Niedziela
Czytania
(1 Sm 16, 1b. 6-7. 10-13)
Pan rzekł do Samuela: "Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla". Kiedy przybył, spostrzegł Eliaba i powiedział: "Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec". Pan jednak rzekł do Samuela: "Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce". I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: "Nie ich wybrał Pan". Samuel więc zapytał Jessego: "Czy to już wszyscy młodzieńcy?" Odrzekł: "Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce". Samuel powiedział do Jessego: "Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie". Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Pan rzekł: "Wstań i namaść go, to ten". Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Od tego dnia duch Pański opanował Dawida.
(Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego
Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
(Ef 5, 8-14)
Bracia: Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych uczynkach ciemności, a raczej piętnując je, nawracajcie tamtych. O tym bowiem, co się u nich dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy, gdy są piętnowane, stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi: "Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus".
Aklamacja (J 8, 12)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.
(J 9, 1-41)
Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?" Jezus odpowiedział: "Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata". To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: "Idź, obmyj się w sadzawce Siloam" – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: "Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?" Jedni twierdzili: "Tak, to jest ten", a inni przeczyli: "Nie, jest tylko do tamtego podobny". On zaś mówił: "To ja jestem". Mówili więc do niego: "Jakżeż oczy ci się otworzyły?" On odpowiedział: "Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem". Rzekli do niego: "Gdzież On jest?" Odrzekł: "Nie wiem". Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: "Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę". Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: "Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu". Inni powiedzieli: "Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?" I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: "A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?" Odpowiedział: "To prorok". Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: "Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?" Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: "Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie". Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: "Ma swoje lata, jego samego zapytajcie". Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: "Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem". Na to odpowiedział: "Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę". Rzekli więc do niego: "Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?" Odpowiedział im: "Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?" Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: "To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi". Na to odpowiedział im ów człowiek: "W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić". Rzekli mu w odpowiedzi: "Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?" I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: "Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?" On odpowiedział: "A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?" Rzekł do niego Jezus: "Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie". On zaś odpowiedział: "Wierzę, Panie!" i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: "Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi". Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: "Czyż i my jesteśmy niewidomi?" Jezus powiedział do nich: "Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal".
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Wenancjusz Zmuda
W imię ku nocy Paschalnej, idziemy w rytmie skrutyniów chrzcielnych.Jezus na górze Przemienienia mówi słowo do uczniów. Słowo wypowiedziane przez Ojca, że On jest synem umiłowanym, wybranym, w którym Ojciec ma upodobanie. Uczniowie są zaproszeni, żeby Go słuchać.
Słucha Jezusa Samarytanka, której Jezus się objawia jako Mesjasz. Jezus nie gorszy się nią, ale doprowadza ją do wiary.
Z ciemności wyprowadza ślepca. Choroba przez wieki traktowana była jako konsekwencja grzechu, a Jezus mówi, że człowiek chory jest tym, na którym objawiają się wielkie dzieła Boga. Objawia się miłosierdzie.
Chory szczególnie potrzebuje doborowego towarzystwa drugiego człowieka, żeby nie być samym, żeby dostrzec, że każde życie ma sens, także to obdarzone cierpieniem.
Uzdrowienie ślepca nie odbywa się od razu, ad hoc. Ma swój rytm i swoją drogę. Jezus uwalnia go w czasie święta namiotów. Ważna tu jest woda, sadzawka Siloam, do której jest posłany nasz ślepiec, aby się obmyć. Ważni są jego rodzice, którzy stają się świadkami uzdrowienia syna. I ważny jest dialog, który toczy się pomiędzy uzdrowionym a Jezusem, który ukazuje mu się, objawia się, że jest Synem Człowieczym. I tu ślepiec zaproszony jest do wyznania wiary. Jezus, światłość świata, obdarza ślepca, obdarza ciebie i mnie niezwykłą relacją silniejszą niż więzy krwi, bo płynącą z więzów wiary. Za tydzień spotkanie z siostrami Łazarza i znowu staniemy się świadkami, jak Jezus wzbudza wiarę, wiarę żywą.
ks. Wenancjusz Zmuda
Patroni dnia:
Święty Klemens Maria Hofbauer, prezbiter
urodził się 26 grudnia 1751 roku na Morawach. Gdy miał 7 lat, zmarł jego ojciec. Matka potrafiła nie tylko zapewnić dwunastce dzieci utrzymanie, ale przede wszystkim głębokie wychowanie religijne. Ponieważ ubóstwo matki nie pozwoliło Janowi się kształcić, podjął pracę jako piekarz. Za oszczędzone pieniądze wraz ze swoim przyjacielem, Piotrem Kunzmannem, udał się do Rzymu, a potem do Tivoli, gdzie wstąpił do eremitów. Nie czuł się tam jednak dobrze. Gnał go żar pracy apostolskiej. Dlatego wystąpił z eremu i wrócił do kraju. W Rzymie zetknął się z niedawno założonym przez św. Alfonsa Marię Liguoriego zakonem redemptorystów, do którego wstąpił. Przyjął wówczas imiona Klemens Maria. Ponieważ miał już ukończone studia teologiczne, zaraz po złożeniu ślubów zakonnych otrzymał święcenia kapłańskie (1785). Potem wyjechał do Warszawy i tam pozostał przez 21 lat. Tutaj rozwijał dzieła zakonne i pracował wśród ubogich. Zmarł w opinii świętości 15 marca 1820 roku.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dziś przeżywamy Czwartą Niedzielę Wielkiego Postu zwaną Niedzielą Radości. Jest to zapowiedź radości największej, gdyż zbliża się Odkupienie człowieka dokonane w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa. Bóg patrzy na nasze serce gotowe przyjąć największy dar, jakim jest Odkupienie w Jezusie.
Bóg polecił Samuelowi namaścić Dawida na króla, gdyż upodobał sobie w jego sercu. Zanim człowiek odnajdzie radość w Bogu, to Bóg sam odnajduje radość w człowieku, patrząc w jego serce gotowe przyjąć Bożą ofertę odkupienia. To Bóg pierwszy wybiera człowieka, wyrywając go z ciemności do Swej przedziwnej Światłości. Namaszcza go olejkiem radości, by ukazać piękno człowieczeństwa i jego królewską godność.
O jakże wielkie jest dzieło stworzenia człowieka, to ile większe jest dzieło Odkupienia i przywrócenia godności królewskiej. Nasza radość jest pełna tylko wtedy, gdy swe źródło ma w Bogu i prowadzi do Jego odwiecznej miłości. Czy moje serca jest jak serce Dawida, gotowe uradować się darem Bożego zbawienia?
Komentarz do psalmu
Psalm 23 należy do psalmów ufnościowych. Składa się z dwóch części. W pierwszej z nich Bóg jest przedstawiony jako Pasterz, gorliwie troszczący się o swe owieczki. Z Bogiem niczego nie braknie i to On wyprowadza z każdej trudności i opresji.
W drugiej części Bóg pełni funkcję gospodarza, który wyprawia ucztę na świętym miejscu (świątyni). Zastawia obficie stół i na oczach wrogów wywyższa, namaszczając głowę olejkiem.
Psalmista wierzy, że jego ufność Bogu przeprowadzi do przez największe trudności i zapewnia, że sam będzie przebywał w obecności Boga do kresu swego życia.
Komentarz do drugiego czytania
Święty Paweł w obrazie światłości i ciemności ukazuje obraz życia duchowego człowieka i sposób jego postępowania. Życie duchowe jest ściśle zjednoczone z życiem codziennym i na odwrót: „Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu”. Ciemność odnosi się do ignorancji poznania Boga i Jego woli, czego konsekwencją jest stan duchowego i moralnego zła. Światłość przedstawia sytuację odwrotną. Jest prawdziwym poznaniem Boga, co owocuje duchowym i moralnym dobrem. Słowa „postępujcie jak dzieci światłości” są zachętą do sposobu życia i postępowania godnego dzieci Bożych.
