pobierz z Google Play
marzec 2026
1 Druga Niedziela Wielkiego Postu (Rdz 12, 1-4a); (Ps 33 (32), 4-5. 18-19. 20 i 22); (2 Tm 1, 8b-10); Aklamacja (Mt 17, 5); (Mt 17, 1-9);
2 Poniedziałek II Tygodnia Wielkiego Postu (Dn 9, 4b-10);(Ps 79 (78), 5a i 8. 9. 11 i 13);Aklamacja (J 6, 63c. 68c);(Łk 6, 36-38);
3 Wtorek II Tygodnia Wielkiego Postu (Iz 1, 10. 16-20);(Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23);Aklamacja (Ez 18, 31ac);(Mt 23, 1-12);
4 Środa - Święto św. Kazimierza, królewicza (Flp 3, 8-14);(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5);Aklamacja (J 15, 16);(J 15, 9-17);
5 Czwartek II Tygodnia Wielkiego Postu Jr 17, 5-10;(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6);Aklamacja (Łk 8, 15);(Łk 16, 19-31);
6 Piątek II Tygodnia Wielkiego Postu Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28;(Ps 105 (104), 16-17. 18-19. 20-21);Aklamacja (J 3, 16);(Mt 21, 33-43. 45-46);
7 Sobota II Tygodnia Wielkiego Postu (Mi 7, 14-15. 18-20);(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12);Aklamacja (Łk 15, 18);(Łk 15, 1-3.11-32);

01 marca 2026

Niedziela

Druga Niedziela Wielkiego Postu

Czytania

(Rdz 12, 1-4a)
Pan Bóg rzekł do Abrama: "Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi". Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał.

(Ps 33 (32), 4-5. 18-19. 20 i 22)
REFREN: Okaż swą łaskę ufającym Tobie

Słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei pokładanej w Tobie.

(2 Tm 1, 8b-10)
Najdroższy: Weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą! On nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami. Ukazana zaś została ona teraz przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który zniweczył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię.

Aklamacja (Mt 17, 5)
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca: "To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie".

(Mt 17, 1-9)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: "Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza". Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: "Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie".

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Pan Bóg rzekł do Abrama: "Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę". Najpierw jest wezwanie do opuszczenia ziemi rodzinnej, więc swojego świata i swojego poczucia bezpieczeństwa. Stało się to udziałem Abrahama i jest udziałem uczniów Jezusa aż po dziś dzień. Potem następuje stopniowe zbliżanie się do Boga i Jego tajemnic. W końcu przychodzi chwila światła, odsłania się Tajemnica, a rozum zaproszony jest do pokory. Wiara bywa traceniem siebie i swojego świata.

O. Tomasz Zamorski OP, "Oremus" Wielki Post 2008, s. 50


Do góry

Patroni dnia:

Święty Feliks III, papież
nie znamy daty narodzin św. Feliksa, który urodził się w Rzymie. Feliks był synem kapłana Feliksa. Wcześnie wszedł w związek małżeński z Petronią, która dała mu syna Gordiana i córkę Paulę. Prawdopodobnie wnukiem Pauli był św. Grzegorz I Wielki, papież. Kiedy św. Feliks był diakonem, umarła mu żona. Musiał wyróżniać się wyjątkową doskonałością, mądrością i darem rządzenia, skoro po śmierci papieża, św. Symplicjusza, w 483 r. właśnie jego powołano na stolicę św. Piotra w Rzymie. Przyjął imię Feliks III. Po 9 latach trudnej posługi pasterskiej Feliks III zmarł 1 marca 492 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Abraham był posłuszny Bogu i postąpił według Słowa Bożego. Jego postawa zaskakuje i zadziwia, co więcej, wręcz nas zawstydza. Patriarcha zaufał Panu bez zastrzeżeń i stawiania warunków. Nie dostał przecież gotowej mapy swojej podróży, nie wiedział, dokąd zmierza. Otrzymał polecenie i obietnicę, które przyjął bez szemrania. Zostawił to, co znane i poszedł w nieznane. Opuścił swoją ziemię i rodzinny dom, by pójść za wskazaniem Adonai. Uchwycił się słowa Boga i wypełnił je, choć na pewno nie było mu łatwo. Postawa i posłuszeństwo Abrahama będą potem wspominane przez setki izraelskich pokoleń.
Przypatrując się temu patriarsze, pomyślmy o naszym odniesieniu do Boga. Jak bardzo wierzymy Jego słowu i na ile przyjmujemy Jego obietnice? Wiara to nieustanne bycie w drodze za Panem, to podążanie za Jego głosem, to gotowość do pójścia w nieznane, to umiejętność zobaczenia, że On nie zapala na naszej drodze wszystkich lamp. On udziela swego światła tylko na odległość kilku kroków. W ten sposób uczy nas ufności i zawierzenia. Taka logika ma głęboki sens. Czy gdyby od razu odkrył przed nami wszystkie nasze dni, zgodzilibyśmy się wyjść na drogę, którą nam przygotował? Bóg jest z nami, nie mamy się czego bać. On czuwa nad wszystkim.

Komentarz do psalmu

Psalmista jest przekonany o tym, że Bóg towarzyszy tym, których stworzył. On jest blisko szczególnie tych, którzy Mu ufają i chcą żyć w Jego obecności i bliskości. Autor psalmu wierzy w dobroć Boga. Objawia się ona w Jego słowach i dziełach. Pan jest dobry i sprawiedliwy i tego samego oczekuje od ludzi. Nikomu nie skąpi swej łaski. Psalmista podkreśla, że spojrzenie Boga łączy się ze wzrokiem tych, którzy oczekują od Niego ratunku i pomocy. On nie odwraca oczu od tych, którzy czują się czymkolwiek zagrożeni, jest z nimi i słucha ich. Jak mądry jest ten, kto wsparcia, łaski i ochrony oczekuje od Boga! Takiej pomocy nie może dać żaden człowiek. Psalmista w swoim wyznaniu i błaganiu zwraca uwagę na jeden ważny szczegół. Prosi o łaskę proporcjonalną do nadziei pokładanej w Panu. Tym samym zauważa, że wielkość obdarowania zależy od naszej ufności. Może więc każdą naszą modlitwę warto zacząć od błagania o przymnożenie zaufania i nadziei względem Boga? A dopiero potem trzeba prosić o to, czego potrzebujemy. Czy umiemy szczerze przyznać: Panie, ja wierzę i wiem, że możesz dać mi wszystko, co jest zgodne z Twoją wolą? Bóg jest hojny i daje wiele, tylko, czy my jeszcze w to wierzymy?

