pobierz z Google Play

30 sierpnia 2026

Niedziela

XXII Niedziela Zwykła

Czytania: (Jr 20, 7-9); (Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9); (Rz 12, 1-2); Aklamacja (Ef 1, 17-18); (Mt 16, 21-27);

Rozważania: Marek Ristau , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: O siłach zła

Czytania

(Jr 20, 7-9)
Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: "Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.

(Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9)
REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Boże, mój Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą
jak zeschła ziemia łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.

(Rz 12, 1-2)
Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.

Aklamacja (Ef 1, 17-18)
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

(Mt 16, 21-27)
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie". Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku". Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: "Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania".

Do góry

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Słowo Boże jest ogniem spalającym wszystko, co nie pozwala panować Jezusowi ukrzyżowanemu. Słowo czyni nasze ciała ofiarą żywą, świętą i miłą Bogu. Słowo Pańskie odnawia nasz umysł mądrością krzyża i sprawia, że tracimy życie z powodu Chrystusa i Ewangelii. Odtąd w całym postępowaniu nosimy śmierć Jezusa na swoim ciele i śmierć wykonuje swoje dzieło w nas - aby życie Jezusa mogło się przejawiać w nas i przez nas dla innych.


Do góry

Patroni dnia:

Święta Małgorzata Ward, męczennica
Małgorzata Ward była damą dworu księżnej Whitall w Londynie za panowania królowej Elżbiety I (1558-1603), córki Henryka VIII. Kiedy wybuchło krwawe prześladowanie, które rozpoczął Henryk VIII (1509-1547) przeciwko Kościołowi z zemsty za to, że papież nie chciał uznać rozwodu i jego nieprawej małżonki, Anglia została oderwana od Rzymu. Elżbieta I podtrzymała prześladowanie Kościoła. Do więzienia został wtrącony, w oczekiwaniu na wyrok śmierci, ks. Wilhelm Wattson, znajomy Małgorzaty. Odmówił złożenia przysięgi królowej jako swojemu najwyższemu duchowemu przełożonemu. Pod wpływem tortur kapłan załamał się, ale kiedy został wypuszczony na wolność, żałował tego i głosił publicznie, że złożył przysięgę zmuszony do niej katuszami. Został więc ponownie aresztowany i wtrącony do więzienia. W obawie, by ks. Wilhelm ponownie się nie załamał i nie wyrzekł wiary katolickiej, Małgorzata zaczęła go potajemnie odwiedzać i umacniać w wierze. Kiedy zaś zbliżał się wyrok śmierci, dostarczyła mu sznur, po którym zdołał uciec z wieży więzienia. Małgorzata została natychmiast aresztowana. Poddana została torturom, by wymusić na niej wskazanie miejsca, gdzie ukrywał się kapłan, i by sama także wyparła się wiary. Skazano ją więc na śmierć przez powieszenie. Została stracona 30 sierpnia 1588 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Stary Testament jest przepełniony wieloma historiami z życia proroków. Jedne z nich są bardzo cudowne, zawierają opisy niezwykłych wydarzeń, które działy się za sprawą łaski Bożej. Na przykład historia proroka Eliasza, który pokonał fałszywych proroków na górze Horeb. Możemy rnównież znaleźć nadprzyrodzone wizje, jak chociażby wizja świętości Boga ukazana prorokowi Izajaszowi. Jednakże wszystkie historie łączy podobny schemat. Na początku prorok otrzymywał powołanie do konkretnej misji, która zazwyczaj polegała na przypomnieniu Narodowi Wybranemu o potrzebie nawrócenia serca, powrotu do wiary i zaprzestania kultu obcych bogów. Następnie życie proroka było skupione na wzywaniu do nawrócenia, które często wiązało się z bardzo wielkim oporem słuchaczy. Często prorocy doświadczali wygnania i niezrozumienia. Natomiast na końcu ich misji zawsze okazywało się, że mieli rację. Nieraz dokonywało się to już za ich życia, a nieraz dopiero po ich śmierci lud rozumiał Boże przesłanie.
W dzisiejszym czytaniu słyszymy fragment głębokiego dialogu proroka Jeremiasza z Bogiem. Ten bardzo intymny fragment pokazuje jak misja proroka dotykała całej głębi życia powołanego. Prorok z jednej strony jest już zmęczony i bez sił wobec braku skuteczności głoszonych słów. Jednak chęci na nowo przywraca mu coś najcenniejszego. To miłość do Boga, która jest większa niż wszelkie przeciwności. Prorok odzyskuje na nowo sens, gdy spojrzy z perspektywy miłości na to co robi. To ważne pytanie także dla nas – czy nasza codzienna służba i głoszenie Słowa Bożego w codziennych sytuacjach są oparta na miłości, wobec Tego, który to Słowo nam przekazał?