Owocem takiego życia jest prawość i sprawiedliwość, inaczej życie w zgodzie nie tyle z samym sobą, ale życie zgodne ze standardami Bożymi. To życie człowieka, w którym słowa, czyny i intencje są spójne i skierowane jednocześnie na Boga i drugiego człowieka, innymi słowami na chwałę Boga i dobru ludzi. Jest to życie w prawdzie, a prawda Boża nas wyzwala i prowadzi drogami zbawienia. Aby realizować tę chrześcijańską drogę życia należy nieustannie badać co jest miłe w oczach Boga. Jest to chodzenie w Łasce Chrystusa, który oświecił nasze życie chwalebnym Zmartwychwstaniem.
Komentarz do Ewangelii
Jezus przywraca wzrok niewidomemu od urodzenia. Jest to znak, że Jezus jest światłością świata i doprowadza nas do pełni światłości, czyli poznania prawdy o nas. Kościół rozpoznaje siebie w niewidomym i zostaje oświecony prawdą Syna Bożego. W człowieku toczy się nieustanne zmaganie. Z jednej strony, jak ten niewidomy przez wiarę, zostaję oświecony łaską Chrystusa do poznawania prawd Bożych, a drugiej strony, jak faryzeusze, ma „swoją prawdę” i pozostaje w ciemności. To światło prawdy do Jezus, który przychodzi, by wyrwać nas z ciemności do przyjęcia Syna Człowieczego, który jest źródłem naszego zbawienia. Obraz przywrócenia wzroku niewidomemu jest nie tylko zwyczajnym uzdrowieniem, ale przywróceniem wzroku wiary i oświeceniem łaską Chrystusa. To Jezus jest Światłością świata. Tylko On może nas oświecić łaską prawdy.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
Bóg i Ty. 34 drogi do lepszego życia
500 lat doświadczenia 10 minut dziennie
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
16 marca 2026
Poniedziałek
Poniedziałek IV Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania
(Iz 65,17-21)
Tak mówi Pan: "Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ani krzyku narzekania. Nie będzie już w niej niemowlęcia, co miałoby żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat, będzie znakiem klątwy. Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce".
(Ps 30,2.4-6.11-12a.13b)
REFREN: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.
śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.
Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament;
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.
Aklamacja (Ps 130,5.7)
Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie, u Pana bowiem jest łaska i obfite odkupienie.
(J 4,43-54)
Jezus odszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A był w Kafarnaum pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający. Jezus rzekł do niego: "Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie". Powiedział do Niego urzędnik królewski: "Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko".Rzekł do niego Jezus: "Idź, syn twój żyje". Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, kiedy poczuł się lepiej. Rzekli mu: "Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka". Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: "Syn twój żyje". I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Adam Łuźniak
Ojcostwo jest źródłem życia i spełnia się w przekazywaniu życia. Każdy ojciec cieszy się z życia swego syna i jest o nie zatroskany. Nie dziwi więc determinacja urzędnika królewskiego, który gotów był pokonać odległość z Kafarnaum do Kany Galilejskiej, na wieść o przybyłym Jezusie. Trzydziestokilometrowa trasa nie okazała się zbyt długa, by spotkać Tego, który mógł ocalić jego syna. Ten wysiłek to pierwszy krok w wierze – mieć wewnętrzne przekonanie, że Jezus przez swoją obecność może zaradzić problemowi i usunąć zagrożenie.Wypowiedź Jezusa – „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie” prowokuje urzędnika, a nas wraz z nim, do wykonania drugiego kroku wypływającego z wiary. Urzędnik najpierw proponuje swój scenariusz, wynikający z osobistych wyobrażeń: „Panie, przyjdź!” Jezus obwieszcza mu dobrą nowinę przekraczającą ojcowski plan: „Idź, syn twój żyje.”
Powrót urzędnika do domu był ważniejszy w perspektywie wzrostu w wierze niż jego droga do Jezusa. Wrócił bowiem na słowo Jezusa, bez zastrzeżeń przyjmując za prawdę Jezusową deklarację. Posłuszeństwo słowu Pana stało się w życiu urzędnika królewskiego krokiem na miarę wiary Abrama, który uwierzył obietnicy nie mając innej gwarancji jak tylko Boże słowo i przekonanie o Bożej prawdomówności (por. Rdz 12, 4). Ta bezwarunkowa decyzja patriarchy Abrama sprawiła, że stał się dziedzicem obietnicy szczególnie obfitego ojcostwa. Nie przez przypadek Ewangelia określa urzędnika po jego powrocie do domu określeniem „ojciec”. Zaufanie okazane Jezusowi, połączone w osobistym doświadczeniu, z owocami Jezusowych słów – odzyskanym zdrowiem jego syna – pozwoliło urzędnikowi królewskiemu wejść na nowy poziom wiary. To już nie było tylko ojcostwo na poziomie naturalnym. Stał się on ojcem na poziomie duchowym, potrafił przekazać życie wiarą, całej swej rodzinie. Spełnia się zapowiedź obecna w prologu do Ewangelii Janowej: „Tym zaś, którzy Je (Słowo) przyjęli dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi.” (J 1, 12). Z tego dziecięctwa Bożego, z zaufania Jezusowemu Słowu, w życiu każdego, kto utożsamia się z urzędnikiem królewskim, wyrasta zdolność do dzielenia się życiem z wiary. Spotkanie z Jezusem przemienia bezradnych ludzi cielesnych, w pełnych życia głosicieli Dobrej Nowiny. Czas Wielkiego Postu niech będzie dla nas jak podróż urzędnika do Kany Galilejskiej, aby poranek dnia Zmartwychwstania pogłębił w nas wiarę Abrahama i pozwolił nam z pogłębioną wiarą wrócić do naszego Kafarnaum.
ks. Adam Łuźniak
Patroni dnia:
Święty Gabriel Lalemant, zakonnik i męczennik
urodził się w 1610 roku w Paryżu. Był synem adwokata. Mając 20 lat wstąpił do jezuitów. W 1646 roku przybył do Quebecu, gdzie prowadził działalność ewangelizacyjną. W 1648 roku razem z Janem de Brebeuf podjął pracę misyjną wśród Indian w Kanadzie. Praca misyjna powoli przynosiła owoce. W 1649 r. było już 7 tys. ochrzczonych Indian. Niestety, dzieło misjonarzy zostało zniszczone przez dzikich Irokezów. 16 marca 1649 r. napadli oni na wioski Huronów i wymordowali większość mieszkańców. Ze szczególną zawziętością dręczyli misjonarzy. Zachował się opis okrutnego męczeństwa o. Jana de Brebeuf. Prawdopodobnie w taki sam sposób zginął także o. Gabriel Lalemant. Razem z innymi jezuickimi męczennikami został beatyfikowany przez Piusa XI w 1925 roku, a kanonizowany w 1930 r.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Trzecia część Księgi proroka Izajasza (rozdz. 55-66) wprowadza w ziemską rzeczywistość czasów mesjańskich, a zarazem w przestrzeń ich wypełnienia w radości zbawionych. Jest ukazaniem triumfu Bożego miłosierdzia nad sądem dla tych, którzy w pełni zaufali swemu Stwórcy i Zbawcy.
Perspektywa nowych niebios i nowej ziemi jest zapowiedzią ostatecznego chwalebnego zwycięstwa Boga nad wszelkim cierpieniem, bólem, a nawet śmiercią. Nowe stworzenie w Bogu realizuje dynamizm nieustannego odnowienia. Nie będzie się wspominać tego co minęło w perspektywie niekończącego się stanu błogosławieństwa (szczęścia). Tylko potężny Bóg Stwórca może to wszystko uczynić. On jedynie jest źródłem radości wiecznej, której "ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1 Kor 2, 9).