Komentarz do drugiego czytania

Święty Paweł przypomina, że wiara jest łaską i darem. Nie otrzymaliśmy jej za nasze zasługi, ale z postanowienia Bożego. Wiara nie jest ideologią ani zbiorem dogmatów. To żywa relacja człowieka z Bogiem i Boga z człowiekiem. Bycie chrześcijaninem i katolikiem nie oznacza jednak, że nasze życie automatycznie będzie łatwe, bezproblemowe i święte. Myślenie i działanie według zasad Ewangelii wcale nie jest proste. Św. Paweł zdaje się przypominać Tymoteuszowi, że dla wierzących w Chrystusa trudy i przeciwności są chlebem codziennym. Sami z siebie możemy im ulec i poddać się. Apostoł Narodów radzi, by pokonywać je mocą Bożą. Skąd ją czerpać? Od Jezusa Chrystusa, który nas wybrał i oświecił swoim światłem. Nikt nam nie obiecał, że nie doświadczymy przysłowiowych kłód rzucanych pod nogi, że w naszej codzienności nie będzie komplikacji. Św. Paweł radzi otwarcie: „weź w nich udział”. Od czego zacząć? Od modlitwy, byśmy umieli przyjmować nie tylko to, co dobre, ale też wszystko co trudne, co jest przeciwne naszym oczekiwaniom. Nie jest łatwo wyzbyć się w takich okolicznościach narzekania i buntu, nie jest przyjemnie otrzymywać zło za dobro. Prośmy wtedy o siłę, o mądrość, o pokorę, o to, byśmy umieli przeżywać wszystko w duchu Ewangelii. Światło, które z niej płynie, jest większe od naszych ciemności.

Komentarz do Ewangelii

Widzenie na górze Tabor poruszyło uczniów Jezusa. Zachwyt jaśniejącym chwałą Mistrzem szybko jednak przerodził się w lęk i strach, kiedy usłyszeli głos Boga Ojca. Bali się już patrzeć na przemienionego Jezusa. Podnieśli się dopiero na wyraźną Jego prośbę. Medytując nad tą sceną, warto zapytać siebie o własny stosunek do Chrystusa. Czy On nas jeszcze zachwyca? Czym nas pociąga ku sobie? Dlaczego chcemy za Nim podążać? Czy w szczerości serca możemy powtórzyć za św. Piotrem, że dobrze nam z Jezusem? A jak jest z naszą bojaźnią względem Boga i Jego słów? I nie chodzi tu o zwykły lęk i strach, ale o uświadomienie sobie, kim jest Pan, a kim my, Jego stworzenie. Jak szanujemy Jego dary i nakazy? Jak traktujemy Jego wolę?
Dziś wielu ludzi stawia się w miejsce Boga, chcą o wszystkim decydować sami, chcą urządzać swoje życie i świat według własnych zapatrywań. Słuchają siebie, swoich pragnień i pożądań, a nie tego, co mówi Pan. Dlaczego nie słuchają Syna Bożego? Może dlatego, że Go odrzucili, że uznali, że Go nie potrzebują, albo dlatego, że Go zagłuszyli? Gdyby wszyscy na nowo zwrócili się do Boga, ten świat byłby inny, lepszy, pełen pokoju i mądrości. Bóg nie chce, byśmy trwali w lęku i ciągłym pokłonie. Oczekuje bojaźni, ale też wzywa do powstania i życia według tego, co dał nam w Jezusie. Nie ma lepszej opcji.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk


Do góry

Książka na dziś

Wielka księga przyjaźni ze św. Kasprem del Bufalo i św. Marią de Matias

s. M. Vivian Miller ASC

Siostra Vivian Miller ASC prowadzi dzieci (i dorosłych trochę też) po świecie św. Marii De Mattias i św. Kaspra del Bufalo. Jej bajki-opowieści pokazują, że przyjaźnić się można nie tylko z ludźmi. Bo św. Maria i św. Kasper przyjaźnili się z osiołkiem, barankiem, piórkiem, a nawet butem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

02 marca 2026

Poniedziałek

Poniedziałek II Tygodnia Wielkiego Postu

Czytania

(Dn 9, 4b-10)
O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całej ludności kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na naszych twarzach, naszych królów, naszych przywódców i naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Ale Pan, Bóg nasz, jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

(Ps 79 (78), 5a i 8. 9. 11 i 13)
REFREN: Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Czy wiecznie będziesz się gniewał?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie,
gdyż bardzo jesteśmy słabi.

Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco,
dla chwały Twojego imienia;
wyzwól nas i odpuść nam grzechy
przez wzgląd na swoje imię.

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody,
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

Aklamacja (J 6, 63c. 68c)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego.

(Łk 6, 36-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Uwaga! Wyrachowanie szkodzi!
Antoine de Saint-Exupery napisał, że ciało nasze karmi się tym, co otrzymujemy, a dusza karmi się tym, co dajemy – samym tylko dawaniem. Te jego słowa są właściwie parafrazą dzisiejszej Ewangelii. Istotnie, prawdziwe nasycenie duchowe, które jest gwarancją szczęścia, może nastąpić tylko przez obdarowywanie i uszczęśliwianie innych. Dając, otrzymujemy. Szkoda, że z takim trudem przychodzi nam w to uwierzyć, bo nasze skąpstwo bardzo utrudnia Bogu obdarowywanie nas.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święta Agnieszka z Pragi, ksieni
urodziła się w 1205 r. w Pradze jako córka króla Czech. Gdy miała trzy lata, postanowiono wydać ją za mąż za jednego z synów Henryka Brodatego, dlatego w 1216 r. wyjechała razem ze starszą siostrą Anną na dwór polski. Przebywała głównie w Trzebnicy, gdzie najprawdopodobniej powierzona była opiece św. Jadwigi, której zawdzięczała solidne podstawy życia religijnego. Kiedy dwóch synów króla umarło bardzo młodo, a trzeci poślubił jej siostrę - Annę, Agnieszka powróciła do ojczyzny. Agnieszka stanowczo postanowiła być wierną złożonemu przez siebie ślubowi czystości. Po interwencji u papieża Grzegorza IX uzyskała swobodę decyzji. Wówczas całkowicie poświęciła się działalności charytatywnej i pobożnym praktykom. Około 1233 roku ufundowała w Pradze szpital oraz klasztor klarysek, zwany czeskim Asyżem, do którego rok później wstąpiła. Klasztor przez nią ufundowany stał się ośrodkiem odnowy religijnej, promieniującym na całą Europę Środkową. Przypisywano jej także dar proroctwa i umiejętność czytania w ludzkich sercach. Zmarła w opinii świętości jako ksieni klarysek 2 lub 6 marca 1282 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Modlitwa Daniela ma wymiar pokutny. Prorok wyznaje grzechy swego ludu. W jego imieniu przyznaje się do popełnionego zła, do odejścia od Bożych zasad. Mówi o okazanym nieposłuszeństwie, niewierności, zabłąkaniu, czynieniu nieprawości, buncie, odejściu od przykazań i niesłuchaniu Boga. Oznaką grzechów jest wstyd na twarzach tych, którzy się ich dopuścili. Daniel wierzy jednak w łaskawość i miłosierdzie Boga. Oczekuje przebaczenia.
To czytanie pokazuje jego wiarę i przekonanie o tym, że odejście od Pana rodzi wielkie zło. Dziś wielu z nas taka postawa jest obca. Trudno nam przyznać się do własnych grzechów, a co dopiero do zła w społeczeństwie, w kraju i świecie. Zapominamy, że każdy grzech niesie za sobą konsekwencje. Z obojętnością patrzymy na wybory swoje i innych ludzi. Brakuje nam bojaźni Pańskiej, mądrości, przezorności i rozsądku. Wszystko, co sprzeciwia się woli Bożej, kwitujemy słowami: „takie mamy czasy” i usprawiedliwiamy, i rozgrzeszamy samych siebie. Czy wstydzimy się jeszcze swoich grzechów? Nie powtarzajmy: „to moja sprawa”, albo że „wszyscy tak robią”. Mój i twój grzech wpływa nie tylko na nas, ale i na obraz całego świata, na jego kondycję i przyszłe losy. Może warto zamienić swoją obojętność w pokutę i błaganie o miłosierdzie. Bóg jest większy niż nasz grzech, ale trzeba to uznać.

