pobierz z Google Play

10 września 2026

Czwartek

Czwartek XXIII tygodnia zwykłego

Czytania: (1 Kor 8, 1b-7. 10-13); (Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 23-24); Aklamacja (1 J 4, 12bcd); (Łk 6, 27-38);

Rozważania: Ewangeliarz OP , o. Maciej Sierzputowski CSSp , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Słowo Pouczenia (oprawa miękka)

Czytania

(1 Kor 8, 1b-7. 10-13)
Bracia: „Wiedza” unosi pychą, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy. Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były złożone bożkom na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszystkim dana jest „wiedza”. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego „wiedzą”, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czy to nie skłoni również kogoś o słabszym sumieniu do spożywania z ofiar składanych bożkom? I tak to właśnie „wiedza” twoja sprowadza zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus. W ten sposób, grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeżeli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.

(Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 23-24)
REFREN: Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Przenikasz i znasz mnie, Panie,
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli,
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę,
i znasz wszystkie moje drogi.

Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś,
godne podziwu są Twoje dzieła.

Przeniknij mnie, Boże, i poznaj moje serce,
doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
I zobacz, czy idę drogą nieprawą,
a prowadź mnie drogą odwieczną.

Aklamacja (1 J 4, 12bcd)
Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

(Łk 6, 27-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

o. Maciej Sierzputowski CSSp

Prawdziwi chrześcijanie to osoby, które nie potrafią się bronić? Nie umieją walczyć o swoje? To byty pozbawione instynktu zapewnienia sobie wygody i godnego życia? Takie trochę życiowe ofermy? Egzystencjalni nieudacznicy? Nic bardziej mylnego!!!
Prawdziwi chrześcijanie to heroiczni i bardzo skuteczni wojownicy o swoje. To przebiegli kombinatorzy potrafiący wzbogacić się idąc po trupach. Prawdziwi chrześcijanie mają wyrobioną zdolność praktycznego egoizmu. Prawdziwi chrześcijanie mają w sobie ogromne pokłady miłości… do samych siebie. Bo prawdziwi chrześcijanie to… prawdziwi ludzie zmagający się z biedną połamaną, kruchą ludzką naturą… Prawdziwi chrześcijanie to ci tak bardzo i prawdziwie słabi, którzy jednak w coraz głębszym i PRAWDZIWYM poznawaniu Chrystusa, wciąż bardziej stanowczo rezygnują z tego wszystkiego, co świetnie potrafią, żeby… KOCHAĆ… tak jak Chrystus. Bo prawdziwi chrześcijanie, prawdziwie biedni i słabi, prawdziwie wtuleni są w Chrystusa. Bo prawdziwi chrześcijanie wciąż bardziej Chrystusem pachną… Czujesz, ile wokół ciebie tego cudnego Chrystusowego zapachu…? Zatrzymaj się… Zamknij oczy… Wciągnij głęboko powietrze… Czujesz…?
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Do góry

Patroni dnia:

Święty Mikołaj z Tolentino, prezbiter
urodził się w Castel Sant Angelo we Włoszech w roku 1245. W 1260 roku wstąpił do nowicjatu. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk św. Benvenuta, biskupa Osimo, w roku 1269 w Cingoli, w wieku 24 lat. W latach 1275-1305 - przez 30 lat - przebywał w Tolentino. W życiu zakonnym był doskonały. Był wrażliwy na biednych. Za zezwoleniem przełożonych utworzył stały fundusz dla ubogich. Bywało, że mył im nogi. Największą jednak sławę Mikołaj zdobył swoją pracą kaznodziejską. Mikołaj miał rzadki dar łączności z duszami w czyśćcu cierpiącymi. W procesie kanonicznym stwierdzono ponad 300 wypadków cudownych uzdrowień, jakie wierni otrzymali za przyczyną Mikołaja tak za jego życia, jak i po jego śmierci. Mikołaj zmarł w Tolentino 10 września 1305 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prawdopodobnie nie raz w naszym życiu spotkaliśmy ludzi, których poczucie racji i wiedza prowadziły do arogancji wobec innych. Paweł w Liście do Koryntian komentuje taki stan rzeczy, używając greckiego zwrotu: gnōsis physioi, hē de agapē oikodomei – „wiedza wbija w pychę, miłość buduje”. Czasownik physioō to dosłownie nadmuchiwanie pustego balonu. Koryntianie mieli teologiczną rację o spożywaniu mięsa ofiarowanego bożkom (eidōlothyta) – one istotnie były tylko wytworem ludzkiej wyobraźni. Racja ta jednak, wyzuta z empatii dla słabszych, jak każda inna racja w podobnych okolicznościach – mogła być niszcząca. Jan Chryzostom ostrzegał, że prawda bez miłości rani. Paweł wynosi sumienie (syneidēsis) słabszego do rangi ostatecznej granicy dla naszej wolności. Dojrzałość nie polega na demonstracji intelektualnej wyższości, lecz na samoograniczeniu dla dobra drugiego człowieka. Przed Bogiem odpowiadamy nie tylko za to, co wiemy, ale jak ta wiedza wpływa na wiarę naszych braci i sióstr.

