pobierz z Google Play
luty 2026
15 Szósta Niedziela zwykła (Syr 15, 15-20); (Ps 119 (118), 1-2. 4-5. 17-18. 33-34); (1 Kor 2, 6-10); Aklamacja (Mt 11, 25); (Mt 5, 17-37);
16 Poniedziałek VI tydzień zwykły (Jk 1, 1-11);(Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76);Aklamacja (J 14, 6);(Mk 8, 11-13);
17 Wtorek VI tydzień zwykły (Jk 1, 12-18);(Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 18-19);Aklamacja (J 14, 23);(Mk 8, 14-21);
18 Środa - Środa Popielcowa (Jl 2, 12-18);(Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 12-13. 14 i 17);(2 Kor 5, 20 – 6, 3);Aklamacja (Ps 95 (94), 8a. 7d);(Mt 6, 1-6. 16-18);
19 Czwartek po Popielcu (Pwt 30, 15-20);(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6);Aklamacja (Mt 4, 17);(Łk 9, 22-25);
20 Piątek po Popielcu (Iz 58, 1-9a);(Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 18-19);Aklamacja (Am 5, 14);(Mt 9, 14-15);
21 Sobota po Popielcu (Iz 58, 9b-14);(Ps 86 (85), 1b-2. 3-4. 5-6);Aklamacja (Ez 33, 11);(Łk 5, 27-32);

15 lutego 2026

Niedziela

Szósta Niedziela zwykła

Czytania

(Syr 15, 15-20)
Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania, a dochowanie wierności zależy od Jego upodobania. Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane. Ponieważ wielka jest mądrość Pana, ma ogromną władzę i widzi wszystko. Oczy Jego patrzą na tych, co się Go boją – On sam poznaje każdy czyn człowieka. Nikomu On nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć.

(Ps 119 (118), 1-2. 4-5. 17-18. 33-34)
REFREN: Błogosławieni słuchający Pana

Błogosławieni, których droga nieskalana,
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim.
Błogosławieni, którzy zachowują Jego napomnienia
i szukają Go całym sercem.

Ty po to dałeś swoje przykazania,
aby przestrzegano ich pilnie.
Oby niezawodnie zmierzały moje drogi
ku przestrzeganiu Twych ustaw.

Czyń dobrze swemu słudze, Panie,
aby żył i przestrzegał słów Twoich.
Otwórz moje oczy,
abym podziwiał Twoje Prawo.

Naucz mnie, Panie, drogi Twoich ustaw,
bym ich przestrzegał do końca.
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa
i zachowywał je całym sercem.

(1 Kor 2, 6-10)
Bracia: Głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie nauczamy, jak zostało napisane: "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują". Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego.

Aklamacja (Mt 11, 25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mt 5, 17-37)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza. Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: „Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi".

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Jakże często można usłyszeć mądrych tego świata, którzy odrzucają Boże przykazania twierdząc, iż nie cierpią ograniczeń, że kochają wolność. Gdyby pojęli tajemnicę Bożej mądrości, dostrzegliby, że Dekalog jest darem kochającego Ojca, który nie chce, by Jego dzieciom stała się krzywda. Ale człowiek jest wolny i może wybierać. Jak to czynić, by potem nie żałować? Módlmy się częściej do Ducha Świętego. On bowiem przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego.

ks. Tomasz Bieliński, "Oremus" styczeń/luty 1999, s. 185


Do góry

Patroni dnia:

Święty Klaudiusz de la Colombiere, prezbiter
urodził się 2 lutego 1641 r. we Francji. Kiedy miał lat 18, wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Studia teologiczne odbył w Paryżu w latach 1666-1670. Zaraz po święceniach kapłańskich przełożeni powierzyli Klaudiuszowi odpowiedzialny obowiązek kaznodziei w Lyonie. Zyskał sławę jako mówca i wychowawca. W roku 1674 odbył tak zwaną trzecią probację, czyli próbę, po której został wyznaczony na superiora, czyli przełożonego domu jezuickiego w Paray-le-Monial. Miał wówczas 33 lata. Równocześnie pełnił obowiązki zwyczajnego spowiednika w pobliskim klasztorze sióstr wizytek. Tu właśnie zetknął się ze św. Małgorzatą Marią Alacoque, apostołką kultu Najświętszego Serca Jezusowego. Podjął się rozeznania objawień św. Małgorzaty. Pod koniec września 1676 roku o. Klaudiusz został mianowany przez przełożonych kaznodzieją i spowiednikiem księżnej Yorku, Marii Beatrycze d"Este, przyszłej królowej Anglii. Musiał więc opuścić rodzinną Francję. Ponieważ Klaudiusz nawrócił księcia Yorku i kilku anglikanów, został wtrącony w 1679 r. do lochów więzienia Kings Bench. Po pięciu tygodniach aresztu, gdzie zapadł na nieuleczalną chorobę, został zwolniony z więzienia i skazany na wygnanie. Zmarł 15 lutego 1682 r. w Paray-le-Monial.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Bóg nie jest tyranem, który zmusza człowieka do dobra. Jest Ojcem, który ufa twojej wolności. Mówi: „Jeżeli zechcesz…”. To jedno zdanie odsłania prawdę o miłości Boga – On zaprasza, ale nie zmusza. Przykazania nie są więc kajdanami, lecz drogowskazami życia. Przede mną i przed tobą leżą dwie rzeczywistości: ogień i woda, życie i śmierć. Ogień może niszczyć, ale może też ogrzewać i dawać światło, woda może dawać życie, ale może też zatapiać, bo to nie rzeczy decydują czy są dobre czy złe – decyduje twoje serce i wybór, którego dokonujesz każdego dnia.
Bóg widzi wszystko nie po to, by potępiać, ale by ratować. On zna każdy twój czyn, każdą intencję, każdy upadek i każde pragnienie dobra, nawet to jeszcze niespełnione.
Ten fragment obala wielkie kłamstwo grzechu mówiące, że: „Nie mam wyboru”. Bóg mówi jasno: masz wybór. Nigdy nie kazał człowiekowi być bezbożnym, nigdy nie pozwolił grzeszyć. Zło nie pochodzi od Boga – zło rodzi się tam, gdzie człowiek odwraca się od życia.
Dobra Nowina jest taka: jeśli zechcesz, możesz wybrać życie. Nawet dziś. Nawet teraz. Nawet po wielu błędach. Bóg nie cofa swojej propozycji. Wciąż kładzie przed tobą ogień i wodę – i z miłością czeka, po co wyciągniesz rękę. Wybierz życie. Wybierz wierność. Wybierz Boga – a otrzymasz więcej niż się spodziewasz.

