność w Bogu. Podstępem pokonała Holofernesa, wodza wojsk Nabuchodonozora, ratując izraelskie miasto – Betulię. Księga Judyty nie jest dokładnym, historycznym opowiadaniem epizodu z życia Izraela. Powstała w okresie machabejskim w celu podniesienia na duchu całego ludu – zawiera się w niej przesłanie, że Lud Boży zwycięży wszystkie ataki złego dzięki ufności i wytrwałości w wierze. Nie dziwimy się, że fragmenty Księgi Judyty czytane są w święta maryjne. Judyta jest typem (zapowiedzią) Maryi, która uosabia nowy Lud Boży. Bóg posługuje się w swoich planach tym, co w oczach ludzkich jest małe i słabe. Wybiera spośród tysięcy niewiast pełną miłości do Niego, pokorną Maryję – młodziutką dziewczynę z Nazaretu. I choć Maryja nie miała w sobie siły wojownika, dzięki Bożej łasce, którą przyjęła i której była wierna, stała się potężną twierdzą, zamkiem warownym, obroną dla tych, którzy szukają duchowego (i nie tylko duchowego) ratunku. Stała się dla nas Gwiazdą zaranną, Przewodniczką ku Jezusowi dzięki swojej wierze, ufności, odwadze, mądrości i wielkiemu, niewyobrażalnemu cierpieniu, które było związane z ofiarowaniem Bogu swojego Syna za nas.
Komentarz do drugiego czytania
Czy w pełni uświadamiamy to sobie i doświadczamy tej fascynującej prawdy, że zostaliśmy, bez naszego starania, na mocy darmowej łaski Chrztu Świętego, przeniesieni z krainy śmierci do krainy światłości? Czy jesteśmy na tyle „w sobie” zadomowieni, aby odkryć i „odczuć” tę tajemnicę, że jesteśmy dziećmi Boga, a nawet przyjaciółmi Pana, a zarazem, że On jest w nas?! W Nim i tylko w Nim jest Źródło naszego istnienia. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone – my również. Gdy odnajdujemy Jezusa w sobie, gdy jednoczymy się z naszym pierworodnym Bratem w Eucharystii, możemy powiedzieć, że w Nim wszystko jest nasze – całe stworzenie, cały wszechświat, a przede wszystkim On sam – Bóg niepojęty. Odkrywanie tej wielkiej tajemnicy dokonuje się w nas poprzez codzienne uważne wsłuchiwanie się w Jego szept w naszym sercu. Wystarczy tylko chcieć i mieć na to czas.
Komentarz do Ewangelii
W tym samym kontekście co pierwsze czytanie z Apokalipsy, tradycja Kościoła odczytuje od starożytności (pisma z III w.) fragment Ewangelii według św. Jana (19,25-27). Umiłowany uczeń Jezusa reprezentuje tutaj Kościół. Interpretacji, jakoby wersety te wyrażały prośbę Jezusa o zaopiekowanie się Maryją, przeczy ostatni wiersz tego akapitu, w którym czytamy, że dopiero po tym geście usynowienia Kościoła przez Maryję „już się wszystko dokonało, aby się wypełniło Pismo”. Zresztą przekazanie Janowi opieki nad Maryją wówczas, kiedy żyli jeszcze Jego kuzyni – bracia, byłoby w sprzeczności z praktykami ówczesnego żydowskiego świata. Jezus uczynił wiele zaskakujących rzeczy: ustanowił Eucharystię, rybaka wybrał na pierwszego pasterza, urodził się z kobiety w małym miasteczku, zwyciężył zło przez krzyż, pozwolił głosić prawdę zwykłym, słabym ludziom, przekazał szafowanie łaską przez nakładanie rąk, rozgrzeszanie i ustanawianie w Kościele powierzył apostołom… Na koniec dał nam Maryję, jako duchową Matkę wszystkich wierzących. Czy dla mnie Maryja jest ważną osobą, o której pamiętam i którą czczę?
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Elżbietę Marek
Patroni dnia:
Święty Atanazy Wielki, biskup i doktor Kościoła
Książka na dziś
Abigail. Gniew niszczący i gniew twórczy
Czy gniew może stać się Twoją siłą, a nie zagrożeniem? „Abigail. Gniew niszczący i gniew twórczy” to książka, która zmienia sposób myślenia o jednej z najbardziej wymagających emocji. Siostry Anna Maria Pudełko AP i Judyta Pudełko PDDM pokazują, że gniew – zamiast ranić i niszczyć relacje – może stać się źródłem wewnętrznej siły, jasności i odwagi. Dzięki tej lekturze nauczysz się rozpoznawać swoje emocje, rozumieć ich sens i wykorzystywać je w sposób, który buduje, a nie niszczy.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.