pobierz z Google Play

25 sierpnia 2026

Wtorek

Wtorek XXI tygodnia zwykłego

Czytania: (2 Tes 2, 1-3a. 14-17); (Ps 96 (95), 10. 11-12. 13); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Mt 23, 23-26);

Rozważania: Ewangeliarz OP , o. Marcin Ciechanowski OSPPE , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Bękarci Judaizmu. Dzieje rewolucji gnostyckiej. Tom I i II

Czytania

(2 Tes 2, 1-3a. 14-17)
W sprawie przyjścia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i naszego zgromadzenia się wokół Niego prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakby już nastawał dzień Pański. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi. Po to wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu. Sam zaś Pan nasz, Jezus Chrystus, i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam wiecznego pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi w każdym działaniu i dobrej mowie.

(Ps 96 (95), 10. 11-12. 13)
REFREN: Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Głoście wśród ludów,
że Pan jest królem.
On świat tak utwierdził, że się nie zachwieje,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy.

Aklamacja (Hbr 4, 12)
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

(Mt 23, 23-26)
Jezus przemówił tymi słowami: "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie zaniedbywać. Ślepi przewodnicy, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

o. Marcin Ciechanowski OSPPE

Nasze życie przypomina często drogocenny kubek z miśnieńskiej porcelany, który z taką pieczołowitością polerujemy przed wzrokiem innych, by lśnił i wzbudzał podziw dla naszej rzekomej doskonałości. Wystawiamy go na pokaz, dbając o każdy złocony detal naszej religijnej poprawności, podczas gdy w jego wnętrzu od lat osadza się tłusty osad zdzierstwa, pychy i niepowściągliwości, który już dawno zaczął cuchnąć brakiem Boga. To jest właśnie ten kwas faryzejski, który jak podstępny wirus infekuje nasze sumienia, każąc nam wierzyć, że Bóg zadowoli się fasadą, że nie dojrzy tego, co ukryte pod grubą warstwą pudru naszych pozornych cnót.
Czy nie tak jest z nami, że z niesłychaną skrupulatnością odliczamy „dziesięcinę z mięty i kopru”, - te wszystkie wyliczone pacierze, odhaczone nowenny i manifestowane posty, którymi chcemy przekupić Niebo, by zapewnić sobie spokój ducha? Czy nie jesteśmy jak ci bibliotekarze, którzy najbardziej kochają bibliotekę wtedy, gdy nie ma w niej studentów, bo jest „święty spokój”? Czy nie chcemy świętości sterylnej, oddzielonej od brudnego drugiego człowieka, którego najchętniej byśmy wyrzucili poza nawias naszej pobożności? Przecedzamy komara w cudzym oku, z niemal detektywistyczną pasją tropiąc cudze niedociągnięcia, potknięcia pasterzy czy grzechy sąsiadów, a w tym samym czasie z uśmiechem na ustach połykamy wielbłądy własnej nienawiści, chciwości i bezlitosnego osądu.
Dobra nowina tej trudnej mowy Jezusa, jest taka, że On zna ten brud i nie brzydzi się nim tak bardzo, jak Ty się go lękasz. On jest tym Barankiem, który nie tyle „gładzi”, co „podnosi” Twój ciężar, wyciąga kotwicę Twojego życia z mułu rozpaczy. Ratunek nie leży w kolejnym wysiłku, by być jedynie dobrym człowiekiem, bo o własnych siłach potrafisz wyhodować jedynie bezgrzesznego potwora. Ratunek jest w skrusze, w tym mgnieniu sekundy, gdy pod krzyżem przyznasz: „Panie, mój kubek jest w środku pełen gnoju, nie mam już siły kłamać”. Tylko taka szczerość otwiera niebo, bo Bóg szuka dzieciaków, które potrafią zapłakać nad swoją bezsilnością, a nie dystyngowanych mędrców, którzy sami dla siebie są zbawicielami.
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Do góry

Patroni dnia:

Święta Maria od Jezusa Ukrzyżowanego
Miriam Baourdy, zwana także Małą Arabką, urodziła się 5 stycznia 1846 r. w Abellin, pod starożytną Ptolemaidą, w Galilei. Gdy Maria miała trzy lata, straciła rodziców. Na wychowanie zabrał ją wtedy wuj. W dwunastym roku życia przynaglano ją już do małżeństwa, ale wybroniła się przed nim i złożyła ślub czystości. Poszukując pracy, dotarła do Marsylii, gdzie została służącą. W 1865 r. wstąpiła do józefitek, ale te - widząc, że Maria doznaje ekstaz i jest stygmatyczką - skierowały ją do karmelu w Pau. W 1870 r. razem z innymi wyjechała do Indii, aby w Mangalore założyć nowy klasztor. Do Francji wróciła z tych samych powodów, dla których józefitki oddały ją karmelitankom. W roku 1875 Maria zaczęła realizować dzieło swych dawnych marzeń: założenie karmelu w Betlejem. Zainicjowała ponadto nowy klasztor w Nazarecie. Miriam zmarła 26 sierpnia 1878 r. w Betlejem.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W listach św. Pawła łatwo jest przeoczyć kluczowy przyimek – „w” (po gr. en). Posłuchajmy autorów fachowego komentarza: „Przyimek en, «w», z dopełnieniem «Chrystus» pojawia się 165 razy w listach Pawłowych (włączając en Kyriō, «w Panu», i en auto, «w nim»). (…) Najczęściej en Christō wyraża ścisłą więź Chrystusa z chrześcijaninem – włączenie, które oznacza symbiozę dwóch osób. (…) Znaczenia zwrotu nie powinno się ograniczać do wymiaru przestrzennego, bowiem często oznacza on dynamiczny wpływ wywierany przez Chrystusa na chrześcijanina, który został w Niego włączony. Chrześcijanin staje się w ten sposób członkiem całego Chrystusa – Ciała Chrystusowego” (R. Brown, J. Fitzmyer, R. Murphy [red.], Katolicki komentarz biblijny, Vocatio, Warszawa 20133, 88:117 i 121, str. 2172n). Także dzisiejszy fragment zawiera ten przyimek, i to dwukrotnie niczym klamrę: na początku („Paweł, Sylwan i Tymoteusz do Kościoła Tesaloniczan «w» Bogu, Ojcu naszym, i [«w»] Panu Jezusie Chrystusie!”) i na końcu (parafrazując: „Abyście zostali uwielbieni «w» Nim, naszym Panu Jezusie Chrystusie”). Pobądźmy dziś przy tym tajemniczym przyimku „w”, który u św. Pawła funkcjonuje jak dziurka od klucza, przez którą możemy spojrzeć na misterium Kościoła, tajemnicę naszego wszczepienia w Chrystusa…