Komentarz do psalmu

Słowa psalmu mówią, że błogosławieni są ci, których droga nieskalana – to nie są ludzie bez upadków, ale ci, którzy wciąż wracają na drogę Pana. Prawo Pańskie nie jest ciężarem, lecz światłem, które prowadzi przez ciemności codziennych wyborów. Kto postępuje według Jego Prawa, ten odkrywa, że Bóg nie zabiera wolności, ale uczy, jak żyć naprawdę.
Szczęśliwi są ci, którzy zachowują Jego napomnienia i szukają Go całym sercem. Nie połowicznie, nie od święta, nie wtedy, gdy wygodnie – ale całym sercem. Bóg nie szuka doskonałych, lecz spotyka się z szukającymi Go, a kto szuka, ten już jest na drodze spotkania. On dał swoje przykazania, aby były przestrzegane pilnie, bo zna serce człowieka. Wie, że bez Niego gubimy kierunek, a wolność zamienia się w chaos. Jego przykazania są jak znaki drogowe miłości – chronią przed przepaścią, a prowadzą ku życiu.
„Oby niezawodnie zmierzały moje drogi” – to wołanie każdego, kto wie, jak łatwo się zagubić. Bez Jego łaski nawet dobre postanowienia słabną, dlatego prosimy: umacniaj nasze kroki, gdy wątpimy, gdy się cofamy, gdy ogień pokusy wydaje się bliższy niż woda życia.
„Czyń dobrze swemu słudze, Panie, aby żył” – bo prawdziwe życie rodzi się z posłuszeństwa wiary. Nie z robienia tego, co łatwe, ale tego, co prowadzi do Boga. Żyć naprawdę to żyć w prawdzie, nawet gdy ona kosztuje. Niech Bóg otwiera nasze oczy, bo często patrzymy, ale nie widzimy, czytamy Prawo, ale nie pozwalamy mu przemieniać serc. Niech otworzy nasze oczy, abyśmy odkryli, że Jego słowo jest miłością na naszej drodze.
Niech Pan nauczy nas drogi swoich ustaw – nie tylko na chwilę, nie tylko do czasu, aż będzie trudno – ale do końca, bo wytrwałość jest owocem zaufania, a zaufanie rodzi się ze spotkania z Nim na modlitwie. Niech uczy nas zachowywać swoje Prawo całym sercem – nie z lęku przed karą, ale z miłości do Niego, bo tam, gdzie jest miłość, tam przykazania stają się odpowiedzią, a nie obowiązkiem.

Komentarz do drugiego czytania

Słowo Boże odsłania dziś przed nami tajemnicę, która nie poddaje się logice tego świata. Apostoł Paweł mówi jasno: nie głosimy mądrości przemijającej, mądrości władców ani potęg, które dziś są, a jutro znikają. Głosimy mądrość Boga – cichą, ukrytą, a jednocześnie potężniejszą niż wszystko, co ludzkie. Ta mądrość nie objawia się w sile ani w dominacji, lecz w krzyżu Chrystusa. Świat uznał Go za przegranego, a tymczasem właśnie w Nim objawiła się chwała Boga. Gdyby władcy tego świata poznali tę mądrość, nie ukrzyżowaliby Pana chwały, ale Bóg dopuścił to, co dla ludzi było porażką, aby objawić zwycięstwo miłości.
„Ani oko nie widziało ani ucho nie słyszało” – bo Boże dary nie są owocem ludzkich kalkulacji. Nie da się ich zdobyć sprytem ani zasłużyć własną siłą. One są przygotowane dla tych, którzy miłują Boga, dla tych, którzy ufają bardziej Jego słowu niż własnym sądom, dla tych, którzy wybierają wierność, nawet gdy kosztuje.
I oto pojawia się Duch Święty – Ten, który przenika głębokości Boga i jednocześnie zagląda w głębię ludzkiego serca. To On pozwala nam zrozumieć to, czego nie pojmie sam rozum. To On uzdalnia nas do wyboru życia, dobra i prawdy, o których słyszeliśmy wcześniej. Bez Ducha Boża mądrość pozostaje niezrozumiała; z Duchem staje się drogą, którą można iść.
Dzisiejsze słowo zaprasza nas, byśmy przestali mierzyć Boga miarą świata i pozwolili się prowadzić Duchowi, który uczy nas innej logiki: logiki miłości, ofiary i zaufania, bo tylko ta mądrość prowadzi do życia, które nie przemija.

Komentarz do Ewangelii

Jezus nie przyszedł, aby znieść Prawo, ale by odsłonić jego najgłębszy sens. Nie zatrzymuje się więc na zewnętrznych przepisach – prowadzi nas do serca, bo właśnie tam zaczyna się prawdziwe dobro albo prawdziwe zło. Prawo Boga nie jest ciężarem, lecz drogą życia, która uczy kochać naprawdę.
Jezus pokazuje, że można „nie zabijać”, a jednocześnie ranić słowem, pogardą, gniewem. Można „nie cudzołożyć”, a pozwalać, by serce było zniewolone pożądaniem. Można składać przysięgi, a żyć w nieprawdzie. On demaskuje religijność pozorną – taką, która spełnia minimum, ale nie przemienia wnętrza, dlatego mówi o sprawiedliwości większej niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów. To sprawiedliwość, która rodzi się z relacji z Bogiem, a nie z samego przestrzegania reguł. To serce pojednane, zdolne do przebaczenia, gotowe przerwać modlitwę, by najpierw naprawić relację z bratem, bo Bóg nie przyjmuje darów z rąk pełnych niezgody.
Mocne obrazy: wyłupanie oka, odcięcie ręki – nie są wezwaniem do okaleczania się, lecz do radykalnej decyzji. Jezus mówi: nie flirtuj ze złem, nie usprawiedliwiaj grzechu, nie odkładaj nawrócenia na później. Jeśli coś oddala cię od Boga, miej odwagę to odrzucić, nawet jeśli boli. Na końcu Jezus wzywa do prostoty i prawdy: „tak – tak, nie – nie”. Człowiek, który żyje w świetle Boga, nie potrzebuje masek ani pustych deklaracji. Jego życie samo staje się świadectwem.
Ta Ewangelia jest zaproszeniem do głębokiego nawrócenia serca. Nie do lęku, ale do wolności, bo tam, gdzie serce należy do Boga, Prawo przestaje być ciężarem, a staje się drogą miłości prowadzącą do królestwa niebieskiego.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę Marię Potrzebowską CSC


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

16 lutego 2026

Poniedziałek

Poniedziałek VI tydzień zwykły

Czytania

(Jk 1, 1-11)
Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w diasporze. Za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach. Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

(Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76)
REFREN: Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Błądziłem, zanim przyszło utrapienie,
teraz jednak strzegę Twego słowa.
Dobry jesteś i dobrze czynisz,
naucz mnie ustaw swoich.

Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś,
bym się nauczył Twoich ustaw.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
niż tysiące sztuk złota i srebra.

Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki,
że dotknąłeś mnie słusznie.
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.