Świat, w którym żyjemy nieustannie próbuje nam wmówić, że musimy być „na czasie” i używać najnowszych możliwości i technologii. „Nowinki” mają zapewnić szczęście i zaspokoić nasz „głód”. Po prostu każdy z nas musi być „zaktualizowany” w światowej grze i pogoni za nowoczesnością. Niekiedy odnowienie zewnętrzne może mieć słuszne przesłanki do czynienia sobie ziemi poddanej, ale trzeba uważać, żeby nie stawało się zagrożeniem utraty celu ostatecznego. W tym kontekście dzisiejsza liturgia zaprasza nas do prawdziwego odnowienia. Jest to odnowa wewnętrzna, byśmy żyli według nakazów Bożych. Źródłem jej są życiodajne Sakramenty w Kościele. Tylko ścisła relacja z Bogiem miłosiernym przeprowadza nas bezpiecznie przez życie do wiecznej ojczyzny.
Komentarz do psalmu
Psalm wyraża wdzięczność i opiewa radość z przywrócenia zdrowia, a nawet ocalenia życia. Stawia cierpienie w niezwykłym świetle. Jest ono pozornym ukryciem się Boga przed człowiekiem. To tylko niewielka chwila w porównaniu do wielkości szczęścia z Bogiem w wieczności: wieczorem przychodzi płacz, a rano okrzyki radości. Zawsze jednak pozostaje tajemnicą i ma służyć objawieniu mocy Bożej. Psalmista doznaje wybawienia od Boga Wspomożyciela, dlatego śpiewa Zmieniłeś żałobę moją w taniec, zdjąłem mój wór pokutny, opasałeś mnie radością.
Chrystus, który z bólem modli się w Ogrójcu wieczorem Ojcze, oddal ode mnie ten kielich (Łk 22,42), rankiem doznaje chwały zmartwychwstania. Wszystko, choć wydaje się trudne i nie do zniesienia, jest tylko chwilą wobec wieczności.
Komentarz do Ewangelii
Uzdrowienie syna urzędnika królewskiego jest niezwykłą manifestacją dobroci Boga. Bóg pragnie szczęścia wszystkich swoich dzieci. Tekst jednak ukazuje coś znacznie ważniejszego. Żyć w pełni to wierzyć słowom Jezusa. Słowa Jezusa kierują na pielgrzymkę ku życiu: „idź syn twój żyje”.
Urzędnik królewski w obietnicy słowu Boga jest ojcem zaufania, podobnie jak pierwszy ojciec wiary, Abraham. Dzięki wierze jednego i drugiego ich potomstwo otrzymuje życie. Jezus daje życie każdemu wierzącemu w Niego. Kto wierzy Jezusowi ma w sobie życie i nie umrze na wieki. Rzeczywistość umierania staje się drogą życia w Bogu, jeżeli naszą odpowiedzią w jej obliczu jest wiara. Jest to wiara w Boga, który przeprowadza nas z umierania do życia.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
Depresja. Poradnik dla przyjaciół i rodziny
Jak pomóc osobie cierpiącej na depresję? Porady i strategie przedstawione w tej książce mogą pomóc uniknąć załamania psychicznego i utraty nie tylko więzi z chorym, ale także własnej równowagi psychicznej. Wiele spośród tych zaleceń pochodzi od ludzi, którzy znaleźli się w sytuacji podobnej do Twojej.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
17 marca 2026
Wtorek
Wtorek IV Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania
(Ez 47,1-9,12)
Podczas widzenia otrzymanego od Pana zaprowadził mnie aniał z powrotem przed wejście do świątyni, a oto wypływała woda spod progu świątyni w kierunku wschodnim, ponieważ przednia strona świątyni była skierowana ku wschodowi; a woda płynęła spod prawej strony świątyni na południe od ołtarza. I wyprowadził mnie przez bramę północną na zewnątrz i poza murami powiódł mnie od bramy zewnętrznej, skierowanej ku wschodowi. A oto woda wypływała spod prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza. Potem poprowadził mnie ów mąż w kierunku wschodnim; miał on w ręku pręt mierniczy, odmierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę; woda sięgała aż do kostek. Następnie znów odmierzył tysiąc [łokci] i kazał mi przejść przez wodę: sięgała aż do kolan; i znów odmierzył tysiąc [łokci] i kazał mi przejść: sięgała aż do bioder; i znów odmierzył jeszcze tysiąc [łokci]: był tam już potok, przez który nie mogłem przejść, gdyż woda była za głęboka, była to woda do pływania, rzeka, przez którą nie można było przejść. Potem rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? I poprowadził mnie z powrotem wzdłuż rzeki. Gdy się odwróciłem, oto po obu stronach na brzegu rzeki znajdowało się wiele drzew. A On rzekł do mnie: Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostają przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione. A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ woda dla nich przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo.
(Ps 46,2-3.5-6.8-9)
REFREN: Pan Bóg Zastępów jest dla nas obroną
Bóg jest dla nas ucieczką i mocą:
najpewniejszą pomocą w trudnościach.
Przeto nie będziemy się bali, choćby zatrzęsła się ziemia
i góry zapadały w otchłanie morza.
Nurty rzeki rozweselają miasto Boże,
najświętszy przybytek Najwyższego.
Bóg jest w jego wnętrzu, więc się nie zachwieje,
Bóg je wspomaga o świcie.
Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest naszą obroną.
Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana,
zdumiewające dzieła, których dokonał na ziemi.
Aklamacja (J 4,42.15)
Panie, Ty jesteś prawdziwie Zbawicielem świata, daj nam wody żywej, byśmy nie pragnęli.
(J 5, 1-16)
Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: Czy chcesz stać się zdrowym? Odpowiedział Mu chory: Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną. Rzekł do niego Jezus: Wstań, weź swoje łoże i chodź! Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc żydzi do uzdrowionego: Dziś jest szabat, nie wolno ci nieść twojego łoża. On im odpowiedział: Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje łoże i chodź. Pytali go więc: Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź? Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło. Człowiek ów odszedł i doniósł żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego żydzi prześladowali Jezusa, że to uczynił w szabat.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Wydarzenie nad sadzawką Betesda, co po hebrajsku oznacza „dom miłosierdzia”, odsłania przed nami dramat człowieka, który od trzydziestu ośmiu lat choruje na „swoją chorobę”. Liczba ta nie jest przypadkowa, gdyż nawiązuje do okresu błąkania się Izraela po pustyni, zanim dotarł on do pierwszego potoku – obrazuje to pustkę życia bez żywej więzi z Bogiem, w której człowiek jedynie wegetuje w cieniu własnych niespełnionych roszczeń.Chromy leżący pod jednym z pięciu krużganków, które symbolizują Torę, pokazuje nam, że samo Prawo potrafi jedynie wskazać grzech i chorobę, ale nie ma mocy, by człowieka uzdrowić. Największym dramatem tego człowieka nie jest jednak brak sprawności fizycznej, lecz głęboki egocentryzm i poczucie bycia pominiętym, co wyraża się w gorzkiej skardze: „Panie, nie mam człowieka”. Szuka on ratunku w ludzkich siłach, czując się wiecznie wyprzedzanym przez innych, podczas gdy prawdziwe uzdrowienie stoi tuż przed nim w osobie Jezusa. Chrystus, pytając: „Czy chcesz stać się zdrowym?”, prowokuje go do wyjścia z paraliżu beznadziei i podjęcia odpowiedzialności za własny los. Nakaz: „Wstań, weź swoje łoże i chodź”, jest wezwaniem, by przestać być niesionym przez własne użalanie się nad sobą i zacząć dźwigać ciężar swojego istnienia o własnych siłach, umocnionych łaską.
