pobierz z Google Play

07 września 2026

Poniedziałek

Poniedziałek XXIII tygodnia zwykłego

Czytania: (1 Kor 5, 1-8); (Ps 5, 5-6a. 6b-7. 12); Aklamacja (J 10, 27); (Łk 6, 6-11);

Rozważania: Ewangeliarz OP , ks. Adam Łuźniak , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Świadectwo. Dziennik duchowy (oprawa twarda)

Czytania

(1 Kor 5, 1-8)
Bracia: Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu. Ja zaś, nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakbym był wśród was, sprawcę owego przestępstwa. Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego, Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego, Jezusa, wydajcie takiego Szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa. Wcale nie macie się czym szczycić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.

(Ps 5, 5-6a. 6b-7. 12)
REFREN: Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

Ty nie jesteś Bogiem,
któremu miła nieprawość,
zły nie może przebywać u Ciebie,
nie ostoją się przed Tobą nieprawi.

Nienawidzisz wszystkich,
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie.
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.

Ale wszyscy, którzy uciekają się do Ciebie,
niech się cieszą i radują na zawsze.
Osłaniaj ich, niech się Tobą weselą
wszyscy, którzy miłują Twe imię.

Aklamacja (J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Łk 6, 6-11)
W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: "Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?" I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: "Wyciągnij rękę!" Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

ks. Adam Łuźniak

Aby wypełnić szczegółowe nakazy powstrzymania się od wszelkiej aktywności mogącej mieć znamiona pracy, którymi to nakazami faryzeusze i uczeni w Piśmie opletli trzecie przykazanie Dekalogu, nie trzeba mieć sprawnej prawej ręki. Co więcej, by nie działać nie trzeba mieć rąk w ogóle. Autorytety religijne Izraela mogły czuć się usatysfakcjonowane stanem zdrowia człowieka z bezwładną ręką, gdyż nie był w stanie przekroczyć zakazów Prawa. Jezus patrzy na tę sytuację dużo szerzej. Deficyt w postaci chorej ręki ogranicza tego człowieka w czynieniu dobra, w wypełnianiu przykazania miłości. A to właśnie takie działanie jest sposobem, w jaki ludzie oddają chwałę Bogu.
Uzdrowienie chorego wpisuje się w naturę szabatu, który ma być dniem szczególnego uczczenia Boga. Mając obie ręce sprawne można uczynić zdecydowanie więcej dobra i okazać dużo więcej miłości niż z jedną ręką. Uzdrowiony najpierw sam doświadczył Bożej miłości, co bez wątpienia napełniło go wdzięcznością. W konsekwencji odzyskanego zdrowia zdobył także możliwość dobrego działania w pozostałe dni tygodnia. Na pewno od tego dnia, w którym Jezus kazał temu człowiekowi „wyciągnąć” niesprawną rękę, szabat i spotkanie wspólnoty w synagodze kojarzył się będzie z dniem szczególnej Bożej łaskawości.
Wyciągnięta ręka pozwoliła zebranym ujrzeć jak dobry jest Bóg. Z drugiej strony pozwoliła też uzewnętrznić faryzeuszom i uczonym w Piśmie ciemną stronę ich serc i myśli. Od tego szabatu wyciągnięta ręka uzdrowionego będzie mogła być do końca jego życia przedłużeniem ręki kochającego Ojca w niebie. Nosząc w sercu dzisiejszą scenę z synagogi patrzmy na nasze ręce jako na nasz osobisty kapitał, dzięki któremu możemy być w naszym działaniu przedłużeniem ręki kochającego Ojca.
ks. Adam Łuźniak
Do góry

Patroni dnia:

Święty Melchior Grodziecki, prezbiter i męczennik
urodził się w Cieszynie w szlacheckiej rodzinie herbu Radwan około 1584 r. Studia średnie odbywał w wiedeńskim kolegium jezuitów, gdzie kształciło się wielu Polaków, wśród nich także św. Stanisław Kostka. 22 maja 1603 r. rozpoczął nowicjat w Brnie, którego fundatorami byli jego stryjowie. W roku 1614 otrzymał święcenia kapłańskie. Pierwsze lata kapłańskiego życia spędził w Pradze, gdzie głosił kazania i spowiadał w języku czeskim, który poznał w czasie nowicjatu i studiów w Czechach. Kiedy wybuchła wojna trzydziestoletnia (1618-1648), Melchior udał się na Węgry i pozostał tam w kolegium jezuickim w Homonnie. Kiedy wojska Rakoczego zajęły Koszyce, aresztowano także kapłanów, którzy szukali schronienia na zamku. Święty Melchior zginął śmiercią męczeńską wraz z towarzyszami 7 września. Dopiero jednak 15 stycznia 1905 r. Melchior i jego dwaj towarzysze zostali przez św. Piusa X uznani za błogosławionych. Kanonizował ich św. Jan Paweł II w 1995 r. Św. Melchior jest patronem archidiecezji katowickiej.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W mikrobiologii proces fermentacji pokazuje, jak minimalna ilość drożdży przekształca całą masę ciasta. Św. Paweł używa tego obrazu, ostrzegając przed społeczno-moralną dyfuzją zła. Greckie słowo zymē (zaczyn) staje się tu metaforą tolerancji dla grzechu we wspólnocie. Koryntianie, zamiast opłakiwać moralny upadek brata, szczycą się swoją rzekomą liberalnością, ulegając zgubnemu samozadowoleniu.
Św. Jan Chryzostom zauważał, że brak reakcji na zło infekuje wspólnotę mocniej niż sam pojedynczy grzech. Zaś Jan Paweł II w adhortacji Reconciliatio et Paenitentia przypominał o „strukturyzacji grzechu”, gdy milczenie otoczenia tworzy klimat przyzwolenia na nieprawość. Chrześcijańska miłość zdecydowanie nie jest ślepą pobłażliwością.
Chrystus, jako nasza Pascha (pascha hēmōn), został złożony w ofierze, co wzywa do odrzucenia starego kwasu obłudy. Prawdziwa dojrzałość wymaga moralnej higieny: porzucenia konformizmu na rzecz przaśnego chleba – szczerości i prawdy, które jako jedyne budują trwałą jedność.