Aklamacja (J 14, 6)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

(Mk 8, 11-13)
Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: "Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu". A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Rozważania do czytań

Oremus

Człowiek niestały, domagający się ciągle nowych znaków i potwierdzeń autentyczności objawienia Bożego, nie pojmie, czym naprawdę jest wiara. Podobny jest do bogatego, który niepokoi się o własne dobra i szuka dla nich coraz to nowych zabezpieczeń. Wiara zaś jest uznaniem własnego ubóstwa duchowego i gotowością do przyjęcia Boga w Jego słowie, nie takim słowie, jakiego byśmy oczekiwali, ale takim, jakie Bóg do nas kieruje.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 69


Do góry

Patroni dnia:

Święty Daniel, męczennik
nie znamy daty narodzin św. Daniela. Z potrzeby serca z Eliaszem, Izaakiem, Jeremiaszem i Samuelem towarzyszył chrześcijanom, skazanym za wyznawanie wiary na przymusowe roboty w kamieniołomach Cylicji. Gdy wracali stamtąd, zatrzymano ich i u bram Cezarei poddano przesłuchaniom. Jako swoje imiona podali imiona starotestamentowych proroków, a jako miejsce zamieszkania - Jeruzalem niebieskie. W ten sposób chcieli podkreślić, że są nowym Izraelem, narodem wybranym. Gdy poddano ich torturom, aby wydobyć kolejne informacje, odmówili zeznań. Po bezskutecznych namowach, aby wyparli się wiary w Chrystusa, na rozkaz namiestnika Cezarei Palestyńskiej, Firmiliana, zostali ścięci 16 lutego 309 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Święty Jakub prowadzi nas na drogę dojrzałej wiary – wiary, która nie zatrzymuje się na słowach, ale dojrzewa w doświadczeniu. Paradoks Ewangelii objawia się tu jasno: to, co po ludzku trudne, w Bożym planie staje się miejscem wzrostu. Próby nie są znakiem opuszczenia przez Boga, lecz przestrzenią, w której wiara zostaje oczyszczona i umocniona. Bóg nie obiecuje życia wolnego od doświadczeń, ale obiecuje sens, który się w nich rodzi.
Wytrwałość, o której mówi Apostoł, nie jest biernym znoszeniem cierpienia. Jest aktywnym trwaniem przy Bogu, nawet wtedy, gdy serce nie rozumie. To właśnie taka postawa prowadzi do wewnętrznej pełni – do wiary nienagannej, niechwiejącej się pod wpływem okoliczności. Chrześcijanin dojrzewa wtedy, gdy zamiast uciekać od krzyża, uczy się nieść go z nadzieją.
Jakub przypomina, że źródłem tej mądrości nie jest świat ani ludzkie kalkulacje, lecz sam Bóg. Mądrość Boża jest darem dla tych, którzy proszą z ufnością. Wiara rozdarta wątpliwościami, szukająca zabezpieczeń poza Bogiem, staje się niestała i bezowocna, natomiast serce, które całkowicie zawierza Panu, zostaje napełnione światłem potrzebnym do rozeznawania drogi.
Apostoł burzy także fałszywe poczucie bezpieczeństwa oparte na bogactwie i pozycji. Ubogi i bogaty stają przed Bogiem na tej samej płaszczyźnie – liczy się nie to, co przemijające, lecz to, co zakorzenione w Nim. Świat mija jak kwiat polny, ale ten, kto opiera życie na Bogu trwa.
To wezwanie do nawrócenia serca: abyśmy nie szukali stabilności w tym, co nietrwałe, lecz w wierności Bogu, bo tylko On jest mądrością, która nie przemija i jedyną drogą prowadzącą do prawdziwego życia.

Komentarz do psalmu

Słowo Boże odsłania dziś przed nami jedną z najtrudniejszych, a zarazem najpiękniejszych prawd życia duchowego: droga do dojrzałości wiary prowadzi przez doświadczenie. Święty Jakub nie obiecuje łatwego chrześcijaństwa. Mówi wprost: próby przyjdą, ale nie po to, by nas złamać, tylko po to, by nas ukształtować.
Człowiek często ucieka przed cierpieniem, buntuje się wobec trudnych wydarzeń. Tymczasem słowo mówi: „Za pełną radość poczytujcie to sobie, gdy spadają na was doświadczenia”. Nie dlatego, że są one dobre same w sobie, lecz dlatego, że Bóg potrafi z nich wyprowadzić dobro, którego wcześniej nie widzieliśmy. Próba oczyszcza wiarę z iluzji, z powierzchowności, z opierania się na sobie. Rodzi wytrwałość, a wytrwałość prowadzi do dojrzałości serca.
Psalmista idzie jeszcze dalej: przyznaje, że dopiero utrapienie nauczyło go wierności. „Błądziłem, zanim przyszło utrapienie” – to szczere wyznanie człowieka, który odkrył, że Boże prawo nie jest ciężarem, lecz drogą życia. Poniżenie, które dopuszcza Bóg, nie ma na celu upokorzenia człowieka, ale otwarcie jego oczu. Dopiero wtedy słowo staje się cenniejsze niż złoto i srebro.
Jakub przypomina także, że w chwilach próby nie zostajemy sami. Jeśli brakuje nam mądrości – mamy prosić. Psalmista potwierdza, że Bóg daje chętnie, bez wypominania, bez wyrzutów. Jedno jednak jest konieczne: wiara, która nie chwieje się przy pierwszym podmuchu lęku. Człowiek rozdwojony, żyjący raz dla Boga, raz dla świata, nie potrafi przyjąć daru łaski, bo sam nie wie, komu ufa.
Bóg jest dobry i dobrze czyni – nawet wtedy, gdy Jego drogi są dla nas niezrozumiałe. Kto pozwoli się poprowadzić przez doświadczenie, ten odkryje, że Bóg był bliżej, niż się wydawało. To nie bogactwo, nie siła, nie sukces są miarą życia – ale serce uformowane przez słowo. A to słowo, raz przyjęte w próbie, pozostaje na zawsze.

Komentarz do Ewangelii

Faryzeusze przychodzą do Jezusa, domagając się znaku. Chcą potwierdzenia Jego władzy i boskości na swoich warunkach. Jezus jednak westchnął – nie z powodu zmęczenia, ale ze smutku. Smutku, że ludzie wciąż szukają dowodów, zamiast otworzyć serce na to, co już mają je przed oczami.
Jezus mówi: „Żaden znak nie będzie dany temu plemieniu”. To nie odrzucenie, lecz zaproszenie do wiary. Znak, którego szukamy, często jest tu i teraz – w Jego nauce, w miłości bliźniego, w codziennych cudach, które ignorujemy, bo wydają się „zbyt zwyczajne”.
Czy nie jesteśmy czasem jak faryzeusze? Chcemy spektakularnych znaków, dowodów, pewności, a przeoczamy obecność Boga w prostych, codziennych gestach: w uśmiechu, w pomocy, w słowie otuchy. Jezus odpływa na drugą stronę – ale Jego zaproszenie pozostaje: uwierz w to, co już jest i pozwól, by Twoje serce się otworzyło.
Dziś Bóg pyta nas: „Czy uwierzysz bez spektakularnego znaku? Czy dostrzeżesz Mnie w tym, co proste, a jednak cudowne?”

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę Marię Potrzebowską CSC


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


17 lutego 2026

Wtorek

Wtorek VI tydzień zwykły

Czytania

(Jk 1, 12-18)
Błogosławiony mąż, który oprze się pokusie: gdy zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi: «Bóg mnie kusi». Bóg bowiem ani nie podlega pokusie do zła, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani! Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

(Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 18-19)
REFREN: Błogosławiony, kogo Ty pouczasz

Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie,
i pouczasz swoim prawem,
aby mu dać wytchnienie
w dniach nieszczęśliwych.

Pan nie odpycha swojego ludu
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości,
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

A kiedy myślę: "Moja noga się chwieje",
wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie.
Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje,
Twoja pociecha orzeźwia mą duszę.

Aklamacja (J 14, 23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

(Mk 8, 14-21)
Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!" A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: "Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?" Odpowiedzieli Mu: "Dwanaście". "A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?" Odpowiedzieli: "Siedem". I rzekł im: "Jeszcze nie rozumiecie?"