Kontrowersja szabatu, która następuje po cudzie, demaskuje obłudę faryzeuszów, którzy bardziej cenią martwy przepis niż życie odzyskane przez brata. Jezus, odnajdując uzdrowionego później w świątyni, przestrzega go: „Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło”, wskazując, że prawdziwym źródłem paraliżu jest grzech, który oddziela duszę od źródła życia.
Betesda uczy nas, że Bóg jest Bogiem bliskim i ludzkim, który wkracza w naszą samotność właśnie wtedy, gdy tracimy nadzieję na jakąkolwiek ludzką pomoc. Ostatecznie to Maryja staje się dla nas nową Betesdą – Niepokalanym Łonem uzdrowienia, w którym każde „niemożliwe” staje się „możliwe” dla tego, kto z całkowitym zaufaniem odda się Jej prowadzeniu.
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Patroni dnia:
Święty Patryk, biskup
urodził się w Brytanii w 385 rok. Kiedy miał 16 lat, korsarze porwali go do Irlandii. Przez 6 lat był tam pasterzem owiec. W tym czasie nauczył się języka irlandzkiego. Na przypadkowym statku udało mu się zbiec do północnej Francji. Tam kształcił się w dwóch najgłośniejszych wówczas szkołach misyjnych: w Erinsi i w Auxerre. Podjął studium przygotowujące go do pracy na misjach. Był uczniem św. Germana z Auxerre. Gdy w Irlandii zmarł biskup św. Palladiusz postanowiono na jego miejsce wysłać Patryka. Został wyświęcony na biskupa w roku 432 i wysłany do Irlandii. Patryk zastał tam małe grupy chrześcijan, ale stanowiły one wyspy w morzu pogaństwa. Krajem rządzili naczelnicy szczepów i znakomitych rodzin. Kapłani pogańscy zażywali wielkiej powagi. Patryk swoim umiarem i podarkami zdołał większość z nich pozyskać dla wiary. Obchodził poszczególne rejony Zielonej Wyspy, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. Do nawrócenia całej wyspy św. Patryk potrzebował wielu ludzi. Misjonarze na jego apele zgłaszali się tłumnie. Największą wszakże pomocą byli dla niego mnisi. Ostatnie dni swojego życia spędził Patryk w zaciszu klasztornym, oddany modlitwie i ascezie. Utrudzony pracą apostolską, oddał duszę Panu 17 marca 461 w Armagh
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Ezechiel w wizji wody wypływającej w świątyni wprowadza w tajemnicę Boga, Jego obfitości daru miłosierdzia i ocalenia ludzkości. Świątynia jest szczególnym i uprzywilejowanym miejscem obecności Boga. Wizję można podzielić na cztery sekcje, które ukazują działanie łaski Bożej. W pierwszej woda wypływa ze świątyni, a więc jej źródłem jest sam Bóg (Ez 47, 1-2). W drugiej opisuje wielkość rzeki (Ez 47, 3-5), co nawiązuje do ogromu łask. W trzeciej podkreśla samowystarczalność i potęgę wód, które przedstawiają nieograniczone działanie Boga (Ez 47, 6-8). W czwartej jest podkreślona uzdrawiająca moc rzeki, która zamienia pustynię w ogród (Ez 47, 9-12). Taki jest Bóg, który nas uzdrawia w sposób darmowy i pragnie nas przeprowadzić przez oczyszczające działanie łaski, którego obrazem jest dzisiejsza symbolika wody, wypływającej ze świątyni.
Wielki Post jest czasem pustyni, czyli doświadczeniem własnej „pustki”. Może się ona wyrażać w różny sposób, w samotności, zmaganiu, a nawet bezsilności. Obraz pustyni przynosi również na myśl brak wody, co potęguje chęć zaspokojenia najbardziej podstawowej potrzeby życiowej. Trud pustyni i niedostatek wody uczą zrozumieć, jak niezbędnym, a często niedocenionym jest ona darem. Podobnie czas Wielkiego Postu zaprasza nas do dostrzeżenia konieczności i pragnienia wody żywej, którą jest sam Bóg. Otrzymujemy Go w sposób darmowy, wystarczy tylko całym sercem zapragnąć. Bóg przeprowadzi nas przez pustynię codziennych braków i jak dobry Pasterz doprowadzi nad wody, gdzie będziemy mogli odpocząć, by wyruszyć w dalszą drogę.
Komentarz do psalmu
Psalm 46 należy do gatunku hymnicznego i posiada elementy ufnościowe. Autor uczy o obowiązku wielbienia Boga, Władcy Syjonu, który ubogaca łaskami całe Miasto Święte, Jeruzalem. W pierwszej części Psalmista zachęca do wychwalania Boga jako miejsca ucieczki i ratunku. W drugiej części wielbi Boga za Jego obecność w świętym mieście Jeruzalem. Wszystko ma skłaniać do uwielbienia Jahwe jako najwyższego Boga, któremu jedynie należy się cześć i chwała.
Komentarz do Ewangelii
Temat uzdrowienia jest kontynuowany przy sadzawce Betesda. Ewangelia ukazuje scenę uzdrowienia człowieka sparaliżowanego od 38 lat. Można powiedzieć, że jest to pół życia w ciągłej nadziei na jakiś cud. Chromy jest symbolem całej ludzkości, która leży w niemocy, bez ożywczego działania Boga. Źródłem tej niemocy jest grzech, choć niesprecyzowany, ale jasno zadeklarowany. Uzdrowienie jest uwolnieniem od paraliżu zła i grzechu. Po uzdrowieniu nawiązuje się dyskusja nad prawem, kiedy wolno uzdrawiać, w jakim czasie i w jaki sposób? Wydaje się to być bezsensowne, kiedy człowiek potrzebuje pomocy, a prawo zabrania tego udzielić. Ta jałowa dyskusja zaślepia niektórych i prowadzi do oddania się w niewolę prawa, zapominając, że prawo nie uzdrawia. Jest ono jednak konieczne, by pokazać dobro i potępić zło, ale nigdy nie może sprawić, że ktoś odzyska zdrowie. To czyni jedynie Bóg, który uwalnia nas od jarzma grzechu i sam jako baranek ofiarny wydaje samego siebie za przestępstwa świata.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
Wzór na świętość według Helenki Kmieć. Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej
Helenka Kmieć – młoda świecka misjonarka, która poświęciła swoje życie, by pomagać ludziom w najodleglejszych zakątkach Ziemi – zaprasza wszystkie dzieci w fascynującą podróż po świecie najważniejszych wartości: dobra, przyjaźni, życzliwości, otwartości na drugiego człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
18 marca 2026
Środa
Środa IV Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania
(Iz 49,8-15)
Tak mówi Pan: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. A ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: Wyjdźcie na wolność! marniejącym w ciemnościach: Ukażcie się! Oni będą się paśli przy wszystkich drogach, na każdym bezdrzewnym wzgórzu będzie ich pastwisko. Nie będą już łaknąć ni pragnąć, i nie porazi ich wiatr upalny ni słońce, bo ich poprowadzi Ten, co się lituje nad nimi, i zaprowadzi ich do tryskających zdrojów. Wszystkie me góry zamienię na drogę, i moje gościńce wzniosą się wyżej. Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi. Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.
(Ps 145,8-9.13cd-14.17-18)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia
Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.
Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, który Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.
Aklamacja (J 5,25-26)
Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.
