21 sierpnia 2026
Piątek
Piątek XX tygodnia zwykłego
Czytania: (Ez 37, 1-14); (Ps 107 (106), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9); Aklamacja (Ps 25 (24), 4b. 5a); (Mt 22, 34-40);
Rozważania: Ewangeliarz OP , o. Michał Nowak OFM Conv , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Dzieje Apostolskie rozdziały 1-12. Nowy Komentarz Biblijny. Tom V cz. 1
Czytania
(Ez 37, 1-14)
Spoczęła na mnie ręka Pana, i wyprowadził mnie On w duchu na zewnątrz, i postawił mnie pośród doliny. Była ona pełna kości. I polecił mi, abym przeszedł dokoła nich, i oto było ich na obszarze doliny bardzo wiele. Były one zupełnie wyschłe. I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?" Odpowiedziałem: "Panie Boże, Ty to wiesz". Wtedy rzekł On do mnie: "Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: Wyschłe kości, słuchajcie słowa Pana! Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha, byście ożyły. Chcę as otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha, byście ożyły i poznały, że Ja jestem Pan". I prorokowałem, jak mi polecono, a gdy prorokowałem, oto powstał szum i trzask, i kości jedna po drugiej zbliżały się do siebie. I patrzyłem, a oto powróciły ścięgna i wyrosło ciało, a skóra pokryła je z wierzchu, ale jeszcze nie było w nich ducha. I powiedział On do mnie: "Prorokuj do ducha, prorokuj, o synu człowieczy, i mów do ducha: Tak powiada Pan Bóg: Z czterech wiatrów przybądź, duchu, i tchnij na tych pobitych, aby ożyli". Wtedy prorokowałem tak, jak mi nakazał, i duch wstąpił w nich, a ożyli i stanęli na nogach – wojsko bardzo, bardzo wielkie. I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, kości te to cały dom Izraela. Oto mówią oni: Wyschły kości nasze, znikła nadzieja nasza, już po nas. Dlatego prorokuj i mów do nich: Tak mówi Pan Bóg: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam" – mówi Pan Bóg.
(Ps 107 (106), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9)
REFREN: Chwalmy na wieki miłosierdzie Pana
Tak niech mówią odkupieni przez Pana,
których wybawił z rąk przeciwnika
i których zgromadził z obcych krain,
ze wschodu i zachodu, z północy i południa.
Błądzili na pustynnym odludziu,
do miasta zamieszkałego nie znaleźli drogi.
Cierpieli głód i pragnienie
i wygasało w nich życie.
W swoim utrapieniu wołali do Pana,
a On ich uwolnił od trwogi.
I powiódł ich prostą drogą,
aż doszli do miasta zamieszkałego.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego,
za Jego cuda wobec synów ludzkich,
9 bo głodnego nasycił,
a łaknącego napełnił dobrami.
Aklamacja (Ps 25 (24), 4b. 5a)
Naucz mnie, Boże, chodzić Twoimi ścieżkami, prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń.
(Mt 22, 34-40)
Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?" On mu odpowiedział: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy".
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Michał Nowak OFM Conv
Mam współbrata, który ma takie swoje powiedzonko w brzmieniu – „a dusze giną”. Używa go jednak w najmniej adekwatnych sytuacjach (na przykład wsiadając na rower i ruszając na wycieczkę), co stało się raczej źródłem wielu anegdot, a samo powiedzenie przestało być dla wielu z nas nośnikiem niezwykle ważnej prawdy, którą wyraża.Podobny proces erozji treściowej dokonuje się w słowach „kocham cię”. Pracowałem kilka lat w USA i słyszałem te słowa wiele razy dziennie – niekoniecznie adresowane do mnie – ale za to wypowiadane na zakończenie spotkań czy rozmów telefonicznych. Słowa, które stały się zwrotem grzecznościowym, odartym częstokroć z najgłębszej treści. Trudno zresztą o bardziej wieloznaczne słowo niż „miłość”. Dlatego tak niemądrym zwrotem jest „love is love” (miłość to miłość), które na swoich sztandarach wypisują środowiska homoseksualne. Zupełnie inaczej bowiem kochamy ojczyznę, inaczej ojca i matkę, a inaczej pieska czy lody waniliowe. Jeśli ostatecznie wszystko sprowadzi się do sportowego niemal turlania się w pościeli z kim popadnie, a taką tendencję w tym świecie dostrzegam, to dokona się swoista profanacja tego, co najświętsze w nas – bo do takich rzeczy należy nasza zdolność kochania.
Co więc ma na myśli Bóg, mówiąc o miłości? Jeśli masz w domu krzyż, to popatrz teraz na niego. To szczyt, ku któremu zmierzamy. Śmierć w męczarniach? Nie… Uznanie drugiego za ważniejszego od nas, aż do ofiary, aż do zapomnienia o sobie… Dlatego chrześcijaństwo jest tak wymagające – nie zadowala się schroniskiem u podnóża góry, ale wiedzie na jej szczyt. Tam czekają doznania, które uzasadniają i nagradzają trud wspinaczki.
o. Michał Nowak OFM Conv
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Ożywienie wysuszonych ludzkich kości, plastycznie i z artyzmem przedstawione przez proroka Ezechiela, porusza wyobraźnię współczesnego czytelnika Biblii. Zapewne tak samo, a może i bardziej rozbudzało wyobraźnię wiernych religii biblijnego Izraela. Wielkie cmentarzysko w dolinie z niezliczonymi ludzkimi kośćmi przedstawiało widok przygnębiający. Wstrząsające są sceny uwiecznione na fotografiach ze stosami kości ofiar różnych systemów totalitarnych, wydobytych przez antropologów na „światło dzienne”.