Rozważania do czytań

o. Marcin Ciechanowski OSPPE

Ewangelia opisuje scenę, w której Jezus ostrzega uczniów przed kwasem faryzeuszów i Heroda, podczas gdy apostołowie, wykazując się brakiem zrozumienia, martwią się o brak fizycznego chleba. Kwas faryzeuszów oznacza w tym kontekście obłudę, czyli aktorstwo (grec. hypókrisis), oraz redukcję wiary do samych przepisów prawa, natomiast kwas Heroda to niebezpieczne pomieszanie religii z polityką i interesami władzy. Ostrzeżenie to jest kluczowe, ponieważ te negatywne postawy mają moc całkowitego „zakwaszenia”, czyli zdominowania i przemienienia całego życia człowieka.
Reakcja uczniów, którzy skupili się na posiadaniu tylko jednego bochenka chleba, spotkała się z surową diagnozą Mistrza, który zarzucił im „ślepotę i zatwardziałość serca” (grec. porosis). Problem apostołów nie dotyczył ich sprawności intelektualnej, lecz braku właściwej relacji miłości z Jezusem; źródłem ich niewiedzy i lęku była bowiem ślepota serca, która sprawiała, że mając oczy, nie widzieli, a mając uszy, nie słyszeli. Choć uczniowie potrafili precyzyjnie wyliczyć fakty dotyczące wcześniejszych cudów rozmnożenia chleba, ta wiedza nie generowała w nich ufności, co dowodzi, że samo bycie świadkiem znaków nie czyni nikogo automatycznie wierzącym.
Jezus uświadamia swoim uczniom, że wiara jest relacją osobową i spotkaniem, a nie jedynie teoretyczną akceptacją faktów czy światopoglądem. Dopiero komunia z Panem i patrzenie na rzeczywistość „oczyma serca” pozwalają na właściwe rozeznanie czasu i odnalezienie pokoju w samym środku życiowych burz. Całe wydarzenie w łodzi stanowi więc dla uczniów (i czytelnika) wezwanie do radykalnej nowości i nawrócenia, czyli całkowitej zmiany myślenia, która polega na pełnym zawierzeniu Słowu Chrystusa.
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Do góry

Patroni dnia:

Siedmiu Świętych Założycieli Zakonu Serwitów NMP
Do grona czczonych dziś Założycieli należeli: Aleksy Falconieri, Bartłomiej Amidei, Benedykt Antella, Buonfiglio Monaldi, Gerardino Sostegni, Hugo Lippi-Uguccioni oraz Jan Buonagiunta Monetti.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Życie każdego z nas jest pełne prób i pokus. Św. Jakub przypomina: „Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia”. To obietnica, która daje nadzieję – każdy trud i każda walka z własnymi słabościami mają sens, jeśli zaufamy Bogu i pozostaniemy wierni Jego nauce.
Często łatwo jest szukać winy poza sobą, tłumacząc swoje upadki zewnętrznymi okolicznościami. Ten tekst ostrzega: „Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi”. Pokusy rodzą się w nas, z naszej pożądliwości, a jeśli im ulegniemy, prowadzą do grzechu i śmierci duchowej.
Jednocześnie Jakub przypomina, że wszystko, co dobre, pochodzi od Boga – naszego Ojca, który nie zmienia się i nie zawodzi. „Każde dobro, jakie otrzymujemy i wszelki dar doskonały zstępują z góry”. To zachęta, by w codziennym życiu dostrzegać Boże dary, pielęgnować je i pozwolić, by kształtowały nasze serca.
Dziś Bóg pyta nas o zaufanie: czy w chwilach pokus i trudności potrafimy wytrwać, wiedząc, że nasze życie jest w Jego rękach? Każdy trud, każda próba, jeśli pozostaniemy wierni, staje się krokiem ku pełni życia – ku wieńcowi obiecanemu tym, którzy Go miłują.

Komentarz do psalmu

Psalmista nazywa błogosławionym tego, kogo Pan wychowuje i poucza swoim prawem. To słowa, które niosą głęboką nadzieję: Bóg nie jest dalekim sędzią, lecz Ojcem, który prowadzi, koryguje i podtrzymuje. Nawet trudne doświadczenia mogą stać się miejscem Jego działania – nie po to, by nas złamać, ale by dać nam wytchnienie w dniach nieszczęśliwych.
Życie często chwieje się pod ciężarem lęku, niepewności i bólu. Każdy z nas zna momenty, gdy serce pełne jest niepokoju, a przyszłość wydaje się niejasna. Właśnie tam Bóg objawia swoją bliskość: „Pan bowiem nie odpycha swego ludu i nie porzuca swojego dziedzictwa”. To obietnica dla każdego, kto czuje się słaby, zagubiony lub zniechęcony.
Psalm mówi dalej: „A kiedy myślę: ‘Moja noga się chwieje’, wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie”. Boża łaska nie usuwa więc wszystkich trudności, ale daje siłę, by przez nie przejść. Tam, gdzie człowiek już nie daje rady, Bóg staje się oparciem. Jego pociecha nie jest pustym słowem – orzeźwia duszę i przywraca nadzieję.
Ten psalm jest zaproszeniem, by zaufać Bogu na nowo. Nie musisz być silny, doskonały ani pewny siebie. Wystarczy otworzyć serce i pozwolić Mu działać. On jest wierny, niezmienny i bliski – nawet wtedy, gdy wszystko inne się chwieje. Jeśli dziś Twoje serce pełne jest niepokoju, pozwól, by Boża pociecha stała się Twoją siłą.

Komentarz do Ewangelii

Uczniowie są z Jezusem w łodzi, a mimo to ich serca wypełnia lęk. Mają przy sobie tylko jeden chleb, ale cała ich uwaga skupia się na tym braku, na tym, czego nie mają. Jezus natomiast kieruje ich myśl w zupełnie inną stronę: ostrzega przed „kwasem faryzeuszów i Heroda” – przed niewiarą, obłudą i myśleniem czysto po ludzku, które zamyka serce na działanie Boga.
To zderzenie jest bardzo aktualne. My także często rozprawiamy o swoich brakach: o tym, czego nam nie starcza, co się nie udało, czego się boimy. A Jezus pyta: „Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba?” Innymi słowy: dlaczego zapominacie, Kim Ja jestem? I przypomina uczniom cud rozmnożenia chleba – nie po to, by ich zawstydzić, ale by obudzić pamięć wiary. „Nie pamiętacie?” – to pytanie dotyka serca. Ile razy Bóg już nas podniósł, ocalił, przeprowadził przez trudne chwile? Ile razy okazał się wierny, gdy wydawało się, że nic już nie da się zrobić?
„Kwas” przed którym ostrzega Jezus, to sposób myślenia, który liczy tylko to, co widać i da się policzyć. Tymczasem wiara zaczyna się tam, gdzie człowiek ufa Bogu bardziej niż swoim kalkulacjom. Uczniowie mają jeden chleb, ale z nimi jest Ten, który jest Chlebem Życia.
To słowo jest zaproszeniem do nawrócenia myślenia, aby przestać patrzeć tylko na braki, a zacząć widzieć obecność Jezusa, aby pozwolić Mu otworzyć oczy i uszy serca. Bo tam, gdzie On jest, nigdy nie brakuje tego, co naprawdę potrzebne do życia.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę Marię Potrzebowską CSC


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


18 lutego 2026

Środa

Środa Popielcowa

Czytania

(Jl 2, 12-18)
Tak mówi Pan: "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament». Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego! On bowiem jest litościwy, miłosierny, nieskory do gniewu i bogaty w łaskę, a lituje się nad niedolą. Kto wie? Może znów się zlituje i pozostawi po sobie błogosławieństwo plonów na ofiarę pokarmową i płynną dla Pana, Boga waszego. Na Syjonie dmijcie w róg, zarządźcie święty post, ogłoście uroczyste zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i niemowlęta! Niech wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty, a oblubienica ze swego pokoju! Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pańscy! Niech mówią: "Zlituj się, Panie, nad ludem Twoim, nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie, aby poganie nie zapanowali nad nami. Czemuż mówić mają między narodami: Gdzież jest ich Bóg?" A Pan zapłonął zazdrosną miłością ku swojej ziemi i zmiłował się nad swoim ludem.

(Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 12-13. 14 i 17)
REFREN: Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

(2 Kor 5, 20 – 6, 3)
Bracia: W imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. Współdziałając zaś z Nim, napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: "W czasie pomyślnym wysłuchałem cię, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą". Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia.

Aklamacja (Ps 95 (94), 8a. 7d)
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

(Mt 6, 1-6. 16-18)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Odpowiedni sposób bycia dobrym i pobożnym
Nie należy pokazywać ludziom, że jest się pobożnym i dobroczynnym. O naszej modlitwie powinien wiedzieć tylko Bóg. O naszej dobroczynności powinni wiedzieć co najwyżej adresaci tej pomocy. To wystarczy. Modlitwa powinna bowiem służyć tylko do przemiany serca, a nie do budowania pozytywnego wizerunku siebie u innych. Przemianę serca widać zaś tylko w bezinteresownej pomocy innym. A kiedy pomagamy dla jakiegoś celu, na przykład dla budowania pozytywnego wizerunku siebie, wówczas nasza pomoc przestaje być bezinteresowna i przemiana serca „bierze w łeb”.
Nie wystarczy dużo się modlić, pościć i pomagać ludziom. Jeszcze trzeba to robić w odpowiedni sposób.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Teotoniusz, zakonnik
urodził się ok. 1080 r. w Ganfei w Hiszpanii. Był siostrzeńcem biskupa Kresconiusza z Coimbry w Portugalii. Tam też zdobył wykształcenie i został archiprezbiterem Viseu. Okazał się być zdolnym kaznodzieją, wiodącym życie święte i surowe. Porzucił godność archiprezbitera, aby móc udać się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Po powrocie na nowo podjął pracę w Viseu. W każdy piątek Teotoniusz miał zwyczaj odprawiać uroczystą Mszę w intencji dusz cierpiących w czyśćcu. Po Mszy odbywała się procesja na cmentarz, w której brało udział bardzo wielu mieszkańców; zbierane w tym czasie jałmużny Teotoniusz przeznaczał na pomoc ubogim. Po powrocie z powtórnej pielgrzymki do Ziemi Świętej przyłączył się do Tellusa, który w Coimbrze ufundował nowy klasztor augustianów. Teotoniusz został jego przeorem. Orędownictwu Teotoniusza król przypisywał zwycięstwo nad wrogami i powrót do zdrowia; w ramach wdzięczności zgodził się na prośbę Teotoniusza i uwolnił wszystkich uwięzionych przez siebie chrześcijan mozarabskich. Teotoniusz zmarł w 1166 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Pan Bóg wzywa nas do głębokiego nawrócenia: „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!”. To wezwanie przypomina, że prawdziwa przemiana nie polega na zewnętrznych gestach, ale na szczerym otwarciu serca na Boga. Nie chodzi o rytuały czy pozory, ale o autentyczną relację z Bogiem, pełną pokuty i skruchy.
Bóg jest łaskawy, miłosierny i nieskory do gniewu. On patrzy na nasze serca, nie na szaty czy ceremonie i pragnie przebaczyć: „Kto wie? Może znów pożałuje i pozostawi po sobie błogosławieństwo…”. Środa Popielcowa przypomina, że post, modlitwa i wspólna pokuta mają moc odnowienia życia i przynoszą błogosławieństwo zarówno nam, jak i całej wspólnocie.
Wezwanie do nawrócenia obejmuje wszystkich: starców, dzieci, a nawet najmłodszych. Bóg zaprasza nas do wspólnej przemiany: „Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność… Niech wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty, a oblubienica ze swego pokoju!”. To zaproszenie, by każdy w rodzinie i wspólnocie uczestniczył w duchowej odnowie i otwarciu serca na Pana.
Bóg nie odrzuca swojego ludu i nie porzuca dziedzictwa. Nawet gdy wydaje się, że świat zapomina o Nim, Jego miłość jest silna i pełna współczucia: „I Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi, i zmiłował się nad swoim ludem.” Środa Popielcowa przypomina, że Bóg zawsze czeka na nasze nawrócenie, aby okazać swoje miłosierdzie i obdarzyć nas błogosławieństwem życia.

Komentarz do psalmu

Dawid staje tu przed Bogiem w prawdzie o sobie: „Uznaję bowiem nieprawość swoją, a grzech mój jest zawsze przede mną”. To postawa, do której jesteśmy zaproszeni w Środę Popielcową – nie ucieczka od winy, nie usprawiedliwianie się, ale szczere uznanie własnej słabości. Tylko serce, które potrafi stanąć w prawdzie, może doświadczyć przebaczenia i uzdrowienia.
Wołanie: „Zmiłuj się nade mną, Boże” jest modlitwą człowieka, który wie, że sam nie jest w stanie się oczyścić. Pokuta nie polega jedynie na żalu za grzechy, ale na oddaniu Bogu tego, co w nas poranione i grzeszne. To On obmywa, oczyszcza i odnawia – nie według naszej zasługi, ale według swojej łaskawości i miłosierdzia.
Dawid nie zatrzymuje się na winie, lecz prosi: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha”. Nawrócenie to pozwolenie Bogu, aby na nowo nas stworzył – aby przemieniał nasze myślenie, pragnienia i decyzje. To zaproszenie, by nie bać się oddać Mu całego życia, nawet tego, czego sami się wstydzimy.
Modlitwa ta kończy się nadzieją: „Przywróć mi radość z Twojego zbawienia”. Bóg nie chce nas zatrzymać w poczuciu winy, lecz poprowadzić ku radości zbawienia. Oczyszczone serce staje się zdolne do uwielbienia: „Panie, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę”. Środa Popielcowa jest początkiem drogi ku odnowionemu życiu. Wejdźmy na tę drogę już dziś.