Komentarz do psalmu

Medytacja nad dzisiejszym psalmem skłania nas do zadania sobie pytania o to, czy umiemy rozmawiać z Bogiem o naszych grzechach. One również powinny być przedmiotem modlitwy. Kiedy ostatnio szczerze prosiliśmy o zmiłowanie i żałowaliśmy za swoje grzechy? Czy robimy to chociażby przed rachunkiem sumienia i spowiedzią? Co skłania nas do takiej modlitwy? Na ile zdajemy sobie sprawę z tego, że grzech niesie zniszczenie i śmierć? Psalmista woła w imieniu swego ludu, który uświadomił sobie ciężar własnych win. Błaga o zmiłowanie, odpuszczenie i ocalenie. Widzi konsekwencje niewierności i prosi o ich odwrócenie. Obiecuje w imieniu ludu, że jego odpowiedzią na zmiłowanie będzie modlitwa uwielbienia. Tak błaga tylko ten, kto poznał ciężar swoich grzechów, kto za nie szczerze żałuje, kto widzi skutki popełnionego przez siebie zła. Prośmy Pana, aby i nam otworzył oczy na to, co czynimy i skłonił nasze serca do modlitwy przebłagania i do zadośćuczynienia.

Komentarz do Ewangelii

To, czego doświadczamy od ludzi i Boga, jest konsekwencją naszych czynów. Nauka Jezusa, o której dziś czytamy, była skierowana do Jego uczniów. Czy my również nimi nie jesteśmy? Chrystus stawia poprzeczkę bardzo wysoko, żądając, byśmy byli miłosierni jak Bóg Ojciec. Zdaje się, że to niewykonalne. Jezus tłumaczy, że to, co czynimy wobec innych, wraca do nas. Często żalimy się na to, że ktoś nas osądza, potępia, że nie chce nam przebaczyć, albo czegoś dać. A jak my postępujemy wobec innych? Jak często uciekamy się do obmowy i piętnowania, jak często nosimy w sobie urazy wobec bliźnich, z jaką zaciekłością nie chcemy udzielić im tego, o co nas proszą i co być może słusznie im się od nas należy? Jezus przestrzega, że będzie nam odpłacone tym samym.
Nie tłumaczmy się, że bycie uczciwym, dobrym i szlachetnym jest naiwne i zwyczajnie się nie opłaca. Tak, może na tym świecie faktycznie nikt tego nie doceni, ale w wieczności przekonamy się, że warto było ćwiczyć się w miłosierdziu. Co przepełnia moje i twoje serce? Czego jest w nim najwięcej? Zbadajmy to i wejdźmy na drogę przemiany. Działajmy według miary miłości, która nikogo nie krzywdzi ani nie niszczy. Ona jest znakiem tego, że mamy w sobie coś z naszego Boga.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk


Do góry

Książka na dziś

Wielka księga przyjaźni ze św. Kasprem del Bufalo i św. Marią de Matias

s. M. Vivian Miller ASC

Siostra Vivian Miller ASC prowadzi dzieci (i dorosłych trochę też) po świecie św. Marii De Mattias i św. Kaspra del Bufalo. Jej bajki-opowieści pokazują, że przyjaźnić się można nie tylko z ludźmi. Bo św. Maria i św. Kasper przyjaźnili się z osiołkiem, barankiem, piórkiem, a nawet butem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


03 marca 2026

Wtorek

Wtorek II Tygodnia Wielkiego Postu

Czytania

(Iz 1, 10. 16-20)
Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory! "Obmyjcie się i oczyśćcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli się zatniecie w oporze, miecz was wytępi". Albowiem usta Pańskie to wyrzekły.

(Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

"Nie oskarżam cię za twoje ofiary,
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu
ani kozłów ze stad twoich".

"Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?"

"Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Kto składa dziękczynną ofiarę, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie".

Aklamacja (Ez 18, 31ac)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha.

(Mt 23, 1-12)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Fundament poczucia wartości
Dlaczego wywyższanie się jest takie złe? Między innymi dlatego, że wywyższając się zawsze kogoś poniżamy, a to oznacza, że budujemy poczucie własnej wartości kosztem innych. Nie ma powodu, abyśmy budowali swoje poczucie wartości przez poniżanie innych. Nasza wartość opiera się bowiem na lepszych podstawach – na prawdzie o Bożym dziecięctwie, na fakcie, że wszyscy jesteśmy córkami i synami Boga. Jezus chce nam przywrócić poczucie wartości oparte na tym prawdziwym fundamencie, ale będzie Mu trudno to zrealizować, jeśli będziemy się wywyższać.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święta Kunegunda, zakonnica
urodziła się ok. 978 r. Była córką Zygfryda, hrabiego Luksemburga. W wieku ok. 20 lat została poślubiona Henrykowi II, księciu Bawarii, który po śmierci Ottona III w 1002 r. został wybrany najpierw królem, a od 1014 r. - cesarzem Niemiec. Oboje żyli jako dziewicze małżeństwo. Kunegunda fundowała liczne klasztory i opactwa, przyczyniła się do budowy katedry w Bamberdze. Po śmierci męża wstąpiła do ufundowanego przez siebie klasztoru benedyktynek w Kaufungen. Zmarła 3 marca 1033 r. Zgodnie z jej życzeniem została pochowana obok męża w katedrze bamberskiej.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dzisiejsze czytanie jest wezwaniem do nawrócenia i czynienia miłosierdzia. Prorok we wstępie przywołuje Sodomę i Gomorę. Ten zabieg ma uświadomić słuchaczom to, że ich występki osiągnęły poziom zła obu miast, spalonych niegdyś przez deszcz siarki i ognia. Prorok woła o duchową odnowę, o porzucenie grzechów i o zwrot ku uczynkom miłosierdzia. Przypomina o Bogu, który ma moc zgładzić każde przewinienie. Wzywa do uległości i posłuszeństwa Panu.
Taki Izajaszowy apel konieczny jest i dla nas. My też potrzebujemy duchowego obmycia i nawrócenia. Prorok także i nas wzywa do zaprawiania się w dobru. Co to oznacza? On zaprasza nas do wykształcenia w sobie stałej dyspozycji do czynienia tego, co dobre. Każdego dnia mamy ćwiczyć się w uczynkach miłosierdzia, co wcale nie jest łatwe. Ileż razy rezygnujemy z dobrego gestu, czy słowa z obojętności, wygodnictwa, egoizmu czy skąpstwa? Rozgrzeszamy się z bycia sprawiedliwymi i ciągle powtarzamy, że trzeba walczyć o swoje. Nie przejmujemy się losem ubogich i skrzywdzonych. Gardząc tym, co dobre zapominamy, że miłosierdzie wobec innych rodzi Boże miłosierdzie wobec nas. Uległość względem Bożej nauki zawsze przynosi dobre owoce.