(J 5,17-30)
Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam. Dlatego więc usiłowali żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. W odpowiedzi na to Jezus im mówił: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili. Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia. Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Niezwykłe bogactwo w dzisiejszej Ewangelii. Ale to, co najbardziej mnie porusza, to słowo o zmarłych i o grobach: „…nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą (…). Nadchodzi bowiem godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Jego”. Bardzo mocno rezonuje we mnie to słowo w czasie Wielkiego Postu, w którym jesteśmy, a który czytam i przeżywam, jako drogę, która nie jest łatwa, ale na pewno niezwykle ważna, bo może przemienić nasze życie.Wielki Post to czas, w którym uczymy się oddawać Bogu to, co w nas najsłabsze, najbardziej kruche, to co fatalne, beznadziejne, od zawsze wytykane palcami. Oddawać Bogu to, czego najbardziej się wstydzimy, z czym nie dajemy sobie rady, co skrzętnie ukrywamy, bojąc się panicznie, żeby nikt, NIKT tego nie dostrzegł.
Oddać Bogu całą tę nędzę, to sprawa bardzo trudna i skomplikowana. Bo właśnie przez te wyciągnięte paluchy, które od zawsze wskazywały na twoje słabości, piętnując je bez litości, ty dzisiaj jesteś grobem samego siebie.
Nauczyłeś się chować, ukrywać, grzebać żywcem twoją nędzę, żeby tylko nikt jej nie dostrzegł. Na zewnątrz piękna, marmurowa, reprezentacyjna, błyszcząca płyta nagrobna, a wewnątrz…
Tylko, że przed tobą nie staje ktoś z palcem przygotowanym do napiętnowania… Przed tobą staje On, prawdziwy Bóg, który z miłości do ciebie, za ciebie umarł. Staje przed tobą i tak jak przed grobem Łazarza, przyjaciela, woła donośnym głosem: „Wyjdź! Wyjdź na zewnątrz! Chodź do Mnie! Chodź, moja ukochana Nędzo! Wyjdź z grobu! Powróć do życia! Daj się umiłować w tym, czego najbardziej się wstydzisz, co już dawno pogrzebałaś w sobie. Chodź do Mnie!”.
Teraz, teraz jest ta godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą Jego głos: „Przyjdź do Mnie umiłowana Nędzo Moja!!!”.
Przyjdziesz…?
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Patroni dnia:
Święty Cyryl Jerozolimski
urodził się około 315 roku w Jerozolimie. Pochodził z rodziny chrześcijańskiej. Zwyczajem pobożnych rodzin od młodości zaprawiał się w ascezie chrześcijańskiej w jednym z klasztorów Palestyny. Z rąk biskupa Jerozolimy, św. Makarego, przyjął święcenia diakonatu (334), a z rąk jego następcy, św. Maksyma, otrzymał święcenia kapłańskie (344). Po śmierci Maksyma na stolicę jerozolimską został wybrany właśnie Cyryl. Trzykrotnie był zsyłany na wygnanie z powodu zdecydowanej postawy wobec arian. Brał udział w Soborze Konstantynopolitańskim I w roku 381, który biskupom Konstantynopola przyznał pierwsze miejsce po Rzymie. Cyryl pożegnał ziemię dla nieba daleko od diecezji (na trzecim wygnaniu) 18 marca 386 roku, gdy miał ok. 71 lat życia, w tym 38 lat pasterzowania za sobą.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Izajasz kieruje do ludu słowa nadziei i zachęty: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. Łaska nie jest czymś spontanicznym i chaotycznym, ale z góry zaplanowanym i przygotowanym zbawczym działaniem samego Boga. Na to ożywcze działanie trzeba się przygotować. W jaki sposób? Nie lękać się, tylko wyjść z miejsca swego „zasiedzenia”. Nie żyć jakoby Bóg o nas zapomniał i nami się nie interesował. A Zły podpowiada, że „musisz sobie sam radzić i jesteś zdany na samego siebie”. Bóg nigdy o nas nie zapomina. Pragnie, abyśmy wyruszyli z drogę ku życiu łaską, pozostawiając stare, złe nawyki i przyzwyczajenia. Przyjdzie taki dzień, że nasze prośby będą wysłuchane. Bóg jednak wcześniej pragnie przygotować nasze serca, aby wejść w nową rzeczywistość, w której On sam ukaże nowe spojrzenie na stare rzeczy i nabiorą one nowego sensu w Nim i przez Niego. Jest to działanie łaski.
Wielki Post jest czasem szczególnej łaski. Nie chodzi tu o czas w sensie chronologicznym, który przemija. Jest to czas określony i wyznaczony przez Boga, który staje się wydarzeniem zbawczym. Ci, którzy idą drogą sprawiedliwości zostają w niej jeszcze bardziej ugruntowani, a nawracający się grzesznicy otrzymują odpuszczenie grzechów. Wielki Post jest zatem wyznaczonym czasem działania łaski, obejmujących sprawiedliwych i grzeszników. Bóg nie pragnie nas dzielić na lepszych i gorszych, ale nawracać i umacniać. Udziela potrzebnych łask w konkretnym czasie, zgodnie ze stanem ducha i powołania. Jest przecież kochającym Ojcem wszystkich dzieci i dobrze wie, jakie najlepsze lekarstwo (łaskę) udzielić swoim dzieciom w danej chwili.
Komentarz do psalmu
Psalm 145 jest hymnem na cześć Jahwe – Króla. Poucza, że Boga jako Króla powinno wielbić wszelkie stworzenie. Jest On Królem potężnym, a zarazem pełnym łaski i miłosierdzia. Nie jest Królem ograniczonym ani czasem, ani przestrzenią. Jest Królem łaskawym i miłosiernym dla wszystkich potrzebujących Jego dobroci i ratunku. Można zatem uznać Psalm za zachętę budowania Królestwa Bożego już tutaj na ziemi w sposób duchowy oddając cześć i chwałę Bogu.
Komentarz do Ewangelii
Jezus objawia siebie jako Syna w relacji do Ojca. Ta relacja jest otwartą przestrzenią dla każdego, kto uznaje Syna Bożego i słucha Jego słowa. W ten sposób każdy uświadamia sobie relację synowską z Bogiem Ojcem i poznaje swą tożsamość, kim dla niego jest Bóg i kim on sam jest w Bogu. Niepoznanie i nieprzyjęcie tego podstawowego objawienia blokują człowieka na działanie łaski, a nawet mogą stawać u początków wszelkiego zła. Człowiek bez ojca i matki, bez domu traci sens. Trudno budować życie bez ziemskiego fundamentu. W Chrystusie okrywany prawdę fundamentalną, że jesteśmy dziećmi Boga. Przyjęcie tej prawdy otwiera nowe perspektywy i nadaje sens życiu. Bóg nas wszystkich usynowił w Chrystusie. Bez Chrystusa jesteśmy tylko wyznawcami Boga, ale nie Jego synami. Święty Paweł wyjaśnia tajemnicę usynowienia, że jeżeli jesteśmy synami, to i współdziedzicami królestwa Bożego (Rz 8, 17).
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
O wierze, która nie boi się cierpienia
Wiara dojrzewa w samym centrum życia, tam, gdzie pojawia się kruchość i pytania bez prostych odpowiedzi. Nie jest zbiorem gotowych formuł, lecz zdolnością trwania przy Bogu wtedy, gdy rzeczywistość przestaje być jasna. Taka wiara, ukazana w Księdze Hioba, potrafi pytać, protestować, milczeć i modlić się, nie zrywając relacji.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
Czwartek
Czytania
(2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16)
Pan skierował do Natana następujące słowa: „Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: To mówi Pan: "Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki”.
(Ps 89, 2-3. 4-5. 27 i 29)
REFREN: Jego potomstwo będzie trwało wiecznie
Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami Twą wierność będę głosił
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
"Na wieki ugruntowana jest łaska",
utrwaliłeś swoją wierność w niebiosach.
"Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia".
"On będzie wołał do Mnie: „Tyś jest Ojcem moim,
moim Bogiem, Opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwałe z nim będzie moje przymierze".
(Rz 4, 13. 16-18. 22)
Bracia: Nie od wypełnienia Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. I stąd to dziedzictwo zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich, jak jest napisane: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych, i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: „takie będzie twoje potomstwo”. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.
Aklamacja (Ps 84, 5)
Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, będą Ciebie wychwalali na wieki.
(Mt 1, 16. 18-21. 24a)
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Maciej Sierzputowski CSSp
W Józefie najbardziej porusza mnie i ujmuje jego zasłuchanie. Józef nie marnuje słów, właściwie nic nie mówi. Nie tłumaczy, nie prowadzi długich i skomplikowanych monologów. Nie stara się wyjaśnić, wytłumaczyć, usprawiedliwić. Nie wyprowadza skomplikowanych i karkołomnych procesów dowodowych. Nie marnuje czasu na angażowanie się w długie i zazwyczaj jałowe rozmowy, dyskusje spory… Józef… słucha. Jest zasłuchany… Ale nie wszędzie przykłada ucho. Nie zagarnia wszystkich rozbrzmiewających wokół siebie słów. Józef wsłuchuje się w ŹRÓDŁO. Jest zasłuchany w Boga. W swojej ciszy, w nic nie mówieniu, on słucha i… słyszy. Powstaje ze snu i czyni tak, jak usłyszał od anioła Pańskiego.Spróbuj dzisiaj tak, jak Józef, słuchać bez gadania. Poproś Boga, aby pomógł ci zasłuchać się w twojego męża… Ale nie tylko w to, co komunikuje słowami. Zasłuchaj się w niego, w jego historię, w jego poranienia, w jego wrażliwość, którą być może skrzętnie ukrywa pod pozorną warstwą obojętności. Zasłuchaj się…
Zasłuchaj się w twoją żonę, dzieci, przyjaciół, znajomych… w tych, którzy dzisiaj pojawią się na twojej drodze. Zasłuchaj się w osoby dla ciebie trudne, wymagające. Wsłuchaj się w ich poranienia, w ich życiowe dramaty. Daj sobie czas, żeby posłuchać i… usłyszeć.
Zobaczysz, że wówczas ten dzień będzie miał zupełnie inny, wyjątkowy smak.
Przestań gadać, wyrokować, rzucać sentencjami, szufladkować…
Posłuchaj…
O. Maciej Sierzputowski CSSp
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Proroctwo Natana zapowiada, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego. Królestwo Dawida jest obrazem poszukiwania woli Boga w codziennej egzystencji. Dawid popełniał błędy, a nawet schodził z drogi Bożych przykazań, popadając w ciężkie grzechy. Jednak największą cnotą Dawida była świadomość jego słabości i szczery powrót do Boga, aby pokutować i zadośćuczynić za popełnione zło. Dlatego z jego potomstwa narodzi się Król – Mesjasz, gdyż on nie tyle okazał się wierny Bogu, co świadomy swej niedoskonałości i potrzeby Boga w swoich słabościach. Z Bogiem wszystko da się naprawić i ułożyć w sposób właściwy.
W ten obraz życia króla Dawida wpisuję się Król – Mesjasz, który odnowi relację z Bogiem, wprowadzając prawdziwe i wieczne królowanie Boga nad światem. Mesjasz, który nie popełnił żadnego zła i grzechu będzie cierpiał za grzeszników i złoczyńców. Sprawiedliwy poniesie karę za niesprawiedliwych, dlatego wprowadzi i umocni królowanie Boga w sensie uniwersalnym, ogarniając wszystkie ludy i narody, „a Jego panowaniu nie będzie końca”.
Komentarz do psalmu
Psalm 89 ma charakter Mesjański. Poucza Izraela, a zwłaszcza króla z dynastii Dawida, że nigdy nie powinien wątpić w spełnienie Bożych obietnic. Bóg jest wszechmocny i łaskawy dla wszystkich ludzi, a szczególnie dla Narodu Wybranego, przez który pragnie się objawić światu. Dopiero w Nowym Testamencie doczekał się realizacji w Jezusie, Synu Dawida, który wypełnił Boże obietnice. Jego nauczanie, Męka, Śmierć Krzyżowa i Zmartwychwstanie jest uwielbieniem Boga i wypełnieniem wszystkich Bożych obietnic. Jezus, Nowy Dawid jest pierworodnym wobec stworzenia i zjednoczony w pełni z Boską naturą. To Jezus jest Królem całej ziemi. W Nim spełniają się mesjańskie proroctwa Starego Testamentu.
Komentarz do drugiego czytania
Święty Paweł skupia się na obietnicy, którą Bóg dał Abrahamowi i jego potomstwu. Ta obietnica nie jest związana z przynależnością do szczególnego rodu czy dziedzictwa ani z ambicjami terytorialnymi. Posiada wymiar ściśle duchowy. Jest ona związana z wiarą Abrahama i ufnością, jaką pokłada w Bogu. W ten sposób obietnica rozciąga się na cały świat, na wszystkich, którzy uczestniczą w wierze Abrahama.
Jaka jest wiara Abrahama? Święty Paweł podkreśla szczególnie jej jedną cnotę, jaką jest nadzieja, gdyż „wbrew nadziei uwierzył nadziei”. Pokładał nadzieję w czymś, co z ludzkiej perspektywy jest niemożliwe i wydaję się beznadziejnym oczekiwaniem. Abraham i Sara aż do tej pory nie doczekali się potomstwa i byli już za starzy w realizacji planu poczęcia dziecka. Sytuacja staję się więc beznadziejna. Jednak Abraham „nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej”. Bóg policzył mu to za największą zasługę, cnotę wiary i nadziei Abrahama. Owocem tej niezachwianej wiary jest syn obietnicy Izaak, który jest obrazem dogłębnej ufności podkładanej w Bogu. Dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Komentarz do Ewangelii
Zagubienie i odnalezienie Jezusa to obraz naszego nieustannego poszukiwania Boga i Jego woli. W dzisiejszej perykopie ma kilka etapów. Pierwsze poszukiwanie wśród znajomych i krewnych. Nie możemy pojąć tajemnicy Boga tylko w środowisku, w którym żyjemy, nawet wśród najbliższych. Nie jest w drodze z tymi, którzy się oddalają od świątyni. Trzeba zatem zmienić kierunek i powrócić do miejsca, gdzie pozostał. Zagubiony Jezus zostaje odnaleziony w świątyni, czyli w chwale Boga. Jezus jest zatem żywym Słowem Boga i odpowiedzą na wszystkie pytania.
Sam Jezus stawia pytanie „dlaczego mnie szukaliście?” Nie jest to nagana, tylko zaproszenie do wejścia w tajemnicę Jezusa. Motywacja poszukiwania Jezusa jest ukierunkowana na tajemnicę Ojca. Zatem centrum naszego poszukiwania jest także odnalezienie woli Boga Ojca i pogłębienie z Nim relacji w Jezusie.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
Pasja miłości. Męka Chrystusa oczami świadków
Ojciec Edward Kryściak SP – zakonnik i historyk – proponuje oryginalną i poruszającą lekturę fragmentów Ewangelii opisujących Mękę Pańską. Kolejne etapy drogi krzyżowej ukazuje z perspektywy jej uczestników: św. Piotra, św. Jana, Barabasza, Piłata, Józefa z Arymatei i innych.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
20 marca 2026
Piątek
Piątek IV Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania
(Mdr 2,1a.12-22)
Mylnie rozumując bezbożni mówili sobie: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony. Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych.