Komentarz do drugiego czytania

Środa Popielcowa przypomina nam, że Bóg daje nam czas i przestrzeń do przemiany: „Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia”. To wezwanie do natychmiastowego zwrócenia się ku Niemu – nieodkładania na później naszej decyzji o nawróceniu.
Poprzez Chrystusa Bóg sam pojednał świat ze sobą: „On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą”. Nasze grzechy mogą zostać oczyszczone tylko dzięki Jego łasce, dlatego modlitwa i post w Środę Popielcową stają się nie tylko symbolem skruchy, ale rzeczywistym współdziałaniem z Bożą łaską.
Święty Paweł wzywa nas, abyśmy przyjęli łaskę Bożą i nie korzystali z niej na próżno: „Współpracując zaś z Nim napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej”. To czas działania, czas otwartego serca i gotowości do zmiany swojego życia – czas, który Bóg nam ofiarowuje jako dar po raz kolejny w naszym życiu.
To wezwanie do pojednania jest pełne nadziei: Bóg czeka, aby przywrócić nas do pełnej jedności ze sobą i obdarzyć sprawiedliwością oraz pokojem. Środa Popielcowa nie jest tylko dniem refleksji nad grzechem, ale dniem, w którym możemy doświadczać Bożej bliskości i zbawienia. Wyruszmy w drogę naszego osobistego nawrócenia.

Komentarz do Ewangelii

Jezus przypomina, że prawdziwa pobożność nie polega na pokazaniu jej przed innymi: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli”. Środa Popielcowa nie jest dniem, w którym mamy popisywać się swoim postem czy modlitwą – chodzi o szczere, ukryte przed oczami świata spotkanie z Bogiem. Chodzi o modlitwę osobistą pielęgnowaną w zaciszu naszych serc.
Modlitwa, jałmużna i post mają moc tylko wtedy, gdy wypływają z autentycznego serca. Jezus uczy: „Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu”. To zaproszenie, by nasze praktyki religijne były aktem miłości i pokory, a nie sposobem zdobywania pochwał czy uznania ludzi.
Środa Popielcowa staje się więc dniem wewnętrznej przemiany. To czas, aby sprawdzić swoje motywacje i otworzyć serce na Boże spojrzenie. Modlitwa, post i jałmużna stają się wtedy prawdziwym znakiem nawrócenia, które prowadzi do bliskości Boga.
Obietnica Jezusa jest jasna: „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”. Bóg nagradza autentyczną pobożność, nawet jeśli nikt jej nie dostrzega. Środa Popielcowa przypomina, że nasze działania w ukryciu – modlitwa, post, jałmużna – stają się źródłem prawdziwego błogosławieństwa i spotkania z Bożą miłością, choć może na efekty poczekamy aż do dnia, kiedy znajdziemy się w niebie.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę Marię Potrzebowską CSC


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


19 lutego 2026

Czwartek

Czwartek po Popielcu

Czytania

(Pwt 30, 15-20)
Mojżesz powiedział do ludu: "Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, zachowywać Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon cudzym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi".

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6)
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

Aklamacja (Mt 4, 17)
Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest królestwo niebieskie.

(Łk 9, 22-25)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie". Potem mówił do wszystkich: "Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?"

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Nie marnujmy cierpienia!
Każdy z nas musi „wiele” wycierpieć. Owo „wiele” dla każdego oznacza coś innego – jakąś inną miarę cierpienia. Ale zawsze jest to wiele. Dlaczego? Czyżby za karę? Albo dlatego, że Bogu coś się nie udało przy stworzeniu świata? Nie! Cierpienie jest potrzebne, abyśmy dojrzali do pełni człowieczeństwa, a tym samym do życia w Niebie. Cierpienie jest więc jakby elementem procesu stworzenia nas. Każde cierpienie, z natury, jest „bólem rodzenia” – towarzyszy rodzeniu się w nas nowego życia, które jest życiem pełnym. Jeśli nie bierzemy co dnia swego krzyża, czyli odrzucamy cierpienie za wszelką cenę, wówczas je marnujemy. Szkoda marnować cierpienie, skoro i tak nas nie ominie.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Konrad z Piacenzy, pustelnik
urodził się około roku 1290 w zamożnej, włoskiej rodzinie. W roku 1313 w czasie polowania rozpalił ognisko dla wypłoszenia zwierzyny i wywołał pożar. Nie zdawał sobie sprawy, jaką klęskę żywiołową wywoła tym czynem. Namiestnik Piacenzy, Galeazzo Visconti, skazał na śmierć przypadkowo przyłapanego w lesie człowieka, podejrzanego o umyślny pożar lasu. Gdy Konrad się o tym dowiedział, natychmiast zgłosił się do namiestnika i wyznał swoją winę. Wynagrodził też pieniężnie wyrządzoną miastu szkodę. Oddał na ten cel cały swój majątek. Wydarzenie to stało się przełomem religijnym w życiu jego i małżonki, która wstąpiła do klasztoru klarysek w Piacenzy. Konrad natomiast zaczął prowadzić żywot wędrownego ascety. Wstąpił w 1315 r. do III zakonu św. Franciszka. Jako pielgrzym pokutny nawiedził wiele sanktuariów Italii. Osiadł w 1343 r. jako pustelnik w dolinie Noto koło Syrakuz na Sycylii, gdzie wiódł życie pełne wyrzeczenia. Miał dar prorokowania. Zmarł 19 lutego 1351 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Mojżesz staje przed ludem i mówi słowa, które brzmią z niezwykłą aktualnością: „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście”. Bóg więc nie zmusza, nie narzuca się, ale daje wybór. Każdego dnia stajemy wobec decyzji, które prowadzą albo ku życiu, albo ku duchowej śmierci.
Życie, o którym mówi Mojżesz, nie jest tylko biologicznym trwaniem. To życie w bliskości z Bogiem, w słuchaniu Jego głosu i chodzeniu Jego drogami. „Miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego – bo tu jest twoje życie”. Prawdziwe szczęście rodzi się z relacji, z wierności i zaufania Temu, który jest źródłem życia.
Jednocześnie Bóg uczciwie ostrzega: odwrócenie serca, fałszywe bożki i życie bez Boga prowadzą do pustki i zagubienia nie dlatego, że Bóg karze, ale dlatego, że oddalenie od Niego oznacza odejście od źródła życia. Ten dzień Wielkiego Postu staje się więc zaproszeniem do decyzji – nie ogólnej, ale bardzo konkretnej: kogo i co wybieram w mojej codzienności? Komu oddaję swoje serce, czas i zaufanie?
Bóg kończy to wezwanie słowami pełnymi miłości: „Wybierajcie więc życie”. To nie nakaz, lecz zaproszenie. Wybór życia zaczyna się dziś – w jednym akcie wiary, w jednej decyzji serca, w jednym kroku ku Bogu.

Komentarz do psalmu

Psalmista ukazuje nam kontrast między tym, kto szuka Boga, a tym, kto podąża własnymi drogami: „Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych…, lecz w prawie Pańskim upodobał sobie i rozmyśla nad nim dniem i nocą”. Prawdziwe szczęście rodzi się z bliskości z Bogiem i z oddania Mu swojego życia.>
Obraz drzewa zasadzonego nad płynącą wodą przypomina, że człowiek, który żyje zgodnie z Bożym prawem, czerpie siłę z trwałego źródła. Takie życie przynosi owoc w swoim czasie, liście nie więdną, a wszystko, czego się podejmuje, ma sens. To życie pełne nadziei, stabilności i prawdziwej radości.>
Z drugiej strony ci, którzy wybierają grzech, są jak plewa rozwiewana przez wiatr – chwiejni, nietrwali i skazani na zagubienie. „Znana jest Panu droga sprawiedliwych, a droga występnych zaginie”. Bóg widzi nasze wybory i wypełnia obietnice wobec tych, którzy Mu ufają.>
Dziś jest kolejny dzień, aby przyjrzeć się własnym wyborom: czy moje serce jest jak drzewo nad wodą – mocne, zakorzenione w Bogu, czy jak plewa, którą niesie każdy podmuch życia? Wielki Post zaprasza do głębokiej refleksji i ugruntowania swojego życia w Bogu.