Komentarz do psalmu

Dzisiejszy psalm zawiera skargę Boga na rozdwojenie człowieka, który z jednej strony składa ofiary Bogu, modli się i rozprawia o Bożej nauce, a z drugiej postępuje wbrew nakazom i przykazaniom Pańskim. Takie rozdarcie jest w każdym z nas. Doskonale wiemy, jak powinniśmy postępować, ale ciągle robimy po swojemu, nieustannie żyjemy w myśl zasady: Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Daleko nam do uczciwości. Naiwnie wierzymy, że da się żyć z Bogiem i przeciw Niemu. Pan nie chce milczeć i nieustannie nas upomina za to, że próbujemy działać na dwa duchowe fronty. Zróbmy dziś rachunek sumienia, z czym usiłujemy połączyć nasze modlitwy, udział we Mszy św., jałmużny i posty? Jakie słowa i przykazania Boże odrzucamy za siebie? Boga nie da się oszukać ani zmanipulować. On zna nasze myśli, intencje i motywy. On wie, do czego jesteśmy zdolni. Bądźmy uczciwi i szczerzy zarówno wobec Niego, jak i siebie.

Komentarz do Ewangelii

Jezus wzywa nas dzisiaj do porzucenia pychy i obłudy. Te grzechy dotykają chyba większości z nas. Trudno nam się do nich przyznać zarówno przed sobą, jak i przed Bogiem. Tendencje do wywyższania się, próżności i zakłamania tkwią w nas bardzo głęboko i są trudne do usunięcia. Wszyscy chcemy być najlepsi, zawsze doceniani, oklaskiwani, słuchani, nagradzani. Wspinamy się po szczeblach kariery, zdobywamy tytuły, majętności, honory. Czujemy satysfakcję, gdy nam zazdroszczą. Tylko, czy jednak to jest najważniejsze? Wszelkie dobra materialne i niematerialne są darem i zadaniem. Można z ich powodu wpaść w samouwielbienie, ale można je do czegoś dobrego wykorzystać i posłużyć nimi innym. Bycie sługą nie jest jednak popularne i nie spotyka się z uznaniem w tym świecie. Kogo jeszcze w ogóle stać na taką postawę? Prośmy Jezusa, by dał nam łaskę naśladowania Go w pokorze, uniżeniu i służbie bez względu na to, co czujemy i co o tym wszystkim powie nasze otoczenie. Czyńmy dobro bez oczekiwania na nagrodę i uznanie. Na to przyjdzie czas w wieczności. Teraz skupmy się na tym, co powinniśmy czynić. Nie bójmy się być sługami. To nie wstyd, lecz zaszczyt.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk


Do góry

Książka na dziś

Wielka księga przyjaźni ze św. Kasprem del Bufalo i św. Marią de Matias

s. M. Vivian Miller ASC

Siostra Vivian Miller ASC prowadzi dzieci (i dorosłych trochę też) po świecie św. Marii De Mattias i św. Kaspra del Bufalo. Jej bajki-opowieści pokazują, że przyjaźnić się można nie tylko z ludźmi. Bo św. Maria i św. Kasper przyjaźnili się z osiołkiem, barankiem, piórkiem, a nawet butem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


04 marca 2026

Środa

Święto św. Kazimierza, królewicza

Czytania

(Flp 3, 8-14)
Bracia: Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim, nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze, przez poznanie Jego: zarówno mocy zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach, w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych.Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5)
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie,
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu.

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi,
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom,
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

Aklamacja (J 15, 16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(J 15, 9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów:" Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Droga do wielkich zysków
Bez wątpienia opłaca się pójść za Jezusem, nawet kosztem wszystkiego, co się posiada. Życie z Jezusem oferuje tak wiele rzeczy, których nie jest w stanie dać nikt inny, że naprawdę się opłaca. Ważne jest jednak to, co nami kieruje w tym pójściu za Jezusem i w jaki sposób za Nim kroczymy. Jeśli ktoś pójdzie za Jezusem dla owych korzyści, lub idąc za Nim zacznie skupiać się na korzyściach bardziej niż na Nim, to na pewno stanie się owym „ostatnim”, o którym mówi ta dzisiejsza Ewangelia.
Jeżeli chcemy w pełni doświadczyć tego, co nam daje przyjaźń z Jezusem, musimy po prostu zdecydować się na miłość. „Gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał” (1 Kor 13, 3).
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Kazimierz, królewicz
urodził się 3 października 1458 r. w Krakowie na Wawelu. Był drugim z kolei spośród sześciu synów Kazimierza Jagiellończyka. W 1471 r. brat Kazimierza, Władysław, został koronowany na króla czeskiego. W tym samym czasie na Węgrzech wybuchł bunt przeciwko tamtejszemu królowi Marcinowi Korwinowi. Na tron zaproszono Kazimierza. Jego ojciec chętnie przystał na tę propozycję. Kazimierz wyruszył razem z 12 tysiącami wojska, by poprzeć zbuntowanych magnatów. Ci jednak ostatecznie wycofali swe poparcie i Kazimierz wrócił do Polski bez korony węgierskiej. Ten zawód dał mu wiele do myślenia. Po powrocie do kraju królewicz nie przestał interesować się sprawami publicznymi, wręcz przeciwnie, został prawą ręką ojca, który upatrywał w nim swego następcę i wciągał go powoli do współrządzenia. Podczas dwuletniego pobytu ojca na Litwie Kazimierz jako namiestnik rządził w Koronie. Obowiązki państwowe umiał pogodzić z bogatym życiem duchowym. Wezwany przez ojca w 1483 r. do Wilna, umarł w drodze z powodu trapiącej go gruźlicy.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Mądrość jest darem Boga, o który trzeba nieustannie prosić, gdyż jest nam niezbędna niezależnie od wieku. Autor księgi zaznacza, że o mądrość warto zabiegać przez całe życie, że trzeba w niej wzrastać i czynić postępy. Nie można utożsamiać jej z wiedzą. To raczej umiejętność patrzenia na siebie, ludzi i świat z Bożej perspektywy, w świetle wiary i pełnej świadomości, że jesteśmy wezwani do wieczności. Dziś mało mówi się o mądrości, jest ona jakby zapomniana i niedoceniana. Autor księgi wspomina też o wprowadzaniu mądrości w czyn. Tym samym pokazuje, że istotna jest nie tylko wiedza o tym, jak mamy postąpić i czym się kierować. Droga od tej teorii do praktyki bywa bardzo długa.
Boża mądrość różni się od mądrości ludzkiej, a jeszcze bardziej od mądrości świata. Patrzenie na rzeczywistość z perspektywy Boga i wiary nie jest dziś popularne. Trzeba mieć odwagę, by iść za mądrością Bożą. Módlmy się o ten dar dla siebie i dla innych. Prośmy o mądrość w realizowaniu powołania, w relacjach z ludźmi, w podejmowaniu decyzji, w wykonywaniu swoich obowiązków. Błagajmy o nią codziennie. Wołajmy o mądrość w patrzeniu, słuchaniu, mówieniu i działaniu. Pomyślmy też o sytuacjach, w których nam tego zabrakło. Bez Bożego wsparcia nie zajdziemy zbyt daleko.

