07 sierpnia 2026
Piątek
Piątek XVIII tygodnia zwykłego
Czytania: (Na 2,1.3;3,1-3.6-7); (Pwt 32,35-36.39.41); Aklamacja (Mt 5,10); (Mt 16,24-28);
Rozważania: Ewangeliarz OP , o. Michał Nowak OFM Conv , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: 40 dniowy post od mediów społecznościowych
Czytania
(Na 2,1.3;3,1-3.6-7)
Oto na górach stopy zwiastuna ogłaszającego pokój. Święć, Judo, twe uroczystości, wypełniaj twe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony. Bo przywrócił Pan świetność Jakuba, jak świetność Izraela, ponieważ łupieżcy ich splądrowali i wyniszczyli ich latorośle. Pogromca nadciąga przeciwko tobie. Strzeż twierdzy; nadzoruj drogę, wzmocnij biodra, rozwiń jak najbardziej siłę. Biada miastu krwawemu! Całe kłamliwe i grabieży pełne, a nie ustaje rabunek. Trzask biczów i głos turkotu kół, i konie galopujące, i szybko jadące rydwany. Jeźdźcy szturmujący, i połysk mieczy, i lśnienie oszczepów. I mnóstwo poległych, i moc trupów, i bez końca ciał martwych... tak że o zwłoki ich się potykają. I rzucę na ciebie obrzydliwości, i zelżę ciebie, i wystawię cię na widowisko. I każdy, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie, i zawoła: Spustoszona Niniwa! Któż ulituje się nad nią? Gdzie mam szukać pocieszycieli dla ciebie?
(Pwt 32,35-36.39.41)
REFREN: Ja, Pan, zabijam i Ja sam ożywiam
Nadchodzi dzień klęski,
los ich gotowy, już blisko.
Bo Pan swój naród obroni,
litość okaże swym sługom.
Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden,
i nie ma ze Mną żadnego boga.
Ja zabijam i Ja sam ożywiam,
Ja ranię i Ja sam uzdrawiam.
Gdy miecz błyszczący wyostrzę
i wyrok wykona ma ręka,
na swoich wrogach się pomszczę,
odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą.
Aklamacja (Mt 5,10)
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
(Mt 16,24-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Michał Nowak OFM Conv
Daj mi coś, czego nie potrzebujesz, a ja dam ci wszystko, czego pragniesz… To literacka fraza wkładana często w usta diabła. Rzecz jasna chodzi o duszę. Potaniały one na współczesnych rynkach… Kiedyś diabeł musiał się napracować, a jego kontrahenci mieli spore oczekiwania – miłość tej czy innej dziewczyny, niepowodzenie tego czy innego wroga, jakaś poważna funkcja, władza, przywileje… Dziś często wystarczy pieniążek – najlepiej duży, ale przecież nie będziemy wybrzydzać. Tak zbędnego zjawiska jak dusza, która jest tylko zawadą (choć nikt nigdy jej przecież nie widział) nie będziemy wyceniać zbyt wysoko. I w ten sposób diabeł stał się hurtownikiem. Skupuje je niczym złom i dopiero ogień objawi prawdziwą ich wartość.Nawet gorliwi katolicy mają problem z właściwą orientacją… Sprawa sprzed kilku dni. Głęboko wierzący ludzie. Mąż pragnie zainwestować w bardzo ryzykowny biznes, w którym będzie musiał żyć kłamstwem i oszustwami podatkowymi. Żona protestuje – nie potrzebuję dobrobytu takim kosztem. Znajoma siostra zakonna (sic!) doradza – wszyscy tak dziś robią… I nie dotyczy to biednych ludzi, którzy nie mają na chleb dla dzieci. Znacie takie historie? Ja aż nazbyt wiele… I w jaki sposób trzeźwić posiadaczy dusz? Co musi się stać w ich życiu, żeby zrozumieli, że pełna miska i wakacje w Egipcie plus największa „plazma” na ścianie to nie wszystko, do czego stworzył ich Bóg? Jak nauczyć człowieka cenić własną duszę i nie pozwolić jej sobie zabrać oszustom? Powtarzać aż do utraty głosu, aż do szeptu, aż do znudzenia – co człowiekowi po tym, że cały świat zyska, jeśli na swej duszy szkodę poniesie? A, i jako regularny bywalec uroczystości pogrzebowych, zapraszam wszystkich – wybierzcie się. Nawet do zupełnie obcej dla was osoby. Przekonacie się, że trumna nie ma kieszeni. I może nawet pojawi się myśl – a co dalej? Co człowiek da za swoją duszę?