Komentarz do psalmu

Jako uzasadnienie wyższości Pana, Boga Izraela, nad „wszystkimi bogami pogan”, psalmista podaje prawdę wiary o stworzeniu aniołów: „Pan stworzył niebiosa” – czyli świat czystych duchów, do których (gdyby nawet istnieli) musieliby zaliczać się tamci pogańscy bogowie (zob. KKK 326). W kontekście komentarza do pierwszego czytania, dodajmy tu kolejne uzasadnienie: „Wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą, Pan zaś stworzył…” – Kościół. „Kościół nie jest tylko jakimś zgromadzeniem wokół Chrystusa, lecz jest on zjednoczony w Nim, w Jego Ciele” (KKK 789). Tylko Bóg tak potrafi! My, co najwyżej, potrafimy założyć jakąś sprawnie funkcjonującą organizację albo zadbać o dobry klimat we wspólnocie.

Komentarz do Ewangelii

Wcześniej, w ramach Kazania na Górze, Jezus uczył o zdrowym kierownictwie duchowym: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku! Wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata!” (Mt 7, 3-5). Dzisiejszy fragment możemy potraktować jako uzupełnienie tamtych słów: wówczas obłuda dotyczyła zabierania się za oczyszczanie innych bez uprzedniego przećwiczenia tego na sobie – obecnie, obłuda oznacza rozliczanie siebie i innych z zewnętrznych aktów religijności z pominięciem dyspozycji serca („Przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!”); wówczas grzeszono jednostronnością – obecnie, niespójnością („Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna strona stała się czysta!”). Pamiętajmy przy tym, że Jezusowi nie chodzi ani o zobojętnienie na moralną kondycję bliźniego, ani o pominięcie widzialnej strony religijności. Jezus chce naprawiać i przywracać ład tak między nami, jak i wewnątrz nas samych („To należało czynić, a tamtego nie zaniedbywać!”).

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna


Do góry

Książka na dziś

Bękarci Judaizmu. Dzieje rewolucji gnostyckiej. Tom I i II

Barbara Stanisławczyk

Bękarci judaizmu. Dzieje rewolucji gnostyckiej. Tom II to kontynuacja szeroko zakrojonej opowieści o ideach, które - według autorki - przez wieki kształtowały duchowy i intelektualny krajobraz Zachodu. Książka ukazuje wielowiekowe napięcie między religią objawioną a nurtami poszukującymi alternatywnych form poznania i zbawienia, opartych na wiedzy, inicjacji i przekonaniu o sprawczej roli człowieka. Autorka śledzi rozwój myśli gnostyckiej, wskazując jej obecność w różnych epokach i środowiskach - od wczesnych nurtów religijnych, przez renesans i reformację, aż po nowoczesność. Pokazuje, jak idee te przenikały do kultury europejskiej, odradzając się w różnych formach i inspirując ruchy o charakterze ezoterycznym i intelektualnym, takie jak Rosicrucianism czy Freemasonry. W centrum tej narracji znajduje się wizja świata, w którym człowiek - poprzez wiedzę i działanie - dąży do przekształcenia rzeczywistości i budowy nowego ładu. Zdaniem autorki, idea ta znalazła swoje odzwierciedlenie w wielu nowożytnych i współczesnych projektach intelektualnych oraz ideologicznych. Drugi tom obejmuje okres od epoki romantyzmu aż po czasy najnowsze. Autorka analizuje powstawanie i rozwój kluczowych nurtów myślowych, takich jak freudyzm, marksizm, syjonizm czy nazizm, interpretując je jako zjawiska wpisujące się w szerszy kontekst przemian ideowych Zachodu. Książka ma charakter eseju historyczno-interpretacyjnego. Napisana dynamicznym językiem, pełna jest odważnych tez, szerokich syntez i nieoczywistych powiązań. To propozycja dla czytelników zainteresowanych historią idei, przemianami cywilizacyjnymi oraz debatą nad duchowymi fundamentami nowoczesności.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.