Komentarz do psalmu

Dzisiejszy psalm mówi o tym, co mamy czynić, by osiągnąć zbawienie. Przybytek, o którym wspomina psalmista, można utożsamiać z niebem. Przybytkiem nazywano też najświętsze miejsce w świątyni jerozolimskiej. Ono było mieszkaniem Boga. By wejść w przestrzeń przebywania Pana, samemu trzeba być naznaczonym świętością. Wskazówki, którymi dzieli się psalmista, są bardzo konkretne. Dotyczą nienagannego postępowania, sprawiedliwości, życia zgodnego z sumieniem, unikania oszczerstw i krzywdzenia bliźnich. Mówią o dobrych relacjach międzyludzkich, o wzajemnym szacunku, o byciu konsekwentnym w decyzjach, nawet jeśli sprowadzą na nas przykre skutki, o byciu szczerym i prawdomównym. Ten psalm jest dla nas świetnym rachunkiem sumienia. Bycie prawym jest cenne w oczach Boga i owocne dla naszej wieczności. Takie postępowanie jest trudne, ale przynosi błogosławione rezultaty. Każde dobro uczynione na ziemi, będzie zauważone i wynagrodzone w przyszłym świecie.

Komentarz do drugiego czytania

Od momentu nawrócenia, dla św. Pawła liczyło się tylko jedno – Jezus. On dla Niego żył, służył, nauczał, cierpiał i umierał. Na wszystko patrzył z perspektywy Chrystusa. Mistrz z Nazaretu był dla Apostoła Narodów najwyższą wartością. Słowo „poznać” w języku biblijnym nie oznacza tylko samej wiedzy. Ono zakłada głęboką relację, która przekłada się na życie i działanie. Poznać oznaczało tyle, co pokochać. Radykalność postawy św. Pawła jest bardzo poruszająca i motywująca. On nieustannie dążył ku Chrystusowi. Jednoczył się z nim w tym, co przeżywał.
A do jakiej mety my pędzimy? Co uznajemy za najwyższą wartość? Czego jesteśmy w stanie się wyzbyć, by pozyskać Chrystusa? Nasze priorytety bywają zgoła odmienne. Brakuje nam zapału św. Pawła, jego zachwytu Jezusem i Ewangelią. Nie mamy w sobie tyle determinacji co on. Pędząc po zdobycie tego, co ważne w oczach świata i ludzi, nierzadko gubimy Boga. Jezus często schodzi w naszej codzienności na dalszy plan. Wolimy stracić Jego, niż ziemskie błyskotki i zdobycze. Skąd w nas taka zmiana? Może dlatego, że nie dowierzamy Chrystusowi, że zamykamy się na Jego słowo i działanie, że nie chcemy być przez Niego zdobyci. Św. Paweł był przekonany, że warto iść za Jezusem. Módlmy się, byśmy mieli w sobie choć trochę jego gorliwości i odwagi.

Komentarz do Ewangelii

Bycie przyjacielem Jezusa to wielki zaszczyt, ale i odpowiedzialność. Zostaliśmy przez Niego ukochani i zbawieni. On oddał życie za każdego z nas. Powinniśmy odpowiedzieć na to naszą miłością i posłuszeństwem Jego woli. Uderzającym jest fakt, że to nie my pierwsi wybraliśmy Jezusa. To On nas wybrał, zaprosił do pójścia za sobą i do przynoszenia trwałych owoców. Trwajcie w miłości – mówi Chrystus. To podstawowa zasada życia chrześcijańskiego. Z miłości wobec Boga i bliźniego rodzi się każde dobro i piękno. Bez niej stajemy się puści, pozbawieni sił, chęci, radości. Ona nas napędza i motywuje. Uzdalnia do przekraczania siebie, swoich lęków i ograniczeń. Skąd ją czerpać? Od Jezusa. Patrzmy na Chrystusa, który przychodzi do nas w swoim Słowie, w sakramentach, w modlitwie, w bliźnich. Kontemplujmy Jego miłość do nas. Zostaliśmy ukochani bez żadnych zasług, obdarzeni tak wieloma łaskami, otuleni Jego miłosierdziem. Za to wszystko nie możemy odwdzięczyć się inaczej, jak tylko miłością. Na takie wybranie i obdarowanie nie można pozostać obojętnym i głuchym. Niech nasza codzienność owocuje dobrem, które przemienia świat. Miejmy odwagę żyć dla miłości, której na imię Jezus.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk


Do góry

Książka na dziś

Wielka księga przyjaźni ze św. Kasprem del Bufalo i św. Marią de Matias

s. M. Vivian Miller ASC

Siostra Vivian Miller ASC prowadzi dzieci (i dorosłych trochę też) po świecie św. Marii De Mattias i św. Kaspra del Bufalo. Jej bajki-opowieści pokazują, że przyjaźnić się można nie tylko z ludźmi. Bo św. Maria i św. Kasper przyjaźnili się z osiołkiem, barankiem, piórkiem, a nawet butem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


05 marca 2026

Czwartek

Czwartek II Tygodnia Wielkiego Postu

Czytania

Jr 17, 5-10
Tak mówi Pan: "Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną. Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców. Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne – któż je zgłębi? Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków"

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6)
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

Aklamacja (Łk 8, 15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

(Łk 16, 19-31)
Jezus powiedział do faryzeuszów: "Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”.

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Nie twórzmy przepaści
Między niebem a piekłem „zionie ogromna przepaść”. Jednak w życiu owego bogacza przepaść między nim a Łazarzem zionęła zanim obaj odeszli z tego świata. Tę przepaść wytworzył bogacz swoją obojętnością na los Łazarza.
Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim ludziom znajdującym się w trudnym położeniu, nawet jeśli będziemy bardzo bogaci. Stanie się z nami jednak coś bardzo złego, jeśli nasze bogactwo posłuży nam do tworzenia przepaści w ludzkich relacjach. W takim przypadku już teraz wytworzymy piekło w swoim własnym życiu, nawet jeśli póki co będzie nam nadal przyjemnie i dobrze.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Jan Józef od Krzyża, zakonnik
urodził się 15 sierpnia 1654 r. na wyspie Ischia koło Neapolu, w szlacheckiej rodzinie. Uczył się w szkole augustianów. W 1669 r., mając 15 lat, wstąpił do zakonu franciszkańskiego. Przyjął wówczas imię Jan Józef od Krzyża. Prowadził szalenie ascetyczny tryb życia: nieustannie pościł, nie pił wina, spał trzy godziny na dobę. Chociaż pragnął pozostać skromnym bratem zakonnym, w duchu posłuszeństwa 18 września 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Na polecenie władz zakonnych zajął się zakładaniem nowych fundacji. Przyczynił się do powstania klasztorów w Hiszpanii i we Włoszech. Był reformatorem zakonu, mistrzem nowicjatu, a następnie prowincjałem. Człowiek wielkiej pokory, umartwienia i roztropności, obdarzony darem kontemplacji, prorokowania i bilokacji. Zmarł w Neapolu 5 marca 1734 roku w klasztorze św. Łucji.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorok Jeremiasz ukazuje nam dziś bardzo plastyczny opis. Człowieka odwracającego się od Boga porównuje do dzikiego krzaka na pustkowiu, zaś tego, kto pokłada ufność w Panu zestawia z drzewem zasadzonym nad życiodajną wodą. Zwraca uwagę na klęskę tego, kto ufa bardziej sobie niż Bogu. Miejsce pustynne oraz ziemia słona i bezludna, o których wspomina można odnieść do przestrzeni naznaczonych grzechem. Tu nie ma życia, ani owocowania. Człowiek żyjący bez Pana nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście. Nie umie rozpoznać momentu nawiedzenia przez Boga, nie jest na Niego otwarty. Inaczej wygląda życie tego, kto zapragnął wzrastać w bliskości Pana, kto pokłada w Nim nadzieję i ufa Jego słowu. Prorok zaznacza, że trwanie w Bogu nie sprawi automatycznie, że nie dosięgnie nas upał i posucha, a więc trudności, pokusy czy niepowodzenia. Nikt nam tego nie zagwarantował. Jeremiasz daje jednak do zrozumienia, że z Bogiem da się je przetrwać i od nich nie zginąć. Wspomina też o ludzkim sercu, które jest wielką tajemnicą, w pełni może ją zrozumieć tylko Bóg. Prośmy Pana, by w naszych sercach rodziły się dobre intencje i czyny, które przyniosą błogosławione owoce. Wołajmy też o prawdziwą nadzieję oraz umiejętność szczerego wyznania: Jezu, ufam, Tobie.