Komentarz do psalmu

Psalm responsoryjny ukazuje wewnętrzne przeżycia proroka. Co ciekawe w treści Psalmu 63 jest odniesienie do ciała. Podmiot liryczny Psalmu jakby wszystkimi władzami i zmysłami chce wielbić Boga. W kolejnych linijkach słyszymy pragnienia duszy, woli, ciała, gestów czy mowy. Dla hebrajczyka, który był pierwszym bezpośrednim odbiorcą słów tego Psalmu, było oczywiste, że człowiek posiadający duszę i ciało jest jednością. Dzisiaj dla nas może to się wydawać nieintuicyjne, bo za sprawą epoki Oświecenia widzimy często niezależność duszy od ciała. Tak jakby ciało miało być robotem, który jest napędzany przez duszę. Dla starotestamentalnych to rozróżnienie nie było widoczne, przez co czytając takie Psalmy jak dzisiejszy warto mieć na uwadze kontekst, w którym powstawał. Może to być także pomocne w życiu duchowym, ponieważ jest to okazja, aby przed Bogiem stawać w całości swojego życia, ze wszystkim co przeżywamy i czego doświadczamy. Jezus Chrystus, który „za sprawą Ducha Świętego stał się człowiekiem, narodził się z Maryi Dziewicy i był do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu” (fragment IV Modlitwy Eucharystycznej, por. Hbr 4,15), jest nam absolutnie najbliższy. Sprawia to, że całym swoim ciałem i duszą możemy z ufnością przychodzić do Niego. Nawet z tak trudnym sprawami o jakich czytaliśmy w wyznaniu proroka Jeremiasza.

Komentarz do drugiego czytania

Także drugie czytanie kieruje nas na temat kondycji człowieka w jego relacji wobec Boga. Porusza jednak szczególny temat poświęcenia się służbie Bożej. Jednakże nie skupia się już, jak to widzieliśmy w poprzedzającym Psalmie, na całościowym oddaniu się Bogu, ale na bardzo ważnej cesze charakterystycznej dla służby Bożej, a mianowicie na rozumności. W jednej z pieśni wielkopostnych z lekką wątpliwością możemy śpiewać „każde cierpienie ma sens…”. Chociaż oczywiście przekaz tych słów prowadzi nas do odkrycia wartości cierpienia, to warto zwrócić uwagę czy w naszym życiu nie ma przypadkiem często cierpienia czy trudności spowodowanych naszą bezrozumnością.
Na ten ważny wymiar służby Bożej zwraca uwagę św. Paweł. Służba Boża ma być rozumna, ponieważ rozum jest wielkim darem Bożym, który każdy z nas otrzymał. Za pomocą rozumu poznajemy Boga przez Jego dzieła (por. KKK 36), ponieważ jesteśmy stworzeni na obraz Boży. Oczywiście rozum posiada swoje ograniczenia, gdy zbliża się do odkrycia największych Bożych Tajemnic.
W dzisiejszym fragmencie widzimy, że „rozumna służba Boża” jest także złączona z ofiarą. Biorąc za wzór naszego Pana Jezusa Chrystusa rozumiemy, że pełnienie woli Bożej wiąże się z ofiarą, czyli dobrowolnym użyczeniem swojego życia wobec dobra, do którego zaprasza nas Bóg. Ta ofiara ma być „żywa”, co oznacza, że powinniśmy całe swoje życie składać Bogu, a nie tylko wybrane fragmenty, które nam się podobają. Także ofiara ma być święta, co potwierdza nam, że to nie my jesteśmy pierwsi w relacji z Bogiem. To On w swojej świętości jako pierwszy przychodzi do nas i przez to mamy pewność, że nigdy nas nie zawiedzie, bo wszystko opiera się na Jego autorytecie (por. 2 Tm 2,13). Wreszcie ofiara ma być Bogu miła, co stawia nam pytanie, czy jesteśmy posłuszni Bogu i Jego Objawieniu przekazywanemu przez Kościół.
Choć droga tego, które chce ofiarować się Bogu na Jego służbę może często wydawać się niełatwa, to warto prosić Go o udzielenie cnoty nadziei, która wykracza poza horyzont problemów, a otwiera na życie według wzoru Jezusa Chrystusa.