Jahwe nie pozwolił natchnionemu prorokowi wpaść w przygnębienie. Ezechiel zaczął mówić do kości, rozmawiać z nimi. W pewnym sensie antropomorfizował je. Wyraził wobec nich wolę Boga, który wszystko może. Tak, jak w ogrodzie Eden ukształtował mężczyznę z prochu ziemi, a z jego kości kobietę, tak teraz przywrócił do życia rzeszę ludzi – „wojsko bardzo, bardzo wielkie”.
Ludzie w bólu, w chwili ucisku i strapienia, szczególnie w czasie doznawania niezawinionego cierpienia, rozpaczliwie wołają: „Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Bóg słyszy każdy krzyk czy szept rozpaczy. Udzielając swojego ducha kościom, dokonał jakby ponownego aktu stwórczego. Przyoblekając kości w ciało, dał nowe życie.
Komentarz do psalmu
Czy jest inna „dobra nadzieja” dla człowieka, ale i dla mniejszych i większych społeczności ludzkich, dla ludów i narodów, dla Ludu Bożego, jak nadzieja w Bogu? On sam jest Nadzieją! Człowiek mający tę świadomość, ma mocne serce i chociaż może być ono na różne sposoby ranione, nigdy nie porzuci nadziei. Miłosierdzie Boże jest bezgraniczne, podobnie jak nadzieja. Jest „wielkie aż do nieba”.
Komentarz do Ewangelii
Bywa i tak, że człowiek che „podejść” Boga, pytając go nie ze szczerego serca, ale kierując się przebiegłością węża z ogrodu Eden. Uczony w prawie przecież nie mógł nie znać odpowiedzi na pytanie, które zadał Jezusowi. Pytał o największe przykazanie. Odpowiedź Jezusa okazała się jednocześnie imperatywem. Miłować należy Boga całym, niepodzielonym sercem, całą duszą, a nie jej „fragmentem”, całym umysłem, a nie jego „częścią”. Po prostu trzeba miłować Boga całym sobą. W ten sposób człowiek niczego przed Bogiem nie będzie ukrywał. Cały powierzy się Jemu i będzie szczęśliwym, że kocha.
Do przykazania miłości Boga „podobne” jest przykazanie miłości człowieka. Nie można tych dwóch dróg rozdzielić, tym bardziej przeciwstawić. Jedna nie wyklucza drugiej, wręcz przeciwnie, jedna drugą zakłada. Jest to program na całe życie, na każdą jego chwilę.
Miłość człowieka do Boga powinna angażować całe jego życie, wszystkie ludzkie władze, zdolności. I chociaż odpowiedzią Jezusa są dwie perykopy ze Starego Testamentu (Pwt 6, 5l Kpł 19,18), to novum stanowi zespolenie miłości Boga i człowieka. W Biblii Hebrajskiej były to dwa osobne przykazania, u Jezusa są jednością. Prawdziwa miłość do Boga znajduje wyraz w szczerej, wiernej miłości do człowieka. Jezus zespolił niezliczone wprost nakazy i zakazy sformułowane przez rabinów w religii biblijnego Izraela w jeden nakaz. Zwykły, prosty człowiek gubił się w gąszczu reguł prawnych, w sieci „paragrafów”. W przykazaniu jednym człowiek może siebie odnaleźć. I wreszcie Jezus połączył miłość do braci i sióstr – członków tej samej wspólnoty z miłością do tych będących poza nią „z urodzenia”, „z wyboru”. Pobratymcy Jezusa – Żydzi miłowali jedynie swoich. Uczniowie i uczennice Jezusa naśladując swojego Pana, mają miłować wszystkich. „Kto ma miłość, ten ma wszystko” (ks. Józef Kudasiewicz).
Jak i czy w ogóle możliwe jest miłowanie Boga całym sobą? Czy możliwe jest miłowanie bliźniego, jak samego siebie? Tak, jest możliwe, jeżeli człowiek pozwoli, by Bóg go prowadził, by go po prostu kochał.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez prof. dr hab. Eugeniusza Sakowicza
Książka na dziś
Dzieje Apostolskie rozdziały 1-12. Nowy Komentarz Biblijny. Tom V cz. 1
Po kilku latach od ukazania się komentarza do Ewangelii według św. Łukasza autorstwa ks. prof. Franciszka Mickiewicza otrzymujemy opracowaną przez tego samego biblistę drugą część Łukaszowego dzieła – komentarz do Dziejów Apostolskich (część 1). Autor podchodzi do tekstu św. Łukasza z kompetencją doświadczonego egzegety i teologa. Dokonując wielostronnej analizy, nawiązuje do retoryki grecko-rzymskiej i ogólnie do kultury starożytnej, która pomaga lepiej zapoznać się z istotną treścią mów apostołów i innych postaci. Pozwala również lepiej wyjaśnić różne szczegóły w opisach św. Łukasza, umieszczając je na tle tamtych czasów, a także w świetle literatury starotestamentowej i apokryficznej, do której widoczne aluzje pojawiają się zwłaszcza we fragmentach mów. Ksiądz prof. Mickiewicz w analizach i teologicznych syntezach opiera się na bogatej literaturze przedmiotu. Pisze językiem bardzo komunikatywnym, przejrzystym i przystępnym, dzięki czemu jego komentarz mogą czytać również osoby, które nie mają specjalistycznego wykształcenia teologicznego. Niewątpliwie niniejsza publikacja z serii Nowego Komentarza Biblijnego będzie owocnie służyła szerokiemu gronu czytelników.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.