Komentarz do psalmu

Psalmista przypomina, że kroczenie drogami Boga daje nam szczęście. Przestrzega przed słuchaniem występnych, przed wkraczaniem na ścieżki zła, przed osądzaniem i szyderstwem. Radzi, by zamiast spędzać czas z tymi, którzy ściągają na manowce, samotnie rozmyślać nad Bożymi przykazaniami. Psalmista chwali człowieka, który chce trwać przy Bogu i Jego prawie. Ten psalm jest dla nas jak recepta na szczęście. Nie znajdziemy go w tym, co ziemskie, złe, czy ulotne. Prawdziwe błogosławieństwo płynie z życia przeżywanego w bliskości z Bogiem. Nikt nie powiedział, że będzie ono łatwe, że nie będzie nas nic kosztować. Autor psalmu wspomina o owocach dobrego i złego życia. Jego argumenty są naprawdę przekonujące. Uczynionego dobra i wierności Bogu nigdy nie będziemy żałować, a popełnionych grzechów zawsze.

Komentarz do Ewangelii

Łazarza i bogacza dzieliła granica za życia, jak i po śmierci. Tu, na ziemi była między nimi zapewne jakaś stylowa brama. Po jednej stronie był ucztujący i czerpiący z życia bogacz, a po drugiej głodny i poraniony Łazarz. Faktem jest, że przez tą bramę dało się przejść. Jezus nie krytykuje bogacza za jego majątek, ale za to, co z nim robił. W wieczności obu bohaterów dzieliła przepaść, której nie dało się już pokonać. Każdy otrzymał to, na co zasłużył.
Ktoś kiedyś powiedział, że za dobre uczynki nie jesteśmy nagradzani dwa razy, ale tylko raz – albo na ziemi, albo w niebie i że podobno lepiej otrzymać nagrodę w wieczności niż za życia. Sąd zostawmy Bogu, bo On najsprawiedliwiej oceni to, co zrobiliśmy. Skupmy się raczej na tym, co możemy uczynić z darami, którymi nas obdarzył. Największym wyrazem wdzięczności wobec Pana jest wykorzystywanie tego, co mamy w służbie innym. Zastanówmy się, jakich łazarzy podsyła nam Bóg. Może w ten sposób nieco nas próbuje, albo wychowuje? Co mamy, czego byśmy nie otrzymali od Pana? Wszystko dostaliśmy z Jego miłosierdzia i hojności, by dzielić się tym z innymi. Bóg nie zabrania być bogatym materialnie, duchowo, czy na poziomie zdolności. On daje wszystko, ale też stawia nas w sytuacjach, w których oczekuje, byśmy to mądrze wykorzystali. U Niego nie ma przypadków.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk


Do góry

Książka na dziś

Wielka księga przyjaźni ze św. Kasprem del Bufalo i św. Marią de Matias

s. M. Vivian Miller ASC

Siostra Vivian Miller ASC prowadzi dzieci (i dorosłych trochę też) po świecie św. Marii De Mattias i św. Kaspra del Bufalo. Jej bajki-opowieści pokazują, że przyjaźnić się można nie tylko z ludźmi. Bo św. Maria i św. Kasper przyjaźnili się z osiołkiem, barankiem, piórkiem, a nawet butem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


06 marca 2026

Piątek

Piątek II Tygodnia Wielkiego Postu

Czytania

Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28
Izrael miłował Józefa bardziej niż wszystkich innych swych synów, jako urodzonego w podeszłych jego latach. Sprawił mu też długą szatę z rękawami. Bracia Józefa, widząc, że ojciec kocha go bardziej niż ich wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, aby przyjaźnie z nim rozmawiać. Kiedy bracia Józefa poszli paść trzody do Sychem, Izrael rzekł do niego: "Czyż twoi bracia nie pasą trzody w Sychem? Chcę cię posłać do nich". Józef udał się więc za swymi braćmi i znalazł ich w Dotain. Oni ujrzeli go z daleka i zanim się do nich przybliżył, postanowili podstępnie go zgładzić, mówiąc między sobą: "Oto tam nadchodzi ten, który miewa sny! Teraz zabijmy go i wrzućmy do którejkolwiek studni, a potem powiemy: Dziki zwierz go pożarł. Zobaczymy, co będzie z jego snów!" Gdy to usłyszał Ruben, postanowił ocalić go z ich rąk; rzekł więc: "Nie zabijajmy go!" I mówił Ruben do nich: "Nie doprowadzajcie do rozlewu krwi. Wrzućcie go do studni, która jest tu na pustkowiu, ale nie podnoście na niego ręki" – po to, by wybawić go z ich rąk, a potem zwrócić go ojcu. Gdy Józef przybył do swych braci, oni zdarli z niego odzienie – długą szatę z rękawami, którą miał na sobie. I pochwyciwszy go, wrzucili do studni: studnia ta była pusta, bez wody.Kiedy potem zasiedli do posiłku, podniósłszy oczy, ujrzeli z dala idących z Gileadu kupców izmaelskich, których wielbłądy niosły wonne korzenie, żywicę i olejki pachnące; ciągnęli oni, wioząc to do Egiptu. Wtedy Juda rzekł do swych braci: "Cóż nam przyjdzie z tego, gdy zabijemy naszego brata i nie ujawnimy naszej zbrodni? Chodźcie, sprzedamy go Izmaelitom! Nie podnośmy ręki na niego, wszak jest on naszym bratem!" I usłuchali go bracia. I gdy kupcy madianiccy mijali ich, bracia, wyciągnąwszy śpiesznie Józefa ze studni, sprzedali go Izmaelitom za dwadzieścia sztuk srebra, a ci zabrali go z sobą do Egiptu.