Komentarz do Ewangelii

Jezus jasno pokazuje, że droga pójścia za Nim nie jest łatwa: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć… będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Nasze życie chrześcijańskie wzywa do odwagi, wytrwałości i gotowości na trudności, które mogą pojawić się w codzienności.
Pan wzywa nas także do osobistego nawrócenia: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. To zaproszenie do rezygnacji z egoizmu i przywiązania do własnych wygód, by żyć zgodnie z Bożą wolą.
Jezus stawia przed nami prawdziwy wybór wartości: „Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”. Wzywa więc, by nie szukać krótkotrwałych korzyści i przyjemności świata kosztem duszy. Prawdziwe życie i szczęście rodzą się w zaufaniu Bogu, w oddaniu się Jego planowi i w codziennym naśladowaniu Chrystusa.
Dziś Wielki Post zachęca nas do refleksji: jak bardzo jestem gotów iść za Jezusem, brać codzienny „krzyż” swojego życia i zaufać, że w oddaniu się Bogu odnajdę prawdziwe życie?

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę Marię Potrzebowską CSC


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


20 lutego 2026

Piątek

Piątek po Popielcu

Czytania

(Iz 58, 1-9a)
Tak mówi Pan Bóg: "Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie porzuca prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: „Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Ty tego nie uznałeś?” Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich swoich robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród niegodziwego walenia pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej postem, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!”

(Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 18-19)
REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Aklamacja (Am 5, 14)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

(Mt 9, 14-15)
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: "Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?" Jezus im rzekł: "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Najlepszy post
Post, rozumiany tradycyjnie, czyli jako powstrzymanie się od jakiś przyjemności, na przykład od jedzenia, jest czymś pożytecznym. Istnieje jednak post, który jest jeszcze pożyteczniejszy. Tym postem jest tak zwane „strapienie duchowe”. Cechuje się ono brakiem poczucia Bożej obecności i wyraźną niechęcią do czynienia jakiegokolwiek dobra, zwłaszcza takiego, które dużo kosztuje. To właśnie taki post, jeśli jest właściwie przeżywany, czyli bez ulegania zniechęceniu w wierze, nadziei i miłości, jest dobrą drogą do doskonałości.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Zenobiusz, prezbiter i męczennik
nie znamy daty narodzin św. Zenobiusza. Według relacji Euzebiusza z Cezarei „Zenobiusz, najlepszy z lekarzy, śmierć poniósł wśród strasznych męczarni, zadawanych mu w boki". Stało się to około 310 roku. Według tej relacji św. Zenobiusz miał ponieść śmierć męczeńską wraz ze swoim biskupem w Antiochii Syryjskiej

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorok Izajasz przekazuje nam słowa Boga, które nie pozwalają pozostać obojętnym: „Krzycz na całe gardło, nie przestawaj!”. To wezwanie do przebudzenia sumienia. Bóg widzi religijność swojego ludu, ale jednocześnie demaskuje jej pozorność. Lud pości, modli się, szuka Boga – a jednak jego serce pozostaje daleko. Stawia więc bardzo konkretne pytanie: „Czyż to jest post, jaki Ja uznaję?”. Post, który ogranicza się do zewnętrznych gestów, a nie prowadzi do przemiany serca i relacji z drugim człowiekiem, nie ma mocy. Jeśli obok naszej modlitwy istnieje krzywda, niesprawiedliwość, pogarda czy obojętność – post traci swój sens.
Pan objawia, jaki post jest Mu miły: „rozerwać kajdany zła, wypuścić wolno uciśnionych, dzielić swój chleb z głodnym”. To post, który wyraża się w miłości, miłosierdziu i konkretnej trosce o drugiego człowieka. Prawdziwa pokuta nie zamyka nas na sobie, ale otwiera na potrzeby innych.
Bóg składa też obietnicę: „Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza”. Gdy nasze nawrócenie staje się czynem, a nie tylko słowem, wtedy doświadczamy Bożej bliskości. „Zawołasz, a Pan odpowie: Oto jestem!”. Ten wielkopostny dzień zaprasza do pytania: czy mój post prowadzi mnie do miłości, czy tylko do poczucia religijnego obowiązku? A przecież Bóg pragnie serca, które przemienia świat wokół siebie.

Komentarz do psalmu

Psalmista staje przed Bogiem bez masek i usprawiedliwień: „Uznaję bowiem nieprawość swoją, a grzech mój jest zawsze przede mną”. To postawa prawdziwej pokuty – nie ukrywanie winy, lecz odważne uznanie prawdy o sobie. Wielki Post prowadzi nas właśnie do takiego spotkania z Bogiem: w prawdzie i pokorze.
Autor psalmu przypomina, że Bóg nie oczekuje jedynie zewnętrznych ofiar: „Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz… Boże, moją ofiarą jest duch skruszony”. Najważniejsze nie są gesty, praktyki czy nawet religijne obowiązki, ale serce, które potrafi się uniżyć i otworzyć na Boże miłosierdzie.
Skrucha serca nie jest poniżeniem, ale drogą do wolności. Człowiek, który uznaje swój grzech, przestaje uciekać i zaczyna żyć w świetle prawdy. „Pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz” – to obietnica, która daje nadzieję każdemu, kto wraca do Boga.
Ten wielkopostny dzień zaprasza do pytania: czy moja pokuta jest tylko zewnętrznym znakiem, czy prawdziwym zwrotem serca ku Bogu? Bo Bóg nie odrzuca tego, kto przychodzi do Niego z sercem skruszonym i otwartym na Jego miłość.

Komentarz do Ewangelii

Jezus odpowiada uczniom, którzy zwracają uwagę na praktyki postu: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?” Jego słowa przypominają, że w życiu duchowym istnieje równowaga między radością spotkania z Bogiem a czasem pokuty i umartwienia.
Nie chodzi o to, aby sam rytuał postu stał się celem, lecz o otwarcie serca na obecność Jezusa. Obecność Pana jest źródłem radości, a post, modlitwa i pokuta stają się narzędziami przygotowania, oczyszczenia i wyrażenia tęsknoty za Bogiem, zwłaszcza wtedy, gdy Jego obecność nie jest tak oczywista.
Jezus zapowiada, że: „przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć”. W ten sposób pokazuje Siebie jako Oblubieńca Kościoła, na którego odejście reakcją serca będzie tęsknota za Nim i świadomość, że Kościół, jako Jego Oblubienica potrzebuje Jego łaski, by była czysta i zawsze gotowa na spotkanie z Nim.
Ten wielkopostny dzień przypomina nam, że radość w Bogu i czas postu są ze sobą powiązane, a prawdziwa praktyka pokuty rodzi się z serca świadomego Bożej obecności i rozkochanego Jego miłością jak Oblubienica.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę Marię Potrzebowską CSC


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


21 lutego 2026

Sobota

Sobota po Popielcu

Czytania

(Iz 58, 9b-14)
Tak mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie. Twoi ludzie odbudują prastare zwaliska, wzniesiesz fundamenty pokoleń. I będą cię nazywać naprawiaczem wyłomów, odnowicielem uliczek – na zamieszkanie. Jeśli powściągniesz nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a święty dzień Pana – czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, wtedy znajdziesz rozkosz w Panu. Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca. Albowiem usta Pańskie to wyrzekły".