(Ps 34,17-21.23)
REFREN: Pan zawsze bliski dla skruszonych w sercu
Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.
Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Liczne są nieszczęścia, które cierpi sprawiedliwy,
ale Pan go ze wszystkich wybawia.
On czuwa nad każdą jego kością
i żadna z nich nie zostanie złamana.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się doń ucieka.
Aklamacja (J 6,63b.68b)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem; Ty masz słowa życia wiecznego.
(J 7,1-2.10.25-30)
Jezus obchodził Galileję. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo żydzi mieli zamiar Go zabić. A zbliżało się żydowskie święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic Mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest. A Jezus, ucząc w świątyni, zawołał tymi słowami: I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał. Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Michał Nowak OFM Conv
Codzienne widoki… Ci sami ludzie… Sąsiadka z wiklinowym koszykiem jadąca na rowerze na targowisko. Listonosz szybkim krokiem przemierzający ulice, lekko przechylony na stronę zbyt ciężkiej torby. Wagarowicz leniwie spoglądający na sklepowe witryny. Babcia odprowadzająca wnuka do przedszkola. Jakie to banalne! Jakie to niemedialne!Kultura, w której przyszło nam żyć wciąż szuka sensacji, nadzwyczajności, dziwaczności. Zaledwie zdąży to pokazać, już szuka czegoś następnego, dając złudne przekonanie, że gdzieś, tam, to się dopiero dzieje. A u nas? Nuda i apatia…
Otóż zwyczajność jest najcenniejsza z powodu… jej samej. To właśnie w zwyczajności objawia się Pan. Nie w szaleństwach i ekscentryzmie. W codziennej rutynie, małomiasteczkowej, dusznej czasami atmosferze, w przewidywalności dnia i w zwykłych zadaniach. Większość z nas właśnie taki żywot prowadzi…
Dlatego nie dajmy się zwieść… Pan mówi dziś – znacie mnie, wiecie skąd jestem… Z takiego samego małego miasta jak wy, ze stolarskiego warsztatu, z nieciekawej okolicy, z moralnie wątpliwych obszarów kraju. Ale to jestem ja, wasz Jezus, wasz Zbawiciel, Syn Ojca. Nie musisz jechać na „Narodowy”, na wielkie uwielbienie.
Wystarczy, że wejdziesz do swojego parafialnego kościoła. Tam cała jego zwyczajność opowie ci o mnie. Tam spotkasz mnie na pewno…
o. Michał Nowak OFM Conv
Patroni dnia:
Święta Aleksandra, męczennica
nieznany daty urodzin Aleksandry, która pochodziła z Ancyry w Galacji. Miała odmówić udziału w procesji z posążkami Artemidy i Ateny. Podczas wyznania wiary w Chrystusa została skazana na śmierć. Przez długo czas była torturowana ale nie wyparła się wiary. Utopiono ją w bagnach, w pobliżu rodzinnego miasta, ok. 300 lub 310 r. wraz z sześcioma innymi kobietami, które wcześniej ślubowały dziewictwo i żyły poszcząc i pełniąc dobre uczynki.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Zła w świecie nie można całkowicie wyeliminować. Tam, gdzie jest mądrość, tam też będzie i głupota. Tam, gdzie jest sprawiedliwość, tam też będzie i grzech. Naszą drogą jest droga Bożej sprawiedliwości, a nade wszystko dawanie świadectwa o Jego dobroci. Wiara nie może być czysto teoretyczna. Sprawdza się w chwilach próby. W jaki sposób okażemy wierność Bogu, gdy zewsząd nastawać będą przeciwnicy Boga? Kluczem na to wszystko jest zaufanie Bogu i świadomość nagrody wiecznej. Bo przecież wiara to oczekiwanie życia z Bogiem w wieczności. Wiara w wieczność objawia się w chwilach próby, w naszych decyzjach i świadectwie. Księga Mądrości przypomina nam tę podstawową prawdę, bo do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. (Mdr 2, 23). Zatem trzeba mieć świadomość, że nie każdy wierzy w życie wiecznie i żyje przesadnie w kategoriach doczesności. Prośmy Boga, aby odnowił w nas głębokie poczucie bycia świadkami nieśmiertelności i głoszenia tej prawdy całą mocą.
Podążanie drogą sprawiedliwości Bożej jest wielką radością, ale często spotyka się z silną opozycją ze strony świata. W jaki sposób wytrzymać ten złośliwy opór, a nawet natręctwo ze strony przeciwników Boga? Na pewno nie można ulec panice i zastraszeniu. Powierzanie całego osądu Bogu jest najpewniejszą naszą obroną. Wołanie o wybawienie od przeciwników jest odpowiednią modlitwą do Boga. Bóg na pewno przeprowadzi nas skutecznie przez trudności i wysłucha naszej modlitwy. Jezus przypomina nam o tym: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10, 28).
Komentarz do psalmu
Psalm 34 ma charakter dziękczynny. Psalmista opowiada o swoich osobistych przeżyciach i wybawieniu z niedoli. Jest to okazją do dania świadectwa, a przede wszystkim publicznego uwielbienia Boga. Podziękowanie za ocalenie i świadectwo wobec innych mają ten sam cel, którym jest pouczenie słuchających, że jedyną pewną drogą do spokojnego życia na ziemi jest służba Bogu i szukanie u Niego ukojenia i pocieszenia we wszelkich niedolach i trudnościach.
Komentarz do Ewangelii
Jeżeli prześladowali Jezusa, to i nas będą prześladować. Tę prawdę objawia uczniom Pan Jezus. Sam również ukazuje w jaki sposób mamy zachować się wobec tak silnej opozycji. Niekiedy trzeba ratować się ucieczką, inny, razem omijać pewne regiony. Atmosfera wydaje się być nie do zniesienia. Zagrożenie utraty życia może paraliżować działanie. Jezus nie szuka prowokacji, ale konsekwentnie przekazuje orędzie Bożej prawdy. Znajduje się w świątyni i tam naucza otwarcie. Świątynia jest miejscem szczególnej proklamacji Słowa Bożego. Bóg nie pozwoli, by Jego Słowo zostało „unicestwione” przez świat. Nie posyła też Słowa kary i gniewu, ale miłosierdzia i sprawiedliwości. Bóg ochrania swych wysłanników i cieszy się z ich wierności i odwagi. Nikt nie ma władzy nad Słowem Boga i nie może Go na zawsze „uśmiercić”. Z naszej strony, jeżeli przyjmujemy to Słowo to obfituje w nas życiem. A z drugiej strony, jeśli Je odrzucamy w swej wolności, to sami siebie skazujemy na unicestwienie. Bóg nie podlega prawom śmierci i ufających Jego Słowu zaprasza to tej błogosławionej rzeczywistości.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
Więcej tu rozważań o miłości, aniżeli o bólu. Więcej o tym, dlaczego Jezus cierpiał, a nie jak cierpiał. Ksiądz Jan Twardowski prowadzi nas od Drogi Krzyżowej Chrystusa do drogi krzyżowej człowieka – każdego z nas. Nie zostaniemy na niej sami; spotkamy się z Bogiem mówiącym o nadziei, z drugim człowiekiem i w końcu – z samym sobą…
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
21 marca 2026
Sobota
Sobota IV Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania
(Jr 11,18-20)
Pan mnie pouczył i dowiedziałem się; wtedy przejrzałem ich postępki. Ja zaś jak potulny baranek, którego prowadzą na zabicie, nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany: Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą, zgładźmy go z ziemi żyjących, a jego imienia niech już nikt nie wspomina! Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce. Chciałbym zobaczyć Twoją zemstę nad nimi, albowiem Tobie powierzam moją sprawę.