(Ps 105 (104), 16-17. 18-19. 20-21)
REFREN: Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Pan przywołał głód na ziemię
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża:
Józefa, którego sprzedano w niewolę.

Kajdanami ścisnęli mu nogi,
jego kark zakuto w żelazo,
aż się spełniła jego przepowiednia
i poświadczyło ją słowo Pańskie.

Król posłał, aby go uwolnić,
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem,
władcą całej posiadłości swojej.

Aklamacja (J 3, 16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(Mt 21, 33-43. 45-46)
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: "Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?" Rzekli Mu: "Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze". Jezus im rzekł: "Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce". Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Ostatnie słowo należy do Boga
„Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym”. Odrzucenie Chrystusa stało się początkiem naszego zbawienia. „Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”.
Czy rzeczywiście jest cudem w naszych oczach? Czy dostrzegamy, jak cudownie Pan Bóg sprawia, że nasz grzech, zamiast niszczyć nas definitywnie, jest początkiem odrodzenia? Oczywiście pod warunkiem, że chcemy być zbawieni przez Chrystusa, że chcemy, aby On nasze zło przemienił w dobro.
Ostatnie słowo nie należy do zła. Chyba, że się na to zgodzimy. Ostatnie słowo należy do Boga. Możemy jednak „zamknąć Mu usta” i nie pozwolić, aby On nas zbawił. Wybór należy do nas.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Występek synów Jakuba budzi w nas złość i gniew. Dlaczego bracia Józefa tak bardzo go nienawidzili? Dlaczego nie potrafili nawet przyjaźnie z nim rozmawiać? Z jakiego powodu chcieli posunąć się do zabójstwa? W opowieści nie przytoczono żadnego słowa Józefa. Czy wtedy milczał, a może pokornie prosił braci, by nie wyrządzali mu krzywdy? W tym fragmencie nie pojawia się także słowo „Bóg”. Czyżby Adonai zapomniał o młodym Józefie? Jego historia pokazuje, że Pan nie zapomina o żadnym człowieku. Owszem, dopuszcza na nas trudne sytuacje, ale swoją mocą i mądrością wyprowadza z nich dobro i błogosławieństwo. Bóg jest z nami stale, choć nie zawsze objawia się wprost, nie zawsze widocznie interweniuje. Historia Józefa pokazuje, że Pan działa w ukryciu i jest nieprzewidywalny, że potrafi naprawić zło, które wyrządzili nam inni. On kieruje naszą historią życia, choć nie zawsze od razu widzimy Jego prowadzenie. Czasem dostrzegamy je dużo później. Józef był kochany także przez Ojca Niebieskiego. Darów, którymi Ten go obdarzył, nikt nie był w staniu mu zabrać. Zazdrośni bracia nie mogli zedrzeć z Józefa płaszcza Bożej opieki, nie byli zdolni odebrać mu jego mądrości i umiejętności rozeznawania. Pan tak samo troszczy się także o nas.

Komentarz do psalmu

Psalmista odnosi się do sprzedania Józefa w niewolę. Pokazuje, jak Bóg wywyższył syna Jakuba. Za Bożym rozporządzeniem ten, którym wzgardzono, okazał się potem człowiekiem ocalenia. Psalmista całą tę historię postrzega w charakterze cudu. Bóg prostuje nasze krzywe ścieżki i odwraca konsekwencje złych decyzji. Dba o tych, których ukochał i o tych, którzy doznali niesprawiedliwości. Z historii pełnej bólu, cierpienia i nieprawości wyprowadza dobro. Tak umie tylko Pan. Zawierzmy mu swoje historie życia. Opowiedzmy Mu o tym, jakich niesprawiedliwości doświadczamy. Stańmy przed Nim z ufnością z naszą biedą. Oddajmy to, co nas niszczy. Nieważne, kim jesteśmy w oczach ludzi. Bóg nosi nas w swoim sercu. Jego cuda jeszcze nie raz nas zaskoczą!

Komentarz do Ewangelii

Winnica jest obrazem Kościoła, którego głową jest sam Jezus Chrystus. Historia o nieuczciwych dzierżawcach stawia przed nami pytanie o naszą wiarę, trwanie w Kościele i odpowiedzialność za ten Kościół. Kim jest dla nas Jezus? Czy darzymy Go należną czcią, szacunkiem, posłuszeństwem i zaufaniem? Jakie owoce przynosimy Bogu? Jak korzystamy z darów, których udziela nam w swoim Kościele? Czy cenimy Słowo Boże, sakramenty, liturgię i tradycję? Jezus oczekuje od nas trwałych owoców. Chce, byśmy w Jego Kościele wzrastali w wierze, dojrzewali w miłości i napełniali się nadzieją.
Warto dziś zapytać siebie, czy Jezus jest kamieniem węgielnym naszego życia? Czy chcemy na Nim budować naszą codzienność? A może już od dłuższego czasu nieustannie Go odrzucamy i budujemy na sobie, na swoich pomysłach i racjach? Odejście od Chrystusa i Jego nauki skutkuje wewnętrznym rozchwianiem, brakiem solidnego duchowego fundamentu i światła, które pomaga pokonywać mroki życia. Bez Jezusa wszystko prędzej czy później się zawala. Owszem, możemy Go odrzucić, bo mamy wolną wolę, ale w imię czego mamy to uczynić? Do kogo wtedy pójdziemy? Kto nam da słowa życia wiecznego?

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk


Do góry

Książka na dziś

Wielka księga przyjaźni ze św. Kasprem del Bufalo i św. Marią de Matias

s. M. Vivian Miller ASC

Siostra Vivian Miller ASC prowadzi dzieci (i dorosłych trochę też) po świecie św. Marii De Mattias i św. Kaspra del Bufalo. Jej bajki-opowieści pokazują, że przyjaźnić się można nie tylko z ludźmi. Bo św. Maria i św. Kasper przyjaźnili się z osiołkiem, barankiem, piórkiem, a nawet butem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


07 marca 2026

Sobota

Sobota II Tygodnia Wielkiego Postu

Czytania

(Mi 7, 14-15. 18-20)
Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. "Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukażę mu dziwy". Któryż bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości. Wrzucisz w morskie głębiny wszystkie ich grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.

Aklamacja (Łk 15, 18)
Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie".

(Łk 15, 1-3.11-32)
W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi". Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: "Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”.

