05 września 2026
Sobota
Sobota XXII tygodnia zwykłego
Czytania: (1 Kor 4, 6-15); (Ps 145 (144), 17-18. 19-20. 21); Aklamacja (J 14, 6); (Łk 6, 1-5);
Rozważania: Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: O siłach zła
Czytania
(1 Kor 4, 6-15)
Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami. Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i wzbudzamy odrazę we wszystkich aż do tej chwili. Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć – jako moje najdroższe dzieci. Choć mielibyście bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie.
(Ps 145 (144), 17-18. 19-20. 21)
REFREN: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają
Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.
Spełnia wolę tych, którzy cześć Mu oddają,
usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą.
Pan strzeże wszystkich, którzy Go miłują,
lecz zniszczy wszystkich występnych.
Niech usta moje
głoszą chwałę Pana,
a wszystko, co żyje,
niech wielbi Jego święte imię
na zawsze i na wieki.
Aklamacja (J 14, 6)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
(Łk 6, 1-5)
W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami. Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: "Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?" Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: "Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać". I dodał: "Syn Człowieczy jest Panem także szabatu".
Rozważania do czytań
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejszy fragment Listu do Koryntian to bardzo emocjonalne i przejmujące wołanie św. Pawła. Dotychczas poruszał w liście konkretne problemy, które powodowały kryzys wspólnoty, natomiast teraz odnosi się już wyłącznie do świadectwa swojego życia. Te słowa mają poruszyć Koryntian, by umieli wznieść się ponad wszystkie spory i waśnie, które przysłaniają im Chrystusa. Wiele cierpień, których doświadczył Paweł podczas podróży apostolskiej mają teraz na celu uautentycznić jego posługę. Apostoł nie jest tylko mędrcem, który daje cenne wskazówki, ale tym, który rzeczywiście je realizuje w swoim życiu. Wyliczając kolejne przeciwności nie chce jednak żalić się przed Koryntianami ani szukać przesadnego współczucia. Nie liczy także na ich zawstydzenie. Świadczy o tym przykład błogosławieństw podobnych do tych wygłoszonych w Kazaniu na Górze. Zamiast zła, które go spotkało (złorzeczenie, prześladowania, spotwarzania), ukazuje dobro (błogosławieństwo, znoszenie, dobre słowo). Ostatnim słowem zachęty jest poruszenie relacji ojcowskiej, którą ma Paweł z Koryntianami. Jako założyciel wspólnoty dba o nich jak o własne dzieci. Na wzór św. Pawła możemy dziś zadać sobie pytanie, czy wobec nam powierzonych osób jesteśmy tylko nauczycielami czy raczej świadkami?
Komentarz do psalmu
Trud pielgrzymki czy innego rodzaju wędrówki jest dobrą okazją, aby bardziej zrozumieć na czym polega relacja z Bogiem. Każda droga ma to do siebie, że jest nieprzewidywalna. Nie da się nigdy do końca wszystkiego przewidzieć. Z jednej strony to trudne, ale także bardzo piękne. Pozwala bardziej zaufać, że nie tylko ja sam czuwam nad moją drogą. Zawsze znajdą się pomocni ludzie, którzy dodadzą aż nadto.
Tak też jest z relacją z Panem Bogiem. Psalm nas zapewnia, że Bóg słyszy wołanie swoich dzieci i jest przy tych, którzy Go miłują. Nie daje jednak od razu wszystkich darów, ale stopniowo ich udziela. Ważne, by jednak zdecydować się na wyruszenie na tę drogę. Dalej Pan wszystkim się zajmie.
Komentarz do Ewangelii
Kolejny dzień słyszymy Ewangelię, w której Jezus rozbija dotychczasowe schematy faryzeuszów. Fragment o zrywaniu kłosów jest okazją, aby zastanowić się nad celowością różnych czynności. Dobrym przykładem, choć o trochę innej logice niż w Ewangelii, są czynności liturgiczne podczas Mszy świętej. W czasie niej widzimy wiele gestów, które z pozoru mogą wydawać się bez sensu. Po co na przykład okadzać ołtarz, gdy dym i zapach zaraz znikną? Albo jaki sens ma obmycie rąk przez kapłana, gdy robi się to bez mydła, bo przecież nic tak naprawdę się nie umywa? Może brzmi to trochę karykaturalnie, ale ma nam to pomóc zrozumieć jedną bardzo ważną rzecz. To, co czynimy wobec Pana Boga ma zawsze jakiś cel. W liturgii symbole i gesty mają na celu skupić naszą uwagę na głębszym znaczeniu dokonywanych czynności. Jak w wymienionych przykładach – uczczenie Boga przez rozbudzenie naszych zmysłów kadzidłem albo obraz czystego serca w obmyciu rąk. Przykład z Ewangelii pokazuje również temat celowości. Brak pracy w czasie szabatu miał na celu, aby zaoszczędzony czas poświęcić na odpoczynek i chwalenie Boga. Jak byłoby to możliwe podczas głodu w drodze? Sam znak mijałby się z celem. Pomyślmy czy w naszym życiu także często nie skupiamy się nad samymi czynnościami, zapominając o ich właściwym celu.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa
Patroni dnia:
Święta Matka Teresa z Kalkuty
urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w Skopje (dzisiejsza Macedonia) w rodzinie albańskiej. Mając 18 lat Agnes wstąpiła do Sióstr Misjonarek Naszej Pani z Loreto i wyjechała do Indii. Składając pierwsze śluby zakonne w 1931 r., przyjęła imię Maria Teresa od Dzieciątka Jezus. Sześć lat później złożyła śluby wieczyste. W 1946 r. zetknęła się z wielką biedą w Kalkucie i postanowiła założyć nowy instytut zakonny, który zająłby się opieką nad najuboższymi. W 1948 r., po 20 latach życia zakonnego, postanowiła opuścić mury klasztorne. Chciała pomagać biednym i umierającym w slumsach Kalkuty. 7 października 1949 r. nowe zgromadzenie zostało zatwierdzone przez arcybiskupa Kalkuty Ferdinanda Periera na prawie diecezjalnym. Otrzymała wiele nagród i odznaczeń międzynarodowych, m.in. Pokojową Nagrodę Nobla w 1979 r. Dzięki temu wiele krajów otworzyło drzwi dla sióstr. Obecnie w ponad 560 domach w 130 krajach pracuje prawie 5 tys. sióstr. Gałąź męska zgromadzenia liczy ok. 500 członków w 20 krajach. Strojem zakonnym sióstr jest białe sari z niebieskimi paskami na obrzeżach. Matka Teresa zmarła w opinii świętości w wieku 87 lat na zawał serca w domu macierzystym swego zgromadzenia w Kalkucie 5 września 1997 r.
Książka na dziś
Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.