(Ps 7,2-3.9bc-12)
REFREN: Panie, mój Boże, Tobie zaufałem
Panie, Boże mój, do Ciebie się uciekam,
wybaw mnie i uwolnij od wszystkich prześladowców,
zanim jak lew ktoś nie porwie i nie rozszarpie mej duszy,
gdy zabraknie wybawcy.
Panie, przyznaj mi słuszność według mej sprawiedliwości
i niewinności, która jest we mnie.
Niech ustanie nieprawość występnych, a sprawiedliwego umocnij
Boże sprawiedliwy, który przenikasz serca i sumienia.
Bóg jest dla mnie tarczą
co zbawia ludzi prostego serca.
Bóg sędzia sprawiedliwy,
Bóg codziennie pałający gniewem.
Aklamacja (J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
(J 7,40-53)
Wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. Inni mówili: To jest Mesjasz. Ale - mówili drudzy - czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: Czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia. Odpowiedzieli im faryzeusze: Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni? Odpowiedzieli mu: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei. I rozeszli się - każdy do swego domu.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Wenancjusz Zmuda
Rozdwojenie z powodu Jezusa. Czy może powstać prorok z Galilei?Kim jest Jezus, który podczas Święta Namiotów przedstawia się jako źródło wody żywej?
Strumienie, rzeki wypłyną z mego wnętrza – mówi. Mówi to o Duchu Świętym.
I później następuje to zastanowienie nad Jezusem. Ten wielki znak zapytania, który się pojawia: kim on jest? Czy może powstać prorok z Galilei?
I domaganie się wyroku dla Jezusa i walka Nikodema, o sprawiedliwy proces dla Jezusa.
Nikodem to uczeń pański, który wychodzi z cienia. Przyszedł do Jezusa nocą w trzecim rozdziale Ewangelii Świętego Jana, w siódmym domaga się tego uczciwego procesu i podczas krzyżowania, właściwie już po śmierci, razem z Józefem z Arymatei ,uczyni pogrzeb dla Jezusa. W godzinie największej ciemności ujawni się jako uczeń, który uzna Jezusa Mesjasza”.
ks. Wenancjusz Zmuda
Patroni dnia:
Święty Mikołaj z Flüe, pustelnik
urodził się w 1417 r. w Flüe (Szwajcaria). Mikołaj początkowo zamierzał poświęcić się wyłącznie służbie Bogu. Wstąpił do benedyktynów w Engelberg. Ostatecznie jednak wrócił do świata, a nawet za radą rodziców wstąpił w związek małżeński. Z Dorotą Wyss miał 10 dzieci: 5 synów i 5 córek. W latach 1433-1460 Mikołaj pełnił służbę wojskową w randze oficera. Po kampanii wojennej, za zezwoleniem małżonki i zabezpieczywszy odpowiednio rodzinę, ponownie wstąpił do klasztoru reformowanych benedyktynów. We śnie otrzymał jednak napomnienie, że wolą Bożą jest, aby w rodzinnych stronach jako pustelnik budował i zachęcał do bogobojnego życia swoich współziomków. Dlatego założył w Ranft w pobliżu Flüe mały domek i kapliczkę, gdzie modlitwę łączył z uczynkami pokutnymi. Sława pustelnika zaczęła ściągać do niego ciekawych i pobożnych. Korzystał z każdej okazji, by mówić o Panu Bogu i o konieczności zbawienia swojej duszy. Dopóki nie otrzymał własnego kapelana, chodził na Mszę do pobliskiego miasteczka, gdzie księdzem był jego syn. Był jednym z najwybitniejszych mistrzów medytacji i mistyków u schyłku średniowiecza. Obdarowany został niezwykłymi charyzmatami - przez 19 lat jego pożywieniem była wyłącznie Eucharystia. Zmarł 21 marca 1487 roku po krótkiej, ale bolesnej chorobie.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Sens ofiary w Starym Testamencie nie tylko ukazuje się w samym akcie zabijania i składania w ofierze zwierząt. Najbardziej rozwinięty jest obraz baranka niewinnego jako ofiary ocalenia. Prześladowanie proroków jest porównywane do „rzezi niewinnego baranka”. Ich życie wydawane jest na śmierć z powodu Imienia Bożego i prawdy, którą oznajmiają w imieniu Boga. Stąd skarga Jeremiasza jest uzasadniona, a nade wszystko staje się modlitwą zawierzenia i oddania pod Boża opiekę. Słowo prawdy, które wytrwale głosi to miła Bogu ofiara. Jego poświęcenie Bogu objawia się z całą mocą w pokorze, czystości i niewinności. Taka jest strategia głoszenia prawdy o Bogu. Nie siłą i przemocą, ale pokorą i wiernością.
Zostaliśmy odkupieni drogocenną krwią Chrystusa jako baranka niepokalanego i bez skazy. Jest to prawda centralna naszej wiary. Ofiarowanie baranka bez skazy wielokrotnie pojawia się na kartach Biblii. Począwszy od ofiary Abrahama, przez baranka paschalnego, aż do ofiary krzyżowej na Golgocie. W Starym Testamencie ofiarowana Krew niewinnego baranka stopniowo prowadzi do pełni sensu odkupieńczego, aż do ofiary drogocennej krwi Chrystusa. Obraz baranka niepokalanego jest drogą zwycięstwa. Choć po ludzku baranek jest prowadzony na rzeź to jednak ofiara miłości przynosi oczyszczenie i uzdrowienie. Kto przyjmuję pokorę i czystość Baranka, ten zostaje uświęcony i ma z Nim współudział.
Komentarz do psalmu
Psalm 7 jest lamentacją, pełną ufności Bogu. Modlący się jest prześladowany przez wrogów i zwraca się do Boga o pomoc. Powołuje się na swoją niewinność i wierność Bogu. Wypowiada szereg próśb o pomoc i sprawiedliwy osąd. Błaga Boga, aby się zjawił jako sprawiedliwy Sędzia i dokonał sądu nad światem. Ufa, że Bóg ukaże niewinność modlącego się i obdarzy go łaską i zmiłowaniem. Bóg objawi się jako Sędzia sprawiedliwy i będzie ratunkiem dla wszystkich niesprawiedliwie uciśnionych. Ostatecznie zwycięża Boża sprawiedliwość.
Komentarz do Ewangelii
Siódmy rozdział Ewangelii św. Jana jest niezwykle dramatyczny. W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus nie mówi ani słowa. Wcześniej przekazał słowa od Boga, ale współcześni Jemu ich nie przyjęli. Teraz krytykują i osądzają Jezusa. W wyniku czego powstaje między nimi rozdwojenie. Ewangelista używa słowa greckiego – schizma. Oznacza ono rozłam. Podłożem schizmy nie jest jawna chęć popełnienia grzechu, ale próba forsowania własnej prawdy. Ta podjęta własna droga to często ucieczka przed nieradzeniem sobie z rzekomo złym środowiskiem albo światem. Prawda Boża zastąpiona zostaje własną „prawdą”, że to my samy damy radę naprawić świat, pomijając Boże zbawienie. Niestety, opiera się to często na ludzkim rozsądku i fałszywym obrazie Boga. Zamiast prawdy Zły daje nam kłamstwo, jakoby to wszystko od nas tylko zależało. Duma kieruje sercem. Zamyka nas na prawdę o Bogu i nas samych. Jest to największy dramat ludzki!
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
Żyjemy w czasie szczególnej łaski, gdy Bóg na nowo kieruje spojrzenie Kościoła ku św. Józefowi. W chwilach niepokoju i zagubienia opiekun Syna Bożego uczy drogi zaufania Panu i posłuszeństwa Jego woli – drogi, którą przeszedł u boku Maryi, pełniąc zleconą mu misję.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.