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Przypowieść o „porządnym” synu
Razu pewnego Bóg przechadzał się po niebie i ze zdumieniem zauważył, że byli tam wszyscy ludzie. Ani jedna dusza nie została wysłana do piekła. Zaniepokoiło Go to, no bo czyż nie miał zobowiązań wobec samego siebie, by być sprawiedliwym? A ponadto, po cóż zostało stworzone piekło, jeśli miałoby nie być używane? Powiedział więc do anioła Gabriela:
- Zbierz wszystkich przed mym tronem i przeczytaj im Dziesięć Przykazań.
Przeczytano pierwsze przykazanie. Bóg rzekł:
- Każdy, kto zgrzeszył przeciwko temu przykazaniu, ma natychmiast przenieść się do piekła. Niektóre osoby oddzieliły się od tłumu i poszły smutne do piekła. Tak samo zrobiono z drugim przykazaniem, z trzecim, z czwartym, z piątym... Już wtedy zaludnienie nieba obniżyło się znacznie. Kiedy przeczytano szóste przykazanie, wszyscy poszli do piekła z wyjątkiem pustelnika, grubego, starego i łysego. Popatrzył Bóg na niego i powiedział do Gabriela:
- Czy to jest jedyny człowiek, który został w niebie?
- Tak - odpowiedział Gabriel.
- Masz ci los - powiedział Bóg - Został coś za bardzo sam, nie sądzisz? Idź i powiedz wszystkim, by wrócili.
Kiedy gruby, stary i łysy pustelnik usłyszał, że wszyscy otrzymali przebaczenie, skrzywił się i krzyknął do Boga:
- To niesprawiedliwe! Dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej?
Aha! Następny faryzeusz! Następny starszy brat! Człowiek, który wierzy w nagrody i kary i który jest fanatykiem najbardziej ścisłej sprawiedliwości!
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święte męczennice Perpetua i Felicyta
żyły w II w. w starożytnym Thuburbo Minus. Perpetua w tajemnicy przed ojcem poganinem przyjęła wiarę chrześcijańską i zaczęła do niej przekonywać swych bliskich. Obie z Felicytą były młodymi mężatkami. Mąż Felicyty prawdopodobnie zginął razem z nią. Oskarżone o bycie chrześcijankami, zostały pojmane i sprowadzone do Kartaginy. Perpetua miała malutkiego synka, w wieku niemowlęcym, którego przynoszono jej do karmienia. W tym samym czasie, będąca w ósmym miesiącu ciąży Felicyta, po ciężkim porodzie, powiła dziewczynkę, którą zaadoptował jeden z chrześcijan. Mimo próśb ojca, który odwiedzał Perpetuę w więzieniu, kobieta nie wyrzekła się swojej wiary. Po krótkim procesie wszystkich więźniów skazano na rozszarpanie przez zwierzęta. Tuż przed męczeństwem Perpetua i Felicyta otrzymały chrzest, bowiem w czasie aresztowania były jeszcze katechumenkami. Męczeńska śmierć miała miejsce 7 marca 202 lub 203 r. Perpetua i Felicyta są patronkami bezpłodnych kobiet.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorok Micheasz przypomina ludowi o Bożym miłosierdziu. Odwołuje się do obietnic, jakie Adonai złożył Abrahamowi i Jakubowi. Wiara w dobroć Boga i przemianę losu narodu wybranego opiera się właśnie o te zapewnienia, jakich Pan udzielił patriarchom. Prorok zaznacza, że Bóg jest wierny swemu słowu. Opowiada o Jego miłości, o tym, że On nie rezygnuje z tych, których stworzył i ukochał. Bardzo plastycznie opisuje władzę Boga nad ludzkimi grzechami. Wspomina o Jego wierności i litości.
To czytanie skłania nas do refleksji o naszym obrazie Boga. Czy tak jak prorok Micheasz z radością i pewnością możemy powtarzać, że nie ma drugiego takiego boga, który odpuszczałby nawet największe grzechy? Czy wierzymy w Jego miłosierdzie? Czy prosimy o nie dla siebie i całego świata? Czy żałujemy za nasze grzechy z miłości do Niego? Jesteśmy grzeszni i to jest fakt, ale Bóg nie zostawia nas ze swoim grzechem samych. On ma władzę i moc wszystko nam przebaczyć, jeśli tylko uznamy, że postąpiliśmy wbrew Jego woli. Miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Nie bójmy się przychodzić z naszymi grzechami do Pana i błagać Go o przebaczenie. On jest większy niż każdy, nawet największy nasz występek.

Komentarz do psalmu

Psalmista chwali i uwielbia Boga, wyraża też swoją wdzięczność za dzieła, których Pan dokonuje w jego życiu. Opowiada o Bogu, jako Tym, który udziela dobrodziejstw, odpuszcza grzechy, uzdrawia, ocala, daje łaskę i zmiłowanie. Mówi, że Adonai nie jest mściwy, nie odpłaca nam za nasze grzechy, ani nie karze. Czy my mamy podobny obraz Boga? Czy doświadczyliśmy tego, o czym wspomina psalmista? Czy ten psalm możemy uczynić naszą modlitwą? Zapewne tak! Bo któż z nas nie otrzymał od Pana łaski przebaczenia grzechów w sakramencie spowiedzi, kto nie został obdarowany, kto nie doświadczył Jego miłosierdzia? Modlitwa uwielbienia wypływa z poczucia wdzięczności, ze świadomości obdarowania, ale i swojej niegodności, by otrzymać taki bezmiar łask. Jak często takie uwielbienie płynie z mojego i twojego serca? Ta modlitwa może rodzić się w tylko prostej i pokornej duszy. Mamy za co dziękować Panu, mamy powody, by Go uwielbiać. Czyńmy to jak najczęściej! To nic, że nasze hymny pochwalne już nic Mu nie dodadzą, ale one przyczyniają się do naszej świętości. Tak mówi liturgia!

Komentarz do Ewangelii

Bóg nikogo nie przekreśla. Warto o tym pomyśleć w kontekście nie tylko innych osób, ale i samego siebie. To my stawiamy przysłowiowy krzyżyk na ludziach. To my mówimy: „z niego już nic nie będzie; ona do niczego się nie nadaje; oni przekroczyli już wszelkie granice”. Jezus poucza, że Jego miłosierdzie nie ma limitu. Jedynym warunkiem, by z niego skorzystać, jest uznanie własnych grzechów i żal za to, co się złego uczyniło. Historia marnotrawnego syna zawiera kilka wątków. To nie tylko opowieść o nierozsądnym dziecku i miłosiernym ojcu. To również opowieść o człowieku, który nie potrafi przebaczyć swemu bratu i przyjąć go z jego trudną i skomplikowaną historią. Oburzamy się, gdy słyszymy o wielkich nawróceniach, czy o tych, którzy umyślnie odwlekali ten moment do końca życia. Uważamy, że przyjęcie grzeszników dzieje się ze szkodą dla nas, którzy byliśmy, albo choć staraliśmy się być wierni Bogu. Zapominamy, że od Pana można odejść nawet wtedy, gdy formalnie pozostajemy w Jego domu, w Kościele. On nie chce, byśmy byli z Nim z obowiązku, formalnie. Mamy z Nim być z miłości, z przekonania, z poczucia, że nigdzie i u nikogo nie będzie nam tak dobrze, jak przy Nim. Bóg czeka na każdego z nas. On chce być miłosierny dla wszystkich.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk


Do góry

Książka na dziś

Wielka księga przyjaźni ze św. Kasprem del Bufalo i św. Marią de Matias

s. M. Vivian Miller ASC

Siostra Vivian Miller ASC prowadzi dzieci (i dorosłych trochę też) po świecie św. Marii De Mattias i św. Kaspra del Bufalo. Jej bajki-opowieści pokazują, że przyjaźnić się można nie tylko z ludźmi. Bo św. Maria i św. Kasper przyjaźnili się z osiołkiem, barankiem, piórkiem, a nawet butem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.