Komentarz do psalmu

Współczesna filozofia w myśleniu o społeczeństwie, począwszy od Jeremy'ego Benthama, posługuje się teorią panoptykonu – systemu totalnej inwigilacji, w którym człowiek czując lęk przed nieustanną obserwacją, staje się bezsilnie podporządkowany władzy. W dobie algorytmów śledzących każdy nasz ruch i wybór, bycie „przenikniętym i poznanym” niemal jednoznacznie kojarzy się z opresją i utratą prywatności. Psalm 139 radykalnie odwraca tę perspektywę.
Hebrajskie czasowniki ḥāqar (przenikać, badać wnikliwie) oraz yāḏa‘ (poznać, doświadczyć) nie opisują tu quasi policyjnej kontroli, lecz najgłębszą formę relacji. Bóg skanuje serce człowieka nie po to, by zgromadzić na niego haki, oskarżyć go i uwięzić, ale by go afirmować i podtrzymywać w istnieniu. To wiedza absolutna, docierająca do zakamarków, których my sami w sobie nie rozumiemy i jest wyrazem czystej troski Bożej. Tak rozumiana wszechwiedza okazuje się nie zagrożeniem, lecz bezpiecznym środowiskiem duchowego wzrostu.
Św. Jan Paweł II w swoich katechezach o teologii ciała wskazywał, że pierwotnym pragnieniem każdego z nas jest bycie do końca poznanym i jednocześnie, z całą tą prawdą o sobie, do końca pokochanym, bez cienia wstydu. Psalmista odkrywa tę genialną rzeczywistość: Bóg „ogarnia nas zewsząd”. Używając słowa ṣûr (osaczać, otaczać), wskazuje na nieprzejednaną Bożą miłość.

Komentarz do Ewangelii

Kluczem do zrozumienia dzisiejszej ewangelii jest grecki czasownik agapaō. Łukasz nie używa słów opisujących emocjonalną sympatię (phileō) czy afekt, do których zmuszenie serca wobec krzywdziciela byłoby psychologiczną niemożliwością. Agape to kategoria wolnej, bezwarunkowej decyzji woli – to determinacja, by odpowiadać dobrem na zło i nie pozwolić, by nienawiść przeciwnika dyktowała nasze zachowanie.
Z kolei wezwanie do nadstawienia drugiego policzka odwołuje się do starożytnego gestu zniewagi. Uderzenie w prawy policzek w kulturze Bliskiego Wschodu zadawano grzbietem prawej dłoni; nie był to cios bojowy, lecz rytualne upokorzenie, mające zepchnąć drugiego człowieka na dno hierarchii. Nadstawienie lewego policzka nie jest więc bierną uległością ofiary, lecz odważnym gestem odmowy wejścia w rolę niewolnika – obnaża bezsilność agresora i odbiera mu panowanie nad sytuacją.
Punktem kulminacyjnym perykopy jest wezwanie: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Użyty przez Łukasza grecki termin oiktirmones zakorzeniony jest w hebrajskim słowie rechem, oznaczającym łono matki. Miłosierdzie Boga nie jest chłodnym uniewinnianiem z pozycji sędziego, lecz rodzącą do nowego życia macierzyńską czułością, ogarniającą człowieka w jego nędzy.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Piotra Lipca


Do góry

Książka na dziś

Słowo Pouczenia (oprawa miękka)

Alicja Lenczewska

To, co zapisujesz, jest po to, aby ludzie zrozumieli, że Ja chcę mówić do każdego, by pokierować nim, ustrzec od zła i wprowadzić na drogę zbawienia. Że jestem przy każdym człowieku, w każdej chwili jego życia. Że trzeba pragnąć Mnie usłyszeć, słuchać i wykonywać to, co wskazuję – pragnąć żyć według pouczeń Moich. (fragment książki) Alicja Lenczewska zmarła w Szczecinie 5 stycznia 2012 roku. Zostawiła swoje duchowe zapiski zebrane w dwóch tomach: w Świadectwie i w Słowie pouczenia. Okazuje się, że teksty te należą do pereł literatury religijnej. ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.