pobierz z Google Play

04 sierpnia 2026

Wtorek

Wtorek XVIII tygodnia zwykłego

Czytania: (Jr 30,1-2.12-15.18-22); (Ps 102,16-23.29); Aklamacja (Ps 130,5); (Mt 15, 1-2. 10-14);

Rozważania: Oremus , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Dogmatyka. Tom 1

Czytania

(Jr 30,1-2.12-15.18-22)
Słowo, które Pan skierował do Jeremiasza: To mówi Pan, Bóg Izraela: Napisz w księdze wszystkie słowa, jakie powiedziałem do ciebie. To bowiem mówi Pan: Dotkliwa jest twoja klęska, nieuleczalna twoja rana. Nikt się nie troszczy o twoją sprawę, nie ma lekarstwa, by cię uzdrowić. Wszyscy, co cię kochali, zapomnieli o tobie, nie szukają już ciebie, gdyż dotknąłem ciebie, tak jak się rani wroga, surową karą. Przez wielką twą nieprawość pomnożyły się twoje grzechy. Dlaczego krzyczysz z powodu twej rany, że ból twój nie da się uśmierzyć? Przez wielką twoją nieprawość i liczne twoje grzechy to ci uczyniłem. To mówi Pan: Oto przywrócę do poprzedniego stanu namioty Jakuba i okażę miłosierdzie nad jego siedzibami. Miasto zostanie wzniesione na swych ruinach, a pałace staną na swoim miejscu. Rozlegną się stamtąd hymny pochwalne i głosy pełne radości. Pomnożę ich, i nie zmaleje ich liczba, przysporzę im chwały, by nimi nikt nie pogardzał. Jego synowie będą tak jak dawniej i jego zgromadzenie powstanie wobec Mnie; ukarzę natomiast wszystkich jego ciemięzców. A jego władca będzie spośród niego, panujący jego będzie od niego pochodził. Zapewnię mu dostęp do Siebie, tak że się zbliży do Mnie. Bo kto inaczej miałby odwagę zbliżyć się do Mnie? - wyrocznia Pana. Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem.

(Ps 102,16-23.29)
REFREN: Pan się objawi w chwale na Syjonie

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi.
Bo Pan odbuduje Syjon
i ukaże się w swym majestacie.

Pan przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.
Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.

Spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
popatrzył z nieba na ziemię,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.

Synowie sług Twoich bezpiecznie mieszkać będą,
a ich potomstwo będzie trwało w Twej obecności.
Aby imię Pana głoszono na Syjonie
i w Jeruzalem Jego chwałę,
kiedy zgromadzą się razem narody i królestwa, by służyć Panu.

Aklamacja (Ps 130,5)
Pokładam nadzieję w Panu, ufam Jego słowu.

(Mt 15, 1-2. 10-14)
Do Jezusa przyszli faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem: "Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem". Jezus przywołał do siebie tłum i rzekł do niego: "Słuchajcie i rozumiejcie: Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to właśnie go czyni nieczystym". Wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Czy wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to słowo?" On zaś odrzekł: "Każda roślina, której nie sadził Ojciec mój niebieski, będzie wyrwana. Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną".

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Święty Jan Maria Vianney (1786-1859), proboszcz maleńkiej parafii w Ars w południowej Francji, modlitwą i pokutą dokonał cudu nawrócenia ogromnej liczby ludzi, w tym także intelektualistów i polityków swego czasu. Pochodzący z ubogiej rodziny i pozbawiony łatwości do nauki, z trudem ukończył seminarium. Był człowiekiem wielkiej wiary i pokory, a także heroicznej służby bliźniemu. Jego ewangeliczny radykalizm doprowadził go do świętości i zażyłej bliskości z Bogiem. Bliska więź ze Stwórcą i Zbawicielem uzdolniła go do przekraczania własnych ograniczeń, tak że dzięki Jezusowi stał się wielkim świętym swoich czasów. Tylko Chrystus może pomnożyć w nieskończoność nasze talenty, jeśli pozwolimy Mu działać.

O. Michał Mrozek OP, „Oremus” sierpień 2009, s. 17


Do góry

Patroni dnia:

Święty Jan Maria Vianney, prezbiter
urodził się w Dardilly koło Lyonu 8 maja 1786 r. w wieśniaczej rodzinie. W 1799 r. Po raz pierwszy przyjął Chrystusa do swego serca w szopie, zamienionej na prowizoryczną kaplicę. Trwała wtedy Rewolucja Francuska. Szkoły parafialne były zamknięte, nauczył się więc czytać i pisać dopiero w wieku 17 lat. Od służby wojskowej Jana wybawiła ciężka choroba, na którą zapadł. Wstąpił do niższego seminarium duchownego w 1812 r. Przy tak słabym przygotowaniu i późnym wieku nauka szła mu bardzo ciężko. Przełożeni, litując się nad nim, radzili mu, by opuścił seminarium. Dopuszczono go do święceń kapłańskich właśnie ze względu na opinię Jego proboszcza oraz dlatego, że diecezja odczuwała dotkliwie brak kapłanów. 13 sierpnia 1815 roku Jan otrzymał święcenia kapłańskie. Miał wówczas 29 lat. Pierwsze trzy lata spędził jako wikariusz w Ecully. Na progu swego kapłaństwa natrafił na kapłana, męża pełnego cnoty i duszpasterskiej gorliwości. Po jego śmierci biskup wysłał Jana jako wikariusza-kapelana do Ars-en-Dembes. Młody kapłan zastał kościółek zaniedbany i opustoszały. Obojętność religijna była tak wielka, że na Mszy świętej niedzielnej było kilka osób. Nie wiedział, że przyjdzie mu tu pozostać przez 41 lat (1818-1859). Całe godziny przebywał na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Sypiał zaledwie po parę godzin dziennie na gołych deskach. Kiedy w 1824 r. otwarto w wiosce szkółkę, uczył w niej prawd wiary. Kiedy biskup spostrzegł, że ks. Jan daje sobie jakoś radę, erygował w 1823 r. parafię w Ars. Dobroć pasterza i surowość jego życia, kazania proste i płynące z serca - powoli nawracały dotąd zaniedbane i zobojętniałe dusze. Ks. Jan spowiadał długimi godzinami. Miał różnych penitentów: od prostych wieśniaków po elitę Paryża. W dziesiątym roku pasterzowania przybyło do Ars ok. 20 000 ludzi. W ostatnim roku swojego życia miał przy konfesjonale ich ok. 80 000. Nadmierne pokuty osłabiły już i tak wyczerpany organizm. Jako męczennik cierpiący za grzeszników i ofiara konfesjonału, zmarł 4 sierpnia 1859 r., przeżywszy 73 lata.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W dzisiejszym pierwszym czytaniu Bóg przez proroka Jeremiasza ukazuje całą tragedię sytuacji, w jakiej znalazł się naród wybrany z powodu swojej niewierności i grzechu. Prorok bezlitośnie odsłania rany Izraela, które są skutkiem odwrócenia się od Stwórcy. Słowo Boże nie kończy się jednak na potępieniu. W swoim miłosierdziu Bóg składa zachwycającą obietnicę odnowy. Co ciekawe, nie zapowiada budowy czegoś zupełnie nowego. Nie przekreśla przeszłości, lecz obiecuje odbudowę na murach i fundamentach tego, co zostało zburzone. Wszystko ma wrócić na swoje miejsce. W tym geście odbudowy Pan daje narodowi najpiękniejszą obietnicę: „Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem”. Boże przebaczenie nie polega na wymazaniu naszej historii, ale na uzdrowieniu tego, co zniszczyliśmy własnym grzechem. Miłosierny Ojciec nie przestaje odbudowywać tego, co w nas wydaje się już nie do uratowania.

Komentarz do psalmu

Psalm resposoryjny jest modlitewnym echem obietnic, które usłyszeliśmy w Księdze Jeremiasza. Wszystkie jego wezwania wyrastają z pewności, że Bóg odbuduje Syjon i objawi światu swoją chwałę. Ta ufność nie opiera się na ludzkiej sile ani możliwościach, lecz na przekonaniu, że Pan nie pozostaje obojętny na wołanie cierpiących. Psalmista patrzy także dalej – ku przyszłym pokoleniom. Odbudowa Jerozolimy ma sprawić, że kolejne pokolenia będą wielbiły imię Boga i trwały przy Nim z niezachwianą wiernością. Boża troska zawsze wykracza poza nasze życie i obejmuje tych, którzy przyjdą po nas. Śpiewając ten psalm, uczymy się ufać, że nawet w chwilach największego kryzysu Bóg potrafi przemienić ruiny w miejsce nowego życia i nowej nadziei.

Komentarz do Ewangelii

Święty Mateusz przedstawia nam dziś ciekawą scenę. Faryzeusze nie stawiają Jezusowi zarzutu wprost. Zwracają uwagę na zachowanie Jego uczniów, podważając w ten sposób autorytet Nauczyciela. Ich pytanie nie dotyczy przekroczenia Prawa, lecz niestosowania się do tradycji starszych, czyli do ludzkich zwyczajów. Pokazuje to, jak łatwo można postawić tradycję na równi z wolą Boga i bardziej troszczyć się o zewnętrzne praktyki niż o sens, który powinien za nimi stać. Odpowiedź Jezusa prowadzi jednak znacznie głębiej. Wyjaśnia, że źródło dobra i zła nie znajduje się w tym, co pochodzi z zewnątrz, ale w ludzkim sercu. To nasze decyzje, intencje i pragnienia kształtują słowa oraz czyny. Człowieka nie czynią grzesznym okoliczności ani otoczenie, lecz to, na co sam daje przyzwolenie we własnym wnętrzu. Ten fragment przypomina, że prawdziwa pobożność nie polega jedynie na zachowywaniu przyjętych zwyczajów, ale przede wszystkim na nieustannej trosce o czystość serca, z którego rodzi się całe nasze życie.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Katarzynę Ejsymont


Do góry

Książka na dziś

Dogmatyka. Tom 1

ks. Antoni Słomkowski

Niniejszy tom zawiera niepublikowane dotychczas skrypty dla studentów teologii z zakresu dogmatyki, autorstwa ks. prof. dr hab. Antoniego Słomkowskiego. Ks. profesor zaczął wykładać tę dziedzinę teologii w 1934 r. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim; kontynuował wykłady także podczas okupacji niemieckiej w Krężnicy Jarej dla kleryków tajnego Seminarium Lubelskiego; zaś wkrótce po ustaniu działań wojennych powrócił na KUL i ...

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.