o. Michał Nowak OFM Conv
Patroni dnia:
Błogosławiony Edmund Bojanowski
urodził się 14 listopada 1814 r. w Grabonogu. W dzieciństwie został cudownie uzdrowiony za przyczyną Matki Bożej Bolesnej. Poważna choroba uniemożliwiła mu ukończenie studiów filozoficznych, które podjął na uniwersytetach we Wrocławiu i w Berlinie. Po intensywnej kuracji zamieszkał w rodzinnej miejscowości. Zakładał czytelnie dla ludu, rozpowszechniając dobre czasopisma, by w ten sposób pomagać ubogiej młodzieży w zdobywaniu wykształcenia. Podczas epidemii cholery w 1849 r. poświęcił się służbie zarażonym. Będąc człowiekiem głęboko religijnym i praktykującym, na każdego człowieka, a zwłaszcza na biedne dziecko, patrzył przez pryzmat miłości do Boga. Mimo słabego zdrowia robił wszystko, by nieść pomoc zaniedbanemu ludowi wiejskiemu przez organizowanie ochronek dla dzieci i opieki nad chorymi, troszcząc się jednocześnie o podniesienie moralności dorosłych. Chociaż był człowiekiem świeckim, 3 maja 1850 r. założył zgromadzenie zakonne Sióstr Służebniczek Maryi Niepokalanej. Problemy zdrowotne uniemożliwiły mu realizację marzeń o kapłaństwie. Doczesne życie zakończył 7 sierpnia 1871 r. na plebanii w Górce Duchownej.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejsze pierwsze czytanie wprowadza w nasze serca ogromny niepokój i poczucie chaosu. Prorok Nahum z jednej strony ogłasza radosną nowinę o pokoju i powrocie Judy do dawnej świetności, by chwilę później pokazać przerażający, brutalny obraz pobitewnego zniszczenia, pełen galopujących koni, rannych i stosów trupów. Stajemy przed tym tekstem zagubieni, a w głowie rodzą się trudne pytania, na które po ludzku nie znamy jasnej odpowiedzi i nie rozumiemy głębokiego źródła tych bolesnych wydarzeń. To doświadczenie duchowego rozdarcia jest bardzo bliskie naszej codzienności. Często w życiu doświadczamy sytuacji, w których Boże obietnice pokoju przeplatają się z bolesnymi zgliszczami naszych osobistych planów. Czytanie to nie daje łatwych odpowiedzi, ale staje się przestrzenią, w której uczymy się stawać przed Panem w całej swojej bezradności. Uczy nas wierności w chwilach, gdy burza szaleje, a dotychczasowy porządek obraca się w ruinę. Bóg zaprasza nas do zaufania Mu w samym środku naszego życiowego chaosu. Bóg nie opuszcza człowieka nawet w chwilach największego zamętu. To słowo przypomina nam, że pośród niepokoju i pytań możemy szukać oparcia w Jego obecności i wierności.
Komentarz do psalmu
Psalm responsoryjny, będący Pieśnią Mojżesza, w niezwykle wyrazisty sposób pokazuje dwa kontrastujące ze sobą obrazy potężnego działania Boga. Słyszymy o wszechmocy Stwórcy, w którego rękach spoczywa zarówno moc niszczenia, jak i moc tworzenia, potęga zadawania śmierci oraz dawania życia. Pan mówi: „Ja zabijam i Ja sam ożywiam, Ja ranię i Ja sam uzdrawiam”. Ta biblijna prawda ukazuje, że wszystko jest w Jego ręku. Nie oznacza braku logiki Jego działania, ale przypomina, że Bóg pozostaje Panem historii. Cierpienie nie jest Jego celem, ale może stać się miejscem oczyszczenia wiary. Bóg nie cieszy się z naszych zranień, ale dopuszcza je, by prowadzić do nowego życia. Modlitwa ta wyrywa nas z infantylnej wizji wiary i zaprasza do uznania Bożego autorytetu, który dopuszcza nasze zranienia, a zarazem gotowy jest je uleczyć, i dotyka nas krzyżem, by wyprowadzić z mroku ku wolności.
Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsza Ewangelia podejmuje trudny temat cierpienia.Jezus nie mówi o cierpieniu jako o ostatecznym punkcie i celu naszego życia, ale jako o drodze, która ma nas doprowadzić do chwały Bożego królestwa. Słowa o konieczności zaparcia się samego siebie i wzięcia swojego krzyża nabierają sensu tylko wtedy, gdy patrzymy na cel tej wędrówki. W tym kluczowym momencie Chrystus zwraca uwagę na to, co najcenniejsze – na ludzką duszę, ukazaną jako najwspanialszy skarb, o który musimy się troszczyć i chronić. „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swojej duszy szkodę poniósł?” Słowo Boże uczy, że obrona tożsamości i czystości serca wymaga zgody na straty w oczach świata. Tracenie życia doczesnego z powodu Jezusa staje się w rzeczywistości jedynym sposobem na zyskanie wieczności. Każdy wybór dokonany z miłości do Chrystusa prowadzi do życia, którego świat nie jest w stanie ani dać, ani odebrać. Pan wzywa do mądrej troski o duchowe wnętrze i do wytrwałości w codziennym podążaniu za Nim.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Katarzynę Ejsymont
Książka na dziś
40 dniowy post od mediów społecznościowych
Uwaga – Twój najcenniejszy zasób To nie jest wyłącznie poradnik zalecający odstawienie aplikacji. To książka o tym, jak zatrzymać sterowanie przez algorytmy i zacząć ponownie decydować o sobie. Prof. Marcin Matczak pisze we wstępie do polskiego wydania: – – Prawdziwym tematem tej książki nie są media społecznościowe, lecz uwaga i to, komu ją oddajemy. Także to, jak łatwo przestajemy decydować o niej sami. I jak bardzo ta abdykacja wpływa na naszą tożsamość. Filozofowie od dawna wiedzą, że uwaga nigdy nie jest neutralna: to, na czym ją skupiamy, stopniowo nas kształtuje.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.