(Ps 86 (85), 1b-2. 3-4. 5-6)
REFREN: Naucz mnie chodzić drogą Twojej prawdy

Nakłoń swego ucha i wysłuchaj mnie, Panie,
bo biedny jestem i ubogi.
Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny,
zbaw sługę Twego, który ufa Tobie,
Ty jesteś moim Bogiem.

Panie, zmiłuj się nade mną,
bo nieustannie wołam do Ciebie.
Uraduj duszę swego sługi,
ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę.

Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.

Aklamacja (Ez 33, 11)
Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz pragnę, aby się nawrócił i miał życie.

(Łk 5, 27-32)
Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: "Pójdź za Mną!" On zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł. Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a był spory tłum celników oraz innych ludzi, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: "Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?" Lecz Jezus im odpowiedział: "Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia się sprawiedliwych, lecz grzeszników".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Zróbmy Jezusowi przyjęcie
Pan Jezus powiedział do Lewiego „Pójdź za Mną” zanim ten stał się dobrym człowiekiem. Z tego faktu płyną dwa zasadnicze pouczenia. Po pierwsze: nie jest się powołanym do pójścia za Jezusem w nagrodę za dobre zachowanie, czy z powodu jakiś zasług. Po drugie: zasadniczym celem pójścia za Jezusem nie jest zmienianie świata, ale zmienianie siebie.
Każdy z nas „potrzebuje lekarza”, bo jest, w takim czy innym stopniu, grzesznikiem. Dlatego każdy z nas jest wezwany do pójścia za Jezusem, jak Lewi. I do „wielkiego przyjęcia” Jezusa w swoim domu. Zróbmy Mu to przyjęcie jak najszybciej!
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Piotr Damiani, biskup i doktor Kościoła
urodził się w 1007 roku w Rawennie. Wychowywał się u starszego brata Damiana (jego rodzice wcześnie zmarli). Gdy Damian zauważył, że Piotr jest bardzo zdolny oddał go na studia do Rawenny, a następnie do Faenzy i Parmy. Po przyjęciu święceń kapłańskich Piotr został wykładowcą w jednej ze szkół parafialnych. Po jakimś czasie udał się na pustkowie, a potem do klasztoru benedyktynów-eremitów. Został mnichem, a następnie w 1043 r. opatem eremu kamedulskiego w Fonte Avellana. Piotr tał się doradcą wielu klasztorów i kierownikiem duchowym wielu uczniów, którzy garnęli się do niego. Piotr Damiani był przyjacielem kolejnych cesarzy: Ottona III i Henryka IV, doradcą papieży: Klemensa II, Damazego II, Leona IX i Stefana II. Ten ostatni mianował go w 1057 r. biskupem Ostii i kardynałem. W 1067 r. otrzymał pozwolenie na powrót do Fonte Avellana i zrzekł się diecezji Ostii. Jednak nadal w razie konieczności służył papieżowi pomocą. W drodze powrotnej z Monte Cassino zachorował i w nocy z 22 na 23 lutego 1072 r. zmarł niespodziewanie w klasztorze benedyktynów w Faenzy i w ich kościele został pochowany.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Pan Bóg wzywa nas do konkretnych działań miłości i sprawiedliwości: „Jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach”. To zaproszenie, aby nasza wiara nie była tylko słowem, lecz wyrażała się czynem – by dobro i pomoc bliźniemu stawały się świadectwem Bożej obecności w świecie.
Bóg obiecuje przemianę całego życia, jeśli człowiek postępuje zgodnie z Jego wolą: „Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości”. Posłuszeństwo Bożym przykazaniom, prawdziwa miłość i szacunek dla świętości dni i zasad prowadzą do prawdziwej radości i pokoju w sercu.
Wielki Post to czas, aby zatrzymać się i zapytać: czy moje życie jest światłem dla innych, czy może moja wiara pozostaje w cieniu obojętności? Bóg obiecuje, że nasze dobre uczynki i wierność Jego Prawu przyniosą odnowę i pokój – w nas samych i w świecie wokół nas.

Komentarz do psalmu

Psalmista modli się z głębi serca: „Biedny jestem i ubogi”. To nie tylko opis materialnej sytuacji, ale przede wszystkim wyznanie duchowej postawy – świadomość, że bez Boga człowiek jest kruchy i potrzebujący. Wielki Post uczy nas takiej modlitwy: szczerej, prostej, wypowiedzianej z zaufaniem.
Autor psalmu nie opiera się na własnych zasługach, lecz na Bożej dobroci: „Tyś bowiem, Panie, dobry i łaskawy, pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają”. Jeśli tak będziemy przeżywać modlitwę, stanie się ona spotkaniem z Bogiem, który słucha, pochyla się nad człowiekiem i odpowiada na wołanie serca.
W centrum takiej modlitwy jest zaufanie: „Zbaw sługę Twego, który Tobie ufa”. To zaproszenie, aby w codzienności nie polegać wyłącznie na sobie, lecz oddać Bogu swoje lęki, niepokoje i pragnienia. Prawdziwa modlitwa rodzi radość, bo prowadzi do doświadczenia Bożej bliskości: „Rozraduj życie swego sługi”.
Ten wielkopostny dzień zaprasza do pytania: czy potrafię stanąć przed Bogiem w prostocie i zaufaniu, uznając swoją zależność od Niego? Bo Bóg jest dobry i łaskawy dla wszystkich, którzy Go wzywają.

Komentarz do Ewangelii

Jezus wzywa Lewiego słowami prostymi, a jednocześnie radykalnymi: „Pójdź za Mną”. To wezwanie zmienia życie – Lewi zostawia wszystko i idzie za Nim. Wielki Post to czas, w którym i my jesteśmy zaproszeni, aby odpowiedzieć na podobne wezwanie: czy jesteśmy gotowi zostawić swoje przywiązania, wygody i grzech, aby podążać za Chrystusem?
Spotkanie Lewiego z Jezusem prowadzi też do doświadczenia wspólnoty i radości: „Potem Lewi wyprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu”. Nasze nawrócenie nie ma być samotne – Bóg zaprasza nas do relacji i do życia w Jego obecności, która przemienia również relacje z innymi ludźmi.
Faryzeusze nie rozumieją misji Jezusa: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają”. A przecież Jezus przychodzi do grzeszników, aby ich uzdrowić i przywrócić do życia. Wielki Post przypomina, że każdy z nas potrzebuje łaski Bożej, a nawrócenie jest dostępne dla każdego, kto odważy się pójść za Jezusem.
Dziś Bóg pyta: czy jestem gotów odpowiedzieć na Jego wezwanie i pozwolić, by zmienił moje życie? Pójście za Chrystusem prowadzi do prawdziwego nawrócenia, uzdrowienia i radości, którą możemy dzielić z innymi.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę Marię Potrzebowską CSC


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.