Komentarz do psalmu

Nasza planeta chroniona jest przez niewidzialną magnetosferę – pole siłowe, które skutecznie odbija niszczące wiatry słoneczne i promieniowanie kosmiczne, stwarzając bezpieczną przestrzeń dla rozwoju życia. Bez tej osłony Ziemia bardzo szybko stałaby się martwą pustynią.
Psalmista używa analogicznej metafory duchowej, pisząc, że Bóg osłania sprawiedliwego swoją łaską niczym tarczą. W języku hebrajskim pojawia się tu słowo tsinnah – oznaczające nie małą, podręczną tarczę, lecz wielką, podłużną pawęż, która całkowicie zakrywa ciało wojownika przed ciosami. Zło (resha) w optyce psalmu nie jest jedynie abstrakcyjną ideą, ale niszczycielską siłą, która rozbija relacje i wprowadza chaos. Św. Tomasz z Akwinu podsumowuje, że zło nie posiada własnego bytu – jest brakiem dobra (privatio boni), niezdolnym do przetrwania w obecności Boga, tak jak ciemność rozprasza się w strumieniu światła. Boża świętość nie jest agresywnym odrzuceniem człowieka, lecz nieprzejednanym oporem wobec grzechu, który niszczy ludzką godność. Chronić się pod Bożą tarczą (hāsāh) oznacza wejść w przestrzeń, gdzie miłość i prawda tworzą nienaruszalne środowisko dla postępowania w dobrem.

Komentarz do Ewangelii

W neurobiologii znane jest zjawisko nieużywania organu prowadzące do jego postępującego zaniku i atrofii. Człowiek z uschłą dłonią z dzisiejszej Ewangelii nosi w sobie ciało skazane na bezczynność. Jego prawa ręka – symbol sprawczości, pracy i błogosławieństwa – staje się bezużyteczna.
Łukasz używa tu precyzyjnego greckiego słowa xēra, oznaczającego tkankę pozbawioną życiowych soków, stwardniałą. Dramat tej sytuacji pogłębia postawa uczonych w Piśmie i faryzeuszy, których serca dotknięte są jeszcze groźniejszą atrofią – paraliżem religijnego legalizmu. Dla nich szabat przestał być świętem wyzwolenia, a stał się ideologicznym taranem. Św. Ambroży pisał w swoim komentarzu, że uschła ręka jest obrazem całej ludzkości, która po grzechu Adama przestała wyciągać dłonie po owoce dobrych czynów, a Chrystus przychodzi, by przywrócić jej zdolność obcowania z dobrem.
Kiedy Pan nakazuje człowiekowi wyciągnąć rękę, użyty zostaje czasownik apokatestathē – to samo słowo, które w języku greckim oznaczało odnowienie, przywrócenie świata do jego pierwotnego, doskonałego stanu. Jan Paweł II w encyklice Veritatis Splendor przypominał, że prawo Boże nigdy nie stoi w sprzeczności z prawdziwym dobrem osoby ludzkiej. Szabat ustanowiono dla człowieka, by uczyć go wolności, a nie po to, by pod pozorem pobożności usprawiedliwiać obojętność wobec cierpienia. Chrystus leczy paraliż dłoni i serca, przywracając nam odwagę czynienia dobra bez względu na przeszywający lęk przed ludzkim osądem.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Piotra Lipca


Do góry

Książka na dziś

Świadectwo. Dziennik duchowy (oprawa twarda)

Alicja Lenczewska

„Kochać Chrystusa trzeba w ludziach, bo On tam jest spragniony miłości. Nie w abstrakcyjnych wyobrażeniach, lecz w konkretnych osobach, które znam i spotykam, zwłaszcza w tych, w których brak miłości”. Alicja Lenczewska Alicja Lenczewska zmarła w Szczecinie 5 stycznia 2012 roku. Ta mało znana mistyczka zostawiła nam poruszające dzienniki, w których zapisała słowa, jakie – za jej pośrednictwem – Pan Jezus kieruje do każdego z nas. Każdego prowadzę drogą dopasowaną do jego możliwości. Maksymalnie optymalną. Dlatego drogi są różne i nie można komuś zazdrościć jego drogi, jego doznań czy łask. Każdy otrzymuje to, co dla niego najwłaściwsze i najlepsze, choćby wydawało się inaczej. Wy nie macie pełnego rozeznania. Dlatego musicie Mi ufać i godzić się na to, co czynię w waszym życiu. Godzić się z radością i ufnością, bo jest to najlepsze ze wszystkiego, co mogłoby być.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.