Komentarz do Ewangelii

Święty Piotr od początku miał szczególną rolę pośród najbliższych apostołów Jezusa. To jego Jezus powołał na początku, a także w jego domu zatrzymał się, gdy dokonywały się pierwsze uzdrowienia w Galilei. Nadał mu nowe imię, które wskazywało na jego szczególną rolę w tworzącym się Kościele. Także jemu udzielił władzy pierwszeństwa pośród innych uczniów. Rola Piotra coraz bardziej wzrastała, co nie było jednak tożsame ze wzrostem jego nawrócenia.
W dzisiejszym fragmencie, który jest umieszczony mniej więcej w połowie od momentu powołania apostołów do czasu wydarzeń paschalnych, Jezus stawia wobec nich bardzo ważne pytanie. Słysząc zapowiedź przyszłych wydarzeń zbawczych, uczniowie muszą opowiedzieć się za lub przeciw Jezusowi. Kończy się powoli czas wielu uzdrowień, niezwykłych cudów i nadprzyrodzonych wydarzeń. Zapowiedź Jezusa można sparafrazować pytaniem „Czy chcesz iść rzeczywiście za mną, godząc się nie tylko na chwilę chwały, ale i na cierpienie? Czy chcesz iść za Mną, nawet wtedy, gdy wszyscy mnie znienawidzą?”. Taka wizja mesjańska Jezusa staje się dla Piotra wielką trudnością. Piotr ma swoją wizję Jezusa, a może także wizję siebie będącego blisko Jego chwały. Mocne słowa Jezusa, a szczególnie wyrażenie „szatanie” (które dosłownie tłumaczy się jako kogoś, kto dzieli, rozprasza), pokazują Piotrowi jego miejsce. Zbawiciel mówi mu dosłownie – „idź za Mnie”, co oznacza, że to Jezus prowadzi Piotra do zbawienia, a nie odwrotnie.
Choć takie słowa dla Piotra mogą być bardzo trudne, to bardzo ważne w tej sytuacji jest to, że Piotr rozmawia z Jezusem. Również dla nas, w różnych trudach podejmowanych dla Jezusa, ważne jest by być z Nim w relacji. Opowiadać Mu na modlitwie o swoim życiu, nawet o najtrudniejszych sprawach.
Warto wspomnieć, że w odpowiedzi Piotra brakuje jednego ważnego elementu. Nie widzi on perspektywy Zmartwychwstania. Natomiast Jezus nigdy nie oddziela zapowiedzi Męki od Zmartwychwstania. To bardzo ważne, by także w naszych modlitwach nigdy nie utracić celu naszego życia, którym jest życie w chwale. Wiemy bowiem dobrze, że Chrystus już pokonał śmierć.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Jakuba Zinkowa


Do góry

Książka na dziś

O siłach zła

Abp Fulton J. Sheen

Co dzieje się ze światem, gdy przestaje odróżniać dobro od zła? „O siłach zła” to określana mianem „zaginionej” książka abp. Fultona J. Sheena – dzieło odtworzone po latach z jego rozproszonych tekstów, kazań i notatek przez ks. Dave’a Tomaszyckiego. Już ponad pół wieku temu abp Sheen ostrzegał przed kulturą, która odrzuca Boga, relatywizuje prawdę i ucieka od krzyża. Dostrzegał rodzący się zamęt moralny, fascynację przemocą, kult przyjemności oraz coraz wyraźniejszą obecność tego, co tradycja chrześcijańska nazywa działaniem sił zła. Książka prowadzi czytelnika przez historię działania szatana: od kuszenia Chrystusa, przez dzieje Kościoła, aż po wizję czasów ostatecznych i przyjścia Antychrysta. Przede wszystkim uczy jednak rozpoznawać zło tam, gdzie najłatwiej je przeoczyć: w ideologiach, kulturze i codziennych wyborach człowieka.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.